Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Dupa po krzakach w Gorcach-Film

1,072 views
Skip to first unread message

Mateusz

unread,
Oct 2, 2020, 1:27:48 PM10/2/20
to

Robert_nealko

unread,
Oct 3, 2020, 3:32:17 AM10/3/20
to
W dniu 2020-10-02 o 19:27, Mateusz pisze:
> https://youtu.be/TNRM7HaIeqE
>
Kwintesencja PG. Niezły wojownik z Ciebie. Jak dla mnie to szacun...
eR :-)

--
Droga na szczyt zawsze prowadzi pod górę. Tylko upadek nie wymaga wysiłku...

Człowiek bez pomysłów jest jak okręt bez żagli.

voice

unread,
Oct 6, 2020, 4:13:11 PM10/6/20
to
W dniu 03.10.2020 o 09:32, Robert_nealko pisze:
> W dniu 2020-10-02 o 19:27, Mateusz pisze:
>> https://youtu.be/TNRM7HaIeqE
>>
> Kwintesencja PG. Niezły wojownik z Ciebie. Jak dla mnie to szacun...
> eR :-)
>

To co prawda nie Gorce ale klimat podobny :-)
Ostrzegam, 17 minut ( a wtedy myślałem że mnie noc zastanie :-) )
https://youtu.be/nPyXZBLAbeQ

v.

Robert_nealko

unread,
Oct 7, 2020, 2:59:31 AM10/7/20
to
W dniu 2020-10-06 o 22:12, voice pisze:
Powiem Ci, że nie poczułem tych 17 minut. Zwłaszcza na początku. To już
chyba tyłkiem po koniczynie, można nazwać nawet... Ciekaw jestem czy to
był nowy teren dla Ciebie czy już jakieś meble tam znałeś? Niby w dół
jeszcze można było spłynąć, ale wygrzebać się później z undergroundu to
mogłoby być słabo.
Przy takich okazjach to się zastanawiam czy już szukać miejsca do
bezpiecznego lądowania czy jeszcze walczyć...? Gdzie postawić SOBIE tę
granicę? Czy w ogóle jest jakiś ogólny algorhytm & blues? Zdaje się, że
właśnie nie ma i to jest ta trudność, że trzeba uwzględnić zarówno
warunki jak i swoje AKTUALNE możliwości...
Zatem te dwa filmy to chyba trochę "niedydaktyczne" są, bo pokazują
sukces wyjścia z trudnej sytuacji. A my uprawiamy sport lotniczy jednak.
Nie da się "stanąć na poboczu", cofnąć... Ja tam zawsze wybieram większą
pewność bezpieczeństwa niż wyczyn, chociaż satysfakcja z takiej walki
jest cholerna - to przecież właśnie o to chodzi. Jak w brydżu -
wylicytować i ugrać, otrzymanymi kartami jak najwięcej.
Może ktoś ma jakąś dobrą receptę na ocenę: jeszcze walczyć czy już lądować?

Szacun Panowie i "stopy powietrza pod kilem"... ;-)

voice

unread,
Oct 7, 2020, 4:03:43 AM10/7/20
to
W dniu 07.10.2020 o 08:59, Robert_nealko pisze:
Jakieś dwa razy byłem zdecydowany siadać, właśnie ze względów
bezpieczeństwa ale w "drodze do przyziemienia" podniosło, poza tym
miałem w planach awaryjnych odejście w dolinę a tam faktycznie byłoby
już "pozamiatane".


Teren był dla mnie całkowicie nowy, nigdy tam wcześniej nie byłem.
Gdyby nie to ze była szansa na odejście w dolinę i ze miałem pod sobą
miejsca żeby usiąść to chyba bym nie walczył tylko siadał/odleciał.

v.
ps. mam jeszcze jedno nagranie (poszukam i wstawię skoro się podoba)
gdzie tez walczę o przetrwanie. Tylko w tym przypadku już jest trochę
gorzej z miejscem do lądowania i bardziej straszno :-)

Robert_nealko

unread,
Oct 7, 2020, 4:27:47 AM10/7/20
to
W dniu 2020-10-07 o 10:03, voice pisze:
Dawaj

ghs blar

unread,
Oct 7, 2020, 3:02:21 PM10/7/20
to
To nie było żadne czekanie na komin tylko wożenie sie w duszeniach.
Zboczówka zawsze będzie wyłazić po grani od miasta po prostej z najmniejszą linią oporu, czyli po łąkach. A ty się wpakowałes w zalesiony kocioł i liczyłeś na cud. Wystarczyło wylecieć w kierunku miasta i się znalazło. Nie bez powodu modelarze mają tam swoje startowisko. Z resztą ta cała walka była bez sensu. Przy SW które wiało to i tak nie miało większego sensu. Kocioł oblecieć przodem z pułapu początkowego i gwarantowany wyjazd tam skąd wykręcał się żółty mentor.

voice

unread,
Oct 7, 2020, 3:04:36 PM10/7/20
to
W dniu 07.10.2020 o 10:27, Robert_nealko pisze:

