Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

O braku zrozumienia ppg vs pg

1,651 views
Skip to first unread message

tomek...@wp.pl

unread,
Nov 13, 2013, 3:04:26 AM11/13/13
to



Wyobraźcie sobie żeglarza kochającego szum wiatru w linkach,kołysanie fal, poczucie harmonii z przyrodą, i rozgrywkę z żywiołem.Czeka na wiatr na jednym z mazurskich jezior.Wtedy podpływa do niego szwagier na wypasionej motorówie z ogromnym, ryczącym silniorem. Najpierw szaleje i robi piane wokół jego jachtu, a widząc, że nie wzbudził entuzjazmu podpływa bliżej i zaczyna go przekonywać, że pływanie jachtem jest bez sensu i że śmiać mu się chce widząc, jak ci biedni żeglarze czekają na wiatr.Mając zaś motorówkę jest się naprawdę swobodnym! Można szybko dopłynąć tam, dokąd się chce i pływać ile wlezie!
Niestety, w mózgu szwagra nigdy nie zagościła myśl, że żeglarz ma inne potrzeby i co innego sprawia mu radość.I nie ma znaczenia ile będzie się czekać na warun, i nie ma znaczenia ile godzin nabije się na licznik.
Opisałem moich znajomych,gdzie szwagier za każdym razem wraca do tematu "kup se motorówkę", ale analogia powinna zostać zrozumiana przez niektórych latających, np tych, robiących wpisy typu "śmiać mi się chce; 6 godzin jazdy, godzina latania". Rozsądny człowiek wyciągnąłby właściwy wniosek na temat wartości jaką dla swobodnych ma ta jedna godzina i odpuścił.




Pozdr.
_____________________________________________
http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

kurz...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 3:32:14 AM11/13/13
to
Tomku ja czytając grupę, na przestrzeni kilku lat odniosłem całkiem odwrotne wrażenie. Że to właśnie swobodni nie mają zrozumienia dla ppgantów. Ja osobiście latam tylko ppg i podziwiam swobodnych. Za cierpliwość w czekaniu na warun, za odwagę latania w wielkim tloku, stres przy podejściu do lądowania, bo przecież podejście macie tylko jedno, itp. Ale też dziwię się Wam że właśnie jezdzicie czasem tyle kilometrów aby na miejscu przekonać się że nie da się latać. Choć to też godne podziwu. I nie można porównać tego do żaglówki i motorówki, bo Wy latacie wtedy kiedy ppgant modli się żeby wiatr ucichł.
Pozdrawiam i życzę życiowych przelotów

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 3:45:39 AM11/13/13
to
Latając bez silnika stajemy się częścią natury. Im lepiej ją rozumiemy, tym lepiej możemy latać. Silnik jest arogancki. Daje wolność wyboru miejsca i czasu, ale natura zamiast sprzymierzeńca staje się wrogiem. Jest parę trafnych porównań, ale one są nieco kontrowersyjne i mogą poprowadzić dyskusję na manowce.

Zbyszek Gotkiewicz

xcwalter

unread,
Nov 13, 2013, 4:03:20 AM11/13/13
to
stres przy podejściu do lądowania, bo przecież podejście macie tylko jedno, itp.

! Stres? Jednym z powodów dla których czasem kończę lot jest chwila kiedy będę mógł idealnie wylądować. Uwielbiam lądowania, aczkolwiek dużo trudniej jest swobodnie wylądować obok bagażnika samochodu niż PPG na dachu jadącego traktora.
Walter

bub...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 4:30:05 AM11/13/13
to
Czolem
Nie kapuje o co chodzi z tym konfliktem. Latanie swobodne jak i z napedem daje zupelnie rozna doznania ale nie mozna powiedziec ze ktores sa lepsze czy gorsze,
Bez napedu wlece w miejsca gdzie napedowiec nie pomysli i odwrotnie. Te dyscypliny sie uzupełniaja. Co do ladowan, Zdazylo mi sie lodowac w takich miejscach ze szkoda gadac np przy wietzre 60km / h na przełeczy 2300npm na skalach i w kukurydzy :) Ale jesli jest zadanie to umysl kieruje na jego wykonanie i stres zchodzi na plan dalszy.
Co prawda mam naped ktory pamieta czasy kiedy Gocio był jeszcze piekny i mlody:) ale lata sie na nim elegancko.
Pozdro

MiG

unread,
Nov 13, 2013, 4:49:41 AM11/13/13
to

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 4:54:03 AM11/13/13
to
Bubuś, jest jeden niemierzalny parametr który ja nazywam satysfakcją. Ci, którzy polatali swobodnie i z napędem wiedzą o co chodzi. Poza tym swobodni nie ganiają ptaków. Latają razem z nimi.

Zbyszek Gotkiewicz

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Nov 13, 2013, 5:01:32 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 10:54:03 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Bubuś, jest jeden niemierzalny parametr który ja nazywam satysfakcją. Ci, którzy polatali swobodnie i z napędem wiedzą o co chodzi. Poza tym swobodni nie ganiają ptaków. Latają razem z nimi.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Drogi Zbyszku napędowym też się zdarza polatać z ptakami, ba, nawet czasami pokręcić kilka razy :)

Poza tym nie rozumiem po kiego grzyba ktoś na siłę robi podziały ? Że się brzydko wyrażę (z całym szacunkiem) czegoś komuś zazdrościsz czy czegoś Ci brakuje ? Co to jedni są gorsi, inni lepsi ??

Lata się tak jak się chce, tak jak się potrafi i tak, by wycisnąć z tego możliwie najwięcej. Każdego z nas zadowala coś innego, coś co jest doznaniem absolutnie subiektywnym i co każdemu z nas subiektywnie odpowiada. Choćby z tego powodu uszanujmy każdego - od tych spędzających na krawężniku cały dzień byleby powisieć drobne dziesięć minut po tych wyrywających z jakiegoś podwórka z telepiącą się maszynerią na grzbiecie....

Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com

Michał

unread,
Nov 13, 2013, 5:07:05 AM11/13/13
to
W wątku na temat wypadku na trajce airone.pro jakiś cymbał napisał takie coś.
Cytuję :
malyw...@gmail.com
20 paź

michal nie jest jakims niesamowitym pilotem
latanie ppg jest bardzo latwe,co innego
latanie swobodne.
Koniec cytatu.

Pozostawiłem to bez komentarza bo nie wywyższam sie z moimi umiejętnościami ppg w stosunku do pg i nigdy nie krytykuję latających pg. Tego typu zachowania jak pokazuje cytowany tekst nakłaniają mnie do takiego stwierdzenia:
Sam kiedyś polatywałem sobie PG i bardzo mi sie to podobało. Potrafiłem wisieć w termice po kilka godzin. Kiedyś przyjechałem do Sokoła koło Kutna i pożartowaliśmy sobie z siebie ( loża szyderców ) padło wtedy hasło, że ja to jestem warkot i nie polatam w termie. Zapiąłem wtedy mojego Maxa i pożyczyłem uprząż od Megi i poleciałem do domu koło Piotrkowa. Rekord to nie był ale trzasnąłem jakieś 80 km tak z doskoku.

Dla mnie latanie PG jest spoko ale zbyt nudne. Pisanie, że jest trudniejsze od PPG to totalna bzdura. Bez obrazy chłopaki ale spora część swobodnych boi sie napędów i wie że można sobie na tym kuku zrobić i z samego strachu mówi, że PPG to hałas, łatwizna a PG to dopiero wyzwanie. Pierdolą głupoty zapominając o jednym. O tym, że można powalczyć w termice PPG i PPGG na wyłączonym silniku.
Poza tym PPG top wolność i niezależność. Na hałas są dobre peltory.

Dolałem teraz oliwy do ognia ale założyciel tego wątku aż się prosi.
"Forfiter kurwa"

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 5:43:20 AM11/13/13
to
Przeciętny pilot PG robi rocznie kilkanaście godzin w powietrzu, przeciętny pilot PPG kilkadziesiąt. W obu przypadkach są to ilości dalece niewystarczające do mówienia o jakiś umiejętnościach. Dlatego głosy tych, co się urodzili ze skrzydłami jak Bubuś czy Michał nie będą przekładane na ogólny obraz latania. To są niestety dwa różne światy. Lotnicza elita nie widzi podziałów, bo dobrze się czuje w każdym rodzaju latania. Dlatego jeśli już mamy się doszukiwać podziałów, to na elitę i pretendentów :)

Zbyszek Gotkiewicz

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Nov 13, 2013, 5:51:43 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 11:43:20 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Przeciętny pilot PG robi rocznie kilkanaście godzin w powietrzu, przeciętny pilot PPG kilkadziesiąt. W obu przypadkach są to ilości dalece niewystarczające do mówienia o jakiś umiejętnościach. Dlatego głosy tych, co się urodzili ze skrzydłami jak Bubuś czy Michał nie będą przekładane na ogólny obraz latania. To są niestety dwa różne światy. Lotnicza elita nie widzi podziałów, bo dobrze się czuje w każdym rodzaju latania. Dlatego jeśli już mamy się doszukiwać podziałów, to na elitę i pretendentów :)
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Zbyszku to tak może pójść kilka kroków dalej ...;)

Jak już robisz podziały to nie zapominaj o grupie ludzi latających zarówno tak i siak, o pilotach trajek, o uwzględnieniu kobiet, o podzieleniu ich na pretendentki i niepretendentki, na tych z długimi włosami, na tych leworęcznych i aktualnie połamanych, katolików, mormonów, lewaków i palących tęcze......

Wychodzi całkiem spora różnorodność i dzielenie na PG i PPG wydaje się być zbytnim UPROSZCZENIEM dla którego nie warto strzępić języka....No ale jak nie ma pogody.....

Arkadiusz Laszkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 5:58:35 AM11/13/13
to
Zaraz, zaraz,

Zbychy nigdy nie by� pi�kny :-)))


Pozdr.
�acha



U�ytkownik <bub...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:afe534e9-7fc8-488f...@googlegroups.com...
Czolem
Nie kapuje o co chodzi z tym konfliktem. Latanie swobodne jak i z napedem
daje zupelnie rozna doznania ale nie mozna powiedziec ze ktores sa lepsze
czy gorsze,
Bez napedu wlece w miejsca gdzie napedowiec nie pomysli i odwrotnie. Te
dyscypliny sie uzupe�niaja. Co do ladowan, Zdazylo mi sie lodowac w takich
miejscach ze szkoda gadac np przy wietzre 60km / h na prze�eczy 2300npm na
skalach i w kukurydzy :) Ale jesli jest zadanie to umysl kieruje na jego
wykonanie i stres zchodzi na plan dalszy.
Co prawda mam naped ktory pamieta czasy kiedy Gocio by� jeszcze piekny i

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 6:13:27 AM11/13/13
to
Luk... Czyżby podział na umiejących i nieumiejących latać jakoś cię dotknął? :)

Zbyszek Gotkiewicz

grup...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 6:16:26 AM11/13/13
to
> cyt.Latając bez silnika stajemy się częścią natury. Im lepiej ją rozumiemy, tym lepiej możemy latać. Silnik jest arogancki. Daje wolność wyboru miejsca i czasu, ale natura zamiast sprzymierzeńca staje się wrogiem. Jest parę trafnych porównań, ale one są nieco kontrowersyjne i mogą poprowadzić dyskusję na manowce.

