Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Strefy po raz kolejny, tym razem ATZ

2,131 views
Skip to first unread message

ebc...@gmail.com

unread,
May 29, 2013, 5:46:09 PM5/29/13
to
Cze,
Jakiś czas temu przez grupę przewinął się temat AirBandu oraz wszelakich stref lotniczych. Jedną z wałkowanych był ATZ (Aerodome Trafiic Zone) spotykamy u najczęściej przy lotniskach aeroklubowych i sportowych. Kilka rzeczy tam napisanych podświadomie mi nie pasowało, ale bez konsultacji nie chciałem zabierać głosu w dyskusji. Popytałem fachowców w temacie (jeden pilot szybowcowy PL-G, jeden pilot ATPL i jeden pilot PPL) i odpowiedź jaką uzyskałem jest miej więcej taka.

ATZ jest przestrzenią klasy G i nie ma jakiegokolwiek obowiązku kontaktu radiowego a już tym bardziej proszenia o zgodę na wlot do jej środka. ATZ został wymyślony po to, aby zasygnalizować miejsca w których często występuje duże natężenie ruchu lotniczego o charakterze sportowo-rekreacyjnym (general aviation). Jest to strefa niekontrolowana czyli nikt nie może nam zabronić wlecieć do niej jak również nikt nie może kazać lecieć po określonej trasie/punktach. ATZ jest strefą stałą, czyli nie mówi się o jego aktywacji bądź nie, po on po cały czas jest i tyle (co najwyżej radiostacja jest nieczynna z powodu braku aktywności na lotnisku).

Drugą stroną medalu jest zalecenie o utrzymywaniu łączności radiowej w celu zachowania wzajemnego bezpieczeństwa. Dla szybowników i samolociarzy jest to tak oczywista oczywistość, że nie wyobrażają sobie że mogło by być inaczej. Po prostu dla nich używanie radia lotniczego jest tak naturalną częścią latania jak dla nas (i dla nich też) termika.

Rozmawiałem o tym m.in. z człowiekiem który lata szybowcami w Aeroklubie Krośnieńskim i od czasu do czasu pełni rolę kierownika startu i operatora radiostacji lotniskowej. Mówił mi, że nie raz był niemiło zaskoczony gdy nagle z chmury wyłonił mu się glajciarz o którego istnieniu nie miał w ogóle pojęcia. Kilka razy podawał na częstotliwości kwadratu wywołanie do wszystkich o zaobserwowanych przez lornetke paralotniarzach nad lotniskiem. Oczywiście nie
łamali oni żadnych przepisów (patrz przeloty z Mszany koło Dukli), ale gdyby zameldowali o swojej obecności to bardzo by to wszystkim pomogło. Nie jest to jakoś specjalnie skomplikowane, ot pi razy drzwi coś takiego: Krosno Kwadrat (znak wywoławczy lotniska) Paralotnia Sierra Papa Papa Sześć Siedem Zero (nasz własny znak wywoławczy, tej kreski pomiędzy prefiksem a sufiksem się nie wymawia) zachodni trawers miejsca piastowego (gdzie) wysokość 1900m na ciśnieniu standardowym (na jakiej wysokości) kurs 3-2-0 (gdzie leci) proszę o informację o ruchu w ATZie. Takie coś powinno wg. moich rozmówców w zupełności wystarczyć szybownikom do uwzględnienia naszej obecności a przy okazji dostaniemy od kwadratu informację o innych użytkownikach przestrzeni w naszej rejonie (ponoć typowym trójkątem z lotniska w krośnie jest Krosno -> Sanok baza LPRu -> Kościół we Frysztaku)

I tu pojawia się pierwszy problem. 99% z nas nie ma doświadczenia z Air-Bandem i z całym szacunkiem lepiej żeby nie miała. Rynsztok który słychać czasami na 146.xxx MHz kompletnie nie nadaje się na pasmo lotnicze. Musielibyśmy jako grupa zaznajomić się z podstawową frazeologią i procedurami do komunikacji z kwadratem (swoją drogą chyba wiem co będzie w trzecim wydaniu mojego podręcznika :D ). Opcją działającą w drugą stronę jest zainstalowanie na pobliskim lotnisku Motoroli zaprogramowanej na "nasze kanały" oraz odpowiedniej anteny na dachu. Rodzi to pewne problemy. Po pierwsze, jak wiadomo nadawanie na "naszych kanałach" formalnie stanowi piractwo radiowe i jest nielegalne. Po drugie istnieje obawa, że jakiś krewki paralotniarz nieprzebierając w słowach zruga operatora kwadratu, co na pewno nie pomoże we wzajemnych relacjach. Bardziej neutralnym rozwiązaniem jest pozostawienie tej Motoroli jedynie do nasłuchu. UKE na pewno nie będzie robiło im problemu (słuchać każdy może, a nadawanie można wyłączyć we wsadzie) a przy odrobinie analizy można wywnioskować z korespondencji gdzie który paralotniarz się znajduje.


Mateusz Lubecki SP8EBC,
Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Rzeszowskiej

Tomasz Poznański

unread,
May 29, 2013, 6:38:44 PM5/29/13
to
W dniu środa, 29 maja 2013 23:46:09 UTC+2 użytkownik ebc...@gmail.com napisał:

>
>
>
> ATZ jest przestrzenią klasy G i nie ma jakiegokolwiek obowiązku kontaktu radiowego a już tym bardziej proszenia o zgodę na wlot do jej środka. ATZ został wymyślony po to, aby zasygnalizować miejsca w których często występuje duże natężenie ruchu lotniczego o charakterze sportowo-rekreacyjnym (general aviation). Jest to strefa niekontrolowana czyli nikt nie może nam zabronić wlecieć do niej jak również nikt nie może kazać lecieć po określonej trasie/punktach. ATZ jest strefą stałą, czyli nie mówi się o jego aktywacji bądź nie, (...)

