Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Latam i tracę słuch przy zmianach wysokości

934 views
Skip to first unread message

Remigiusz Zukowski

unread,
Mar 30, 2014, 10:50:41 AM3/30/14
to
Witam wszystkich,

mam taki oto problem, latam sobie na żaglu, wykręcam noszenie, przy
wznoszeniu wszystko jest w porządku, robię powiedzmy że 500-700
przewyższenia w kominie, spadam znów na żagiel tracąc całą tą wysokość i
wtedy bardzo słabo słyszę wariometr. Dodatkowo zdarza mi się na krótko
łzawienie oczu. Przełykanie śliny, kręcenie głową niewiele pomaga. Czuję
przy tym pewne napięcie w uszach, ale nie jest to ból a tylko pewien
dyskomfort. Potrzebuję 20-30 minut a czasami i dłużej na pełny powrót
słuchu, ewentualnie można się znów wykręcić to wtedy na większych
wysokościach słuch powraca ale gdy znów spadnę to mam problem jak powyżej.
Pytanie do latających, czy w takich sytuacjach też macie coś takiego czy
też to jest jakiś mój indywidualny problem? Wydaje mi się, że miałem tak
zawsze, bo gdy 15 lat temu zrobiłem 2 skoki na spadochronie z 1000
metrów to lądowałem niemalże głuchy.
Jeżdżę też na rowerze po góach, zdarza mi się stracić 1000 metrów
wysokości w 25 minut i czasami pojawiają mi się przy tym podobne objawy.

pozdrawiam

Remigiusz

Dawid

unread,
Mar 30, 2014, 11:05:19 AM3/30/14
to
W dniu 2014-03-30 16:50, Remigiusz Zukowski pisze:
mam dokladnie to samo, bo zawsze mam przytkany nos


najgorzej jak wieczorem juz spadne, i probuje te ostatnie zerka wykrecac
zeby jak najdalej zaleciec, a nie slysze wariometru ;ddd


powiem Ci, ze zauwazylem, ze na zatkane uszy bardzo pomaga ziewanie, ale
nie takie na sile, tylko jak naprawde chce Ci sie ziewnac

Adam Grzech

unread,
Mar 30, 2014, 11:39:07 AM3/30/14
to
Myślę że zamiast pytać grupy powinien e iść do laryngologa i audiologa. Ja tak miałem kiedyś i po leczeniu ustąpiło, co jakiś czas muszę powtarzać cykl.

Fosu

unread,
Mar 30, 2014, 12:13:29 PM3/30/14
to

Chore zatoki.

F.

jarek67

unread,
Mar 30, 2014, 12:27:15 PM3/30/14
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
> ...
> powiem Ci, ze zauwazylem, ze na zatkane uszy bardzo pomaga ziewanie, ale
> nie takie na sile, tylko jak naprawde chce Ci sie ziewnac

Można zatkać nos i "dmuchać". Powinno przedmuchać.

AndrzejZywiczynski

unread,
Mar 30, 2014, 12:43:56 PM3/30/14
to

Ja pierd.... !

Lekarz powiedział - idź do lekarza, bo sam miał taki problem...

A wy szukacie "eliksiru" na słuch...
A może trochę rumianku na czoło pomoże?

Do lekarza!!!

pzdr
AZ

wideo...@gmail.com

unread,
Mar 30, 2014, 3:20:48 PM3/30/14
to

>
>
> Można zatkać nos i "dmuchać". Powinno przedmuchać.



dokładnie tak !
mi pomaga :)

Krzycha

unread,
Mar 30, 2014, 3:43:51 PM3/30/14
to
To dmuchanie to tzw. próba La'Salvy. Doskonale zna ją KAŻDY nurek. Przytknięcie to w większości przypadków normalna sprawa.

Dawid W.

unread,
Mar 30, 2014, 5:07:05 PM3/30/14
to
ziewanie pomaga, no i zatkanie nosa i dmuchanie. chodzi generalnie o to ze po drugiej stronie bebenka jest mniejsze cisnienie niz na zewnatrz a twoje malo drozne kanaliki nie nadazyly go wyrownac. najlepiej udac sie do laryngologa (powodow moze byc kilka miedzy innymi chore zatoki) ale moze to byc po prostu budowa tychze twoich kanalikow i wtedy trzeba bedzie sobie radzic ziewaniem (zuchwa do przodu i zief :) pomoze rozszerzyc kanalik przez ktory cisnienie sie wyrowna)

Dawid W.