Kiedyś latałem tylko swobodnie i w pewnym momencie ktoś pokazał,że można latać z napędem .Tym kimś zdaje się był Zbyszek Gotkiewicz:).Gdyby nie on może do tej pory latałbym tylko swobodnie:). Zgadzam się jednak z Bubusiem można latać swobodnie kiedy jest warun i napędowo kiedy go nie ma lub nie masz czasu jechać na swobodę a z reguły napędowo odstartujesz z łąki niedaleko domu choćby na godzinę przed zachodem słońca.Z latania napędowego najbardziej lubię latać na żaglu ale na chmurach najlepiej jak ma pow 1000m od podstawy do szczytu (odbijam sobie latanie swobodne na krawężniku-wyjazdy w porządne góry są niestety coraz rzadsze),lubię też niskie latanie a w nim choćby przeskoki przez Wisłę i Wieprz w tę i spowrotem, loty nad mokradłami, itp.Dzięki lataniu na jednym i drugim mój roczny nalot wzrósł , wzrosła też ilość wrażeń,doznań estetycznych więc dlaczego mam rezygnować z któregoś z nich? Pozdrawiam Bogusław Rojek
>
>
>
>
> Pozdr.
>
> _____________________________________________
>
> http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

psp.m...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 6:16:35 AM11/13/13
to
Mam komentarz: szybko sie w tym roku zima zaczyna :)

Dla wszystkich którzy po raz pierwszy czytaja ten watek mogę Wam opisać w skrócie co nastapi:

1. Kilka mądrych wypowiedzi na początku
2. Po kilkunastu wypowiedziach ktoś zacznie się czepiać słów przedmówców
3. Osoba która otrzymała ciętą ripostę odpowie ostrzej pomimo, że wstępna wypowiedz była delikatna i wcale nie miala zamiaru nikogo obrażać
4. Kilka osób obrazi się na siebie.
5. Jak włączy sie do dyskusji Mali to na pewno doczepi się Gotka
6. Gotek nie pozostanie dłużny
7. Wyłoni się wątek PSP, Federacji, może instruktorów.
8. Mam nadzieję, że w międzyczasie w marcu pojadę na pierwsze latanie :)

PS. Jak to Grzegorz Siwik w Skarżysku powiedział - spróbuj swobodnie jesienią przelecieć nad odzianym w złoto lasem. Tej możliwości mi brakuje w PG ale za to częste przebijanie się pomiędzy Cumulusami jest uczuciem tak niesamowitym, że rekompensuje mi brak silnika.

Pozdrawiam wszystkich PG i PPG!

Mariusz

ralfb...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 6:19:06 AM11/13/13
to
Wśród pilotów twardopłatów (latających o wiele dekad dłużej od paralotniarzy) jakoś nie obserwuje się podziału na szybowników i silnikowców. Każdy doskonale wie, że obszar zastosowania jest zdecydowanie odmienny. Nawet ścieżka kariery prawdziwego pilota przebiega przez te dwie odmienne dziedziny w konkretnym celu. Nikt nie podnosi zasadności latania szybowcem, który daje zdecydowanie więcej satysfakcji, ani latania np cessną, która ma niewątpliwą przewagę w postaci własnego napędu. Również większym zrozumieniem cieszą się szybowce z silnikiem dolotowym. Każdy wie po co to i jakie daje korzyści.

W światku paralotniowym natomiast dyskusja ta jest wciąż żywa i klepana bez zrozumienia. Szanuje swobodnych ale zauważcie, że przeważnie to oni zaczynają tą dyskusję od wypowiedzi pełnych romantycznych frazesów rodem z Mickiewicza. Moim zdaniem najczęściej takie rejtanowskie wypowiedzi pojawiają cię po to aby podnieść sobie samoocenę po kolejnym nieudanym wypadzie i wytłumaczyć sobie, że jednak walenie 200 km by postać na lotnisku lub górce ma sens.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 6:34:48 AM11/13/13
to
Ralfb... A czym różni się prawdziwy pilot od nieprawdziwego (użyłeś określenia prawdziwy pilot).

Zbyszek Gotkiewicz

mali...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 6:43:14 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 12:34:48 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Ralfb... A czym różni się prawdziwy pilot od nieprawdziwego (użyłeś określenia prawdziwy pilot).
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Jak to czym? Prawdziwy to ten z PiS a nieprawdziwy to ja, ty , on... Ona :-)

W

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Nov 13, 2013, 6:44:17 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 12:13:27 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Luk... Czyżby podział na umiejących i nieumiejących latać jakoś cię dotknął? :)
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Nie Zbyszku zupełnie nie, o mój tegoroczny nalot się nie martwię..Jedynie pogoda ociupinkę zdechła....
Trochę mnie czasami wkurza bicie piany i tworzenie sztucznych podziałów - pewnie stąd taka reakcja i takie dogadywanie, przepraszam, jeśli kogoś uraziłem...
Wracając do meritum - myślę, że dzielenie ludzi na takich i siakich jest niezbyt uczciwe. Każdy z nas jest inny, każdy ma inną motywację, umiejętności, cele i pasje. Każdy nieco inaczej pojmuje różne rzeczy i rzeczywiście tu się z Tobą zgodzę, że są ludzie latający świetnie, których wiedza z małego palca wystarczy, by obdzielić cały zastęp tzw "młodych", czy takich których wiedza wciąż jest nikła. Jednak dzielenie na PPG i PG ze wskazaniem że jedna z tych grup jest gorsza jest wg mnie dużym nieporozumieniem. I to na taki podział się nie zgadzam.
Obydwa sposoby błądzenia w przestrzeni są odmienne, jednak zupełnie nie jest tak, że jedni potrafią inni nie (PPG vs PG lub odwrotnie). Jedni nie są gorsi, inni nie są lepsi. Po prostu latają.....A jak przynosi im to frajdę to tylko się cieszyć ;)


Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com

Conrado

unread,
Nov 13, 2013, 6:49:34 AM11/13/13
to
> Tomku ja czytaj�c grup�, na przestrzeni kilku lat odnios�em ca�kiem
> odwrotne wra�enie. �e to w�a�nie swobodni nie maj� zrozumienia dla
> ppgant�w.

Mam dok�adnie to samo wra�enie, �e nie widz� tu przejaw�w niezrozumienia i
nietolerancji dla PG ze strony PPG a odwrotnie to przyk�ady mo�na mno�y�.
Nie wiem czy to objaw jakiegoďż˝ kompleksu czy co? Sam latam PG i PPG ale
ostatnio ze wzgl�du na brak czasu o wiele mniej na PG... :(. Co do
�eglowania to jestem zapalonym �eglarzem i do tego w og�le nie u�ywam przy
tym silnika co nie znaczy �e ka�demu musi si� podoba� machanie szotami i
�aglami i wielogodzinna podr� do celu po drugiej stronie jeziora. Znam za
to takich �eglarzy co �agli nie rozwijaj� praktycznie wcale... tylko
zauwa�y�em, �e oni przemieszczaj� si� z punktu A do punktu B a nie halsuj�
przez ca�y dzie� tam i z powrotem dla przyjemno�ci. Dajmy spok�j ju� z tymi
por�wnaniami i dajmy ludziom szans� na indywidualne czerpanie przyjemno�ci z
r�nych rzeczy... nie musimy ich rozumie�

Conrado

TS

unread,
Nov 13, 2013, 6:53:11 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 09:04:26 UTC+1 użytkownik tomek...@wp.pl napisał:
_____________

A czemu od razu nie napisać że np. jedni to geje a drudzy to faszyści ???
Kurde - naprawdę pora zimówki założyć :)

pozdrawiam,
TS

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 6:55:11 AM11/13/13
to
Starzy piloci nie zawracają sobie głowy takimi dyskusjami, bo biorą z latania co im potrzebne. Jak chcą latać między krzakami to biorą napęd, jak chcą razem z ptakami lecą swobodnie. Niepokojące jest to, że w procesie szkolenia szkoły rezygnują z uczenia pewnych elementów niezbędnych w lataniu swobodnym w przypadku gdy pilot deklaruje, że chce latać wyłącznie z napędem. W ten sposób już na początku praktycznie pozbawia się pilotów wiedzy i umiejętności korzystania z obu rodzajów katania. Oczywiście chodzi o czas, koszty i jak najszybsze uzyskanie uprawnień.

Zbyszek Gotkiewicz

ralfb...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 7:11:33 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 12:34:48 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Ralfb... A czym różni się prawdziwy pilot od nieprawdziwego (użyłeś określenia prawdziwy pilot).
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Fakt, niefortunne określenie. Miałem na myśli pilota, który zdobył szlify na obu rodzajach urządzeń latających. Nieprawdziwy to dla odmiany ten, który praktykuje tylko jedno ale nadrabia gadaniem o drugim :)

A tak uzupełniając w kwestii zastosowania/funkcjonalności:

PG
- dużo satysfakcji z pokonywania odległości
- frajda z rywalizacji
- uczucie harmonii obcowania z przyrodą

PPG
- lot całkowicie (lub w zdecydowanej większości) planowany
- możliwość wspomagania się termiką
- slalomy i inne zręcznościówki do rywalizacji
- "kosiaczenie"
- duże możliwości komercjalnego wykorzystania (reklamy, banery, fotografia, filmowanie, patrole etc.)
- niezależność od infrastruktury i ukształtowania terenu (niepotrzebne lotniska, pasy startowe, góry, klify etc.)

Nie umniejszając żeglarzowi ani jego szwagrowi - żaglówkę i motorówkę wymyślono do innych celów, choć i to i to pływa po wodzie...

Pzdr
Raf
Message has been deleted

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Nov 13, 2013, 7:22:51 AM11/13/13
to
A może lepszy podział ?
Na mądrych i głupich

Tacy niestety zdarzają sie w każdej z dyskusyjnych grup pilotów

Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com

zet555

unread,
Nov 13, 2013, 8:28:11 AM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 11:07:05 UTC+1 użytkownik Michał napisał:
> W wątku na temat wypadku na trajce airone.pro jakiś cymbał napisał takie coś.
>
> Cytuję :
>
> malyw...@gmail.com
>
> 20 paź
>
>
>
> michal nie jest jakims niesamowitym pilotem
>
> latanie ppg jest bardzo latwe,co innego
>
> latanie swobodne.
>
> Koniec cytatu.
Zgadzam sie z tym..potwierdzilo mi wielu znajomych pilotow ppg tych co zasmakowali termiki w pg.Ppg porownuja to do jazdy melexem w stosunku do pg
< Zapiąłem wtedy mojego Maxa i pożyczyłem uprząż od Megi i poleciałem do domu koło Piotrkowa. Rekord to nie był ale trzasnąłem jakieś 80 km tak z doskoku.
Dziwne ze producent skrzydla nie wziol Cie wtedy pod swoja opiekę (jezeli rzeczywisci byl to lot swobodny bo tak to zrozumialem)
> Dla mnie latanie PG jest spoko ale zbyt nudne. Pisanie, że jest trudniejsze od PPG to totalna bzdura. Bez obrazy chłopaki ale spora część swobodnych boi sie napędów i wie że można sobie na tym kuku zrobić i z samego strachu mówi, że PPG to hałas, łatwizna

Daj mi skrzydlo i naped polece nim bez obawy ze sobie zrobie kuku (takiego zdania sa prawie wszyscy ktorzy lataja swobodnie) w tych samych warunkach co Ty

<Pierdolą głupoty zapominając o jednym. O tym, że można powalczyć w termice PPG i PPGG na wyłączonym silniku.

