Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Konwergencja - co to jest

245 views
Skip to first unread message

flyklif

unread,
Sep 9, 2011, 3:55:00 PM9/9/11
to
Pytanie do górskich pilotów, jak to się konsumuje w praktyce?

Moje latanie to przede wszystkim hole i klify, więc doświadczenie słabe.

--
Wyslano z Jastarni
http://augustyna.pl/news

uriuk

unread,
Sep 9, 2011, 4:00:41 PM9/9/11
to

Użytkownik "flyklif" napisał

> Pytanie do górskich pilotów, jak to się konsumuje w praktyce?
>
> Moje latanie to przede wszystkim hole i klify, więc doświadczenie słabe.

Tos dupa, bo na klifie najlatwiej zaobserwowac konwergencje ;)



--
uriuk

www.uriuk.com


flyklif

unread,
Sep 9, 2011, 4:08:57 PM9/9/11
to
uriuk napisal i wyslal takie slowa:
Jak to? opowiedz o tym, ale tak żeby nawet dupa zrozumiała :)

xiveros

unread,
Sep 9, 2011, 4:18:10 PM9/9/11
to

> Tos dupa, bo na klifie najlatwiej zaobserwowac konwergencje ;)

> uriuk


w rzeczy samej, rozwiń - bo ni w ząb mi do definicji nie pasuje to
wskazanie statystycznej przewagi kllifów...
rd

flyklif

unread,
Sep 9, 2011, 4:22:43 PM9/9/11
to
uriuk napisal i wyslal takie slowa:


a może na holu też jest? Uriuk gadaj co wiesz, bo warun jutro :)

j00zef

unread,
Sep 9, 2011, 4:50:49 PM9/9/11
to
fly...@op.pl (flyklif) napisał(a):

> uriuk napisal i wyslal takie slowa:
>
>
> > Użytkownik "flyklif" napisał
>
> > > Pytanie do górskich pilotów, jak to się konsumuje w praktyce?
> > >
> > > Moje latanie to przede wszystkim hole i klify, więc doświadczenie słabe.
>
> > Tos dupa, bo na klifie najlatwiej zaobserwowac konwergencje ;)
>
>
>
> > --
> > uriuk
>
> > www.uriuk.com
>
> a może na holu też jest? Uriuk gadaj co wiesz, bo warun jutro :)

akurat uriuk ma racje. tutaj masz wszystko ladnie wytlumaczone:

http://infobot.pl/r/20Xm

polecam kupic sobie ksiazke o meteo (np. taka :
http://www.plar.pl/shop/product_info.php?products_id=55 )- naprawde mozna sie
uzytecznych rzeczy dowiedziec.

--
j00zef


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

uriuk

unread,
Sep 9, 2011, 5:53:16 PM9/9/11
to


Użytkownik "xiveros" napisał w


>w rzeczy samej, rozwiń - bo ni w ząb mi do definicji nie pasuje to
>wskazanie statystycznej przewagi kllifów...


Pierdol statystyke. Siadz na plazy i gap sie w morze ;)
Pomieszkalem troche nad paraoma oceanami. Zjawisko wystepuje pare razy w
tygodniu.
A objawia sie tak:
http://www.funiaste.net/obrazki/23cff6f07b77f54e3277cc5c8ea18808/4e6a89a4/2007/wrzesien/06/elicottero_in_mare.wmv
Dzieki temu daje sie naprawde wysoko poleciec na klifie.
Kiedys dyndalem prawie pol kilometra nad Wladkiem.
Trzeba tylko wiedziec kiedy to wystepuje i wyjsc nieco nad wode ;)



--
uriuk

www.uriuk.com


Art

unread,
Sep 10, 2011, 1:40:56 AM9/10/11
to

Użytkownik "uriuk" <wywal-...@uriuk.com> napisał w wiadomości
news:j4e1sd$m42$1...@inews.gazeta.pl...
Ostatni raz jaki pamietam to zjawisko w całej swojej okazałości bylo w 2003.
Wtedy na klifie w Gdyni ( ma 15-30 m) latalismy na wysokości ... 850m :)
Jednak to co się działo gdy dostalismy sie niezauważenie w centro to juz
inna historia. Wystarczy tylko wspomnieć ,że Kacper w spirali leciał do
góry..:)
Gdy przeszło- odwrócił sie kierunek wiatru i nie każdy znad moża doleciał do
lądu. O mały włos nie stracilismy wtedy pilota...
pozdro
Art


ZK

unread,
Sep 10, 2011, 2:41:13 AM9/10/11
to
On 9 Wrz, 23:53, "uriuk" <wywal-wre...@uriuk.com> wrote:
> Użytkownik "xiveros" napisał w
>
> >w rzeczy samej, rozwiń - bo ni w ząb mi do definicji nie pasuje to
> >wskazanie statystycznej przewagi kllifów...
>
> Pierdol statystyke. Siadz na plazy i gap sie w morze ;)
> Pomieszkalem troche nad paraoma oceanami. Zjawisko wystepuje pare razy w
> tygodniu.
> A objawia sie tak:http://www.funiaste.net/obrazki/23cff6f07b77f54e3277cc5c8ea18808/4e6a...
> Dzieki temu daje sie naprawde wysoko poleciec na klifie.
> Kiedys dyndalem prawie pol kilometra nad Wladkiem.
> Trzeba tylko wiedziec kiedy to wystepuje i wyjsc nieco nad wode ;)
>
> --
> uriuk
>
> www.uriuk.com

Po trzydziestu latach zabawy w lotnictwie sportwym i wylataniu prawie
10 000 godz uważam Uriuka za chodzącą encyklopedę wiedzy.Czy w tym
dziele jest jakiś rozdział w którym czujesz się słabiej bo zaczynam
mieć kompleksy a instrukorowi to nie służy.


ZK

siara

unread,
Sep 10, 2011, 2:55:46 AM9/10/11
to
To jest taki żagiel powstały gdy ścierają się dwie masy powietrza.
W efekcie możesz sobie przelecieć parę kilometrów na speedzie i mieć cały czas do góry.
Jak są chmury o nad konwergencją układa się wałek.

Zjawisko występujące prawie codziennie w Meksyku - Valle de Bravo.

siara

xiveros

unread,
Sep 10, 2011, 3:54:49 AM9/10/11
to
dzieki za pierwsza rzeczowa odpowiedz, bo joozef probowal mnie obrazic
(dobrze ze nie zaczal od schematu wlaczania komputera) a uriuk mnie
wysyla w 500 km podroz... kazdy sadzi wedle siebie :) ale i tak
opisywane zjawisko turbozagla ni **uja mi nie pasuje do definicji
zbieznosci, ale pewnie mechanizm jest bardziej zlozony.
nic to... kupie ksiazke...
rd

uriuk

unread,
Sep 10, 2011, 4:26:25 AM9/10/11
to

U�ytkownik "siara" napisa�

>To jest taki �agiel powsta�y gdy �cieraj� si� dwie masy powietrza.
>W efekcie mo�esz sobie przelecie� par� kilometr�w na speedzie i mie� ca�y
>czas do g�ry.
>Jak s� chmury o nad konwergencj� uk�ada si� wa�ek.