Mysle, ze wiadomosci zaslyszane od pilota szybowcowego, PPL, czy nawet ATPL, to nie jest zbyt dobre zrodlo prawa. Np. na Zarze maja zupelnie odmienny (przeciwny w kazdym aspekcie) poglad na role ATZ, niz powyzej zacytowany, mozna sprawdzic:
http://www.glidezar.com/index.php?option=com_content&view=article&id=37&Itemid=27
Nie wspomne o Babicach, bo tam w niektorych sytuacjach ruchowych, moze byc nawet calkowity zakaz wykonywania lotow:
http://www.lotnisko-babice.pl/procedury.php

Pozdrawiam
Tomek

mimi31

unread,
May 30, 2013, 1:47:02 AM5/30/13
to
On 29 Maj, 23:46, ebc4...@gmail.com wrote:
Jest to strefa niekontrolowana czyli nikt nie może nam zabronić
wlecieć do niej jak również nikt nie może kazać lecieć po określonej
trasie/punktach. ATZ jest strefą stałą, czyli nie mówi się o jego
aktywacji bądź nie, po on po cały czas jest i tyle (co najwyżej
radiostacja jest nieczynna z powodu braku aktywności na lotnisku).

> Mateusz Lubecki SP8EBC,
> Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Rzeszowskiej

I tu się mylisz. Owszem, nikt nie może Ci zabronić wlecieć w ATZ jeśli
nie jest aktywny. Ale jeśli strefa jest uaktywniona nie masz prawa
wlecieć w nią bez zgody zarządzającego tą strefą. Choć mam wrażenie że
niektórzy "władcy" ATZtów mają całkiem inny pogląd. Czasem lecę sobie
na lotnisko EPKM. Oczywiście zawsze sprawdzam w AUP czy strefa nie
jest aktywna.Kiedyś rankiem przelatywałem nisko nad krańcem lotniska
koło hangarów. Zauważyłem gościa w mocno średnim wieku który ubrany po
prezesowsku szybkim krokiem podszedł do najbliższego samolotu jak
tylko mnie zauważył. Za chwilę usłyszałem w radio jak zdecydowanym
głosem żądał ode mnie zezwolenia na przelot nad lotniskiem. Ale to był
jak na razie jeden przypadek. I mam nadzieję że ostatni. Choć teraz
mam radio z możliwościa TX i boję się że jak się sytuacja powtórzy to
gościa zjadę jak psa.

domin

unread,
May 30, 2013, 2:30:13 AM5/30/13
to
>Za chwilę usłyszałem w radio jak zdecydowanym
>głosem żądał ode mnie zezwolenia na przelot nad lotniskiem
Wlatujac do ATZ warto odezwac sie na pasmie lotniczym podajac swoja pozycje. To, ze ATZ nie jest aktywny nie oznacza, ze nie ma tam ruchu a co najwazniejsze nie oznacza, ze nie odbywaja sie w nim cwiczenia. Czasem piloci - uczniowe wykonuja kregi i wtedy bedziesz wiedzial, ze kreca sie nad lotniskiem bo beda zglaszac swoje pozycje. Inni jednak moga w tym samym czasie wykonywac zadania w strefie i po zgloszeniu odejscia do danej strefy (w zaleznosci od zadania poleca np. na skraj ATZ, nad lotnisko, beda na okreslonej wysokosci lub na calej dostepnej wysokosci) najzwyczajniej ucza sie latac! Pamietaj, ze oni sa zwykle na samym poczatku swojej przygody z lataniem i czesto sami w samolocie, bez czulej opieki instruktora.
Byc moze ten koles o poczciwym wygladzie byl instruktorem i wiedzial, ze cos sie w ATZ dzieje lub za chwile ma zadziac (dakie moje przypuszczenia) a byc moze to byl po prostu pilot, ktory czasem spotyka na swojej drodze niegadajace szmatki a ze sie zbytnio boi swojej smierci to nie lubi szmatolotow z zasady.

Pozdr.
Domin

domin

unread,
May 30, 2013, 2:53:23 AM5/30/13
to
<ATZ jest strefą stałą, czyli nie mówi się o jego aktywacji bądź nie, po on po cały czas jest i tyle (co najwyżej radiostacja jest nieczynna z powodu braku
<aktywności na lotnisku).

http://amc.pata.pl/aup.php zajrzyj do tabelki FOXTROT i spojrz m.in. na aktywne ATZy. Gdy bedziesz pisal trzecia edycje swojego podrecznika to porozmawiaj rowniez z innymi pilotami niz cytowani przez Ciebie albo uwazniej ich sluchaj ;-)

W Twojej wypowiedzi sa tez inne niescislosci ale wiekszosc z nich wyjasnia fakt, ze jezeli w danym czasie w danym ATZ jest wyznaczony czlek odpowiedzialny za prowadzenie korespondencji to nie mowimy wtedy o sluzbie kontroli ruchu lotniczego a o lotniskowej sluzbie informacji powietrznej.

