Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Sprzęt paralotniowy w koszty firmy?

951 views
Skip to first unread message

niebieski

unread,
Sep 22, 2012, 9:30:51 AM9/22/12
to
Tak z ciekawości zapytam. Coraz więcej słyszę, że niektórzy wprowadzają zakupiony sprzęt w koszty działalności gospodarczej. I nie mam tu na myśli instruktorów, szkoły itp. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie z Urzędem Skarbowym? Jak na to reagują? Jedyne co mi sensownego przychodzi do głowy do fotografia lotnicza. Chociaż nie wiem czy to było by potraktowane jako narzędzie pracy ze wszystkimi zabawkami, paliwem itp. A co ze sprzętem do swobodnego?

0lea...@gmail.com

unread,
Sep 22, 2012, 9:35:47 AM9/22/12
to
może logo na skrzydle? :)

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 22, 2012, 10:36:07 AM9/22/12
to
On 22 Wrz, 15:30, niebieski <gont...@post.pl> wrote:
> Tak z ciekawości zapytam. Coraz więcej słyszę, że niektórzy wprowadzają zakupiony sprzęt w koszty działalności gospodarczej. I nie mam tu na myśli instruktorów, szkoły itp. Macie jakieś doświadczenia w tym temacie z Urzędem Skarbowym? Jak na to reagują? Jedyne co mi sensownego przychodzi do głowy do fotografia lotnicza. Chociaż nie wiem czy to było by potraktowane jako narzędzie pracy ze wszystkimi zabawkami, paliwem itp. A co ze sprzętem do swobodnego?

Jeśli paralotnia służy np reklamie lub innym czynnościom przynoszącym
dochód to w koszty wlicza się paralotnie, napęd, kask, kombinezon i
wszystko co jest niezbędne do wykonania czynności związanej z
powiększeniem dochodu. Oczywiście również paliwo wraz z VAT-em, olej i
niezbędne przeglądy.
Ale jeśli na paralotni do lotów swobodnych umieścisz reklamę tylko po
to by wliczyć ją w koszty to raczej nie przejdzie. Tzn masz np lokalna
pizzerie. W tym przypadku osoba kontrolująca musi wykazać się
całkowitym brakiem zainteresowanie by nie zauważyć faktu że nie spełni
to roli latającej reklamy a skuteczniejszy w tym względzie będzie
baner na płocie. Jeśli faktycznie służy np reklamie to śmiało POWINNO
się ją wliczyć w koszty. Osobiście mam wliczone wszystko co służy do
latania i faktycznie jest w pełni wykorzystana do prowadzenie
działalności. Mailem również kontrolę przy okazji której padło pytanie
o sprzęt do latania. Wystarczyło krótkie wyjaśnienie.

Pozdrawiam

niebieski

unread,
Sep 22, 2012, 10:59:32 AM9/22/12
to
Trochę to naciągane. Trudno Ci będzie udowodnić, że jesteś ze skrzydłem stale w pracy, a kombinezon to strój roboczy :)
Reklama jest na nim umieszczana raczej na stałe i nie jest to nośnik typu billboard gdzie jest cennik i oferta wynajmu. Także koszt umieszczenia tej reklamy powinien wykazywać jakiś zysk (faktura dla najemcy) a wtedy cała operacja księgowa jest pozbawiona sensu.
Nawet przy fotografii lotniczej mam wątpliwości czy w całości to powinno być odliczane. To trochę jak z prywatnym samochodem wykorzystywanym do prowadzenia działalności. Vat odliczasz tylko w części.
Każdy lot musiał by być komercyjny a wiadomo jak z tym jest.
Idąc tym tropem można by umieszczać reklamy na prywatnych żaglówkach, nartach, czy sprzęcie do wędkowania :) i nad jeziorem w wakacje uprawiać działalność.

