--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
A to jest waga pilota, czy masa startowa?
Co do odczuć, to w termice powietrze będzie się zachowywało tak samo
bez względu na to jakim skrzydłem będziesz latał. Możesz jedynie
poprzez skrzydło lepiej lub gorzej być o tym informowany. Nie wiem ile
masz godzin wylatanych, bo Vega 2 słyszałem że należy do skrzydeł
mniej gadatliwych, ale jeśli nie masz komfortu to trzeba zejść klasę
lub dwie niżej i poszukac skrzydła, które będzie pilotowi przekazywać
skrajnie mało informacji. No i oczywiście dobrac odpowiednią wielkość
(obciążenie powierzchni) bo to jest czynnik w największym stopniu
wpływający na "twardośc" skrzydła.
Zbyszek.
>
> wpływający na "twardośc" skrzydła.
>
> Zbyszek.
Dzieki Zbyszku za odp. moja waga to wlasnie te 130 w galotkach, a co do
znizenia klasy skrzydla to jak najbardziej.
> SWING np.ARCUS i MISTRAL
Cześć
Swing MIstral Twin S, 35,8 m na pewno będzie spokojniejszy od 32 metrowej Vegi.
pozdrawiam
Walter
> moja waga to wlasnie te 130 w galotkach, a co do
> znizenia klasy skrzydla to jak najbardziej.
Vega jest skrzydłem, na którym bezpiecznie w termice można latać gdy
się spędza w termice około 60 godzin rocznie.
Co do obciążenia powierzchni to 130 plus około 20 kg szpeju daje 150
kg. Jeśli założymy minimalne obciążenie na poziomie 3,6 kg/m to
wyjdzie skrzydło o powierzchni 41 metrów. Jeśli już dajesz sobie radę
w termice to można przyjąć maksymalne obciążenie na poziomie 4,2 kg/m.
Daje to skrzydło o powierzchni 36 metrów. Mniejszego nie polecam, a to
da już wystarczający komfort bez zbytniego bujania. Najłatwiej będzie
skorzystać z jeszcze aktualnej tabelki z artykułu
http://psp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=357&Itemid=53&lang=polish
Jest tam rubryka która informuje o dopuszczalnych obciążeniach w
jakich skrzydła były testowane.
Na przykłąd Aeros Style 2 2009 5,2 55 - 150 --; EN B; --
Największy rozmiar ma 36 metrów, wydłużenie bezpieczne, największy
rozmiar nie ma certyfikacji. Trzeba sie dowiedzieć czy skrzydło jest
bardzo gadatliwe. Następne, jakie mi wpadły w oko to Swing Mistral 5 i
Arcus 6. Ten ostatni ma powierzchnię 36 metrów i certyfikację En B.
Jest jeszcze U-Turn Obssesion2 i rekordzista udźwigowy ITV Awak który
ma certyfikat do 220 kg, ale powierzchnię ma zaledwie 33 metry, a
wspomniany certyfikat to EN C. No i wydłużenie na granicy latania
rekreacyjnego, czyli 5,5. Wypisz sobie te wszystkie dane i poświęć
trochę czasu na analizę wszystkich istotnych czynników które trzeba
wziąć pod uwagę.
>> moja waga to wlasnie te 130 w galotkach, a co do
>> znizenia klasy skrzydla to jak najbardziej.
>
>Vega jest skrzydłem, na którym bezpiecznie w termice można latać gdy
>się spędza w termice około 60 godzin rocznie.
Proponował bym określenie, że jest sie pilotem o podstawowych umiejętnośći i
o w miare regularnym lataniu.
Im wieksze jest doświadczenie tym mniej godzin można w roku wylatywać.
Przyjety przez ciebie system wartosciowania umiejetnosci pilotów jest zły i
wciaż to powtarzam,
Sa piloci np Tobi który moze rocznie latać 10 godzin i moze latac na
dowolnej paralotni.
Ale są tez piloci typu Markus którzy ze wzgledu na swoje uwarunkowania
psychomotoryczne chocby latali 500 godzin rocznie to nie powinni siadac na
nic wiecej niż B,
>Co do obciążenia powierzchni to 130 plus około 20 kg szpeju daje 150
>kg. Jeśli założymy minimalne obciążenie na poziomie 3,6 kg/m to
>wyjdzie skrzydło o powierzchni 41 metrów. Jeśli już dajesz sobie radę
>w termice to można przyjąć maksymalne obciążenie na poziomie 4,2 kg/m.