Pozdr.
Domin

furtak

unread,
May 30, 2013, 3:19:56 AM5/30/13
to
W dniu środa, 29 maja 2013 23:46:09 UTC+2 użytkownik ebc...@gmail.com napisał:
> Cze,
>
> Jakiś czas temu przez grupę przewinął się temat AirBandu oraz wszelakich stref lotniczych. Jedną z wałkowanych był ATZ (Aerodome Trafiic Zone) spotykamy u najczęściej przy lotniskach aeroklubowych i sportowych. Kilka rzeczy tam napisanych podświadomie mi nie pasowało, ale bez konsultacji nie chciałem zabierać głosu w dyskusji. Popytałem fachowców w temacie (jeden pilot szybowcowy PL-G, jeden pilot ATPL i jeden pilot PPL) i odpowiedź jaką uzyskałem jest miej więcej taka.
> ATZ jest wyznaczoną strefą w przestrzeni powietrznej G i informuje nas o wzmożonym ruchu w danym miejscu .Jak najbardziej można ją naruszać ale tylko po wcześniejszym kontakcie z zarządzającym strefą może to być kontakt telefoniczny .Zrządzający nie może odmówić ale my musimy się dostosować do jego zaleceń wlatując w daną strefę.Zapewniam was że pilot antka czy skoczek spadochronowy nie będzie was widział więc dla własnego bezpieczeństwa i innych lepiej się dostosować.Gdyby doszło do zdarzenia to wlatujący ponosi odpowiedzialność. Dlatego strefy są aktywowane czasowo i zamawiane dzień wcześniej, ponieważ to zarządzający strefą ma pierwszeństwo do operacji lotniczych w danej strefie .

ZK

unread,
May 30, 2013, 4:19:30 AM5/30/13
to
On 29 Maj, 23:46, ebc4...@gmail.com wrote:
Jak zwykle coś ci podpowiedzieli coś zasłyszałes i powielasz nie do
końca sprawdzone teorie.ATZ jest przestrzenią G ale w przypadku jej
nieaktywności sytuacja się zmienia gdy główny użytkownik ją aktywuje
np. ja prowadząc okreslone rodzaje lotów i w tym momencie jest twoim
gównianym obowiązkiem się zgłosić powiedzieć o zamarach i uzyskać
zgodę na te manewry.Aktywowanie ATZ wiąże się z tym że sięga on do FL
055 czasami nie aktywuje się go by móc w pełni korzystać ze strefy G
co nie oznacza że ruchu w nim nie ma.Gdy nie masz ochoty do tych
prostych zasad się dostosować to można tym cudownym urządzeniem np.
glajtem ją ominąć i nie ma problemu.ATZ czasami współpracuje z
określonymi TRA sięgającymi w zależności od warunków lokalych do FL
130 i wtedy z regóły sypią się skoczkowie a takie luzackie wloty w
taką strefę mogą doprowadzić do nieciekawych sytuacji.Koledze z
podkarpacia może wytłumacz że "kwadrat" to odszedł z minioną epoka
choć może kolega w niej jeszcze trwa.Prowadząc loty szkolne mam gęboko
gdzięś tam wasze odczucia chodzi głównie o zapewnienie bezpieczeństwa
i separacji od luzackich asów powietrza którym ilość prowadzi do
wniosków do nieomylności i luźnych interpretacji zasad.Często są to
ludzie którzy są na początku kariery lotniczej mający minimalne
doswiadczenie na pewno mniejsze od niejednego asa tego forum.Przykład
tematu o pierszeństwie latającego na żaglu czy krążącego na termice
był świetnym przykładem podejścia do zagadnień i lużnego traktowania
zasad gdzie chodzi głównie o nasze tyłki.Z regóły nie zabraniam wlotu
w ATZ ale niejednokrotnie modyfikuję tor i manewry w nim wykonywane
gdy kolidują lub uniemożliwiają własne działania.A z regóły kończy się
to powiedzeniem do przelatującego "Do miłego"





Do miłego ZK
Message has been deleted

exi

unread,
Jun 5, 2013, 6:21:55 AM6/5/13
to
Cześć.
Może warto przytoczyć ogółowi :-)

"Witam

Wszystkie ATZ w Polsce sa sklasyfikowane jako przestrzeń klasy G.

Z wymogów tej klasy (Aneks 11 ICAO dodatek 4 )wynika, że:

IFR - mają obowiazek złożenia FPL i utrzymywania dwustronnej
łączności z właściwym organem służby informacj powietrznej (w tym
przypadki z AFIS (o ile istnieje). Nie jest wymagana uzyskanie
zezwolenia ATC.

VFR - nie mają obowiazku złożenia FPL i utrzymywania dwustronnej
łączności z właściwym organem służby informacj powietrznej (w tym
przypadki z AFIS (o ile istnieje). Nie jest wymagana uzyskanie
zezwolenia ATC.

Wniosek - nie ma wymogu uzyskania zezwolenia organu AFIS na przelot
przez aktywny ATZ, ale ze względu bezpieczeństwa (skoki spadochronowe,
intensywne loty szkolne) ogólnie stosowaną praktyką jest nawiaząnie
łączności z AFIS ( lub kierownikiem lotów RADIO XXXXXXXX zgodnie z
AIP VFR) podanie swojej pozycji, zamiarów ... i uzykanie informacji o
ruchu w ATZ, możliwe też jest uzyskanie rady do unikniecia kolizji.
Eurokontrol nawet zaleca, że w przypadkach gdy nie ma procedur ,
przepisów - stosowanie zachowań, procedur stosowanych praktyk które
się sprawdziły w życiu i poprawiają bezpieczeństwo ruchu lotniczego
- tzw " best practis"

Publikacja strefy ATZ w AUP i jej aktywacja nie oznacza rezerwacji
tylko dla jednego użytkownika czy zamknięcia przestrzeni ale stanowi
informację dla innych użytkowników o ruchu w tym rejonie co podnosi
bezpieczeństwo wszystkich użytkowników

Nadmieniam, że w chwili obecnej tylko w ATZ EPMO jest zapewniana
certyfikowana służba AFIS , w ATZ: EPBC, EPML, EPWT jest zapewniana
słuzba AFIS (informatorzy z licencją) ale bez certyfikacji ULC.



