Yti
unread,Jul 5, 2018, 5:28:59 AM7/5/18You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to
Na 5 sztuk T250 które latają w mojej okolicy, żaden nie wytrzymał 30h bez awarii. Na moim przykładzie, po pierwszym locie silnik cały uświniony olejem, wrócił do sprzedawcy, przed drugim lotem padł rozrusznik, znowu pojechał do naprawy, w trzecim locie stwierdziłem że coś dziwnie pracuje, pojechal trzeci raz do sprzedawcy, okazało się ze zasysało lewe powietrze, któryś lot z kolei, zaczął drgać, okazało się ze poszedł oryginalny wibroizolator, zaraz po nim po raz drugi padł rozrusznik, po ok 20h zaczęły dziać się cuda, po długiej pracy na stałych obrotach i nagłym dodaniu gazu zrywał się do wyższych obrotow i gasł, kolega pomógł ogarnąć gaźnik, teraz ma 30h nalotu i coś w nim dzwoni i szoruje, ale jeszcze nie ogarniałem o co może chodzić. Aha, no i znowu zaczyna puszczać olej bokiem. Jak na tak drogi silnik to powinien być lepiej dopracowany, to juz Raket był jakościowo o niebo lepszy