http://www.androidzoom.com/android_applications/sports/variometerplus_ikxi.html
Fragles
PS.
A tak serio ma moze ktos Galaxy S by sprobowac jak z tym sie lata.
http://wrapware.de/android/variometer.html
Program wykozystuje czujniki inercjalne!!!!
Rewelka:)
A moze ktos ma przypadkiem Galaxy Tab - tam jest nawet zamontowany
zyroskop:)
Fragles
NO zajebiście ja mam Hero i tam też jest żyroskop jak wgram to
sprawdzę jak działa.Tego właśnie szukałem LINUX rządzi.
Pozdrawiam Rafał
Nie wiedzia�em, ze czegos Ci jeszcze Krzysiek brakuje w normalnym
wariometrze, bo mnie to chyba tylko zdjecia z golymi babami na pulpicie
:)))
Tomek
Hej są dwa sposoby instalacji z tego co przeczytałem. W oby dwóch
przypadkach musisz skorzystać z Marketu w twoim telefonie wiec opiszę
proces instalacji mniej skomplikowany.
1 Uruchom aplikację Market w twoim telefonie (oczywiście musisz mieć
połączenie z internetem najlepiej WiFi)
2 Włącz wyszukiwarkę
4 Wpisz Variometer-Plus
5 Jeżeli wyszuka powyższą aplikację naciśnij install
6 Jeżeli program się o coś zapyta to zapytaj na grupie :-) bo ja nie
mam neta ale pewnie nie będzie nic chciał tylko się zainstaluje i
wyszukasz go w programach.
Pozdrawiam Rafał
Fragles
"Napisałem do HTC, żeby się dowiedzieć czy oni też planują
umieszczenie żyroskopu i akcelerometru w nadchodzących urządzeniach.
Okazuje się, że tak. W nowych modelach pojawi się G-Sensor (tak go
nazwali - pewnie po symbolu przyspieszenia ziemskiego). Głównym
zastosowaniem dla HTC będzie automatyczne obracanie ekranem w nowych
PDA."
ale masz rację znam fajniejsze sensory na literkę G :-)
Pozdrawiam Rafał
PS. Jak zwał tak zwał liczy się efekt
Poza tym jestem tez troszke techno maniakiem i mnie takie cos rajcuje -
jestem bardzo ciekaw czy czujniki inercyjne w kombinacji z GPS sa w stanie
zastapic klasyczne Varia ba byc od nich lepsze. Teoretycznie tak - np brak
zaklucen przy naglej zmianie predkosci.
Jeszcze z rok temu sam myslalem o zaprojektowaniu takowej zabawki bo
pojawily sie na rynku tanie czujniki - ale hmm poczytawsze postepy komorek
do turystyki i sportu to bez sensu sie troszke zrobilo bo tak jak
przewidywale za rok dwa bedzie to w komorce. A pojawilo sie to z
oprogramowaniem do latania w ciagu 7 miesiecy;)
Teoretycznie obecnie mozna zrezygnowc nawet z radia bo w locie w gorach
mozna se gadac przez telekonferencje Skype. No na plaskim to proszke
problem bo nadajniki plasko ciagna. Ale moze niebawem pojawia sie cyfrowe
radia i przemienniki radiowe z mzoliwoscia neta. Podobno juz gdzies tam
sa.
Ostatnio przeczytale o grafenowym odborniku fal radiowych ktory pozwala
wilelokrotnie zmniejszyc separacje miedzykanalowa, tak ze mozna bedzie
przydzielac indywidulane czestotliwosci ludziom:)
Fragles
pozdrawiam,Kuba S.
> Obwieszczam nadejscie nowej epoki w Paralotniarstwie:)))
>
To ja dodam do kompletu pragramik zapisujący tracka w formatach kml i
igc (obowiązkowy na xcc).
http://www.androidzoom.com/android_applications/sports/gaggle_eofm.html
Sprawdzałem w zeszłym roku i działa. Tak dobrze, że na ten sezon nawet
zrobiłem sobie dodatkową baterię do mojego HERO :)
Pozdrawiam
--
Maciej Dylski
"[...]Licznik Millera jest lepszym detektorem promieniowania
i zuzywa o wiele mniej siana...[...]"
Sorry Kuba ale chyba nie wiesz co mówisz to perfekcyjne urządzenie
kupisz w najbliższej Biedronce otóż tłumaczę dlaczego.
Gps który tak zachwalasz to zwykły GPS i tutaj nie ma dyskusji
dodatkowo platforma na której działa z tego co doczytałem jest
windosowa-czytaj wolniejsza od androida po za tym ów zachwalany PLAM,
chyba że się mylę nie ma wbudowanego żyroskopu.
A więc wystarczy nabyć dobre urządzenie GPS zainstalować software Co-
Pilot i już masz urządzonko do latania
Gdzie różnica? Otóż różnica jest kolosalna ale na korzyść HTC i
oczywiście chodzi o cenę programu nie tylko uniwersalizm tego aparatu.
Panowie nie źle się natrudzili z firmy Commpas i należy im się sowita
zapłata za ten program podejrzewam że będzie kosztował 200 euro.
Natomiast programy tworzone na linuxa piszą zapaleńcy przeważnie za
free kosz tego na android 0,99 dolca. Dołożysz do androidowego vario
mapy i zapewniam cię żadna różnica a nawet będziesz zaskoczony.
Pozdrawiam Rafał
Nie sadze aby byl sens porownywac telefon czy gps samochodowy z
profesjonalnym instrumentem lotniczym, od podstaw zaprojektowany tylko
w jednym celu( ktory moze nawet dac ci informacje o podstawie chmor w
czasie rzeczywistym).
Roznica w cenie jest duza,tego nie neguje. Cos za cos.
pozdro,Kuba.
Co jakis czas gdzies wyczytuje slowo zyroskop, raz sie nawet tym
podjaralem i zaczelem szukac informacji co to za cudowny smartfon to
ma. Otoz zyroskop to nie to samo co g-sensor, a wlasciwie to sa to
dwie zupelnie rozne rzeczy. Zyroskop mierzy polozenie katowe a g-
sonser to po polskiemu akcelerometr i mierzy przyspieszenia.
Nie wiem tez do czego moze sie niby przydac akcelerometr w
paralotniarstwie.
Zreszta majac takie Digifly z BT i kupujac PNA 5 - 6 calowego za pare
groszy w biedronce masz cos lepszego bo z sonda za mala cene. Ale to juz
dwa urzadzonka.
Tu raczej chodzi o fajne tanie urzadzonko dla kazdego z mapami
bezposrednio do latania. Niestety nie doczeklismy sie do tej pory varia z
mapami a to co nam sie oferuje to elektronike z przed czasow USB i
eumulacja RS232. Czyli najnowsze varia to poziom elektroniki z co najwyzej
95 roku! a placimy za to gruba kase.
Obecnie postanowiono elektronike komorek dostosowac do celow sportu i
turystyki i my sie piszemy w to;)
Fragles
pozdro,Kuba S.
I jak widac juz jest program bedacy pierwsza proba takowego algorytmu:)
Dokladnosc tego czyjnika jest niesamowita, zreszta pobaw sie gra w
kuleczke do doleczka na telefonie to zrozumiesz.
Sam nawet jakis czas temu kupilem taki czujnik przyspieszen z osia
grawitacji ale jak zobaczylem jak to dziala w telefonie to zabawy nim
stracily sens.
A i zyroskopy tez juz sa w takim Glaxy Tab. Ciekawe bedzie poloczenie
pracy zyroskopu z czyjnikiem przyspieszenia. Precyzja pomiaru w
zastosovaniu vario moze byc niesamowita.
Fragles
Odpowiedź jest banalna mając problemy z błędnikiem i stawiając glajta
klasykiem wiemy jaki kąt względem ziemi ma nasze ciało tzn. czy możemy
biec czy się już przewróciliśmy. Zarówno jedno jak i drugie urządzenie
w tym pomoże innego zastosowania w paralotniarstwie jak zauważył
kolega nie widzę. :-)))))))).
Pozdrawiam Rafał
G-SENSOR działa na przyspieszenie, w stabilnej windzie do góry będzie
milczał - w tym momencie jego rolę powinien przejąć gps wskazujący
wzrost wysokości, ale przy próbkowaniu 1/s raczej będzie miał zbyt
małą dokładność żeby było to przydatne a przy większym próbkowaniu
bateria smartfonu będzie się szybciutko zuzywać... jak ktoś ma
androida niech spróbuje - natomiast kierunek wydaje mi się jak
najbardziej pozytywny... rynek telefonów wykazuje dużą dynamikę w
przeciwieństwie do variometrów (95?! serio??!!)
osobiście duże nadzieje wiążę z ekranami OLED kiedy to aplikacja może
wyświetlać na biało jedynie niezbędne informacje utrzymując pobór
prądu przez ekran na bardzo niskim poziomie - mam nadzieje ze kontrast
w takim ekranie bedzie wysoki.
ps.a nie lepiej dołożyć po bluetooth moduł F1 Flymastera?
rd
Pozwolę sobie wlać parę kropel dziegciu do tej cudownej beczki pełnej
miodu powszechnej paralotniowej szczęśliwości:
1. Mój genialny smartphone wiesza się średnio raz na tydzień. Na ch.
mi urządzenie do którego nie będę mieć zaufania?
