Witam.
Mój napęd też jest z silnikiem Snap100 i miałem podobne problemy. Podczas
rozgrzewania i regulacji gaźnika wszystko było OK a przy próbie startu zaczynał
przerywać albo nie chciał się płynnie wkręcać na obroty. Miałem wówczas gaźnik
Walbro 32. Wymieniłem zestaw naprawczy i pomogło tylko na chwile. Po dokładnym
sprawdzeniu okazało się że ośka przepustnicy była już wytarta i łapał fałszywe
powietrze na wysokich obrotach. Dlatego nie mogłem dobrze wyregulować gaźnika.
Być może twój gaźnik też jest już wysłużony i może dochodzi do zubożenia
mieszanki podczas lotu i przegrzewa się silnik. Snap ma taką przypadłość że
szybko się grzeje i w tedy spadają obroty. Zalecam wymiane gaźnika i to na
Walbro 37 tylko trzeba przełożyć dźwigienkę od liki gazu. Polecam też
podszlifowanie przepustnicy w miejscu gdzie jest dysza wolnych obrotów na
głębokość około 0,5 do 1 mm max. Pozwoli to na precyzyjniejszą regulację
niskich obrotów i wyeliminowanie "czterotaktu" na średniej prędkości. Niestety
Snap jest bardzo czuły na nieprawidłową regulację gaźnika a każda większa
zmiana ciśnienia atmosferycznego jest od razu odczuwalna w jego charakterystyce
pracy. Nawet przelatując przez obszary silnych noszeń albo duszeń mój silnik
zaczyna się dusić albo wręcz wkręca sie na bardzo wysokie obroty.
Poza tym Ciscomotors przewiduje wymianę tłoka po 100 h. Więc Twój tłok może być
już wytarty lub wypalony i może spada kompresja po rozgrzaniu.
Życze szybkiego rozwiązania problemu.
Pozdrawiam.