Henryk Główka
Ośrodek Planowania Strategicznego ASM
Biuro Zarządzania Przestrzenią Powietrzną i Przygotowania Operacyjnego
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej
(0) 22 574 57 26 / 29 (fax)"

Warto znać swoje prawa i obowiązki wynikające z przepisów a latać z
głową i nie pchać się na siłę jak kobieta z wózkiem na przejście dla
pieszych, bo takie ma prawo...

Pozdrawiam,
Tomek.

Error

unread,
Jun 5, 2013, 6:56:36 AM6/5/13
to
Czyli wynika z tego ze aktywowany ATZ formalnie jest to dalej przestrzen G i mozemy przez niego przelatywac kiedy chcemy. Aktywacja jest tylko informacja ze w danej przetsrzeni jest prowdzona taka a taka aktywnsc i trzeba zwocic na ta aktywnosc szczegulna uwage. Aktywacja ATZ nie jest rezerwacja tej przestrzeni na wylacznosc?

Czy to oznacza ze autmat XCportal nie moze wyzucil lotu nawet jak sie przeleci przez aktywny ATZ bez nawiazania komunikacji z tym ATZ, czy uzyskaniu zgodny w innej formie. Po prostu taka zgodna ATZ nie jest wynagana?


Fragles

exi

unread,
Jun 5, 2013, 7:09:52 AM6/5/13
to

> Czyli wynika z tego ze aktywowany ATZ formalnie jest to dalej przestrzen G i mozemy przez niego przelatywac kiedy chcemy. Aktywacja jest tylko informacja ze w danej przetsrzeni jest prowdzona taka a taka aktywnsc i trzeba zwocic na ta aktywnosc szczegulna uwage. Aktywacja ATZ nie jest rezerwacja tej przestrzeni na wylacznosc?
>
> Czy to oznacza ze autmat XCportal nie moze wyzucil lotu nawet jak sie przeleci przez aktywny ATZ bez nawiazania komunikacji z tym ATZ, czy uzyskaniu zgodny w innej formie. Po prostu taka zgodna ATZ nie jest wynagana?
>
> Fragles

Interpretacja przepisow ktore podalem sa napisane "ludzkim jezykiem" a
wnioski "podane na tacy". I tak, mozemy wleciec bez zgody ale lepiej
tego nie robic dla bezpieczenstwa naszego i innych (!) oraz tak,
xcportal moze wyrzucic taki lot bo xcportal dziala w oparciu o
przepisy wewnetrzne jednak w moim przekonaniu nie powinien takiego
lotu wywalac.

mchmielo

unread,
Jun 5, 2013, 7:49:20 AM6/5/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 12:21:55 UTC+2 użytkownik exi napisał:
>
> Nadmieniam, że w chwili obecnej tylko w ATZ EPMO jest zapewniana
> certyfikowana służba AFIS , w ATZ:
ATZ EPMO (Modlin) pokrywa się z CTR EPMO, więc o ile pas w Modlinie nie jest w totalnej rozsypce to nie jest to przestrzeń G.

Pozdrowienia

Marek

mchmielo

unread,
Jun 5, 2013, 7:53:42 AM6/5/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 13:09:52 UTC+2 użytkownik exi napisał:
> > Czyli wynika z tego ze aktywowany ATZ formalnie jest to dalej przestrzen G i mozemy przez niego przelatywac kiedy chcemy.
...
> I tak, mozemy wleciec bez zgody ale lepiej
> tego nie robic dla bezpieczenstwa naszego i innych (!)...

Zwykle ATZ ma coś wspólnego z lotniskiem. W US nie wolno wlatywać w strefę lotniskową (r=5NM) o ile nie ma się zamiatu ladować. Pewnie analogiczne ograniczenia obowiązują w Polsce, ale nie mogłem znaleść odnośnego przepisu.

Marek

exi

unread,
Jun 5, 2013, 8:20:02 AM6/5/13
to

>
> Zwykle ATZ ma coś wspólnego z lotniskiem.

Moja wiedza moze byc niepelna. Zaskocz mnie i napisz z czym innym moze
miec wspolnego ATZ?

> W US nie wolno wlatywać w strefę lotniskową (r=5NM) o ile nie ma się zamiatu ladować.  Pewnie analogiczne ograniczenia obowiązują w Polsce, ale nie mogłem znaleść odnośnego przepisu.
>
> Marek

Wiesz czy Ci sie wydaje? O tym co sie ludziom wydaje juz wystarczajaco
zostalo napisane.

>ATZ EPMO (Modlin) pokrywa się z CTR EPMO, więc o ile pas w Modlinie nie jest w totalnej rozsypce to nie jest to przestrzeń G.

Wlasciwy adres do dyskusji:

mchmielo

unread,
Jun 5, 2013, 8:39:24 AM6/5/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 14:20:02 UTC+2 użytkownik exi napisał:
> >
>
> > Zwykle ATZ ma coś wspólnego z lotniskiem.
>
> Moja wiedza moze byc niepelna. Zaskocz mnie i napisz z czym innym moze
> miec wspolnego ATZ?
>
Ja też nie wiem z czym, poza lotniskiem, ATZ może mieć coś wspólnego. Może to wiedzą zwolennicy wlatywania w aktywny ATZ bez komunikacji.
>
> > W US nie wolno wlatywać w strefę lotniskową (r=5NM) o ile nie ma się zamiatu ladować.  Pewnie analogiczne ograniczenia obowiązują w Polsce, ale nie mogłem znaleść odnośnego przepisu.
>
> Wiesz czy Ci sie wydaje?
Przecież wyraźnie pytam się o przepis - forum służy także do zadawanie pytań a nie tylko do publikowania "objawionych" przekonań.
>

Marek

exi

unread,
Jun 5, 2013, 9:05:25 AM6/5/13
to
Wiesz jak sie lata w US a nie wiesz czym rozni sie pytanie od
stwierdzenia lub, jak wolisz, przypuszczenia? Moze wskazesz gdzie
powyzej wyraznie pytales sie o przepis?
Jesli pytasz o cos zwolennikow wlatywania w ATZ bez komunikacji to
raczej nie ten watek. Tu nikogo takiego nie zauwazylem.