Nad morzem czy oceanem sprawa wyglada tak, ze nad ladem jest cisza a w
pewnej odleglosci od brzegu widac silny wiatr, ktory zamiast dmuchnac po
bozemu w brzeg, przechodzi gora.
Na granicy tego babla tworzy sie mega-zagiel.
Problem w tym, ze daleko od brzegu.
Jesli jednak babel slabnie, to ta granica przybliza sie da ladu. Wystarczy
obserwowac powierzchnie wody i wystartowac w odpowiednim momencie.
Zjawisko jest czeste, ale rzadko udaje sie na nie zalapac.
W Kalifornii jest klif o wysokosci 300 m, co bardzo ulatwia zadanie, wiec
lata sie tam na tym patencie prawie codziennie (tyle ze na 600 m jest
granica TMA a na 800 m lataja jumbo-jety wiec prawie caly lot przebiega na
klapach).
We Wladku tez sie da, co przetestowalem organizmem..
Ostatnio w Maroku gosc z naszej ekipy zrobil na tym patencie 1100 m

--
uriuk

www.uriuk.com


/dev/SU45

unread,
Sep 10, 2011, 4:48:59 AM9/10/11
to
> To jest taki żagiel powstały gdy ścierają się dwie masy powietrza.

Piszecie tylko o skali mikro a wystepuje to tez w skali makro, wtedy np
moga sie "z niczego" pojawic Cs i Cb, rozerwac inwersje, spowodowac
burze... Tak o ile pamietam bylo 2 tygodnie temu, przed frontem pojawila
sie zbieznosc i burze.

siara

unread,
Sep 10, 2011, 5:15:25 AM9/10/11
to
A dało się na tym latać?

siara

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 10, 2011, 5:40:05 AM9/10/11
to
On 10 Wrz, 11:15, siara <siar...@gmail.com> wrote:
> A dało się na tym latać?
>

Jeśli jest sucha masa powietrza to da się. Trzeba znajdować się po
cieplejszej stronie frontu i wtedy wnosisz się razem z masą powietrza
podnoszoną przez pochodzący dołem chłodny front. Problemem jest
jedynie to, że w końcu musisz wejść w tą chłodną masę, a ściera jest
wyjątkowo niemiła.

Zbyszek

Marco

unread,
Sep 10, 2011, 9:23:54 AM9/10/11
to
>opisywane zjawisko turbozagla ni **uja mi nie pasuje do definicji
>zbieznosci, ale pewnie mechanizm jest bardziej zlozony.
>nic to... kupie ksiazke...

Tutaj troszke teorii bez kupowania ksiazki - polecam.
http://lowcyburz.pl/download/przewodnik_po_prognozach_konwekcyjnych.pdf

Konwergencja to dosc szerokie pojecie (zbieznosc) wystepujaca nie tylko na styku mas powietrza, wiatrow ale takze spowodowana uksztaltowaniem terenu.

Marek
http://paramarco.blogspot.com/

hak

unread,
Sep 10, 2011, 4:16:39 PM9/10/11
to

>
> Pierdol statystyke. Siadz na plazy i gap sie w morze ;)
> Pomieszkalem troche nad paraoma oceanami.

O Święty Rondelku .......... parę, to dwa ,trzy, cztery no i jeszcze
Ocean Burz na Księżycu.Światowo jest bez względu na to czy pierdole
statystykę czy nie

j00zef

unread,
Sep 10, 2011, 4:19:38 PM9/10/11
to
xiveros <xiv...@gmail.com> napisał(a):


> dzieki za pierwsza rzeczowa odpowiedz, bo joozef probowal mnie obrazic
> (dobrze ze nie zaczal od schematu wlaczania komputera) a uriuk mnie
> wysyla w 500 km podroz... kazdy sadzi wedle siebie :)
Chlopie - chcesz bezpiecznie latac ? Zainwestuj w wiedze,najlepiej z pewnego
zrodla jakim jest polecona ksiazka. Przez takie podejscie pare lat temu
utopilo sie parunastu "zeglarzy" zaskoczonych nadejsciem frontu ( slawetny
bialy szkwal ), ubij sie koles w karkonoszach bo nie skojazyl wiszacych nad
gorami soczewek z silnym wiatrem (pewnie wierzyl w prognoze z icm ,a ze sie
nie zgadza z pogoda to tym gorzej dla warunu). Paredziesiat zlotych za poprawe
bezpieczenstwa i trafnosci przpowiadania warunu to nie jest wygorowana cena.
Idzie zima - jest to najlepszy czas na nadrobienie zaleglosci w podstawach meteo.

uriuk

unread,
Sep 10, 2011, 5:00:13 PM9/10/11
to

U�ytkownik "hak" napisa�


>O �wi�ty Rondelku .......... par�, to dwa ,trzy, cztery no i jeszcze
>Ocean Burz na Ksi�ycu.�wiatowo jest bez wzgl�du na to czy pierdole
>statystyk� czy nie

Czy ci sie to w glowie miesci, czy nie, mieszkalem pare lat (a wlasciwie
pare zim) w Kalifornii i nad Atlantykiem z obu stron (znaczy na Karaibach i
w Maroku)
Nie wiem czy to swiatowo czy nie, bo ja genaralnie w wiochach mieszkalem.
Ale mam swiadomosc, ze z punktu widzenia wiochy pod Przasnyszem wioocha nad
zatoka Meksykanska czy w Big Sur nad Pacyfikiem wielkim swiatem jest.
Tak czy owak jak tak sobie nad tym oceanem codziennie siedzialem przez
wieele wiele miesiecy, to czlowiek chocby z nudow obserwuje.
No wiec oserwujac zaobserwowalem conieco, wzialem skrzydlo i przetestowalem
organizmem.
Pisze co wiem, a nie to co wyczytalem.
Na dodatek latalem na tym, wiec moge powiedziec, ze wiem napewno to co
pisze.
I tym zgrubsza sie roznimy ;)


--
uriuk

www.uriuk.com


voice

unread,
Sep 10, 2011, 5:09:35 PM9/10/11
to
U�ytkownik "xiveros" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:a5d10079-f4d1-4134...@a7g2000yqb.googlegroups.com...

>dzieki za pierwsza rzeczowa odpowiedz, bo joozef probowal mnie obrazic

J00zef jest ostatni� osob� kt�ra chcia�aby Ci� obrazi�. Meteorologia to (jak
twierdz� znawcy) czwarta nauka �cis�a po wr�biarstwie i jestem przekonany
ze odsy�aj�c Ci� do ksi��ki chcia� wskaza� Ci spos�b na usystematyzowanie
wiedzy. To lepsze ni� "kr�tka rada z Internetu".

pozdrawiam
v.