Zapraszam wiec na wiosne tutaj http://www.youtube.com/watch?v=6ke4VM5cnvE
bo ja uwazam ze film ten pokazuje wlasnie swobode
wtedy bede wiedzial ze jestes swobodny-udowodnisz to nam ?

> Poza tym PPG top wolność i niezależność. Na hałas są dobre peltory.

Chce zobaczyc jak sie czujesz z napedem wsrod nas..łatam swobodnie juz pare latek i nie zdarzylo mi sie spotkac zadnego napedu ppg czy nawet motolotni w termice,pokazujecie sie dopiero pozniej jak siada termika czy tez wstajecie rano wczesnie by zbudzic wszystkich sasiadow..takie jest moje zdanie ktore znam z praktyki bo mieszkam niedaleko okolic skad startuja piloci ppg i ppgg
pozdrawiam Witek

ralfb...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 9:07:05 AM11/13/13
to
> Chce zobaczyc jak sie czujesz z napedem wsrod nas..łatam swobodnie juz pare latek i nie zdarzylo mi sie spotkac zadnego napedu ppg czy nawet motolotni w termice,pokazujecie sie dopiero pozniej jak siada termika czy tez wstajecie rano wczesnie by zbudzic wszystkich sasiadow..takie jest moje zdanie ktore znam z praktyki bo mieszkam niedaleko okolic skad startuja piloci ppg i ppgg
>
> pozdrawiam Witek

A wiesz dlaczego z napędem lata się lepiej gdy nie ma termy? Bo nie jest do latania potrzebna. Tak jak motorówce wiatr tylko przeszkadza, a żaglówka bez niego to tratwa.
Że nie spotkałeś to nie świadczy o tym, że nikt nie lata.

Pozdrawiam
Raf

zet555

unread,
Nov 13, 2013, 9:16:59 AM11/13/13
to
Raf nie do konca taka tratwa..przy slabym wietrze dobra termika nieraz bywa.
Raf jestes Rafi z krk?
pozdr

Dracheta

unread,
Nov 13, 2013, 11:32:06 AM11/13/13
to
A po co się w ogóle dzielić? Zostawmy to tym, którzy potrzebują tego do życia np. pantofelkom... A my się po prostu wzajemnie szanujmy. Tylko i aż tyle.

Michał

unread,
Nov 13, 2013, 1:41:18 PM11/13/13
to
Ale Cię Witek zabolało.
Ten mój lot na Maxie oczywiście był swobodny. Dobrze to zrozumiałeś. Z tego startowiska na Skrzycznem też miałem okazję latać. Przytoczyłem te informacje, żeby nie być gołosłownym i żeby nie było, że nie latałem swobodnie a udzielam się. Latałem również na żagielku kilka razy, w Bassano raz byłem i tam też sporo polatałem. Też na Maxie. To były najfajniejsze chwile spędzone w latającycm towarzystwie.
Co mam Ci udowadniać? To, że latam swobodnie? Latałem bo chciałem zobaczyć czy mi to pasuje i latałem bo tak trzeba było zacząć przygodę z lataniem. Polatałem trochę i średnio mi sie podoba bo jest jak dla mnie nudno. Przykład Klonówki. Nie pamiętam kiedy to było ale wisiałem chyba ze dwie godziny na żaglu i nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Pewnie mam ADHD ale dobrze mi z tym. Wolę zapach benzyny dźwięk silnika a w dni nielotne grzebanie w sprzęcie. Kocham to! Jak chcesz to mogę kiedyś się z wami skrzyknąć i polatac z napędem i was trochę powqrwiać ale pewnie nie obejdzie się bez obelg typu: patrzcie ale pedał na napędzie lata w termice" już nie raz to słyszałem.
Równie dobrze mogę Ci zaproponować kosiaczenie przez łąki oczywiście w termice bo jak polecisz.
Nie bardzo wiem skąd się biorą te podziały bo nasza pasja wywodzi się z jednego czyli latania na szmacie.

"Chce zobaczyc jak sie czujesz z napedem wsrod nas..łatam swobodnie juz pare latek i nie zdarzylo mi sie spotkac zadnego napedu ppg czy nawet motolotni w termice,pokazujecie sie dopiero pozniej jak siada termika czy tez wstajecie rano wczesnie by zbudzic wszystkich sasiadow..takie jest moje zdanie ktore znam z praktyki bo mieszkam niedaleko okolic skad startuja piloci ppg i ppgg "

Dlaczego porównujesz mnie do kogoś kto tam gdzieś u ciebie lata wieczorami lub wcześnie rano. Tak też z resztą jest fajnie. Ja latam niemal całymi dniami. Od samego poranka robiąc zdjęcia wschodom słońca czego nie doświadczysz swobodnie, ląduję po paliwo i coś wszamać. Ponowny start na przedpołudniowe foty różnych obiektów. Później koło 12- 13 startuję i zasuwam np. na zlecenie pokonując traskę około 80 km z mapą i wytyczonymi punktami do sfocenia. Czasem nawet lecę do obiektów zamiast jechać autem bo jest tak szybciej. Ponowne lądowanie paliwo i dalsze latanko aż do zachodu słońca. Tak wygląda mój normalny dzień gdzie warunki są różne.
Ale nie czuję sie lepszy od nikogo tylko wpienia mnie takie pisanie jak twoje czy tego kolesia, którego tekst przytoczyłem przy mojej pierwszej odpowiedzi na ten post.
Kurde ludzie macie jakieś kompleksy?
Mam wrażenie, że swobodni czują się gorsi od ppgantów. To dziwne bo nigdy jako zapalony ppgant nie uważałem się za lepszego od kolegi latającego swobodnie.

Ludzie puknijcie się w głowę.

czwo...@interia.pl

unread,
Nov 13, 2013, 2:01:41 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 09:45:39 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Latając bez silnika stajemy się częścią natury. Im lepiej ją rozumiemy, tym lepiej możemy latać. Silnik jest arogancki. Daje wolność wyboru miejsca i czasu, ale natura zamiast sprzymierzeńca staje się wrogiem. Jest parę trafnych porównań, ale one są nieco kontrowersyjne i mogą poprowadzić dyskusję na manowce.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz


Częścią natur staniesz się jak zaczniesz latać bez glajta i uprzęży z nylonu. Teraz to wygląda tak że po dwudziestu kilku latach udało Ci się opanować połowę sprzętu potrzebnego do skutecznego latania.

Jeee.

Dzięki Tomek za zainicjowanie mojego ulubionego tematu ;)

cygan



zet555

unread,
Nov 13, 2013, 2:02:14 PM11/13/13
to
oj Michale tu w blędzie jestes..napewno nikt Ci nie bedzie ublizal wrecz przeciwnie obdarzy Cie wielkim szacunkiem widzac Cie jak startujech w pelnej termice z napedem a ja Ci złoze wielki poklon
pozdrawiam Witek

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 2:08:30 PM11/13/13
to
Witek, nie żartuj. Szelesta nie znasz? Przez te kretyńskie internetowe pseudonimy ludzie się nie poznają.

Zbyszek Gotkiewicz

Michał

unread,
Nov 13, 2013, 2:23:00 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 20:08:30 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Witek, nie żartuj. Szelesta nie znasz? Przez te kretyńskie internetowe pseudonimy ludzie się nie poznają.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

Cóż to za kura "zet555" ;-)

zet555

unread,
Nov 13, 2013, 2:24:14 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 20:08:30 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Witek, nie żartuj. Szelesta nie znasz? Przez te kretyńskie internetowe pseudonimy ludzie się nie poznają.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

heh teraz juz kojarze http://www.fotoloto.pl/
to drugi jak nie pierwszy pilot latajacy w termie po adamieparagliding
nowa szata grupy pozmieniala wiele nickow ciezko teraz sie polapac kto jest kto
pozdrawiam Witek

Michał

unread,
Nov 13, 2013, 2:32:09 PM11/13/13
to
Ty kuro!

peter

unread,
Nov 13, 2013, 3:21:43 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 19:41:18 UTC+1 użytkownik Michał napisał:
> W dniu środa, 13 listopada 2013 14:28:11 UTC+1 użytkownik zet555 napisał:
>
>
>
> Co mam Ci udowadniać? To, że latam swobodnie? Latałem bo chciałem zobaczyć czy mi to pasuje i latałem bo tak trzeba było zacząć przygodę z lataniem. Polatałem trochę i średnio mi sie podoba bo jest jak dla mnie nudno. Przykład Klonówki. Nie pamiętam kiedy to było ale wisiałem chyba ze dwie godziny na żaglu i nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Pewnie mam ADHD ale dobrze mi z tym.



Klonówka nie służy tylko do latania na żaglu. Powaga. Ze Skrzycznego to każden jeden poleci na przelot:)

Pg to nie tylko wiszenie nad startowiskiem. Z moich skromnych obserwacji wynika, że spora cześć ppg - gantów przerzuciła się z pg na ppg, bo sobie średnio radziła z lataniem bez silnika i ze strachem przed termiką.





Wolę zapach benzyny dźwięk silnika a w dni nielotne grzebanie w sprzęcie. Kocham to! Jak chcesz to mogę kiedyś się z wami skrzyknąć i polatac z napędem i was trochę powqrwiać ale pewnie nie obejdzie się bez obelg typu: patrzcie ale pedał na napędzie lata w termice" już nie raz to słyszałem.
>
> Równie dobrze mogę Ci zaproponować kosiaczenie przez łąki oczywiście w termice bo jak polecisz.
>
> Nie bardzo wiem skąd się biorą te podziały bo nasza pasja wywodzi się z jednego czyli latania na szmacie.
>
>
>
> "Chce zobaczyc jak sie czujesz z napedem wsrod nas..łatam swobodnie juz pare latek i nie zdarzylo mi sie spotkac zadnego napedu ppg czy nawet motolotni w termice,pokazujecie sie dopiero pozniej jak siada termika czy tez wstajecie rano wczesnie by zbudzic wszystkich sasiadow..takie jest moje zdanie ktore znam z praktyki bo mieszkam niedaleko okolic skad startuja piloci ppg i ppgg "
>
>
>
> Dlaczego porównujesz mnie do kogoś kto tam gdzieś u ciebie lata wieczorami lub wcześnie rano. Tak też z resztą jest fajnie. Ja latam niemal całymi dniami. Od samego poranka robiąc zdjęcia wschodom słońca czego nie doświadczysz swobodnie, ląduję po paliwo i coś wszamać. Ponowny start na przedpołudniowe foty różnych obiektów. Później koło 12- 13 startuję i zasuwam np. na zlecenie pokonując traskę około 80 km z mapą i wytyczonymi punktami do sfocenia. Czasem nawet lecę do obiektów zamiast jechać autem bo jest tak szybciej. Ponowne lądowanie paliwo i dalsze latanko aż do zachodu słońca. Tak wygląda mój normalny dzień gdzie warunki są różne.
>
> Ale nie czuję sie lepszy od nikogo tylko wpienia mnie takie pisanie jak twoje czy tego kolesia, którego tekst przytoczyłem przy mojej pierwszej odpowiedzi na ten post.
>
> Kurde ludzie macie jakieś kompleksy?
>
> Mam wrażenie, że swobodni czują się gorsi od ppgantów. To dziwne bo nigdy jako zapalony ppgant nie uważałem się za lepszego od kolegi latającego swobodnie.




