Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

PPG dla PG - jak uniezależnić się od górek, klifów i holu.

2,283 views
Skip to first unread message

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 6:06:45 AM12/16/13
to
Wersja raczej dla lekkich pilotów:
http://www.youtube.com/watch?v=z5lekp3hUeg
waga szpeju na plecach - circa 10kg + paliwo.
około 4 kg silnik, 3 kg uprząż, 2kg stelaż.

koszt silnika 3-4 tys. PLN
a jeszcze gdyby dało się wmontować w uprząż swobodną to już miodzio.
może któryś z naszych rodzimych producentów dałby się namówić na prototypa?

idea stosowania byłaby tylko taka: dostać się do komina!

Marecki

unread,
Dec 16, 2013, 6:18:11 AM12/16/13
to
No widzę, że ktoś w końcu zastosował silnik modelarski w paralotniarstwie. Osobiście mogę w 100% polecić ten silnik - mam od nich 50cm już 6 lat i zero problemów. A co dla mnie najważniejsze - silniczek ma 2 cylindry więc i mniej telepie się na plecach. Zastanawia mnie dlaczego producenci silników PPG nie pójdą właśnie w kierunku 2 cylindrów....

adamparagliding

unread,
Dec 16, 2013, 6:28:23 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:18:11 UTC+1 użytkownik Marecki napisał:

> Zastanawia mnie dlaczego producenci silników PPG nie pójdą właśnie w kierunku 2 cylindrów....

Może dlatego, że producenci "poszli" już w wysokie obroty i mniejsze pojemności i teraz te małe pojemności dzielić na pół to oznacza malutki tłok a wiadomo, że czym mniejszy tym jego życie krótsze.
Pozdrawiam

Łukasz Serafin "Qbaepp11"

unread,
Dec 16, 2013, 6:38:09 AM12/16/13
to
Zamontować to w kokonie i robi sie falny szpej do startu w komin :)
http://www.ef3m.pl/109,silnik-benzynowy-da-170.html

Q

Łukasz Serafin "Qbaepp11"

unread,
Dec 16, 2013, 6:41:06 AM12/16/13
to
Obawiam sie tylko że tak mały silniczek będzie miał marne chłodzenie za plecami pilota i długo nie pociągnie.

Q.

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 7:06:28 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:41:06 UTC+1 użytkownik Łukasz Serafin "Qbaepp11" napisał:
> Obawiam sie tylko że tak mały silniczek będzie miał marne chłodzenie za plecami pilota i długo nie pociągnie.
>
>
>
> Q.

patrząc na to jak modelarze zabudowują swoje silniki w modelach to może wytrzymać. tam chłodzenie jest znacznie gorsze.
Myślę, że 5 minut katowania na wysokich obrotach mógłby wytrzymać nawet bez wielkiego halo. przy bardziej ostrożnym traktowaniu nawet więcej. mocy ma tyle (18 koni), że można by się pokusić o większe śmigło z przekładnią ale to już więcej ciężaru na plecach.
ze śmigłem 32x10 wkręcałby się prawdopodobnie na jakieś 6000? obrotów.

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 7:50:08 AM12/16/13
to
http://www.youtube.com/watch?v=5EXbDDgIIHM

tutaj jest na DLE-111 ale koleś sam pisze, że za słaby. sądząc po cieniu to także bez przekładni, małe śmigło.

Marecki

unread,
Dec 16, 2013, 8:10:40 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:06:45 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:
Fakt, że silnikami modelarskimi nie lata się zbyt długo, ale mam już w modelarstwie RC ponad 10-letnie doświadczenie więc mogę co nieco o tym powiedzieć. Uwierzcie mi, że silnik modelarski ma dużo gorsze chłodzenie(wielu modelarzy nie zdaje sobie z tego sprawy jak jest to ważna cecha). Wlot powietrza jest mały, ponieważ jest ograniczony przednią owiewką tzw. "mordką". A i style latania jakie ja preferowałem(zawisy i figury na skraju przeciągnięcia) były bardzo wolne i nie było praktycznie żadnego chłodzenia opływającym powietrzem, gdy nasz model lata jak helikopter.
A co do cylindrów to Adamie masz rację. Z tym, że gdyby do tej 170 wpakować rezonans to wtedy można ją raczej przegrzać. Ciekawi mnie jak rozwiązane jest odpalanie takiego silnika, który nie ma szarpaczki i odpala się go po prostu za śmigło "na pych". Jedynym bezpiecznym wg mnie rozwiązaniem byłoby zastosowanie rozrusznika elektrycznego co zwiększy trochę wagę. I jak wtedy odpalić silnik podczas lotu? Dodajmy też, że musimy ładować akumulator do zasilania zapłonu(tam nie ma magneta) co jest kolejnym ustrojstwem, które może zawieść(z mojego doświadczenia taki zapłon pada po 2-3 latach i jest do wymiany).

stribo

unread,
Dec 16, 2013, 8:21:43 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:18:11 UTC+1 użytkownik Marecki napisał:
Już poszli.
http://www.youtube.com/watch?v=cxN1ES6mzIc
http://www.parajet.com/ne...-zenith-hornet/

... I będą chyba iść dalej, bo miedzy innymi może się to opłacić ze względu na sprawność śmigła, która słabnie wraz z drganiami ( taką zresztą teorię głosi też nasz spec od śmigieł Witek/Vetec).
Nie słyszałem na razie o jakichś szczególnych wadach oprócz masy związanej ze zdwojeniem wydechu i gaźnika.
Ciekaw też jestem czy jeśli jeden cylinder nie pali to uciągnie go ten sprawny i zostanie jeszcze coś na ciąg. Jeśli tak, to niezły byłby bezpiecznik.
Tak czy inaczej idea bardzo fajna i od dawna już o tym myślałem aby zrobić sobie taki podlatywacz do komina.
Często latam PPG w termice na płaskim i zazwyczaj potrzebuję 5-15 minut pracy silnika aby się zabrać. Próbowałem też zabierać się w komin metodą modelarską, którą stosowałem latając dawniej w klasie F1A. Tam strzela się szybowiec z 50 metrowego holu na prawie 100 m i nie ma problemu z zabraniem się w dobre noszenie. Odpalając się PPG wystarczy więc dobra obserwacja i okazuje się, że można już zaraz po starcie mieć przynajmniej noszenie zamiast duszenia i ciąć na silniku przez 5 minut z imponujacym, 4-5 metrowym wznoszeniem. Po 2 minutach mamy już 500 m i jeśli zdążylismy się wcentrować, to właściwie można wyłączyć motor. Nie jest to łatwe i trzeba uważać na start w czasie przechodzenia komina, ale czasem się udaje i satysfakcja jast spora :).
Ja to robiłem na Nucleonie a potem hadronie. Jak pomyślę, że miałbym jakąś żyletę i takiego małego podlotka, to pewnie też dał bym radę :)

Tak mi się wydaje, ze jeśli w ciągu roku się coś takiego nie pojawi u producentów, to sam sobie zrobię :)
pozdrawiam
Stribo

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 16, 2013, 8:28:02 AM12/16/13
to
A jaka jest cena takiego silnika?

Zbyszek Gotkiewicz

Marecki

unread,
Dec 16, 2013, 8:40:10 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:06:45 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:
Koszt samego silnika trzeba liczyć 4 tys zł. ALE... DLE jest podróbką znanej firmy DA i w ostatnich latach zaczął już się cenić. Mimo to Chińczycy nie próżnują i kopiują DLE tworząc DLA(dodają np 1cm pojemności), ostatnio modne są też DM. Silników radzę szukać bezpośrednio od Chińczyków, koszt takiej 110 to jakieś 400$+przesyłka i ewentualnie cło. Niestety ja na chińskich stronach znalazłem pojemności max 120cm...

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 10:28:07 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 14:28:02 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> A jaka jest cena takiego silnika?
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

http://www.ebay.co.uk/itm/New-DLE-170-170cc-Gas-engine-for-RC-plane-Aircraft-with-Muffler-DLE170-From-UK-/390527708447

na ebay z przesyłką najwyższa cena to 630 funtów czyli 3200 PLN

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 10:37:31 AM12/16/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 14:10:40 UTC+1 użytkownik Marecki napisał:
> Jedynym bezpiecznym wg mnie rozwiązaniem byłoby zastosowanie rozrusznika elektrycznego co zwiększy trochę wagę. I jak wtedy odpalić silnik podczas lotu? Dodajmy też, że musimy ładować akumulator do zasilania zapłonu(tam nie ma magneta) co jest kolejnym ustrojstwem, które może zawieść(z mojego doświadczenia taki zapłon pada po 2-3 latach i jest do wymiany).

http://www.youtube.com/watch?v=UH_JePZ4odo

dla mniejszego silnika. prawdopodobnie jest do zrobienia dla 170 także . może nawet jako prądnica ale wtedy szpej 2 kg więcej waży.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 16, 2013, 10:38:34 AM12/16/13
to
Za te pieniądze to mam Racketa. Trochę cięższy, ale jakoś wzbudza więcej zaufania.

Zbyszek Gotkiewicz

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 10:40:27 AM12/16/13
to

adamadam

unread,
Dec 16, 2013, 10:43:36 AM12/16/13
to
Message has been deleted

Kenia

unread,
Dec 16, 2013, 12:46:59 PM12/16/13
to
jeszcze esc potrzebujesz np.
http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__10332__Turnigy_Monster_2000_200A_4_12S_Brushless_ESC.html

według mnie granicą dla stosowania napędu elektrycznego w PPG jest gęstość energii jaką można zgromadzić w akumulatorach lipo. Jeśli wzrośnie 5 razy to dopiero się to zrobi realne.
Drugą granicą w PG jest 8-10kg tego co musisz zabrać w powietrze aby wznieść się na 700-1000m. z założenia PG nie będziesz latał z silnikiem, on ma tylko wynieść Cię w powietrze i tyle.

tom...@gmail.com

unread,
Dec 17, 2013, 4:38:43 AM12/17/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:06:45 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:

>
> około 4 kg silnik, 3 kg uprząż, 2kg stelaż.
>
>
>
> koszt silnika 3-4 tys. PLN
>
> a jeszcze gdyby dało się wmontować w uprząż swobodną to już miodzio.
>
> może któryś z naszych rodzimych producentów dałby się namówić na prototypa?
>
>
>
> idea stosowania byłaby tylko taka: dostać się do komina!

