Witam
Zanim wystosuję odpowiedź na wpis KrisaK pragnę zwrócić uwagę na fakt kiedy to przyjaciel KrisK do nas dołączył.
krisK
Posty: 1
Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 23:59
Swój post zamieścił:
przez krisK » So wrz 28, 2013 2:02
Napisanie przez 2 godziny tyle kłamstw, może tłumaczyć całkowitą ignorancję dla ortografii. Następnym razem z publikacją poczekaj do rana, Może ktoś z Twojej rodziny sprawdzi Ci błędy... nie wiem może syn, albo żona...
W zwiazku z obszernością Twojego wpisu postanowiłem odpowiedzieć na niego w sposób następujący, słowa Krisa na czarno, moja odpowiedź na niebiesko.
>
> No kolego Bartku, nieźle popłynąłeś. Janek jak widać nie bez kozery wypierdzielił cie ze startowiska.
> Nie wypierdzielił tylko zakazał wstępu, pomyliło Ci się, wypierdzielił mnie na kasę
> Akurat się składa, że i ja szkoliłem się u Janka i mam też wiedzę na pewne tematy, o których ty go tutaj i twoi kolesie ostro smarujecie.
> Nie szkoliłeś się u niego, tylko nim jesteś, ale jak widać nie mając odwagi podpisać się własnym imieniem i nazwiskiem, potwierdzasz tylko że wszystko co tu jest napisane jest prawdą. Jak się będziesz widział z Jankiem (pewnie w lustrze) to go pozdrów :D , i pokaż jakie to paszkwile internauci rzucają pod jego adresem, zresztą bardzo się dziwię że Janek jeszcze osobiście się nie wpisał pod moim wpisem... Pewnie siedzi cicho w nadziei że sprawa nieco przyschnie.
> Piszesz jaki to on zdzierca jest, jak on to kroji nas kursantów i twojego kolegę, który był z nim na Słowenii, a co to się stało, że Janek oddał mu na wyjezdzie kasę? Dlaczego o tym nie piszesz? to ja napiszę.
> Już piszę, jestem głęboko przekonany że Janek zrobił to żeby przykładnie ukarać krnąbrnego kursanta, zrobił to z premedytacją, tak by pozostali kursanci grzecznie Jankowi zapłacili, w obawie by nie podzielić losów Tomka. Taka psychologiczna zagrywka, zresztą skuteczna...
> janek zabrał paru chłopaków na słowenie. rzeczonego kolegę zabrał też za 700zl. Tyle Janek, zdzierca ponoć, zawołał od chłopaka za wyjazd i IIIetap ! zawołał od niego tylko tyle, bo chłopak "płakał" że kasy nie ma i prosił go o upust. Gdy pojechali na Słowenie okazało się, że pogoda się skiepściła. No to Janek zawiósł ich z lijaka do Tolmina, ale i tu było kiepsko to ich zawiósł nad Bohinskie. Niby nie daleko, ale drogą coś koło 200km w jedną stronę i po wykonanych tam lotach wrócił z nimi na Lijak. Tu gdy zorientował się, że na słoweni z latania nici, to zaproponował chłopakom żeby nie tracic wyjazdu i pojechać do Bassano, ale tam coś ponad 300km jest, więc zaproponował zrzutkę po 9 euro, wszyscy na to przystali tylko nie ten koleś, któremu janek zrobił coś koło 1000zł upustu na ten wyjazd. Wiesz kolego, ja uważam że ten koleś próbował zrobić właśnie z janka leszcza i go po prostu okraść.
> No tu popłynąłeś, Gawlik opisał ten wyjazd dokładnie, niestety nie pamięta chłopina kwot. Tomek wróci do domu to obiecał że się wpisze, z tego co pamiętam ten skamlący u Ciebie o rabat to Tomek, zdaje się ze ten sam który kupił u Ciebie napęd za Simonini mini EVO 2, no faktycznie straszny golas :D , dobrze że go nie musiałeś żywić na wyjeździe, bo z tego wiem to wpierdala za trzech. A propos tego że jak ktoś Ci daje upust, to go okradasz.... popłakałem się bracie ze śmiechu, naprawdę dawno się tak nie ubawiłem. Dobrze że mnie ostatnio nie aresztowali na wyprzedaży, bo bym chyba z kryminału nie wyszedł!!!
> Może gdyby Janek zamiast srać po lasach znalazłby się w zasięgu Wi-Fi to by sprawdził prognozę, nie musiałby tak dużo jeździć. Ale nie muszę tego pisać, z tego co pamiętam Janek kreował się na jednego z najlepszych w kraju ekspertów meteo. W kraju może mu przepowiadane pogody wychodzi... ale na obczyźnie jak widać już nie do końca :D .
>
> To po pierwsze.
> A teraz druga sprawa, dlaczego próbujesz skłócić Janka z innymi instruktorami?
