W dniu 2014-11-25 17:27, Michał pisze:
Witam,
"przereklamowane", " zakichane", "kiepsko tłumią", "dzwoniło mi w
uszach", "badziewie z Navcommu"
Jak czytam takie opinie, to zastanawiam się czy ja używam tego samego? I
to od jakichś 4 lat... na wszystkich treningach, na wszystkich zawodach,
po prostu cały czas.
Najpierw kupiłem Icaro z Optime III, potem Navcomma i od tamtej pory
Icaro służy jako kask zapasowy. Nie jest zły (zwłaszcza, gdy pałąki
peltorów zamontowałem pod skorupą kasku zamiast na niej), ale
zdecydowanie wolę Navcomm.
Gdy przyglądałem się Navcommowi i tym żelowym dociskom, to stwierdziłem,
że są tak delikatne, że od razu kupiłem komplet zapasowych. I do dziś
leżą w pudełku z częściami zapasowymi :D
Faktem jest, że na początku ułamały się uchwyty trzymające muszle, ale
to już dawno temu zrobili akcję serwisową i nie ma tematu.
Nie chcę tu robić za jakiegoś klakiera, ale to co pisze Michał jest w
mojej opinii trochę z kosmosu...
P.S. nijak nie jestem związany z Navcommem :)
P.S. może być tak, że mamy inne kształty głowy i stąd ta rozbieżność wrażeń
Marcin