Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Re: Oszustwo nie popłaca (dojenie leszcza)

13,816 views
Skip to first unread message
Message has been deleted
Message has been deleted
Message has been deleted

para...@gmail.com

unread,
Sep 17, 2013, 9:25:30 AM9/17/13
to
Oswiadczam, że ten pan mija się z prawdą !
Mimo braku pewności, czy faktycznie nie otrzymał rzeczonego plecaka ( w końcu to prawie 2 lata), były podjęte kroki z mojej strony aby załatwić mu taki plecak. Jednak po pomyłkowym telefonie tego pana do mnie, zamiast do swojego kolegi, gdzie to uchachany po pachy wychwala się, że udało mu się mnie wkręcić, na pewno nie pozwolę na to, żeby temu panu udało się cokolwiek od nas wyłudzić.
A po piątkowym skandalicznym zachowaniu tego pana, gdzie to dopuścił się czynów karalnych wobec mnie i mojej rodziny, jeszcze tego samego dnia powiadomiłem policję.
Natomiast w związku z tym, że zostałem na tym forum niesłusznie oczerniony, czuję się zmuszony do podjęcia stosownych kroków.
Janek Lidke

mare...@gmail.com

unread,
Sep 17, 2013, 4:22:35 PM9/17/13
to
W dniu wtorek, 17 września 2013 22:11:50 UTC+2 użytkownik bartol...@gmail.com napisał:
> od osadów jest sąd
>
> forum zaś od dyskusji na tematy różne.
>
> Nawet recydywiści maja swoje prawa
>
>
>
> Dziękuję, czuje się wyśmienicie :)

koleś dwa razy obraziłeś mnie ( już mogę cie oskarżyć o obrazę

przemo159

unread,
Sep 17, 2013, 4:53:14 PM9/17/13
to
Jestem jednym z kursantów Janka. Robiłem kurs w tym samym czasie co Marek,czyli

"Leszczu".Razem zamawialiśmy u Janka nasz pierwszy sprzęt m.in. napędy. Dłuuugi czas Janek

był dla mnie "kimś", dzięki komu zacząłem latać. Przyznam, że nieraz nie było łatwo i miło

jednak podziwiałem wiedzę i doświadczenie mojego instruktora.
Ale po ostatnich wydarzeniach, a szczególnie po powyższym "oświadczeniu" Janka Lidke

postanowiłem że wtrącę swoje 3 grosze...
Marek lata ze mną od początku - potwierdzam nie dostał w komplecie ani plecaka, ani belki

speeda, dostał jedynie rękaw. Pamiętam jak dziś telefon od "leszcza" cytującego słowa Janka

L : "a tu w specjalnym gratisie do skrzydła dostajesz rękaw".Jako nowicjusze najważniejsze

dla nas było latanie, więc nie przykładaliśmy uwagi co do dodatków do zamawianego sprzętu.
Dla zobrazowania pazerności kolegi Janka opowiem historię zakupu mojego zapasu. Nowiusieńki

zapas od Dudka, odbieram i płacę - przy odbiorze od Janka dowiaduje się że muszę zapłacić

60pln więcej niż oficjalna cena Dudka, bo należy się Jankowi jeszcze za przekładanie tego

zapasu. Ok-nie protestuje i płacę bo przecież bezpieczeństwo przede wszystkim. Po powrocie

do domu patrzę w kartę zapasu a tam adnotacja przełożenia,pieczątka i podpis technika z

firmy Dudek,po telefonie do Dudka okazuje się że nowy zapas nie wymaga przekładania, ale

przecież leszcz wymaga wydojenia ;) Drogi Janku ja nie zbiedniałem, jednakże wybacz ale nie

mogę już spokojnie patrzeć na to jak robisz z siebie ofiarę, a z innych ludzi głupków.

Obydwoje dobrze wiemy że takich przykładów jest więcej. Mimo wszystko dzięki za dobrze

przekazaną i jeszcze lepiej opłaconą wiedzę ;)
Może zróbmy ankietę ilu ludzi ma powycinane strony z instrukcji na których było napisane "co

kupiłeś"...
Dla informacji wszystkich to ja jestem kolegą "leszcza", od którego dowiedział się o pełnej

zawartości paczki od Dudka i do którego po wizycie u Janka chciał zadzwonić, jednakże

pomylił numery, cieszył się że Janek jednak załatwi mu ten plecak!
Pozdrawiam pilotów! Przemek Nowak.

bartol...@gmail.com

unread,
Sep 17, 2013, 5:44:24 PM9/17/13
to


no to mamy nowy dowód w sprawie - rękaw!
Debilomania jaka czy co?

Panowie to juz zakrawa na prześladowanie :)

Dajcie se spokój

ZAMYKAM TEMAT!

:)

mare...@gmail.com

unread,
Sep 18, 2013, 1:26:54 AM9/18/13
to
W dniu wtorek, 17 września 2013 23:44:24 UTC+2 użytkownik bartol...@gmail.com napisał:
> no to mamy nowy dowód w sprawie - rękaw!
>
> Debilomania jaka czy co?
>
>
>
> Panowie to juz zakrawa na prześladowanie :)
>
> Dajcie se spokój
>
> Panowie piloci coś mi się nie zgadza .Janek pisze ze po piątkowym skandalicznym zachowaniu tego pana , trochę dziwne bo ja te wojnę wywołałem
w niedziele dwa dni później
Janek pisałem ze kłamstwo ma krótkie nogi.
bartol tym razem zgadzam się z tobą ,jest to mój ostatni wpis
Marek
>
>
>
>
> :)

przemo159

unread,
Sep 18, 2013, 1:36:59 AM9/18/13
to
W dniu wtorek, 17 września 2013 23:44:24 UTC+2 użytkownik bartol...@gmail.com napisał:


no to mamy nowy dowód w sprawie - rękaw!
Debilomania jaka czy co?

Panowie to juz zakrawa na prześladowanie :)

Dajcie se spokój


Widzę że twój brodzik emocjonalny nie pozwala Ci zrozumieć istoty problemu, no coż, z takimi jak ty się nie dyskutuje...

valentino102wppl

unread,
Sep 18, 2013, 9:59:07 AM9/18/13
to

A pozwolicie jeszcze ze zapytam bo ta sprawa dotyka kogos i absolutnie nie powinna pozostac bez wyjasnienia, Kolego Marku,czy zglosiles sprawe do Dudka? I co Ci odpowiedzial? Naprawde jestem ciekawy czy to jakies przypadkowe PRZEOCZENIE czy powinnismy nazwac rzeczy po imieniu ,bo ja stoi w pismie "Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą"...............to wiemy jak to sie nazywa...... :shock:

A z tym zapasem to naprawde SKANDAL............skandal ..............!!!!

pite...@wp.pl

unread,
Sep 18, 2013, 3:24:49 PM9/18/13
to
W dniu niedziela, 15 września 2013 12:51:40 UTC+2 użytkownik mare...@gmail.com napisał:
> Witam i pozdrawiam kolegów pilotów oraz leszczy, którzy pilotami zostaną w przyszłości. Leszcz, czyli ja. Po odbyciu szkolenia i zdania egzaminu kupiłem sprzęt do latania by realizować swoje marzenia. W zamówieniu sprzętu do latania opierałem się całkowicie na opinii swojego instruktora, który był pośrednikiem w owej transakcji.Wybur pod na Synthesis . Satysfakcja była ogromna. Wielki szacun dla mojego guru, pośrednika i ojca mojego sukcesu w przestworzach. Półtora roku później kolega kupuje sprzęt do latania oczywiście sprzedawcą nie jest mój instruktor, mój guru,
>
> wielki autorytet nr 1. Nie jest leszczem, lata już kilka lat no i sedno sprawy
>
> kolega dostaje cały komplet pięknie zapakowany, pachnący, szeleszczące skrzydełko
>
> Reaction. Ja natomiast leszcz 18 m-cy temu zamawiając to samo zostałem przez człowieka bazującego na mojej niewiedzy, który mnie kształcił okradziony z plecaka
>
> a za belkę spida, która jest w komplecie musiałem zapłacić dodatkowo.
>
> Tekst ten piszę ku przestrodze dla wszystkich pilotów. Jankowi L radze -kłamstwo
>
> ma krótkie nogi a oszustwo nie popłaca.
>
> Pozdrawiam kolegów pilotów i Janka L.
>
>
>
> Leszcz.
>
>
>
> Łódź, dnia 15.09.2013

Panowie,byłem u niego na egzaminie na ŚK,bo chyba jak dobrze sądze chodzi o tego pana L,sam egzamin z wynikiem pozytywnym w dniu zdawania,ale to co sie stało po 2 tgoniach od egzaminu,chcecie wierzcie lub nie,
pan L zadzwonił do mnie i poinformował mnie, iż zastanawia się czy mi zaliczyć egzamin, mimo iż zrobił to przy świadkach po części praktycznej w dniu egzaminowania,po czym zażądał,abym dostarczył mu zaświadzczenie o moim nalocie,na co dostał moja odpowiedz,że żadnego zaświadczenia nie będę mu dostarczał gdyż wymagane dokumenty otrzymał w dniu egzaminu a teraz czekam na przesłanie dokumentów do ULC i odbiór ŚK za około 2 tygodnie-na szczęście dla pana L dokumenty o zdanym pozytywnie egzaminie dotarły do ULC.

Witko7475

unread,
Sep 18, 2013, 3:48:01 PM9/18/13
to
W dniu środa, 18 września 2013 15:59:07 UTC+2 użytkownik valentino102wppl napisał:
> A pozwolicie jeszcze ze zapytam bo ta sprawa dotyka kogos i absolutnie nie powinna pozostac bez wyjasnienia, Kolego Marku,czy zglosiles sprawe do Dudka? I co Ci odpowiedzial? Naprawde jestem ciekawy czy to jakies przypadkowe PRZEOCZENIE czy powinnismy nazwac rzeczy po imieniu ,bo ja stoi w pismie "Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą"...............to wiemy jak to sie nazywa...... :shock:
>
>
>
> A z tym zapasem to naprawde SKANDAL............skandal ..............!!!!


może i skandal, ale to standard u Janka
Jak ktoś jest w temacie, Czyli już wie ile i za co, to Janek go nie wydoji, i jest super gość, a jak ktoś jest świezak i nie wie co z czym się je, to się go doji i nie ma w tym umiaru. koledzy płacili za szkolenia normalnie, za zakup sprzętu też normalnie ( choć jako całość mógł dać jakiś upust, wiadomo, a tu jeszcze braki ) to jeszcze za przełożenie nowych zapasó, regulacje uprzęży w nowym napędzie ( 300zl.) na szczęście nie dał się koleś naciącnąć. a jak ja się odezwałem do Janka, bo znam go, co do mnie dociera to się okazuje, że już się nie znamy, pierwszy raz przekładał nam zapasy i było ok( był u niego już latacz) drugi raz też było ok, ale chciał 20zł. więcej za to że wietrzył zapas przy przekładaniu;) ja mówię,że to jest w cenie, a on no tak, a czy ma wstawić pieczątke, że pezekładał? to ja, oczywiście, skoro przekładał i wziąz za to pieniądze, no to 20zł. więcej. powiedziałem że nie bo to jest w cenie. i spoko znaliśmy się do wczoraj przykro Witek

szybkibzykacz

unread,
Sep 18, 2013, 4:44:10 PM9/18/13
to
W dniu środa, 18 września 2013 21:24:49 UTC+2 użytkownik pite...@wp.pl napisał:

> Panowie,byłem u niego na egzaminie na ŚK,bo chyba jak dobrze sądze chodzi o tego pana L,sam egzamin z wynikiem pozytywnym w dniu zdawania,ale to co sie stało po 2 tgoniach od egzaminu,chcecie wierzcie lub nie,
>
> pan L zadzwonił do mnie i poinformował mnie, iż zastanawia się czy mi zaliczyć egzamin, mimo iż zrobił to przy świadkach po części praktycznej w dniu egzaminowania,po czym zażądał,abym dostarczył mu zaświadzczenie o moim nalocie,na co dostał moja odpowiedz,że żadnego zaświadczenia nie będę mu dostarczał gdyż wymagane dokumenty otrzymał w dniu egzaminu a teraz czekam na przesłanie dokumentów do ULC i odbiór ŚK za około 2 tygodnie-na szczęście dla pana L dokumenty o zdanym pozytywnie egzaminie dotarły do ULC.

Ja też miałem przeprawkę z JANEM LIDKE, ale mi odwalił inne świństwo:
Pech chciał że po długiej ciszy sesja egzaminacyjna była w Łodzi u głównego bohatera tego wątku. Najpierw rozwiązałem teorię, oddałem podpisaną kartę z pytaniami i odpowiedziami jako jeden z pierwszych i opuściłem salę. Po godzinie jak wszyscy skończyli wychodzi "gospodarz" i mówi, że ktoś podpieprzył kartkę z pytaniami (które notabene są od lat te same online) i za ten występek wszyscy mają wynik negatywny i część praktyczna się nie odbędzie!!!
Przejechałem kupę kilometrów i miałem oblać bo "gospodarz" nie umie odhaczyć kto oddał komplet a kto nie?
Po wielu prośbach i namowach zdających, "gospodarz" okazał dobre serce i pozwolił nam przejść do cz. praktycznej (o szczęście niepojęte!)
Potem było jeszcze parę podobnych incydentów, ale nie będę przytaczał.
Koniec końców było najkrócej mówiąc mocno niesmacznie ale zdałem wszystko bez uwag.
Po jakimś czasie ogłoszono na grupie kolejną sesję w Łodzi. Napisałem, że współczuję tym co tam jadą. No i się zaczęła dyskusja, w której zabierali też głos użytkownicy, którzy mieli tylko jednego posta w historii a broniły Jana Lidke :D
Zrobiła się afera a ja dostawałem ostrzeżenia mailowo i telefonicznie, że jak się nie uciszę to będę miał problemy...
Oczywiście olałem "dobre rady" i nie zmieniłem stanowiska.
Po paru tygodniach dostałem cynk, że wiara podostawała papiery (ŚK). Czekam, czekam. W końcu dzwonię do ULCu a tam po weryfikacji okazało się, że egzaminator nie przekazał moich dokumentów do ULCu...
Dopiero jak wystąpiłem do ULCu o zbadanie sprawy jakimś cudem się wszystko odnalazło i dostałem ŚKę w trybie pilnym.
Suma summarum Jan Lidke mnie nie okradł ale krwi napsuł i to sporo.Wierzę przedmówcom i szczerze nie polecam do jakiejkolwiek współpracy.

paraglajcik

unread,
Sep 19, 2013, 6:04:43 AM9/19/13
to

Hahaha, byłem ciekaw kiedy te rozmowy o Panu JL przeniosą się ze startowisk do internetu:)
Też miałem tą przyjemność oddać zapas do przeglądu i po ustaleniach podczas egzaminu, że będzie mnie to kosztowało 60zł (spadochron dwu-czaszowy) bo przełożenie zwykłego kosztowało wtedy 50zł. Niestety po przełożeniu kwota wzrosła do 90zł bo niby jakieś podwyżki nastąpiły ;)
Zapłaciłem bo nie chciałem się kłócić o 30zł, bynajmniej niesmak transakcji pozostał i więcej z usług Pana JL nie skorzystałem.

gaw...@onet.pl

unread,
Sep 19, 2013, 7:11:30 AM9/19/13
to
Widać, że rozmowa się dynamicznie rozwija. Może koledzy których znam napiszą swoje przygody handlowe z JL? Bo wszystko co tu napisano to pikuś.

valentino102wppl

unread,
Sep 19, 2013, 7:36:56 AM9/19/13
to

A ja ciagle swoje............. ;) czy Kolego Marku zglosiles wszystko do producenta? I co Co odpowiedzial?Bo nie chodzi tu tylko o niezdrowa ciekawosc,ale mysle ze o przyszlosc szacownego Instruktora ........bo z tego co ludzie pisza to wychodza niezle "kwiatki" z dzialalnosci tej szkoly............ :(

Ps a moze po prostu Producent tez czytajacy te liste odpowie nam czy kontroluje jakos swoich przedstawicieli ,czy wszyscy bedziemy zdani na pazernosc i "wycinanie stron instrukcji"................ :twisted:

bartol...@gmail.com

unread,
Sep 19, 2013, 10:19:05 AM9/19/13
to


Panowie dajcie już spokój z tą żenującą nagonką. Pewnie większość z was to ta sama osoba, bo nagle nowi goście się pojawili... hmm start zestarzały nr

Jak daliście się zrobić w balona to tylko świadczy o tym, że jesteście CIOTY!
A ta żakinada tylko to potwierdza

PILOTO CIOTY!