Andrzej Żywiczyński

unread,
Sep 10, 2011, 5:16:33 PM9/10/11
to
On 10 Wrz, 08:55, siara <siar...@gmail.com> wrote:

<ciach>
Konwergencja (zbieżność) - zbliżanie się ku sobie linii prądu
powietrza na określonym obszarze lub wzdłuż pewnej linii. Może ona
powstawać pod wpływem lokalnej rzeźby terenu (np. w zwężeniach między
pasmami górskimi) albo w samych układach barycznych (szczególnie na
frontach atmosferycznych i w centralnych częściach niżów).
Najważniejszym rezultatem konwergencji jest unoszenie powietrza ku
górze, co łączy się z ochładzaniem, wzrostem wilgotności, rozwojem
zachmurzenia i występowaniem opadów atmosferycznych.
</ciach>

Zatem jest kilka przyczyn powstawania konwergencji...
W Mieroszowie występują dwie:
1. Rzeźba terenu,
2. Zmiana kierunku wiatru.

pzdr
AZ

zxc

unread,
Sep 12, 2011, 9:17:14 AM9/12/11
to
Co do racji Uriuka, to jest on mocno dyskusyjna ... śmiem twierdzić. Być
może konwergencja jest w miare popularny popularnym zjawiskiem na klifie ...
gdzies w Urikowej 'Kalafiorni' (choc znajoma parka niemieckich lotniarzy,
twierdzila, ze raz na rok siem taki warun trafia - a mieszkali tam lat
kilkanascie - no ale w sumie to kawal swiata jest - nie wszyska kalafionia
jest taka sama, moze mieszkali gdzie indzi niz zasuszona sliwka) ale na
pewno nie na klifie we Wladku czy innym Trzesaczu.

Za to duzo latwiej zaobserwowac konwergencje jak sa szlaki Cu - to taka
linia konwergencji w skali sredniej, albo jak jest bryza morska - te Cu co
sie robia tak 5-10-50 km od brzegu morza - to powstaja wlasnie na lini
konwegencji - froncie bryzowym. Albo jak we gorach szlak Cu jest na ulozony
nad grania - to jest wlasnie linia konwergencji (a po obu stronach grani
wieje pod stok).

W skali duzej to front chlodny drugiego rodzaju to jest taka bardziej duza
linia konwergencji ... z satelity nawet go dobrze widac ...

W skali mikro (takiej ze nawet chmurka na tym nie powstanie) to raczej
szukal bym we gorach jak wiatery lokalne 'siem stykaja' ze soba wiejac z
roznych kierunkow. Na 'klifie' tez taka mikro cholere kiedys spotkalem w
Tapalpie w Meksyku a klif mial ca 150 m wysokosci i nie byl nad morzem ... a
gora klifu wialo od tej plaskiej strony - chcialbym zobaczyc jak ktos lata
we Wladku jak wieje z 'SW' ... ;-)


pozdrawiam
zxc


Użytkownik "j00zef " napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:j4du79$d33$1...@inews.gazeta.pl...

j00zef

unread,
Sep 12, 2011, 10:09:20 AM9/12/11
to
zxc <_zxc__at_...@katowice.pl> napisał(a):

> Co do racji Uriuka, to jest on mocno dyskusyjna ... śmiem twierdzić. Być
> może konwergencja jest w miare popularny popularnym zjawiskiem na klifie ...
> gdzies w Urikowej 'Kalafiorni'

hmmm.

> Za to duzo latwiej zaobserwowac konwergencje jak sa szlaki Cu - to taka
> linia konwergencji w skali sredniej, albo jak jest bryza morska - te Cu co
> sie robia tak 5-10-50 km od brzegu morza - to powstaja wlasnie na lini
> konwegencji - froncie bryzowym.

Ha! A jednak !!!!

;)

zxc

unread,
Sep 12, 2011, 10:35:49 AM9/12/11
to
Trzeba miec bardzo brudne szkla w okularach zeby front bryzowy pomylic z
klifem ...

;-)
zxc


Użytkownik "j00zef " napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:j4l3qg$nb5$1...@inews.gazeta.pl...

Marco

unread,
Sep 12, 2011, 12:50:29 PM9/12/11
to
Użytkownik "zxc" <_zxc__at_...@katowice.pl> napisał w wiadomości news:j4l5c6$rgg$1...@inews.gazeta.pl...

> Trzeba miec bardzo brudne szkla w okularach zeby front bryzowy pomylic z
> klifem ...
>
> ;-)
> zxc

Oj tam zaraz brudne j00zef lata w przeciwslonecznych z polaryzacja i to dlatego;-)

Marek
http://paramarco.blogspot.com/

RGB

unread,
Sep 12, 2011, 1:00:24 PM9/12/11
to
Żagiel, termika i fala to doskonale znane zjawiska meteorologiczne
umożliwiające długotrwałe loty na naszych szybujących maszynach, mniej
znane to spływ i front bryzowy a konwergencja znana jest nielicznym.
Generuje ona pozornie dziwne noszenia w nieoczekiwanych miejscach, nie
do wytłumaczenia w oparciu o powszechną wiedzę. Myślę że warto ją poznać
i nauczyć się korzystać z niej w praktyce. Dlatego postanowiłem
przetłumaczyć tekst Josha Meyersa.


KONWERGENCJA - ZAPOMNIANE ZJAWISKO


Czy nie miałeś kiedyś wrażenia że warunki kpią z ciebie? Latasz tu
i tam często napotykając silne noszenia, ale ilekroć próbujesz je
wykorzystać - znikają. Krążysz, esujesz, próbujesz tego i tamtego. I
nic. Nic nie wychodzi. Wygląda jakby noszenia pojawiały się i znikały.
Zawracasz tam gdzie przed 10 sekundami było noszenie i nie znajdujesz
go. Co gorsze te cholerne ptaki nie mają żadnych problemów, latają tam
gdzie chcą i znikają w przestworzach nie tracąc ani odrobiny wysokości.
Na dodatek dokonują tego z mózgiem odrobinę większym niż duży splot
systemu nerwowego. Więc o co chodzi? Czy ptaki mają wbudowany jakiś
miernik noszeń nieosiągalny dla nas, lądowych stworzeń? A może są proste
zasady szybowania, poznanie których pozwoli nam stać się lepszymi
pilotami? Może są inne kawałki układanki niż termika i żagiel? Wierzę że
istotnym elementem jest noszenie konwergencyjne.

Idea tego noszenia nie jest nowa. Spotyka się je w wielu najlepszych na
świecie miejscach do latania. Występuje wtedy gdy dwie lub więcej dużych
mas powietrza naciska na siebie, najczęściej w wyniku ukształtowania
terenu. W rezultacie takiego zderzenia część mas powietrza może poruszać
się tylko w górę. Jeśli jest wystarczająco duża i mocna to zmusza nas do
używania tlenu, marznięcia, stosowania niechcianych zaawansowanych
manewrów, itd. Konwergencja oczywiście nie zawsze jest tak mocna. Na
pewnym poziomie może wystąpić każdego lotnego dnia.

Zawsze kiedy powietrze jest rozdzielane, powiedzmy przez nawietrzną
stronę wzgórza, to potem dąży do połączenia opadając na zawietrznej
stronie. W miejscu spotkania łączy się i najczęściej jakaś jego część
jest kierowana w górę. To nie daje nam zbyt wiele bo latanie na
zawietrznej jest co najmniej trudne a najczęściej niebezpieczne. Ale co
się zdarzy jeśli zbocze na nawietrznej stronie ma wypukłości lub
grzbiety które mogą generować małe strefy zbieżności? To mogą być
świetne obszary do poszukiwań stałych noszeń. Spójrz w inny sposób na
znane ci stałe kominy i zastanów czy ich topografia nie sugeruje
konwergencji.