ZByszek jak zwykle upraszcza. Obciążenie powierzchni nie jest żadnym
wyznacznikiem. Należy zupełnie nie brać go pod uwage gdyż w zależności od
kształtu, konstrukcji i technologi może zupełnie odbiegac w tożsamych pod
względem bezpieczeństwa konstrukcjach.
Jest to parametr konstrukcyjny a nie techniczny mający znaczenie dla pilota.
>Daje to skrzydło o powierzchni 36 metrów. Mniejszego nie polecam, a to
>da już wystarczający komfort bez zbytniego bujania. Najłatwiej będzie
>skorzystać z jeszcze aktualnej tabelki z artykułu
>http://psp.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=357&Itemid=53&lang=polish
>Jest tam rubryka która informuje o dopuszczalnych obciążeniach w
>jakich skrzydła były testowane.
I to jest konkretniejsze stawianie sprawy
>Na przykłąd Aeros Style 2 2009 5,2 55 - 150 --; EN B; --
>Największy rozmiar ma 36 metrów, wydłużenie bezpieczne, największy
>rozmiar nie ma certyfikacji. Trzeba sie dowiedzieć czy skrzydło jest
>bardzo gadatliwe. Następne, jakie mi wpadły w oko to Swing Mistral 5 i
>Arcus 6. Ten ostatni ma powierzchnię 36 metrów i certyfikację En B.
>Jest jeszcze U-Turn Obssesion2 i rekordzista udźwigowy ITV Awak który
>ma certyfikat do 220 kg, ale powierzchnię ma zaledwie 33 metry, a
>wspomniany certyfikat to EN C. No i wydłużenie na granicy latania
>rekreacyjnego, czyli 5,5. Wypisz sobie te wszystkie dane i poświęć
>trochę czasu na analizę wszystkich istotnych czynników które trzeba
>wziąć pod uwagę.
Jestem pod wrażeniem dwa mądre akapity i jeden KUltu ZBysia :-)
Jest poprawa
W
> Proponowa bym okre lenie, e jest sie pilotem o podstawowych umiej tno i i
> o w miare regularnym lataniu.
Problem jest w tym, że znam wielu pilotów, którzy twierdzą, że
posiadają podstawowe umiejętności i regularnie latają. Czasem udaje im
się pozbierać nawet do 15 godzin rocznie różnych zlotów z fajnych
górek. Siedzisz tam na tym swoim parnasie i nie masz pojęcia o tym jak
lata ludek boży.
Zbyszek
>> Proponowa bym okre lenie, e jest sie pilotem o podstawowych umiej tno i i
>> o w miare regularnym lataniu.
>
>Problem jest w tym, że znam wielu pilotów, którzy twierdzą, że
>posiadają podstawowe umiejętności i regularnie latają. Czasem udaje im
>się pozbierać nawet do 15 godzin rocznie różnych zlotów z fajnych
>górek. Siedzisz tam na tym swoim parnasie i nie masz pojęcia o tym jak
>lata ludek boży.
>
Czyli jesli uzbierają średni nalot 60 godzin z tych górek to beda tymi
twoimi pilotami?
Jeśli ktos uważa że jet The best to żadna miarka go nie dotyczy a sobie
bedzie budował swoje tabelki tak by uzyskac twarde twoje minima.
W
> Czyli jesli uzbierają średni nalot 60 godzin z tych górek to beda tymi
> twoimi pilotami?
Zdaje się napisałem 60 godzin w termice rocznie? Można powiedzieć, że
suma nalotu też jest ważna, ale nigdy nie podejmowałem sie oceny ile
godzin trzeba mieć w sumie wylatane i w jakich warunkach, aby pozwolic
sobie na przykład na przejście na trudnieszy model bez nadmiernego
ryzyka. Z tego co widzę, to wymagania dotyczące "trudności" skrzydeł
są demonizowane, gdyż większym problemem sa warunki w jakich piloci
latają, a nie skrzydła z ich wydłużeniami i certyfikatami. To temat na
zupełnie odrębną dyskusję, bo prędzej pilot wymięknie psychicznie niż
zrobi sobie fizycznie krzywdę.
> Jeśli ktos uważa że jet The best to żadna miarka go nie dotyczy a sobie
> bedzie budował swoje tabelki tak by uzyskac twarde twoje minima.
Niech próbują :) 60 godzin rocznie w termice to dla większosci pilotów
kosmos. A jakiś punkt odniesienia mają. Jesli ktoś uważa że jest The
Best to wie najlepiej co jest mu potrzebne i nie prosi o rady. Co
gorsza doradzanie takim pilotom przynosi z reguły odwrotny skutek :)
Pokora, to ostatnia umiejętność którą tacy piloci nabywają.