2. Popularne urządzenia elektroniczne nie są projektowane dla warunków
w jakich latamy. +50 -15 stopni Celsiusza, wilgotność, czasem woda,
urazy mechaniczne.
3. Bateria. Telefon z włączonym GPSem wytrzymuje parę godzin. Dodajmu
do tego niskie temperatury i wilgoć...
Więc obawiam się, że jeszcze długo będziemy latać ze specjalizowanymi,
drogimi, brzydkimi urządzeniami lotniczymi o skandalicznie niskim
stosunku ilości bajerów do ceny...
MiG, sceptyk
Kilka lat temu zrobiłem miernik przyspieszenia oparty o bardzo czuły
akcelerometr. Zmieniał intensywność piszczenia ze wzrostem
przyspieszenia dodatniego. Miał służyć do szybkiego centrowania
noszeń. Zasada miała być prosta - do puki piszczy lecimy prosto.
Jednak po testach bojowych w powietrzu okazało się, że siła
odśrodkowa, wychylenia osi powstające podczas kręcenia komina
skutecznie zakłócają faktyczne pomiary pionowego przyspieszenia.
Zacząłem eksperymentować z pomiarem przyspieszenia w oparciu o bardzo
czułe mierniki ciśnienia i nawet to działało ale projekt zawiesiłem z
braku czasu i chęci.
Jedyną przyszłość w zastosowaniu akcelerometrów dla lotnictwa widzę w
połączeniu ich z żyroskopami + sprytne algorytmy, które to wszystko
policzą.
Zrobienie varia opierając się tylko na akcelerometrze jest bez sensu o
czym prywatnie Fraglesowi już dawno mówiłem.
Krzysin
PS.
Dlaczego android jest szybszy od windowsa.
Czy czasem cpilot pro nie działa pod palm-os ? Bo poprzednia wersja
cpiot na pewno działa pod palmosem.
ale co tu gadac sam jestem niezmierie ciekaw jak dziala takie wario, wiec
jak co to kurna szybko dajcie znac jak i co:)))
BT to ma juz Cartesio ma i super dziala - no i dla mnie najwieksza wada
Flamastra jest brak sondy poza tym flamastry spoko, fajny wyswietlacz.
A wlasnie galaxy S ma owy wspanialy wyswietlacz biologiczny i kontrast
bialego na czarnym jest rewelacyjny.
Układy zintegrowane od razu z technologia USB pojawily sie od 95, jak na
razie nie znam waria ktory posiada takowe z prawdziwego zdarzenia USB.
Wszystkie jada na PL 2303 i bez instalacji tego i wirtualnego portu RS ni
hoja, czyli adapterze czyli zwyczajowym kabelku rs232 usb.
Fragles
A wiec Krzysin to inna bajka.
Nie znam glajta ktory kreci idealnie plasko, wiec inne osie moga
skompensowac zaklucenie. I zyroskop nie musi byc konieczny.
Choc jak mówilem sa tez i one montowane w komorkach.
Rozmawialismy o tym.
Ale Krzysin sam jestem ciekaw jak poradzil sobie z tym problemem ten
program.
Fragles
RGB
W dniu 11-01-09 18:31, Egzi pisze:
>
> Poza tym jestem tez troszke techno maniakiem i mnie takie cos rajcuje -
> jestem bardzo ciekaw czy czujniki inercyjne w kombinacji z GPS sa w stanie
> zastapic klasyczne Varia ba byc od nich lepsze. Teoretycznie tak - np brak
> zaklucen przy naglej zmianie predkosci.
>
W nawigacji owszem, nazywa się to zintegrowana platforma nawigacyjna
(bezwladnosciowa i GPS), ale chyba nie zamierzasz wykonywac podejscia
proceduralnego do ladowania w Podobinie we mgle w nocy:).
W Vario, to troche przerost formy nad trescia. Nie bardzo wiem jakie Tobie
bledy i zaklocenia przeszkadzaja w klasycznym niezawodnym vario
cisnieniowym. Jedyny powod uzycia smartfona jako namiastki waria, to wg mnie
zupelny chwilowy brak kasy gdy na takiego smaarfona wyda sie te kilka
tysiakow, lub zapomnienie waria (zdarzylo sie na wyjezdzie) wtedy mozna te
0,99 euro zainwestowac w gadgecik. Wario cisnieniowe dziala i bedzie jeszcze
dlugo dzialac, poza tym uwazam jak MiG:
-wario do latania
-GPS do nawigacji
-telefon...jakby co w kieszeni
Tomek
Obalasz teorię Heraklita a sam nie latasz na Wezyrze. Postęp tego
słowa brakuje w twoim poście. Vario które masz jest na pewno świetne
ale Heraklit się mylił jeżeli za trzy lata nie będziesz miał "telefonu
na kokpicie" .Jedyna okoliczność która może spowodować że tak nie
będzie to złośliwa żona ale wtedy zawsze można włączyć tryb samolot.
Pozdrawiam Rafał
> Obalasz teorię Heraklita a sam nie latasz na Wezyrze. Postęp tego
> słowa brakuje w twoim poście. Vario które masz jest na pewno świetne
> ale Heraklit się mylił jeżeli za trzy lata nie będziesz miał "telefonu
> na kokpicie" .Jedyna okoliczność która może spowodować że tak nie
> będzie to złośliwa żona ale wtedy zawsze można włączyć tryb samolot.
Co do tego Heraklita, to musze Fraglesa zapytac :), ale chyba nie o postep
lecz o zmiennosc mu chodzilo. Telefonu na pewno nie bede mial na kokpicie i
wcale nie z powodu zlosliwosci zony:), bo juz przerabialem PDA na kokpicie i
wiem, ze lepsze sa dedykowane urzadzenia do naszych zastosowan. A wario
pomimo, że ma pewnie z 10 lat, to nie widze racjonalnych powodow by je
zmieniac, a juz bynajmniej na urzadzenia o inercyjnej zasadzie dzialania.
Pozdrawiam. Tomek
ad 1. zgadzam się z powyższym, zwłaszcza jeśli chodzi o windowsa..
ostatnio miałem przyjemność z androidem i pod względem szybkości i
stabilności ten system jest rewelacyjny.
ad 2. wszystko zmierza w dobrą stronę, możliwe że ta motka przebije
wytrzymałością niejedno wario i gpsa
http://komorkomania.pl/2010/09/01/motorola-defy-kolejny-niezniszczalny-android
ad 3. tu niestety masz racje, ale jestem pewien że w najbliższej
przyszłości może się to zmienić, są już na rynku pierwsze baterie
wodorowe/alkoholowe, myślę że to kwestia paru lat i problem baterii w
smartphonach przestanie być problemem. Puki co można kopić dodatkową
albą zewnętrzną na usb (do latania idealna)
skoro telefony rozwijają się w tak szybkim tempie to czemu by tego nie
próbować wykorzystać, firmy produkujące dedykowane urządzenia do
latania nie są w stanie cenowo konkurować z telefonami i nigdy nie
będą. Ja nawet uważam że powoli nawet garmin przestaje być atrakcyjnym
urządzeniem nawigacyjnym biorąc pod uwagę cenę i zakres
funkcjonalności smartfonów (ale nie tych na windowsie :)).
Pozdra Darek
Jak sam wiesz moje przerobki jakos dzialaja i latam z PDA od 5 lat i to po
zawodach:) Owa obudowa jest popekana podrapana bo miala powod takowa byc,
ale to w srodku w jak najlepszej formie;)
Takie telefoniki nowe maja juz cene ponizej 1000 zł, najbardziej wypasiony
z nich galaxy S kosztuje 1500 i jest za 1zł w srednim abonamencie.
http://www.ceneo.pl/7659264
A wiec oblicz sobie swoja wersje ile kosztowalo ciebie oddzielnie gps,
oddzielnie vario, i odddzielnie, telefon. A masz najbardziej dziadowskie i
najtańsze te trzy urzadzonka;)
A z Migiem jest tak ze kupil se obciachowe zgnile jabuszko bo myslal ze
bedzie trandy, maja siostra dostala tego samego zgnilka i tez nazeka na
wiesznie i zmeczy ten dyplomatyczny czas prezentowy i zaprzysiegla sie ze
szmelcu tej firmy wiecej nie bedzie uzywac.
Ja tam latam z Asusem 716 owszem zawieszal sie jak mieszalem z kilkoma
programami ale w locie nigdy sie nie zawiesil a vario raz sie zawieslo!.
Slyszalem o przypadkach zawieszenia sie Compeo.
Zawodnicy i tak lataja z podwojnym sprzetem tez i z tego powodu,
zawieszenie raz na chinski lot nie sadze by bylo problemem dla zwyklego
pilota.
Mysle ze ta zasada obowiazuje ze uruchamiamy jedna gora dwie aplikacje i
nie miszamy a nie ma prawa sie podwiesic. Swoja droga ciekaw jestem czy
komus sie podwiesilo kiedys dedykowane PNA w samochodzi nie odblokowane z
biedronki?