:)

der

unread,
Sep 19, 2013, 10:53:14 AM9/19/13
to

Przeginasz człowieku.

valentino102wppl

unread,
Sep 19, 2013, 11:08:37 AM9/19/13
to

Wprost przeciwnie, osobiscie uwazam ze TU jest wlasnie miejsce do wymiany doswiadczen oraz chwalenia i ganienia postaw zaslugujacych na pochwale lub nagane.To zadna nagonka,po prostu wymieniamy sie doswiadczeniami........ :)
Moze ty kolega bartolo.... akceptujesz takie traktowanie uczniow(czytaj klientow) ja NIE i tym sie roznimy, ale przeciez jak bysmy byli jednakowi,jakie to by bylo nudne...................... :lol:

A co do twojego podsumowania to bardzo ciekawe bo jak rozwiazac rownanie:
OSZUKANI = Cioty
Oszukujacy = ??????

No wlasnie,kto w/g ciebie.....?



kurz...@gmail.com

unread,
Sep 19, 2013, 11:18:42 AM9/19/13
to
W dniu czwartek, 19 września 2013 16:19:05 UTC+2 użytkownik bartol...@gmail.com napisał:

> Jak daliście się zrobić w balona to tylko świadczy o tym, że jesteście CIOTY!
>
> A ta żakinada tylko to potwierdza
>
>
> PILOTO CIOTY!
> :)

Jednego który pożyczył forsę i nie oddał już na tej grupie szybko namierzyli. Tobi życzę, żeby te- jak to określasz- pilotocioty szybko cię znalazły i obiły trochę tę niewyparzoną mordkę. Z całego serca.

bartol...@gmail.com

unread,
Sep 19, 2013, 12:11:59 PM9/19/13
to
no w końcu jakieś konkrety a nie pier..lenie i pomówienia. Lejta w mordę ile wejdzie przynajmniej jak na faceta przystało a nie jeden z drugim na forum chłopa molestować psychicznie beda i jego Bogu Ducha niewinną rodzinę...

życzę Ci żebys znalazł na jego miejscu, bo jak to mawiają

'niechaj żuci kamień ..." czy jakoś tak


Message has been deleted

valentino102wppl

unread,
Sep 19, 2013, 1:32:06 PM9/19/13
to

C
Kolego bartolo........chyba cos ci sie w glowie poprzewracalo,jak ludzie wytykaja ze cos zginelo(plecak,belka), ze gosc bierze kase za nic(przekladanie ulozonego zapasu) to ty nazywasz "molestowaniem rodziny"(sam sie chyba przyznales ze do niej nalezysz ,wiec ciebie tez)........??????

Widze ze chetnie wpisujesz sie w nurt "doic leszcza" ale pamietaj ze: "jak cie widza tak cie pisza",wiec uwazajcie "rodzinnie" zeby ktos do was przyszedl na kolejne szkolenie,czy przyniosl zapas do przelozenia, bo wtedy nie tylko bedziecie "molestowani" ale tez i glodni.......:(

Ja kamieniem chetnie rzuce...........NIKOGO w zyciu nie oszukalem ,naciagnalem,ani nic nie ukradlem,a milczenie zainteresowanego pana "L" na konkretne zarzuty ludzi majacych z nim stycznosc tez jest znamienne.........

Jedno jest pewne, temat nalezy jak najszybciej zakonczyc,ale nie nazywaniem poszkodowanych "ciotami",oraz pochwalnymi peanami mordobicia, tylko dokladnym wyjasnieniem sprawy, bo zarzuty sa powazne,a odpowiedzi zainteresowanych stron zbyt enigmatyczne.A mysle ze kazdej ze stron powinno na tym zalezec,bo na razie jest slowo przeciw slowu,choc fakty przedstawione przez "poszkodowanych" przemawiaja do mnie bardziej.

valentino102wppl

unread,
Sep 19, 2013, 1:38:31 PM9/19/13
to



>
> W dniu czwartek, 19 września 2013 18:11:59 UTC+2 użytkownik bartol...@gmail.com napisał:
>
> >
> Valentino tak dzwoniłem do dutka p Piotra niema .
> Marek
>
> >
>
>
>
>
> Spokojnie pytaj osobe odbierajaca telefon ,to porzadna firma wszystko jest w dokumentacji i to kilka lat wstecz......albo poczekaj........kiedys wroci...............:)

Janusz

unread,
Sep 19, 2013, 2:46:28 PM9/19/13
to
W dniu czwartek, 19 września 2013 18:11:59 UTC+2 użytkownik bartol...@gmail.com napisał:
Koleżko to miejsce sam sobie JL wypracował ciężką pracą od lat. Bardzo dobrze że pisze się o tym tutaj. "Leszcze" wreszcie będą mogły się dowiedzieć na kogo trzeba uważać. Wiele razy na zadane pytanie w temacie szkół czy dystrybutorów nie otrzymywali odpowiedzi.
A na opinię pracuje się latami ... i w zależności od jakoci działan jest ona dobra albo zła .... wedle zaslug .
A co do kamienia ... weź ty się walnij tym kamieniem w głowę , to może oprzytomniejesz.

Janusz

przemo159

unread,
Sep 19, 2013, 3:10:37 PM9/19/13
to
Panowie na posty pisane przez bartol...@gmail.com proponuje nie zwracać uwagi, nic nie wnoszą do sprawy, a człowiek na którego widocznie matka całe życie wołała "ty debilu" a ojciec "ty cioto" niestety będzie używał takich zwrotów przy każdej możliwej okazji i tego nie zmienimy.Żeby się przekonać ze nikt go tu nie traktuje poważnie wystarczy popatrzeć na jego wypowiedzi w innych wątkach :)

Co do sprawy to trzeba olać takie sprowadzanie tematu na inny tor przez sprzymierzeńca JL i wrócić do sedna... pozdr.

AndRand

unread,
Sep 19, 2013, 3:26:10 PM9/19/13
to



>
> A na opinię pracuje się latami ... i w zależności od jakoci działan jest ona dobra albo zła .... wedle zaslug .
> A co do kamienia ... weź ty się walnij tym kamieniem w głowę , to może oprzytomniejesz.

Z tym radzę uważać, bo często zasługi są typu wódczano-biesiadowego


niebieski

unread,
Sep 19, 2013, 4:12:06 PM9/19/13
to
A googlowe robaczki wszystko to cierpliwie indeksują. Później przy wyszukiwaniu konkretnej szkoły wyskakują obok takie kwiatki. Niech to będzie przestrogą dla innych oprawców leszczy. Wrzućcie obok swojej nazwy słowo opinie. Można się wiele o sobie dowiedzieć.

speed...@gmail.com

unread,
Sep 19, 2013, 5:00:23 PM9/19/13
to
W dniu niedziela, 15 września 2013 12:51:40 UTC+2 użytkownik mare...@gmail.com napisał:
> Witam i pozdrawiam kolegów pilotów oraz leszczy, którzy pilotami zostaną w przyszłości. Leszcz, czyli ja. Po odbyciu szkolenia i zdania egzaminu kupiłem sprzęt do latania by realizować swoje marzenia. W zamówieniu sprzętu do latania opierałem się całkowicie na opinii swojego instruktora, który był pośrednikiem w owej transakcji.Wybur pod na Synthesis . Satysfakcja była ogromna. Wielki szacun dla mojego guru, pośrednika i ojca mojego sukcesu w przestworzach. Półtora roku później kolega kupuje sprzęt do latania oczywiście sprzedawcą nie jest mój instruktor, mój guru,
>
> wielki autorytet nr 1. Nie jest leszczem, lata już kilka lat no i sedno sprawy
>
> kolega dostaje cały komplet pięknie zapakowany, pachnący, szeleszczące skrzydełko
>
> Reaction. Ja natomiast leszcz 18 m-cy temu zamawiając to samo zostałem przez człowieka bazującego na mojej niewiedzy, który mnie kształcił okradziony z plecaka
>
> a za belkę spida, która jest w komplecie musiałem zapłacić dodatkowo.
>
> Tekst ten piszę ku przestrodze dla wszystkich pilotów. Jankowi L radze -kłamstwo
>
> ma krótkie nogi a oszustwo nie popłaca.
>
> Pozdrawiam kolegów pilotów i Janka L.
>
>
>
> Leszcz.
>
>
>
> Łódź, dnia 15.09.2013

Przyznam, że śledzę od paru dni wypowiedzi na forum odnośnie Pana Lidke. Sprawa bez precedensu bo nikt jeszcze tak jasno nie postawił sprawy odnośnie współpracy z instruktorem i jego postępowania względem osoby, która się szkoli.
Dziś rozmawiałem z kolegą prawnikiem w firmie...przyznam, że nie sądziłem, że za takie machlojki kodeks karany jest dość ostry - "w art. 284 par. 1 k.k., zgodnie z którym: kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".
Sądzę, że dobrze się stało, że sprawa ujrzała światło dzienne. Chciałbym wierzyć i wierzę, że pozostałą cześć instruktorów jest OK...sądzę, że żaden z Instruktorów nie chciałby mieć takiej reklamy jak Lidke ma obecnie...jestem przekonany, że spadek kursantów gwarantowany.
Ponadto naprawdę chciałbym żeby tą część postu przeczytała firma Dudek odnośnie sprzedaży skrzydeł.
Naprawdę nie rozumie strategii marketingowej tej firmy. Lider bądź jeden z liderów światowego rynku posiada tzw. selektywna sprzedaż czyli przez określone podmioty czyli Instruktorów.
Pracuje w dużej zachodniej korporacji...ten schemat sprzedaży był dobry 10 lat temu. Firma, która wchodzi na rynek i ma ograniczone moce produkcyjne może sprzedawać selektywnie. Taka strategia jest dobra kiedy firma się "rozkręca". Obecnie przy tej prywatyzacji i komercjalizacji rynku takie działania wręcz powodują stagnację sprzedaży a nawet jej spadek.
Nie chce wchodzić już w głębszą polemikę sprzedaży, układów, prowizji instruktorów itp...ciekawe kiedy i czy w ogóle Dudek kiedyś to zmieni. Między innymi choćby nawet nie byłoby powyższej opisywanej sprawy.


der

unread,
Sep 19, 2013, 5:15:06 PM9/19/13
to

Ty się o stagnację u Dudka nie bój, 8-10 tygodni oczekiwania na uprzęże i do 3 miesięcy na skrzydła, do tego ciągłe poszukiwania dobrych szwaczek, pomimo niemal 100 osobowej ekipy ... jeszcze dłuuuugo się takowej nie doczekasz ;)

Tomasz Poznański

unread,
Sep 19, 2013, 5:22:15 PM9/19/13
to
W dniu 2013-09-19 23:00, speed...@gmail.com pisze:

> Naprawdę nie rozumie strategii marketingowej tej firmy. Lider bądź jeden z liderów światowego rynku posiada tzw. selektywna sprzedaż czyli przez określone podmioty czyli Instruktorów.
> Pracuje w dużej zachodniej korporacji...ten schemat sprzedaży był dobry 10 lat temu. Firma, która wchodzi na rynek i ma ograniczone moce produkcyjne może sprzedawać selektywnie.

Po ostatnich slalomowych mistrzostwach swiata (a wlasciwie pierwszych),
to firma Dudek, pomimo ze juz dawno na rynku funkcjonuje, zapewne
jeszcze dlugo bedzie miala moce ograniczone w stosunku do popytu :).

Pozdrawiam
Tomek

JJR

unread,
Sep 19, 2013, 5:30:27 PM9/19/13
to
W news:43948dfc-83bd-45a9...@googlegroups.com niejaki
speed...@gmail.com napisał:
> kursantów gwarantowany. Ponadto naprawdę chciałbym żeby tą część postu
> przeczytała firma Dudek odnośnie sprzedaży skrzydeł. Naprawdę nie
> rozumie strategii marketingowej tej firmy. Lider bądź jeden z liderów
> światowego rynku posiada tzw. selektywna sprzedaż czyli przez określone
> podmioty czyli Instruktorów. Pracuje w dużej zachodniej
> korporacji...ten schemat sprzedaży był dobry 10 lat temu.
> kiedy i czy w ogóle Dudek kiedyś to zmieni.

Nie sądzę, a powód jest bardzo prosty - paralotnia to nie wiaderko do
piaskownicy. Wiaderka możesz sprzedawać każdemu i wszędzie, a interesuje cię
wyłącznie ilość klientów. Ale w przypadku przedmiotów nieco bardziej
technicznie zaawansowanych - a zwłaszcza takich, dzięki którym klient
użytkownik może się ubić - zaczyna cię interesować również jakość klienta, z
tej prostej przyczyny że duża liczba ubitych źle rzutuje na markę.
Zaufanie do marki to jedna z kluczowych cech sukcesu firmy. Nie będę już
powtarzał słynnej historii o awaryjności Rolls-Royca, zostańmy przy tym że dla
Dudka bardzo ważne jest bezpieczeństwo.
Dlatego w sklepie internetowym możesz kupić wstążkę i podręcznik, ewentualnie
zapas, ale glajta już niekoniecznie. Bo w odróżnieniu od sklepu internetowego
dealer umie ocenić czy danemu klientowi można sprzedać Hadrona, czy jednak
lepiej namówić go na Nemo :)

--
pzdr,
Jędrzej

"Why do you drink and drive, if you can smoke and fly."

voice

unread,
Sep 19, 2013, 5:33:53 PM9/19/13
to
W dniu 19.09.2013 23:30, JJR pisze:

> dealer umie ocenić czy danemu klientowi można sprzedać Hadrona, czy jednak
> lepiej namówić go na Nemo :)

No chyba zeby sie ta teoria w praktyce CZASAMI nie sprawdzała :)

v.

