Dnia Thu, 27 Jun 2013 11:18:14 -0700 (PDT),
aeror...@gmail.com
>W maju opisa�em przypadek kiedy to za wjazd na ��k� w Ostrowcu �wi�tokrzyskim,
>Panowie Policjanci zaproponowali mi mandat 500 PLN. Temat byďż˝ mocno pompowany.
>Policja wiedzia�a o tym �e jedyne wykroczenie jakie pope�ni�em to wjazd na ��k�.
>Nic nie uszkodzi�em, nie zrobi�em tego po raz wt�ry. Po prostu by�em przekonany
>�e ��ka jest ��k� gminy i ka�dy mo�e na ni� wjecha� (tym bardziej �e nie
>jecha�em �rodkiem ��ki tylko po koleinami kt�re tam by�y).
>
> Dzisiaj dosta�em Odpis Wyroku Nakazowego w Ostrowcu �wi�tokrzyskim.
> S�d uzna� mnie winnym pope�nienia wykroczenia art 156 para. 1 kw.
> "Kto na nienale��cym do niego gruncie le�nym lub rolnym niszczy
> zasiewy, sadzonki lub traw�, podlega karze grzywny do 500 z�otych
> albo karze nagany." Policja z Ostrowca m�wi�a mi wcze�niej �e
> przepis kt�ry z�ama�em dotyczy nieuprawnionego wjazdu na teren
> prywatny. Teraz widz� �e sporz�dzili wniosek o z zupe�nie innego
> artyku�u.
Zarzut moze u nas zmienic i sad na rozprawie.
> Napisali te� �e proponowali mi mandat 100 z�, gdzie
> faktycznie zaproponowano mi 500. W dalszej kolejno�ci - nie
> zniszczy�em �adnych zasiew�w, sadzonek ani trawy - dowody, zdj�cia
> Mam pytanie do koleg�w kt�rzy s� Prawnikami albo maj� podobne do�wiadczenia.
> Czy mam si� odwo�ywa� od wyroku czy zap�aci� i zapomnie�?
Twoj wybor. Masz mierne szanse uniewinnienia, za to spore na trzy
rozprawy w godzinach pracy.
Jesli cie to nie boli - odwoluj sie. W imie zasad.
Przepis jest, trawa jest, ale masz tez zdjecia. Sad przywola
wlascieciela, ten naopowiada jakie to straszne szkody poczyniles, ale
sa zdjecia.
Nie widze ich, jesli tam w miare dobrze widac ze koleiny stare, ze
jest radiowoz, ze trawa nie wygnieciona ... moze jest szansa.
Przejedz sie do sadu - powinny byc w aktach i twoje zeznania, i
notatka z miejsca zdarzenia, moze i zgloszenie "ofiary" - jesli z tego
bedzie wynikalo ze zadnych szkod nie bylo - szanse rosna.
> Je�eli mam si� odwo�ywa� to jak si� to robi? Jakie pismo? Co w nim napisa�?
W wyroku masz pouczenie. Na razie musisz szybko bodajze "sprzeciw"
wyslac.
Imie, nazwisko, "wyrazam sprzeciw do wyroku numer z dnia".
> Tylko �e si� odwo�uj� a wyja�nienia podczas posiedzenia s�du, czy
> te� mo�e w odwo�aniu napisa� co jest powodem z�o�enia odwo�ania?
Jak sie sedziemu bedzie chcialo twoje wypociny czytac i zdjecia
ogladac, to moze wlasciwych swiadkow wezwac juz na pierwsza rozprawe.
Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.
Tak ta sprawiedliwosc u nas dziala - moze zrobiles cos zakazanego,
moze nie, dostaniesz propozycje mandatu i "lub skierujemy do sadu"
to moze sie przyznasz. Potem wyrok nakazowy z niska kara, i znow masz
szanse sie przyznac, tzn nic nie robic. Ale nawet jak bedziesz
uniewinniony, to i tak bedziesz uwazal zeby wiecej tego nie robic.
Ale w USA dziala identycznie.
Z drugiej strony - podobne przygody ci chyba groza, wiec moze warto
powalczyc o uniewinnienie, nie bedziesz w przyszlosci "recydywa".
J.