W dniu 2020-10-07 o 21:04, voice pisze:
[...]
Na mój gust to trochę niebezpieczna sytuacja z tymi głazami rozsianymi
pod spodem. Zabić byś się raczej nie zabił, przy tej wysokości ale
złamania, otarcia skóry to miały dużą szansę. Odległy pagór "na
przedpolu" to mógł rotory zawietrznej puszczać jakby od niego wiało...
Nie wiem skąd wiało. No ale to też zależy czy wiatr trzyma glajta czy
faluje i wtedy może klapka wskoczyć... Inaczej jest jak się siedzi pod
glajtem i się go czuje a inaczej jak ogląda film.
Po tym filmie był bezpośrednio ten 17-sto minutowy z "poszukiwania
komina" i nie mogłem się oprzeć, żeby drugi raz go obejrzeć. Ma jakiś
urok ta walka.
Generalnie to, żeby ludzie sobie nie pomyśleli, że latanie 5-10 m nad
głazami albo drzewami to jest "kwintesencja" PG :-) Akurat ktoś wrzucił
"film grozy" z Gorców i tak to się zaczęło. Natomiast hołd jednak trzeba
oddać gościom, którzy walą ponad 300 i to w Polsce. Tam to dopiero
musiała się odbyć walka i to wiele razy. Na dodatek bezpieczniejsza, bo
ze sporym zapasem wysokości. Więc dla tych długodystansowców jak
najbardziej szacun.
Przy okazji, niektórzy komentują jakiś film, że to się powinno tak czy
inaczej zrobić, że nie tędy tylko tamtędy należało polecieć itd.
Wszystko się zgadza, tylko, że bywa i tak, że podejmie się decyzję i
znajdzie się człowiek już w takiej sytuacji w jakiej jest, a nie w
takiej w jakiej powinien czy mógłby być - to jest kwestia do analizy
później. Natomiast gdy jesteśmy w konkretnej sytuacji, to mamy konkret z
którego albo uda nam się wyjść, albo nas posadzi i cześć.
Więc jakby o tym są te filmiki i komentarze, że jeden z drugim "dali
radę", a nie, że to jest droga do naśladownictwa czy odpowiedni styl
latania.
A tak całkiem przy okazji, to ciągle mnie razi ten styl na Grupie,
niektórych, którzy wypowiadają się wg wzoru: Ja wiem wszystko i umiem
wszystko i Ci powiem jak to należy zrobić bo Ty nic nie wiesz i niczego
nie umiesz... A nawet jak coś wiesz i coś umiesz, to ja i tak jestem
lepszy bo w ogóle jestem najlepszy i straszny debeściak :-)
Wiem, że to nic nie da, ale...
eR :-)