Były juz takie próby. Czeska Kudlanka z modelarskim dwucylindrowym silnikiem chyba 120ccm. Jakiś 6-8 lat temu. Kudlanka przeszła na silniki jednocylindrowe.
Dosyć rewolucyjna była idea kosza i uprzęży "leżącej" o zmiennym kącie położenia pilota. Ciekawa, ale nie znalazła chyba zbyt wielu entuzjastów.
Silnik modelarski dwucylindrowy ze śmigłem na wale (bez przekładni) ma ograniczenia średnicy smigła ( prędkość końcówki nie moze przekroczyć prędkości dźwieku)co powoduje że jest nie efektywny i trudno uzyskać ciąg ponad 40kg. Nadaje się więc bardziej jako wspomagacz żagla( co zresztą widzimy na filmie)
Do termy to za mało bo pierwsze poważniejsze duszenie, posadzi Cię na ziemi.

Natomiast żeby uzyskać wiecej, trzeba zastosować przekładnię i rezonans.
Zdwajamy przy tym problemy- dwie rury rezonansowe (do pękania) dwie świece i fajki (do spadnięcia). Wzrasta więc ciężar, a w razie awarii do wymiany dwa tłoki i cylindry, a więc koszty. I tak wracamy do jednocylindrówki :)

Do latania w termice nada się niemal każdy napęd, tylko trzeba przełamać sie mentalnie. W powietrzu dodatkowe kilogramy są mniejszą przeszkodą niż się wydaje. Więcej doskonałości traci się na oporach kosza niż na dodatkowych 25-30kg masy. W końcu puszyści piloci też latają w termice z sukcesami, a chudziaki zabierają balast :)
A wracając do lekkich napędów.
Ciężar silnika to tylko jeden czynnik. Są niestety "koszty "stałe czyli ciężar śmigła , uprzęży i kosza.
Sądzę że napęd "termiczny" to w przyszłości będzie raczej wyżyłowana jednocylindrówka 50-60ccm, 12-14000 ob/min, ze składanym śmigłem i składanym koszem typu "parasol".Takie obciążenia bedą mogły przenieść nowe materiały jak np, tłoki z wkładką tytanową odporne na wysokie temperatury (obecnie testowane w TechnoFly)Przy tej pojemności gabaryty silnika , przekładni i wydechu (rezonansu ) byłyby naprawdę małe a więc waga również.Niestety trwałość byłaby również proporcjonalnie mniejsza (co być może nie przestrasza "termicznych" PPGantów)
Swego czasu zrobiłem nawet koncepcję wstępną takiego składanego w locie napędu. Niestety, sądzę że zapotrzebowanie na taki sprzęt byłoby nikłe a cena wysoka.Za to ryzyko związane z nieumiejetnym użytkowaniem tak skomplikowanej struktury przy dzisiejszej tendencji do egzekwowania odszkodowań, powoduje, że pewnie się tego nie podejmę :)
Pozdrawiam
Jogi

cienias

unread,
Dec 17, 2013, 5:06:15 AM12/17/13
to
napędów.
>
> Ciężar silnika to tylko jeden czynnik. Są niestety "koszty "stałe czyli ciężar śmigła , uprzęży i kosza.
>

Tutaj nie masz kosza http://finsterwalder-charly.de/en/scott-e.html

cienias

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 17, 2013, 6:23:47 AM12/17/13
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:06:45 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:
Nie wiem jak rodzimi producenci, ale ja chętnie włączył bym się niekomercyjnie w ten projekt. Posiadam niezbędne zaplecze i kilka pomysłów.

Na początek potrzebujemy:
- minimum czterech udziałowców dla rozłożenia kosztów (z czego przynajmniej jeden doświadczony pilot z okolicy śląska, dla konsultacji i testów)

to na początek wystarczy :) projekt musi mieć budżet którego wydatki musimy dokumentować (grupa może się składać z nie znających się ludzi więc nie ma co prowokować nieporozumień)

fajnie jak by ktoś miał doświadczenie w zakupach zagranicznych w celu bezpiecznego i ekonomicznego pozyskania silników i części

ja zajmę się konstrukcją nic nie ważącego, pozbawionego oporów aerodynamicznych kosza ;) i połączeniem wszystkiego w całość

projekt ma być nie komercyjny a uczestnicy nie będą przedstawiali roszczeń za poniesione straty finansowe i cielesne w czasie realizacji i po jego ukończeniu

zapraszam
czworaki@interia,pl

cygan

stribo

unread,
Dec 17, 2013, 6:36:23 AM12/17/13
to

>
> > idea stosowania byłaby tylko taka: dostać się do komina!
>
>
>
>
>
> Nie wiem jak rodzimi producenci, ale ja chętnie włączył bym się niekomercyjnie w ten projekt. Posiadam niezbędne zaplecze i kilka pomysłów.
>
>
>
> Na początek potrzebujemy:
>
> - minimum czterech udziałowców dla rozłożenia kosztów (z czego przynajmniej jeden doświadczony pilot z okolicy śląska, dla konsultacji i testów)
>
>
>
> to na początek wystarczy :) projekt musi mieć budżet którego wydatki musimy dokumentować (grupa może się składać z nie znających się ludzi więc nie ma co prowokować nieporozumień)
>
>
>
> fajnie jak by ktoś miał doświadczenie w zakupach zagranicznych w celu bezpiecznego i ekonomicznego pozyskania silników i części
>
>
>
> ja zajmę się konstrukcją nic nie ważącego, pozbawionego oporów aerodynamicznych kosza ;) i połączeniem wszystkiego w całość
>
>
>
> projekt ma być nie komercyjny a uczestnicy nie będą przedstawiali roszczeń za poniesione straty finansowe i cielesne w czasie realizacji i po jego ukończeniu
>
>
>
> zapraszam
>
> czworaki@interia,pl
>
>

To ja się zgłaszam jako pierwszy!. Mogę trochę zainwestować i przede wszystkim chętnie będę oblatywał. Nie jestem co prawda z okolic Śląska ( z Mielca mam do Katowic np. chyba 3 h drogi) ale nie to chyba jest najważniejsze.

Michał T

unread,
Dec 17, 2013, 4:40:38 PM12/17/13
to

zwierzAK

unread,
Dec 17, 2013, 8:57:59 PM12/17/13
to
czesie fajny patent mają

http://www.e-glider.com/

dla mnie to chyba najciekawsze rozwiązanie :D
pakuje się do plecaka :)

a kosztuje 6950e + bateria za 1000e :/

pozdro

Tomasz Poznański

unread,
Dec 18, 2013, 3:09:03 AM12/18/13
to
W dniu 2013-12-18 02:57, zwierzAK pisze:
> czesie fajny patent majďż˝
>
> http://www.e-glider.com/
>
> dla mnie to chyba najciekawsze rozwi�zanie :D
> pakuje siďż˝ do plecaka :)
>
> a kosztuje 6950e + bateria za 1000e :/

I jakby nie liczyďż˝ 30 kg na plecach przy starcie i ladowaniu.

Tomek

cienias

unread,
Dec 18, 2013, 3:12:44 AM12/18/13
to

> I jakby nie liczyďż˝ 30 kg na plecach przy starcie i ladowaniu.


Trzeba poczekać jak glajty będą jednocześnie ogniwem fotowoltaicznym.

cienias

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 18, 2013, 1:11:04 PM12/18/13
to
W dniu wtorek, 17 grudnia 2013 12:36:23 UTC+1 użytkownik stribo napisał:
...
> To ja się zgłaszam jako pierwszy!. Mogę trochę zainwestować i przede wszystkim chętnie będę oblatywał. Nie jestem co prawda z okolic Śląska ( z Mielca mam do Katowic np. chyba 3 h drogi) ale nie to chyba jest najważniejsze.

Po Twojej szybkiej reakcji, pomyślałem przez chwile że grupa ma jakąś moc sprawczą, ale nie.
Jest nas dwóch, na prim zgłosił się jeszcze jeden zainteresowany. Jednak nie zgłosił się żaden czystej krwi PGant bez których projekt nie ma sensu, gdyż wszyscy dotychczasowi zainteresowani skażeni są spalinami i bez "innego" spojrzenia nic nowatorskiego nie powstanie.

Myślę że głównym problemem PGantów nie jest że potrzebują do latania wyciągarki czy gór, ale to że siedzenie na dupie cały dzień na startowisku przenosi im się na resztę egzystencji.

cygan


Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 1:25:09 PM12/18/13
to
Cygan, parę lat poświęciłem na rozwiązanie tego problemu. Mogę się włączyć w projekt, ale raczej z głosem doradczym i oblotami prototypu, bo dość kasy już utopiłem w takich projektach. Masz jakieś założenia projektowe?

Zbyszek Gotkiewicz

Kenia

unread,
Dec 18, 2013, 2:06:27 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 19:11:04 UTC+1 użytkownik czwo...@interia.pl napisał:

> Jest nas dwóch, na prim zgłosił się jeszcze jeden zainteresowany. Jednak nie zgłosił się żaden czystej krwi PGant bez których projekt nie ma sensu, gdyż wszyscy dotychczasowi zainteresowani skażeni są spalinami i bez "innego" spojrzenia nic nowatorskiego nie powstanie.
>
>
>
> Myślę że głównym problemem PGantów nie jest że potrzebują do latania wyciągarki czy gór, ale to że siedzenie na dupie cały dzień na startowisku przenosi im się na resztę egzystencji.
>
>
>
> cygan

jestem mocniejszy w gębie niż w działaniu technicznym ale dorzucę jeszcze jeden pomysł tym razem na duże śmigło.
Nie wiem czy jest realny w działaniu bo to kwestia bardziej mojej intuicji.