>
> Ludzie puknijcie się w głowę.




Obiektywni będą tylko Ci którzy latają swobodnie i z napędem. Tu nie chodzi o to co jest lepsze a co gorsze. Ale jeśli ktoś powisiał nad górką i potem pisze, że napęd lepszy, bo nie trzeba wisieć w jednym miejscu - to można się tylko uśmiechnąć. To to samo co, latanie ppg tylko rano i wieczorem.
Zdecydowanie ograniczone doznania w jednym i drugim przypadku.



Ja tam lubię jedno i drugie. PPG uzupełnia Pg lub odwrotnie, jak kto woli.
Tak wiec nie ma co się niezdrowo podniecać co parę miesięcy wracającym tematem:)


pzdr

peter


flypiotrek

unread,
Nov 13, 2013, 3:35:35 PM11/13/13
to
Witek, nie wiem czym sobie zasłużyłeś, ale wyzywanie od Kury w naszym towarzystwie to komplement.

zet555

unread,
Nov 13, 2013, 3:48:17 PM11/13/13
to
Oj Piotrku,bo ja taka kura domowa ;)
bron Boże nie szydze ani z pg ani z ppg :)
pozdrawiam Witek

też NOVA

unread,
Nov 13, 2013, 3:48:42 PM11/13/13
to
hej.

Bardzo kontrowersyjny wątek.
Dokonałbym podziału na jeszcze inną grupę i doświadczenie.
Są piloci PPG którzy mają "coś tam wylatane swobodnie" i przyszedł czas na napęd.
I są piloci PPG którzy nie mają pojęcia o żaglu,termice,kominach,przelotach swobodnych.dużo prościej iśc na skrót i zacząć z PPG bo można uniknąć niespodziewanych noszeń i opadań.
Szybka droga na skrót z czasem zweryfikuje umiejętności PPGanta a raczej ich brak.
Po 4-ro letnim PG(żagiel,pzrelot i doskonalenie naziemne) przyszedł czas na PPG i tu też ok 6 lat.
Z napedędem latałem w bezwietrzu i w termice,w spokojnych i bardzo agresywnych warunkach.
Zapewne nigdy nie przywaliłem z PPG bo wyszło doświadczenie z PG.
Mając napęd latałem również swobodnie i nie odczułem wrogiego nastawienia od pilotów PG.
Przypuszczam że poszedłeś na skrót i ktoś(bardziej doświadczony) widział jakiś spory błąd w Twoich poczynaniach i teraz szukasz powodu do zaczepki.
Spotykam ludzi z całej Polski i rozmawiamy jak równy z równym ,bez podziału na PPG czy PG .Doświadczenie jest w obu dziedzinach to nie ma granic ;-)
Nie wymyślaj i napisz do czego zmierzasz.
Pozdro



> _____________________________________________
>
> http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

Michał

unread,
Nov 13, 2013, 3:51:43 PM11/13/13
to
W naszym też i dla tego Witka tak nazwałem.

bub...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 4:10:26 PM11/13/13
to
Czolem
Aby pogodzic wszystkich napisze o czym maze.
Chcialbym miec taki naped ktory wazy max 10kg. Startowalbym, robil wysokosci dalej leciallbym swobodnie. To by bylo naprawde super, a w kiepskie termicznie dni pierdzial bym do bulu. Lotniarze maja takie Moskito i podobno to działa.
Pozdro
bubu
Message has been deleted

Michał

unread,
Nov 13, 2013, 4:33:59 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 22:25:54 UTC+1 użytkownik Nem napisał:
> Zaczyna się zawsze(?) od PG, później dochodzi PPG lub jeszcze więcej P i G.
>
> Swobodni przesiadają się na motorki, rzadko lub prawie wcale na odwrót.
>
> Tu nie ma podziału, ponieważ "jedna sztuka pilot" reprezentuje dwa środowiska tej samej grupy.
>
> Powiedzcie mi jednak jak to jest, że "swobodny" startuje przy wietrze 8m/s, ale jak założy motorek na plecy to przeraża go wiatr 5m/s.

A powinno być odwrotnie o ile już nie jest odwrotnie.
Myczek polega na tym, że glajty do latania z napędem stają się co raz bardziej pancerne i odporne na atrakcje spowodowane nieregularnym powietrzem. Zapłaciły za to doskonałością jakiej nie osiągną w porównaniu do skrzydeł PG. Poza tym latają szybciej.
Mam wrażenie że nadszedł moment lub nadchodzi gdzie będzie można zapuszczać się PPG w warunki takie przy jakich PG nie polata.
Chyba, że żle rozumuję to mnie proszę pojaśnić.

uriuk

unread,
Nov 13, 2013, 4:35:52 PM11/13/13
to
W dniu 2013-11-13 22:25, Nem pisze:
> Powiedzcie mi jednak jak to jest, �e "swobodny" startuje przy wietrze 8m/s, ale jak za�o�y motorek na plecy to przera�a go wiatr 5m/s.
>


Swobodnie latmy na duzej wysokosci, a w powietrzu wiatru nie ma jak juz
wielokrotnie pisalem.
Na PPG smigamy nisko, gdzie czaja sie rotory od przeszkod terenowych.
Poza tym ladowanie przy 8 m/s swobodnie oznacza co najwyzej czyszczenie
kombinezonu po przewleczeniu po kartoflisku. W przypadku PPG to w
zasadzie podpada pod PKBWL i latwo trafic do teleekspresu.


uriuk co ladowal PPG na wstecznym



Jaras

unread,
Nov 13, 2013, 4:39:48 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 09:04:26 UTC+1 użytkownik tomek...@wp.pl napisał:
> Wyobraźcie sobie żeglarza kochającego szum wiatru w linkach,kołysanie fal, poczucie harmonii z przyrodą, i rozgrywkę z żywiołem.Czeka na wiatr na jednym z mazurskich jezior.Wtedy podpływa do niego szwagier na wypasionej motorówie z ogromnym, ryczącym silniorem. Najpierw szaleje i robi piane wokół jego jachtu, a widząc, że nie wzbudził entuzjazmu podpływa bliżej i zaczyna go przekonywać, że pływanie jachtem jest bez sensu i że śmiać mu się chce widząc, jak ci biedni żeglarze czekają na wiatr.Mając zaś motorówkę jest się naprawdę swobodnym! Można szybko dopłynąć tam, dokąd się chce i pływać ile wlezie!
>
> Niestety, w mózgu szwagra nigdy nie zagościła myśl, że żeglarz ma inne potrzeby i co innego sprawia mu radość.I nie ma znaczenia ile będzie się czekać na warun, i nie ma znaczenia ile godzin nabije się na licznik.
>
> Opisałem moich znajomych,gdzie szwagier za każdym razem wraca do tematu "kup se motorówkę", ale analogia powinna zostać zrozumiana przez niektórych latających, np tych, robiących wpisy typu "śmiać mi się chce; 6 godzin jazdy, godzina latania". Rozsądny człowiek wyciągnąłby właściwy wniosek na temat wartości jaką dla swobodnych ma ta jedna godzina i odpuścił.
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> Pozdr.
>
> _____________________________________________
>
> http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

Dla mnie swobodne latanie jest super! Problem w tym, że czasu na wyjazdy nie ma.
Wyciągarki, też w mojej okolicy to raczej rzadkość. A tak wieczorkiem (latem) po pracy wsiadam w samochód jadę na startowisko i po 20 min już mogę być w powietrzu.

Po 2 latach, zawracania sobie dupy próbami latania swobodnego zadałem sobie pytanie: Albo kurwa latam, albo nie.... i doszedłem do jedynego słusznego wniosku - latam z napędem. Przy czym podkreślam, że latanie swobodne jest super!

Co do napędu początkowo też się go bałem, zupełnie niesłusznie zresztą.

Gdybym miał czas - czyt. hajsu jak lodu. To pewnie uskuteczniał również latanie swobodne.

Jaras.

P.S.
Pozdrowienia dla kolegi swobodnego co go ostatnio w McDonaldzie w Wesołej spotkałem...

Jaras

unread,
Nov 13, 2013, 4:40:41 PM11/13/13
to

ralfb...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 4:43:45 PM11/13/13
to
> Raf nie do konca taka tratwa..przy slabym wietrze dobra termika nieraz bywa.
>
> Raf jestes Rafi z krk?
>
> pozdr

Nie, jestem z 3miasta.
Chodziło mi o to, że dla żaglówki wiatr jest tym czym terma dla glajta.

Po przeczytaniu niektórych postów odnoszę wrażenie, że autor po spędzeniu paru sezonów na szlifowaniu termy zeżarł całą wiedzę, z PPG pakietem włącznie. Podkreślam, że PG i PPG to dwie różne formy latania. Statystycznie PPGant większość czasu spędza na wysokości do 100 m gdzie swobodni dawno już są na ścieżce do lądowania. Proponuję przelecieć się przez 2 h z napędem na wysokości 50 m w ostrej termie i wtedy się pomądrzyć. Porządna klapa na 500 m czy pod podstawą chmury to nie to samo co nad samą ziemią. Obstawiam, że każdy ze "swobodnym" doświadczeniem stwierdzi, że takie latanie w termie to głupota i niepotrzebne atrakcje. Za tym przykładem łatwiej zrozumieć po co są samostatki, które przypominają deskę i za wiele z pilotem gadać nie chcą.

Pzdr
Raf

ralfb...@gmail.com

unread,
Nov 13, 2013, 4:54:05 PM11/13/13
to
> Powiedzcie mi jednak jak to jest, że "swobodny" startuje przy wietrze 8m/s, ale jak założy motorek na plecy to przeraża go wiatr 5m/s.