Zbyszek
> Czyli jesli uzbierają średni nalot 60 godzin z tych górek to beda tymi
> twoimi pilotami?
A, jeszcze jedno. Jeśli ktoś lata zawsze w jednakowych i spokojnych
warunkach (laminarny żagiel, PPG w spokojnym powietrzu, zloty w
spokojnym powietrzu) to zdobywa umiejętnosci jedynie w zakresie
warunków w jakich lata i tu nalot niewiele powiększy doświadczenie.
Inna rzecz, że latając w takich warunkach można sobie latać nawet na
dwurzędowych wyczynówkach i jak się ich nie przeciągnie, to nie widzę
zagrożeń :)
Zbyszek
Ja na ten przykłąd w zeszłym sezonie wylatałem łacznie 25 godzin. W myśl
twojej teori nie powinienem latać nawet na glajtach EN-B
Jeśli chcesz tworzyc minima to twórz je w jakichś prystępnych jednostkach
:-)
W
Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości
news:82f50ad1-fcbf-402a...@k9g2000pre.googlegroups.com...
>> Czyli jesli uzbierają średni nalot 60 godzin z tych górek to beda tymi
>> twoimi pilotami?
>
>Zdaje się napisałem 60 godzin w termice rocznie?
Zloty o 19 to też latanie w termice.
>Można powiedzieć, że
>suma nalotu też jest ważna, ale nigdy nie podejmowałem sie oceny ile
>godzin trzeba mieć w sumie wylatane i w jakich warunkach, aby pozwolic
>sobie na przykład na przejście na trudnieszy model bez nadmiernego
>ryzyka.
Bo nie ma takiej jednostki.
Musiała by się ona skladać z predyspozycji pilot, szybkości nabywania
umiejętności, warunków i czasu podzielone na ilos lotów lub pomnożone.
Jest to zbyt trudne do wyliczenia dla mnie, a ty ograniczyles to do jakichs
magicznych liczby wywnioskowanych byc moze na wlasnych przeczuciach niczym
nie popartych.
>Z tego co widzę, to wymagania dotyczące "trudności" skrzydeł
>są demonizowane, gdyż większym problemem sa warunki w jakich piloci
>latają, a nie skrzydła z ich wydłużeniami i certyfikatami.
No prosze pare lat minelo i doszedles do tego co ci inni mówili już bardzo
dawno.
Ale moje gratulacje, idziesz w dobry kierunku.
> To temat na
>zupełnie odrębną dyskusję, bo prędzej pilot wymięknie psychicznie niż
>zrobi sobie fizycznie krzywdę.
To tez mówisz na podstawie swojego psychacza. Moge podac wiele przykładów na
zaprzeczenie twojemu twierdzeniu.
Naprzykład Romek Witkowski,
>> Jeśli ktos uważa że jet The best to żadna miarka go nie dotyczy a sobie
>> bedzie budował swoje tabelki tak by uzyskac twarde twoje minima.
>
>Niech próbują :) 60 godzin rocznie w termice to dla większosci pilotów
>kosmos.
Nie zgadzam się z tobą. Waltera kursanci latając na lijaku potrafili ten
nalot zrobić w tygodniowym pobycie :-)
A nie wierzę w to że nadawali się na galjta klasy en-B typu Dudek Plus.
> A jakiś punkt odniesienia mają. Jesli ktoś uważa że jest The
>Best to wie najlepiej co jest mu potrzebne i nie prosi o rady.
Błedne założenie. Zazwyczaj ci co wiedzą juz to wiedzą też że nie są the
best.
A ci co to im sie wydaje to własnie myslą że juz wszystko wiedzą w tym i
umieją.
>Co
>gorsza doradzanie takim pilotom przynosi z reguły odwrotny skutek :)
>Pokora, to ostatnia umiejętność którą tacy piloci nabywają.
Tym samym potwierdzasz że nie twoje minima w godzinach są wartościami
wyznaczającymi granice :-)
W
A do jakiej kategorii byś mnie wsadził latam nieregularnie ale
nazbieralo mi się ponad 100 godz. swobodnie żadnym orłem się nie czuje
może jakimś sklonowanym wróblem.Na więcej mi szybowce nie pozwalają bo
zabierają kolejne 400-500godz.
