No cóż. Taka nasza Beskidzka specyfika. Jak widać nie tylko tandemiarze
na Żarze są lokalną atrakcją turystyczną. Lepsze, chodź zachaczające o
wypadek jest co innego. Gdy przeprowadziłem się do B-B dość szybko
złapałem z nim kontakt, już sam nie wiem w jakich okolicznościach. Gdy
próbowałem kiedyś wcisnąć się do Wietrznej Dziury (taka jaskinia na
Magurce Wilkowickiej) powiedział mi, że jest / był GOPRowcem i łazi po
jaskiniach.
Akurat tutaj nie było ściemy, bo pokazywał mi zdjęcia na których On
osobiście jest w jakiejś jaskini i było wyraźnie widać, że to On. Nie
zmienia to jednak faktu, że dobrze że się nie zdecydowałem, bo to by się
jeszcze skończyło wypadkiem. Głupio tak czekać na śmierć w jakiejś
ciasnej, wilgotnej i ciemnej dziurze.
Aha. No i nasz Mareczek GOPRowcem najprawdopodobniej nigdy nie był.
// ML
PS. Dajcie cynk jak wyzwiska będą leciały również na mnie, bo mam gościa
na banliście od dość długiego czasu.