Pomysł na hybrydowy napęd, który teoretycznie ma szansę zadziałać.
silnik modelarski DLE 170 9000rpm - 4kg, silnik modelarski Rotomax 10kW 7000-9000 rpm - 4kg, ESC do rotomaxa, baterie li-poly 5-8Ah - 3 kg,
Idea jest taka, że silnik elektryczny działa jak dopalacz kiedy jest potrzebny większy ciąg (wznoszenie), starter dla silnika spalinowego i generator prądu do ładowania akumulatora w locie poziomym.
silnik spalinowy jako napęd główny - generalnie do lotu poziomego i ładowania akumulatora.
śmigło 130 - najlepiej ze sprzęgłem lub rozłączeniem mechanicznym na czas ładowania aku.
manetka gazu - to jest największa trudność dla znalezienia sposobu automatycznego przełączania silnika elektrycznego z trybu pracy na zasilanie aku.
Generalnie mnóstwo elektroniki, która może zawieść i nieznana wytrzymałość silnika spalinowego.
zalety: dostępna moc i niska waga zestawu napędowego.

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 18, 2013, 2:12:33 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 19:25:09 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Cygan, parę lat poświęciłem na rozwiązanie tego problemu. Mogę się włączyć w projekt, ale raczej z głosem doradczym i oblotami prototypu, bo dość kasy już utopiłem w takich projektach. Masz jakieś założenia projektowe?
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz


Moje dotychczasowe przemyślenia dryfowały raczej w kierunku ograniczenia oporów i ciężaru To naturalne ze względu na to że jestem zadeklarowanym PPGantem.
Dla tego pisałem że muszą brać w tym udział "inni" ;)

Powiedzcie mi czego oczekujecie od napędu aby nadawał sie do lotów termicznych a ja spróbuje to zmaterializować.

Ale to nie jest dyskusja na grupę.

cygan

adamparagliding

unread,
Dec 18, 2013, 2:28:08 PM12/18/13
to
Bardzo chciałbym się mylić, ale w końcu odkryjecie napęd ppg. Najlżejszy napęd zbudowany u nas ważył 12 kg i miał siłę jak Solo. Pilot 75kg na ReActionie 25 miał wznoszenie 1,5m/s przy minimalnym spalaniu. Dodam, że ten napęd lata już wiele lat bezawaryjnie, gdyby dodać mu lżejszy kosz, można jeszcze zejść z wagi

https://www.youtube.com/watch?v=KxqWjkzh8J0&list=TLI8i3zO81TTZHwaQUeGThpqiHyoUpJtkO

Pozdrawiam i szczerze życzę powodzenia

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 2:36:08 PM12/18/13
to
Ja bym zaczął od wagi max 10 kg z paliwem, ciąg wystarczy 40 kg max, ale przez jakieś 15 min minimum ciągłej pracy na takich obrotach. Dołączany do normalnej uprzęży swobodnej, czyli musi to być system na sztywnych wyporach i niskim podwieszeniu. Pozostałe parametry to już kwestie kompromisu.

Zbyszek Gotkiewicz

stribo

unread,
Dec 18, 2013, 2:40:44 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 19:25:09 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Cygan, parę lat poświęciłem na rozwiązanie tego problemu. Mogę się włączyć w projekt, ale raczej z głosem doradczym i oblotami prototypu, bo dość kasy już utopiłem w takich projektach. Masz jakieś założenia projektowe?
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Zbyszek a pamiętasz może ile srednicy ma to śmigło w Twoim "kajaku" i ile kg ciągu dało się z niego wyciągnąć z Raketa? Przy jakim przełożeniu?. Buzuje mi właśnie w głowie kolejna koncepcja i przydała by mi się ta wiedza.

Cygan, jakie założenia postawiłby czystej krwi PGant, to ja sobie bez problemu wyobrażam. W najgorszym przypadku chodziło by o coś typu tych elektryków zintegrowanych z uprzężą ale ze zdecydowanie niższą masą i zespołem śmigło/kosz, który najlepiej aby zniknął jeśli nie pracuje. Kluczową bowiem sprawą dla PGanta będzie chyba zachowanie się całości w atrakcjach i brak ograniczeń w sterowaniu masą oraz podobne rozwiązania bezpieczeństwa dot. uprzęży.
W porównaniu do obecnie oferowanych elektryków, to wydaje mi się, że owszem, zamiana na małego spaliniaka z 2l zbiornikiem juz duzo daje i właściwie zastanawiam się dlaczego tego nie próbują.
Inną jednak, ciekawą ścieżką może być opcja wyjścia od klasycznego napędu z ew. wykorzystaniem uprzęży PG i tutaj akurat mam parę pomysłów i jestem przekonanay, ze bez problemu da się zrobić cos ciekawego w wadze poniżej 10 kg i bardzo małych oporach.
Obawiam się tylko, że najlepszą technologią na konstrukcję docelowo były by jednak kompozyty. Na początek fajnie zrobione alu też oczywiście wystarczy :)
pozdrawiam
Stribo

adamparagliding

unread,
Dec 18, 2013, 2:43:27 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 20:36:08 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Ja bym zaczął od wagi max 10 kg z paliwem, ciąg wystarczy 40 kg max, ale przez jakieś 15 min minimum ciągłej pracy na takich obrotach. Dołączany do normalnej uprzęży swobodnej, czyli musi to być system na sztywnych wyporach i niskim podwieszeniu. Pozostałe parametry to już kwestie kompromisu.
> Zbyszek Gotkiewicz

Myślę, że z piły Husqvarna byłoby to wykonalne, lżejszy kosz, mały zbiornik paliwa, śmigło składane i można zejść do 10 kg

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 18, 2013, 3:17:15 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 20:36:08 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Ja bym zaczął od wagi max 10 kg z paliwem, ciąg wystarczy 40 kg max, ale przez jakieś 15 min minimum ciągłej pracy na takich obrotach. Dołączany do normalnej uprzęży swobodnej, czyli musi to być system na sztywnych wyporach i niskim podwieszeniu. Pozostałe parametry to już kwestie kompromisu.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

A ja od stworzenia konstrukcji podwieszenia, rozpatrzeniu kilku koncepcji i przetestowaniu najbardziej obiecujących. Zastosowaniu do prototypów taniej i dostępnej jednostki napędowej.
Jeżeli układ zadziała, zejść z masą i poprawić aerodynamikę. Oczywiście zgadzam się że oba parametry można poprawić najwydatniej poprzez kompozyty. Natomiast nie wyobrażam sobie robienia prototypów i przeróbek przeróbek z laminatów.

cygan

Kenia

unread,
Dec 18, 2013, 3:18:44 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 20:43:27 UTC+1 użytkownik adamparagliding napisał:

> Myślę, że z piły Husqvarna byłoby to wykonalne, lżejszy kosz, mały zbiornik paliwa, śmigło składane i można zejść do 10 kg

https://www.youtube.com/watch?v=NlhpWuJ_crg
sądząc po opisie na końcu filmu waga nie ta (19 kg - 3 kg uprząż=16), reszta by się zgadzała.
koszt takiej Husqwarny to około 6000 (pilarka) waga około 8 kg.

ideałem byłoby wykrzesanie ciągu 40 kg z jak najmniejszego śmigła bo przełożenie to zawsze dodatkowe zbędne kilogramy.

adamparagliding

unread,
Dec 18, 2013, 3:25:23 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 21:18:44 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:

Chyba nie udało mi się wysłać posta, więc pisze jeszcze raz. Miałem napęd o wadze 11 kg ( kompletny) na bazie silnika Partner z przecinarki do betonu ze śmigłem metrowym. Z płaskiego raczej nie dało się na tym wystartować bez silnego wiatru, ale z górki 60m bez problemu wspomagając się tym silnikiem można było dorwać pierwszy komin.
Pozdrawiam

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 3:32:38 PM12/18/13
to
Jeśli nie powstanie zespół napędowy z tłumikiem, rozruchem, reduktorem 2,6 i 10 kW mocy ważący max 7 kg, to nie ma co sobie głowy zawracać. Podwieszenie i kosz to tylko dodatki.

Zbyszek Gotkiewicz

adamparagliding

unread,
Dec 18, 2013, 3:36:13 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 21:32:38 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Jeśli nie powstanie zespół napędowy z tłumikiem, rozruchem, reduktorem 2,6 i 10 kW mocy ważący max 7 kg, to nie ma co sobie głowy zawracać. Podwieszenie i kosz to tylko dodatki.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Napęd użyteczny o wadze 7kg to chyba tylko w Erze, ale chciałbym się mylić
Pozdrawiam

Kenia

unread,
Dec 18, 2013, 3:48:30 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 21:36:13 UTC+1 użytkownik adamparagliding napisał:

> Napęd użyteczny o wadze 7kg to chyba tylko w Erze, ale chciałbym się mylić
>
> Pozdrawiam

dlatego też ten silnik DLE 170 jest taki obiecujący. i rozruch na bezszczotkowym outrunnerze.