Jeśli popatrzymy przed siebie na przedpole naszego miejsca do latania i
wyobrazimy sobie wielki napływ wody, to możemy uzmysłowić sobie gdzie ta
woda płynie najłatwiej. Czasami jest to oczywiste jak w przypadku dużej
doliny gdzie woda może łatwo napływać ale musimy zwrócić uwagę także na
niewielkie zagłębienia w terenie gdzie woda może chcieć podążać. Aby
zobaczyć obszary prawdopodobnej konwergencji szukaj miejsc gdzie jeden
strumień wody może kolidować z drugim. Często jest to obniżenie w serii
wzgórz oddzielających jeden strumień od drugiego. To może być świetne
miejsce gdzie wiele pływów ściera się z sobą, łączy i wytwarza
konwergencyjne noszenia Nie zapominaj o wpływie pochyłości na bieg
strumieni.

Złą wieścią jest to, że powietrze jest niewidzialne, chyba że żyjesz na
Śląsku gdzie powietrze jest specjalnie znaczone w celu późniejszej
identyfikacji. Tak więc dokładne przewidywanie gdzie wystąpi linia
konwergencji jest trudne. Czasami dwie masy powietrza odróżniają się
nieznacznie różnym zabarwieniem lub mamy linię cumulusów wyznaczającą
konwergencję. Czasami ptaki pomagają nam w poszukiwaniach ale
najczęściej musimy ja znaleźć sami. Trzeba mieć oczy szeroko otwarte.

Są też dobre wieści. Masa powietrza w której latasz, o ile jej na to
pozwolisz, próbuje prowadzić cię do strefy konwergencji.
Czy pamiętasz jak kiedyś zdecydowałeś się na przerwę po tym jak
próbowałeś wycisnąć co tylko się da z warunków, a tylko wyciskając pot z
siebie? A może trzeba było nałożyć rękawice albo wyregulować uprząż lub
coś przegryźć. I po kilku minutach mogłeś zdać sobie sprawę że wariometr
pika nieprzerwanie od dłuższego czasu. Mogłeś zauważyć, że przez
ostatnich kilka minut latasz znacznie lepiej niż dotychczas dzięki temu
że nic nie robisz. Nie zawsze tak się zdarza. Czasami latanie jest
ciężką pracą wymagającą ciągłych zmian kierunku i prędkości. A czasami
im bardziej się staramy - tym gorzej wychodzi. Są takie dni w których
czujesz się pełen możliwości, wydaje się że nie może ci się przydarzyć
to co się zdarza. Ale niekiedy noszeń po prostu nie ma. Trudno. Nie
bierz tego do siebie i idź do kina. Ja, przyznam, przejmuję się. A
czasami mam dużo czasu na przemyślenia podczas długiego marszu do
samochodu. Zaczynam wierzyć, że wiele z tych dni może być lepiej
zrozumiane myśląc o nich w kategoriach konwergencji.

A teraz szczegóły. Lecisz przesuwając się prostopadle do napływającego
wiatru. Tak robimy najczęściej latając tam i z powrotem na czole naszego
miejsca do latania. Napotykasz noszenie średnie do mocnego a potem wiatr
czołowy. Zawracasz (od zbocza oczywiście) i znów to samo: noszenie i
wiatr czołowy. Jeśli będziesz obserwować prędkość względem ziemi w obu
kierunkach to możesz zauważyć że zanim napotkasz noszenie dostajesz
słaby wiatr tylny a po noszeniu przedni. Szybciej, noszenie, wolniej - w
obu kierunkach. Jeśli można by postawić rękawy na przeciwnych krańcach
grzbietu to moglibyśmy zobaczyć że oba wskazują kierunek do naszego
noszenia a nawet jeden na drugiego. Pokazują konwertujące masy
powietrza. To ważne spostrzeżenie.

W chwili gdy poczujesz noszenie zakręć o 90 stopni pod wiatr. Potem nie
rób nic. A tak naprawdę to ciężko pracuj aby nic nie robić. Utrzymuj
minimalne opadanie i staraj nie ruszać się. Opanuj chęć do przechylania
lub zakręcania by utrzymać kierunek. Robimy to przez cały czas zupełnie
nieświadomie. Jeśli spojrzysz w dół to możesz zobaczyć jak przesuwasz
się na boki zgodnie z tym jak obie masy powietrza unoszą cię tam i z
powrotem. Dzięki temu że nie skręcasz i utrzymujesz prędkość minimalnego
opadania, to opadasz najwolniej jak to możliwe i w ten sposób idziesz w
górę w noszeniu które jest za małe by wznosić cię gdybyś krążył. To masy
powietrza wykonują całą robotę utrzymywania cię w najlepszym noszeniu.
Oczywiście jeśli znajdziesz coś szczególnie mocnego to możesz zakrążyć
ale jakże często zarówno piloci jak i ptaki są najlepsi dzięki temu że
nic nie robią. Po prostu podążaj z tym. Nie bądź zaskoczony jeśli linia
zaprowadzi cię do miejsc w których nigdy nie przewidywałbyś noszeń.
Jeśli chcesz powrócić wzdłuż tej samej linii po prostu zawróć i nadal
korzystaj z tego sposobu latania. Masy powietrza będą ciągle utrzymywać
cię zaklinowanego między sobą.

Teraz, kiedy moje oczy są otwarte na obecność noszenia konwergencyjnego
to widzę go wszędzie. Bardzo rzadko zdarza się dzień w którym nie spędzę
jakiegoś czasu korzystając z niego. Dzięki konwergencji na przykład,
możliwym staje się przeskok na drugą stronę doliny, niemożliwy w innych
warunkach. Ważniejsze jest że świadomość konwergencji pomaga mi
rozszerzyć świadomość powietrza w którym spędzam tak dużą część mojego
życia. Jedynym miejscem gdzie nie latam regularnie korzystając z
konwergencji jest Torrey Pines na wybrzeżu oceanu. Ale nawet tutaj,
gdzie jak się wydaje powinien występować tylko czysty żagiel, występują
noszenia w miejscach gdzie ich nie powinno być i czasami o wiele wyżej
niż wydaje się to możliwe. Ale zostawiam ten i wiele innych nie
wyjaśnionych fenomenów dla przyszłych czasów i innych autorów.

Tłumaczył i lekko zredagował

Roland Grzegorz Bujanowski RGB

Dziękuję Leszkowi Frasińskiemu za pomoc w tłumaczeniu


"CONVERGENCE: THE MISING LINK" Josh Meyers CC numer 69 str. 72, 73

---------------------------------------------------------

Tekst ten ukazał się w PLAR nr 5/2001

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 12, 2011, 1:08:31 PM9/12/11
to
On 12 Wrz, 16:35, "zxc" <_zxc__at__polsl...@katowice.pl> wrote:
> Trzeba miec bardzo brudne szkla w okularach zeby front bryzowy pomylic z
> klifem ...