Radekgo

unread,
Sep 22, 2012, 11:02:35 AM9/22/12
to
w kwestii paliwa to można równiez wystapic o zwrot akcyzy na
paliwo bo podmioty prowadzace działalnośc lotnicza moga sie
zaopatrywac w paliwo bez naliczonej akcyzy lub wystapić o jej
zwrot do urzedu skarbowego.

zaczerpnieto z google hasło akcyza na paliwo lotnicze

rk

niebieski

unread,
Sep 22, 2012, 11:07:48 AM9/22/12
to
Już to widzę. Zgłaszam się o zwrot akcyzy z kanisterka za 50 zł i na drugi dzień mam kontrolę z całego kwartału. Za każdym razem kiedy prosiłem o zwrot vatu była kontrola. Z akcyzą jeszcze nie próbowałem :)

pil...@poczta.onet.pl

unread,
Sep 22, 2012, 11:17:02 AM9/22/12
to
Częśc moich kolegów ma skrzydła Dudka kupione każde jako dwa bannery żeby było poniżej 3500 netto a nie jako środek trwały ,nie wiem gdzie kupowali.Z innej beczki - jeden z moich klientów ma w zakresie czarter jachtów i dużą motorówkę kabinową na firmę.Raz na miesiąc w sezonie wystawia fakturę na wypożyczenie na dobę za 50 zł i tłumaczy się tym,że w tym obszarze działalności ma stratę i tak już od kilku lat.Kiedyś dorabiałem u kolegi który remontował szybowce niektóre prywatne miały logo i też szły w koszty jako reklama,podobnie przyczepa do transportu itd...Jeżeli ktoś płaci wysokie podatki co miesiąc i od dawna nie miał kontroli to mała szansa,że nagle przyjdą.Gorzej jak zakup sprzętu latającego np. u osoby samozatrudnionej wygeneruje stratę i zwrot dochodowego i VAT-u wtedy może być ciepło w razie wizyty US .Poza tym ,że glajt może być kupiony jako banner trzeba pytać o to ,co sprzedający może napisać na fakturze np. można kupić oddzielnie silnik i resztę napędu i napisać silnik spalinowy.Jak ktoś się obawia ,że sprzedający to producent napędów wystarczy przepuścić to przez inną firmę jako towar handlowy z marżą 100 zł i gotowe.Dobrym źródłem informacji w takich przypadkach jest dobry doradca podatkowy ,najlepiej taki który jednocześnie prowadzi biuro rachunkowe :).

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 22, 2012, 11:32:46 AM9/22/12
to
On 22 Wrz, 16:59, niebieski <gont...@post.pl> wrote:
> Trochę to naciągane. Trudno Ci będzie udowodnić, że jesteś ze skrzydłem stale w pracy, a kombinezon to strój roboczy :)
Jak jesteś mechanikiem samochodowym i kupiłeś sobie spawarkę to nie
oznacz że cały czas w pracy masz ją nosić na plecach a maska do
spawanie jest twoim kombinezonem podczas wystawiana faktur. Zastanów
się zanim coś napiszesz, a jak się już zastanowisz to przemyśl to
jeszcze raz.
> Reklama jest na nim umieszczana raczej na stałe i nie jest to nośnik typu billboard gdzie jest cennik i oferta wynajmu. Także koszt umieszczenia tej reklamy powinien wykazywać jakiś zysk (faktura dla najemcy) a wtedy cała operacja księgowa jest pozbawiona sensu.
> Nawet przy fotografii lotniczej mam wątpliwości czy w całości to powinno być odliczane. To trochę jak z prywatnym samochodem wykorzystywanym do prowadzenia działalności. Vat odliczasz tylko w części.
> Każdy lot musiał by być komercyjny a wiadomo jak z tym jest.
> Idąc tym tropem można by umieszczać reklamy na prywatnych żaglówkach, nartach, czy sprzęcie do wędkowania :) i nad jeziorem w wakacje uprawiać działalność.
I co ? Wjedziesz żaglówką na festyn, czy nad rynek miasta gdy odbywa
się impreza/koncert. Nie porównuj. bo "idąc tym tropem" to żadnej
reklamy nie można by zrobić bo takie wielkoformatowe maja konstrukcje
stalowe, fundament i pozwolenie budowlane, a całość jest droższa niż
paralotnia.
Ja swoje informacje podaje z kilkunastoletniej praktyki a Ty z
pięciominutowego dumania.