Swobodnie, na pewnej wysokości tak na prawdę niewiele czujesz różnicę czy wieje 5 czy 8. Za to na tracku i w wyniku jest to od razu widoczne. Latanie PPG przy 8 mija się z celem bo gdzie dolecisz? A wrócić trzeba. Do tego bliżej ziemi byle krzaczek produkuje rotory i masz niepotrzebne rodeo :)

A tak na marginesie: Na klifie gdy się rozwiewało i koledzy na klasykach zwijali się do wora ja dopiero odpuszczałem trymery na samostatku. Gdy zaczęło zdychać było dokładnie odwrotnie :)

Pzdr
Raf

tomek...@wp.pl

unread,
Nov 13, 2013, 5:12:14 PM11/13/13
to
Widzę, że się rozwinęła dyskusja, a wątek napisałem tylko po to, aby niektóre osoby przestały wrzucać mi na kanał youtube wpisów typu "kup se napęd i wtedy zalatasz". Albo "żal mi cię, bo możesz fajnie latać, a ty czekasz nie wiem na co". Otóż wiem na co.Chcę po prostu wyjaśnić, dlaczego niektórych komentarzy nie zatwierdziłem. Nic osobistego.
Powtarzam ; jeśli ktoś jest wegetarianiniem, to nie ma sensu opisywać mu zalet schabowego. I tyle. Niczego nie oceniam, ani nie podważam.Mam fajnych kumpli latających ppg i cieszę się ich radością.


Pozdrawiam wszystkich latających.
___________________________________
http://www.youtube.com/user/tomekbumat/videos

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 13, 2013, 5:18:01 PM11/13/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 23:12:14 UTC+1 użytkownik tomek...@wp.pl napisał:

> Pozdrawiam wszystkich latających.

Dopiero teraz przeczytałem, że nie nazywasz się Pozdrawiam Wszystkich Latających, ale Tomek Bumat :)
Jeśli ktoś oglądając twoje filmy widzi tam jedynie brak silnika, to po prostu jest ślepy i trzeba mu współczuć.

Zbyszek Gotkiewicz

flypiotrek

unread,
Nov 13, 2013, 5:36:23 PM11/13/13
to
Hahaha, no to się dogadaliśmy. Czyli w tym samym.

Kenia

unread,
Nov 13, 2013, 6:21:59 PM11/13/13
to
Ja też mam takie marzenie :)
Marzy mi się coś w takim stylu http://www.e-glider.com/en/e-glider-fotogalery.html tylko zamiast silnika elektrycznego i baterii jakiś duży modelarski silnik http://www.hobbyking.com/hobbyking/store/__10897__dla_112_112cc_gas_engine_11_5hp_7500rpm.html , dla-112 lub dle-111 .
echh

zwierzAK

unread,
Nov 13, 2013, 9:29:02 PM11/13/13
to
a ile cuś takiego kosztuje ????

garniec złota ? :D

pozdro

Michał

unread,
Nov 14, 2013, 1:34:18 AM11/14/13
to
Ale weż pod uwagę, że glajty do latania z napędem są zupełnie inne niż te do latania PG. Klapy na 50 metrach raczej sie nie spodziewaj.
Śmiem stwierdzić, że prędzej ją dostaniesz podczas podejścia do lądowania na glajcie PG.

ralfb...@gmail.com

unread,
Nov 14, 2013, 2:49:46 AM11/14/13
to
> Ale weż pod uwagę, że glajty do latania z napędem są zupełnie inne niż te do latania PG. Klapy na 50 metrach raczej sie nie spodziewaj.
>
> Śmiem stwierdzić, że prędzej ją dostaniesz podczas podejścia do lądowania na glajcie PG.

Zgadzam się. Dlatego glajty do PPG są inne. Inny rodzaj latania - inny glat. Dalej będę się upierał przy tym, że typowe latanie PPG (na niewielkich wysokościach) w termice jest pozbawione sensu i wprowadza niepotrzebne atrakcje. Pilot PPG powinien jednak umieć się odnaleźć w termie i mieć coś tam wylatane w takich warunkach. Trzeba mieć jednak świadomość, że odruchy nabyte swobodnie mogą przeszkadzać przy lotach na samostatku. Aktywne latanie przy odpuszczonych trymerach generuje więcej problemów niż korzyści i może zaboleć. Wielu pilotów ma z tym problem po zmianie glajta z klasyka na samostatka. Ciężko puścić sterówki gdy robi się nerwowo.

Conrado

unread,
Nov 14, 2013, 4:22:52 AM11/14/13
to
> A po co się w ogóle dzielić? Zostawmy to tym, którzy potrzebują tego do
> życia np. pantofelkom... A my się po prostu wzajemnie szanujmy. Tylko i aż
> tyle.

Nic dodać, nic ująć :)

Conrado

Kenia

unread,
Nov 14, 2013, 4:51:54 AM11/14/13
to
gdzieś mi się zapodział link do zdjęcia, może ktoś ma? Chodzi o kolegę z kujawsko-pomorskiego, który zrobił napęd wersja mini, z małym smigłem chyba 30cali, podobno świetnie sprawdzał się na słabym żaglu. Ktoś ma może jednak linka do zdjęć?

a to moje marzenie może kosztować mniej niż garniec złota bo taki silnik to 600 dolarów (w polsce 2500), uprząż do przerobienia, śmigło możnaby zastosować rozkładane ale w drugą stronę jak w scott-e http://www.fliegen-ist.de/html/scott_e.html . Problemem może być odpowiednie wyważenie uprzęży do swobodnego z takim ciężarkiem z tyłu.

a tutaj http://www.youtube.com/watch?v=pY1Q70AHIKY&feature=c4-overview&list=UU-sIIYAc09KmTt9kLUfvI3w jest trochę inna koncepcja ale też może być do zrobienia na jednym silniku spalinowym.

zxc

unread,
Nov 14, 2013, 8:04:02 AM11/14/13
to
On 11/13/2013 9:04 AM, tomek...@wp.pl wrote:

> Wyobra�cie sobie �eglarza kochaj�cego szum wiatru w linkach,ko�ysanie fal, poczucie harmonii z przyrod�, i rozgrywk� z �ywio�em.Czeka na wiatr na jednym z mazurskich jezior.Wtedy podp�ywa do niego szwagier na wypasionej motor�wie z ogromnym, rycz�cym silniorem. Najpierw szaleje i robi piane wok� jego jachtu, a widz�c, �e nie wzbudzi� entuzjazmu podp�ywa bli�ej i zaczyna go przekonywa�, �e p�ywanie jachtem jest bez sensu i �e �mia� mu si� chce widz�c, jak ci biedni �eglarze czekaj� na wiatr.Maj�c za� motor�wk� jest si� naprawd� swobodnym! Mo�na szybko dop�yn�� tam, dok�d si� chce i p�ywa� ile wlezie!
> Niestety, w m�zgu szwagra nigdy nie zago�ci�a my�l, �e �eglarz ma inne potrzeby i co innego sprawia mu rado��.I nie ma znaczenia ile b�dzie si� czeka� na warun, i nie ma znaczenia ile godzin nabije si� na licznik.
> Opisa�em moich znajomych,gdzie szwagier za ka�dym razem wraca do tematu "kup se motor�wk�", ale analogia powinna zosta� zrozumiana przez niekt�rych lataj�cych, np tych, robi�cych wpisy typu "�mia� mi si� chce; 6 godzin jazdy, godzina latania". Rozs�dny cz�owiek wyci�gn��by w�a�ciwy wniosek na temat warto�ci jak� dla swobodnych ma ta jedna godzina i odpu�ci�.

Ja nie rozumiem jednej tylko rzeczy w tym ca�ym lataniu PPG:
- dlaczego tak ma�o ludzi lataj�cych PPG uprawia turystyke paralotnicz�?

Jak ja bym mia� nap�d i takie zajebi�cie szybko i bezstresowo lataj�ce
skrzyd�o do PPG (na kt�ry to sprz�t, obecnie, zwyczajnie �al mi kasy),
to bym sobie lataďż˝ na dalekie wycieczki a nie tylko na takie wokďż˝
podw�rka ...

Ja wiem, �e jest http://paramotors.xcontest.org/ i ludzie lataja po 400
km ... tylko, �e w k�ko (znaczy w trujkond)! Jak kiedy� b�d� mia�
jakie� fajne latad�o z nap�dem to polec� sobie ... najpierw, mo�e nad
morze (znaczy nad Adriatyk) a potem do Kadyksu i nazad ...

pozdrawiam
zxc


--- news://freenews.netfront.net/ - complaints: ne...@netfront.net ---

uriuk

unread,
Nov 14, 2013, 8:20:12 AM11/14/13
to
W dniu 2013-11-14 14:04, zxc pisze:

>
> Ja wiem, �e jest http://paramotors.xcontest.org/ i ludzie lataja po 400
> km ... tylko, �e w k�ko (znaczy w trujkond)! Jak kiedy� b�d� mia�
> jakie� fajne latad�o z nap�dem to polec� sobie ... najpierw, mo�e nad
> morze (znaczy nad Adriatyk) a potem do Kadyksu i nazad ...


W takim lataniu biwakowym niezbedny jest rzut naziemny, czyli tabory.
Dla jednego ludzika srednio oplacalne.
Kiedys kombinowalismy ze sp Wojtkiem Hewigiem zrobienie rajdu
Hel-Triest. Chcielismy sie oprzec na poczatku na pilotach niemieckich,
bardziej sklonnych do pokrycia dosc wysokich kosztow zabawy. Niestety
smierc Wojtka zablokowala na razie pomysl. Sam go nie udzwigne, ale moze
wroce do tematu. W przyszlym roku planuje zrobic zwiad bojem i
przeleciec trase Ogarem, prowadzac pry okazji rozmowy na lotniskach
wegierskich i slowenskich. Jak Ogar da rade to PPG tym bardziej, bo nie
potrzebuje hektarow do startu.


uriuk

Conrado

unread,
Nov 14, 2013, 8:36:41 AM11/14/13
to
>Ja nie rozumiem jednej tylko rzeczy w tym ca�ym lataniu PPG:
>- dlaczego tak ma�o ludzi lataj�cych PPG uprawia turystyk� paralotnicz�.

Bo to tego trzeba:
- najlepiej traj�, �eby co� ze sob� jeszcze zabra� poza RSH
- jak traj�, to trzeba wiedzie� gdzie l�dowa� i tankowa� by nie wraca� na
przygotowane startowisko
- nocleg i atrakcyjne miejsce blisko l�dowiska, bo auta ze sob� nie mamy
- jakiďż˝ pomysďż˝ na auto zostawione w polach
- czas na tego typu zabawďż˝ jak ponadprogramowy urlop, bo urlop to siďż˝ raczej
sp�dza z rodzin� i niekoniecznie pod dyktando egoistycznego latania :)
- mie� do kogo lecie� bo tak ra�niej i ciekawiej

Zostaj� weekendy ale �atwiej si� urwa� chwile polata� popo�udniem, na�adowa�
baterie i mieďż˝ jeszcze czas na inne rzeczy.