To nie jest takie oczywiste, bo zderzenie wiatru gradientowego z bryzą
dzienną może pokryć się z linią brzegową.
Ja korzystałem z konwergencji dwa albo trzy razy lecąc z góry
Klemientiewa na Krymie w kierunku wschodnim. Nad półwyspem Kercz do
tego zjawiska dochodzi dzięki zderzeniu się dwóch przeciwnych bryz,
ale zjawisko jest trudne do przewidzenia i wykorzystania. Dużo
łatwiejsze jest wykorzystanie zderzenia dwóch przeciwnych wiatrów
dolinowych, bo zjawisko występuje regularnie w pewnych miejscach.
Opowiadał mi o tym Wojtek Chyla, ale osobiście i świadomie nie
poznałem tego zjawiska w górach.

Zbyszek

Tomasz Poznański

unread,
Sep 12, 2011, 2:55:49 PM9/12/11
to

Użytkownik "RGB"

> Żagiel, termika i fala to doskonale znane zjawiska meteorologiczne
> umożliwiające długotrwałe loty na naszych szybujących maszynach, mniej
> znane to spływ i front bryzowy a konwergencja znana jest nielicznym.
> Generuje ona pozornie dziwne noszenia w nieoczekiwanych miejscach, nie do
> wytłumaczenia w oparciu o powszechną wiedzę. Myślę że warto ją poznać i
> nauczyć się korzystać z niej w praktyce. Dlatego postanowiłem
> przetłumaczyć tekst Josha Meyersa.
>

Jednym z miejsc w naszych gorach gdzie spotklem sie z wyraznie zaznaczonym
miejscem noszen konwergencyjnych jest Podobin (230 m deniwelacji). Dosc
czesto, w warunkach atermicznych, nie tylko mnie, zdarzalo sie latac na
przedpolu zbocza (wlasciwie nad srodkiem doliny ), gdzie wystepowalo
noszenie bardzo spokojne ale silniejsze i o zasiegu przekraczajacym znacznie
te nad zboczem. Niekiedy ledwo mozna bylo sie utrzymac przy zboczu na
wysokosci granicy lasu (poniżej szczytu) a na przedpolu zyskiwało sie
wysokosci nawet 300 m nad szczyt. Szczyt Podobina przy tych kierunkach
znajduje sie w zasadzie w cieniu aerodynamicznym wyzszej gory Spyrkowej.
Pamietam jeden zimowy wieczor, gdy startowalismy z Krystianem juz mocno po
zachodzie slonca i zeszlismy z zanikajacego zagla na przedpole uzyskujac
okolo 200 m przewyzszenia, wyzej wialo juz dosc mocno. Trzeci kolega sie
nie zabral na zboczu, a my moglismy latac chyba cala noc :). Niegdys
mylilem to zjawisko z fala, bo czesto wystepowalo przy kierunkach, ktore
generowaly zafalowania w pobliskich Gorcach i dalej Tatrach. Z tym
stacjonarnym noszeniem spotkalem sie wielokrotnie i dzis raczej sklaniam sie
ku temu, ze to konwergencja. Ponizej zamiescilem widok 3D z naniesionymi
danymi odnosnie wystepujacej konwergencji.
https://picasaweb.google.com/tpoznaski/Konwergencja#5651540069059085922

Pozdrawiam
Tomek


JJR

unread,
Sep 12, 2011, 3:38:14 PM9/12/11
to
Użytkownik "Tomasz Poznański" <tomas...@gazeta.pl> napisał

> https://picasaweb.google.com/tpoznaski/Konwergencja#5651540069059085922

No, i to co narysowałeś nadaje się do podręcznika meteo na ilustrację
konwergencji. Dwa strumienie wiatru rozdzielone przez Potaczkową spotykają się
za nią, zgodnie z prawem Bernoulliego na większej prędkości niż zwykle, i w
wyniku tego zderzenia część energii idzie w górę.
Obrazek spełnia wszystkie wymogi tej definicji.

--
pzdr,
Jędrzej

Ludzie prędzej przeboleją śmierć ojca niż stratę ojcowizny.
(N.Machiavelli)

Pawel Cz.

unread,
Sep 12, 2011, 4:07:00 PM9/12/11
to
On 2011-09-09 23:53, uriuk wrote:
> Pierdol statystyke. Siadz na plazy i gap sie w morze ;)
> Pomieszkalem troche nad paraoma oceanami. Zjawisko wystepuje pare razy w
> tygodniu.
> A objawia sie tak:
> http://www.funiaste.net/obrazki/23cff6f07b77f54e3277cc5c8ea18808/4e6a89a4/2007/wrzesien/06/elicottero_in_mare.wmv
> Dzieki temu daje sie naprawde wysoko poleciec na klifie.
> Kiedys dyndalem prawie pol kilometra nad Wladkiem.
> Trzeba tylko wiedziec kiedy to wystepuje i wyjsc nieco nad wode ;)
>


A to ja zapytam o coś co wiele razy widziałem ale nie było okazji
testować. Co prawda nie nad oceanem ale nad Morzem Śródziemnym.
Mianowicie chodzi mi o linię wyraźnie widoczna na powierzchni wody
równoległą do linii brzegowej w odległości od kilkadziesiąt do
(częściej) kilkaset metrów od brzegu. Być może bywa i dalej ale wtedy
pewnie ja trudniej wypatrzeć. Na powierzchni wody przy umiarkowanym
wietrze widać wszędzie wyraźne zmarszczki i tą wijącą się linię.
Stosunkowo cienką. Czy to może być właśnie objaw owej nadmorskiej
konwergencji?

Pozdrawiam,
Paweł

P.S.
Komu jeszcze nie działa link zapodany przez Uriuka?


uriuk

unread,
Sep 12, 2011, 5:41:50 PM9/12/11
to


Użytkownik "Pawel Cz." napisał


> A to ja zapytam o coś co wiele razy widziałem ale nie było okazji
> testować. Co prawda nie nad oceanem ale nad Morzem Śródziemnym. Mianowicie
> chodzi mi o linię wyraźnie widoczna na powierzchni wody równoległą do
> linii brzegowej w odległości od kilkadziesiąt do (częściej) kilkaset
> metrów od brzegu. Być może bywa i dalej ale wtedy pewnie ja trudniej
> wypatrzeć. Na powierzchni wody przy umiarkowanym wietrze widać wszędzie
> wyraźne zmarszczki i tą wijącą się linię. Stosunkowo cienką. Czy to może
> być właśnie objaw owej nadmorskiej konwergencji?


No wlasnie o tym pisalem.
Zjawisko jest dosc czeste (moze nie dla zxc ale on taki bardziej srodladowy
jest)
Problem w tym jak sie do tego noszenia dostac. W efekcie polatac na tym da
sie dosc zadko.
Sprawe mocno ulatwia wysoki klif (mozemy rzucic sie bezpiecznie na przedpole
zachowujac rezerwe wysokosci na powrot).