0lea...@gmail.com

unread,
Sep 22, 2012, 12:24:53 PM9/22/12
to
W dniu sobota, 22 września 2012 17:32:46 UTC+2 użytkownik Mirosław Kaszuba napisał:
a miałeś kiedykolwiek problemy z uzasadnieniem, że jest to integralny element reklamy firmy związany z jej działalnością (bo spodziewam się, że to powinno być uzasadnione)?

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 23, 2012, 3:55:02 PM9/23/12
to
>
> a miałeś kiedykolwiek problemy z uzasadnieniem, że jest to integralny element reklamy firmy związany z jej działalnością (bo spodziewam się, że to powinno być uzasadnione)?

Nigdy nie musiałem tego uzasadniać i nie bardzo widzę sens i potrzebę
takiego uzasadnienia. Owszem krótkie wyjaśnienia o co chodzi z taką
reklamą to tak, ale oczywistym jest że sama reklama (napis/napisy) nie
będą latać nad miastem i niezbędna jest do tego pewna ilość elementów
i podzespołów. Zresztą zanim zdecydowałem się kilka lat temu na taka
formę reklamy zgłębiłem temat. Kiedyś komuś (dawno temu) urząd
skarbowy zakwestionował taką reklamę. Sprawa miała pozytywny finał w
sądzie. Posiadam gdzieś sądowe uzasadnienie tego wyroku. Dziwię się że
taka forma reklamy jest tak sporadycznie używana. Uważam ją za
najlepszą i najtańszą formę reklamy. W połączeniu z pozostałymi
formami reklamy (radio,ulotki,gazetki) jest to genialne dopełnienia
emisji reklamowej. Nie chodzi tu tylko o to że ludzie widzą
przelatującą reklamę, to jeszcze setki zdjęć robionych przez
przypadkowych ludzi, to filmy które mogę robić z powietrza z krótkim
kadrem skrzydła z reklamą i wstawiać do internetu. Jeśli to nie było
by uzasadnionym kosztem to nic innego też takim kosztem nie będzie.
Ale oczywiście nie będzie to skuteczna reklama jeśli wstawisz
wyłącznie nazwę firmy na paralotnie bez wszystkich pozostałych
kanałów promocji nazwy. Bo jak nazwa firmy nie jest znana dla dużej
części ludzi nad którymi latasz to nie jest to reklama.
Reasumując:
Jeśli wklejasz coś na skrzydło tylko po to by zrobić sobie koszty to
kosztem to nie będzie począwszy od pierwszej kontroli.
Jeśli faktycznie chcesz latać i reklamować i robisz to skutecznie to
jest to pełnoprawny koszt.

demagu

unread,
Sep 23, 2012, 4:00:49 PM9/23/12
to
Juz kilka razy byla na ten temat dyskusja tutaj. Polecam przejzec archiwum.

Najpewniejszy sposob to "wypozyczalnia sprzetu sportowego" :)
Polecam, przetestowane.

Jedyny minus to to ze sprzet siedzi w srodkach trwalych, trzeba go amortyzowac (przez 3 lata) i jesli sprzedasz go wczesniej to musisz odprowadzic VAT od sprzedazy.

Reklama czy koszty reprezentacji i reklamy to sliski temat. Zawsze znajdzie sie pajac ktory bedzie chcial blysnac i Ci przyp..... Potem odwolania, naciaganie sie bueah....

pzdr
Darek

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 23, 2012, 4:13:29 PM9/23/12
to
Reprezentacja nie jest już kosztem uzyskania reklama natomiast tak.
Wskaż mi firmę która nie skorzystała z jak to nazywasz "śliskiego
tematu". Jedną firmę która nie wydała nic na reklamę. Co bardziej
rozwinięte zachodnie społeczeństwa czytając powyższą wypowiedź mogły
by Cię potraktować jak postać ...powiedzmy z księżyca :)

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 23, 2012, 4:18:52 PM9/23/12
to
On 23 Wrz, 22:00, demagu <dem...@gmail.com> wrote:
> Juz kilka razy byla na ten temat dyskusja tutaj. Polecam przejzec archiwum.
>
> Najpewniejszy sposob to "wypozyczalnia sprzetu sportowego" :)
> Polecam, przetestowane.
To fakt. Dla "wypozyczalni sprzętu sportowego" będzie to uzasadniony
koszt jeśli będą wypożyczający :)

Pozdrawiam

ArekG

unread,
Sep 23, 2012, 4:41:20 PM9/23/12
to
W dniu sobota, 22 września 2012 16:36:07 UTC+2 użytkownik Mirosław Kaszuba napisał:
>
> Ale jeśli na paralotni do lotów swobodnych umieścisz reklamę tylko po
>
> to by wliczyć ją w koszty to raczej nie przejdzie.