JJR

unread,
Sep 19, 2013, 6:08:25 PM9/19/13
to
W news:523b6dcf$0$1214$6578...@news.neostrada.pl niejaki voice napisał:

> No chyba zeby sie ta teoria w praktyce CZASAMI nie sprawdzała :)

O to właśnie chodzi żeby czasami zdarzały się wypadki przy pracy, a nie żeby to
był standard. Chyba widzisz różnicę.

--
pzdr,
Jędrzej

Młodym ludziom zdaje się, że pieniądze są najważniejszą rzeczą w życiu. Gdy się
zestarzeją, są już tego pewni.

valentino102wppl

unread,
Sep 19, 2013, 7:07:56 PM9/19/13
to



>
>
>
> Nie sądzę, a powód jest bardzo prosty - paralotnia to nie wiaderko do
> piaskownicy. Wiaderka możesz sprzedawać każdemu i wszędzie, a interesuje cię
> wyłącznie ilość klientów. Ale w przypadku przedmiotów nieco bardziej
> technicznie zaawansowanych - a zwłaszcza takich, dzięki którym klient
> użytkownik może się ubić - zaczyna cię interesować również jakość klienta, z
> tej prostej przyczyny że duża liczba ubitych źle rzutuje na markę.
> Zaufanie do marki to jedna z kluczowych cech sukcesu firmy. Nie będę już
> powtarzał słynnej historii o awaryjności Rolls-Royca, zostańmy przy tym że dla
> Dudka bardzo ważne jest bezpieczeństwo.
> Dlatego w sklepie internetowym możesz kupić wstążkę i podręcznik, ewentualnie
> zapas, ale glajta już niekoniecznie. Bo w odróżnieniu od sklepu internetowego
> dealer umie ocenić czy danemu klientowi można sprzedać Hadrona, czy jednak
> lepiej namówić go na Nemo :)
>
> --
> pzdr,
> Jędrzej
>


Chyba niekoniecznie,bo idac tym tokiem mysli to kazdy instruktor nauki jazdy powienien byc dystrybutorem samochodow lub posiadac co najmniej komis i oceniac czy gosc na kupic Fiata czy Ferari, skrzydla Dudka sa dostepne tez w wolnej sprzedazy i nie jest tu potrzebny zaden posrednik,ale ludziska oszukuja sami siebie ze przez "delaera" bedzie taniej, jak jest taniej ..........widzimy na zalaczonym obrazku........ :(



JJR

unread,
Sep 19, 2013, 7:36:45 PM9/19/13
to
W news:l1g04c$l6v$1...@node2.news.atman.pl niejaki valentino102wppl napisał:
> Chyba niekoniecznie,bo idac tym tokiem mysli to kazdy instruktor nauki
> jazdy powienien byc dystrybutorem samochodow lub posiadac co najmniej
> komis i oceniac czy gosc na kupic Fiata czy Ferari, skrzydla Dudka sa
> dostepne tez w wolnej sprzedazy i nie jest tu potrzebny zaden

Ale ja nie dyskutuję co jest lepiej a co gorzej. Mówię tylko co myśli Dudek i
dlaczego nie ma zamiaru sprzedawać topowych glajtów każdemu kto się zgłosi z
ulicy (pamiętam jak tu na grupie były żale z tego powodu).
PS. Fiat i Ferrari to nie jest najlepsze porównanie - lepiej pomyśl, że nikt z
ulicy nie wsiądzie do F1. Nawet jeśli jest bardzo bogaty.

--
pzdr,
Jędrzej

<user1> Pójdzie mi to na celeronie 700 MHz, 64 MB RAM, karta graficzna 16 MB,
dźwięk zintegrowany?
Właściwie to pięćsetka podkręcona, nie 700.
<user2> Jakiś stary ten telefon

Andrzej

unread,
Sep 20, 2013, 1:15:14 AM9/20/13
to
W dniu wtorek, 17 września 2013 22:00:01 UTC+2 użytkownik mare...@gmail.com napisał:

> Musiał bym być Kretynem żeby po 18 mieś iść do ciebie i wyłudzać plecak .
>
> Myślę ze na 100 osób którzy cię poznali 80 wypowie się ze jesteś w stanie
>
> to zrobić dlatego nie chce się wypowiadać na ten temat ,niech inni wypowiedzą

Szanowny Kretynie.
Znam Janka jakiś czas i mam wrażenie, że jak mu się nie depta nachalnie po odciskach to jest życzliwy, czego wielokrotnie doświadczyłem. Dlatego to co piszą anonimowe leszcze nie jest dla mnie miarodajne.

--
Pozdrv!
Andrzej
http://szuwarkowy.blogspot.com
http://ump.waw.pl

Andrzej

unread,
Sep 20, 2013, 1:35:56 AM9/20/13
to
W dniu czwartek, 19 września 2013 23:00:23 UTC+2 użytkownik speed...@gmail.com napisał:

> Przyznam, że śledzę od paru dni wypowiedzi na forum odnośnie Pana Lidke. Sprawa bez precedensu bo nikt jeszcze tak jasno nie postawił sprawy odnośnie współpracy z instruktorem i jego postępowania względem osoby, która się szkoli.

jest jeszcze co najmniej jedna możliwość - za krótko czytasz grupę

> Dziś rozmawiałem z kolegą prawnikiem w firmie...przyznam, że nie sądziłem, że za takie machlojki kodeks karany jest dość ostry - "w art. 284 par. 1 k.k., zgodnie z którym: kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Czyli wsadzamy Janka na 3 lata z powodu anonimowego dom=nosu? Uważaj, żeby ktoś nie powiedział o Tobie czego zagrożonego 25 latkami.

> Sądzę, że dobrze się stało, że sprawa ujrzała światło dzienne. Chciałbym wierzyć i wierzę, że pozostałą cześć instruktorów jest OK...sądzę, że żaden z Instruktorów nie chciałby mieć takiej reklamy jak Lidke ma obecnie...jestem przekonany, że spadek kursantów gwarantowany.

Nie pierwszy i nie ostatni raz - taki lajf, jak się coś publicznie robi. I uwierz mi, że Twoje przekonanie niekoniecznie jest słuszne, a jeśli nawet to w znacznie mniejszej skali niż sądzisz. Nie takie rzeczy się przez tę listę przewalały i nie pamiętam, żeby ktoś z tego powodu zniknał z rynku, czy choćby znacząco podupadł.

> Ponadto naprawdę chciałbym żeby tą część postu przeczytała firma Dudek odnośnie sprzedaży skrzydeł.
>
> Naprawdę nie rozumie strategii marketingowej tej firmy. Lider bądź jeden z liderów światowego rynku posiada tzw. selektywna sprzedaż czyli przez określone podmioty czyli Instruktorów.
>
> Pracuje w dużej zachodniej korporacji...ten schemat sprzedaży był dobry 10 lat temu. Firma, która wchodzi na rynek i ma ograniczone moce produkcyjne może sprzedawać selektywnie. Taka strategia jest dobra kiedy firma się "rozkręca". Obecnie przy tej prywatyzacji i komercjalizacji rynku takie działania wręcz powodują stagnację sprzedaży a nawet jej spadek.
>
> Nie chce wchodzić już w głębszą polemikę sprzedaży, układów, prowizji instruktorów itp...ciekawe kiedy i czy w ogóle Dudek kiedyś to zmieni. Między innymi choćby nawet nie byłoby powyższej opisywanej sprawy.

W powyższym zgadza się jedno - nie rozumiesz.

p.s. Wątek stworzył już niezłą rzeczywistość wirtualną. Całe szczęście w realu dogadujemy się nawet z tymi, z którymi tu się mordujemy.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 20, 2013, 3:15:42 AM9/20/13
to
Andrzej, od czasu gdy Janek ogłosił, że ma listę pilotów, których nie wypuści na swoje lotnisko i ja znalazłem się na tej liście nie mam o nim tak dobrego zdania jak ty.

Zbyszek Gotkiewicz

ZToniS

unread,
Sep 20, 2013, 3:28:19 AM9/20/13
to
Am 20.09.2013 01:07, schrieb valentino102wppl:

>
> skrzydla Dudka sa dostepne tez w wolnej sprzedazy i nie jest tu potrzebny zaden posrednik,...
>
>
Mozesz podac zrodlo gdzie mozna w wolnej sprzedazy bez posrednika
zamowic ktores ze skrzydel Dudka?
Kiedys, ladnych pare lat temu stary freeX probowal takiej bezposredniej,
firmowej sprzedazy.
Firme przed natychmiastowym upadkiem uratowal rynek wschodni - o ile
pamietam uriuk byl wtedy strasznym wielbicielem freeX-a ;-).
Na dlugo to jednak nie wystarczylo i firma ostatecznie zniknela z rynku.
http://mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-czarnobiale,59970/zdjecie,3
Pozdrowienia
ZToniS

niebieski

unread,
Sep 20, 2013, 3:33:16 AM9/20/13
to
Prawda jest też taka, że ten plecak nie jest napędowcom do niczego potrzebny. Na startowisko podjeżdża się samochodem i wygodniej wrzucić worek niż się bawić z plecakiem. Ja mam już drugiego Dudka i użyłem go tylko pierwszego dnia. Dudek mógłby sobie plecak w skrzydłach do PPG odpuścić i obniżyć cenę. Później pojawiają się tutaj ogłoszenia o sprzedaży tego plecaka.

niebieski

unread,
Sep 20, 2013, 3:37:00 AM9/20/13
to
Ja miałem możliwość kupienia bezpośrednio u Dudka drugiego skrzydła. Jednak pośrednik zaproponował mi lepszą cenę tego samego skrzydła i nie skorzystałem :)

mare...@gmail.com

unread,
Sep 20, 2013, 3:45:42 AM9/20/13
to
W dniu piątek, 20 września 2013 09:33:16 UTC+2 użytkownik niebieski napisał:
> Prawda jest też taka, że ten plecak nie jest napędowcom do niczego potrzebny. Na startowisko podjeżdża się samochodem i wygodniej wrzucić worek niż się bawić z plecakiem. Ja mam już drugiego Dudka i użyłem go tylko pierwszego dnia. Dudek mógłby sobie plecak w skrzydłach do PPG odpuścić i obniżyć cenę. Później pojawiają się tutaj ogłoszenia o sprzedaży tego plecaka.

Panowie to ze instruktor handluje jest jego prawem i przywilejem ale dlaczego przywłaszcza sobie cudzą rzecz.
Marek

ark

unread,
Sep 20, 2013, 4:05:03 AM9/20/13
to
Żeby nawet dodawał ostrogi do butów , to jeśli ktoś kupuje od pośrednika
komplet, to powinien dostać to co fabryka dała, inaczej jest nie fair. Co
po pewnym czasie odbija się czkawką.
Fajnie ,że Leszczu poruszył ten temat. Tak by pisklaki wiedzieli , że
trzeba zawsze sprawdzić co oferuje sprzedawca. Bo być może, obok można
kupić więcej za tę samą cene. Albo, może ,choć kawę i ciasteczka postawią.
Zasada sprzedawcy - klient ma zawsze racje. Dorze obsłużony klient zawsze
wróci - to już zasłyszane na ulicy. Markę buduje się latami ,traci chwilą
,ale w przypadku pana z Łodzi ,długo pracował na to co mu sie dostało.

Andrzej

unread,
Sep 20, 2013, 6:48:25 AM9/20/13
to
W dniu piątek, 20 września 2013 09:15:42 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Andrzej, od czasu gdy Janek ogłosił, że ma listę pilotów, których nie wypuści na swoje lotnisko i ja znalazłem się na tej liście nie mam o nim tak dobrego zdania jak ty.

Nie słyszałem o liście, ale pierwsze moje pojawienie się w NMnP prawie skończyło się zanim się zaczęło. Tyle że 1. Janek miał prawo nerwowo reagować - były powody, 2. po krótkich wyjaśnieniach było i jest ok - jak się spotykamy to zawsze jest to miłe spotkanie, choć ostatnio to dawno było.
Fakt - Janek jest niemedialny, zima idzie, ale to nie powód, żeby go linczować na postawie anonimowego donosu.

Kenia

unread,
Sep 20, 2013, 7:40:15 AM9/20/13
to

> Fakt - Janek jest niemedialny, zima idzie, ale to nie powód, żeby go linczować na postawie anonimowego donosu.
>
>
>
> --
>
> Pozdrv!
>
> Andrzej
>
> http://szuwarkowy.blogspot.com
>
> http://ump.waw.pl

Kim zatem jest użytkownik janekl lub para...@gmail.com (jak to widać na grupach)? Dla Jana Leszcz nie jest anonimowy, może dla ciebie.
Problem w tym komu dajesz wiarę Leszczowi czy Janowi.

Janusz

unread,
Sep 20, 2013, 8:59:02 AM9/20/13
to

> Nie pierwszy i nie ostatni raz - taki lajf, jak się coś publicznie robi. I uwierz mi, że Twoje przekonanie niekoniecznie jest słuszne, a jeśli nawet to w znacznie mniejszej skali niż sądzisz. Nie takie rzeczy się przez tę listę przewalały i nie pamiętam, żeby ktoś z tego powodu zniknał z rynku, czy choćby znacząco podupadł.

To że do tej pory udawało się nie znaczy ze będzie tak dalej. :))) Rynek się nasycił i ludziska coraz bardziej świadomie dokonują zakupu i coraz bardziej świadomie wybierają instruktorów. W tym wątku wypowiadało się więcej osób które miały szczęście robić interesy z JL więc nie jest to jeden głos w sprawie nieuczciwości tej osoby. Dla mnie osobiście ktoś kto naciąga swoich klientów na kolejne parę dych mimo wcześniej ustalonej ceny jest delikatnie mówiąc mało poważny. Napisałeś - Znam Janka jakiś czas i mam wrażenie, że jak mu się nie depta nachalnie po odciskach to jest życzliwy. Fantastycznie tylko po pierwsze wrażenie to trochę mało aby przeciwstawiać się powyższym zarzutom :)))). Po drugie wyobraź sobie że przychodzisz jako klient do mojej firmy ... a ja spuszczam cię ze schodów bo mi ktoś na odcisk nadepnął .... albo dopisuję ci do rachunku bez uzgodnienia parę stówek bo ..... np masz śmieszny kształt uszu ....