> A są jeszcze instruktorzy z którymi Janek nie jest skłócony???
> Jakoś nigdy nie słyszałem, żeby Janek obmawiał Marcina S., owszem mówiło się o wypadkach tam zaistniałych, ale Janek, mój i twój instruktor omawiał przyczyny tego wypadku (zassało gościa i próbował się ratowac), jako przestroga dla nas. Więc byłeś wtedy zaspany czy zaćpany że słyszałeś jakieś obmawiania innego instruktora.
> Nie, nie byłem zaspany ani zaćpany, zresztą nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jarałem trawę :D .
> Gawlik zdaje się poruszył ten Twój zarzut w swoim wątku. Jedna sprawa kiedy jesteśmy na kogoś zagniewani, ale rzucanie haseł o tym że przez swoją niekompetencję Sokół zabił pilota to już zupełnie inna sprawa, a jak widziałeś po wpisie Gawlika, takie opinie wygłaszane przez Janka nie należą do rzadkości.
> O Tamarze to nawet nie będę pisał, bo wszyscy wiedzą jak bardzo pozytywny jest stosunek Janka do Tamary i jej rodziny ale Ty też to wiesz i dlatego mącisz.
> Nie znam szczegółów waszych relacji z Tamarą, ale jak mówisz że to serdeczność, to tylko świadczy tylko na Twoją (i) Janka niekorzyść, potwierdza to zresztą moje słowa że Janek hołduje głównie pieniądzom.
> Porównywaliśmy ofertę i czarno na białym porównanie finansowe wychodziło na niekorzyść Janka to prócz tego że Janek okłamał Tomka co do zakwaterowania kursantów Tamary, to jeszcze podczas pamiętnego telefonu do mnie (kiedy dostałem zakaz wstępu na osławioną łąkę), Aneta podkreślała różnicę w kompetencjach i przebiegu szkolenia. Nie jestem ekspertem etyki biznesowej, ale na pewno nie podkreśla się swojej (wątpliwej) wyższości nad kimś z kimś wiąże się ,,pozytywne stosunki", zresztą ze mną Janek też miał pozytywne stosunki. Tyle że to on był tym z tyłu :D , a mnie jak napisałem po tych stosunkach dupa do dziś piecze. Żeby nie było wątpliwości, to ostatnie zdanie jest metaforą ;) .
> A dalej, co do skrzydła, nie pamietam transakcji kupna nie byłem przy tym, ale pamiętam jak kupiłeś Voxa i się nim chwaliłeś i wtedy wyszła sprawa Gina. Jak możesz pisać takie rzeczy o Janku, przecież on sam sugerował ci zwrot skrzydła do właściciela. A kto mu wtedy powiedział, że zostawiasz sobie skrzydło do ćwiczenia alpejki, no co może nie tak było ? Nie jestem pewny, ale czy to nie ty sam ponoć dogadywałeś się z właścicielem tego Gina co do ceny?
> Niestety ŁŻESZ JAK PIES, NIGDY NIE POZNAŁEM WŁAŚCICIELA GINA. Nigdy z nim nie rozmawiałem, wracając z Żaru po teście przewiewności, chciałem oddać Jankowi Gina, jednak tak jak napisałem w mojej wypowiedzi, Janek przekonał mnie kłamstwami żebym zostawił sobie to skrzydło, jedyne z czym rozminąłem się z prawdą, to przekręciłem imię Bronka Korca. Janek dodatkowo sugerował mi żebym dopieścił Gina preparatami do namiotów...tego nawet nie komentuję. Trochę też nie widzę sensu w Twojej wypowiedzi, jak miałbym trenować stawianie alpejki jednym skrzydłem, a latać na drugim.
> Ale z Sylwkiem to już przewaliłes na maxa. Co, Janek zostawił Sylwka na łasce losu tak? Byłem tam wtedy kolego i widziałem całe zajście. Sylwek przeciągnął przy lądowaniu i wylądował na nogi razem i na kolana. Wstał, chodził i powiedział że wszystko OK, tylko że dzisiaj to on sobie już odpocznie. To Janek namawiał go na to, żeby się chociaż przebadał, jak powiedział że go coś z przodu boli. Ale nie chciał wzywać pomocy i powiedział że spoko da rade. Mimo wszystko Janek wtedy poprosił mnie, żebym zawióżł Sylwka na badanie czy wszystko OK. nie mogłem go zawieżc bo moje auto było zablokowane na drodze przez inne samochody i wtedy przyjechałeś ty. I to ciebie Janek prosił żebyś z nim pojechał. Zakończył wtedy loty, zwinął sprzęt i pojechał za wami. Wiem, że Sylwek został wtedy w szpitalu na obsrwacji i chyba po 2-3dniach wyszedł.