Poza tym to co Miszka pisze o sprzecie na warunki atmosferyczne to bzdury,
wiem to z praktycznego doswiadczenia. Moj 716 ktory nawet nie ma
porownania do parametrow temperatury i wilgotnosci ze smartfonami
teoretyczne powinien wymiekac przy -1 a latalem z nim przy -15!!! jak i w
deszczu i w wlgotnych chmurach i dzilal jak ta lala.
Ano sekret tego jest prosty - wlasnie solidna platikowa obudowa jak i fakt
ze wlaczony sprzet jest porzadnie ogrzewany wlasna bateria co dale
odpornosc i na temperature i na wilgoc!!!
Fakt wystarczylo mojego Asusa wylaczyc na pare minut a potem nie wstanie i
wymaga ogrzania w kieszeni - ale kurna w lataniu chodzi o to by byl
wlaczony.
Moja rada odnosnie takowego sprzetu, nie wstydzcie sie tego montowac w
obudowy z porzadnego plastiku, cena tego ok 10 zł w sklepie elektronicznym
przeciez to ma byc do latania a nie podrywania kolegow!
Fragles
> Przy dynamicznych lepszy jest żyroskop.http://www.par.pl/2009/files/11-09_artykul2p.pdf
Tu zmiany predkości kątowej będą bezużyteczne ze względy na
specyficzną mechanikę lotu paralotni (cały czas pilot buja sie )i
trzeba by to uśredniać na dość długim odcinku czasu, a poza tym
paralotnie mocno się różnią zachowaniami przy wejściu w noszenia w
zależnosci od konstrukcji i zachowań pilota. Ta sama paralotnia może
sama iść za noszeniem, a gdy pilot będzie latał z zaciągniętymi
sterówkami to będzie go odrzucać od komina. I skąd układ elektroniczny
ma wiedzieć jakie błędy robi pilot?
> Na moje wyczucie w paralotniarstwie wystarczy przyśpieszeniomierz
> (wykryje noszenie - przyśpieszenie w górę - wcześniej niż wariometr).
W zasadzie to piloci wykorzystują dość czułe urządzenie posiadające
tysiące sensorów znajdujące się na styku uprzęży i pilota :) Jedyny
problem to zdobycie oprogramowania dla tych sensorów. Za 0,99 dolara
się nie da. To jest chyba najdroższy program jaki udało mi się zdobyć.
> Zresztą nie tylko w górę - także znoszenie w kierunku komina.
To rzeczywiście byłaby cenna wskazówka, bo takie oprogramowanie dla
procesora białkowego jest jeszcze droższe niż to dla
przyspieszeniomierza pionowego.
Zbyszek
Taki galaxy przy nawigacji samochodowej o maksymalnym podswietleniu
ciagnie 4 godziny.
Jesli wezmie sie pod uwage ze w powietrzu mamy mega lepszy dostep do
satelit niz w samochodzie co znacznie zmniejsza pobor pradu przez GPS jak
i w tym rewelacyjnie jasnym i kontrastowym wyswietlaczu tego modelu
przestawimy wyswietlanie cyfek na jasno, a tla na ciemno to spokojnie
pociagnie nam z 6 -7 godzin.
No i komu wiecej potrzeba w praktyce do latania - chyba Marcinowi
Gorayskiemu;)
Wszystkie tu powody podane to takie pierdzielenie wapiniakow ktorzy tego
typu sprzetu nie urzywali w powietrzu.
W naszej okolicy.
A np Wiper ma komore z GPS z GPRS standardowo na pulpicie i jego ukochna
Zona jest co do dekundy na bierzaco gdzie ten skurczybyk ulecial na
Googleearth;)
I jakos mu dziala w praktyce:)
Dobrych pare lat temu z komorka latal przeloty Harpik.
Ale teraz mamy podstawowy przelom czyli Vario w kmorce - te uboczne
narzekania to juz dawno i nieprawda sa i te samie pieprzenie bylo o tym 5
lat temu, istotnie jest to jak owe pierwsze wario inercyjne w praktyce
lata. Jestem ogromnie ciekaw!!!!
Fragles
w ogóle apropo korzystania z tego typu urządzeń i długości działania
na bateriach.
Ja korzystam z Omni + Compe GPS, jeśli korzystam z wbudowanego
odbiornika gps (oraz włączony wyświetlacz cały czas) telefon pada dość
szybko (4h max) Jeśli dodać do tego parę rozmów na umawianie się na
startowisku z kolegami oraz ewentualne sprawdzanie prognozy przez gprs
to czas ten maleje drastycznie.
ALe.. radze sobie w inny sposób. Korzystam z zewnętrznego odbiornika
bluetooth - czas działania tego maleństwa to36h, w ten czas działania
palmtopa z włączonym wyświetlaczem to 9h (testowane na sucho w
domu :)) - a to już wystarcza w zupełności (dodatkowo moduł GPS
nagrywa mi tracka na swoja pamięc).
> No i komu wiecej potrzeba w praktyce do latania - chyba Marcinowi
> Gorayskiemu;)
> (...)
> A np Wiper ma komore
> (...)
> Dobrych pare lat temu z komorka latal przeloty Harpik.
Woow! ;-)
MiG
Możesz to rozwinąć?
Co to za nowe baterie?
Może jakiś link do producenta?
> Puki co można kopić .....
No Tobie to się dopiero polskie "u" pomerdało!
Niech żyje komunikatywna komunikacja!
:-)
Pozdrowienia
ZToniS
--
Bezpieczeństwo paralotniarza nie zależny od typu skrzydła. Ono zależy od
typu pilota.
Mozesz z tym cos zrobic:), przelocz sobie pobor mocy gps na najnizszy
poziom
w powietrzu masz zdecydowanie lepszy sygnal GPS niz w samochodzie wiec
spoko wystarczy.
Mozesz tez wylaczyc waas.
Fragles
Sorki nie zauważyłem, a ponadto mam problemy z altem w kompie, nie
zawsze chce wskoczyć.. Bez polskich znaków powyższy twoj tekst dopiero
źle sie czyta (no ale rozumiem ze to już jakiś problem kodowania)
a żeby na uszczypliwość odpowiedzieć uszczypliwością to podaje linka
do tych 'nowych' baterii: www.google.pl
Pozdrawiam
A co Ty i twoje loty w naszych gorkach, a kto o nich slyszal;)
A kto w ogole o jakimkolwiek wyczynie Miga slyszal?
Wybacz Miska ale w naszych gorkach to komorkowy Harpik jest legenda
pilotem, nie ty;)
Fragles
Pozdrawiam
Adam
> Wybacz Miska ale w naszych gorkach to komorkowy Harpik jest legenda
> pilotem, nie ty;)
Ok.
MiG
Problemy z kodowaniem polskich znakow maja wszyscy, ktorzy korzystaja z
jakichstam przegladarek google.
Polecam Thunderburda. Nie ma tych problemow. Bylo o tym niedawno tutaj.
W Thunderbirdzie mozesz dodatkowo zaistalowac polski slownik i
aktywizowac automatyczna korekte ortograficzna. Wszystko legalnie i za
darmo.
Co do baterii, to podaj mi prosze jeszcze haslo jakie powinno sie
zapodac googlom. Bo co to sa ogniwa wodorowe to ja dosyc dobrze wiem,
ale nie potrafie sobie wyobrazic ich w wykonaniu mikro do telefonow
komorkowych, wiec chyba Ty miales na mysli cos innego niz ja wiem.
Pewnie czegos nie wiem. ;-)
Akohol (metylowy) to tylko inne paliwo....
Pozdrowienia
ZToniS
--
Bezpiecze�stwo paralotniarza nie zale�ny od typu skrzyd�a. Ono zale�y od
typu pilota.
Fragles
A skad układ elektroniczny ma wiedziec ze Gocio jest genialny i napewnie
nie da sie tego policzyc i uwzglednic;)
hi hi
Dla mnie te slowa Zbysiu to dobra wrozba biorac statystyke porownawcza
twoich osadow z rzeczywistoscia.
Za pare dni sie okaze jak to dziala w praktyce:)
Fragles
A ja powiem wam ze mam Vario na rzepie (w pokrowcu). Baterie trzymają okolo
1,5 sezonu, ekran czytelny, do uruchomienia wystarczy przestawic jeden
"hebel", zadnych problemow z dzialaniem, po prostu rewelka jest.
pozdrawiam :-)
v.
Fragles
A może masz adres jakiegoś darmowego serwera news? Mój dostawca netu
niestety nie udostępnia.
news.tpi.pl
news.atman.pl
news.onet.pl, news.gazeta.pl i jakiś milion innych :)
http://lmgtfy.com/
--
pzdr,
Jędrzej
To do is to be Rousseau
To be is to do Sartre
Dobedobedo Sinatra
> Pamietam Tomek jak przerabiales owego PNA do koppitu, hi hi, mowilem Ci
> wloz je do pudelka plastikowego - a ty na to, nie nie bedzie brzydko
> wyglatac. Od twoje wrodzona niechec do przerobek;)
Ty jako artysta powinienes znac pojecie kultura techniczna, ja jeszcze
zwracam na to uwagę :)
> Jak sam wiesz moje przerobki jakos dzialaja i latam z PDA od 5 lat i to po
> zawodach:) Owa obudowa jest popekana podrapana bo miala powod takowa byc,
> ale to w srodku w jak najlepszej formie;)
Nie wszystko opisales, a pourywane kable, usmazone akumulatory, ot cala
niezawodnosc sieci zasilajacej :)
>
> Takie telefoniki nowe maja juz cene ponizej 1000 zł, najbardziej wypasiony
> z nich galaxy S kosztuje 1500 i jest za 1zł w srednim abonamencie.