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 18, 2013, 3:57:36 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 21:32:38 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Jeśli nie powstanie zespół napędowy z tłumikiem, rozruchem, reduktorem 2,6 i 10 kW mocy ważący max 7 kg, to nie ma co sobie głowy zawracać. Podwieszenie i kosz to tylko dodatki.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz


Mam wrażenie że zafixowałes się na jakaś koncepcję i nie widzisz innych dróg :)
Nie wiem dlaczego akurat reduktor 2,6 nadaje się do latania a 2,5 albo 4,0 nie. Ja myślałem że mamy silnik i dobieramy przekładnie do śmigła które chcemy zastosować. Skąd ta max masa? przecież chodzi raczej o wyważenie. Ja sie na lataniu bez silnika nie znam ale mam wrażenie że ciężki pilot też zalata. Chyba że uważasz że cięższy silnik w klasycznym układzie nie pozwoli na prawidłowy rozkład mas.

cygan

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 4:00:38 PM12/18/13
to
Pisałem o zespole napędowym, a nie o całym napędzie. Goły Raket waży 7 kg. Solo z tłumikiem puszkowym około 9 kg. Oba mają wystarczającą moc. Do tego śmigło 0,5 kg, rama kosz, wypory jakieś 2,5 kg i już limit wyczerpany. A gdzie zbiornik i paliwo?

Zbyszek Gotkiewicz

Kenia

unread,
Dec 18, 2013, 4:10:28 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 22:00:38 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Pisałem o zespole napędowym, a nie o całym napędzie. Goły Raket waży 7 kg. Solo z tłumikiem puszkowym około 9 kg. Oba mają wystarczającą moc. Do tego śmigło 0,5 kg, rama kosz, wypory jakieś 2,5 kg i już limit wyczerpany. A gdzie zbiornik i paliwo?
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

myślę, że można wzorować się na scott-e jeśli chodzi o rozkład masy napędu w uprzęży swobodnej.
http://finsterwalder-charly.de/en/scott-e/scott-e-galerie.html

Zbyszek, jak robić coś dla PG to 1h pracy napędu to jest max. 3L = 2kg = 1h lotu.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 4:16:04 PM12/18/13
to
Moje próby wykazały, że największym problemem jest masa. Co do reduktora, to tylko przykład masowy. Pewnie potrzeby będzie większy, ale sądzę że Witek jest w stanie zaprojektować śmigło nie tracące sprawności przy większych prędkościach obrotowych. To by umożliwiło zastosowanie mniejszego śmigła. Obawiam się, że konieczne tu będzie także zaprojektowanie uprzęży minimalizującej niekorzystny wpływ napędu.

Zbyszek Gotkiewicz

Kenia

unread,
Dec 18, 2013, 4:20:20 PM12/18/13
to
a tutaj gotowe rozwiązanie jeśli chodzi o wypory:

http://www.youtube.com/watch?v=BpMq8-TqgVc
1:14 do 1:26

adamparagliding

unread,
Dec 18, 2013, 4:40:52 PM12/18/13
to
Widzę, że naginasz na elektryka, ale chyba jeszcze żaden elektryk na razie nie polatał sensownie z masą poniżej 10kg. Moim zdaniem spaliniaki są sprawdzone i pewniejsze, ale mogę się mylić.
Pozdrawiam

cienias

unread,
Dec 18, 2013, 4:49:09 PM12/18/13
to

> Moje próby wykazały, że największym problemem jest masa. Co do reduktora, to tylko przykład masowy. Pewnie potrzeby będzie większy, ale sądzę że Witek jest w stanie zaprojektować śmigło nie tracące sprawności przy większych prędkościach obrotowych. To by umożliwiło zastosowanie mniejszego śmigła. Obawiam się, że konieczne tu będzie także zaprojektowanie uprzęży minimalizującej niekorzystny wpływ napędu.
>


Jak dla mnie taki napęd nie powinien być doczepiany a raczej zabudowany w uprzęży. Tylko trzeba wymyślić co można połączyć.
Np. Protektor powinno się wykorzystać jako zbiornik paliwa.

cienias

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 4:51:56 PM12/18/13
to
Akumulator do latania przez około pół godziny będzie ważył ze dwadzieścia kg, jego żywotność może być ograniczona do jednego lub dwóch sezonów, koszt nowego akumulatora to kilka tysięcy zl i mogą być niebezpieczne. A, i długo się ładują. Poza tym mają same zalety.

Zbyszek Gotkiewicz

Kenia

unread,
Dec 18, 2013, 4:52:24 PM12/18/13
to
nie naginam, ale taki mam dobrze zrobiony przegląd rozwiązań z silnikami elektrycznymi, że łatwiej mi przedstawiać rozwiązania tam stosowane.
Elektryczne napędy ogranicza masa akumulatorów, których trzeba zabrać 20kg aby polatać 60 minut. I to masy, której się nie pozbędziesz w locie. Póki akumulatory nie będą 5-8 razy bardziej pojemne na kg masy, póty ePPG będzie dla hobbystów.
Scott-e był projektowany pod kątem pilotów PG i można podglądać jego rozwiązania.

przeróbka uprzęży swobodnej pod lekki napęd to patrząc na Scott-e to wycięcie tyłu protektora i umieszczenie wysoko na barkach napędu. Proste ale pewnie w szczegółach trudniejsze niż wygląda.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 18, 2013, 5:16:53 PM12/18/13
to
To co w e-scott musieli zrobić, to zmiana pochylenia osi śmigła. Inaczej to by nie działało. Niemcy specjalnie dla tego napędu zmienili swoje przepisy, dopuszczając napędy dołączane do PG które nie są traktowane przez ich przepisy jako PPG, czyli samoloty, ale pod warunkiem że nie przypominają PPG. Brak kosza raczej wyklucza użycie napędu na ziemi, choć stanowi duży plus estetyczny tej konstrukcji. Coś jak Wenus z Milo. Jest tak piękna że każdy chciałby ją mieć i nie ma rąk żeby się bronić. Podobnie jak pilot latający z napędem bez kosza :) Stąd też konieczność tak dużego odsunięcia śmigła od pilota.

Zbyszek Gotkiewicz

stribo

unread,
Dec 18, 2013, 5:24:39 PM12/18/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 23:16:53 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> To co w e-scott musieli zrobić, to zmiana pochylenia osi śmigła. Inaczej to by nie działało. Niemcy specjalnie dla tego napędu zmienili swoje przepisy, dopuszczając napędy dołączane do PG które nie są traktowane przez ich przepisy jako PPG, czyli samoloty, ale pod warunkiem że nie przypominają PPG. Brak kosza raczej wyklucza użycie napędu na ziemi, choć stanowi duży plus estetyczny tej konstrukcji. Coś jak Wenus z Milo. Jest tak piękna że każdy chciałby ją mieć i nie ma rąk żeby się bronić. Podobnie jak pilot latający z napędem bez kosza :) Stąd też konieczność tak dużego odsunięcia śmigła od pilota.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Właśnie to nieosłoniete śmigło, choć tak niby oddalone, przeraża mnie okropnie, bo wyobraźmy sobie, że na pełnej mocy w jakiejś mocnej turbulencji dostajemy fronta. Co się wtedy stanie?
Stribo

Art

unread,
Dec 19, 2013, 1:54:51 AM12/19/13
to


U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:0323734f-3df4-452a...@googlegroups.com...

Akumulator do latania przez oko�o p� godziny b�dzie wa�y� ze dwadzie�cia
kg, jego �ywotno�� mo�e by� ograniczona do jednego lub dw�ch sezon�w, koszt
nowego akumulatora to kilka tysi�cy zl i mog� by� niebezpieczne. A, i d�ugo
si� �aduj�. Poza tym maj� same zalety.

Zbyszek Gotkiewicz

zdaje si� , �e do latania swobodnego wystarcza moc ok 3 KM. A silniki
modelarskie wa�� ok 2- 2,5 kg i daja tak� moc lub nawet wi�ksz�
Dlatego poszed�bym w�a�nie t� drog�.
http://www.modelmotor.pl/category/silniki-benzynowe-silniki-50-99cm3

TM

unread,
Dec 19, 2013, 3:54:34 AM12/19/13
to

> Akumulator do latania przez około pół godziny będzie ważył ze dwadzieścia kg, jego żywotność może być ograniczona do jednego lub dwóch sezonów, koszt nowego akumulatora to kilka tysięcy zl i mogą być niebezpieczne. A, i długo się ładują. Poza tym mają same zalety.
>

Zbyszku akumulatory nie maja żadnych zalet :((((. To napęd elektryczny ma zalety
tyle ze problem skąd wziąć energię elektryczną.
W USA był już taki co startował z kablem z ziemi (jakoś przeżył)
Tadeusz

der

unread,
Dec 19, 2013, 3:59:41 AM12/19/13
to

3KM to może i wystarczą, na odpowiednio dużym glajcie i to do lotu po prostej.
Tu rozmowa tyczy się czegoś co da możliwość przebijania się przez 3 metrowe duszenia by dostać się do komina.

Zbyszek nie bez powodu zafiksował się na masie tego układu. Jednak poza masą należy zwrócić uwagę na podstawową rzecz, która charakteryzuje swobodnych lataczy.
Nie jest to jak sugerują niektórzy napędowcy "swoboda wyboru celu przelotu" ale swoboda wyboru miejsca do lądowania i niezależny od nikogo powrót do domu, lub też nie, zależnie od wyboru.

Z tego właśnie powodu Zbyszkowa konstrukcja to kolejny ślepy zaułek funkcjonalnego paralotniarstwa swobodnego. Coś co działa skutecznie, ale jest całkowicie nie praktyczne.
To ma być ergonomiczne, mało ważyć, zmieścić się po złożeniu w plecaku wraz ze szpejem i umożliwić dalszą podróż z buta, stopem czy komunikacją publiczną.

Jeśli nie spełni tego warunku możecie sobie darować wszelkie nowatorskie konstrukcje. Odkryjecie jak to sugeruje Adam, może i lżejszą ale kolejną odmianę ppg. Czyli latania samochodowego.

Stribo, fronta bym się nie obawiał.
Po pierwsze o fronta na dodatnich kątach raczej trudno, po drugie w turbulencjach nikt nie myśli nad robieniem wysokości ale o jak najszybszym wyjściu z nich. Operowanie gazem tylko to opóźni.
Śmigło rozkładane odśrodkowo to rzeczywiście dobry pomysł na różnego typu atrakcje.

