W dniu niedziela, 12 lipca 2015 23:19:54 UTC+2 użytkownik voice napisał:
> ps Ciekawe ze żaden z przyszłych posiadaczy prawa jazdy nie kupuje sobie
> starego wraku żeby sobie posiedzieć za kierownicą zanim zacznie naprawdę
> jeździć...
A...nieprawda. Mnie osobiście instruktor na kursie prawa jazdy zapytał czy jeżdziłem wcześniej?" Nie ale przecież po to jest kurs odpowiedziałem, a on dalej: "czy tata ma samochód?" Nie. To niech kupi czy pożyczy i jechać na polną drogę ćwiczyć ćwiczyć ćwiczyć, sprzegło, biegi, postawić sobie słupki i parkować bo w 30 godzin się tego ty, chłopaku nie nauczysz. Ja przed prawkiem NIGDY nie jezdziłem, ale miałem kolegów czy kuzynów ze wsi, którzy jeżdzili od dziecka jeździli na różnych typach maszyn od ciągników i motocykli po kombajny i ładowarki. Ci ludzie świetnie jeżdżą samochodami, prawo jazdy zdają z marszu. Tyle offtopu.
Kolega zapytał i myślę że, dostał odpowiedź, może nie jedyną ale jedyną słuszną, że jak spróbuje na tym latać to się zabije, tzn może się nie zabije a może tak 50/50 może się też zabić na całkiem nowym sprzęcie w przeddzień kursu (było) gdy nie oceni warunków terenowych i pogodowych. Dlatego kurs, dlatego zawsze się jeżdzi we dwóch, bo jak walniesz głową w kamień na polu i stracisz przytomność to nikt nie zawoła pomocy, albo złamiesz nogę i bedziesz się czołgał do auta, albo do domu. Dlatego lepiej w grupie, osób które ogarniają temat. Cwiczyć należy, jeśli już chcesz ćwiczyć to niech znajomi paralotniarze pożyczą ci glajta - wytrzepa i Cię pilnują, z zaznaczeniem że jak opanujesz alpejkę to na kurs. Kurs jest nieunikniony, systematyzuje wiedzę pozwala się rozwijać, latać w wielu miejscach z różnymi pilotami. Ze skrzydłami za 500 to jest tak że musisz kupić 2 razy bo to za 500 zł i docelowe, tak nauczysz się na tym stawiać, ale nie polatasz, bedzie cię wyprzedzało nie da się shamować bedzie miało opadanie jak fortepian, chyba że masz dużo kasy to jak kupisz nówkę to dokup sobie do ciorania wytrzepa, masz 500 zł - szkoda dołóż jeszcze 500 i zrób 1 etap albo dołóż trochę więcej i zrób kurs za południową granicą, więcej ci to da, niż stawianie wytrzepa metodą prób i błędów gdy nikt Cię nie poprowadzi. Ba nawet możesz utopić tą kasę bo wytrzepy są nie do sprawdzenia.
P.S. Gratuluję zapału w tworzeniu własnych glajtów, też o tym czasem marzę ale rynek tkanin i wiedza na ten temat jest w rękach konstruktórów (którzy nota bene zaczynali tak jak Ty od szycia "materacy" impregnowanych cellonem i nikt im nie mówił że się zabiją) może jak już polatasz kilkaset godzin to stworzysz jakiegoś glajta, dasz go na atest i bedziemy mieli nowego konstruktora?
PS2 Był przypadek w PKBWL paralotni freex, która rozleciała się w powietrzu.
PS3 Idź na kurs, potem kup glajta z papierami jeśli zrobisz odwrotnie to zlbo na kurs ci nie starczy albo będziesz kombinował jak tu latac żeby się nie wudało że nie mam papierów. Pozdro. Przemyśl to.