> http://www.ceneo.pl/7659264
> A wiec oblicz sobie swoja wersje ile kosztowalo ciebie oddzielnie gps,
> oddzielnie vario, i odddzielnie, telefon. A masz najbardziej dziadowskie i
> najtańsze te trzy urzadzonka;)
Galaxy S, to nie najbardziej wypasiony, jest chociazby Galaxy tab, ze dwa
razy drozszy. Moje trzy dziadowskie rzadzonka kosztowaly tyle wlasnie co ten
"supereuropejski smartfon". Siedza sobie spokojnie w kontenerze i jak
trzeba, to na startowisku po wlaczeniu jednego przycisku dzialaja
niezawodnie juz od lat i nie musze sie martwic o siec energetyczna, ktora
musialem zabierac ze soba latajac z PNA. Poza telefonem ktory trzeba od
czasu do czasu ladowac, ale do latania mi on nie potrzebny.
Co do waria, to zapomnij o tych czujnikach bezwladnosciowych, bo narastajacy
liniowo w czasie blad inercyjnego ukladu, bedzie wymagal ciaglego
pozycjonowania tego sprzetu, zeby zachowac chociaz zblizona czulosc do
starego analogowego waria. No chyba, ze zamierzasz robic czeste
miedzyladowania :), a prędkość pionowa oparta na GPS, to jeszcze nie ta
skala dokladnosci.
Tomek
P.S
Ja tez bardzo lubie nowoczesnosc, ale w lataniu przedkladam ja nad
niezawodnosc.
Nie mow o owej pomyłce swoje corce bo Cie wyśmieje, to tak jakbys nie
odroznial paralotni od lotni;)
Poza tym zarzucasz mi ze w baterii przeciera sie izolacja - i przy
obudowie metalowej robi się zwarcie - hmm tylko to masz na mnie w tej
kwesti;)
Tak się składa ze najdroższe wypasione latareczki z metalu mają ten sam
problem.
Widocznie kupiłem dziadowskie tanie akumlatorki ze sie tak łatwo izolacja
przeciera ale pomalowanie lakierem jest tansze niz kupowanie nowych;)
Odnośnie czujników to mozna owy blad co jakis czas kalibrowc z GPS i tak
sie to robi, dzieki temu GPS zaczal "dzialac" w tunelach:)
Ale jak powiedziałem sam jestem ciekaw jak to w praktyce działa.
Odlotowych snów
Fragles
> Tomku odnośnie kultury technicznej.
> To Galaxy tab jak sam skrót mówi to nie smartfon ale tablet;)
Tablet z modułem łączności jakbyś zapomniał, ale to Ty przecież znasz sie
tych sprzętach i to Ty jesteś technomaniakiem.
A poza tym, to co miałeś na mysli piszac:
"Takie telefoniki nowe maja juz cene ponizej 1000 zł, najbardziej wypasiony
z nich galaxy S kosztuje 1500 i jest za 1zł w srednim abonamencie"
Przeciez Galaksy S to nie telefonik tylko smartfon, stosujac Twoja logike.
> Nie mow o owej pomyłce swoje corce bo Cie wyśmieje, to tak jakbys nie
> odroznial paralotni od lotni;)
O jakiej pomylce :) własnie Ewka od razu mi zaproponowala Galaxy tab, gdy
ogladalem to "cudo techniki" (Galaxy S) i podpuscilem ja, ze biore go, bo
musze miec najbardziej wypasiony (a dzis akurat odeslalem kuriera spod drzwi
z jakims badziewiem Samsunga z Orange, bo skonczyla sie poprzednia umowa).
Tomek
> Poza tym zarzucasz mi ze w baterii przeciera sie izolacja - i przy
> obudowie metalowej robi się zwarcie - hmm tylko to masz na mnie w tej
> kwesti;)
> Tak się składa ze najdroższe wypasione latareczki z metalu mają ten sam
> problem.
> Widocznie kupiłem dziadowskie tanie akumlatorki ze sie tak łatwo izolacja
> przeciera ale pomalowanie lakierem jest tansze niz kupowanie nowych;)
Odkryles wiec, ze dziadowskie akumulatorki nie dzialaja z wypasionymi
metalowymi latareczkami.
A ja już mam te problemy z głowy :)
> Odnośnie czujników to mozna owy blad co jakis czas kalibrowc z GPS i tak
> sie to robi, dzieki temu GPS zaczal "dzialac" w tunelach:)
Poruszanie sie w tunelu przez kilkadziesiat sekund, to nie to samo co
przemieszczanie sie w pionie z predkoscia 0,2 m/s. Porownaj sobie blad
pozycjonowania z GPS-u z czuloscia badziewnego czujnika cisnienia, ktora
jest rzedu 0,03 hPa, co odpowiada zmianie wysokosci rzedu 0,25 m, (takie
ciut lepsze maja czulosc rzedu 0,015 hPa).
Tomek
Tomek vario ma pokazywac dynamiczne zmiany wysokosci, a nie pokazywac
dokladnie wysokosc!!!.
Krzysin eksperymentowal bez GPS i mail dore rezultty jesli chodzi o sama
funkcje Varia bez podawania wysokosci. Problem mial bo nie mail informacji
zmian w innych osiach.
Jesli chodzi o sama wysokosc to informacja GPS jest do latania w
zupelnosci wystarczaja.
Na zawodach czasami zaleca sie latanie na wysokosc GPS bo mozna oszukac w
kalibracji cisnienia.
W szczegolnej sytuacji bardzo zadkiem (nie wykluczam ze taka sytuacja jest
niemoziwa w praktyce) takie wario moze sie pomylic ale sama informacja z
gps ze porusza sie mniej wiecej tak a tak wystarczy by do takowej pomylki
nie doszlo. Tu nie ma roznicy w samochodem w tunelu, takie vario jak ta
wersja samochodowa radzi sobie wysmienice przez spore odcinki bez GPS a
potem koryguje bledy z pozycja GPS.
Od proste ciekaw jestem jak to bedzie dzilac w pierwszej dla nas wersji.
Fragles
Tak sero z tym Glaxsy Tab to bardziej zabieg marketingowy ze to Tablet by
uzasadnic cene za wiekszy ekran w galaxsy S (ma jednak zyroskop) - choc w
kieszeni juz sie nie miesci - wiec telefonikiem tez nie jest. Od taki
dziwolong - moze dla niewiast ktore nasza torebki i lubia duzego;)
Aha owe latareczki - z tego co piszesz to wynika ze ja za porzadnie
zrobilem swoja obudowe i dlatego sa wymagane porzadne akumlatorki. A wiec
moge tulejki wymienic z metalowych na plastikowe i sie wtedy zrownam z
Twoimi oczekiwaniami technicznymi;)
Miłego Poranka
Fragles
A Galaxy S jak co to bym wzial chocby dla funkcji rutera WIFI bys se siec
rozpowadzil po domu dla dzieciakow i mial nad nia wladze jak i mozliwosc
jednoczesnego kozystania z neta jak dzieciarna gra ;)
Krzysin - zrobił:
> Zrobienie varia opierając się tylko na akcelerometrze jest bez sensu o
> czym prywatnie Fraglesowi już dawno mówiłem.
Fragles - mówi:
> Problem mial bo nie mail informacji
> zmian w innych osiach.
MIG
To urządzenie funkcjonuje w necie od 2,5 roku (około). Pierwsza
prezentacja prototypu miała być na Trofeo Montegrappa w 2009 ale
jedyny egzemplarz się popsuł zaraz przed Expo. Pokazali więc jego
fizykę - jest duże, ciężkie (na pulpicie Impressa ciężko byłoby
zmieścić coś innego niż radio prócz niego) oraz drogie - 1000EUR
netto. Pokazali też wtedy prezentację multimedialną jak to ma działać.
Na Expo Trofeo Montegrppa 2010 pokazali urządzenie działające. Nawet
paru z Włochów z nim latało (znajomki producenta). Mam jednak wrażenie
że urządzenie było cały czas w fazie beta testów gdyż nie dało się go
wypożyczyć do testów, nie dało się go kupić... stałe pozostawały tylko
fizyczne właściwości i cena. Odniosłem też wrażenie że jest stosunkowo
niechlujnie wykonane... tak po włosku.
Ktoś tam pisał że to samo uzyskamy jak zainstalujemy c-pilota na
palmie z gps - otóż nie gdyż palm nie ma vario a prezenterzy
twierdzili że compass ma wbudowany moduł vario.
Zastanawiając się jednak nad funkcjonalnością:
- po co takie urządzenie ludziom którzy nie latają w zawodach - może
czegoś nie wiem więc proszę o info
- a tym co latają w zawodach? trochę latam więc napiszę swoje zdanie:
1. Mapa mi nie potrzebna.
2. Potrzebne mi są 2 urządzenia dla backupu - najlepiej 2 producentów
- oba muszą być zainstalowane na kokpicie
3. Podczas lotu i tak wykorzystuję tylko potrzebne mi informacje -
najlepiej żeby były duże i czytelne
4. Urządzanie/a mają być niezawodne!!!! i wytrzymałe na mechaniczne
uszkodzenie.