rand...@interia.pl

unread,
Mar 30, 2014, 5:26:38 PM3/30/14
to
http://www.dive-away.pl/g/nurkowanie__poradniki/wiedza_nurkowa/wyrownywanie_cisnienia

ale laryngolog przede wszystkim, ja mam problemy czasami z wyrównaniem ciśnienia pomiędzy 3 - 8 m w wodzie /nurkowanie/, szkopuł polega na tym, że jak nie wyrównasz ciśnienia w odpowiednim momencie to ból się nasila, a ciśnienia już nie wyrównasz. czasami wracam z 6 m na 4 m i tu wyrównam i tak na 5 , 6 itd. A w powietrzu to wszystko odbywa się wiele szybciej....więc lekarz

xiveros

unread,
Mar 30, 2014, 6:19:15 PM3/30/14
to



>
>
>
> A w powietrzu to wszystko odbywa się wiele szybciej....więc lekarz

może się szybciej poruszasz, ale w wodzie 0,1 atm masz co 1m a w powietrzu co pi razy drzwi 1000m...ale oczywiście lekarz
rd

Krzycha

unread,
Mar 31, 2014, 1:41:42 AM3/31/14
to
Nie panikował bym... za to zwrócił bym uwagę na sposób stewardes, które rozwiązują tę dolegliwość żując gumę! :)
Bo jak raz zaczniesz się leczyć... ;)

adamparagliding

unread,
Mar 31, 2014, 2:04:02 AM3/31/14
to
Landrynki, guma do żucia. Powodem może być też krzywa przegroda nosowa i jak koledzy wspomnieli chore zatoki. Kiedyś skakałem ze spadochronem z dużym katarem w efekcie żyłem dwa miesiące w świecie kompletnej ciszy. Słuch odzyskałem, ale pisk w lewym uchu mam od tej pory przez cały czas.
Pozdrawiam

xiveros

unread,
Mar 31, 2014, 3:03:49 AM3/31/14
to

bo zasadniczo ciśnienie wyrównuje się podczas przełykania... cukierki i guma zwiększają wydzielanie śliny którą trzeba przełykać
rd

Kenia

unread,
Mar 31, 2014, 3:06:46 AM3/31/14
to
W dniu poniedziałek, 31 marca 2014 09:03:49 UTC+2 użytkownik xiveros napisał:
> bo zasadniczo ciśnienie wyrównuje się podczas przełykania... cukierki i guma zwiększają wydzielanie śliny którą trzeba przełykać
>
> rd

dwa w jednym, przełykanie i ziewanie, zależy jak bardzo wykręcasz szczękę:)

valentino102wppl

unread,
Mar 31, 2014, 7:46:58 AM3/31/14
to

Dobrym wyjsciem jest udanie sie do gabinetu laryngologicznego celem kontroli i oczyszczenie kanalow usznych z zalegajacej tam a niewidocznej woskowiny, to stary sprawdzony sposob przed sezonem praktykowany przez wiekszosc skoczkow spadochronowych,bo moga sie trafic powiklania jak opisuje Kolega powyzej,choc w spadochroniarstwie zmiana wysokosci przebiega bardziej dynamicznie,to i na paralotni tez sie to przytrafia.Tak czy inaczej warto to skonsultowac z lekarzem zeby nie napytac sobie klopotow ze sluchem,ale jak wyznacza Ci wizyte na rok 2018 to idz prywatnie.........:)

Fosu

unread,
Mar 31, 2014, 8:00:37 AM3/31/14
to
Tu nie do końca wymiennie, bo w zależności od zmiany ciśnienia inaczej następuje wyrównanie ciśnień ucha środkowego.
Przełykanie śliny (cukierek) - działa przy spadku ciśnienia/ wzroście wysokości.
Ziewanie przy lądowaniu.

Powyższe sprawdzone podczas akrobacji szybowcowej gdzie przy korkociągu raczej ciężko ziewnąć, dlatego zawsze przygłuchy człowiek ląduje:) Ale w Cessnie już działa...

F.



