W dniu niedziela, 30 marca 2014 16:50:41 UTC+2 użytkownik Remigiusz Zukowski napisał:
> Witam wszystkich,
>
>
>
> mam taki oto problem, latam sobie na żaglu, wykręcam noszenie, przy
>
> wznoszeniu wszystko jest w porządku, robię powiedzmy że 500-700
>
> przewyższenia w kominie, spadam znów na żagiel tracąc całą tą wysokość i
>
> wtedy bardzo słabo słyszę wariometr.
Może słuchawki Ci się zsuneły z uszu.
> Dodatkowo zdarza mi się na krótko
>
> łzawienie oczu.
Ewidentnie wpadasz w dym z tłumika własnego napedu. Może za szybko kręcisz.
> Przełykanie śliny, kręcenie głową niewiele pomaga. Czuję
>
> przy tym pewne napięcie w uszach, ale nie jest to ból a tylko pewien
>
> dyskomfort.
Zlikwiduj przyczynę a nie walcz z skutkiem - kręć wolniej.
To kręcenie tłumaczyłoby dlaczego opadasz te kilkaset metrów - może robisz już spirale.
> Potrzebuję 20-30 minut a czasami i dłużej na pełny powrót
>
> słuchu, ewentualnie można się znów wykręcić to wtedy na większych
>
> wysokościach słuch powraca ale gdy znów spadnę to mam problem jak powyżej.
Po prostu włóż spowrotem słuchawki. Latanie z napędem naprawdę naraża Twój słuch.
>
> Remigiusz
Pozdrawiam
gd... z dystansem :)