5. Jedyna zaleta z wizualizacji to taka że można nawigować po
krawędziach cylindrów ale... nie wiem czy wybrane przeze mnie
urządzenia tak nie robią... jeśli zyskam pewność że tak to i
wizualizacja nie będzie potrzebna.
Ja wybrałem zatem Compeo+ (drogie) i FlyMaster B1 Nav (przystępne
cenowo) - jeszcze go nie przetestowałem ale za 2 tygodnie zacznę i
wtedy napisze recenzję.
siara
PS. Do Fraglesa - wcale nie uważam że brak sondy w B1 Nav jest wadą.
Jeśli już to nie wielką. Latałem przez 1,5 roku z sondą podpiętą do
Compeo+ i po tym jak mi ją dzieciak rozdeptał latam bez. Nie odczuwam
różnicy... poza tym że na Compeo+ mi jedno pole i jedna skala nie
wyświetla tego co wyświetlało z sondą (prędkość względem powietrza).
Sonda w PARALOTNIARSTWIE (czyli przy małych zmianach prędkości)
potrzebna jest moim zdaniem tylko po to aby sprawdzić prędkość glajta
po zakupie. Zupełnym bezsensem jest latanie z sondą taką jak ty masz
albo inni koledzy - używaną kilka lat (brud i kurz robią swoje w
łożysku wirnika) oraz niewyważoną z przerabianą lotką - nie dość że
dostarcza niepotrzebnych informacji to jeszcze obarczonych błędem.
Co się dziwisz? Stara SB-cka szkoła. Nie masz argumentów to
zdyskredytuj.
siara
> Zastanawiając się jednak nad funkcjonalnością:
> - po co takie urządzenie ludziom którzy nie latają w zawodach - może
> czegoś nie wiem więc proszę o info
Siara, to twój drugi merytoryczny post :) I wyobraź sobie, że się
prawie calkowicie z tobą zgadzam. To prawie to dlatego, że jednak
korzystam z mapy, ale to dlatego że zaczynałem latanie z mapą bo nie
było GPS i kpiłem to urządzenie dopiero gdy mogło mi zastąpic mapę.
Poza tym przydaje się po wylądowaniu, choć teraz komórki już powoli
wypełniają tą lukę i informują gdzie jesteś. Ale w powietrzu to
informacja czy na przykład punkt zwrotny jest przed drogą czy za drogą
ma dla mnie znaczenie.
Zbyszek
To ja poprosze serwer news dzialajacy na porcie 80 albo przez ssl bo
inaczej proxy mi nie przepusci :P
--
j00zef
Kilka lat temu zrobi�em miernik przyspieszenia oparty o bardzo czu�y
akcelerometr. Zmienia� intensywno�� piszczenia ze wzrostem
przyspieszenia dodatniego. Mia� s�u�y� do szybkiego centrowania
nosze�. Zasada mia�a by� prosta - do puki piszczy lecimy prosto.
Wiec nie badz Gocio i nie wyrywaj z kontekstu zmieniajac sens wypowiedzi.
Sam na oczy widzilem owe urzadzonko w akcji i bezposrednio kibicowalem
Krzysinowi.
Czyli w sensie tego co Tomek uwazal za problem nie ma problemu.
Teraz mamy jedynie inna kwestie czy da sie skompensowac w zakrecie bledy
innymi osiami.
Krzysim tego nie badal bo nie mial wieloosiowego czujnika i jak z mim
rozmawiale sam jest ciekaw i nie wyklucza ze sie da to zrobic.
Krzysin za to uwaza ze da sie napewno dokonac kompensacji przy uzyciu
zyroskopu.
Obecnie sa juz istnieja urzadzonka w ktorych mozna sprawdzic obydwa
rozwiazania jak i nawet wzajemna wspolpracy obydwoch.
Wiec to juz nie teoria a mozliwosc sprawdzenia tego w praktyce -
zobaczymy:)
Fragles
> Wiec nie badz Gocio i nie wyrywaj z kontekstu zmieniajac sens wypowiedzi.
Fragles, twoje wypowiedzi są tak chaotyczne i bełkotliwe, że nie ma
możliwości odniesienia się do więcej, niż do połowy zdania które tu
wypowiadasz. Ja bym na twoim miejscu popracował nad lapidarnością
wypowiedzi.
Zbyszek
Dziękuję Zbyszku. Do latania XCC (którego nie latam) używam 76csx...
ostatnio potrzebne mi było po to aby nie przekraczać granicy ze
Słowacją (bo nie chciałem) więc raczej po to aby na mapie odnaleźć
rzeczy mniej fizyczne. Do Meksyku też go biorę żeby wiedzieć jak
wrócić po wylądowaniu... ale podczas lotu będzie w bagażniku.
W lataniu na waypaointy latam na piknięcie.
siara
PS. Ja się czasem też z tobą zgadzam ale... nie pisałem bo... wiesz -
wizerunek. W przyszłości jednak napiszę żeby się zrewanżować :)
I ty mowisz o lapidarnosci.
A napewno znasz znaczenie owego pojecia;)
Zbysiu a jak ma sie lapidarnosc do gawedarstwa - zwlaszcza sedsualnego;)
Fragles
> Zbysiu a jak ma sie lapidarnosc do gawedarstwa - zwlaszcza sedsualnego;)
Do której połówki zdania mam się odnieść?
Zbyszek
> Wiec nie badz Gocio i nie wyrywaj z kontekstu zmieniajac sens wypowiedzi.
Spróbujemy drukowanymi. Taka próba podsumowania:
Krzysin znając się na temacie spróbował, wykonał prototyp i doszedł do
wniosku, że to bez sensu.
Tobie (dla postronnych - Fragles jest wszechstronnie uzdolniony -
kończył dwa kierunki - ASP i filozofię) wydaje się, że jednak ma to
sens.
Tiaaaaa....
Gratuluję dobrego samopoczucia.
MiG
Miałem dwu osiowy, poza tym montując kolejny czujnik mogłem analizować
dowolną oś.
Jak rozróżnisz siłę odśrodkowa od przechylenia. A w praktyce występuje
to i to.
Nigdy nie mówiłem, że da się to zrobić tylko w oparciu o
akcelerometry, nawet z żyro będzie trudno.
Krzysin
Ja nawet zdobylem taki czujnik Krystian i dalem Krystianowi do zabawy, a
Krystian jest kumaty w te klocki i nie widzial w tym bezsensu.
Jednak ja tez uznalem ze zabawa w konstruowanie samego urzadzonka jest bez
sensu jak obaczylem akurat w twoim telefonie takowy czujnik - bo to juz
sie zrobila tylko kwestia oprogramowania. Na zgnilym jabuszku wieki bysmy
czekali na takowe oprogramowanie. Ale jak widac takowe oprogramowanie po
wejsciu wolnego systemu juz sie pojawilo.
A wiec skoro Krzysin ostatecznie w obecnej sytuacji zmienil zdanie na
bardziej radykalne i uwaza to bez sensu to wkrutce przekonamy sie czy on
ma racje czyja;)
Wiec cierpliwosci Miszka juz niedlugo - Tomek Poznanski jednak chyba sie
rozmslil i chyba lyknie se tego galaxy S wiec i sam bedziesz mial okazje
to sprawdzic.
Fragles
> Krzysin za to uwaza ze da sie napewno dokonac kompensacji przy uzyciu
> zyroskopu.
Fragles, to nie do ciebie, tylko do Krzysina! Oprócz żyroskopu
potrzebny by był jeszcze czujnik położenia skrzydła względem pilota i
pionu i jakiś "prosty" program integrujący dane z tego urządzenia z:
przyspieszeniomierzami, żyroskopami, wariometrem, gps (czujnik
temperatury powietrza też by się przydał) aby podpowiedział pilotowi
czy leci w kierunku centra komina. Dobrze by było aby urządzenie miało
także czujniki przynajmniej obciążenia na karabinkach i obciążenia
sterówek. To chyba wszystko aby wyeliminować potrzebę nauczenia się
centrowania komina :). Potem pozostanie jedynie do zrobienia
urządzenie pokazujące następny komin.
Zbyszek
P.S. Nie dało się krócej :)
Przy czym mozna by wyczuwac zaburzenia przy inwersji i prognozowac gdzie
i jak wyskoczyc ponad nia.
Moim zdaniem super pomysl - ale obecnie Krystian zarobiony zawodowo i dupa.
Ja juz odpuscilem sobie gmeranie w elektronice - bo kurcze ledwo pojawi
sie super czyjnik a juz go montuja do komorki i juz lada dzien a takowy
czujnik wilgonosci bedzie w komorce - tu juz lepiej zadanie na starcie dla
super programisty nie elektronika.