Conrado
co od dawna planuje polecieďż˝ w Bieszczady...
i za ka�dym razem w ko�cu jedzie samochodem.

zxc

unread,
Nov 14, 2013, 8:40:14 AM11/14/13
to
Je�eli s� "tabory" to ju� nie jest to turystyka paralotnicza tylko ...
"taborowa z elementami latania". Ja to widz� tak, �e startuj� pod domem
w sobot� rano i wracam w nast�pn� sobot� (1 dzie� zapasu jakbym musia�
wracaďż˝ transportem publicznym z ostatniego odcinka).

No chyba, �e 20 bezszkodowych start�w i l�dowa� pod rz�d jest na PPG
nieosi�galne?

der

unread,
Nov 14, 2013, 8:53:21 AM11/14/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
> Jeżeli są "tabory" to już nie jest to turystyka paralotnicza tylko ...
> "taborowa z elementami latania". Ja to widzę tak, że startuję pod domem
> w sobotę rano i wracam w następną sobotę (1 dzień zapasu jakbym musiał
> wracać transportem publicznym z ostatniego odcinka).
>
> No chyba, że 20 bezszkodowych startów i lądowań pod rząd jest na PPG
> nieosiągalne?
>
> pozdrawiam
> zxc
>
>
> --- news://freenews.netfront.net/ - complaints: ne...@netfront.net ---


To jest jak najbardziej do zrealizowania... ale
Musisz mieć tydzień gwarantowanej nie przerwanej pogody. Bo jeden dzień zapasu może być mało.
Jednak raczej traja a nie ppg. Bo jakoś z tobołami trzeba się zabrać. Ale tu ograniczeniem stają się przede wszystkim starty. Bo wózkiem z trawy do kolan byle gdzie się nie wystartuje.
Chyba, że... PZty oprzesz na bazie hotelowej. Wtedy wystarczy plastikowy "pieniondz" w kieszeni i heja !:).
Pozostaje jeszcze wiara w bezawaryjność swojego sprzętu, niezmienność pogody i ... wyrozumiała rodzina, gdyby okazało się że trzeba skądś jednak zwieźć, bo powrót komunikacją publiczną wiąże się z porzuceniem żelastwa.


der

unread,
Nov 14, 2013, 9:03:08 AM11/14/13
to

Dodam tylko, że wymienione powyżej dla latacza swobodnego nie jest większym problemem. Ale typowemu pepegantowi trudno oderwać się od cycka. Bo przywykł do tego, że w 2 wolne godziny pomiędzy robotą a rodziną jest w stanie zrobić dobrą godzinę nalotu. odwiedzając kolegę mieszkającego 20km dalej i z powrotem.

Typowe Pepeganty z natury to domatorzy. Ojcowie/matki rodzin, dla których mega wyrzeczeniem drugiej połowy jest zgoda na zabranie sprzętu na wspólny rodzinny wyjazd, by popierdzieć sobie godzinkę dziennie dla odstresowania. ot tak, przed zrobieniem rodzinnego grilla.
Typowe Swobodniaki to egocentryki. Urywają się na cały tydzień od rodziny, by do bólu móc zaspokoić własne potrzeby.

Oczywiście będzie cała masa wyjątków od reguły, choćby takich jak ja, który na rodzinne wyjazdy napędu nie zabiera, choć na nim sporo lata, ale na tygodniowe wypady swobodne urywać się próbuje.

Swobodnemu lataczowi z krwi i kości jakim Ty jesteś, było by dużo łatwiej.
Bo "lecieć gdzie oczy poniosą" jest dużo bliżej do lotu "gdzie wiatr poniesie".



uriuk

unread,
Nov 14, 2013, 9:05:29 AM11/14/13
to
W dniu 2013-11-14 14:40, zxc pisze:

> Je�eli s� "tabory" to ju� nie jest to turystyka paralotnicza tylko ...
> "taborowa z elementami latania". Ja to widz� tak, �e startuj� pod domem
> w sobot� rano i wracam w nast�pn� sobot� (1 dzie� zapasu jakbym musia�
> wracaďż˝ transportem publicznym z ostatniego odcinka).
>
> No chyba, �e 20 bezszkodowych start�w i l�dowa� pod rz�d jest na PPG
> nieosi�galne?


Na PPG ciezko wziac wiekszy aparat fotograficzny, a co dopiero klamoty
na tydzien biwakowania. Do tego potrzebujesz jeszcze benzyne i olej.
Latajac swobodnie biwakowo spakujesz sie w plecak po ladowaniu i
podreptasz do jakiejs cywilizacji. Z napedem tego raczej sie nie da zrobic.
Jedyna szansa to ladowac kolo stacji benzynowych, ale ciezko o takie
polozone przy miejscach nadajacych sie do startu.
Pewnym rozwiazanim bylaby samojezdna trajka. Np z napedem pedalowym lub
niewielkim silniczkiem rowerowym typu "gnom", ale malo kto posiada cos
takiego.
Dodtkowy problem jest taki, ze trajka wymaga dosc dobrego startowiska, a
sa pory roku, np przed zniwami, kiedy naprawde ciezko o wykoszony
kawalek planety.
Bywalo, ze chcac zrobic fote jakiegos miejsca znajdowalem startowisko w
odleglosci 20 km od obiektu. Moze sie zdarzyc, ze gdzies wyladujesz i
okaze sie ze miejsce nie nadaje sie do startu i jestes w glebokiej,
czarnej niedoli.
Na dodatek jesli porzucisz swoj sprzet i pojdzesz po zakupy, to okaze
sie ze miejscowy malorolny uzna, ze nada mu sie toto do suszenia siana i
przygarnie twoj dobytek.
W ciagu tygodniowej wprawy nalezy uznac ten wariant za pewnik, w koncu
Polska to kraj katolicki.

uriuk


zxc

unread,
Nov 14, 2013, 9:08:13 AM11/14/13
to
On 11/14/2013 2:36 PM, Conrado wrote:
>> Ja nie rozumiem jednej tylko rzeczy w tym ca�ym lataniu PPG:
>> - dlaczego tak ma�o ludzi lataj�cych PPG uprawia turystyk� paralotnicz�.
>
> Bo to tego trzeba:
> - najlepiej traj�, �eby co� ze sob� jeszcze zabra� poza RSH

Prosz� bardzo, mo�e by� z k�kami ...

> - jak traj�, to trzeba wiedzie� gdzie l�dowa� i tankowa� by nie wraca�
> na przygotowane startowisko

W lataniu tak ju� jest, �e trzeba wiedzie� ... i umi� trza.

> - nocleg i atrakcyjne miejsce blisko l�dowiska, bo auta ze sob� nie mamy

Tury�ci dlatego nie turystuj� (np. pieszo po g�rach) bo jest problem z
noclegiem i atrakcyjnymi miejscami?

> - jakiďż˝ pomysďż˝ na auto zostawione w polach

1. Pomysďż˝ - startowaďż˝ spod chaupy
2. Pomys� - poprosic kupla, �eby odstawi� pod chaup�
3. Pomys� - wzi�� taks�wk�
... potrzeba wi�cej?

> - czas na tego typu zabawďż˝ jak ponadprogramowy urlop, bo urlop to siďż˝
> raczej sp�dza z rodzin� i niekoniecznie pod dyktando egoistycznego
> latania :)

Do latania potczeba mieďż˝ cas, jak ktoďż˝ ni mo casu to niech 'ino siedzi'.

> - mie� do kogo lecie� bo tak ra�niej i ciekawiej

Leďż˝ do kochanek!


To wszystko s� "t�umaczenia si�" a nie realne przeszkody ;-)

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 14, 2013, 9:25:16 AM11/14/13
to
Ja mógłbym zorganizować coś takiego na Krym (wersja light) lub na przykład Bajkał (wersja hard). A na wschód, żeby móc nocować u znajomych, którzy nie zawiodą, przywitają z otwartymi ramionami, przyjadą, zawiozą i powiedzą które lotniska omijać po drodze. I nie trzeba nic ze sobą zabierać prócz telefonu. Lecąc na zachód trzeba zabrać adwokata, a na południe wykrywacz min i adwokata. Jest ktoś, kto ma czas, fantazję, sprzęt, umiejętności i trochę kasy?

Zbyszek Gotkiewicz

zxc

unread,
Nov 14, 2013, 9:34:26 AM11/14/13
to
On 11/14/2013 3:03 PM, der wrote:
>
> Dodam tylko, że wymienione powyżej dla latacza swobodnego nie jest większym problemem. Ale typowemu pepegantowi trudno oderwać się od cycka. Bo przywykł do tego, że w 2 wolne godziny pomiędzy robotą a rodziną jest w stanie zrobić dobrą godzinę nalotu. odwiedzając kolegę mieszkającego 20km dalej i z powrotem.

Typowemu pilotowi PG też jest trudno oderwać się od cycka i też ma
podobne problemy z powrotem, czasem na latanie, kasą i rodziną ale
jest moda na latanie XC i xclatać jest 'trendy' ... próbuję Wam też
to 'sprzedać' ;-)

uriuk

unread,
Nov 14, 2013, 9:44:55 AM11/14/13
to
W dniu 2013-11-14 15:34, zxc pisze:

>
> Typowemu pilotowi PG też jest trudno oderwać się od cycka i też ma
> podobne problemy z powrotem, czasem na latanie, kasą i rodziną ale
> jest moda na latanie XC i xclatać jest 'trendy' ... próbuję Wam też
> to 'sprzedać' ;-)


Zeby napedowcow spuscic z lancucha, najpierw trzeba ich zabrac na
spacer, zeby poczuli sie pewniej zdala od zagrody. Stad pomysl i
grupowym przelotem zaopatrzonym w tabor.
Jak poczuja sie pewnie, to zaczna turystyke indywidualna.
Calkiem niezlym pomyslem byla pielgrzymka paralotniowa, ale wyszlo jak
zawsze. Nie zebym byl zlosliwy ale pisalem juz cos kiedys o
umiejetnosciach motorycznych ludkow mocno religijnych.
Trzeba bedzie zorganizowac pielgrzymke laicka, albo pod wezwaniem
LATAJACEGO Potwora Spaghetti.