A ja się spotkałem z taką interpretacją, polecam lekturę:
http://interpretacje.info/Podatek-dochodowy-od-osob-prawnych/Koszty-uzyskania-przychodow/Amortyzacja-srodkow-trwalych/217378-amortyzacja-koszty-uzyskania-przychodow-pracownik-reklama-szkolenie.html

Pozdrawiam
ArekG

demagu

unread,
Sep 23, 2012, 6:46:16 PM9/23/12
to
> To fakt. Dla "wypozyczalni sprzętu sportowego" będzie to uzasadniony
> koszt jeśli będą wypożyczający :)

:) A kto Ci zabroni zrobic biznes ktory bedzie klapa?
Jest na to jakis paragraf?

Znaczy Ty zainwestujesz w sprzet ktory chcesz wypozyczac, a to ze nikt nie bedzie tego sprzetu od Ciebie wypozyczal to sorry. US moze Cie uroczyscie cmoknac w d.... w takim przypadku.
No chyba ze pani kontrolujaca bedzie chciala wypozyczyc sprzet a Ty tego nie uczynisz.

Co do reprezentacji i reklamy to podobnie jak ksiazka srodkow trwalych i ich amortyzacja to ulubione tematy na ktorych urzednicy lubia surfowac (przynajmniej tak bylo w czasach gdy prowadzilem firme).

Prosty przyklad: prowadzisz zaklad mechaniczny - malutka firma na ksiazce. Przychod roczny 40k.
Firma ta zakupuje naped + skrzydlo w koszty - wartosc 20k. W kosztach to laduje jako reklama!
Sprobuj udowodnic US ze 50% Twojego przychodu wydane na reklame to uzasadniony wydatek.
Zwlaszcza ze nie jestes w stanie dowiesc ze reklama ta zwiekszyla przychod.

Kwestia do INTERPRETACJI przez jajoglowego, a tam gdzie jest cos do interpretacji zaczynaja sie schody.
W tym przypadku urzedas zaklada ze kombinujesz i pro-forma naklada kare - np. stwierdza ze nienaleznie odliczyles VAT i zarzadza jest zwrot z odsetkami. Ty musisz mu udowodnic ze tak nie jest. Temat na sprawe w sadzie i 4 lata czekania na Twoj wlasny VAT.

W jednym przypadku trafisz na czlowieka a w innym na kretyna ktory bedzie chcial Ci dop.... dla zasady.
Wiem to takze z wlasnego doswiadczenia - mialem do czynienia z jedna pania ktora probowala mi udowodnic ze komputer ktory kupilem do firmy nie musi miec procesora z 4 rdzeniami. Do mojej dzialalnosci wystarczylby wedlug niej z dwoma :D
Inna sprawa to to ze kazdy US jest inny. Pracuja tam ludzie i kompletne cymbaly z ktorymi mozna rozmawiac wylacznie poprzez pisma i odwolania.

Rozszezajac dzialalnosc o wypozyczalnie sprzetu sportowego i wydajac 50% na zakup srodkow trwalych niezbednych do prowadzenia dzialalnosci jestes nie do ruszenia :)
Wtedy w koszty reprezentacji i reklamy mozesz sobie wpisac np. oklejenie skrzydla, a wyjazd na Coupe Icare czy do Bassano jako delegacje w celu nawiazania nowych kontaktow albo znalezienia kontrahentow!
Sytuacja sie odwraca - ty jestes nie do ruszenia, a US musi pomyslec jak Ci udowodnic ze tak nie jest.