Ale takowego Miske zmusic to czegos innego niz glaskanie leniwie kociakow
to trudna sprawa;)
Fragles
Ten czujnik ktory ja mam ma specjalnie jedna os wyrozniona do grawitacji
nie jest wrazliwy na oddzialywanie sil z boku ale bedzie wrazliwy na
odchylenia odchylenia od pionu. Wiec wystarczylo by go utrzymac w pinie
na zyroskopie.
Co tu gadac Krzysin jest program jest urzadenie trza testnac w praktyce.
Ale tak z fizyki nurtuje mnie przyklad z winda bo skoro winda jedzie
jednostajnie do gory w polu graitacyjnym. Grawitacja zas jest opisywana
jako przyspieszenie to biorac pod uwage 3 zasade dynamiki przez wkladanie
energi cialo powinno w takowej windzie jednak ciut wiecej wazyc niz by
bylo w spocznku.
Moze mi ktos wytlumaczy blad w rozumowaniu. Dzialamy stala sila na cos co
jest w przyspieszeniu czyli usilujemy przyspieszyc cialo ale w druga
strone i uzyskujemy jednostajny ruch. Inaczej przyspieszenie ziemskie dale
efekt stalej sily my uzywamy sily w przeciwnym kierunku przeciwdzialajac
owej sile i w efekcie mamy ruch jednostajny do gory.
Jednak sily sie niby rownowaza ale wartosc naszej masy w windzie powinna
byc stala ale przy tym ale nieco wieksza na skutek wkladania energi z
silnika windy i ruchu jednostajnego niz jak winda stoi!!!
Wiec taki czujnik znajac nasza ciezar bez ruchu wiedzialby na tej
podstawie kiedy poruszamy sie jednostajnie w gore albo w dol.
Fragles
Fragles
A na odległośc taki czujnik mógłby wykryć komin? Co do przebijania
inwersji to wydaje mi się, że to nie wilgotność jest decydująca, ale
energia kinetyczna komina.
To urządzenie które ma nam pomóc centrować komin rozwiązuje tylko
jeden problem: jednosekundow opóźnienie działania wariometru. Czyli
jakieś 10 metrów przeleciane w noszeniu. Ta niedogodnośc nie jest tak
wielka, a poza tym da się ją zrekompensować czujnikami i procesorem
białkowym. Widziałem kiedyś proste urządzenie do obierania jabłek,
które się nie przyjęło. Może dlatego, że większość je jabłka bez
obierania :)
Zbyszek
Poczatkowo wszyscy lataki na germinie i vario.
Potem byl MLR bo wbijal cylindry automatycznie poza interwalem czasowym,
potem przyjelo sie compeo bo mialo owe cylindry z wysokoscia i pilnowalo
prawidlowe wejscie na start co do sekundy!!! Obecnie na zawodach 10 sekund
to kosmos. Ale obaczymy;)
Fragles
Ja zbyskredytowac Miske - nigdy w zyciu - a gdzie ja znajde tak
ezystencjalistycznie nastawionego do zycia kolege:)
On jedyny lapie moje gadnie w pierwszej pochodnej;)
Ja tylko jestem zniesmaczony jego odejsciem od jedynie slusznej wiary
paralotniowej - i podzilac mu na ambicje - jak juz ma w takim powazaniu
Harpika to niej mu dorowna na naszym a raczej nad naszym gruntem;) i
stanie sie miejscowa legenda skoro z legendarnosci wielkiego swiata
zrezygnowal.
A ambitny jest jak mu sie pojedzie- jak go wyruchali z kadra to sie
zawzial i dopial swego od caly Miszka:)
A wiec Siara do boju no nie mam wyjscia i trza Ci dopingowac bys stal sie
legenda - kurna jaki glajcior na MS juz se sprawiles?
Fragles
Obecnie jest wario z BT ktore przekazuje dane varia do Palm - a wiec to
cacko ma juz konkurencje.
Odnosie wizualizacji to oproc slizniecia sie po cylindrze jest tez mapa
3d.
Czasami cylinder na zawodach jest na grani a compeo policzy ci dolot co
wysokosci w srodku cylindra a zaliczycz cylinder mozesz znacznie nizej,
wiec informacja na jakiej faktycznie wysokosci jest granica cylindra moze
sie przydac.
Odnosnie sondy to masz racje - ja znia nie latam na zawodach - tam tylko
rozprasza - ale jak piszesz sprawdzam galjta i ustawiam sobie biegunow an
atej podstawie w vario. Na XCC jednak zabieram lepiej niz tylko na GPS
wylicza mi kierunek wiatru. Wiec jak co to bede preferowal waria z sanda.
A propo tym masz chyba w compeo mozliwosc zamontowania se rurki zamiast
bawic sie z wiatraczkiem?
Fragles
Ma znaczenie, ale jak już pisałem to załatwia posiadanie białkowego
procesora (mają go prawie wszyscy) i odpowiedniego oprogramowania (z
tym to już są większe problemy). Jak wchodzę w noszenie, to czuję to
najpierw na desce i równolegle (w zależności od glajta) czuję
pochylenie się skrzydła do przodu połączone z przyspieszaniem. Z
reguły po takim sygnale zaciągam sterówki do prędkości ekonomicznej i
w zależności od wysokości po odpowiednim czasie wykonuję próbne
okrążenie które koryguję w zależnosci od wskazań dupy i waria. Na
małej wysokości oraz przy słabych noszeniach krązenie zaczynam od
razu, a im wyżej tym mogę sobie pozwolić na dłuższe czekanie z
wykonaniem okrążenia. Wariometr jedynie potwierdza dźwiękiem
prawidłowość podjętych decyzji.
Żeby zrobić coś elektronicznego co byłoby lepsze od mojej dupy i
mózgu, to byś musiał zintegrować naprawdę wiele urządzeń, ale i tak
nie widzę innego sposobu zaprogramowania takiego urządzenia jak tylko
zrobienie czegoś co będzie się samo uczyło interpretować to co dzieje
się w powietrzu. Najprostszy przykład to taki, że w przejście z
większego duszenia w mniejsze nie może być sygnalizowane jako wejście
w noszenie. Podobnie przy zaciągnięciu sterówek, pojawieniu się siły
odśrodkowej itd. Pilot filtruje takie informacje, a proste urządzenie
już nie i w ten sposób pilot będzie dostawał tą samą informację z
urządzenia co z dupy, ale będzie musiał jeszcze dodatkowo przetwarzać
ten kanał. Z drugiej strony to jak już coś takiego powstanie, to
będzie można zrobić fajnego robota latającego na glajcie w termice :)
Zbyszek
Ale tu skupiamy sie na wodotryskach.
Zobaczymy jakie jeszcze czujniczki znajda sie w komorkach, ale
komurkomania na wszelkiego rodzaju czujniki u producentow juz sie
zaczela;) Co mzoe sie okazac ciekawe dla naszego sportu.
Jednak najwieksza obolaczka varia (mniej dotkliwa na zawodach) jest brak
mapy, jednak w XCC sprawne wydostanie sie z dupy po wyladowaniu jest
bardzo wazne. Co wiazalo sie z zakupem GPS z mapa. Czyli w XCC jest sie
skazanym na dwa urzadzenia i zwiazane z tym koszty zakupu. Nie chce
dzielic skory na niedzwiedziu ale jak jednak okaze sie ze takie komorkowe
vario dziala przyzwoicie to wlasnie ze wzgledu na niska cene w komplecie z
posiadniem map moze byc spora konkurencja dla tradycyjnego varia.
Juz obecnie komorki zaczely zastepowac PNA do nawigacji samochodowej, wiec
takowa komorka z wariem i bedzie przydatna w tem celu jednoczesnie.
Fragles
Z drugiej strony to jak już coś takiego powstanie, to
> będzie można zrobić fajnego robota latającego na glajcie w termice :)
>
> Zbyszek
I to jest punkt wyboru - kto jest pilotem? - człowiek czy pudełeczko
> jak juz ma w takim powazaniu
> Harpika to niej mu dorowna na naszym a raczej nad naszym gruntem;) i
> stanie sie miejscowa legenda
Byciu miejscową legendą mówimy stanowcze "eeetam".
MiG
...kiedy Einsteinowi dziennikarz powiedział, że "podobno tylko dwie
osoby naprawdę rozumieją teorię względności" - z uśmiechem zapytał
"kim jest tan drugi?"
dzis wiemy że chodziło o Fraglesa, któremu energia zamienia się w
masę :D
masa jest miarą bezwładności - żadna energia (na tym poziomie fizyki)
nie zmieni masy pasażera windy
rd
> Tomek mieszasz dwie sprawy.
>
> Tomek vario ma pokazywac dynamiczne zmiany wysokosci, a nie pokazywac
> dokladnie wysokosc!!!.
Nie, wario ma pokazywac wartosc predkosci pionowej. Przy zastosowaniu opcji
bezwladnosciowej, wartosc predkosci jest uzyskiwana z calkowania
przyspieszenia ale ta opcja jest obarczona bledem pomiaru i co za tym idzie
calka przyspieszenia osiaga coraz wiekszy dryft w czasie, ktorego nie ma
czym skompensowac (skalibrowac), bo musialbys miec mozliwosc pomiaru
predkosci z dokladnoscia co najmniej o rzad wielkosci wieksza, a nie
mniejsza jak w GPS-e.