Tadeusz, widzę że nie załapałeś ironii :)

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 19, 2013, 4:03:40 AM12/19/13
to
Też kiedyś liczyliśmy z kolegami zasilanie napędu kablem. Chyba nawet jedną żyła i prądem w.cz. Jednak przesłanie 10 kW kilometrowym przewodem okazało się dużo bardziej skomplikowane niż skorzystanie z wyciągarki :)

Zbyszek Gotkiewicz

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 19, 2013, 4:37:05 AM12/19/13
to
Derze. Mój napęd dawał możliwość spakowania wszystkiego po lądowaniu do czegoś w rodzaju walizki na kółkach. Powrót z latania wyglądał wtedy co prawda jak marsz Wietnamczyka na stadion dziesięciolecia, ale przynajmniej nie musiałem tego nieść na plecach. Posiadanie silnika ułatwia wylądowanie przy drodze asfaltowej.

Zbyszek Gotkiewicz

Kenia

unread,
Dec 19, 2013, 4:38:25 AM12/19/13
to
co do konstrukcji kosza to proponowałbym składany, heksagonalny z aluminiowych prostych rurek (jeśli chodzi o stelaż to oczywiście spawany) z łącznikami, które trzeba zabrać.
Jeśli coś się powygina to musi być sposób na łatwą wymianę.

tak z trochę innej beczki, może ktoś wie dlaczego śmigłowiec Ka-52 ma dwa wirniki? jaka jest sprawność układu takich dwóch wirników/śmigieł poruszających się w przeciwne strony?
http://www.youtube.com/watch?v=i90afxVObO4

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 19, 2013, 4:44:01 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 09:59:41 UTC+1 użytkownik der napisał:
...
> Z tego właśnie powodu Zbyszkowa konstrukcja to kolejny ślepy zaułek funkcjonalnego paralotniarstwa swobodnego. Coś co działa skutecznie, ale jest całkowicie nie praktyczne.
>
> To ma być ergonomiczne, mało ważyć, zmieścić się po złożeniu w plecaku wraz ze szpejem i umożliwić dalszą podróż z buta, stopem czy komunikacją publiczną.
>
>
>
> Jeśli nie spełni tego warunku możecie sobie darować wszelkie nowatorskie konstrukcje. Odkryjecie jak to sugeruje Adam, może i lżejszą ale kolejną odmianę ppg. Czyli latania samochodowego.


Obawiam się że na zrealizowanie Twoich założeń potrzebujemy budżetu NASA ;)
Życie to sztuka kompromisu, nie piszcie że jak nie będzie taki i taki to nie ma sensu robić gdyż to zamyka drogę do dalszej dyskusji. Oczywiście było by zajebiście jak by ważył pół kilo i mieścił się w kieszeni ale ja jednak bym się skupił na tym co da się zrobić :)
Mnie zaspokoił by w 100 procentach taki rezultat, oczywiście spalinówka
http://www.youtube.com/watch?v=sVrM-nD5hGY

cygan

shbash

unread,
Dec 19, 2013, 4:54:47 AM12/19/13
to

Tak sobie sledze ten watek, patrze na tego potworka, ktorego tu probujecie urodzic.. i jedyne co mi przychodzi na mysl to 'chess boxing'. Ani to szachy, ani boks..

Probujecie latac w termice na zgaszonych silnikach, teraz wydziwiacie z jakims silnikiem dolotowym.. Jak tak bardzo chcecie latac swobodnie to jest na to sposob, prosty, wymyslony dawno temu.

Ktos mi wyjasni, po co w ogole tak kombinowac? (maksymalnie w 2 zdaniach prosze ;))

Pozdrawiam,
Pawel

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 19, 2013, 4:57:10 AM12/19/13
to
Przeczytaj tytuł wątku!
Dałem radę w jednym zdaniu ? :)

cygan

Kenia

unread,
Dec 19, 2013, 5:00:32 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 10:54:47 UTC+1 użytkownik shbash napisał:
> Ktos mi wyjasni, po co w ogole tak kombinowac? (maksymalnie w 2 zdaniach prosze ;))
> Pozdrawiam,
>
> Pawel

Mam bardzo daleko do górek, trochę bliżej do klifów, najbliższa malinka w Borsku.

cienias

unread,
Dec 19, 2013, 5:01:26 AM12/19/13
to
> Zbyszku akumulatory nie maja żadnych zalet :((((. To napęd elektryczny ma zalety


Największą zaletą byłoby umiejętne doprowadzenie powietrza do napędu odpowiednimi kanałami i zastosowanie dyfuzora.

cienias

shbash

unread,
Dec 19, 2013, 5:05:40 AM12/19/13
to

Nie :) Jak dla mnie to proba wyciecia pewnej czesci z latania swobodnego. Zupelnie nie wiem po co.

Pozdrawiam,
Pawel

[quote="cyganppg"]--duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--

shbash

unread,
Dec 19, 2013, 5:07:30 AM12/19/13
to

To jestem w stanie zrozumiec, ale chyba wolalbym poswiec czas i energie na przekonanie jakiegos lokalnego stowarzyszenia do wyciagarki, niz na tworzenie PPG dla celow PG..

Pozdrawiam,
Pawel

MiG

unread,
Dec 19, 2013, 5:11:54 AM12/19/13
to
W dniu środa, 18 grudnia 2013 22:51:56 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Akumulator do latania przez około pół godziny będzie ważył ze dwadzieścia kg,

Wystarczy 5-10 minut. Wydaje mi się, że to idzie w złym kierunku. Nie ma sensu wymyślać PPG do latania PG. Moim zdaniem BYĆ MOŻE sensowny byłby napęd wymyślony jako minimum pozwalające zabrać się w termikę. Czyli:
- 300m wysokości - przy obserwacji termiki z ziemi wystarczy, to nie hol,
gdzie kolejka czeka
- start z lekkiej pochyłości - każdy sobie znajdzie lekkie wzgórza w okolicy
- maksimum wygody po wyłączeniu, co oznacza, że może być na maksa niewygodne w
trakcie działania
- minimalna waga
- dobra dystrybucja wagi w uprzęży

Z tego wszystkiego wychodzi mi napęd elektryczny z bateriami w uprzęży i składanym śmigłem. Waga akumulatorów 2kg, waga silnika ze śmigłem 3kg, całość powiedzmy ok 7. Biorąc pod uwagę aktualną tendencję do redukcji wagi szpeju całość mogłaby mieć ok 25kg.

Takie tam pomysły...

MiG

fxrider

unread,
Dec 19, 2013, 5:11:55 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 10:38:25 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:
> tak z trochę innej beczki, może ktoś wie dlaczego śmigłowiec Ka-52 ma dwa wirniki? jaka jest sprawność układu takich dwóch wirników/śmigieł poruszających się w przeciwne strony?
>
> http://www.youtube.com/watch?v=i90afxVObO4

http://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_Kamowa

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 19, 2013, 5:14:52 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 11:05:40 UTC+1 użytkownik shbash napisał:
> Nie :) Jak dla mnie to proba wyciecia pewnej czesci z latania swobodnego. Zupelnie nie wiem po co.
>
>
>
> Pozdrawiam,
>
> Pawel


Masz racje. Musisz mieć jednak świadomość że zamontowanie pasów bezpieczeństwa i poduszek w aucie to jest wycięcie pewnej części jazdy samochodem. Ale czy to źle? W paralotniarstwie w przeciwieństwie do samochodu możesz pozostać przy swoim ;)

cygan

shbash

unread,
Dec 19, 2013, 5:22:55 AM12/19/13
to

Nie bardzo widze dokad z tym zmierzasz.. Jak juz chcesz cos do poduszek i pasow porownywac to moze zacznij od tasm udowych i zapasu ;)
Ale kontynuujcie w spokoju, ja tu tylko tak przypadkiem.. ;)

Pozdrawiam,
Pawel

[quote="cyganppg"]Masz racje. Musisz mieć jednak świadomość że zamontowanie pasów bezpieczeństwa i poduszek w aucie to jest wycięcie pewnej części jazdy samochodem. Ale czy to źle? W paralotniarstwie w przeciwieństwie do samochodu możesz pozostać przy swoim ;)

cygan



czwo...@interia.pl

unread,
Dec 19, 2013, 5:25:19 AM12/19/13
to
Takie produkty już są na rynku, nawet są tu jakieś linki więc nie ma czego budować chyba?

cygan

MiG

unread,
Dec 19, 2013, 5:31:14 AM12/19/13
to
Wydaje mi się, że nie. To co widziałem do tej pory miało zapewniać kilkadziesiąt minut pracy i łatwy start z płaskiego. Kosztem wysokiej wagi i ceny.

A chodzi o silniczek będący odpowiednikiem 300m linki i trzech kolegów robiących ręczny hol.

MiG

cienias

unread,
Dec 19, 2013, 5:38:10 AM12/19/13
to

> - minimalna waga
>

To może możliwość zrzutu akumulatorów :)

cienias

Kenia

unread,
Dec 19, 2013, 5:44:39 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 11:31:14 UTC+1 użytkownik MiG napisał:
> A chodzi o silniczek będący odpowiednikiem 300m linki i trzech kolegów robiących ręczny hol.
>
>
>
> MiG

jest takie coś:
http://mhp-profi.blogspot.com/

koszt domowego zrobienia to min 600 funtów

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 19, 2013, 5:45:12 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 11:31:14 UTC+1 użytkownik MiG napisał:
...
>
> Wydaje mi się, że nie. To co widziałem do tej pory miało zapewniać kilkadziesiąt minut pracy i łatwy start z płaskiego. Kosztem wysokiej wagi i ceny.
>
>
>
> A chodzi o silniczek będący odpowiednikiem 300m linki i trzech kolegów robiących ręczny hol.
>
>
>
> MiG


Czas pracy zależny będzie od wielkości baterii i żaden z tych wynalazków nie gwarantuje łatwego startu z płaskiego(moc jest raczej minimalna konieczna).
Na cenę nie poradzimy ;)
Reasumując; kupujesz najlżejszy i dobierasz baterie do własnych potrzeb.