Janusz

mare...@gmail.com

unread,
Sep 20, 2013, 9:25:37 AM9/20/13
to
W dniu piątek, 20 września 2013 14:59:02 UTC+2 użytkownik Janusz napisał:
> > Nie pierwszy i nie ostatni raz - taki lajf, jak się coś publicznie robi. I uwierz mi, że Twoje przekonanie niekoniecznie jest słuszne, a jeśli nawet to w znacznie mniejszej skali niż sądzisz. Nie takie rzeczy się przez tę listę przewalały i nie pamiętam, żeby ktoś z tego powodu zniknał z rynku, czy choćby znacząco podupadł.
>
>
>
> > Andrzej
>Janusz trafiłeś w sedno prawdy byłem grzeczny ale odezwałem się gdzie mój plecak i jestem tym złym.
Marek

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 20, 2013, 10:50:24 AM9/20/13
to
Marek, rzucanie poważnych zarzutów anonimowo tylko dlatego, że jest taka możliwość nie jest dobrą praktyką.

Zbyszek Gotkiewicz

valentino102wppl

unread,
Sep 20, 2013, 11:09:44 AM9/20/13
to

Hola,hola Kolego, wcale nie jest anonimowy, przedstawil sie z imienia pisal gdzie lata, co ma jeszcze podac pesel,stan majatkowy i rodzinny,pisze tez tu Kolega co z nim lata, mysle ze w tym srodowisku jest znany.
A NAJWAZNIEJSZE ze zna go osoba ktora mu to skrzydlo bez plecaka i speeda sprzedala (bo jak pisal,zglosil lub zamierza zglosic sprawe na Policji ale nie pisal z jakiego paragrafu) wiec nie ma tu mowy o zadnym rzucaniu oskarzen anonimowo.



mare...@gmail.com

unread,
Sep 20, 2013, 12:41:37 PM9/20/13
to
W dniu piątek, 20 września 2013 17:09:44 UTC+2 użytkownik valentino102wppl napisał:
> Hola,hola Kolego, wcale nie jest anonimowy, przedstawil sie z imienia pisal gdzie lata, co ma jeszcze podac pesel,stan majatkowy i rodzinny,pisze tez tu Kolega co z nim lata, mysle ze w tym srodowisku jest znany.
>
> A NAJWAZNIEJSZE ze zna go osoba ktora mu to skrzydlo bez plecaka i speeda sprzedala (bo jak pisal,zglosil lub zamierza zglosic sprawe na Policji ale nie pisal z jakiego paragrafu) wiec nie ma tu mowy o zadnym rzucaniu oskarzen anonimowo.

Zbyszek Nazywam się Marek Opas mieszkam w Łodzi miałem okazie dwa razy się z tobą spotkać 1 raz na twoich wykładach a drugi na giełdzie .
U Dutka tez przedstawiałem się peł imieniem i nazwiskiem + tel.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 20, 2013, 4:22:25 PM9/20/13
to
Ok. Sytuacja jest jasna. Mnie też w takiej sytuacji łatwiej będzie gdy mam przedstawić swoje stanowisko. Opieranie się na zarzutach osób, które nie przedstawiają się z nazwiska nie dają żadnej siły argumentom. Obawiam się, że ten sam problem rozłoży ankietę, którą obecnie przygotowujemy na temat jakości szkoleń. Opinie będą anonimowe, a więc ich wartość będzie co najwyżej statystyczna.

Zbyszek Gotkiewicz

valentino102wppl

unread,
Sep 20, 2013, 4:34:14 PM9/20/13
to

Ale ,ale,badz precyzyjny,osoby "nie przedstawiajace sie z nazwiska" (w tym i ja) jak sobie jeszcze raz przeczytasz ich (i moje)posty,NIE stawiaja zarzutow, ja po prostu jestem ZASZOKOWANY taka sytuacja i dopytuje gdzie jest PRAWDA,a inni opisuja swoje przezycia,ktorych zainteresowny nie dementuje............a KTO wie dlaczego?????
Oczywiscie tych wyzywajcych swoich adwersarzy od "ciot" i Kretynow" nie licze........... :?

bartol...@gmail.com

unread,
Sep 20, 2013, 6:13:17 PM9/20/13
to
W dniu piątek, 20 września 2013 22:34:14 UTC+2 użytkownik valentino102wppl napisał:
> Ale ,ale,badz precyzyjny,osoby "nie przedstawiajace sie z nazwiska" (w tym i ja) jak sobie jeszcze raz przeczytasz ich (i moje)posty,NIE stawiaja zarzutow, ja po prostu jestem ZASZOKOWANY taka sytuacja i dopytuje gdzie jest PRAWDA,a inni opisuja swoje przezycia,ktorych zainteresowny nie dementuje............a KTO wie dlaczego?????
>
> Oczywiscie tych wyzywajcych swoich adwersarzy od "ciot" i Kretynow" nie licze........... :?

Miałem sie nie odzywać, ale co tam jeszcze raz i to po polsku używając polskich słów które jak widać docierają głębiej...

Nie bronie tu nikogo tylko jetem tak jak i ty zaszokowany tylko, żę ja sposobem załatwiania tej sprawy.
Wkórwia mnie to, że tak łatwo komuś spierdolić życie na tzw "forum zajebistych paralotniarzy" Kilka anonimów i sprawa załatwiona a chłop ma przejebane...PROSTE CO? a Pan Gotek będzie zgrywał sędziego.
Kurwa co za cyrk! i każdy taki dobry, ustatkowany, sprawiedliwy jak w debilnej brazylijskiej telenoweli. Przecież wy go skazaliście za żywota, bo coś kiedyś komuś zrobił sprzedał itp... każdy skomli jak baba.RZygać się chce


Gotek jak potrafisz to przeżuć ten wątek na forum policji w Łodzi pewnie niejednemu zasrańcowi ulży jak gościa wsadzą za plecak czy inne pierdoły

Tylko niech sie każdy z was w pierś uderzy

speed...@gmail.com

unread,
Sep 21, 2013, 1:44:10 AM9/21/13
to
> Andrzej...masz jeden podstawowy problem z swoją mentalnością. Przeczytaj co napisałeś w odpowiedzi i zastanów się. Fakty są faktami, chłopak nie jest anonionimowy, o jakich Ty piszesz 25 latach, co Ty wiesz o mnie i ile jestem na grupie itd...czasami naprawdę nie rozumie takich ludzi jak Ty, ale Pozdrawiam.
P.S.
Nie zaklinaj rzeczywistości.

valentino102wppl

unread,
Sep 21, 2013, 3:15:03 AM9/21/13
to



>
>
> Miałem sie nie odzywać, ale co tam jeszcze raz i to po polsku używając polskich słów które jak widać docierają głębiej...
>
> Nie bronie tu nikogo tylko jetem tak jak i ty zaszokowany tylko, żę ja sposobem załatwiania tej sprawy.
> Wkórwia mnie to, że tak łatwo komuś spierdolić życie na tzw "forum zajebistych paralotniarzy" Kilka anonimów i sprawa załatwiona a chłop ma przejebane...PROSTE CO? a Pan Gotek będzie zgrywał sędziego.
> Kurwa co za cyrk! i każdy taki dobry, ustatkowany, sprawiedliwy jak w debilnej brazylijskiej telenoweli. Przecież wy go skazaliście za żywota, bo coś kiedyś komuś zrobił sprzedał itp... każdy skomli jak baba.RZygać się chce
>
>
> Gotek jak potrafisz to przeżuć ten wątek na forum policji w Łodzi pewnie niejednemu zasrańcowi ulży jak gościa wsadzą za plecak czy inne pierdoły
>
> Tylko niech sie każdy z was w pierś uderzy


Naprawde nie wiem czy nic nie rozumiesz, czy NIE CHCESZ zrozumiec,nikt nikogo nie skazuje, od tego sa odpowiednie instytucje,jak zainteresowani beda chceli z ich pomocy skorzystaja,po prostu pytamy o prawde i to te nie z telenoweli ktore zapewne godzinami ogladasz i z nich czerpiesz madrosc zyciowa.
Kolega Marek dal temat NIE ANONIMOWO.........zechciej to zrozumiec.I to nawet nie podjac KOGO dotyczy, potem watek rozwinal sie tak,ze "zainteresowany" sam odpowiedzial ,ale bardzo enigmatycznie, bez podania szczegolow co to niby Marek jemu zrobil.......wszystko, jak zapewnia watkodawca,dzwonil do Firmy i nieobecnosc Szefa nie pozwala sprawy zakonczyc,ale osobiscie licze ze sie to po powrocie szefa z Zawodow wyjasni........

Ale jeszzce bardziej szkoluje mnie to ze wyzywasz wszystkich dookola sam wlasciwie nie majac zadnych merrytorycznych argumentow..


Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 21, 2013, 3:34:34 AM9/21/13
to
Bartol, wyzywasz tu wszystkich a sam jesteś anonimowy. W tej sytuacji twoje zdanie nie ma najmniejszego znaczenia, tym bardziej że używanie epitetów w dyskusji dyskwalifikuje całą wypowiedź. Nie ma w niej żadnych argumentów oprócz emocji i agresji. Czyli psujesz dyskusję nic do niej nie wnosząc. A co do mojego sędziowania, to nie ogłosiłem żadnego wyroku. Fakt, że nie zająłem stanowiska wobec sprawy nie oznacza automatycznie, że staje po którejś stronie. Tu sędzia jest każdy czytający który umie wyłowić argumenty z dyskusji. Zaciemnienie dyskusji emocjonalnymi wypowiedziami nikomu nie pomaga.

Zbyszek Gotkiewicz

bartol...@gmail.com

unread,
Sep 21, 2013, 4:32:06 AM9/21/13
to
W dniu sobota, 21 września 2013 09:34:34 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Bartol, wyzywasz tu wszystkich a sam jesteś anonimowy. W tej sytuacji twoje zdanie nie ma najmniejszego znaczenia, tym bardziej że używanie epitetów w dyskusji dyskwalifikuje całą wypowiedź. Nie ma w niej żadnych argumentów oprócz emocji i agresji. Czyli psujesz dyskusję nic do niej nie wnosząc. A co do mojego sędziowania, to nie ogłosiłem żadnego wyroku. Fakt, że nie zająłem stanowiska wobec sprawy nie oznacza automatycznie, że staje po którejś stronie. Tu sędzia jest każdy czytający który umie wyłowić argumenty z dyskusji. Zaciemnienie dyskusji emocjonalnymi wypowiedziami nikomu nie pomaga.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

jeżeli juz chcesz cos zrobic dobrego to po prostu przerwij ten lincz póki ktoś psychicznie nie wykituje. Tobie sie ciągle wydaje, że jak jesteś nieanonimowy to masz aureole a ja wiem więcej niż ci się wydaje i taki swięty wcale nie jesteś :) tylko tzw Leszcze w to wierzą więc proszę cie nie wymądrzaj sie zbytnio w tematach bardzie rodzinnych niz paralotniowych.

W ogóle dlaczego wydaje ci sie że to ty masz wygłosic jakiś werdykt przecież jestes osobiście emocjonalnie zaangazowany w sprawę wiec twoja ocena nie jest obiektywna - sam powiedziałeś, że z lotniska zostałeś usuniety, hmm ciekaw jestem dlaczego?

Mówisz że jestem agresywny :)

aha, wcale nie jestem anonimowy

maniek-...@o2.pl

unread,
Sep 21, 2013, 5:21:50 AM9/21/13
to
Nie warto się za bardzo rozpisywać emocje nikomu nie pomogą,autor dyskusji nie jest anonimowy,do dyskusji włączyli się inni z podobnymi doświadczeniami.Sprawca całego zamieszania sam się ujawnił,nie dementując w sposób wiarygodny sprawy.Myślę że sam wydał na siebie wyrok postępując tak a nie inaczej.pozd.maniek

siara

unread,
Sep 21, 2013, 9:27:55 AM9/21/13
to
W dniu czwartek, 19 września 2013 23:00:23 UTC+2 użytkownik speed...@gmail.com napisał:

> Pracuje w dużej zachodniej korporacji...ten schemat sprzedaży był dobry 10 lat temu. Firma, która wchodzi na rynek i ma ograniczone moce produkcyjne może sprzedawać selektywnie. Taka strategia jest dobra kiedy firma się "rozkręca". Obecnie przy tej prywatyzacji i komercjalizacji rynku takie działania wręcz powodują stagnację sprzedaży a nawet jej spadek.
>
> Nie chce wchodzić już w głębszą polemikę sprzedaży, układów, prowizji instruktorów itp...ciekawe kiedy i czy w ogóle Dudek kiedyś to zmieni. Między innymi choćby nawet nie byłoby powyższej opisywanej sprawy.

Kolego nie wiem w jakiej zachodniej firmie pracujesz i na jakim stanowisku ale jesteś mocno na bakier z teorią i praktyką dystrybucji.
Nie wchodząc w szczegóły model selektywnej dystrybucji ma się dobrze w WIĘKSZOŚCI obszarów biznesowych. Dzięki niemu można wywalić na zewnątrz firmy wiele funkcji niekluczowych.

siara

PS. Kiedyś na uczelni, przed egzaminem z rachunkowości podchodzi do mnie młodzian zaraz po liceum i pyta: "Wyglądasz na doświadczonego gościa, powiedz mi czy ten "bilans" i "rachunek zysków i strat" to się dalej stosuje w firmach czy to wszystko teraz systemy liczą?"... Ręce opadły mi do samej ziemi. Podobnie po Twojej wypowiedzi.
Message has been deleted

Michel

unread,
Sep 21, 2013, 2:38:29 PM9/21/13
to

dodam swoje...
jak zaczynałem przygodę - poznałem kilku lotników - nadszedł czas na kurs.
WSZYSCY ODRADZALI JL.
Wydaje mi się że ten proceder ciągnie się już od lat i dopiero teraz pękł.

Jak przyszedl czas na egzamin kontaktowałem się z JL w tej sprawie i zadałem pytanie - czy jeśli poinformuje go kilka dni przed egzaminem że nie bede mógł przybyć to będe miał szanse na następny?
Odpowiedział kategorycznie że wpisze że nie zdałem i od nowa opłaty...
Skonsultowałem to z Tamarą Dudek i .... domyślcie się...
W sumie pojechałem do Międzybrodzia Żywieckiego. A do Dalkowa miałem zaledwie rzut beretem.