--
uriuk

www.uriuk.com


Wojciech Maliszewski

unread,
Sep 13, 2011, 12:41:13 AM9/13/11
to


Użytkownik "uriuk" <wywal-...@uriuk.com> napisał w wiadomości
news:j4lub1$dq8$1...@inews.gazeta.pl...
>> A to ja zapytam o coś co wiele razy widziałem ale nie było okazji
>> testować. Co prawda nie nad oceanem ale nad Morzem Śródziemnym.
>> Mianowicie chodzi mi o linię wyraźnie widoczna na powierzchni wody
>> równoległą do linii brzegowej w odległości od kilkadziesiąt do (częściej)
>> kilkaset metrów od brzegu. Być może bywa i dalej ale wtedy pewnie ja
>> trudniej wypatrzeć. Na powierzchni wody przy umiarkowanym wietrze widać
>> wszędzie wyraźne zmarszczki i tą wijącą się linię. Stosunkowo cienką. Czy
>> to może być właśnie objaw owej nadmorskiej konwergencji?
>
>
> No wlasnie o tym pisalem.
> Zjawisko jest dosc czeste (moze nie dla zxc ale on taki bardziej
> srodladowy jest)

Widziałeś Panie Kapitanie(zxc)? To my pół nocy w tej flaucie przesiedzieli,
Delfiny ogladali, fosforyzującą wodę, a wystarczyło zadzwonic do Uriuka i
bysmy poplyneli. Wiedziałem że czegos tam brakowało :-)

W



TM

unread,
Sep 13, 2011, 4:39:27 AM9/13/11
to
> łatwiejsze jest wykorzystanie zderzenia dwóch przeciwnych wiatrów
> dolinowych, bo zjawisko występuje regularnie w pewnych miejscach.
> Opowiadał mi o tym Wojtek Chyla, ale osobiście i świadomie nie
> poznałem tego zjawiska w górach.

Na górze Babadag w Oludeniz lata się na tym bardzo często. Ostra grań
w osi NE do SW szczególnie po południu powoduje że po obu stronach
grani wieje w stronę zbocza. Noszenia nad grzbietem mogą być silne ale
bardzo wąskie. Potrafią mieć 10-20m szerokości, kilkaset metrów
długości, 3-4m/s do góry i trzeba latać wzdłuż grani a jednocześnie
nad zboczem mogą być tak słabe że nie utrzymują w powietrzu i powoli
się opada
Tadeusz


zxc

unread,
Sep 14, 2011, 4:41:09 AM9/14/11
to
Historia tej grupy zapisana w mojej memorii (kt�ra nie bywa specjalnie
fragilis w takich przypadkach - ale mo�e si� oczywi�cie myli�) odnotowa�a
jedno zdarzenie paralotnicze na polskim wybrze�u, gdzie by�o podejrzenie o
wyst�pienie tego zjawiska ... ale pewno�ci nie by�o

Zastan�w si� jaki musi by� przebieg zdarze� aby front bryzowy znalaz� si�
nad pla�� ...

pozdrawiam
zxc


U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:863a0a24-2f14-465c...@g9g2000yqb.googlegroups.com...

On 12 Wrz, 16:35, "zxc" <_zxc__at__polsl...@katowice.pl> wrote:
> Trzeba miec bardzo brudne szkla w okularach zeby front bryzowy pomylic z
> klifem ...

To nie jest takie oczywiste, bo zderzenie wiatru gradientowego z bryzďż˝
dzienn� mo�e pokry� si� z lini� brzegow�.

zxc

unread,
Sep 14, 2011, 5:09:13 AM9/14/11
to
Ciekawe czemu te gupie mewy, guptaki, pelikany i inne cipi�ry morskie na tym
cudzie natury nie lataj� ... no w ka�dym razie ja nie widzia�em ale co tam
ja wiem o morzu ...

:-)
zxc


U�ytkownik "uriuk" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:j4lub1$dq8$1...@inews.gazeta.pl...

U�ytkownik "Pawel Cz." napisa�

> A to ja zapytam o co� co wiele razy widzia�em ale nie by�o okazji
> testowa�. Co prawda nie nad oceanem ale nad Morzem �r�dziemnym. Mianowicie
> chodzi mi o lini� wyra�nie widoczna na powierzchni wody r�wnoleg�� do
> linii brzegowej w odleg�o�ci od kilkadziesi�t do (cz�ciej) kilkaset
> metr�w od brzegu. By� mo�e bywa i dalej ale wtedy pewnie ja trudniej
> wypatrze�. Na powierzchni wody przy umiarkowanym wietrze wida� wsz�dzie
> wyra�ne zmarszczki i t� wij�c� si� lini�. Stosunkowo cienk�. Czy to mo�e
> by� w�a�nie objaw owej nadmorskiej konwergencji?

uriuk

unread,
Sep 14, 2011, 5:25:13 AM9/14/11
to

U�ytkownik "zxc" napisa� w

> Ciekawe czemu te gupie mewy, guptaki, pelikany i inne cipi�ry morskie na
> tym cudzie natury nie lataj� ... no w ka�dym razie ja nie widzia�em ale co

> tam ja wiem o morzu ...
>


A wiesz, ze to ciekawe pytanie?
Faktycznie ptakow w tym nie widzialem.
Ale za to znalazlem mala dokumentacje z marca tego roku
http://www.youtube.com/watch?v=bSUVKO-ZzaM
Krotkie ujecie od 58 sekundy.
Ponoc wszedzie bylo jednostajne 1 m/s do gory do 1100 m nad plaze.
Termika w tym miejscu co prawda wystepuje, ale sufit jest na 300-500 m. Po
wykreceniu podstawy pilot wyszedl do przoodu i dostal sie na to "cos"

--
uriuk

www.uriuk.com


zxc

unread,
Sep 14, 2011, 5:35:52 AM9/14/11
to
Je�eli ka�de noszenie, kt�rego natury nie potrafimy dok�adnie wyja�ni�
nazwiemy konwergencja, to OK - klif nadmorski w ciep�ych krajach jest
�wietnym miejscem na �apanie "konwergencji".

pozdrawiam
zxc


U�ytkownik "uriuk" napisa� w wiadomo�ci grup

dyskusyjnych:j4prtr$msv$1...@inews.gazeta.pl...


U�ytkownik "zxc" napisa� w

> Ciekawe czemu te gupie mewy, guptaki, pelikany i inne cipi�ry morskie na

> tym cudzie natury nie lataj� ... no w ka�dym razie ja nie widzia�em ale co

TM

unread,
Sep 14, 2011, 6:42:40 AM9/14/11
to
> Je eli ka de noszenie, kt rego natury nie potrafimy dok adnie wyja ni
> nazwiemy konwergencja, to OK - klif nadmorski w ciep ych krajach jest
> wietnym miejscem na apanie "konwergencji".

Chyba nie tak. Ja to rozumiem że : dwa wiatry wieją naprzeciw siebie.
Z ich zderzenia ciśnienie rośnie i powietrze może iść tylko do góry.
Przyczyna - wiatry- wzrost ciśnienia- powietrze w górę

W normalnym kominie termicznym też na dole wiatry wieja naprzeciwko
siebie ale odwrotne są przyczyna i skutek.

Przyczyna - powietrze ucieka do góry - obniżenie ciśnienia - zasysanie
powietrza z otoczenia- wiatry naprzeciw siebie

Oczywiście bywają również przypadki mieszane i wtedy jest to dzielenie
włosa na czworo
Tdeusz

uriuk

unread,
Sep 14, 2011, 6:46:03 AM9/14/11
to


Użytkownik "zxc" < napisał

> Jeżeli każde noszenie, którego natury nie potrafimy dokładnie wyjaśnić
> nazwiemy konwergencja, to OK - klif nadmorski w ciepłych krajach jest
> świetnym miejscem na łapanie "konwergencji".