Ja natomiast mam ochotę na połączenie napędu PPG z sterownością i wygodą latania PG.

cygan

zamorsk...@op.pl

unread,
Dec 19, 2013, 5:52:31 AM12/19/13
to

> Ja natomiast mam ochotę na połączenie napędu PPG z sterownością i wygodą latania PG.
>
>
>
> cygan

Jak zrobisz fajny i lekki "zwykly" kosz z dolnym aktywnym podwieszeniem do np Rotora to ja go od Ciebie chetnie kupie. Nie potrzebuje całej reszty pojawiajacych sie tu wymagan aby latac w termice.
pzdr
Marcin

MiG

unread,
Dec 19, 2013, 5:54:54 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 11:44:39 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:

> jest takie coś:
>
> http://mhp-profi.blogspot.com/
>
>
>
> koszt domowego zrobienia to min 600 funtów

20kg wagi...

MiG

Kenia

unread,
Dec 19, 2013, 6:17:07 AM12/19/13
to
GEWICHT 20.1KG INKL. GURTZEUG U. AKKU!
AKKU: LITHIUM POLYMER 50V 30AH 9.5KG
20.1-9.5=10.6 kg
plus 10AH baterie 9,5/3=3.2k
w sumie 14 kg

Kenia

unread,
Dec 19, 2013, 6:21:05 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 12:17:07 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:

> GEWICHT 20.1KG INKL. GURTZEUG U. AKKU!
>
> AKKU: LITHIUM POLYMER 50V 30AH 9.5KG
>
> 20.1-9.5=10.6 kg
>
> plus 10AH baterie 9,5/3=3.2k
>
> w sumie 14 kg

z uprzężą, i to rozwiązanie najbardziej mi się podoba z ePPG.
śmigła mogą się kręcić przeciwbieżnie. znaczy w różne strony :)

zamorsk...@op.pl

unread,
Dec 19, 2013, 6:22:18 AM12/19/13
to
> GEWICHT 20.1KG INKL. GURTZEUG U. AKKU!
>
> AKKU: LITHIUM POLYMER 50V 30AH 9.5KG
>
> 20.1-9.5=10.6 kg
>
> plus 10AH baterie 9,5/3=3.2k
>
> w sumie 14 kg

Jaki chociaz jeden atut w lataniu termicznym ma przytaczany przez Ciebie naped w stosunku do zwyklego klamota i to jeszcze z gornym podwieszeniem?
pzdr
Marcin

Kenia

unread,
Dec 19, 2013, 6:37:55 AM12/19/13
to
patrzysz i nie widzisz.
wyobraź sobie ramę przypiętą za plecami pilota do uprzęży swobodnej (każdej) w pionie, wygiętą do tyłu na dwóch końcach. Na końcach poza zasięgiem rąk pilota dla symetryczne silniki. jeśli jeszcze ta rama będzie się mogła składać w połowie silnikami za plecy pilota to będziesz miał jakieś 7-8 kg około 1 metra za plecami.
bez wielkich przeróbek uprzęży swobodnej możesz mieć napęd.
z silnikami spalinowymi też jest to wykonalne tylko rozruch wręcz niemożliwy.

MiG

unread,
Dec 19, 2013, 6:38:10 AM12/19/13
to
W dniu czwartek, 19 grudnia 2013 12:21:05 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:

> z uprzężą, i to rozwiązanie najbardziej mi się podoba z ePPG.
>
> śmigła mogą się kręcić przeciwbieżnie. znaczy w różne strony :)

Faktycznie. Waga z uprzężą 14kg jest akceptowalna. Ciekawe...

MiG

Kenia

unread,
Dec 20, 2013, 3:23:40 AM12/20/13
to
Napisz jeszcze jaki zakres ruchu pionowego karabinków względem siebie ( w cm, 20? 30?) ciebie interesuje a ja przekaże swój pomysł na konstrukcję takiego kosza cyganowi.

stribo

unread,
Dec 23, 2013, 7:23:48 AM12/23/13
to

>
> Ja natomiast mam ochotę na połączenie napędu PPG z sterownością i wygodą latania PG.
>
>
>
> cygan

Coś słabo idzie z tym niekomercyjnym projektem.:) Może jednak nie ma zapotrzebowania na taki przyrząd w naszym kraju?
Tutaj kolejny przykład, tym razem Razeebuss, który swego czasu też zaczynał od boxera ale czterotakta, i w dodatku okropnie drogiego. Jeśli jednak teraz można takiego DLE 170 kupić za mniej niż 1000 dolarów, to może jednak warto drążyć temat?
http://www.youtube.com/watch?v=oKQtF7Yti5U
Stribo

czwo...@interia.pl

unread,
Dec 23, 2013, 9:01:41 AM12/23/13
to
W dniu poniedziałek, 23 grudnia 2013 13:23:48 UTC+1 użytkownik stribo napisał:
...
> Coś słabo idzie z tym niekomercyjnym projektem.:) Może jednak nie ma zapotrzebowania na taki przyrząd w naszym kraju?
>
> Tutaj kolejny przykład, tym razem Razeebuss, który swego czasu też zaczynał od boxera ale czterotakta, i w dodatku okropnie drogiego. Jeśli jednak teraz można takiego DLE 170 kupić za mniej niż 1000 dolarów, to może jednak warto drążyć temat?
>
> http://www.youtube.com/watch?v=oKQtF7Yti5U
>
> Stribo


Słabo? to agonia :) niestety to stadium nastąpiło niemal zaraz po narodzinach.

Odnoszę wrażenie że mamy podobną wizję, więc jak chcesz to możemy coś podziałać.
Pisz jednak na priv czwo...@interia.pl lub dzwoń 535 621 421

cygan

Kenia

unread,
Jan 31, 2014, 1:48:02 PM1/31/14
to
Odświeżę temat ponieważ znalazłem filmik sprzed 2-3 lat.
http://www.youtube.com/watch?v=SgWXA0ZzBuc

Czy ktoś zna Artur2235? Parwdopodobnie z okolic Szczecina. I mógłby go poprosić o skomentowanie swoich prób, jakieś wnioski?

art...@vp.pl

unread,
Feb 1, 2014, 2:31:32 AM2/1/14
to
Ja go nie znam ale znam ten silnik jest to silnik modelarski który zupełnie sie nie nadaje do latania chyba ze stać kogoś na wymiane co chwilke na nowy pomijam fakt że jego śmigło daje ciąg w odwrotną strone niż powinno, chyba ze będzie latał koszem do przodu ;p

Marcin Spychal

unread,
Feb 1, 2014, 3:09:43 AM2/1/14
to
W dniu poniedziałek, 16 grudnia 2013 12:06:45 UTC+1 użytkownik Kenia napisał:
> Wersja raczej dla lekkich pilotów:
>
> http://www.youtube.com/watch?v=z5lekp3hUeg
>
> waga szpeju na plecach - circa 10kg + paliwo.
>
> około 4 kg silnik, 3 kg uprząż, 2kg stelaż.
>
>
>
> koszt silnika 3-4 tys. PLN
>
> a jeszcze gdyby dało się wmontować w uprząż swobodną to już miodzio.
>
> może któryś z naszych rodzimych producentów dałby się namówić na prototypa?
>
>
>
> idea stosowania byłaby tylko taka: dostać się do komina!

To do czego sie nadaje jak nie do latania ?
do składowania jako gilogramy ?

tomek...@wp.pl

unread,
Feb 1, 2014, 3:31:02 AM2/1/14
to
Na razie małe odzew nie dziwi.Tak jak napisano, najlepszy napęd dla PG, to taki, który znika po wyholowaniu. Wszyscy w tym wątku koncentrują się na samym starcie i locie, a jest jeszcze jeden problem : powrót z przelotu.Chyba większość z latających uzna, że latanie w kółko jak mucha nad kupą sensu nie ma, a paliwa mamy tylko na wstrzelenie się w komin. Ze spalinowym silnikiem i smrodem paliwa nie można wejść ani do pociągu, ani do prywatnego auta zatrzymanego na "stopa", konieczna więc ekipa naziemna. Dodatkowe kg do taszczenia w drodze do cywilizacji też raczej nie zachęcają pilotów PG.



Pozdr.
_____________________________________________
http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

adamparagliding

unread,
Feb 1, 2014, 3:54:12 AM2/1/14
to
W dniu sobota, 1 lutego 2014 09:31:02 UTC+1 użytkownik tomek...@wp.pl napisał:
> Na razie małe odzew nie dziwi.Tak jak napisano, najlepszy napęd dla PG, to taki, który znika po wyholowaniu. Wszyscy w tym wątku koncentrują się na samym starcie i locie, a jest jeszcze jeden problem : powrót z przelotu.Chyba większość z latających uzna, że latanie w kółko jak mucha nad kupą sensu nie ma, a paliwa mamy tylko na wstrzelenie się w komin. Ze spalinowym silnikiem i smrodem paliwa nie można wejść ani do pociągu, ani do prywatnego auta zatrzymanego na "stopa", konieczna więc ekipa naziemna. Dodatkowe kg do taszczenia w drodze do cywilizacji też raczej nie zachęcają pilotów PG.