> Tu nie ma roznicy w samochodem w tunelu, takie vario jak ta wersja
> samochodowa radzi sobie wysmienice przez spore odcinki bez GPS a potem
> koryguje bledy z pozycja GPS.
Samochod porusza sie kilkadziesiat m/s, paralotnia najwyzej kilka m/s w
pionie.
Dlugosc tunelu zmierzysz GPS-em z kilkuprocentowym bledem, dlugosci stołu
nie da rady.
Tomek
Galaxy tab, to nie tablet, tylko przerosniety smartfon. Ma on pelna
funkcjonalnosc telefonu i pod taka nazwa (telefon) wystepuje w opisach. A ze
kazdy telefon komorkowy dzis w wiekszosci sluzy innym celom niz telefon
sensu strikte, to tego juz nie zmienisz, nie tylko Ty jestes
technomaniakiem. A wielkosc ma znaczenie nie tylko dla niewiast, bo akurat
te zabawki im wieksze tym dluzej nadaja sie do zabawy, cokolwiek ma to
znaczyc :)
Tomek
A potem masa spoczynkowa, relatywistyczna ..... i tak juz leci se;)
Ale juz wiem o co biega z to bzdura jaka palnolem;)
Cos mi nie gralo w co idzie energia na owy ruch jednostajny do gory;)
no i kurna zapomniane stare pojecie - energia potencjalna na ktora trza
se zapracowac.
Fragles
Zyroskopy, ktore sa w smartfonie, to nie mechaniczne wirujace stabilizatory
zyroskopowe i nie sa wstanie utrzymac w pionie zadnego czujnika. Te
zyroskopy to piezoelektryczne czujniki predkosci katowej.
> Ale tak z fizyki nurtuje mnie przyklad z winda bo skoro winda jedzie
> jednostajnie do gory w polu graitacyjnym. Grawitacja zas jest opisywana
> jako przyspieszenie to biorac pod uwage 3 zasade dynamiki przez wkladanie
> energi cialo powinno w takowej windzie jednak ciut wiecej wazyc niz by
> bylo w spocznku.
Trzecia zasada dynamiki dotyczy oddzialywania sil a nie energii.
> Moze mi ktos wytlumaczy blad w rozumowaniu. Dzialamy stala sila na cos co
> jest w przyspieszeniu czyli usilujemy przyspieszyc cialo ale w druga
> strone i uzyskujemy jednostajny ruch. Inaczej przyspieszenie ziemskie dale
> efekt stalej sily my uzywamy sily w przeciwnym kierunku przeciwdzialajac
> owej sile i w efekcie mamy ruch jednostajny do gory.
> Jednak sily sie niby rownowaza ale wartosc naszej masy w windzie powinna
> byc stala ale przy tym ale nieco wieksza na skutek wkladania energi z
> silnika windy i ruchu jednostajnego niz jak winda stoi!!!
Na tym poziomie wzglednosci (nasze windy) masa nie zalezy od energii, wiec
musisz koniecznie odpuscic Einsteina, i zajac sie gruntownie Newtonem,
najlepiej od poczatku, czyli I zasada dynamiki.
> Wiec taki czujnik znajac nasza ciezar bez ruchu wiedzialby na tej
> podstawie kiedy poruszamy sie jednostajnie w gore albo w dol.
>
To nie zadziala, bo ciezar ciala bez ruchu i w ruchu jednostajnym (w polu
grawitacyjnym) jest taki sam.
Tomek
Robota do latania w termie (jednak nie glajtem) już zrobili:
http://goosetech.homelinux.com/soaring/index.php
pozdrawiam
Remigiusz
Bierzesz wage kuchenna najlepiej elektroniczną, do tego kilo cukru i idziesz
do windy. Na dziesiątym piętrze będziesz znał odpowiedz.
W
Użytkownik "Fragles" <error...@legal.com.pl> napisał w wiadomości
news:62ed00451b318b0a2f6266b31d48ee47$1...@www.akrobacja.nazwa.pl...
cienias
> To nie zadziala, bo ciezar ciala bez ruchu i w ruchu jednostajnym (w polu
> grawitacyjnym) jest taki sam.
ale przyspieszenie ziemskie wraz z wysokoscia maleje ;) , wiec wraz ze
wzrostem wysokosci ciezar sie zmniejsza
na http://pl.wikipedia.org/wiki/Przyspieszenie_ziemskie jest nawet
przyblizony wzor...
WS
> Zyroskopy, ktore sa w smartfonie, to nie mechaniczne wirujace stabilizatory
> zyroskopowe i nie sa wstanie utrzymac w pionie zadnego czujnika. Te
> zyroskopy to piezoelektryczne czujniki predkosci katowej.
Jeśli już ktoś chce robić urządzenie działające szybciej niż wario, t
proponuje prosty układ składający się z dwóch rurek: jedna poziomi
skierowana do przodu, druga pionowo skierowana w dół. Rurki powinny
byc umieszczone możliwie blisko skrzydła. Czujniki ciśnienia mierzą
ciśnienie w rurkach i porównują je ze sobą. W locie ustaloym wartości
są stałe. Przy wejściu w noszenie z powodu zmiany kierunku poruszania
się powietrza kąt natarcia rożnie i ciśnienie w rurkach zmienia się. W
ustalonym krążeniu jeśli będziemy trafiać w powietrze szybciej idące
do góry, to też kąt natarcia będzie rósł. Uklad jest dużo prostszy do
zrealizowania i będzie działał jeszcze szybciej niż układy
wykorzystujące bezwładność/przyspieszenie.
Zbyszek
Tomek jak nie uwazasz ze to tablet - to powiedz to Samsungowi albo lepiej
podaj ta firme do sadu ze kalmia nazywajac ten produkt tabletem. Bo ta
firma nazwala to uzadzienie nawet TAB - czyli tablet i sprzedaje i
reklamuje jako Tablet, a nie smartfon.
Fragles
> Jeśli już ktoś chce robić urządzenie działające szybciej niż wario, (...)
Najpierw poprosze o odpowiedz po co ma byc szybsze?
W
No i idzie w cos bo jest pole sily zachowawczej - czasami se czlek
zapomina ze jest cos takiego jak poruszanie sie w owych polach i zwiazana
z nimi energia potencjalna i przeciwdzialanie sile grawitacji wcale nie
zwieksza jej wartosci;) i sila grawitacji nie mam nic wspolnego z pozorna
sila bezwladnosci bo mamy zupelnie niezalezne zjawiska.
Od ten Einstain - unifikajca dwoch zjawisk w jedno nie oznacza ze owe
zjawiska maja cokolwiek ze soba wspolnego (oprocz identycznej wartosci
przyspieszania) i oddzialywuja na siebie.
Fragles
Fragles
Więc zacznij testowac w dorosłym życiu zamiast podpierać się czymś czego nie
jesteś w satnie pojąć.
Ep = (masa) x (siła grawitacji) x wysokość
w jednostkach wyraża się to tak
Ep = kg * m/s2 * m
pokaż mi gdzie tu są jakies strefy pola czy obszary
W
Ps. Założe sie że będzie mi udowadniał że sie mylę :-)
;-)
zxc
"Wojciech Maliszewski" <cor...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:igjl47$c4p$1...@news.onet.pl...
Szukaj szukaj a moze wtedy zrozumiesz co tu napisalem.
aha obenie opisujaca zjawisko grawitacji jest teoria pola, ale mali jestes
Wielki sproboj ten opis rysnac swoja niepolowata teorya.
Proponuje Ci zaczac od potencjalu pola grawitacyjnego;)
Fragles
> Najpierw poprosze o odpowiedz po co ma byc szybsze?
Cały (no, prawie cały) wątek jest o urządzeniu, które będzie
wykorzystywać czujnik przeciążeń zamiast czujnika ciśnienia. Jego
lepsioscią ma być to, że odezwie sie od razu po wejściu w noszenie, a
nie z sekundowym opóźnieniem i będzie też bez opóźnienia sygnalizować
że znajdujemy się w rosnącym noszeniu, czyli że lecimy w kierunku
centrum komina. I także bez opóźnienia powiadomi nas w którym momencie
noszenie przestanie rosnąć. Normalnie to do tej pory załatwiało czucie
powietrza skrzydłem i pikanie, ale skoro koledzy postanowili to
ulepszyć, to staram się im pomóc w miarę możliwości :)
Zbyszek
GPS ma z dobra widzialnoscia satelitow plywanie w granicach 5m.
Ale tu wazniejsza jest predkosc plywania owego bledu ktora w praktyce nie
przekracza 1 m/s. Wiem bo robilem sporo prac GPS na podstawie rysonkow
jako mapy i nie musialem przytym biegac bo wystarczylo fegmatycznymi
krokami nieco tropic weza by narysowac przyzwoita linie prosta.
A wbrew obiegowym opiniom to nawet niekture moduly jak nemerix wykazywaly
sie miniejszym plywajacym bledem w ponie niz w poziomie.
Ciulowo spisywaly sie tylko moduly MTK ktore nie obsluja engos i maja
system wygladania owego plywania zamrazaniem pozycji przy malych
wartosciach.
Wiec Tomku wystaczy co ok 1 minute wygadzac blad do wartosci GPS i
wykazywac zmiany inercyjne od nowa. To w praktyce w zupenosci wystarczy by
to przyzwoicie dzialalo.