uriuk

maniek-...@o2.pl

unread,
Nov 14, 2013, 9:53:52 AM11/14/13
to
W dniu środa, 13 listopada 2013 21:21:43 UTC+1 użytkownik peter napisał:
> W dniu środa, 13 listopada 2013 19:41:18 UTC+1 użytkownik Michał napisał:
>
> > W dniu środa, 13 listopada 2013 14:28:11 UTC+1 użytkownik zet555 napisał:
>
> >
>
> >
>
> >
>
> > Co mam Ci udowadniać? To, że latam swobodnie? Latałem bo chciałem zobaczyć czy mi to pasuje i latałem bo tak trzeba było zacząć przygodę z lataniem. Polatałem trochę i średnio mi sie podoba bo jest jak dla mnie nudno. Przykład Klonówki. Nie pamiętam kiedy to było ale wisiałem chyba ze dwie godziny na żaglu i nie wiedziałem co mam ze sobą zrobić. Pewnie mam ADHD ale dobrze mi z tym.
>
>
>
>
>
>
>
> Klonówka nie służy tylko do latania na żaglu. Powaga. Ze Skrzycznego to każden jeden poleci na przelot:)
>
>
>
> Pg to nie tylko wiszenie nad startowiskiem. Z moich skromnych obserwacji wynika, że spora cześć ppg - gantów przerzuciła się z pg na ppg, bo sobie średnio radziła z lataniem bez silnika i ze strachem przed termiką.
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> Wolę zapach benzyny dźwięk silnika a w dni nielotne grzebanie w sprzęcie. Kocham to! Jak chcesz to mogę kiedyś się z wami skrzyknąć i polatac z napędem i was trochę powqrwiać ale pewnie nie obejdzie się bez obelg typu: patrzcie ale pedał na napędzie lata w termice" już nie raz to słyszałem.
>
> >
>
> > Równie dobrze mogę Ci zaproponować kosiaczenie przez łąki oczywiście w termice bo jak polecisz.
>
> >
>
> > Nie bardzo wiem skąd się biorą te podziały bo nasza pasja wywodzi się z jednego czyli latania na szmacie.
>
> >
>
> >
>
> >
>
> > "Chce zobaczyc jak sie czujesz z napedem wsrod nas..łatam swobodnie juz pare latek i nie zdarzylo mi sie spotkac zadnego napedu ppg czy nawet motolotni w termice,pokazujecie sie dopiero pozniej jak siada termika czy tez wstajecie rano wczesnie by zbudzic wszystkich sasiadow..takie jest moje zdanie ktore znam z praktyki bo mieszkam niedaleko okolic skad startuja piloci ppg i ppgg "
>
> >
>
> >
>
> >
>
> > Dlaczego porównujesz mnie do kogoś kto tam gdzieś u ciebie lata wieczorami lub wcześnie rano. Tak też z resztą jest fajnie. Ja latam niemal całymi dniami. Od samego poranka robiąc zdjęcia wschodom słońca czego nie doświadczysz swobodnie, ląduję po paliwo i coś wszamać. Ponowny start na przedpołudniowe foty różnych obiektów. Później koło 12- 13 startuję i zasuwam np. na zlecenie pokonując traskę około 80 km z mapą i wytyczonymi punktami do sfocenia. Czasem nawet lecę do obiektów zamiast jechać autem bo jest tak szybciej. Ponowne lądowanie paliwo i dalsze latanko aż do zachodu słońca. Tak wygląda mój normalny dzień gdzie warunki są różne.
>
> >
>
> > Ale nie czuję sie lepszy od nikogo tylko wpienia mnie takie pisanie jak twoje czy tego kolesia, którego tekst przytoczyłem przy mojej pierwszej odpowiedzi na ten post.
>
> >
>
> > Kurde ludzie macie jakieś kompleksy?
>
> >
>
> > Mam wrażenie, że swobodni czują się gorsi od ppgantów. To dziwne bo nigdy jako zapalony ppgant nie uważałem się za lepszego od kolegi latającego swobodnie.
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> >
>
> > Ludzie puknijcie się w głowę.
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> Obiektywni będą tylko Ci którzy latają swobodnie i z napędem. Tu nie chodzi o to co jest lepsze a co gorsze. Ale jeśli ktoś powisiał nad górką i potem pisze, że napęd lepszy, bo nie trzeba wisieć w jednym miejscu - to można się tylko uśmiechnąć. To to samo co, latanie ppg tylko rano i wieczorem.
>
> Zdecydowanie ograniczone doznania w jednym i drugim przypadku.
>
>
>
>
>
>
>
> Ja tam lubię jedno i drugie. PPG uzupełnia Pg lub odwrotnie, jak kto woli.
>
> Tak wiec nie ma co się niezdrowo podniecać co parę miesięcy wracającym tematem:)
>
>
>
>
>
> pzdr
>
>
>
> peter

Dziwnym zbiegiem okoliczności ta dyskusja powraca jak bumerang,w czasie gdy kończy się terma.Drogi pg i ppg dawno się rozeszły i nie widać by ponownie się zbliżyły.Ppg mi osobiście daje swobodę,a bywało że i godz.leciałem z wyłączonym napędem.Co do umiejętności, błąd przy starcie pg to ewentualnie brudny kombinezon,przy ppg w najlepszym wypadku nawinięte linki na śmigle o rzeczach gorszych wolę nie mówić każdy ppg-ant zna koszta błędów.pozd.maniek ps.latałem swobodnie ale wolę napęd i nie mam kompleksów i tego również życzę kolegom rozpamiętującym chwile w powietrzu,bo ppganci będą latać

zxc

unread,
Nov 14, 2013, 10:16:06 AM11/14/13
to



>
> Ja mógłbym zorganizować coś takiego na Krym (wersja light) lub na przykład Bajkał (wersja hard).
> Zbyszek Gotkiewicz


Znaczy, pożyczysz od Dudka skrzydło dla mnie?



Michał

unread,
Nov 14, 2013, 10:27:43 AM11/14/13
to
W dniu czwartek, 14 listopada 2013 14:04:02 UTC+1 użytkownik zxc napisał:
> On 11/13/2013 9:04 AM, tomek...@wp.pl wrote:
>
>
>
> > Wyobraźcie sobie żeglarza kochającego szum wiatru w linkach,kołysanie fal, poczucie harmonii z przyrodą, i rozgrywkę z żywiołem.Czeka na wiatr na jednym z mazurskich jezior.Wtedy podpływa do niego szwagier na wypasionej motorówie z ogromnym, ryczącym silniorem. Najpierw szaleje i robi piane wokół jego jachtu, a widząc, że nie wzbudził entuzjazmu podpływa bliżej i zaczyna go przekonywać, że pływanie jachtem jest bez sensu i że śmiać mu się chce widząc, jak ci biedni żeglarze czekają na wiatr.Mając zaś motorówkę jest się naprawdę swobodnym! Można szybko dopłynąć tam, dokąd się chce i pływać ile wlezie!
>
> > Niestety, w mózgu szwagra nigdy nie zagościła myśl, że żeglarz ma inne potrzeby i co innego sprawia mu radość.I nie ma znaczenia ile będzie się czekać na warun, i nie ma znaczenia ile godzin nabije się na licznik.
>
> > Opisałem moich znajomych,gdzie szwagier za każdym razem wraca do tematu "kup se motorówkę", ale analogia powinna zostać zrozumiana przez niektórych latających, np tych, robiących wpisy typu "śmiać mi się chce; 6 godzin jazdy, godzina latania". Rozsądny człowiek wyciągnąłby właściwy wniosek na temat wartości jaką dla swobodnych ma ta jedna godzina i odpuścił.
>
>
>
> Ja nie rozumiem jednej tylko rzeczy w tym całym lataniu PPG:
>
> - dlaczego tak mało ludzi latających PPG uprawia turystyke paralotniczą?
>
>
>
> Jak ja bym miał napęd i takie zajebiście szybko i bezstresowo latające
>
> skrzydło do PPG (na który to sprzęt, obecnie, zwyczajnie żal mi kasy),
>
> to bym sobie latał na dalekie wycieczki a nie tylko na takie wokół
>
> podwórka ...
>
>
>
> Ja wiem, że jest http://paramotors.xcontest.org/ i ludzie lataja po 400
>
> km ... tylko, że w kółko (znaczy w trujkond)! Jak kiedyś będę miał
>
> jakieś fajne latadło z napędem to polecę sobie ... najpierw, może nad
>
> morze (znaczy nad Adriatyk) a potem do Kadyksu i nazad ...
>
>
>
> pozdrawiam
>
> zxc
>
>
>
>
>
> --- news://freenews.netfront.net/ - complaints: ne...@netfront.net ---

Tą samą trasę możesz zrobić również swobodnie.

maniek-...@o2.pl

unread,
Nov 14, 2013, 10:28:52 AM11/14/13
to
Wyszło tak że nie trafili pogody,nie bardzo rozumie te ideologiczne podchody.pozd.maniek

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 14, 2013, 10:29:43 AM11/14/13
to
Jedno dla ciebie, jedno dla mnie to już dwa :) Jeszcze dwa napędy. Jeden przez zimę mogę zrobić, ale jak zwykle będzie to prototyp, czyli coś co z definicji nie nadaje się na wyprawę. Czyli potrzebne są dwa sprawdzone. Trzeba jeszcze uzgodnić trasę, termin i zorganizować przelot na miejscu. Myślę, że skrzydła będą tu najmniejszym problemem. Zawsze można je kupić, a po miesiącu sprzedać dziesięć procent taniej.

Zbyszek Gotkiewicz

Agrest

unread,
Nov 14, 2013, 10:29:45 AM11/14/13
to
On Thursday, November 14, 2013 3:53:52 PM UTC+1, maniek-...@o2.pl wrote:
>Co do umiejętności, błąd przy starcie pg to ewentualnie brudny kombinezon,przy >ppg w najlepszym wypadku nawinięte linki na śmigle o rzeczach gorszych wolę nie >mówić każdy ppg-ant zna koszta błędów.pozd.maniek

No i właśnie takie komentarze budują podziały, że niby co, do poprawnego startu PG nie trzeba nic umieć? Statystyki poważnych wypadków PG przy starcie są pełne brudnych kombinezonów. To i ja dodam coś od siebie: żal mi się robi PPGantów gdy słucham jak ich "zła termika trzepała i w ogóle strach" ;)

T.

P.S. PPG nie latam i nie mam zamiaru, co nie znaczy że takie latanie jest moim zdaniem gorsze - jest po prostu zupełnie inne.

MiG

unread,
Nov 14, 2013, 10:37:36 AM11/14/13
to
A ja tu widzę świetny biznes do zrobienia. Weekendowe grupowe loty turystyczne. Organizator zapewnia:
- parking na zamkniętym terenie
- transport naziemny (również dla partnerek i partnerów),
- podstawowy serwis sprzętu, zbieranie po drodze tych co padli
- parę sprawdzonych miejsc na międzylądowania z piknikami czy innymi atrakcjami
- nocleg z ogniskiem, drugiego dnia powrót do domu

Płacisz i wymagasz...

MiG

maniek-...@o2.pl

unread,
Nov 14, 2013, 10:41:22 AM11/14/13
to
Ja latałem pg i uwierz wiem co pisze.Czytaj dokładnie i staraj się zrozumieć drogi pg i ppg się rozeszły to dwie różne dziedziny.Natomiast moim skromnym zdaniem naukę należy zaczynać od pg.maniek

Conrado

unread,
Nov 14, 2013, 12:05:01 PM11/14/13
to
> �al mi si� robi PPGant�w gdy s�ucham jak ich "z�a termika trzepa�a i w
> og�le strach" ;)

Wiesz, to nie do ko�ca tak. Trzepanie w termice swobodnie znam i cz�owiek
si� bardziej cieszy, �e co� si� w powietrzu dzieje bo to znaczy �e da si�
polata� (no chyba, �e wisi na �aglu 50m nad gleb� to ostre trzepanie nie
jest zbyt przyjemne) i jak jeste� pod podstaw� to w d.. masz �e trzepie.
Czujesz skrzyd�o, masz czas na reakcje a jak ju� zma�cisz wszystko co si� da
to rzucisz najwy�ej pak� i trudno.