> Nie chciałbym już udzielać informacji na ten temat, to co tu zostało poruszone na pewno zostanie zweryfikowane przez odpowiednie instytucje. W obawie przed mataczeniem w rzeczonej sprawie proszę o nie poruszanie tego wątku. Jeszcze jedna sprawa, jak cała machina służąca wyjaśnieniu tego wypadku już ruszy, proszę aby każdy ze świadków opowiadał o tym zdarzeniu zgodnie z prawdą. Za zagrożenie zdrowia na które Janek naraził Sylwka, jesteśmy mu to wszyscy winni. Zastanawiam się w imię czego tak postąpił...
>
> Sprytnie sobie to obmyślałeś, blisko faktów, ale jednak obok faktów.
> Jak widzę tą nagonkę, na moim zdaniem jednego z najlepszych instruktorów w Polsce,
> Nio i już teraz nie mam wątpliwości co do autorstwa tego wpisu ;) !!!
> to od razu zadaje sobie pytanie jakie jest drugie dno tej nagonki, z czym on wam tak podpadł, bo że Janek robił jakieś matactwa to nie uwierzę.
> Zawsze byłeś mitomanem ale nie ma żadnej nagonki, po prostu jak napisałem w moim poście, sam sobie na takie wpisy skutecznie zapracowałeś.
> Jaki jest janek to większość wie, nie lubi cwaniaków rozpychających się łokciami i potrafi prosto z mostu wywalić co mu się u kogos nie podoba, taki jest, wielu to do niego raczej nie przekonuje. Ale jest super instruktorem, który jak widzi, że kolesiowi zależy na lataniu a nie ma za co latać, to daje mu upusty.
> Jak ktoś nie ma za co latać, a chce koniecznie to robić, to nie idzie na kurs, tylko lata bez papierów, zresztą wielu spośród takich samouków to doskonali piloci. Natomiast jeśli piszesz że ktoś nie ma za co latać w kontekście Tomka, to wiedz że bardzo go obrażasz, nie chciałbym być w Twojej skórze jak Tomkowi uda się ustalić Twoje prawdziwe personalia, wpierdol murowany!!!
> A na ile wy skroiliście Janka na tych upustach? na 500? 1000 a może i więcej? Wielu to wykorzystuje i próbuje go naciagać, To też jest forma kradzieży, pamiętajcie o tym.
> Bym wiedział że tak jest to na pierwsze zajęcia bym się ubrał jak żebrzący Rumun , ciekawe czy mi Janek by kurs za free zrobił. Albo już jesteś galancie narąbany, albo po prostu zmęczony, zważywszy na godzinę dodania Twojego postu obie wersje są prawdopodobne.
> Kuźwa, po 1,5 roku koleś obwinia kogoś że ze skrzydłem nie dostał plecaczka. A dlaczego obwiniasz jego właśnie? a może kurier coś skroił, a może to u producenta było jakieś niedopatrzenie? choć znając Michała osobiście w to wątpię. Tam na stronie Dudka, jest napisane czarno na białym co powinienes dostać - tylko nie mów mi, że nie miałeś przez tyle czasu internetu, żeby to sprawdzić, bo pęknę ze śmiechu. A jakie ty masz dowody, że to Janek? Nie kolesie nie pozwolę zrobić z Janka leszcza.
> Kurier jako podejrzany pasuje. Taki zajebiście wielki plecak to dla niego jak znalazł. Mógłby wpakować tam tyle przesyłek że dostawczaka by zostawił, a przesyłki mógłby rozniesić na piechotę. To zdanie stanowi następny dowód, że pod nickiem KrisK kryje się gwiazdor tego wpisu, przerzucanie się odpowiedzialnością i unikanie tejże odpowiedzialności (tak jak choćby w przypadku wypadku Sylwka) jest jak widać jedną z jego podstawowych cech.
> Janek, kieruj sprawę do sądu, bardzo cię prosze zrób to. Ja pokryje koszty.
> Nie ma potrzeby, lepiej przeznacz je na dobrego adwokata dla Janka, osobiście dołożę wszelkich starań aby przynajmniej część z tych zarzutów znalazła swój finał w sądzie, takie występki jak narażenie kogoś na utratę życia lub zdrowia w celu uniknięcia odpowiedzialności, oraz zatajenie wypadku są ścigane z urzędu. Na pewno prokuratura wspólnie z PKBWL nie każe sobie za to słono płacić.
> krisK
Skoro jesteś tak dobrze poinformowany, to napisz proszę dlaczego w obawie o własne zdrowie i bezpieczeństwo Justyna zrezygnowała ze szkolenia u Janka.
Jak możesz to napisz też w jakich okolicznościach Michał skręcił sobie kostkę podczas startu u Janka, oczywiście może szepnij też ze dwa słowa o napędzie, który Twój (lustrzany) przyjaciel Janek, sprzedał Maćkowi...
Wiesz... ja mógłbym napisać, opowiadając te historie ze szczegółami... ale może Ty zrobisz to lepiej...
Pozdrawiam Serdecznie
Bartek Aleksiński