Masz racje Tomek i tu jest problem, dlatego uważam że nie ma co szukać kwadratowych jaj, tylko uzbroić się w lekki oszczędny napęd. Wystartować z dowolnego miejsca i wkręcić się w pierwszy komin. Potem oczywiście normalny lot termiczny z wiatrem a wieczorem gdy termika i wiatr zaniknie, odpalić napęd i nisko wrócić pod sam samochód. Tym sposobem rocznie można zwielokrotnić dotychczasowy nalot, zdobyć bezcenne doświadczenie, poznać okolicę z wysoka i z niska, ale może to zbyt proste ? ;)
Pozdrawiam

tomek...@wp.pl

unread,
Feb 1, 2014, 11:35:09 AM2/1/14
to

> Masz racje Tomek i tu jest problem, dlatego uważam że nie ma co szukać kwadratowych jaj, tylko uzbroić się w lekki oszczędny napęd. Wystartować z dowolnego miejsca i wkręcić się w pierwszy komin. Potem oczywiście normalny lot termiczny z wiatrem a wieczorem gdy termika i wiatr zaniknie, odpalić napęd i nisko wrócić pod sam samochód. Tym sposobem rocznie można zwielokrotnić dotychczasowy nalot, zdobyć bezcenne doświadczenie, poznać okolicę z wysoka i z niska, ale może to zbyt proste ? ;)
>
> Pozdrawiam



Latanie PG i PPG to ,to na razie 2 odmienne światy. To nie jest tylko kwestia wyholowania do góry. Zabawa PG zaczyna się dopiero po odłączeniu od liny, czy góry. Często ludzie mówią o "lataniu za liną" - to mylące pojęcie - latanie zaczyna się po wyczepieniu od tej przykrej konieczności.
Mały i lekki napęd - to dla wielu pilotów PG - żadne rozwiązanie. Już pomijam fakt, że wielu mieszkajacych w blokach miałoby problem z przechowaniem napędu spalinowego - balkon - sąsiedzi, którym wszystko "śmierdzi", piwnica to znów rodacy- złodzieje) . Ale nie w tym rzecz. Chodzi o styl latania i oczekiwania względem owego latania: najwieksza frajda dla swobodnego ( może oprócz stale wiszącego nad klifem ), to zabawa z termiką, na którą się człowiek rzuca zaraz "po dostawie" czyli, na "wilgotnych nizinach" zwykle ok 11 - 12 gdy rozwijają się chmurki. Termiczny lot 2 - 3 godziny dla wielu jest wystarczającym doznaniem.A w "mocny" dzień,po takim locie człowiek jest "zużyty", jak po wyjściu z siłowni.
Klimat też mamy, jaki mamy i najczęściej lecimy gdy wieje mocno, więc nie sądzę, że lekki i oszczędny napęd zabrałby nas kilkadziesiąt km pod wiatr do miejsca startu.
Jak na razie kombinowanie z takimi silnikami jakie są dostępne stworzyłoby jakąś para-karykaturę; albo nieprzydatną, albo niebezpieczną. Ale geniusze są gdzieś wśród nas. Jeśli ktoś pogodzi te sprzeczności - to czapki z głów.



Pozdr.
_____________________________________________
http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

stribo

unread,
Feb 1, 2014, 1:34:46 PM2/1/14
to

>
> Latanie PG i PPG to ,to na razie 2 odmienne światy. To nie jest tylko kwestia wyholowania do góry. Zabawa PG zaczyna się dopiero po odłączeniu od liny, czy góry. Często ludzie mówią o "lataniu za liną" - to mylące pojęcie - latanie zaczyna się po wyczepieniu od tej przykrej konieczności.
>
> Mały i lekki napęd - to dla wielu pilotów PG - żadne rozwiązanie. Już pomijam fakt, że wielu mieszkajacych w blokach miałoby problem z przechowaniem napędu spalinowego - balkon - sąsiedzi, którym wszystko "śmierdzi", piwnica to znów rodacy- złodzieje) . Ale nie w tym rzecz. Chodzi o styl latania i oczekiwania względem owego latania: najwieksza frajda dla swobodnego ( może oprócz stale wiszącego nad klifem ), to zabawa z termiką, na którą się człowiek rzuca zaraz "po dostawie" czyli, na "wilgotnych nizinach" zwykle ok 11 - 12 gdy rozwijają się chmurki. Termiczny lot 2 - 3 godziny dla wielu jest wystarczającym doznaniem.A w "mocny" dzień,po takim locie człowiek jest "zużyty", jak po wyjściu z siłowni.
>
> Klimat też mamy, jaki mamy i najczęściej lecimy gdy wieje mocno, więc nie sądzę, że lekki i oszczędny napęd zabrałby nas kilkadziesiąt km pod wiatr do miejsca startu.
>
> Jak na razie kombinowanie z takimi silnikami jakie są dostępne stworzyłoby jakąś para-karykaturę; albo nieprzydatną, albo niebezpieczną. Ale geniusze są gdzieś wśród nas. Jeśli ktoś pogodzi te sprzeczności - to czapki z głów.
>
>
Weź jeszcze pod uwagę fakt, że akurat w zawodach PPG mamy taką poważną konkurencję jak "czysta termika" gdzie trzeba latać jak najdłużej i co najtrudniejsze, wrócić na miejsce startu. Przyznasz, że to zmienia optykę?
pozdrawiam
Stribo

tomek...@wp.pl

unread,
Feb 1, 2014, 2:33:25 PM2/1/14
to
>
> Weź jeszcze pod uwagę fakt, że akurat w zawodach PPG mamy taką poważną konkurencję jak "czysta termika" gdzie trzeba latać jak najdłużej i co najtrudniejsze, wrócić na miejsce startu. Przyznasz, że to zmienia optykę?
>
> pozdrawiam
>
> Stribo


Niestety widzę, że i tak się nie zrozumieliśmy, co jest kolejnym dowodem, że pg i ppg to naprawdę dwa różne światy.


Pozdr.
_____________________________________________
http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

stribo

unread,
Feb 1, 2014, 2:56:14 PM2/1/14
to
Ja rozumiem Twoja wypowiedź tak, że nie ma sensu rozwijać takich koncepcji bo i tak nie zaspokoją potrzeb pilota PG i, że jest to godzenie sprzeczności.
Chciałem więc abyś wziął pod uwagę stany pośrednie, i nie negował zasadności takich rozważań tylko dlatego, że z pozycji Twojej praktyki nie ma to sensu.
Jeśli jednak tak bardzo jesteś przekonany, że PG i PPG to aż tak różne światy, to owszem, tłumaczy mi to dlaczego trudno nam się będzie zrozumieć.
Jednocześnie powstało już kilka produktów próbujących patrzeć na oba te odległe bieguny i wypracować coś dla zaspokojenia tych potrzeb i może dzięki temu niedługo takie napędy będą tak samo realne jak motoszybowce u starszych braci.
Zasugerowałem też, że chodzi o zmianę optyki. Jeśli ją zmienisz to będziesz inaczej to widział. Bez tego będzie ciężko :)
pozdrawiam
Stribo

tomek...@wp.pl

unread,
Feb 1, 2014, 3:18:55 PM2/1/14
to

>
> Zasugerowałem też, że chodzi o zmianę optyki. Jeśli ją zmienisz to będziesz inaczej to widział. Bez tego będzie ciężko :)
>
> pozdrawiam
>
> Stribo

To co napisałem, to jedynie tylko tyle, że sprzęt jakim dysponujemy dzisiaj nie daje możliwości zbudowania w garażu czegoś, co byłoby funkcjonalne i zadowoliło najwybredniejszego pilota pg.Natomiast zgadzam się z Tobą, że myśleć o czymś takim trzeba, a "nowa optyka" jest tutaj jak najbardziej potrzebna.Chodzi o to, by była to zupełnie nowa optyka.
Dopuki będzie to jedynie rozważanie typu który ze współczesnych silników,zwykle strasznie głośny i śmierdzący ,doczepić do uprzęży - sensu nie ma.I nie tylko dla mnie, ale dla wielu innych także. Myślisz, że swobodni nie marzą o czymś cichym, mocnym a małym, co pozwoliłoby odpalic spod chałupy na nizinach, wywindować pilota na 200 - 300m w górę do komina i ... zniknąć? Np.taki tani silnik - jednorazówka.Odpalasz, łapiesz komin, odzrzucasz silnik... i lecisz w Polskę ciesząc się swobodą ruchów i ciszą.Może doczekamy takiego wynalazku.


Pozdr.
_____________________________________________
http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

stribo

unread,
Feb 1, 2014, 3:58:31 PM2/1/14
to
. Myślisz, że swobodni nie marzą o czymś cichym, mocnym a małym, co pozwoliłoby odpalic spod chałupy na nizinach, wywindować pilota na 200 - 300m w górę do komina i ... zniknąć? Np.taki tani silnik - jednorazówka.Odpalasz, łapiesz komin, odzrzucasz silnik... i lecisz w Polskę ciesząc się swobodą ruchów i ciszą.Może doczekamy takiego wynalazku.
>

Noooo.. to faktycznie inna optyka :) Było by pięknie!
Ale ja wrócę do idei motoszybowca. Oprócz czegoś co zastąpi hol, wydaje mi się, że na tym polu też może nas czekać coś fajnego. To inna funkcjonalność i może nie zaspokoi w pełni ani pilotów PG ani PPG ale powstanie powiedzmy kategoria PpółG? :)

pozdrawiam
Stribo
Message has been deleted

tom...@gmail.com

unread,
Feb 3, 2014, 7:11:13 AM2/3/14
to
W dniu sobota, 1 lutego 2014 21:58:31 UTC+1 użytkownik stribo napisał:

>
> Ale ja wrócę do idei motoszybowca. Oprócz czegoś co zastąpi hol, wydaje mi się, że na tym polu też może nas czekać coś fajnego. To inna funkcjonalność i może nie zaspokoi w pełni ani pilotów PG ani PPG ale powstanie powiedzmy kategoria PpółG? :)
>
>
>
> pozdrawiam
>
> Stribo

