On 24 Wrz, 00:46, demagu <
dem...@gmail.com> wrote:
> > To fakt. Dla "wypozyczalni sprzętu sportowego" będzie to uzasadniony
> > koszt jeśli będą wypożyczający :)
>
> :) A kto Ci zabroni zrobic biznes ktory bedzie klapa?
> Jest na to jakis paragraf?
koszy UZYSKANA PRZYCHODU. To są 3 - słownie trzy słowa których nie da
się inaczej interpretować.
> Co do reprezentacji i reklamy to podobnie jak ksiazka srodkow trwalych i ich amortyzacja to ulubione tematy na ktorych urzednicy lubia surfowac (przynajmniej tak bylo w czasach gdy prowadzilem firme).
Teraz nie ma reprezentacji.
>
> Prosty przyklad: prowadzisz zaklad mechaniczny - malutka firma na ksiazce. Przychod roczny 40k.
> Firma ta zakupuje naped + skrzydlo w koszty - wartosc 20k. W kosztach to laduje jako reklama!
> Sprobuj udowodnic US ze 50% Twojego przychodu wydane na reklame to uzasadniony wydatek.
A jak 70% przychodu wydasz na czynsz za lokal w dobrej części miasta
to że niby te koszty nie są kosztem uzyskania ? Że powinieneś za jedną
dziesiątą wynająć barak za miastem ? Możesz wydać i 130% przychodu i
liczyć na to że w następnym roku twoja dobra lokalizacja z widoczną
reklamą da ci godziwy dochód i przestaniesz jechać na stracie.
> Zwlaszcza ze nie jestes w stanie dowiesc ze reklama ta zwiekszyla przychod.
Reklama jest specyficznym kosztem uzyskania podnoszącym miedzy innymi
konkurencyjność firmy.
Jak się ktoś nie zgadza to należy udowodnić że tak nie jest (jak
dobrze pamiętam od 2009 roku występuje domniemanie niewinności w
zakresie skarbowym) Jeśli nie dokonałeś żadnej sprzedaży to faktycznie
reklama nie zwiększyła przychodu wiec nie powinna być kosztem
uzyskania to tak jak z wypożyczalnią co nic nie wypożycza. Nie masz
przychodu to nie możesz mówić o jego kosztach uzyskania co nie znaczy
że musisz mieć dochód.
>
> Kwestia do INTERPRETACJI przez jajoglowego, a tam gdzie jest cos do interpretacji zaczynaja sie schody.
> W tym przypadku urzedas zaklada ze kombinujesz i pro-forma naklada kare - np. stwierdza ze nienaleznie odliczyles VAT i zarzadza jest zwrot z odsetkami. Ty musisz mu udowodnic ze tak nie jest. Temat na sprawe w sadzie i 4 lata czekania na Twoj wlasny VAT.
W obecnym czasie do wspomnianego wyroku sadu US nie może zając
"twojego VATu". Nawet dziś o tym była mowa w TV.
>
> W jednym przypadku trafisz na czlowieka a w innym na kretyna ktory bedzie chcial Ci dop.... dla zasady.
Tu się zgadzam, ale to dotyczy każdego aspektu życia - poczytaj sobie
losowe wątki na pl.rec.paralotnie :)
> Wiem to takze z wlasnego doswiadczenia - mialem do czynienia z jedna pania ktora probowala mi udowodnic ze komputer ktory kupilem do firmy nie musi miec procesora z 4 rdzeniami. Do mojej dzialalnosci wystarczylby wedlug niej z dwoma :D
> Inna sprawa to to ze kazdy US jest inny. Pracuja tam ludzie i kompletne cymbaly z ktorymi mozna rozmawiac wylacznie poprzez pisma i odwolania.
>
> Rozszezajac dzialalnosc o wypozyczalnie sprzetu sportowego i wydajac 50% na zakup srodkow trwalych niezbednych do prowadzenia dzialalnosci jestes nie do ruszenia :)
Wydać możesz 100% i więcej ale koszty uzyskania masz jak uzyskujesz.
Możesz uzyskać nawet stratę, ale dochód powinieneś mieć
> Wtedy w koszty reprezentacji i reklamy mozesz sobie wpisac np. oklejenie skrzydla, a wyjazd na Coupe Icare czy do Bassano jako delegacje w celu nawiazania nowych kontaktow albo znalezienia kontrahentow!
Nie możesz - jak wspomniałem nie ma już kosztów reprezentacji.
> Sytuacja sie odwraca - ty jestes nie do ruszenia, a US musi pomyslec jak Ci udowodnic ze tak nie jest.
>
> Co do zachodu to zapewniam Cie ze zachod wogole nie wnikalby co ty dojesz w koszty. Nie czegos takiego jak US ktory gania podatnikow o byle pierdole, traktujac ich jak oszustow jedynie szukajac dowodu na to by tego dowiesc.
> Od 4 lat prowadze firme na "zachodzie" i zdecydowanie polecam to kazdemu! Czlowiek oddycha pelna piersia :)
> Nie bylem w zyciu w tutejszym US, nie wiem jak oni wygladaja! Po pierwszym zeznaniu podatkowym przyslali mi pismo z podziekowaniem ze zechcialem im wogole wyslac dokumenty :)
Może aż tak nie należy uogólniać bo nie zawsze "zachód" to kraina
mlekiem i nie interesującym się urzędnikiem płynąca ale fakt - pod tym
względem jest o wiele lepiej. Zapewne też i w drugą stronę bo pewnie
mniej jest "wypożyczalni sprzętu".