Tomek.

mchmielo

unread,
Jun 5, 2013, 9:26:42 AM6/5/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 15:05:25 UTC+2 użytkownik exi napisał:

> Jesli pytasz o cos zwolennikow wlatywania w ATZ bez komunikacji to
> raczej nie ten watek. Tu nikogo takiego nie zauwazylem.
>
Zauważ proszę początkową pozycję z tego wątku - cytat: "ATZ jest przestrzenią klasy G i nie ma jakiegokolwiek obowiązku kontaktu radiowego a już tym bardziej proszenia o zgodę na wlot do jej środka. "


> Moze wskazesz gdzie
powyzej wyraznie pytales sie o przepis?
Rozumiem że to nie wystarcza: "Pewnie analogiczne ograniczenia obowiązują w Polsce, ale nie mogłem znaleść odnośnego przepisu. "

OK, poprawiam się: Szanowny Kolego czy może znasz/wiesz gdzie znaleś obowiązujący aktualnie w Polsce przepis określający przelot w pobliżu lotniska (np. aktywnego) w przypadku kiedy nie zamierzamy lądować na tym lotnisku i byłbyś łaskaw odpowiedzieć mi (i innym czytelnikom) na tym forum.

Pozdrowienia

Marek

exi

unread,
Jun 5, 2013, 9:41:35 AM6/5/13
to
> Zauważ proszę początkową pozycję z tego wątku - cytat: "ATZ jest przestrzenią klasy G i nie ma jakiegokolwiek obowiązku kontaktu radiowego a już tym bardziej proszenia o zgodę na wlot do jej środka. "
>

Bo przepisy takiej zgody nie wymagaja. A gdzie tu zwiazek ze
zwolennikami?


>
> OK, poprawiam się:  Szanowny Kolego czy może znasz/wiesz gdzie znaleś obowiązujący aktualnie w Polsce przepis określający przelot w pobliżu lotniska (np. aktywnego) w przypadku kiedy nie zamierzamy lądować na tym lotnisku i byłbyś łaskaw odpowiedzieć mi (i innym czytelnikom) na tym forum.

Czytelnicy, czyli ci ktorzy czytaja i robia to ze zrozumieniem,
dowiedzieli sie tego w pierwszej mojej wypowiedzi w tym watku.

Tomek.


isi...@gmail.com

unread,
Jun 5, 2013, 9:59:57 AM6/5/13
to
Witam,

XCPortal niedługo zrobi update dot. automatu strefowego, jesteśmy w trakcie pisania dokumentu wyjaśniającego dokładnie co i kiedy będzie sprawdzane, blokowane oraz co będzie wymagało komentarza.

ATZty są cześto połączone z TRA. Zazwyczaj ATZ jest GND - 1700m, a TRA jest od 1700m. W tym przypadku oczywiście sprawdzamy czy ktoś przelatuje przez TRA które jest aktywne, ale teoretycznie może lecieć sobie w ATZ poniżej 1700.

Należy jednak pamiętąć, że jest możliwe, żeby ATZ nakładał się z TRA i wtedy TRA jest ważniejsze. Taka sytuacja jest w Mielcu - EPML - GND - 1700m oraz TRA10A, które jest również od GND do F115. Przy aktywnym TRA automat wywali błąd. Wiem, że to może oczywiste, ale piszę, żeby ludzie nie latali na pamięc myśląć, że "tam jest ATZ, więc można latać zawsze"

pozdrawiam
Lech Piekarski

mchmielo

unread,
Jun 5, 2013, 10:00:42 AM6/5/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 15:41:35 UTC+2 użytkownik exi napisał:

>
> > OK, poprawiam się:  Szanowny Kolego czy może znasz/wiesz gdzie znaleś obowiązujący aktualnie w Polsce przepis określający przelot w pobliżu lotniska ...
>
> Czytelnicy, czyli ci ktorzy czytaja i robia to ze zrozumieniem,
> dowiedzieli sie tego w pierwszej mojej wypowiedzi w tym watku.
>
W Twojej wypowiedzi jest tylko o ATZ a nie o lotnisku, dosyć wyraźnie napisałem że chodzi mi o lotnisko a nie ATZ. Moze napisz po prostu czy znasz taki przepis czy nie - co powinno zakończyć tą dyskusję zmierząjącą chyba w mało konstruktywną strone.