Jesli masa powietrza znad ladu spotyka sie z masa powietrza znad wody i na
styku tych mas pojawia sie noszenie, to chyba spelnia to definicje
konwergencji.
I dlaczego mamy nie potrafic wyjasnic tego zjawiska?
A jest dosc czeste i objawia sie taka wyrazna linia na wodzie, wywolana
przez roznice predkosci wiatru.
Zjawisko jest proste jak posel z PSLu. Skompliowany jest tylko sposob
wykorzystania tego do latania.



--
uriuk

www.uriuk.com


Zbig

unread,
Sep 14, 2011, 6:56:36 AM9/14/11
to

> Zjawisko jest proste jak posel z PSLu.

>

No to uwa�aj �eby� si� nie zdziwi�, bo 'pozory myl�':):

http://www.tvn24.pl/-1,1717325,0,1,chodzmy-szybko-za-stodole-nowy-spot-psl,wiadomosc.html

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

zxc

unread,
Sep 14, 2011, 7:29:14 AM9/14/11
to
> > U�ytkownik "zxc" < napisa�

> > Je�eli ka�de noszenie, kt�rego natury nie potrafimy dok�adnie wyja�ni�
> > nazwiemy konwergencja, to OK - klif nadmorski w ciep�ych krajach jest
> > �wietnym miejscem na �apanie "konwergencji".

> U�ytkownik "uriuk" napisa� w wiadomo�ci grup
> dyskusyjnych:j4q0ld$7ms$1...@inews.gazeta.pl...

> Jesli masa powietrza znad ladu spotyka sie z masa powietrza znad wody i na
> styku tych mas pojawia sie noszenie, to chyba spelnia to definicje
> konwergencji.

Tak, jezeli MASA powietrza znad morza spotyka sie z MASA powietrza znad ladu
i maja one rozne predkosci i na granicy tego spotkania powstaja noszenia to
mozna to nazwac konwergencja. To jest np. front bryzowy ...

Tylko jak zaczynasz latac na klifie to wiatr juz od jakiegos czasu wieje z
morza w lad, czyli ta masa powietrza znad morza to juz przeleciala nad lad
wczesniej niz ty zaczales latac, bo powietrze nie ma oczu i nie wie ze ma
sie zmienic w 'ladowe' jak nad lad nadlecialo ono jest dalej morskie (ma
'morska' temperature, wilgotnosc, i inne fizykalne parametry).

Jak startujesz na klifie to zwykle za twoimi plecami na klifie NIE wieje
wiatr (w swojej masie -nie chodzi o rotor na krawedzi) w twoje plecy - od
ladu do morza, tylko dalej normalnie dalej wieje od morza do ladu.

Front bryzowy powstaje zwykle w pewnej odleg�osci od brzegu, dzieki temu nad
pla�a zwykle swieci slonce a chmury sa gdzies dalej nad ladem i dzieki temu
sloneczne plaze sa owiewane ozywcza, chlodna bryza morska.

Moze sie czasami zdarzyc, ze jak juz bryza powstanie i siega juz trochďż˝
(zwykle to 'troche' jest w kilometrach) w lad i trochďż˝ w morze, nasili sie
wiatr gradientowy przeciwny do tej bryzy i zepchnie front bryzowy nad plaze
i nawet w morze ... i ze ten front nie zaniknie jeszcze przez jakis czas ...
to jest ten fantastyczny przypadek, ktory sie podobno raz na rok w
Kalifornii zdarza ... gdzie bryza wystepuje podobno codziennie bo jest
goracy lad i chlodne morze, chlodzone pradem kalifornijskim.

> I dlaczego mamy nie potrafic wyjasnic tego zjawiska?
> A jest dosc czeste i objawia sie taka wyrazna linia na wodzie, wywolana
> przez roznice predkosci wiatru.

Ja nie umiem identyfikowac noszen konwergencyjnych poprzez obserwacje 'linii
na wodzie' i nie zaobserwowalem zjawiska, ktore by odpowiadalo temu opisowi,
choc obserwacje wiatru na wodzie w celu uzyskiwania lepszych wynikow
sportowych trenowalem do 10 roku zycia.

pozdrawiam
zxc


PS.
Nagle pojawienie sie niespodziewanych noszen, najprosciej wytlumaczyc
'zwykla' termikďż˝. Nad morzem tez w dzien jest cieplej a w nocy zimniej ...
tylko brak jest wyraznych kontrastow.

Wuj

unread,
Sep 14, 2011, 9:40:14 AM9/14/11
to
Już było na liście, ale być może ktoś zechce jeszcze raz obejrzeć
sobie te fotogeniczne "rolady"
http://www.youtube.com/watch?v=RLDgnKRLFe8&feature=related

Pozdrawiam,
Wuj

uriuk

unread,
Sep 14, 2011, 2:36:57 PM9/14/11
to

U�ytkownik "zxc" napisa�

> Tylko jak zaczynasz latac na klifie to wiatr juz od jakiegos czasu wieje z
> morza w lad, czyli ta masa powietrza znad morza to juz przeleciala nad lad
> wczesniej niz ty zaczales latac, bo powietrze nie ma oczu i nie wie ze ma
> sie zmienic w 'ladowe' jak nad lad nadlecialo ono jest dalej morskie (ma
> 'morska' temperature, wilgotnosc, i inne fizykalne parametry).


Zalozmy, ze zanim ta bryza zacznie wiac, to nad ladem utworzy sie babel
zupelnie innego powietrza, ktory jest nieruchomy.
Roznica predkosci wystepuje, wiec warunek zostaje spelniony.
Na wodzie widac wtedy wyrazna granice miedzy tymi dwoma masami powietrza.
Czasem na brzegu jest cisz z kierunkow zmiennych, a w oddali widac biale
grzywki na falach.

--
uriuk

www.uriuk.com


ZK

unread,
Sep 14, 2011, 5:15:55 PM9/14/11
to
Dzisiejszy locik pięknie pasuje do tego tematu może troche mniej
rozpoznawalny od innych wykorzystywanych przez różne bezsilnikowe
cuda.I po moich obserwacjach nie jest to zjawisko tak rzadkie jak sie
sądzi choć moze trudniej rozpoznawalne.


http://www.garnek.pl/szybol


Cztery pierwsze fotki tego zjawiska dotyczą kolejne z wczoraj już
innego fali.W ciagu dnia nie zwracalem uwagi na pewną prawidlowość że
w strefie około 10km. podstawa jest wyrażnie wyzsza od tej po obu
stronach i to prawie o 300m.Jak na 14.09 prawie 1800m. na nizinach to
niezły wynik.Dzisiaj w okolicach Opola niezle wiało od 10-12m/s i
palace się na polach różne śmiecie pieknie to pokazywaly.Gasnaca
termika ok.godz. 17 to coś normalnego o tej porze roku.Ale nie w pasie
o ktorym wczesniej pisałem.Rozciągał sie on od Ślęży do lotniska w
Kamieniu Śl. ,w pasie tym Cu jakoś nie mialy ochoty zanikać.Dopiero
wtedy przyjrzalem się dokladniej jak uklada się dym z ognisk po obu
stronach tej strefy i książkowo był odchylony około 30-40 stopni do
środka tej strefy.Termika już dookoła zupełnie zanikla do zachodu
niewiele czasu a w tym pasie pracuje dalej i pozwala sie calkiem
przyzwoicie utrzymywać.Ciekawostką jest prędkość wiatru w tej strefie
wyrażnie mniejsza prawie o połowę przy mniej wiecej zgodnym kierunku z
wiatrem gradientowym. Ciekawy locik zakonczył sie o zachodzie niby nic
nadzwyczajnego ale na terenie plaskim.Wczoraj miałem okazję polatać na
zafalowaniu inwersyjnym nawet probowalem Pawla Farona namowić na
przebicie się do tej strefy ale silny wiatr to uniemożliwil mu.Jesień
to ciekawy okres do latania wykorzystując dynamikę atmosfery choć na
glajtach w mniejszym stopniu.