JA

unread,
Sep 21, 2013, 3:12:56 PM9/21/13
to
W dniu niedziela, 15 września 2013 12:51:40 UTC+2 użytkownik mare...@gmail.com napisał:
> Witam i pozdrawiam kolegów pilotów oraz leszczy, którzy pilotami zostaną w przyszłości. Leszcz, czyli ja. Po odbyciu szkolenia i zdania egzaminu kupiłem sprzęt do latania by realizować swoje marzenia. W zamówieniu sprzętu do latania opierałem się całkowicie na opinii swojego instruktora, który był pośrednikiem w owej transakcji.Wybur pod na Synthesis . Satysfakcja była ogromna. Wielki szacun dla mojego guru, pośrednika i ojca mojego sukcesu w przestworzach. Półtora roku później kolega kupuje sprzęt do latania oczywiście sprzedawcą nie jest mój instruktor, mój guru,



> https://groups.google.com/forum/?hl=pl#!topic/pl.rec.paralotnie/typY5D6LwRI

> wielki autorytet nr 1. Nie jest leszczem, lata już kilka lat no i sedno sprawy
>
> kolega dostaje cały komplet pięknie zapakowany, pachnący, szeleszczące skrzydełko
>
> Reaction. Ja natomiast leszcz 18 m-cy temu zamawiając to samo zostałem przez człowieka bazującego na mojej niewiedzy, który mnie kształcił okradziony z plecaka
>
> a za belkę spida, która jest w komplecie musiałem zapłacić dodatkowo.
>
> Tekst ten piszę ku przestrodze dla wszystkich pilotów. Jankowi L radze -kłamstwo
>
> ma krótkie nogi a oszustwo nie popłaca.
>
> Pozdrawiam kolegów pilotów i Janka L.
>
>
>
> Leszcz.
>
>
>
> Łódź, dnia 15.09.2013

speed...@gmail.com

unread,
Sep 21, 2013, 6:14:39 PM9/21/13
to
Kolego,
Nigdy nie znajdziesz pracy w najmniejszym marketingu w żadnej firmie w Polsce i na zachodzie jeśli uważasz, że model selektywnej dystrybucji jest modelem wiodącym na rynku a już twierdzenie że ma się dobrze w większości obszarów biznesowych jest paranoją.
Pokaż mi produkty korporacyjne na rynku, które są sprzedawane selektywnie. To właśnie marketing i dystrybucja w każdej firmie łamie sobie głowy jak zrobić, żeby być na każdym poziomie dystrybucji, począwszy od sklepu osiedlowego, przez market, dyskont, i hipermarket były jego produkty...selektywność dystrybucji to śmierć produktu. Dlatego też korporacje "godząc" rynek produkują dla marketów produkty sygnowane iść logiem handlowym jak Biedronka itd. ale tak mogą sobie pozwolić tylko duże sieci o dużym potencjale sprzedaży.
Ręce rzeczywiście mogą opaść do samej ziemni jak tacy ludzie kończą studia i maja taka wiedzę i co gorsze jeszcze ją wygłaszają.
Ale mimo woli życzę powodzenia jeśli masz pojęcie o marketingu i sukcesów w B2B i B2C.

uriuk

unread,
Sep 21, 2013, 6:46:14 PM9/21/13
to
W dniu 2013-09-22 00:14, speed...@gmail.com pisze:


> Nigdy nie znajdziesz pracy w najmniejszym marketingu w żadnej firmie w Polsce i na zachodzie jeśli uważasz, że model selektywnej dystrybucji jest modelem wiodącym na rynku a już twierdzenie że ma się dobrze w większości obszarów biznesowych jest paranoją.
> Pokaż mi produkty korporacyjne na rynku, które są sprzedawane selektywnie. To właśnie marketing i dystrybucja w każdej firmie łamie sobie głowy jak zrobić, żeby być na każdym poziomie dystrybucji, począwszy od sklepu osiedlowego, przez market, dyskont, i hipermarket były jego produkty...selektywność dystrybucji to śmierć produktu. Dlatego też korporacje "godząc" rynek produkują dla marketów produkty sygnowane iść logiem handlowym jak Biedronka itd. ale tak mogą sobie pozwolić tylko duże sieci o dużym potencjale sprzedaży.
> Ręce rzeczywiście mogą opaść do samej ziemni jak tacy ludzie kończą studia i maja taka wiedzę i co gorsze jeszcze ją wygłaszają.
> Ale mimo woli życzę powodzenia jeśli masz pojęcie o marketingu i sukcesów w B2B i B2C.
>

Niedawno bylem w pewnym duzym markecie. Od lat tam robie zakupy i bylo
dobrze. Ale zatrudnili jakiegos madrale od marketingu, napakowanego
wiedza wciskana w studenckie mozgwnice. M in ucza tam, ze co jakis czas
trzeba pozamieniac miejscami towary na polkach, co ma zmusic klentow do
wedrowek po sklepie i w ten sposob zwiekszac sprzedaz.
Po kolejnym wkurwie, ze nic nie lezy na zwoim miejscu porzucilem prawie
pelen wozek i poszedlem do konkurencji. Zeby bylo smieszniej, sklep byl
pelen takich porzuconych wozkow z zakupami.
Po kilku tygodniach znow bylem w tym sklepie i... wszystkie towary
grzecznie wrocily na swoje STARE miejsca.
A ten orzel marketinga powiekszyl grono bezrobotnych z tego co uzlyszalem


--
uriuk

PS W Selektywnie sprzedaja Boening, Airbus, Bombardier, Saab i jeszcze
pare innych firm :)


www.uriuk.com

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 22, 2013, 4:21:58 AM9/22/13
to
Michel, z tego co zrozumiałem to wybrałeś szkołę, którą wszyscy ci odradzali. Gdzie logika?

Zbyszek Gotkiewicz

gaw...@onet.pl

unread,
Sep 22, 2013, 6:00:58 AM9/22/13
to
Wydaje mi się, że on po dobrych radach kolegów wyszkolił się gdzieś indziej a jedynie na egzamin pojechał do Łodzi.

Michel

unread,
Sep 23, 2013, 4:12:16 AM9/23/13
to
wyszkoliłem sie gdzie indziej, na egzamin chciałem do Łodzi ale po krutkiej rozmowie z JL zrezygnowałem z Łodzi i pojechałem do Miedzybrodzia.

siara

unread,
Sep 23, 2013, 4:56:19 PM9/23/13
to
Czytam 3-4 raz twój post i się zastanawiam co uważasz za produkt korporacyjny?
Produkt sprzedawany przez korporacje? Niezależnie czy jest to rogalik 7-days, serwer HP, czy dom modułowy?
Jeśli tak to:
- BigMac - produkt korporacyjny - sprzedawany w dystrybucji selektywnej - tylko w sieci McDonalds. Za to wszystkie podróbki (zwykłe hamburgery) sprzedawane w dystrybucji szerokiej
- serwer HP - produkt korporacyjny (A-brand) - sprzedawany w dystrybucji selektywnej (4 dystrybutorów w Polsce), iluś tam partnerów. Ale za to serwery B-brand, C-brand lub poprostu dziadostwo wstawiane tylko po cenie można sobie złożyć samemu
- dom modułowy - każdego producenta góra jeden, dwóch dystrybutorów na rynku.
Czy którakolwiek z wymienionych selektywnych dystrybucji i producentów działających w tym modelu ma się źle? Prędzej padają B,C-brandy. Bo nie oferują NIC poza produktem podstawowym.
Tyle z praktyki.

A teraz wróć do szkoły. Dowiedz się z jakich poziomów składa się produkt i jak ważna jest sieć dystrybucji VAD w budowaniu wartości produktu poszerzonego.
Jak już będziesz w tej szkole sprawdź też ile funkcji producenta przejmuje dystrybucja w przypadku produktu enterprajsowego (przemysłowego).
Właśnie może od tego zacznij... bo do końca nie wiem co to produkt korporacyjny :)

siara... od 15 w branży IT, od 9 w dystrybucji... selektywnej. Ze sporym backgroundem marketingowej teorii.

BTW: pokaż mi JEDEN produkt w branży paralotniowej nie będący w dystrybucji selektywnej (dla jasności: selektywna nie oznacza wyłączna)

siara

unread,
Sep 23, 2013, 4:58:03 PM9/23/13
to
W dniu niedziela, 22 września 2013 00:46:14 UTC+2 użytkownik uriuk napisał:
>
> A ten orzel marketinga powiekszyl grono bezrobotnych z tego co uzlyszalem
>

Albo robi rebranding w innej firmie

siara

PS. też uważam wiele "pomysłów" speców od marketingu za poronione

Jaras

unread,
Sep 23, 2013, 5:13:09 PM9/23/13
to
W dniu poniedziałek, 23 września 2013 10:12:16 UTC+2 użytkownik Michel napisał:
> wyszkoliłem sie gdzie indziej, na egzamin chciałem do Łodzi ale po krutkiej rozmowie z JL zrezygnowałem z Łodzi i pojechałem do Miedzybrodzia.

Czy Michel i JA - w sensie nicka - to te same osoby ? Bo takie same ortografy wali
np. krutkiej, wybur. Asem ortografii i gramatyki nie jestem no ale takie coś widzę to mnie "w oczy wali".

Jaras

alex1980

unread,
Sep 24, 2013, 2:13:34 PM9/24/13
to

Witam

Jestem dosyć świeży na forum, jednak uważam że na temat osoby której dotyczy powyższy wątek mam sporo do powiedzenia. Rozpocząłem kurs u Janka w grudniu 2009r, ze względu na zimę zakończyłem go bodajże w listopadzie 2010. Jak napisał jeden z przedmówców, i mi brakłoby palców u rąk i nóg żeby policzyć intratne transakcje jakie Janek przeprowadził ze swoimi kursantami. Nie bez kozery powiem, że również jestem udziałowcem jednego z udanych deali Janka. Metodologia działania tego człowieka jest dosyć prosta, kreuje się na autorytet (którym w jakimś tam stopniu na pewno jest), wykorzystuje niewiedzę kursanta, tworzy złudzenie super okazji i goli... goli tak, że dupa mnie do dziś piecze :roll: .
A w szczegółach wygląda to tak:
Telefon o godzinie 21:30, Bartek, Bartek!!! jest super okazja, świetne skrzydło, od jednego z moich uczniów, nie wywiane, składane komorami, nazywa się Gin Oasis, co prawda z 2004 ale jak za skrzydło w takim stanie, świetna cena - jedyne 1400pln... Janek..- odparłem jak jest OK no to biorę, - w końcu komu mam bardziej ufać, niż człowiekowi którego wiedzy i umiejętnościom, oddaję własne życie. Ale dodałem, że za 2 tygodnie jedziemy na Żar, wiedziałem że będzie możliwość sprawdzenia skrzydła u Janka Korca. Oczywiście skrzydło okazało się całkowicie wywiane. Porozymetr wykazał: zużyte na granicy/ bardzo zużyte. Mam co najmniej 3 świadków przy których powiedziałem Jankowi że nie chcę tego skrzydła. Odparł z uporem maniaka, że to że jest wywiane to nie przeszkadza, to świetny sprzęt, skrzydło uznawane za najlepsze skrzydło roku 2004 itd...!!!! No trudno uległem. Niestety ze względu na moje skromne umiejętności nie opanowałem skrzydła, 3 tygodnie później kupiłem skrzydło Dudka Vox 29, latam ( może to za dużo jednak powiedziane ;) ) na nim do dziś. Najlepszy hit: Jakieś 2-3 m-ce później chciałem, sprzedać tego Oazisa, zapytałem Janka o przegląd, a on odparł, że przy takim wywianym skrzydle to on może podpisać przegląd (oczywiście odpłatnie) tylko na pół roku!!!
Z tego co wiem i śmiało mogę to powiedzieć to jest jego sprawdzona metoda, znajduje ogłoszenie, szuka wśród swoich kursantów frajera, okłamuje go i wciska gówno do ręki, mówiąc oczywiście ze to czekolada. Niestety w dobie Internetu, oraz (co cieszy!!!) zamkniętego środowiska w którym to robi, nie służy to zbytnio jego opinii, o czym świadczy istnienie tego wątku.
Nie było by może w tym nic dziwnego, ot deal, ot frajer... cała historia... ale jednak dosyć mocno boli mnie, że Janek bez skrupułów mnie wykorzystał, wielokrotnie pomagałem mu poświęcając swój prywatny czas, niestety jest to człowiek dla którego najwyższą wartość stanowią pieniądze. To jest jedna z wielu historii, schemat działania jest podobny, Janek wyszukuje oferty na forum, znajduje frajera i go skubie, mam bardzo uzasadnione podejrzenia, że moje skrzydło było wystawione na paragiełdzie jako skrzydło NIE NADAJĄCE SIĘ DO LATANIA, dodam że w cenie 400PLN!!!.