Marek


exi

unread,
Jun 5, 2013, 10:12:41 AM6/5/13
to

> > > OK, poprawiam się:  Szanowny Kolego czy może znasz/wiesz gdzie znaleś obowiązujący aktualnie w Polsce przepis określający przelot w pobliżu lotniska ...
>
> > Czytelnicy, czyli ci ktorzy czytaja i robia to ze zrozumieniem,
> > dowiedzieli sie tego w pierwszej mojej wypowiedzi w tym watku.
>
> W Twojej wypowiedzi jest tylko o ATZ a nie o lotnisku, dosyć wyraźnie napisałem że chodzi mi o lotnisko a nie ATZ.  Moze napisz po prostu czy znasz taki przepis czy nie - co powinno zakończyć tą dyskusję zmierząjącą chyba w mało konstruktywną strone.
>
> Marek

Nie wiem jak Ci odpowiedziec zeby Cie nie obrazic bo nie o to mi
chodzi. Wystarczy ze sam sobie to robisz... Przeczytaj pierwsze zdanie
w ktorym pytasz o aktualny przepis okreslajacy przelot w poblizu
lotniska i ostatnie zdanie gdzie piszesz ze wyraznie pytasz o
lotnisko... Wyraznie widac ze nie kontrolujesz tego co piszesz...
Dajmy juz na luz i zakonczmy te rozmowe. W kazdym razie ja koncze.
Pozdrawiam serdecznie,
Tomek.

domin

unread,
Jun 5, 2013, 3:22:27 PM6/5/13
to
mchmielo napisal: "... czy może znasz/wiesz gdzie znaleś obowiązujący aktualnie w Polsce przepis określający przelot w pobliżu lotniska (np. aktywnego) w przypadku kiedy nie zamierzamy lądować na tym lotnisku..."

To ja odpowiem. Srednio sie tym interesowalem ale zgodnie z moja wiedza jednym z pomyslow PAZP na uproszczenie przestrzeni powietrznej jest wprowadzenie "strefy lotniskowej" o promieniu 10km od lotniska niekontrolowanego. Poniewaz przestawiamy sie powoli na anglosaskie miary w lotnictwie to pewnie w koncu w dokumencie koncowym (jesli taki powstanie) pojawi sie, juz Tobie znane z USA, 5 mil morskich. Pare szczegolow pamietam ale jesli ktos na prawde zainteresowany bylby powyzszym projektem to trzebaby o szczegoly pytac osobe kompetentna.

Pozdr. Domin

mchmielo

unread,
Jun 5, 2013, 4:10:53 PM6/5/13
to
Wielkie dzięki, własnie o taką informację mi chodziło w stosunki do Polski. Z ATZ i strefą lotniskową jest różnie w różnych europejskich krajach (np. W Wwielkiej Bryt. potrzebna zgoda na wlot do ATZ, w szwecji nie potrzebna zgoda, ale można wlecieć tylko jak się ląduje).

Pozdrowienia

Marek

Przemek

unread,
Jun 5, 2013, 4:46:40 PM6/5/13
to
Wiesz, ja latam na paralotniach a w ostatnich latach sporo na samolotach. Moje spostrzeżenia są takie. Jak latałem na glajcie to zawsze byłem zaniepokojony samolotami robiącymi dziwne w/g mnie rzeczy i mogącymi mnie "przelecieć". Kiedy latam na samolotach to mocno zaniepokojają mnie wyłaniające się z nikąd glajty, bez łączności i ostrzeżenia, mogące wplątać mi się w śmigło.

Myślę, że nie należy rozważać tej sprawy w kontekście trzeba/nie trzeba zgłaszać. Mocno nie na miejscu jest też często spotykana arogancja w stylu "mnie to wisi, ch.. mi mogą zrobić". Nie o to tu chodzi. Uważam, że każdy użytkownik przestrzeni powietrznej powinien znać zasady i przepisy w niej obowiązujące. Są książki p/t "Podręcznik pilota samolotowego" i wiele innych które opisują obowiązujące na całym świecie i zrozumiałem przez wszystkich przepisy. Z takich lektur dowiesz się, jak wygląda krąg nadlotniskowy, jak używać radiostacji itd, itp.. Warto poświęcić parę wieczorów i poczytać, nikomu nie stanie się krzywda.

Jeśli chodzi o radio.. pewnie potrzebne są papiery. Trudno je zdobyć, bo musisz mieć udokumentowane zajęcia praktyczne. Moje stanowisko jest jednak takie, że zamiast martwić się papierami to należy się tego samemu nauczyć i zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych.
Bardzo fajnie latało mi się glajtem wśród samolotów z którymi byłem "dogadany", wiedziałem co oni chcą zrobić a oni wiedzieli co ja mam w planach. Przyjemnie i bezkonfliktowo też lata mi się samolotem wśród paralotni zgłaszających pozycję, intencję. Jest miło i bezpiecznie.

Myślę, że nie jest takim trudnym i umniejszającym nauczenie się lotniczego speelingu, paru pojęć i zasad korespondencji radiowej lotniczej.

Pamiętam też kilka sytuacji, gdzie w ATZ mojego lotniska odbywały się loty szybowcami, paralotniami i nagle zjawiał się jakiś nieprzytomny pilot bez radia i z pełną radością wywołaną faktem, że nie musi go mieć o niemal nie załadował się w hol szybowca. Gratulacje. Gość zabiłby siebie i dwie inne osoby zgodnie z prawem (jak mu się wydawało).

Pamiętajmy tylko, że airband to poważna sprawa i nie ma tam miejsca na wygłupy, chamstwo i tego typu amerykankę.

mchmielo

unread,
Jun 6, 2013, 4:31:13 AM6/6/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 22:46:40 UTC+2 użytkownik Przemek napisał:
> Wiesz, ja latam na paralotniach a w ostatnich latach sporo na samolotach. Moje spostrzeżenia są takie. Jak latałem na glajcie to zawsze byłem zaniepokojony samolotami robiącymi dziwne w/g mnie rzeczy i mogącymi mnie "przelecieć". Kiedy latam na samolotach to mocno zaniepokojają mnie wyłaniające się z nikąd glajty, bez łączności i ostrzeżenia, mogące wplątać mi się w śmigło.
>
Mam dokładnie
takie same odczucia (też latam PPG i czasami na samolotach). Dlatego trochę mnie zaniepokoił potencjalny wniosek jaki przeciętny paralotniarz może wyciągnąć z niektórych postów w tym wątku (według przepisów polskich ATZ jest przestrzenią G, ma znaczenie tylko informacyjne i formalnie paralotniarz może go całkowicie innorować).