Remigiusz Zukowski

unread,
Mar 31, 2014, 8:09:54 AM3/31/14
to
Witam,

dziękuję wszystkim za wypowiedzi, idę do laryngologa, prywatnie dla
przyśpieszenia obrotu spraw.
O ziewaniu nie słyszałem, jeśli mi się przytrafi problem z uszami to
wypróbuję.
Jak się czegoś ciekawego dowiem to napiszę na grupie, widzę że nie tylko
ja się z tym zmagam więc może przyda się to także innym.

pozdrawiam

Remigiusz

PeterS

unread,
Mar 31, 2014, 9:31:01 AM3/31/14
to



>
> gdy 15 lat temu zrobiłem 2 skoki na spadochronie z 1000
> metrów to lądowałem niemalże głuchy.
>

miałem trochę podobnie gdy skakałem ze spadochronem, chociaż nie w takim nasileniu. Inna rzecz, że typowe kaski spadochronowe miały wtedy sporo dziurek na wys. uszu i hałas się przez nie dostawał niemożebny. Natomiast raz (a miałem wtedy katar) w efekcie nie słyszałem na lewe ucho grubo ponad miesiąc.
Kilka lat temu dostałem, w ramach prezentu urodzinowego, zapoznawczy kurs nurkowania. A miałem wtedy katar. Było super ale skończyło się obrzękiem zatok.
Więc elementem wspólnym był katar, co się w jakiś sposób łączyło z zatokami.


siara

unread,
Mar 31, 2014, 9:58:41 AM3/31/14
to
W dniu niedziela, 30 marca 2014 16:50:41 UTC+2 użytkownik Remigiusz Zukowski napisał:
> Witam wszystkich,
>
>
>
> mam taki oto problem, latam sobie na żaglu, wykręcam noszenie, przy
>
> wznoszeniu wszystko jest w porządku, robię powiedzmy że 500-700
>
> przewyższenia w kominie, spadam znów na żagiel tracąc całą tą wysokość i
>
> wtedy bardzo słabo słyszę wariometr.

Może słuchawki Ci się zsuneły z uszu.


> Dodatkowo zdarza mi się na krótko
>
> łzawienie oczu.

Ewidentnie wpadasz w dym z tłumika własnego napedu. Może za szybko kręcisz.


> Przełykanie śliny, kręcenie głową niewiele pomaga. Czuję
>
> przy tym pewne napięcie w uszach, ale nie jest to ból a tylko pewien
>
> dyskomfort.

Zlikwiduj przyczynę a nie walcz z skutkiem - kręć wolniej.
To kręcenie tłumaczyłoby dlaczego opadasz te kilkaset metrów - może robisz już spirale.


> Potrzebuję 20-30 minut a czasami i dłużej na pełny powrót
>
> słuchu, ewentualnie można się znów wykręcić to wtedy na większych
>
> wysokościach słuch powraca ale gdy znów spadnę to mam problem jak powyżej.

Po prostu włóż spowrotem słuchawki. Latanie z napędem naprawdę naraża Twój słuch.

>
> Remigiusz

Pozdrawiam
gd... z dystansem :)

neverneve...@gmail.com

unread,
May 20, 2020, 11:03:05 AM5/20/20
to
To może też być też zwykly niedorozwój..

Roman

unread,
May 20, 2020, 3:06:52 PM5/20/20
to
W dniu środa, 20 maja 2020 17:03:05 UTC+2 użytkownik neverneve...@gmail.com napisał:
> To może też być też zwykly niedorozwój..

O kurcze, to kotlet z przed 6 lat :) .

adamparagliding

unread,
May 20, 2020, 3:47:10 PM5/20/20
to
W dniu poniedziałek, 31 marca 2014 15:31:01 UTC+2 użytkownik PeterS napisał:

> miałem trochę podobnie gdy skakałem ze spadochronem, chociaż nie w takim nasileniu. Inna rzecz, że typowe kaski spadochronowe miały wtedy sporo dziurek na wys. uszu i hałas się przez nie dostawał niemożebny. Natomiast raz (a miałem wtedy katar) w efekcie nie słyszałem na lewe ucho grubo ponad miesiąc.
> Kilka lat temu dostałem, w ramach prezentu urodzinowego, zapoznawczy kurs nurkowania. A miałem wtedy katar. Było super ale skończyło się obrzękiem zatok.
> Więc elementem wspólnym był katar, co się w jakiś sposób łączyło z zatokami.

Miałem to samo mając katar w sezonie a tu zgrupowanie relativove, wszystkie skoki z powyżej 4500 m. Nie odpuściłem żadnego, efekt ? Głuchota całkowita 2 miesiące i garsć tabletek przeciwbólowych 14 razy dziennie w każdym wylocie.
Wysokości

adamparagliding

unread,
May 20, 2020, 6:00:36 PM5/20/20
to
Pry okazji zbadaj sobie przegrodę nosa, czy nie jest choć trochę krzywa, bo to oprócz kataru, chorych zatok jest głowną przczyną.
Pozdrawiam
0 new messages