PpółG już istnieje. To po prostu latanie z Każdym napędem w termice. Większość motoszybowców to konstrukcje o doskonałosci mniejszej niż rasowe wyczynówki bez silnika. Lata się na nich nie dla wyników tylko dla przyjemności latania w termice przy pełnej niezależności od holówki.
Tak samo każdym napedem PPG mozna udac się w termike i zrobić kilkudziesięciokilometrowy przelot na 3 l paliwa. Jasne że z kiepską doskonałością. Jasne że w tych samych warunkach na PG mozna by polecieć dalej.
Jasne że są lepsze i gorsze napedy do termiki (odpalanie w locie, ciężar , podwieszenie, mozliwość sterowania ciałem)
Ale jeśli chce się spróbować, to praktycznie każdy będzie dobry. Wydaje mi się że w lataniu PPG w termice dużo więcej zależy od skrzydła i jego doskonałosci, łatwości sterowania niż od napędu.
Kosz w każdym napędzie stwarza podobne opory.
Ograniczeniem w dostępności napędów do termiki, są bardziej względy rynkowe,niz techniczne.Chodzi o bardzo ograniczony popyt, przy wiekszych kosztach produkcji (specjalizowane składane kosze i śmigła, ekstremalnie odchudzone i chowane w obrysie uprzęży silniki, obudowy i uprzęże zmniejszające opór)
Kiedyś na Cup Ikare ktoś pokazywał napęd w postaci kompozytowego cygara. Siedziało się w tym jak w kajaku, tyle że do startu wysuwało się na dół nogi. I wszystko byłoby git, gdyby nie to że taki kształt znacznie zwiększał moment bezwładności układu i powodował ze manewry były spowolnione a prawdopodobieństwo skręcenia w taśmach przy jakichś atrakcjach wieksze niż klasycznego napędu.
Latanie z napędem w termice to bardziej kwestia przełamania oporów mentalnych niż technicznych :)
Pozdrawiam i zachęcam do prób. Mnie sprawia to ogromną frajdę...
Pozdrawiam
Jogi

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Feb 3, 2014, 7:42:44 AM2/3/14
to
Jogi. Poświęciłem kilka lat na zrobienie takiego napędu. wziąłem najlżejszy silnik o mocy wystarczającej do bezpiecznego latania, czyli Raketa, usunąłem różnice w sterowaniu ciałem pomiędzy PG, a PPG i niestety w locie z pracującym silnikiem nie było różnic pomiędzy tym napędem, a napędem klasycznym, a po wyłączeniu silnika z jednej strony ciężar napędu - 20 kg nie dawał zapomnieć o różnicach w sterowaniu i czuciu skrzydła, a z drugiej strony cały czas świadommość wożenia ze sobą tego cholernego żelastwa psuła całe latanie. Jak to śpiewał w kabarecie Jan Kaczmarek: "wolna ręka, ale w trybach". Dopóki nie da się zejść poniżej 10 kg, to lepiej robić maksymalnie wylżone napędy klasyczne i z tym próbować latać w termice. Finezja latania swobodnego polega właśnie na tej swobodzie, pracy ciałem, czucia skrzydła, bycia z nim jednością. Metalowy wrzód na plecach odbiera dużo z tej swobody, nawet jak jest wyłączony. Dlatego wolę wyciągarkę na płaskim.

Zbyszek Gotkiewicz

stribo

unread,
Feb 3, 2014, 8:34:56 AM2/3/14
to

>
> PpółG już istnieje. To po prostu latanie z Każdym napędem w termice.

Nie zgodziłbym się. Dla mnie takie PpółG to dopiero będzie wtedy, kiedy będzie to konfuguracja typu dobre skrzydło termiczne, z uprzężą dającą możliwość sterowania masą, ze zintegowanym bardzo lekkim napędem, ok. 10 kg, ze składanym smigłem i b.aerodynamicznym koszem lub nawet bez.

Większość motoszybowców to konstrukcje o doskonałosci mniejszej niż rasowe wyczynówki bez silnika.

Owszem ale mają na tyle dobrą doskonałość i opadanie, że nie mają najmniejszych problemów z polataniem sobie do bólu. Pomiędzy PG a PPG te różnice są o wiele większe, bo 0,8-1 m/s większe opadanie, to często niemozliwość wykręcenia czegokolwiek. Jeśli zaś chodzi o problem transportu z terenu przygodnego, to niczym się to nie różni od szybowca, przy czym jeszcze zazwyczaj nie mają takich problemów bo zwyczajnie mają dolot do lotniska na silniku.

Lata się na nich nie dla wyników tylko dla przyjemności latania w termice przy pełnej niezależności od holówki.
>
> Tak samo każdym napedem PPG mozna udac się w termike i zrobić kilkudziesięciokilometrowy przelot na 3 l paliwa. Jasne że z kiepską doskonałością. Jasne że w tych samych warunkach na PG mozna by polecieć dalej.

Przede wszystkim z takim normalnym napędem powrót do domu to koszmar. Jeśli natomiast napęd będzie na tyle sprytnie składany i lekki aby w samochodzie nie zajmował więcej miejsca niż solidny kokon, to już wygląda to inaczej.

>
> Jasne że są lepsze i gorsze napedy do termiki (odpalanie w locie, ciężar , podwieszenie, mozliwość sterowania ciałem)
>
> Ale jeśli chce się spróbować, to praktycznie każdy będzie dobry. Wydaje mi się że w lataniu PPG w termice dużo więcej zależy od skrzydła i jego doskonałosci, łatwości sterowania niż od napędu.
>
> Kosz w każdym napędzie stwarza podobne opory.
>
> Ograniczeniem w dostępności napędów do termiki, są bardziej względy rynkowe,niz techniczne.Chodzi o bardzo ograniczony popyt, przy wiekszych kosztach produkcji (specjalizowane składane kosze i śmigła, ekstremalnie odchudzone i chowane w obrysie uprzęży silniki, obudowy i uprzęże zmniejszające opór)

Ale czy widziałeś gdzieś ofertę na taki napęd i stwierdzasz, że się nie sprzedaje? Ja widzę kilka już produktów z serii elektryków i skoro te firmy i projekty się rozwijają, to znaczy, że popyt jest. Tyle, że elektryki stoja przed kolosalna barierą masy baterii i ceny. Mi nie przeszkadzałaby spalinówka i przewiduję, że tutaj jeszcze było by coś do zrobienia.
>
> Kiedyś na Cup Ikare ktoś pokazywał napęd w postaci kompozytowego cygara. Siedziało się w tym jak w kajaku, tyle że do startu wysuwało się na dół nogi. I wszystko byłoby git, gdyby nie to że taki kształt znacznie zwiększał moment bezwładności układu i powodował ze manewry były spowolnione a prawdopodobieństwo skręcenia w taśmach przy jakichś atrakcjach wieksze niż klasycznego napędu.
>
> Latanie z napędem w termice to bardziej kwestia przełamania oporów mentalnych niż technicznych :)

Ja te opory przełamałem już dawno. Nie mam z tym problemów i też mam ogromną frajdę ale wciąż chciałbym coś doskonalszego :)

>
> Pozdrawiam i zachęcam do prób. Mnie sprawia to ogromną frajdę...
>
> Pozdrawiam
>
> Jogi

pozdrawiam
Stribo

zwierzAK

unread,
Feb 4, 2014, 7:15:29 AM2/4/14
to
ema

przeczytalem slowo "nowa optyka" i taki pomysl sie urodzil w chorej glowie :)

wiadomo ze mozna wyskoczyc z balonu na ogrzane powietrze.
a jak by podpiac sie do balonu z gazem lzejszym od powietrza i podleciec na wysokosc zadawalajaca nas i odpiac sie od balonu.
rozwiazanie uwalnia od kosza , dodatkowych kg , wkrecenia linek w smiglo , smrodu.

nie wiem jak koszty balonu i zezwolenia
ale to pomysl z teraz , na szybko :)

niebezpieczna bylaby niska wysokosc niepozwalajaca na napelnienie glajta i uzycie RHS .

a ten balon , zeby nie kupowac co chwila nowego moglby byc wyposazony w nadajnik GPS i zaworek ktory wypusci gaz na jakiejs tam wysokosci

czy to realne ? jak duzy musi byc taki balon z H2 albo He i ile tego gazu . czy to bezpieczne ?

pozdro

z

adamparagliding

unread,
Feb 4, 2014, 7:44:30 AM2/4/14
to
W dniu wtorek, 4 lutego 2014 13:15:29 UTC+1 użytkownik zwierzAK napisał:
> ema
>
>
>
> przeczytalem slowo "nowa optyka" i taki pomysl sie urodzil w chorej glowie :)
>
>
>
> wiadomo ze mozna wyskoczyc z balonu na ogrzane powietrze.
>
> a jak by podpiac sie do balonu z gazem lzejszym od powietrza i podleciec na wysokosc zadawalajaca nas i odpiac sie od balonu.
>
> rozwiazanie uwalnia od kosza , dodatkowych kg , wkrecenia linek w smiglo , smrodu
> nie wiem jak koszty balonu i zezwolenia
> ale to pomysl z teraz , na szybko :)
> niebezpieczna bylaby niska wysokosc niepozwalajaca na napelnienie glajta i uzycie RHS .
> a ten balon , zeby nie kupowac co chwila nowego moglby byc wyposazony w nadajnik GPS i zaworek ktory wypusci gaz na jakiejs tam wysokosci
> czy to realne ? jak duzy musi byc taki balon z H2 albo He i ile tego gazu . czy to bezpieczne ?
> pozdro
> z

Pomysł bardzo ciekawy , ale i bardzo niebezpieczny dla naszego sportu. Mogłoby się okazać tak fajnie, że nie czułbyś potrzeby odczepienia się od tego balonu i tak np. na 1000m przelecieć całą Polskę z wiatrem ;)
Pozdrawiam serdecznie
It is loading more messages.
0 new messages