Może to prowadzić do sytuacji np. walczący o miejsce w XC paralotniarz "powiesi" się w zerkach w okolicy progu startowego pasa. Startujący samolot który właśnie przeszedł tuż na topolami ma do wyboru: skręcić gwałtownie na małej prędkości i wpaść w korkociąg (negatywka), przelecieć tuż nad paralotniarzem i rotorami zawinąć go w "cukierek", a najprawdopodobniej w ogóle nie paralotni za progiem pasa z powodu podniesionej maski silnika i będą dwa trupy po zderzeniu.

Analogicznie paralotniarz "wiszący" w okolicy podejścia może stanowić problem dla samolotu ciągnącego na resztkach paliwa.

Ogólnie prośba do paralotniarzy (PPG i PG) aby bez uprzedniego uzgodnienia nie latać w bezpośredniej bliskości lotnisk i ladowisk (nie tylko tych z ATZ) bo możemy narazić siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Pozdrowienia

Marek

Error

unread,
Jun 6, 2013, 7:19:34 AM6/6/13
to
Wyciagasz daleko idace wnioski tym bardziej ze nie slyszalem nigdy o opisywnej przez ciebie sytuacji.

Chodzi tu o kwestie formalna traktowania takich lotow przez automat XC-Portal bo jeden gugus xcc-paragliding od panicza przywalal sie ze XC-portal zalicza loty w ATZ - chodzilo o starty ze Skrzetli, Zaru, Skrzycznika idt.

Dodam ze jak na Skrzetli byl coroczny piknik i gesto samolotow z kazdej strony i Dyrektor poprosil o nie latanie w tym dniu to wszyscy sie dostosowali i pojechali na Szczebel. W inne dni ATZ Skrzetla nie ma nic przeciwko latani paralotniarzy i sa nieformalne zasady z SPBW latania do drogi i nie wlatywania na podejscia do lotniska.

Generalnie obecnie wiele sie zmienilo paralotniarze sa w wiekszosci pozrzeszania w regionalne stowarzyszenia, a one wewnetrznie dbaja o takie sprawy bezpieczeństwa wewnętrznie srodowiskowo.

Fragles




fxrider

unread,
Jun 6, 2013, 7:45:44 AM6/6/13
to
W dniu środa, 5 czerwca 2013 22:46:40 UTC+2 użytkownik Przemek napisał:
> Jeśli chodzi o radio.. pewnie potrzebne są papiery. Trudno je zdobyć, bo musisz mieć udokumentowane zajęcia praktyczne. Moje stanowisko jest jednak takie, że zamiast martwić się papierami to należy się tego samemu nauczyć i zadbać o bezpieczeństwo swoje i innych.
> [..]
> Myślę, że nie jest takim trudnym i umniejszającym nauczenie się lotniczego speelingu, paru pojęć i zasad korespondencji radiowej lotniczej.
> [..]
> Pamiętajmy tylko, że airband to poważna sprawa i nie ma tam miejsca na wygłupy, chamstwo i tego typu amerykankę.

Hej,
wszystko fajnie, tylko powiedz jak w praktyce przeskoczyć brak (w zdecydowanej większości przypadków) znaków na paralotni - tak, żeby nie narobić sobie problemów korzystając z airbandu.
Generalnie ciekawy wątek, zmobilizował mnie żeby pownikać bardziej dokładnie w niuanse dot. klasyfikacji i zasad obowiązujących w poszczególnych elementach przestrzeni powietrznej.

Swoją drogą będąc świeżo po I i II etapie wcale się nie dziwię, że paralotniarze mają bardzo słabe pojęcie gdzie (nie) można latać i w.g. jakich zasad. I że są przez innych latających traktowani jako "element mocno niepewny". I gdyby nie wcześniejsza teoria na szkoleniu motolotniowym i własna ciekawość tematu to nawet nie byłbym świadomy tej ułomności.

pozdrawiam, Adam

Przemek

unread,
Jun 6, 2013, 8:05:57 AM6/6/13
to
Żeby nie narobić sobie problemów airbandem.. należy używać go zgodnie z zasadami używania airbandu, z wykorzystaniem odpowiedniej airbandowej terminologii i bez przygód typu bluzki, kłótnie, wcisnął mi się PTT na pół godziny.
Środowisko jest bardzo przychylne a głównym celem jest bezpieczeństwo. To dlatego zdarza się, że paralotnia bez znaków posługując się umownym "Paralotnia 1" kontaktuje się z fis'em, podaje pozycję czy nawet załatwia czasem przelot przez tsa.

Znaki i papiery to temat drugoplanowy. Papiery są do przejścia.

Warto też pamiętać o tym, że przed startem warto zadzwonić do FIS'u i zgłosić loty paralotni, to bardzo pomaga.

mchmielo

unread,
Jun 6, 2013, 8:52:54 AM6/6/13
to
W dniu czwartek, 6 czerwca 2013 13:45:44 UTC+2 użytkownik fxrider napisał:

> wszystko fajnie, tylko powiedz jak w praktyce przeskoczyć brak (w zdecydowanej większości przypadków) znaków na paralotni
Dostanie znaków na paralotnię to koszt około 80zł, wykonanie dwu zdjęć i wysłanie formularza do ULC.
Trochę więcej zachodu ze Świadectwem Radiooperatora w służbie lotniczej (szkolenie - aeroklób Kraków i ostatnio Poznań, ekgzamin w UKE (trywialny)).
Potem około 100 zł i pozwolenia radiowe z UKE.
Na koniec warto kupić podręcznik terminologi lotniczej.