>
> Dawaj
>

A proszę :-)
https://www.youtube.com/watch?v=ItRkead-9H4

v.

voice

unread,
Oct 7, 2020, 3:22:02 PM10/7/20
to
W dniu 07.10.2020 o 21:02, ghs blar pisze:
> To nie było żadne czekanie na komin tylko wożenie sie w duszeniach.
> Zboczówka zawsze będzie wyłazić po grani od miasta po prostej z najmniejszą linią oporu, czyli po łąkach. A ty się wpakowałes w zalesiony kocioł i liczyłeś na cud. Wystarczyło wylecieć w kierunku miasta i się znalazło. Nie bez powodu modelarze mają tam swoje startowisko. Z resztą ta cała walka była bez sensu. Przy SW które wiało to i tak nie miało większego sensu. Kocioł oblecieć przodem z pułapu początkowego i gwarantowany wyjazd tam skąd wykręcał się żółty mentor.
>

No widzisz, szkoda że Ciebie tam nie było. Pewnie byłoby mi łatwiej

pozdrawiam
v.

Viking

unread,
Oct 7, 2020, 3:47:04 PM10/7/20
to
Isiu nie ta skala zagadnienia. Ty miałeś Opcje (przez duże O). Kolega w
Gorcach nie miał już nic do stracenia... Teren z zaskoczenia wszedł w
mode PRO ;-)

Pozdrawiam,
Viking

On 10/7/20 9:21 PM, voice wrote:

voice

unread,
Oct 7, 2020, 4:15:41 PM10/7/20
to
W dniu 07.10.2020 o 21:46, Viking pisze:
> Isiu nie ta skala zagadnienia. Ty miałeś Opcje (przez duże O). Kolega w
> Gorcach nie miał już nic do stracenia...  Teren z zaskoczenia   wszedł w
> mode PRO ;-)
>
> Pozdrawiam,
> Viking

Co fakt to fakt...

pozdrawiam
v.

Robert_nealko

unread,
Oct 9, 2020, 5:20:03 AM10/9/20
to
W dniu 2020-10-07 o 21:04, voice pisze:
[...]
Na mój gust to trochę niebezpieczna sytuacja z tymi głazami rozsianymi
pod spodem. Zabić byś się raczej nie zabił, przy tej wysokości ale
złamania, otarcia skóry to miały dużą szansę. Odległy pagór "na
przedpolu" to mógł rotory zawietrznej puszczać jakby od niego wiało...
Nie wiem skąd wiało. No ale to też zależy czy wiatr trzyma glajta czy
faluje i wtedy może klapka wskoczyć... Inaczej jest jak się siedzi pod
glajtem i się go czuje a inaczej jak ogląda film.
Po tym filmie był bezpośrednio ten 17-sto minutowy z "poszukiwania
komina" i nie mogłem się oprzeć, żeby drugi raz go obejrzeć. Ma jakiś
urok ta walka.
Generalnie to, żeby ludzie sobie nie pomyśleli, że latanie 5-10 m nad
głazami albo drzewami to jest "kwintesencja" PG :-) Akurat ktoś wrzucił
"film grozy" z Gorców i tak to się zaczęło. Natomiast hołd jednak trzeba
oddać gościom, którzy walą ponad 300 i to w Polsce. Tam to dopiero
musiała się odbyć walka i to wiele razy. Na dodatek bezpieczniejsza, bo
ze sporym zapasem wysokości. Więc dla tych długodystansowców jak
najbardziej szacun.
Przy okazji, niektórzy komentują jakiś film, że to się powinno tak czy
inaczej zrobić, że nie tędy tylko tamtędy należało polecieć itd.
Wszystko się zgadza, tylko, że bywa i tak, że podejmie się decyzję i
znajdzie się człowiek już w takiej sytuacji w jakiej jest, a nie w
takiej w jakiej powinien czy mógłby być - to jest kwestia do analizy
później. Natomiast gdy jesteśmy w konkretnej sytuacji, to mamy konkret z
którego albo uda nam się wyjść, albo nas posadzi i cześć.
Więc jakby o tym są te filmiki i komentarze, że jeden z drugim "dali
radę", a nie, że to jest droga do naśladownictwa czy odpowiedni styl
latania.

A tak całkiem przy okazji, to ciągle mnie razi ten styl na Grupie,
niektórych, którzy wypowiadają się wg wzoru: Ja wiem wszystko i umiem
wszystko i Ci powiem jak to należy zrobić bo Ty nic nie wiesz i niczego
nie umiesz... A nawet jak coś wiesz i coś umiesz, to ja i tak jestem
lepszy bo w ogóle jestem najlepszy i straszny debeściak :-)
Wiem, że to nic nie da, ale...

eR :-)

ghs blar

unread,
Oct 9, 2020, 5:34:06 AM10/9/20
to
piątek, 9 października 2020 o 11:20:03 UTC+2 Robert_nealko napisał(a):