Inna historia:
Mój kolega wybierał się na Słowenię, konfrontacja cenowego porównania Janka oferty, (srania po lesie) i ciepłego hoteliku w cenie z wyjazdu z Tamarą, wypadła oczywiście na niekorzyść Janka, Janek odparł że to już dawno nieprawda bo Tamarę, wywalono już z tego hotelu, ponoć przyczyną miały być alkoholowe ekscesy jej kursantów. Oczywiście po telefonie do Tamary, okazało się, że za mniejsze pieniądze niż u Janka jest u niej wyjazd do hotelu. Kursantom po kursie parasurvivalu nie muszę chyba pisać jaka to różnica. Może dla nieświadomych teraz doprecyzowanie określenia czegoś co nazywa gratisowym kursem parasurwiwalu, tak naprawdę polega to na zainstalowaniu frajerów nad jeziorem w celu zaoszczędzenia kosztów kempingu, to i tak dobrze jak na Janka, że ten parasurvival jest gratis :D ... Z racji tego ze Janek miał uzasadnione podejrzenia, że to ja określiłem jego ofertę za mniej korzystną, zakazał mi wstępu na swoją łąkę (piąteczka Panie Zbyszku!!!)
i udzielania komukolwiek informacji o jego szkole, kurde chyba ten drugi zakaz właśnie złamałem.
Bynajmniej, mój sympatyczny :) kolega jednak pojechał wówczas z Jankiem na Słowenię i...., niestety nie było warunków do latania w jednym miejscu i pojawiła się konieczność przejechania w inne miejsce więc... i konieczność dopłaty... na paliwo... he he, kolega odmówił dopłacania, krótka pyskówka. Ciach i Janek wysadził go na Słoweńskiej ziemi, oddał grzecznie pieniądze za kurs i wysadził pasażera 1200 kilosów od domu!!! To się nazywa troska o swoich kursantów!!!
Janek niewątpliwie posiada wiedzę na temat tego co wszyscy kochamy, jednak swój autorytet często buduje na mitach, żeby nie powiedzieć na kłamstwach. Prosty przykład, kiedy na kursie padło hasło Marcin Sokół - Janek odparł, że to ten który ubił pilota, teraz może dodać że prawie dwóch. Niestety świat nie torba, i musisz wiedzieć, Drogi Janku, że u Sokoła też można bezpiecznie polatać.
Skoro już wątki finansowe, mamy za sobą, to może kilka słów odnośnie samego szkolenia. Nie czuję się na siłach aby w jakikolwiek sposób podważać wiedzę Janka, jednak posiadać wiedzę, a umieć ją przystępnie przekazać, to są dwie różne rzeczy. Szkolenie teoretyczne jest prowadzone w sposób chaotyczny, fakt że Janek prowadzi je w swoim zakładzie naprawy sprzętu komputerowego powoduje, że szkolenie jest wielokrotnie przerywane (krążący klienci, telefony etc..), w związku z tym często jest tak, że jeden wątek jest omawiany wiele razy, inny kompletnie ignorowany. Całość szkolenia przebiega w przyjaznej atmosferze, ale trzeba być mocno skupionym aby niczego nie pominąć, najlepiej po szkoleniu od razu zajrzeć do książki.
Na holach panuje zdrowa dyscyplina, zresztą na szkoleniu PPGantów podobnie, za to akurat moim zdaniem ogromny plus, rozdarcie ryja z hasłem ,,od smigła” jest tyleż oczywistą co chwalebną cechą wszystkich jego kursantów.
Na ogromny minus zasługuje natomiast, moim zdaniem błąd podczas wypadku Sylwka...
Skoro już wyciągam z Jankowej szafy tyle trupów to niechaj i ten wypadnie.... mianowicie Janek zamiótł pod dywan poważne uszkodzenie pilota podczas lotów. Nie byłem przy samym wypadku, dojechałem 10 minut po zdarzeniu. Sylwek, jeden z pilotów na kursie, podczas holowania przyziemił w pozycji siedzącej. Siła uderzenia przeszła przez uda, następnie miednicę, i pęknięciu uległ krąg na wysokości odcinka piersiowego kręgosłupa. Jak dojechałem na miejsce Sylwek siedział w samochodzie, bardzo narzekając na ból, mocno nasilający się przy oddychaniu, około 20 minut później zawiozłem Sylwka na pogotowie, następnie do szpitala, jęczał z bólu przy każdym, najmniejszym nawet, ruchu. Nie jestem do cholery ekspertem od udzielania pierwszej pomocy... ale chyba jak ktoś przywali w glebę, a później się skarży na ból w piersiach i plecach, to nie trzeba ruszać delikwenta, tylko grzecznie wezwać pogotowie, daj Boże jeszcze usztywniając kręgosłup w części szyjnej. W takich objawach jest uzasadnione podejrzenie uszkodzenia kręgosłupa lub pęknięcia żebra.
Nie wierzę w to że Janek, wieloletni, doskonale wyszkolony komandos, pilot wszelkiej maści latadeł zapomniał o tej kardynalnej zasadzie. Zakładam że choć w jednym kursie udzielania pierwszej pomocy to uczestniczył. Po tym wypadku Janek po godz. 21 przyjechał do szpitala i czekał aż Sylwek wyląduje na oddziale, stało się to około 23:30, dodam że również wykazywał żywą troskę o stan zdrowia kursanta, tak nawiasem mówiąc, jeśli wyskoczy komuś krąg lub jest pęknięty, to pod żadnym pozorem nie wolno ruszać człowieka, istnieje prawdopodobieństwo przerwania rdzenia kręgowego, a to wiadomo... nie za wesoło.
Jak wiozłem Sylwka na pogotowie, telefon od Janka, żebyśmy powiedzieli na pogotowiu że spadł z drabiny, bo inaczej wiesz.... szkoła jest zamykana do wyjaśnienia sprawy.... i wiesz.... no wiem... A Ty Janku wiesz???
Pewnie już wiesz że nie oszukuje się kursantów, a na to wszystko co zostało napisane powyżej jak i wcześniejszych wpisach tego wątku, sobie sam skutecznie zapracowałeś!!!
To co tu napisałem to tylko jedne z wielu historii o Janku, ze znanych mi jest do opowiedzenia jeszcze duuuużo dużo takich ciekawych wątków... ale być może oddam pola innym kolegom...
Drogi Janku, pomimo tego, że poniżej się podpisałem, nie życzę sobie żadnych telefonów z Twojej strony.

Pozdrawiam

Bartłomiej Aleksiński
Tel: 519 177 856

Message has been deleted

biesior

unread,
Sep 24, 2013, 2:22:48 PM9/24/13
to



>
> W dniu 2013-09-22 00:14, speed...@gmail.com pisze:
> Po kilku tygodniach znow bylem w tym sklepie i... wszystkie towary
> grzecznie wrocily na swoje STARE miejsca.
> A ten orzel marketinga powiekszyl grono bezrobotnych z tego co uzlyszalem
> http://www.uriuk.com


Krótko, bo OT, to standardowa praktyka i każda sieć to robi... to że nie było Cię tam kilka tygodni i dla Ciebie wróciło do starego porządku to złuda, ci, co robią tam zakupy codziennie znowu wędrują po sklepie, żeby znaleźć bułę, co jeszcze wczoraj była na :nowym" a teraz jej tam nie ma.

gaw...@onet.pl

unread,
Sep 24, 2013, 3:30:43 PM9/24/13
to
Bartol to jedna z tych osób które miałem na myśli, pisząc że znam osoby wydymane jeszcze bardziej niż jeden mały plecak. Ciekawe czy napiszą kolejni. może nie używają grupy. Jak pozwolą to napiszę w ich imieniu. Powiedzcie mi co myślał JL waląc takie wałki na swoich kursantach ? Czy inteligentny człowiek nie wie, że to małe zamknięte środowisko i prędzej czy później takie wałki wychodzą na światło dzienne.

Conrado

unread,
Sep 25, 2013, 3:23:02 AM9/25/13
to
>Użytkownik "alex1980" napisał w wiadomości grup
>dyskusyjnych:l1skoe$hu9$1...@node1.news.atman.pl...
>"Witam
>Jestem dosyć świeży na forum, jednak uważam ...."

Śledzę ten wątek, ale po przeczytaniu tego posta wymiękłem... Przecież to
jest jakaś paranoja jeśli to wszystko jest prawdą - kłamstwa, oszustwa,
pomówienia, dyskryminacja, zakazy szerzenia opinii, wyłudzanie,
wykorzystywanie autorytetu do nieuczciwej spekulacji, nakłanianie do
składania fałszywych oświadczeń dla ukrycia wypadku, etc, etc, etc. Ludzie
opamiętajcie się w końcu bo takie sprawy należy zgłaszać do prokuratury a
nie tylko klepać na liście.... Czytam i oczom nie wierzę - jakaś totalna
masakra....

Conrado

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Sep 25, 2013, 3:52:50 AM9/25/13
to
Hmmm cholernie ciekawie się robi z kilku powodów:
- wreszcie pojawienia się świadomości, że światek paralotniowy już dawno skończył być zamkniętym kręgiem kumpli, kolesi i znajomków o których wara powiedzieć złe słowo. Kilka tysięcy pilotów to pokaźny rynek i trzeba wreszcie zrozumieć że klientów nie można dymać w oczekiwaniu że jeszcze będzie wdzięczny
- wreszcie ludzie zaczęli rozumieć, że gdy się klienta dyma na lewo i prawo to klient może coś z tym zrobić.
- wreszcie jest szansa odseparować "czarne owce" i skutecznie przestrzec innych przed kontaktami z różnymi nieuczciwymi, chamskimi i zrytymi mózgami.
- wreszcie ludzie zaczęli być odważni i piszą (lub mówią) o tym co uważają za nieuczciwe, jak zostali oszukani i zrobieni w bambuko.
- wreszcie pojawili się odważni potrafiący się podpisać pod swoimi słowami i co najważniejsze nie "szepcący" tylko mówiący otwartym tekstem "tak ten i ten człowiek mnie wydymał co uważam za hamówe" Brawo


Nie znam "Janka" nigdy nie byłem Jego kursantem, nie handlowałem z Nim jednak niejednokrotnie spotkałem się ze zjawiskiem opisywanym w tym wątku i nie jest to sytuacja wyjątkowa. Takich "instruktorów/handlarzy" jest więcej niestety tylko mało kto o tym mówi otwarcie. Obserwując zjawisko i rosnącą świadomość ludzi bardzo się cieszę że temat się rozwija - bo gdzie wymieniać poglądy i opinie ?

Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 25, 2013, 4:53:02 AM9/25/13
to
Rzeczywiście, bez zgłoszenia do prokuratury trudno będzie coś z tym zrobić. Na moje zapytanie telefoniczne do szefa egzaminatorów praktycznych ULC o możliwości reagowania na tego typu sygnały o działalności instruktorów otrzymałem odpowiedź, że ULC nie jest od oceny pracy instruktorów i będą czekać na kolejne kroki prawne. Natomiast o zaistniałym wypadku należy poinformować PKBWL. Obawiam się, że jeśli osoby pokrzywdzone nie nadadzą sprawie dalszego biegu, to po raz kolejny nasze środowisko oraz instytucje państwowe wykażą się impotencją.

Zbigniew Gotkiewicz

_JoJo_

unread,
Sep 25, 2013, 1:39:42 PM9/25/13
to
W dniu 2013-09-24 20:13, alex1980 pisze:
> Ciach i Janek wysadził go na Słoweńskiej ziemi

Walter czy pamiętasz tamte chwile ;) Kuba czy kostka zrosła się :)
A Luckowi auta nie oddali ;(

--
______________________________________________________________

Pozdrawiam
Michał & JoJo

jojo41 (człekokształtna) poczta kropeczka fm
______________________________________________________________

JJR

unread,
Sep 25, 2013, 6:21:02 PM9/25/13
to
W news:e38904a4-f18b-4d8d...@googlegroups.com niejaki
Zbigniew Gotkiewicz napisaďż˝:
> Rzeczywi�cie, bez zg�oszenia do prokuratury trudno b�dzie co� z tym
> zrobi�. Na moje zapytanie telefoniczne do szefa egzaminator�w praktycznych
> ULC o mo�liwo�ci reagowania na tego typu sygna�y o dzia�alno�ci
> instruktor�w otrzyma�em odpowied�, �e ULC nie jest od oceny pracy
> instruktor�w i b�d� czeka� na kolejne kroki prawne.

No, to dopiero jesto ciekawe.
To kto jest od tej oceny? Sanepid? Czy mo�e sami instruktorzy?
O tym, jak skutecznie kontroluj� si� korporacje zawodowe, najlepiej �wiadcz�
przyk�ady lekarzy i prawnik�w...

--
pzdr,
J�drzej

<dozzie> tcpdump jest dla mieczakow
<dozzie> twardziele odczytuja pakiety z migania diody LNK

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 26, 2013, 1:50:34 AM9/26/13
to
W rozmowie telefonicznej kierownik egzaminatorów praktycznych, czyli osoba która powinna nadzorować działalność Janka poinformowała mnie, że tego typu informacje z listy dyskusyjnej, nawet gdy są podpisane nazwiskiem i telefonem dla niego nie są żadnym powodem do wszczęcia postępowania służbowego. Obiecał też że odpowie mi mailowo, gdy zapozna się z treścią dyskusji, bo urząd nie daje możliwości korzystania z googla. Zobaczę jak będzie wyglądała odpowiedź i czy ją dostanę. Poza tym mogę jeszcze wysłać pismo do prezesa ULC co pewnie bede musiał uczynić skoro przełożony egzaminatorów nie jest w stanie nic zrobić. Ciekaw jestem jeszcze oficjalnej opinii SILP, ale z tym poczekam aż wróci Leszek Mankowski z Bassano. Jak na razie, to wszystko wskazuje na to, że bez zgłoszenia do prokuratury nie da się czyścić środowiska z nagannych zachowań własnymi siłami. Czyli pokrzywdzeni nie mają wyjścia i muszą wszystkie nieprawidłowości zgłaszać do prokuratury.

Zbigniew Gotkiewicz

der

unread,
Sep 26, 2013, 4:25:35 AM9/26/13
to

A ja myślałem, że internet to kolejne medium informacyjne.
Jak się okazuje, można wszcząć postępowanie z urzędu w sprawie, o której poinformuje jakaś migawka w wiadomościach czy prasie, ale już deklaracja naocznego świadka w internecie dla ULCu jest beee.


valentino102wppl

unread,
Sep 26, 2013, 5:38:23 AM9/26/13
to

Kolego Bartku..........BRAWO,i jeszcze raz BRAWO,od dawna opowiesci przekazywane poczta pantoflowa niosly wiesci o takich typach szafujacych ludzkim zdrowiem i sprzedajacych wytrzepy i inne skrzydla prane w pralkach jako super okazje dla leszczy.
Ale tego co napisales o ukrywaniu wypadku, nieudzieleniu pomocy osobie po wypadku i nie zgloszeniu go do Komisji to juz KRYMINAL,i sa na to paragrafy,SKANDAL,mysle ze SILP powinno zajac sie tym watkiem i po kontakcie z poszkodowanymi(uprzedzam watpliwosci "rodziny")bo nie sa anonimowi,i oczyscic swoje podworko z podobnych "kwiatkow".
A jak by sie potwierdzilo ze faktycznie pomawial innego instruktora ze "ubil pilota" to juz skurw....stwo do szescianu,tez podlegajace odpowiedzialnosci karnej!

I moze dobrze co mowil do Bartka JL przez telefon"ze szkola zostanie zamknieta".....dla dobra wszystkich potencjalnych klientow.

Po prostu SKANDAL!!!!

Tomasz Poznański

unread,
Sep 26, 2013, 6:05:05 AM9/26/13
to
W dniu czwartek, 26 września 2013 10:25:35 UTC+2 użytkownik der napisał:
> A ja myślałem, że internet to kolejne medium informacyjne.
> Jak się okazuje, można wszcząć postępowanie z urzędu w sprawie, o której poinformuje jakaś migawka w wiadomościach czy prasie, ale już deklaracja naocznego świadka w internecie dla ULCu jest beee.


"Zgodnie z art. 62 kpa organ administracji wszczynający z urzędu postępowanie w sprawie, w której wymagany jest wniosek ma obowiązek uzyskać na to zgodę strony, a nie uzyskawszy jej postępowanie umorzyć."

Pozdrawiam
Tomek

der

unread,
Sep 26, 2013, 6:11:28 AM9/26/13
to

Dokładnie.