Pozdrowienia

Marek

Przemek

unread,
Jun 7, 2013, 5:05:35 AM6/7/13
to
Problem wydaje się być raczej mentalny a nie finansowo/biurokratyczny.

piotr...@gmail.com

unread,
Feb 3, 2014, 3:47:43 PM2/3/14
to
W dniu środa, 29 maja 2013 23:46:09 UTC+2 użytkownik ebc...@gmail.com napisał:
> Cze,
>
> Jakiś czas temu przez grupę przewinął się temat AirBandu oraz wszelakich stref lotniczych. Jedną z wałkowanych był ATZ (Aerodome Trafiic Zone) spotykamy u najczęściej przy lotniskach aeroklubowych i sportowych. Kilka rzeczy tam napisanych podświadomie mi nie pasowało, ale bez konsultacji nie chciałem zabierać głosu w dyskusji. Popytałem fachowców w temacie (jeden pilot szybowcowy PL-G, jeden pilot ATPL i jeden pilot PPL) i odpowiedź jaką uzyskałem jest miej więcej taka.
>
>
>
> ATZ jest przestrzenią klasy G i nie ma jakiegokolwiek obowiązku kontaktu radiowego a już tym bardziej proszenia o zgodę na wlot do jej środka. ATZ został wymyślony po to, aby zasygnalizować miejsca w których często występuje duże natężenie ruchu lotniczego o charakterze sportowo-rekreacyjnym (general aviation). Jest to strefa niekontrolowana czyli nikt nie może nam zabronić wlecieć do niej jak również nikt nie może kazać lecieć po określonej trasie/punktach. ATZ jest strefą stałą, czyli nie mówi się o jego aktywacji bądź nie, po on po cały czas jest i tyle (co najwyżej radiostacja jest nieczynna z powodu braku aktywności na lotnisku).
>
>
>
> Drugą stroną medalu jest zalecenie o utrzymywaniu łączności radiowej w celu zachowania wzajemnego bezpieczeństwa. Dla szybowników i samolociarzy jest to tak oczywista oczywistość, że nie wyobrażają sobie że mogło by być inaczej. Po prostu dla nich używanie radia lotniczego jest tak naturalną częścią latania jak dla nas (i dla nich też) termika.
>
>
>
> Rozmawiałem o tym m.in. z człowiekiem który lata szybowcami w Aeroklubie Krośnieńskim i od czasu do czasu pełni rolę kierownika startu i operatora radiostacji lotniskowej. Mówił mi, że nie raz był niemiło zaskoczony gdy nagle z chmury wyłonił mu się glajciarz o którego istnieniu nie miał w ogóle pojęcia. Kilka razy podawał na częstotliwości kwadratu wywołanie do wszystkich o zaobserwowanych przez lornetke paralotniarzach nad lotniskiem. Oczywiście nie
>
> łamali oni żadnych przepisów (patrz przeloty z Mszany koło Dukli), ale gdyby zameldowali o swojej obecności to bardzo by to wszystkim pomogło. Nie jest to jakoś specjalnie skomplikowane, ot pi razy drzwi coś takiego: Krosno Kwadrat (znak wywoławczy lotniska) Paralotnia Sierra Papa Papa Sześć Siedem Zero (nasz własny znak wywoławczy, tej kreski pomiędzy prefiksem a sufiksem się nie wymawia) zachodni trawers miejsca piastowego (gdzie) wysokość 1900m na ciśnieniu standardowym (na jakiej wysokości) kurs 3-2-0 (gdzie leci) proszę o informację o ruchu w ATZie. Takie coś powinno wg. moich rozmówców w zupełności wystarczyć szybownikom do uwzględnienia naszej obecności a przy okazji dostaniemy od kwadratu informację o innych użytkownikach przestrzeni w naszej rejonie (ponoć typowym trójkątem z lotniska w krośnie jest Krosno -> Sanok baza LPRu -> Kościół we Frysztaku)
>
>
>
> I tu pojawia się pierwszy problem. 99% z nas nie ma doświadczenia z Air-Bandem i z całym szacunkiem lepiej żeby nie miała. Rynsztok który słychać czasami na 146.xxx MHz kompletnie nie nadaje się na pasmo lotnicze. Musielibyśmy jako grupa zaznajomić się z podstawową frazeologią i procedurami do komunikacji z kwadratem (swoją drogą chyba wiem co będzie w trzecim wydaniu mojego podręcznika :D ). Opcją działającą w drugą stronę jest zainstalowanie na pobliskim lotnisku Motoroli zaprogramowanej na "nasze kanały" oraz odpowiedniej anteny na dachu. Rodzi to pewne problemy. Po pierwsze, jak wiadomo nadawanie na "naszych kanałach" formalnie stanowi piractwo radiowe i jest nielegalne. Po drugie istnieje obawa, że jakiś krewki paralotniarz nieprzebierając w słowach zruga operatora kwadratu, co na pewno nie pomoże we wzajemnych relacjach. Bardziej neutralnym rozwiązaniem jest pozostawienie tej Motoroli jedynie do nasłuchu. UKE na pewno nie będzie robiło im problemu (słuchać każdy może, a nadawanie można wyłączyć we wsadzie) a przy odrobinie analizy można wywnioskować z korespondencji gdzie który paralotniarz się znajduje.
>
>
>
>
>
> Mateusz Lubecki SP8EBC,
>
> Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Rzeszowskiej

Hej
Możesz jeszcze raz udostepnic ten plik lub przesłać go na maila?

Piotr Zielenkiewicz
0 new messages