>
> A tak całkiem przy okazji, to ciągle mnie razi ten styl na Grupie,
> niektórych, którzy wypowiadają się wg wzoru: Ja wiem wszystko i umiem
> wszystko i Ci powiem jak to należy zrobić bo Ty nic nie wiesz i niczego
> nie umiesz... A nawet jak coś wiesz i coś umiesz, to ja i tak jestem
> lepszy bo w ogóle jestem najlepszy i straszny debeściak :-)
> Wiem, że to nic nie da, ale...
>
> eR :-)

Ireneusz już taki jest, przyzwyczaisz się ;p

voice

unread,
Oct 9, 2020, 9:23:30 AM10/9/20
to
W dniu 09.10.2020 o 11:19, Robert_nealko pisze:

> Przy okazji, niektórzy komentują jakiś film, że to się powinno tak czy
> inaczej zrobić, że nie tędy tylko tamtędy należało polecieć itd.

:-)))))
To tak już jest. Niektórzy nie biorą pod uwagę na przykład tego ze jak
gość wisi 200 metrów nad lasem to wcale jeszcze nie oznacza że się znad
tego lasu wykręcał... :-)

Ale jak już tak, to daawno temu złożyłem film ze starych materiałów.
Taki prywatny... Poczytamy analizy :-)
Zachęcony podaje link https://youtu.be/iqK0jR60ofY

wysokości
v.

voice

unread,
Oct 9, 2020, 2:58:28 PM10/9/20
to
W dniu 09.10.2020 o 11:19, Robert_nealko pisze:
> W dniu 2020-10-07 o 21:04, voice pisze:
> [...]
>> A proszę :-)
>> https://www.youtube.com/watch?v=ItRkead-9H4
>>
>> v.
>
> Na mój gust to trochę niebezpieczna sytuacja z tymi głazami rozsianymi
> pod spodem. Zabić byś się raczej nie zabił, przy tej wysokości ale

Nie sposób odmówić Ci racji. Faktem jest że w takich sytuacjach to
prawie jak na torze formuły 1 - żadnej możliwości na dekoncentrację,
jeden błąd, kilka sekund i siedzisz w drzewach. A wszystko robisz ze
świadomością ze MUSISZ sobie zabezpieczyć odejście na wypadek "nagłego
zwrotu akcji" i mam tu na myśli duszenia, bo poważna klapa bądź
podwinięcie spowoduje eliminację.
Zresztą jest tam moment kiedy takie do ogarnięcia klapnięcie dostaję.

Generalnie rzecz biorąc nie polecam.
I tu zaraz pewnie pojawi się pytanie "skoro nie polecasz co co tam
robisz?". Ano właśnie, to jeden z czynników którego nie da się
sparametryzować. To chyba takie pytanie na osobną opowieść :-)))

> złamania, otarcia skóry to miały dużą szansę. Odległy pagór "na
> przedpolu" to mógł rotory zawietrznej puszczać jakby od niego wiało...

"przyszedłem' że tak napiszę od tamtej strony i ta walka dotyczyła tez
tego właśnie pagóra na przedpolu. Tylko film byłby znowu długaśny więc
sobie to odpuściłem, ale tak naprawdę "wspinałem" się na tego pagóra na
przedpolu... Tam tez było podobnie
Wiatr był "nieśmiały, z kierunków zmiennych, raczej pod stok. Nie
pamiętam teraz ale chyba widać dymy na przedpolu

> Generalnie to, żeby ludzie sobie nie pomyśleli, że latanie 5-10 m nad
> głazami albo drzewami to jest "kwintesencja" PG :-) Akurat ktoś wrzucił
> "film grozy" z Gorców i tak to się zaczęło. Natomiast hołd jednak trzeba

Masz rację. Niemniej faktem jest ze film jak się gość wykręca z 1000 na
1700 taki emocjonujący nie jest. Chyba że gościa składa.

A tu masz element oczekiwania "przydrzewi czy nie", takie emocje :-))))


Mam nagrań kilkadziesiąt gigabajtów i w sumie większość pokasowałem nie
spodziewając się ze może to być dla kogoś interesujące, tym bardziej że
praktycznie sensowna merytoryczna ocena takiego materiału jest
niemożliwa jeśli nie było się na miejscu.

wysokości
v.

Robert_nealko

unread,
Oct 9, 2020, 4:51:09 PM10/9/20
to
W dniu 2020-10-09 o 20:58, voice pisze:
> W dniu 09.10.2020 o 11:19, Robert_nealko pisze:
>> W dniu 2020-10-07 o 21:04, voice pisze:
>> [...]
>>> A proszę :-)
>>> https://www.youtube.com/watch?v=ItRkead-9H4
[...]
> Mam nagrań kilkadziesiąt gigabajtów i w sumie większość pokasowałem nie
> spodziewając się ze może to być dla kogoś interesujące, tym bardziej że
> praktycznie sensowna merytoryczna ocena takiego materiału jest
> niemożliwa jeśli nie było się na miejscu.
>
> wysokości
> v.

Tylko jedno zdanie: Nie zawsze potrzebna jest (merytoryczna) ocena czegoś.
0 new messages