Zatem aby coś umorzyć trzeba najpierw wszcząć, a nie udawać że "to nie nasza sprawa"

valentino102wppl

unread,
Sep 26, 2013, 9:37:47 AM9/26/13
to

Nie wiem tylko skad informacja jakoby Dżejel by jak piszesz " doskonale wyszkolonym komandosem" i pilotem "wszelkiej masci letadel" .................... ;) chyba ze te informacje te nabyles u zrodla (czyli od Dżejela) a to jak sam widzisz moze byc krancowo rozne od PRAWDY................. :(
A co do oczerniania innych instruktorow, to tez chodzily sluchy ze jakis czas temu ktos tam na tej lace "spadl z drabiny" jak malowal trawe............. :shock:

P.s
Juz za wczasu odpowiadam "rodzinie"........to zaden "lincz" po prostu chyba przelala sie czara goryczy i wychodza na swiatlo dzienne sprawy o ktorych "szeptalo" sie od lat................ :(

Janusz

unread,
Sep 26, 2013, 2:32:30 PM9/26/13
to
Kursantom po kursie parasurvivalu nie muszę chyba pisać jaka to różnica. Może dla nieświadomych teraz doprecyzowanie określenia czegoś co nazywa gratisowym kursem parasurwiwalu, tak naprawdę polega to na zainstalowaniu frajerów nad jeziorem w celu zaoszczędzenia kosztów kempingu, to i tak dobrze jak na Janka, że ten parasurvival jest gratis :D ...
>
>
>
> Bartłomiej Aleksiński
>
> Tel: 519 177 856

Swietnie że to napisales , bo lista po takich postach nabiera wartości .Watek wyparł codzienne bicie piany :))) na dalszy plan. Co do parasurvivalu .... zastanawiam się co by sie stalo gdyby slowenska policja nakryla tych kursantow na lewym obozowisku (bo rozumiem ze byli tam bez czasowego zameldowania). Rok temu ktoś na grupie opisywal jak policja wlepila mu mandat za biwakowanie bez zameldowania w wysokosci ca. 300 euro.
Jesli organizator wyjazdow tak traktuje swoich podopiecznych ..... jesli ten sam organizator i instruktor zataja wypadek i wiezie poszkodowanego na wlasna reke do szpitala mimo grozby przerwania rdzenia kregowego, to wydaje mi się .... nie nie wydaje mi sie ... jestem tego pewien ze temu panu trzeba podziekować i niedopuscic do mozliwosci szkolenia nastepnych kursantow. Powinien odejsc na swoja lake i pozostac tam .

Janusz

lojak

unread,
Sep 27, 2013, 4:12:01 AM9/27/13
to
Dobrze się dzieje, że takie historie wychodzą na wierzch, coraz więcej ludzi zanim wybierze szkołę szuka w necie opinii a taka grupa jest świetnym miejscem by taką opinię zdobyć. Popełniłem błąd bo wybrałem szkołę, która miała być tiptop, jak się później okazało fajnie wyglądało to tylko na zdjęciach.
Osobiście ja i moja grupa miała przejścia z instruktorem, który chciał nas wydoić ale się nie udało bo w porę się zorientowaliśmy o co w tej "grze" chodzi.

Pozdrawiam Lojak

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Sep 27, 2013, 4:37:00 AM9/27/13
to
Masz najzupełniej rację. O złych zachowaniach i wszelkich krytycznych uwagach trzeba mówić i osoby odpowiedzialne za szkolenie, naukę i przekazywanie wiedzy powinny wreszcie zrozumieć że są dla nas, swoich potencjalnych klientów. Nie na odwrót.
Ja też się tym spotkałem kilka lat temu gdy wybieraliśmy 'dobrą szkołę" dla mojej drugiej połówki. Na miejscu zobaczyliśmy wszystko to, czego nigdzie nie powinno się oglądać choć szkoła podobno renomowana i zacna. Ostatecznie udało się odzyskać część kasy za kurs ale konkretny niesmak pozostał.

Pozdrawiam serdecznie/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com

lojak

unread,
Sep 27, 2013, 5:19:32 AM9/27/13
to
W dniu piątek, 27 września 2013 10:12:01 UTC+2 użytkownik lojak napisał:
Dorzucę jeszcze od siebie, że nie znam osobiście kolegi Janka, nie miałem z nim okazji "handlować" i nic złego mi nie zrobił, ale pamiętam jak mój pierwszy "instruktor" uczulał nas podczas szkolenia by omijać Janka szerokim łukiem ponieważ nie lubią się na wzajem więc jeśli zdecydujemy się na egzamin w Łodzi to raczej na bank czeka nas sesja poprawkowa.

Pozdrawiam Lojak

Jaras

unread,
Sep 27, 2013, 12:17:10 PM9/27/13
to
Również usłyszałem coś podobnego, od swojego instruktora (chyba to ten sam).
Ale słyszałem, również nieprzychylną opinię od twojego drugiego instruktora.

Pozdrawiam
Jaras.

krisK

unread,
Sep 27, 2013, 9:02:25 PM9/27/13
to

No kolego Bartku, nieźle popłynąłeś. Janek jak widać nie bez kozery wypierdzielił cie ze startowiska. Akurat się składa, że i ja szkoliłem się u Janka i mam też wiedzę na pewne tematy, o których ty go tutaj i twoi kolesie ostro smarujecie. Piszesz jaki to on zdzierca jest, jak on to kroji nas kursantów i twojego kolegę, który był z nim na Słowenii, a co to się stało, że Janek oddał mu na wyjezdzie kasę? Dlaczego o tym nie piszesz? to ja napiszę. janek zabrał paru chłopaków na słowenie. rzeczonego kolegę zabrał też za 700zl. Tyle Janek, zdzierca ponoć, zawołał od chłopaka za wyjazd i IIIetap ! zawołał od niego tylko tyle, bo chłopak "płakał" że kasy nie ma i prosił go o upust. Gdy pojechali na Słowenie okazało się, że pogoda się skiepściła. No to Janek zawiósł ich z lijaka do Tolmina, ale i tu było kiepsko to ich zawiósł nad Bohinskie. Niby nie daleko, ale drogą coś koło 200km w jedną stronę i po wykonanych tam lotach wrócił z nimi na Lijak. Tu gdy zorientował się, że na słoweni z latania nici, to zaproponował chłopakom żeby nie tracic wyjazdu i pojechać do Bassano, ale tam coś ponad 300km jest, więc zaproponował zrzutkę po 9 euro, wszyscy na to przystali tylko nie ten koleś, któremu janek zrobił coś koło 1000zł upustu na ten wyjazd. Wiesz kolego, ja uważam że ten koleś próbował zrobić właśnie z janka leszcza i go po prostu okraść. To po pierwsze.
A teraz druga sprawa, dlaczego próbujesz skłócić Janka z innymi instruktorami? Jakoś nigdy nie słyszałem, żeby Janek obmawiał Marcina S., owszem mówiło się o wypadkach tam zaistniałych, ale Janek, mój i twój instruktor omawiał przyczyny tego wypadku (zassało gościa i próbował się ratowac), jako przestroga dla nas. Więc byłeś wtedy zaspany czy zaćpany że słyszałeś jakieś obmawiania innego instruktora. O Tamarze to nawet nie będę pisał, bo wszyscy wiedzą jak bardzo pozytywny jest stosunek Janka do Tamary i jej rodziny ale Ty też to wiesz i dlatego mącisz.
A dalej, co do skrzydła, nie pamietam transakcji kupna nie byłem przy tym, ale pamiętam jak kupiłeś Voxa i się nim chwaliłeś i wtedy wyszła sprawa Gina. Jak możesz pisać takie rzeczy o Janku, przecież on sam sugerował ci zwrot skrzydła do właściciela. A kto mu wtedy powiedział, że zostawiasz sobie skrzydło do ćwiczenia alpejki, no co może nie tak było ? Nie jestem pewny, ale czy to nie ty sam ponoć dogadywałeś się z właścicielem tego Gina co do ceny?
Ale z Sylwkiem to już przewaliłes na maxa. Co, Janek zostawił Sylwka na łasce losu tak? Byłem tam wtedy kolego i widziałem całe zajście. Sylwek przeciągnął przy lądowaniu i wylądował na nogi razem i na kolana. Wstał, chodził i powiedział że wszystko OK, tylko że dzisiaj to on sobie już odpocznie. To Janek namawiał go na to, żeby się chociaż przebadał, jak powiedział że go coś z przodu boli. Ale nie chciał wzywać pomocy i powiedział że spoko da rade. Mimo wszystko Janek wtedy poprosił mnie, żebym zawióżł Sylwka na badanie czy wszystko OK. nie mogłem go zawieżc bo moje auto było zablokowane na drodze przez inne samochody i wtedy przyjechałeś ty. I to ciebie Janek prosił żebyś z nim pojechał. Zakończył wtedy loty, zwinął sprzęt i pojechał za wami. Wiem, że Sylwek został wtedy w szpitalu na obsrwacji i chyba po 2-3dniach wyszedł.
Sprytnie sobie to obmyślałeś, blisko faktów, ale jednak obok faktów.
Jak widzę tą nagonkę, na moim zdaniem jednego z najlepszych instruktorów w Polsce, to od razu zadaje sobie pytanie jakie jest drugie dno tej nagonki, z czym on wam tak podpadł, bo że Janek robił jakieś matactwa to nie uwierzę. Jaki jest janek to większość wie, nie lubi cwaniaków rozpychających się łokciami i potrafi prosto z mostu wywalić co mu się u kogos nie podoba, taki jest, wielu to do niego raczej nie przekonuje. Ale jest super instruktorem, który jak widzi, że kolesiowi zależy na lataniu a nie ma za co latać, to daje mu upusty. A na ile wy skroiliście Janka na tych upustach? na 500? 1000 a może i więcej? Wielu to wykorzystuje i próbuje go naciagać, To też jest forma kradzieży, pamiętajcie o tym.
Kuźwa, po 1,5 roku koleś obwinia kogoś że ze skrzydłem nie dostał plecaczka. A dlaczego obwiniasz jego właśnie? a może kurier coś skroił, a może to u producenta było jakieś niedopatrzenie? choć znając Michała osobiście w to wątpię. Tam na stronie Dudka, jest napisane czarno na białym co powinienes dostać - tylko nie mów mi, że nie miałeś przez tyle czasu internetu, żeby to sprawdzić, bo pęknę ze śmiechu. A jakie ty masz dowody, że to Janek? Nie kolesie nie pozwolę zrobić z Janka leszcza.
Janek, kieruj sprawę do sądu, bardzo cię prosze zrób to. Ja pokryje koszty.
krisK

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 28, 2013, 2:18:51 AM9/28/13
to
Kris. A co z rzekomym doliczaniem kwot za przełożenie zapasu przy sprzedaży nowych zapasów, oraz namawianiu do ukrycia przyczyn wypadku? Poza tym przerzucasz winę za zdekompletowanie sprzętu na kuriera, ale z tego co zrozumiałem to sprzęt był kupowany od Janka bez pośrednictwa kuriera.

Zbyszek Gotkiewicz

alex1980

unread,
Sep 28, 2013, 3:33:00 AM9/28/13
to

Witam


Krisk weź się podpisz bo chyba zapomniałeś, albo zapomniałaś. To po pierwsze, po drugie wieczorem odpowiem na Twój post z rozpisaniem dokładnie Twoich faktów na czynniki pierwsze, ale na pewno będzie niezły ubaw jak Tomek dowie się jak skamlał u Janka o rabat, he he.
Skoro post internetowy nie jest wystarczającym dowodem w sprawie, to zastanawiam się mocno czy nie zgłosić wypadku Sylwka osobiście, na pewno wówczas Janek i również Ty, będąc naocznym świadkiem będziecie mogli oczyścić jego dobre imię.
Pozdrawiam,
Bartek Aleksiński

Dracheta

unread,
Sep 28, 2013, 5:53:02 AM9/28/13
to
Bartek - trzymam kciuki.Walczysz o swoje dobre imię i o nasz wspólny, dobrze pojęty interes. Ja jednak nie jestem tak odważny jak Ty i hamuje się,żeby opisać jak mnie wydojono onegdaj, bo jak tylko kiedyś lekko ruszyłem inny temat związany z tym człowiekiem (i to bez wymieniania nazwiska) - zaraz się dowiedziałem z informacji na grupie ,że jestem w powietrzu zagrożeniem dla innych pilotów, stary i stetryczały. Kto inny dezinformował o incydencie, kto inny pisał a podetknięto do podpisania komuś funkcyjnemu,żeby wyglądało ważnie. Rzygać się czasem chce. Albo jak zawalczyłem o poparcie na napiętnowanie publiczne pewnego "zaetykietowanego" jegomościa, który sobie z swojego PPGG tandemu zrobił taksówke tyle,że w poznańskim CTR pod ścieżką schodzenia benków i innych airbusów.Doczekałem się antypoparcia znanego w środowisku instruktora i uwagi,że nikt nie będzie kapusiem kolegów.No i pogrózek smsowych "taxmana" Ale jeszcze trochę i będzie erupcja :)

gaw...@onet.pl

unread,
Sep 28, 2013, 7:46:15 AM9/28/13
to
Ale mnie kolego rozbawiłeś, masz bardzo dobre źródło informacji. Akurat tak się składa, że ja tam byłem. Ja i Marcin dopłaciliśmy po ileś tam Euro ( nie powiem po ile bo nie pamiętam ). Mimo że wyjazd kosztował mnie po "rabacie" 1500 zł. Spanie po krzakach, kapanie w jeziorze, własne ubezpieczenie mimo że byliśmy na kursie!. Ja i Marcin zgodziliśmy się na tą dopłatę tylko dlatego że pragnelismy polatać. byliśmy już 3 dzień na Słowenii i gówno dało się polatać. To nas Janek woził z miejsca na miejsce w nadziei że coś się poprawi. Lijak _> Kobala -> Jezioro Bohenskie, dupa z latania. Na kobali kilkanaście minut żagla, nad Boheńskim wieczorny zlocik . Mielismy kontakt z ludzmi w Bassano, tam latanie było cały tydzień. W ustaleniach przedwyjazdowych było powiedziane, że jedziemy do Słowenii a jak tam nie będzie warunków to Włochy. A potem Janek wyskoczył z dopłatą. Tomek się wkurwił, bo jak zwykle to u Janka bywa trzeba za coś dopłacić bo to nie jest uwzględnione.
Jeśli chodzi o opinie Janka o Sokole to każdy wie, że oboje za bardzo sie nie lubią, ale rozmowy Sławka z Jankiem na temat Sokoła nie da sie zapomnieć. Jasno i wyraźnie chłop wygłasza na lewo i prawo, że Sokół zabił kursanta. Robiłem u Janka kursy. I , II, III, PPG. Dopiero jak zaczalem latac samodzielnie zobaczyłem jak powinien wygladac kurs. Nie jak u Janka z krzykiem, stresem, wkurwem. Wieczne humory i zmiany zdania instruktora. To jak ten koles potrafi zestresować pilota przed startem to jest niepoważne.


Z tym tekstem to kolega KrisK ( pewnie vel JanekL ) przesadził, puściły mi zwieracze ze śmiechu ----> "A na ile wy skroiliście Janka na tych upustach? na 500? 1000 a może i więcej? Wielu to wykorzystuje i próbuje go naciagać, To też jest forma kradzieży, pamiętajcie o tym."


Chciałbym, żeby Żwirek wypowiedział się o jego (nowym, docieranym na Politechnice Łódzkiej!!!) SOLO kupionym od Janka.