Z wi�kszo�ci� nap�d�w jest tak, �e podwieszony jeste� do�� wysoko, na
sztywno i wisisz jak w�r ziemniak�w. Gadanie skrzyd�a w takiej konfiguracji
nie m�wi praktycznie nic w por�wnaniu do swobodnego a praca cia�em jest
praktycznie niemo�liwa i pozostaj� przyt�pia�e ster�wki. Na klasycznym
skrzydle wiesz, �e swobodnie by� kompensowa�, pracowa� cia�em a tu wiesz, �e
tego nie robisz i tylko pr�bujesz nieudolnie wyczu� to t�po pracuj�ce pod
obci��eniem i zdecydowanie innym katem skrzyd�o. Mimo �e je znasz to jest
zupe�nie inna bajka. Do tego dochodzi jeszcze praca gazem. To �e nie robisz
w r�wnym stopniu tego, co w swobodnym nazywa si� aktywnym pilota�em
powoduje, �e psycha czeka tylko na jebut... Skrzyd�a samostateczne
rekompensuj� ten aktywny pilota� i tu mo�na zdzia�a� ze spokojn� psych� co�
wi�cej ale trzeba si� przestawi�. Brak wielu tak wa�nych dla aktywnego
pilota�u informacji i brak mo�liwo�ci reagowania na cz�� z nich powoduje u
lataj�cych na nap�dach po prostu strach i jest to raczej rozs�dne ni�
g�upie, bo to co w swobodnym troch� Ci� postraszy w PPG mo�e zabi�...

Takie s� moje wra�enia. Wiem, �e s� specjalnie stworzone nap�dy pod termik�
i wiadomo �e si� da ale mam wra�enie, �e to ju� o wiele wy�sza szko�a jazdy
w panowaniu nad skrzyd�em ni� w tej samej termice swobodnie bo w g�rze w
termie nap�d to ju� przeszkadza. Nie wiem, czy wyst�puj� w miar� powszechnie
takie nap�dy kt�re nie r�ni� si� niczym w por�wnaniu z podwieszeniem w
dobrej uprz�y do swobodnego. Jak cos takiego jest i jest osi�galne cenowo
to ja chc� to mie� (ale s�dz� �e wi�kszo�� jednak takiego sprz�tu nie ma).
Wi�c jak "z�a terma trzepie i strach" to lepiej, �e odpuszczaj� latanie bo
mniej trup�w przez to b�dzie, a �e si� z nich b�d� �mia� swobodni -
trudno...

Conrado

Conrado

unread,
Nov 14, 2013, 12:06:57 PM11/14/13
to
A ja tu widz� �wietny biznes do zrobienia. Weekendowe grupowe loty
turystyczne. Organizator zapewnia: [...]

Dok�adnie!

Conrado

zwierzAK

unread,
Nov 14, 2013, 7:06:15 PM11/14/13
to
biznes ? :)

a Zwariowane Dzieciaki ?

za free :D

pozdro

z

MiG

unread,
Nov 14, 2013, 7:24:49 PM11/14/13
to
W dniu piątek, 15 listopada 2013 01:06:15 UTC+1 użytkownik zwierzAK napisał:

> a Zwariowane Dzieciaki ?
>
>
>
> za free :D

Walter psuje rynek... ;-)

MiG

PS. Serio. Taką akcję za free można zrobić raz w roku.

JJR

unread,
Nov 15, 2013, 12:12:37 AM11/15/13
to
W news:1bbe386c-1099-4f92...@googlegroups.com niejaki
Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Jedno dla ciebie, jedno dla mnie to już dwa :) Jeszcze dwa napędy.

Jakie dwa napędy? Zxc potrzebuje malinkę żeby rano wystartować, ze startem nie będzie problemu bo ukraińskie drogi składają się głównie z prostych odcinków. I to dopiero będzie wyprawa biwakowa całą gębą :)

--
pzdr,
Jędrzej

- bo zaburza naturalną kolejność czytania.
- dlaczego?
- odpowiadanie na górze listu.
- co jest najbardziej irytujące w e-mailach?

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 15, 2013, 12:53:10 AM11/15/13
to
Jedrzej. Gugiel w telefonie załatwia to automatem.

Zbyszek Gotkiewicz

domin

unread,
Nov 16, 2013, 4:51:38 AM11/16/13
to
W dniu czwartek, 14 listopada 2013 14:20:12 UTC+1 użytkownik uriuk napisał:
> W przyszlym roku planuje zrobic zwiad bojem i
> przeleciec trase Ogarem, prowadzac pry okazji rozmowy na lotniskach
> wegierskich i slowenskich. Jak Ogar da rade to PPG tym bardziej, bo nie
> potrzebuje hektarow do startu.
> uriuk

Jesli bedziesz mial ochote na towarzystwo i nie wyruszysz po prostu z dnia na dzien tylko dasz znac wczesniej to chetnie sie do zwiadu przylacze
domin

malyw...@gmail.com

unread,
Nov 16, 2013, 2:37:31 PM11/16/13
to
sluchaj pajacu,g...o mnnie obchodzi ze wylatales
osiemnascie tysiec godzin i ze latasz jak wieje
halny(przypomnij sobie komu te kity wciskales)
twoja trajka z trzech aluminiowych rurek,
to tez nic nowego,bo podstawa w niej to kola
od bmx,a tych pajacu to juz nie zrobisz...

Michał

unread,
Nov 16, 2013, 3:11:35 PM11/16/13
to
Ręce i majtki mi opadły. Pozostawię to bez komentarza bo nie będę sie zniżał do twojego poziomu.

zet555

unread,
Nov 16, 2013, 4:18:57 PM11/16/13
to
Hmmm nie wytrzymujesz nerwowo nie wyobrażam sobie Twoich reakcji w czasie jakichkolwiek atrakcji w powietrzu skoro na grupie nie potrafisz się opanować..uff rece opadają

ROBERTN...@o2.pl

unread,
Nov 16, 2013, 4:49:15 PM11/16/13
to
po co ta głupia gadka, latałem balonem,PG,spadałem spadochronem, każdy robi to co lubi, ja wybieram PPG, podziwiam wszystko co lata od balonu po F-16 a nawet ISS, nie warto się spierać.. ale tylko PPG polecisz 50 km do pracy (szybciej niż samochodem) i wylądujesz pod samymi drzwiami :)

Conrado

unread,
Nov 18, 2013, 2:41:53 AM11/18/13
to
> ...ale tylko PPG polecisz 50 km do pracy (szybciej niďż˝ samochodem) i
> wyl�dujesz pod samymi drzwiami :)

Te� tak zrobi�em (tylko bli�ej bo ok 20km) i postawi�em nap�d na parkingu
mi�dzy samochodami :D

Conrado

Dracheta

unread,
Nov 18, 2013, 3:20:30 PM11/18/13
to
W dniu sobota, 16 listopada 2013 20:37:31 UTC+1 użytkownik malyw...@gmail.com napisał:
Ja pitolę a kimże ty jesteś malyw... żeby tak paskudnie krytykować kogokolwiek. Twoja tu obecność to 4 posty od 16.10.2013 w tym 3 dotyczące Michała i 1 śp. 9
(bo chyba umarł na grupie)Rafiego. Kazdy zieje nienawiścią - ja bardzo cie proszę zgłoś się gdzieś, bo widać,masz wielkie problemy z samym sobą.Medycyna zapewne zna takie przypadki i ci pomoże. I bądź odważny, opowiedz o tym lekarzowi,tak jak odważny jesteś rzucając anonimowo oskarżenia. No i najważniejsze - gdzie latasz nieszczęśliwcze? Wiem,że na wózku - ale dla Boga gdzie??? Żebym, kurwa Cię na niebie nie spotkał.Bo zestrzelę dla mojego i innych dobra.Amen.

Michał T

unread,
Nov 18, 2013, 5:29:30 PM11/18/13
to
Latanie na PPG może być fajne.
Z mojego punktu widzenia najgorszy jest hałas i zamieszanie jakie wokół siebie PPGi generują. Wczoraj nad Pogorią (~Wojkowice) leciał se taki jeden co potrafił się "zachować", na minimalnym gazie spokojnie obleciał jeziorko. No nawet mu zazdrościłem jak mi przeleciał nad głową:-) Ale jak mi jeszcze raz o 6.30 w niedzielę ktoś zrobi slalomanię pomiędzy blokami to wsiądę do samochodu, pogonię i wrzucę badyla w śmigło ;-]

Dracheta

unread,
Nov 18, 2013, 6:15:42 PM11/18/13
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2013 23:29:30 UTC+1 użytkownik Michał T napisał:
> Latanie na PPG może być fajne.
>
> Z mojego punktu widzenia najgorszy jest hałas i zamieszanie jakie wokół siebie PPGi generują. Wczoraj nad Pogorią (~Wojkowice) leciał se taki jeden co potrafił się "zachować", na minimalnym gazie spokojnie obleciał jeziorko. No nawet mu zazdrościłem jak mi przeleciał nad głową:-) Ale jak mi jeszcze raz o 6.30 w niedzielę ktoś zrobi slalomanię pomiędzy blokami to wsiądę do samochodu, pogonię i wrzucę badyla w śmigło ;-]

No, i to jest normalna reakcja normalnego człowieka. Sam generuje hałas i wiem kidey ten sam dżwięk jest mile widziany (tylko raz jak przelecę) a kiedy wkurwia.Jak pilot PPG/PPGG nie ma problemów ze swoim ego to nie będzie generować sytuacji niedwuznacznych. jest tak - jak machają i czasem zapraszają gestami do lądowania - to przyjmijmy,ze to emocjonalna reakcja dla gawiedzi, która może widzi "takie cóś" po raz piewszy na swoim niebie. Znacznie gorzej jest gdy widzisz twarze skierowane w twoja stronę i jakoś tak, odruchowo zamachasz. A z tamtej strony - nic. Wielkie NIC. I nie wiesz - o kurna jestem za nisko, poprzez a tam za nisko, az do mysli - a to ku..s zazdrości mi.

mali...@gmail.com

unread,
Nov 19, 2013, 1:53:54 AM11/19/13
to
Musisz tylko pamietać ze zaraz potem pojawi sie ankieta ZG o poziomie usługi

W

Kenia

unread,
Nov 19, 2013, 2:16:27 AM11/19/13
to
W dniu wtorek, 19 listopada 2013 07:53:54 UTC+1 użytkownik mali...@gmail.com napisał:
> Musisz tylko pamietać ze zaraz potem pojawi sie ankieta ZG o poziomie usługi
>
>
>
> W

a czy to takie złe? ankieta z założenia trafia do szerszej grupy ludzi, nie tylko tych, którzy wypowiadają się na grupie ale także tych którzy milczą ale swoje wiedzą. chcesz wypełnisz, nie chcesz nie wypełnisz, nikt nie zmusza.
0 new messages