Zbyszek

Toro

unread,
Sep 14, 2011, 7:14:28 PM9/14/11
to
Ta wijąca się linia o gładkiej powierzchni to prąd wodny. Często przy
brzegu występują prądy o szerokości od kilku metrów do kilkunastu. Są
niebezpieczne. Nieopatrzne dostanie się pływaka w taki prąd może
zakończyć się utonięciem z tego powodu, że zniesie go daleko od brzegu i
utonie z wychłodzenia organizmu. Trudno jest się wyrwać z takiego prądu,
bo nawet jak ma małą prędkość np. 2m/s, to jest zbyt wartki aby go
pokonać. Jedynym wyjściem jest przepłynąć go w poprzek, bo nie są te
prądy przybrzeżne szerokie, zamiast walczyć ze znoszeniem.
Ludzie na ogół nie wiedzą nic o tym zjawisku, jak sobie z nim radzić, i
jak się w nie dostaną zdarza się nierzadko, że giną.
Właśnie gładka powierzchnia jest widocznym znakiem prądu wodnego, na tle
reszty pomarszczonej od wiatru wody. Dodać należy, że jest to prąd wody
cieplejszej niż woda, która go otacza. Prądy wody zimnej na ogół snują
się przy dnie. Piszę na ogół, bo występują wyjątki od reguły.
Prądy przybrzeżne są taką miniaturką prądów oceanicznych. Prądy wodne
pojawiają się nie tylko w morzu, ale również w jeziorach, a nawet rzekach.
W ostatnią niedzielę pływając na dużym zalewie zaobserwowałem szeroki
plac wody o gładkiej powierzchni, wokół którego woda była pomarszczona
od wiatru. Popłynąłem sprawdzić to ciekawe zjawisko. Była bardzo
wyraźnie widoczna granica, gdzie kończą się zmarszczki a zaczyna gładka
powierzchnia wody. Dotykiem ręki sprawdziłem, że w miejscu o gładkiej
powierzchni jest woda ciut cieplejsza, niż tam gdzie występowały
zmarszczki od wiatru. Skąd się pojawił obszar wolny od zmarszczek?
Pewnie w jakimś miejscu wypływała na wierzch cieplejsza masa wody i
rozpływała się na boki, tym samym tłumiąc falowanie powierzchni.

Uważam, że takie ciepłe prądy wodne sprzyjają powstaniu termiki nad
wodą. Miesiąc temu we Władku, obserwowałem pojawienie się cumulusów
około 9 rano kilka kilometrów od brzegu, gdzie nad lądem pojawiły się
około dwie godziny później. Jak jest cumulus, to musiała wystąpić
termika, która go wyprodukowała, prawda. O 9 rano powietrze jest
znacznie chłodniejsze na morzem niż nad lądem, bo woda w naszym morzu ma
latem 10-15 stopni, podczas gdy nad lądem 20+ st.C. Warunki o tej rannej
porze były lepsze do powstania termiki nad morzem, niż nad lądem. Do
powstania termiki niezbędne jest wystąpienie kontrastu termicznego
podłoża. W jaki sposób taki kontrast może zaistnieć w wodzie? Widzę
tylko jedną możliwość, ciepłe prądy morskie. Wystarczy różnica
temperatur ok. 2,2 st.C między ciepłą a chłodną masą powietrza, a
dochodzi do wyparcia ciepłego powietrza w górę.

Nie widzę możliwości wystąpienia konwergencji na klifie. Albo wieje
bryza od morza albo od lądu. Nie morze wiać naraz jedno i drugie. Przy
zmianie kierunku wiania wiatru na klifie przestaje wiać w ogóle. Wiatr
gradientowy przeciwny do bryzy od morza może mieć miejsce, ale będzie
odczuwalny dopiero w głębi lądu a nie nad klifem, albo będzie na tyle
mocny, że bryza od morza się nie pojawi.
Wysokości nad klifem rzędu kilkuset metrów mogą być efektem termiki
naniesionej, albo termiki przywianej z nad morza, która jak starałem się
wykazać może występować w efekcie morskich ciepłych prądów, również
przybrzeżnych.

Pozdrawiam
Toro




zxc

unread,
Sep 15, 2011, 3:57:02 AM9/15/11
to
Użytkownik "Toro" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:j4rcg4$lvu$1...@news.dialog.net.pl...

> Uważam, że takie ciepłe prądy wodne sprzyjają powstaniu termiki nad wodą.
> Miesiąc temu we Władku, obserwowałem pojawienie się cumulusów około 9 rano
> kilka kilometrów od brzegu, gdzie nad lądem pojawiły się około dwie
> godziny później. Jak jest cumulus, to musiała wystąpić termika, która go
> wyprodukowała, prawda. O 9 rano powietrze jest znacznie chłodniejsze na
> morzem niż nad lądem, bo woda w naszym morzu ma latem 10-15 stopni,
> podczas gdy nad lądem 20+ st.C. Warunki o tej rannej porze były lepsze do
> powstania termiki nad morzem, niż nad lądem. Do powstania termiki
> niezbędne jest wystąpienie kontrastu termicznego podłoża. W jaki sposób
> taki kontrast może zaistnieć w wodzie? Widzę tylko jedną możliwość, ciepłe
> prądy morskie. Wystarczy różnica temperatur ok. 2,2 st.C między ciepłą a
> chłodną masą powietrza, a dochodzi do wyparcia ciepłego powietrza w górę.

Kontrast terenowy nie jest niezbędny do powstawania termiki, za to znacznie
ułatwia znalezienie komina nad terenem gdzie kontrasty występują. Do
powstawania termiki niezbędna jest nierównowaga w atmosferze a ta
nierównowaga, jak słusznie zauważyłeś, może powstawać tak samo nad morzem
jak i nad lądem. Cu nad morzem nie jest niczym bardzo nietypowym, ale
oczywiście jeżeli gdzieś woda jest wyraźnie cieplejsza to jest to bardzo
wyraźny kontrast na mało kontrastowym tle.

pozdrawiam
zxc

ZK

unread,
Sep 16, 2011, 2:34:10 AM9/16/11
to
Opis tego zjawiska przez osobe znajacą się....

http://www.szybowce.com/news/article.php?id=57472&group=ava.szybowce#57472




ZK
0 new messages