Może Marcin napisze o Skrzydle które jego przyjaciel Janek załatwił mu tanio po znajomości

Ludzie nie bójcie się i piszcie
Ze swojej strony wszystko o czym wiem i o czym napisałem tu na forum mogę poświadczyć pod przysięgą przed sądem

Nie piszcie jednak rzeczy które znacie z opowieści, to nie głuchy telefon. Nich każdy sam się wypowie w swoim imieniu

Mariusz Gawlik
Łódź

Message has been deleted
Message has been deleted

valentino102wppl

unread,
Sep 28, 2013, 12:45:30 PM9/28/13
to

Czy nie nasuwa sie tu Kolegom pewna prawidlowosc, ze wszyscy "obroncy uciesnionych" loguja sie dzien przed pisaniem postu.......... ;)
Czy aby na pewno krisK nie zna dżejela i jego spraw lepiej jak on siebie................ :lol:

alex1980

unread,
Sep 28, 2013, 4:46:50 PM9/28/13
to

Witam
Zanim wystosuję odpowiedź na wpis KrisaK pragnę zwrócić uwagę na fakt kiedy to przyjaciel KrisK do nas dołączył.

krisK

Posty: 1
Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 23:59
Swój post zamieścił:
przez krisK » So wrz 28, 2013 2:02
Napisanie przez 2 godziny tyle kłamstw, może tłumaczyć całkowitą ignorancję dla ortografii. Następnym razem z publikacją poczekaj do rana, Może ktoś z Twojej rodziny sprawdzi Ci błędy... nie wiem może syn, albo żona...
W zwiazku z obszernością Twojego wpisu postanowiłem odpowiedzieć na niego w sposób następujący, słowa Krisa na czarno, moja odpowiedź na niebiesko.



>
> No kolego Bartku, nieźle popłynąłeś. Janek jak widać nie bez kozery wypierdzielił cie ze startowiska.
> Nie wypierdzielił tylko zakazał wstępu, pomyliło Ci się, wypierdzielił mnie na kasę
> Akurat się składa, że i ja szkoliłem się u Janka i mam też wiedzę na pewne tematy, o których ty go tutaj i twoi kolesie ostro smarujecie.
> Nie szkoliłeś się u niego, tylko nim jesteś, ale jak widać nie mając odwagi podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem, potwierdzasz tylko że wszystko co tu jest napisane jest prawdą. Jak się będziesz widział z Jankiem (pewnie w lustrze) to go pozdrów :D , i pokaż jakie to paszkwile internauci rzucają pod jego adresem, zresztą bardzo się dziwię że Janek jeszcze osobiście się nie wpisał pod moim wpisem... Pewnie siedzi cicho w nadziei że sprawa nieco przyschnie.
> Piszesz jaki to on zdzierca jest, jak on to kroji nas kursantów i twojego kolegę, który był z nim na Słowenii, a co to się stało, że Janek oddał mu na wyjezdzie kasę? Dlaczego o tym nie piszesz? to ja napiszę.
> Już piszę, jestem głęboko przekonany że Janek zrobił to żeby przykładnie ukarać krnąbrnego kursanta, zrobił to z premedytacją, tak by pozostali kursanci grzecznie Jankowi zapłacili, w obawie by nie podzielić losów Tomka. Taka psychologiczna zagrywka, zresztą skuteczna...
> janek zabrał paru chłopaków na słowenie. rzeczonego kolegę zabrał też za 700zl. Tyle Janek, zdzierca ponoć, zawołał od chłopaka za wyjazd i IIIetap ! zawołał od niego tylko tyle, bo chłopak "płakał" że kasy nie ma i prosił go o upust. Gdy pojechali na Słowenie okazało się, że pogoda się skiepściła. No to Janek zawiósł ich z lijaka do Tolmina, ale i tu było kiepsko to ich zawiósł nad Bohinskie. Niby nie daleko, ale drogą coś koło 200km w jedną stronę i po wykonanych tam lotach wrócił z nimi na Lijak. Tu gdy zorientował się, że na słoweni z latania nici, to zaproponował chłopakom żeby nie tracic wyjazdu i pojechać do Bassano, ale tam coś ponad 300km jest, więc zaproponował zrzutkę po 9 euro, wszyscy na to przystali tylko nie ten koleś, któremu janek zrobił coś koło 1000zł upustu na ten wyjazd. Wiesz kolego, ja uważam że ten koleś próbował zrobić właśnie z janka leszcza i go po prostu okraść.
> No tu popłynąłeś, Gawlik opisał ten wyjazd dokładnie, niestety nie pamięta chłopina kwot. Tomek wróci do domu to obiecał że się wpisze, z tego co pamiętam ten skamlący u Ciebie o rabat to Tomek, zdaje się ze ten sam który kupił u Ciebie napęd za Simonini mini EVO 2, no faktycznie straszny golas :D , dobrze że go nie musiałeś żywić na wyjeździe, bo z tego wiem to wpierdala za trzech. A propos tego że jak ktoś Ci daje upust, to go okradasz.... popłakałem się bracie ze śmiechu, naprawdę dawno się tak nie ubawiłem. Dobrze że mnie ostatnio nie aresztowali na wyprzedaży, bo bym chyba z kryminału nie wyszedł!!!
> Może gdyby Janek zamiast srać po lasach znalazłby się w zasięgu Wi-Fi to by sprawdził prognozę, nie musiałby tak dużo jeździć. Ale nie muszę tego pisać, z tego co pamiętam Janek kreował się na jednego z najlepszych w kraju ekspertów meteo. W kraju może mu przepowiadane pogody wychodzi... ale na obczyźnie jak widać już nie do końca :D .
>
> To po pierwsze.
> A teraz druga sprawa, dlaczego próbujesz skłócić Janka z innymi instruktorami?
> A są jeszcze instruktorzy z którymi Janek nie jest skłócony???
> Jakoś nigdy nie słyszałem, żeby Janek obmawiał Marcina S., owszem mówiło się o wypadkach tam zaistniałych, ale Janek, mój i twój instruktor omawiał przyczyny tego wypadku (zassało gościa i próbował się ratowac), jako przestroga dla nas. Więc byłeś wtedy zaspany czy zaćpany że słyszałeś jakieś obmawiania innego instruktora.
> Nie, nie byłem zaspany ani zaćpany, zresztą nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jarałem trawę :D .
> Gawlik zdaje się poruszył ten Twój zarzut w swoim wątku. Jedna sprawa kiedy jesteśmy na kogoś zagniewani, ale rzucanie haseł o tym że przez swoją niekompetencję Sokół zabił pilota to już zupełnie inna sprawa, a jak widziałeś po wpisie Gawlika, takie opinie wygłaszane przez Janka nie należą do rzadkości.
> O Tamarze to nawet nie będę pisał, bo wszyscy wiedzą jak bardzo pozytywny jest stosunek Janka do Tamary i jej rodziny ale Ty też to wiesz i dlatego mącisz.
> Nie znam szczegółów waszych relacji z Tamarą, ale jak mówisz że to serdeczność, to tylko świadczy tylko na Twoją (i) Janka niekorzyść, potwierdza to zresztą moje słowa że Janek hołduje głównie pieniądzom.
> Porównywaliśmy ofertę i czarno na białym porównanie finansowe wychodziło na niekorzyść Janka to prócz tego że Janek okłamał Tomka co do zakwaterowania kursantów Tamary, to jeszcze podczas pamiętnego telefonu do mnie (kiedy dostałem zakaz wstępu na osławioną łąkę), Aneta podkreślała różnicę w kompetencjach i przebiegu szkolenia. Nie jestem ekspertem etyki biznesowej, ale na pewno nie podkreśla się swojej (wątpliwej) wyższości nad kimś z kimś wiąże się ,,pozytywne stosunki", zresztą ze mną Janek też miał pozytywne stosunki. Tyle że to on był tym z tyłu :D , a mnie jak napisałem po tych stosunkach dupa do dziś piecze. Żeby nie było wątpliwości, to ostatnie zdanie jest metaforą ;) .
> A dalej, co do skrzydła, nie pamietam transakcji kupna nie byłem przy tym, ale pamiętam jak kupiłeś Voxa i się nim chwaliłeś i wtedy wyszła sprawa Gina. Jak możesz pisać takie rzeczy o Janku, przecież on sam sugerował ci zwrot skrzydła do właściciela. A kto mu wtedy powiedział, że zostawiasz sobie skrzydło do ćwiczenia alpejki, no co może nie tak było ? Nie jestem pewny, ale czy to nie ty sam ponoć dogadywałeś się z właścicielem tego Gina co do ceny?
> Niestety ŁŻESZ JAK PIES, NIGDY NIE POZNAŁEM WŁAŚCICIELA GINA. Nigdy z nim nie rozmawiałem, wracając z Żaru po teście przewiewności, chciałem oddać Jankowi Gina, jednak tak jak napisałem w mojej wypowiedzi, Janek przekonał mnie kłamstwami żebym zostawił sobie to skrzydło, jedyne z czym rozminąłem się z prawdą, to przekręciłem imię Bronka Korca. Janek dodatkowo sugerował mi żebym dopieścił Gina preparatami do namiotów...tego nawet nie komentuję. Trochę też nie widzę sensu w Twojej wypowiedzi, jak miałbym trenować stawianie alpejki jednym skrzydłem, a latać na drugim.
> Ale z Sylwkiem to już przewaliłes na maxa. Co, Janek zostawił Sylwka na łasce losu tak? Byłem tam wtedy kolego i widziałem całe zajście. Sylwek przeciągnął przy lądowaniu i wylądował na nogi razem i na kolana. Wstał, chodził i powiedział że wszystko OK, tylko że dzisiaj to on sobie już odpocznie. To Janek namawiał go na to, żeby się chociaż przebadał, jak powiedział że go coś z przodu boli. Ale nie chciał wzywać pomocy i powiedział że spoko da rade. Mimo wszystko Janek wtedy poprosił mnie, żebym zawióżł Sylwka na badanie czy wszystko OK. nie mogłem go zawieżc bo moje auto było zablokowane na drodze przez inne samochody i wtedy przyjechałeś ty. I to ciebie Janek prosił żebyś z nim pojechał. Zakończył wtedy loty, zwinął sprzęt i pojechał za wami. Wiem, że Sylwek został wtedy w szpitalu na obsrwacji i chyba po 2-3dniach wyszedł.
> Nie chciałbym już udzielać informacji na ten temat, to co tu zostało poruszone na pewno zostanie zweryfikowane przez odpowiednie instytucje. W obawie przed mataczeniem w rzeczonej sprawie proszę o nie poruszanie tego wątku. Jeszcze jedna sprawa, jak cała machina służąca wyjaśnieniu tego wypadku już ruszy, proszę aby każdy ze świadków opowiadał o tym zdarzeniu zgodnie z prawdą. Za zagrożenie zdrowia na które Janek naraził Sylwka, jesteśmy mu to wszyscy winni. Zastanawiam się w imię czego tak postąpił...
>
> Sprytnie sobie to obmyślałeś, blisko faktów, ale jednak obok faktów.
> Jak widzę tą nagonkę, na moim zdaniem jednego z najlepszych instruktorów w Polsce,
> Nio i już teraz nie mam wątpliwości co do autorstwa tego wpisu ;) !!!
> to od razu zadaje sobie pytanie jakie jest drugie dno tej nagonki, z czym on wam tak podpadł, bo że Janek robił jakieś matactwa to nie uwierzę.
> Zawsze byłeś mitomanem ale nie ma żadnej nagonki, po prostu jak napisałem w moim poście, sam sobie na takie wpisy skutecznie zapracowałeś.
> Jaki jest janek to większość wie, nie lubi cwaniaków rozpychających się łokciami i potrafi prosto z mostu wywalić co mu się u kogos nie podoba, taki jest, wielu to do niego raczej nie przekonuje. Ale jest super instruktorem, który jak widzi, że kolesiowi zależy na lataniu a nie ma za co latać, to daje mu upusty.
> Jak ktoś nie ma za co latać, a chce koniecznie to robić, to nie idzie na kurs, tylko lata bez papierów, zresztą wielu spośród takich samouków to doskonali piloci. Natomiast jeśli piszesz że ktoś nie ma za co latać w kontekście Tomka, to wiedz że bardzo go obrażasz, nie chciałbym być w Twojej skórze jak Tomkowi uda się ustalić Twoje prawdziwe personalia, wpierdol murowany!!!
> A na ile wy skroiliście Janka na tych upustach? na 500? 1000 a może i więcej? Wielu to wykorzystuje i próbuje go naciagać, To też jest forma kradzieży, pamiętajcie o tym.
> Bym wiedział że tak jest to na pierwsze zajęcia bym się ubrał jak żebrzący Rumun , ciekawe czy mi Janek by kurs za free zrobił. Albo już jesteś galancie narąbany, albo po prostu zmęczony, zważywszy na godzinę dodania Twojego postu obie wersje są prawdopodobne.
> Kuźwa, po 1,5 roku koleś obwinia kogoś że ze skrzydłem nie dostał plecaczka. A dlaczego obwiniasz jego właśnie? a może kurier coś skroił, a może to u producenta było jakieś niedopatrzenie? choć znając Michała osobiście w to wątpię. Tam na stronie Dudka, jest napisane czarno na białym co powinienes dostać - tylko nie mów mi, że nie miałeś przez tyle czasu internetu, żeby to sprawdzić, bo pęknę ze śmiechu. A jakie ty masz dowody, że to Janek? Nie kolesie nie pozwolę zrobić z Janka leszcza.
> Kurier jako podejrzany pasuje. Taki zajebiście wielki plecak to dla niego jak znalazł. Mógłby wpakować tam tyle przesyłek że dostawczaka by zostawił, a przesyłki mógłby rozniesić na piechotę. To zdanie stanowi następny dowód, że pod nickiem KrisK kryje się gwiazdor tego wpisu, przerzucanie się odpowiedzialnością i unikanie tejże odpowiedzialności (tak jak choćby w przypadku wypadku Sylwka) jest jak widać jedną z jego podstawowych cech.
> Janek, kieruj sprawę do sądu, bardzo cię prosze zrób to. Ja pokryje koszty.
> Nie ma potrzeby, lepiej przeznacz je na dobrego adwokata dla Janka, osobiście dołożę wszelkich starań aby przynajmniej część z tych zarzutów znalazła swój finał w sądzie, takie występki jak narażenie kogoś na utratę życia lub zdrowia w celu uniknięcia odpowiedzialności, oraz zatajenie wypadku są ścigane z urzędu. Na pewno prokuratura wspólnie z PKBWL nie każe sobie za to słono płacić.
> krisK

Skoro jesteś tak dobrze poinformowany, to napisz proszę dlaczego w obawie o własne zdrowie i bezpieczeństwo Justyna zrezygnowała ze szkolenia u Janka.
Jak możesz to napisz też w jakich okolicznościach Michał skręcił sobie kostkę podczas startu u Janka, oczywiście może szepnij też ze dwa słowa o napędzie, który Twój (lustrzany) przyjaciel Janek, sprzedał Maćkowi...
Wiesz... ja mógłbym napisać, opowiadając te historie ze szczegółami... ale może Ty zrobisz to lepiej...

Pozdrawiam Serdecznie
Bartek Aleksiński

It is loading more messages.
0 new messages