Co do zachodu to zapewniam Cie ze zachod wogole nie wnikalby co ty dojesz w koszty. Nie czegos takiego jak US ktory gania podatnikow o byle pierdole, traktujac ich jak oszustow jedynie szukajac dowodu na to by tego dowiesc.
Od 4 lat prowadze firme na "zachodzie" i zdecydowanie polecam to kazdemu! Czlowiek oddycha pelna piersia :)
Nie bylem w zyciu w tutejszym US, nie wiem jak oni wygladaja! Po pierwszym zeznaniu podatkowym przyslali mi pismo z podziekowaniem ze zechcialem im wogole wyslac dokumenty :)

pzdr
Darek

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 23, 2012, 8:09:46 PM9/23/12
to
On 24 Wrz, 00:46, demagu <dem...@gmail.com> wrote:
> > To fakt. Dla  "wypozyczalni sprzętu sportowego" będzie to uzasadniony
> > koszt jeśli będą wypożyczający :)
>
> :) A kto Ci zabroni zrobic biznes ktory bedzie klapa?
> Jest na to jakis paragraf?
koszy UZYSKANA PRZYCHODU. To są 3 - słownie trzy słowa których nie da
się inaczej interpretować.

> Co do reprezentacji i reklamy to podobnie jak ksiazka srodkow trwalych i ich amortyzacja to ulubione tematy na ktorych urzednicy lubia surfowac (przynajmniej tak bylo w czasach gdy prowadzilem firme).
Teraz nie ma reprezentacji.
>
> Prosty przyklad: prowadzisz zaklad mechaniczny - malutka firma na ksiazce. Przychod roczny 40k.
> Firma ta zakupuje naped + skrzydlo w koszty - wartosc 20k. W kosztach to laduje jako reklama!

> Sprobuj udowodnic US ze 50% Twojego przychodu wydane na reklame to uzasadniony wydatek.

A jak 70% przychodu wydasz na czynsz za lokal w dobrej części miasta
to że niby te koszty nie są kosztem uzyskania ? Że powinieneś za jedną
dziesiątą wynająć barak za miastem ? Możesz wydać i 130% przychodu i
liczyć na to że w następnym roku twoja dobra lokalizacja z widoczną
reklamą da ci godziwy dochód i przestaniesz jechać na stracie.

> Zwlaszcza ze nie jestes w stanie dowiesc ze reklama ta zwiekszyla przychod.

Reklama jest specyficznym kosztem uzyskania podnoszącym miedzy innymi
konkurencyjność firmy.
Jak się ktoś nie zgadza to należy udowodnić że tak nie jest (jak
dobrze pamiętam od 2009 roku występuje domniemanie niewinności w
zakresie skarbowym) Jeśli nie dokonałeś żadnej sprzedaży to faktycznie
reklama nie zwiększyła przychodu wiec nie powinna być kosztem
uzyskania to tak jak z wypożyczalnią co nic nie wypożycza. Nie masz
przychodu to nie możesz mówić o jego kosztach uzyskania co nie znaczy
że musisz mieć dochód.

>
> Kwestia do INTERPRETACJI przez jajoglowego, a tam gdzie jest cos do interpretacji zaczynaja sie schody.
> W tym przypadku urzedas zaklada ze kombinujesz i pro-forma naklada kare - np. stwierdza ze nienaleznie odliczyles VAT i zarzadza jest zwrot z odsetkami. Ty musisz mu udowodnic ze tak nie jest. Temat na sprawe w sadzie i 4 lata czekania na Twoj wlasny VAT.
W obecnym czasie do wspomnianego wyroku sadu US nie może zając
"twojego VATu". Nawet dziś o tym była mowa w TV.
>
> W jednym przypadku trafisz na czlowieka a w innym na kretyna ktory bedzie chcial Ci dop.... dla zasady.

Tu się zgadzam, ale to dotyczy każdego aspektu życia - poczytaj sobie
losowe wątki na pl.rec.paralotnie :)

> Wiem to takze z wlasnego doswiadczenia - mialem do czynienia z jedna pania ktora probowala mi udowodnic ze komputer ktory kupilem do firmy nie musi miec procesora z 4 rdzeniami. Do mojej dzialalnosci wystarczylby wedlug niej z dwoma :D
> Inna sprawa to to ze kazdy US jest inny. Pracuja tam ludzie i kompletne cymbaly z ktorymi mozna rozmawiac wylacznie poprzez pisma i odwolania.
>
> Rozszezajac dzialalnosc o wypozyczalnie sprzetu sportowego i wydajac 50% na zakup srodkow trwalych niezbednych do prowadzenia dzialalnosci jestes nie do ruszenia :)

Wydać możesz 100% i więcej ale koszty uzyskania masz jak uzyskujesz.
Możesz uzyskać nawet stratę, ale dochód powinieneś mieć

> Wtedy w koszty reprezentacji i reklamy mozesz sobie wpisac np. oklejenie skrzydla, a wyjazd na Coupe Icare czy do Bassano jako delegacje w celu nawiazania nowych kontaktow albo znalezienia kontrahentow!

