Jak wszyscy to wszyscy, w końcu i ja oblatałem dziś wreszcie swojego
nowego Discusa 15T :), co już kilka miesięcy czekał w garażu.
Miesiac temu Rusłan mnie wsadził na swoją wyczynówkę Combata 12T i
musiałem polecieć lekko skonsternowany :)
https://youtu.be/gSQoS9rprkY
Dzisiaj już nie mogłem wytrzymać i na pustym pińczowskim lotnisku
wreszcie wieczorem poznałem jak lata nanotrajka i Discus.
Jednym słowem bajka :), zupełnie nowy wymiar latania, a po wyłaczeniu
silnika po prostu poezja. Przyjemność sterowania nieporównywalna z dużą
motolotnią. Do tego poczucie autonomii, w perspektywie możliwość
wykorzystania termiki oraz około czterogodziny zasięg lotu silnikowego.
Wspaniały motoszybowiec. Dla mnie idealny kompromis, maszyna łącząca
cechy latania mikrolotowego które lubię, czyli termika i wieczorne
szwędanie się po okolicy.
Dzisiaj tylko parę surowych ujęć w późnojesiennym pochmurnym klimacie:
https://youtu.be/gtZ5p5GQj6E
Pozdrawiam
Tomek