Też Zbyszek
> A do jakiej kategorii byś mnie wsadził latam nieregularnie ale
> nazbieralo mi się ponad 100 godz. swobodnie żadnym orłem się nie czuje
> może jakimś sklonowanym wróblem.Na więcej mi szybowce nie pozwalają bo
> zabierają kolejne 400-500godz.
Ja nie chcę klasyfikować szczególnych przypadków. Wiele lat temu
pojawił się problem: kiedy pilot może po kursie przesiąść się na
skrzydło klasy 1-2, kiedy z 1-2 na dwójke. Teraz ten problem będzie
brzmiał: jakie skrzydło można kupić po kursie i kiedy można przesiąść
się na EN C. Dawniej dla takich pilotów moja rada ograniczała się do
następujących progów: jeśli po kursie nie latasz rocznie więcej niż 15
godzin, to powinieneś latać na glajcie rekreacyjnym. Jeśli na glajcie
rekreacyjnym będziesz latał 30 godzin w termice, to możesz przesiąść
się na glajta turystycznego (coś o wydłużeniu około 5,5). Przy 60
godzinach w termice można wsiąść na glajta sportowego, czyli ówczesna
dwójkę. Cała ta wyliczanka miała pomóc pilotom zaczynającym latanie w
ocenie własnego rozwoju lub stagnacji i zakładała początkowy,
trzyletni etap zdobywania doświadczeń. Pilot musi w tym czasie
opanować technikę pilotażu i elementy taktyki przelotowej. DO taktyki
zaliczam na przykład ocenę warunków. Jeśli ty, jako pilot szybowcowy
elementy taktyki czerpiesz także z latania szybowcowego, to w tym
elemencie twoje możliwości są porównywalne z innymi pilotami
paralotniowymi z taki nalotem jak twój łączny nalot szybowcowy i
paralotniowy. Zostaje kwestia techniki pilotażu, ale kwestia wlatania
się w glajta to w zależności od predyspozycji od kilkunastu do
kilkudziesięciu godzin. Przy moich predyspozycjach pełne wlatanie mam
po jakiś 100 godzinach pod warunkiem, że latam w różnych warunkach,
ale trudno mi ocenić poziom tych predyspozycji. Ponieważ teraz latam
poniżej tych 100 godzin rocznie, to przynajmniej staram się aby loty
były w maksymalny sposób urozmaicone elementami techniki pilotażu.
Podważanie przez malego powyższych progów przykładami kilku
kadrowiczów z nalotem powyżej 1000 godzin to tylko taka forma walk
kogutów i nic do dyskusji nie wnosi :)
Zbyszek
W
Użytkownik "zet555" <gracj...@o2.pl> napisał w wiadomości
news:b1f2c120-c651-4173...@a28g2000prb.googlegroups.com...
> 2,9 kg/m powierzchnia 27m dodam ze na para2000 waga pilota w majtkach
> to 61kg swing mistral4
Skrzydło można dobierać wielkością zgodnie z certyfikatem, albo
zgodnie ze swoimi umiejętnościami. Jeśli chodzi o połączenie
umiejętności, klasy skrzydła i wagi pilota to już pisałem o tym i nie
chce mi się teraz przekrzykiwac z malim. Dlatego jeśli będziesz latał
zgodnie z certyfikatem skrzydła to wszyscy będą mieć czyste sumienie,
a ja nie będę musiał nic tłumaczyć.
Zbyszek
Do kategorii szczesciarzy to chyba jasne.
600h/rok w powietrzu, nawet jesli srednio 5 h/dzien to daje... nie
bede tego liczyl!
Daj mi ponosic swoja teczke :/
Pozdrawiam
Slawek
Gdybyś miał skrzydło tej samej klasy z innej firmy, która na przykład
zaleca obciążenie średnie 3,6 kg dla skrzydła tej wielkości jakiej
potrzebujesz, to już byś nie był przerażony? Jeśli dla pilota jest
ważna dynamika w lataniu i przewiduje latanie głownie w ostrej termice
to bierze większe obciążenie, nawet powyżej 4 kg/m i większe
wydłużenie, jeśli chce latać na słabym żaglu to bierze mniejsze
obciążenie nawet przy dużym wydłużeniu. A jeśli nie ma pojęcia czego
oczekiwać od skrzydła to patrzy jedynie, aby ściśle trzymać się
widełek określonych certyfikatem. Każdy pilot najlepiej wie, jaka
wielkość glajta jest dla niego odpowiednia, a doradzanie tutaj
doprowadza do sytuacji na które nie mam ochoty.
Zbyszek