Nie możesz - jak wspomniałem nie ma już kosztów reprezentacji.

> Sytuacja sie odwraca - ty jestes nie do ruszenia, a US musi pomyslec jak Ci udowodnic ze tak nie jest.
>
> Co do zachodu to zapewniam Cie ze zachod wogole nie wnikalby co ty dojesz w koszty. Nie czegos takiego jak US ktory gania podatnikow o byle pierdole, traktujac ich jak oszustow jedynie szukajac dowodu na to by tego dowiesc.
> Od 4 lat prowadze firme na "zachodzie" i zdecydowanie polecam to kazdemu! Czlowiek oddycha pelna piersia :)
> Nie bylem w zyciu w tutejszym US, nie wiem jak oni wygladaja! Po pierwszym zeznaniu podatkowym przyslali mi pismo z podziekowaniem ze zechcialem im wogole wyslac dokumenty :)

Może aż tak nie należy uogólniać bo nie zawsze "zachód" to kraina
mlekiem i nie interesującym się urzędnikiem płynąca ale fakt - pod tym
względem jest o wiele lepiej. Zapewne też i w drugą stronę bo pewnie
mniej jest "wypożyczalni sprzętu".

niebieski

unread,
Sep 24, 2012, 4:15:22 AM9/24/12
to
Słyszeliście o przypadku żeby jakaś firma fundowała skrzydło w zamian za reklamę? Może ktoś zdradzi na jakich zasadach wozi taką reklamę? widziałem kilka takich skrzydeł na filmach. Nie pytam bo chcę takie skrzydło ale zastanawiam się nad zamówieniem reklamy.

Mirosław Kaszuba

unread,
Sep 24, 2012, 5:57:22 AM9/24/12
to
On 24 Wrz, 10:15, niebieski <gont...@post.pl> wrote:
> Słyszeliście o przypadku żeby jakaś firma fundowała skrzydło w zamian za reklamę? Może ktoś zdradzi na jakich zasadach wozi taką reklamę? widziałem kilka takich skrzydeł na filmach. Nie pytam bo chcę takie skrzydło ale zastanawiam się nad zamówieniem reklamy.

Fundowanie to zdecydowanie odpada, ale:

Przykład 1
zawarcie umowy o dzieło na reklamę i związane z tym koszty to co
innego. Firma płaci Ci np 5000 zł za to że będziesz przez dwa lata
latał na skrzydle z ich reklamą i łącznie masz wylatać X godzin.
Oczywiście te 5000 zł możesz wykorzystać dowolnie np na zakup
skrzydła.

Przykład 2
Jeśli jesteś pracownikiem firmy X to owa firma może kupić skrzydło
wliczyć w koszty a Ty w ramach obowiązków służbowych będziesz na nim
latał. Ale skrzydło pozostaje własnością firmy. (wstajesz rano jesz
śniadanie i latasz, po robocie do domu kolacja gazeta i od rana to
samo - ot taka ciężka harówa - przesrane :) )

Przykład 3
Możesz będąc właścicielem firmy kupić skrzydło z zamówioną swoją
reklamą i sprzedać go za powiedzmy 23 zł osobie o której wiesz że
będzie na nim często latać lub umówicie się że np przez co najmniej 2
lata będzie na nim latać i nie sprzeda go do Zimbabwe które
geograficznie nie należy do twojego rynku reklamowego. Ale nie
wliczysz skrzydła w koszty. (teoretycznie mógł byś takie skrzydła
rozdawać za darmo i wliczać je w koszy bo zysk reklamowy jest
niezaprzeczalny, ale niezaprzeczalnie również skomplikowane było by
tłumaczenie swoich racji).

0 new messages