Ale jak juz Tomek marudzisz to jest inny sposob by telefon komorkowy
poslal Varia cisnieniowe na zasluzana emeryture przebijajac je o caly zad
wielkosci dokladnoscia i szybkoscia.
Wystarczy ze dolozysz jeszcze ok 100 zł i kupisz se jeszcze modul GPS BT i
metr krawiecki.
Wtedy oddalasz drugi GPS od komurki jakies 20 - 50 cm miezysz odleglosc
metrem krawieckim i wpisujesz do programiku koordynaty stalego przesunieca
drugiego GPS:))) Od proste a owy blad i plywanie pierwszego GPS jest
porownywane z drugim GPS i sprowadzane do owej "krawieckiej" odleglosci.
OD i masz krawiecka przecyzje GPS co do centymetra z odswiezaniem 1/10
sekundy. Co wystarczy do latania:)
No i co ty na to Tomku - kopara opadla:)
Tak tak wystarczy na to komora z GPS + takie male gowienko GPS wielkosci
pudelka od zapalek za pazucha (sprzedawanie czesto z wlasnym loggerem).
Ale nie licz ze ktoras firma produkujaca ten badzie variometrowy dla
frajerow z elektronika z lat 89 tych zrealizuje ten prosty patent.
Wiec trza skrobnoac do tego odpowiedni programik - za pomysl nalezy sie
skromne 1 procen.
Fragles
PS.
Puki co mamy programik do owego kompromisu czyli czujnikow inercyjnych.
Moim zdniem od biedy styknie.
Jak przeczytalem pierwszego posta to jakos sobie nie moglem wyobrazic
jak by to mialo dzialac ale w polaczeniu z GPS chyba jest szansa.
Ja to widze tak:
Do wyznaczania predkosci pionowej potrzebny jest kierunek wektora
przyspieszenia ziemskiego. Wszystkie skladowe prostopadle do niego
trzeba odfiltrowac. Problemem jest wlasnie "posiadanie" owego wektora
odniesienia.
Mozna by go ustalac przed startem na sztywno ale raczej ciezko utrzymac
podczas lotu urzadzenie w idealnym poziomie. Trzeba zatem jakos zdobywac
ten wektor na bierzaco. Filtrowaie pomiarow ze stala czasowa na poziomie
30 sekund powinno wyeliminowac wszystkie wachniecia i wstrzasy
paralotni. Problemem pozostaje krazenie w noszeniu ktore na ogol trwa
dluzej a bedzie nam generowac sile odsrodkowa, ktora odchyli nasz wektor
od pionu.
I tu wlasnie GPS moze przyjsc z pomoca poraz pierwszy. Znajac
trajektorie lotu i predkosc mozna by wyliczyc odpowiednie poprawki.
Oczywiscie GPS musialby tu dokonywac pomiarow mozliwie czesto. No i
trzeba by sie zdecydowac gdzie jest przod urzadzenia :-)
Kolejna sprawa to akumulacja bledow podczas calkowania przyspieszenia o
ktorej gdzies juz pisal zdajsie Tomek.
Tu GPS przychodzi z pomoca poraz kolejny dostarczajac nam informacji o
sredniej predkosci pionowej, ktora jest baza. Do tej bazy dodajemy
chwilowa skladowa predkosci, pochodzaca z calkowania przyspieszenia i
problem akumulacji bledu nam sie rozwiazuje.
Pytanie na ile duze sa fluktuacje pomiaru wysokosci GPS i czy w miare
racjonalne usrednianie zalatwi sprawe.
Powoli zaczynam wierzyc ze da sie to zrobic :-)
Tylko po pierwsze, pytanie jak sie to sprawdzi w praktyce?
Po drugie, czy tak szybkie dzialanie vario jest nam rzeczywiscie
potrzebne? Bo byc moze bedzie to wrecz jego wada. Np. vario bedzie nam
sygnalizowac zmiany predkosci pionowej jak rozbujamy glajta co moze
wprowadzac w blad. Bedzie sie odzywac w turbulecjach itp.
Osobiscie uwazam ze to na pewno satysfakcja oprogramowac takie
urzadzenie ale byc moze mozna uzyskac takie same albo i lepsze efekty
umiejetnie poslugujac sie starymi sprawdzonymi narzedziami i wlasnymi
zmyslami jak sugerowal juz Zbyszek.
Pozdrawiam,
Pawel
PS
jak autor sprzeda w tej cenie ten program jakims 250 osobom (do testow)
to bedzie sobie mogl kupic porzadne vario barometryczne :-P
Jeżeli mam to Ci nie dam bo popsujesz...
Zabawka o nieprzeciętnych możliwościach - krawaty wiąże,usuwa
ciążę .:-))) Od paru miesięcy rozgryzam i nadal mnie pozytywnie
zaskakuje Andreoid v2.2 działa znakomicie. Nie jestem pewien tylko czy
nie można zapodać fontanny w 3D . Okulary już mam do telewizji ale co
tam, zaadoptuję do Galaxego S
Czytając cały wątek fajnie się bawię . Nasunęła mi się myśl
stworzenia paralotniarza przyszłości na bazie amerykańskiego żołnierza
XXI w,z okularem na jednym oku gdzie kąt widzenia jest porównywalny do
monitora 17" z mapami, łącznością, i jeszcze kilka wodotrysków,
sterowane wszystko małym komputerem pokładowym,na drugim okular z
kominami termicznymi kamerami termowizyjnymi na podczerwień i co tam
sobie wymarzymy a na dole do dyspozycji ze 4 samobieżne stacje
radarowe z całym centrum dowodzenia kierujący ruchem w powietrzu żeby
nie było sytuacji -gdzie dwóch lata na górce i następuje zderzenie...
Wracając do tematu każde jedno wario i tak będzie działać lepiej od
naszego mikroprocesora białkowego - ponieważ nie ma opóźnienia
reakcji .I nie ma co bić piany na tematy na które nie mamy wiedzy lub
nam się wydaje, że takową mamy ./ żyrokompasy, giroskopy - samolot
czy torpeda, rakieta, pocisk kierowany oczywiście posiadają, gdzie
element wirujący napędzany jednorazowo mechanicznie lub elektrycznie
do wielkich wartości rzędu około 25 000 obrotów na minutę/
i nie widzę potrzeby aby była konieczność montowania takiego
urządzenia, rozebrałem naście takich giroskopów - a przykładem
najprostszego jedno osiowego giroskopu jest koło rowerowe,czy turbina
w samochodzie - herezją jest teza że Galaxy Tab takowy precyzyjny
instrument ma, nie znalazłem jakiegokolwiek informacji co do
zastosowania Taba jako ,,rakiety, torpedy, samolotu, tak samo jak moja
S na pewno mają bardzo czułe czujniki położenia działają znakomicie na
marginesie nie tylko czujniki . Całe urządzenie jest godne uwagi i
polecenia. Oprogramowanie bardzo multimedialne,o parametrach bardzo
dobrych, lecz bazujące bardzo mocno i w oparciu o Google .
Jeśli chodzi o program ,,Variometer-Plus,, forma zakupu jest tylko
za pomocą karty kredytowej. Poczekam na inne formy płatności i wtedy
przetestuję.
Pozdrawiam
Piotr vajper ,, Dwie wady techniczne kobiet - brak pociągu do
seksu, albo brak hamulców.,,
> Wystarczy ze dolozysz jeszcze ok 100 zł i kupisz se jeszcze modul GPS BT i
> metr krawiecki.
>
> Wtedy oddalasz drugi GPS od komurki jakies 20 - 50 cm miezysz odleglosc
> metrem krawieckim i wpisujesz do programiku koordynaty stalego przesunieca
> drugiego GPS:))) Od proste a owy blad i plywanie pierwszego GPS jest
> porownywane z drugim GPS i sprowadzane do owej "krawieckiej" odleglosci.
> OD i masz krawiecka przecyzje GPS co do centymetra z odswiezaniem 1/10
> sekundy. Co wystarczy do latania:)
>
> No i co ty na to Tomku - kopara opadla:)
pomijajac fakt, ze to nie bedzie dzialac ;)
na obu bedzie rownoczesnie praktycznie taki sam blad i caly czas beda
pokazywac, ze odl. miedzy nimi jest praktycznie stala, a pozycja
bedzie dalej "plywac", jak przy jednym
np. w geodezji do dokladnych pomiarow GPSem (rzedu cm, a nawet mm)
uzywa sie dwoch GPSow, ale jeden z nich jest nieruchomy dajac pozycje
odniesienia
Poczytaj np. http://www.geodezja-szczecin.org.pl/stara_strona/Akademia/Konf002/kom00203.html
WS
Zawsze mozna zostawic drugi GPS na starcie ;-)
P
> Zawsze mozna zostawic drugi GPS na starcie ;-)
dokladnie tak to powinno byc zrobione ;)
stacjonarny GPS gdzies w okolicy + radiowo emitowany sygnal do
obliczania poprawki
WS
PS. tylko troche drogawe sa takie systemy ;) , ale z drugiej strony
wystarczy jeden wspolny, jesli tylko uda sie uzgodnic standatd :)