W dniu 08.03.2017 o 22:35,
mate...@gmail.com pisze:
> Ostatnio zmieniając membrany w moim Walbro WB37C, poczytałem parę instrukcji i opracowań "ABC na temat Walbro", natknąłem się na wpis że nie którzy spiłowują grzybek membrany który wsuwamy na dźwigienkę iglicy.
>
> Wytłumaczy mi może ktoś jakie są wady i zalety stosowania takiego zabiegu?
Czy to:
http://www.wind-drifter.com/technical/wg8walbro.php
Czytałeś?
Dotyczy wprawdzie gaźników WG-8,
ale jest tam też nieco bardziej ogólny fragment n/t membran.
Moim zdaniem:
1. Nie należy zakładać membran z inną wysokością powierzchni
dociskającej dźwigienkę zaworu iglicowego, bo może to mieć wpływ na
punkt pracy układu.
2. Grzybek powoduje, że w sytuacji zwiększenia objętości komory zaworu
iglicowego zawór jest dociskany do gniazda nie tylko siłą sprężyny, ale
też siłą membrany, wynikającą z tegoż powiększenia objętości. Jego
obecność nie powinna mieć znaczącego wpływu na _pracę_ silnika. W
komorze zaworu iglicowego stabilizuje się lekkie podciśnienie.
Ewentualnie zwiększenie ciśnienia jest natychmiast niwelowane przez
zużycie paliwa, rzędu 1 cm^3/s. Inaczej jest w sytuacji, gdy silnik nie
pracuje. Wtedy grzybek powinien zapewnić większą szczelność układu,
dociskając dodatkowo zawór iglicowy.
To jest moja luźna opinia, niespecjalnie mocno podparta szczegółową
analizą, a jedynie dwiema obserwacjami:
1. Kiedyś założyłem w trybie awaryjnym (bo było podejrzenie pęknięcia
oryginalnej, z grzybkiem, a nie miałem akurat identycznej) membranę z
obciętym grzybkiem. Silnik w miarę poprawnie działał (test był krótki,
dlatego "w miarę"), ale kiedy został zatrzymany i położony, z dyszy
głównej radośnie wyciekiwało paliwo, w tempie kilku kropel na minutę.
Przy założonej membranie z grzybkiem paliwo nie wycieka.
2. Mój poprzedni napęd miał gaźnik WG-8, w którym membrana grzybka nie
miała. Paliwo wydostawało się poprzez gaźnik ewidentnie silniej niż w
aktualnym - z WB-37 i membraną z grzybkiem.
--
PMR