Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Mandat za wjazd na łąkę - ciąg dalszy

2,122 views
Skip to first unread message

aeror...@gmail.com

unread,
Jun 27, 2013, 2:18:14 PM6/27/13
to
Witam Kolegów,

W maju opisałem przypadek kiedy to za wjazd na łąkę w Ostrowcu Świętokrzyskim, Panowie Policjanci zaproponowali mi mandat 500 PLN. Temat był mocno pompowany. Policja wiedziała o tym że jedyne wykroczenie jakie popełniłem to wjazd na łąkę. Nic nie uszkodziłem, nie zrobiłem tego po raz wtóry. Po prostu byłem przekonany że łąka jest łąką gminy i każdy może na nią wjechać (tym bardziej że nie jechałem środkiem łąki tylko po koleinami które tam były). Ostatecznie skończyło się tym że nie przyjąłem mandatu i Policja skierowała sprawę do sądu.

Zostałem przesłuchany na okoliczność. Policjant który mnie przesłuchiwał pękał ze śmiechu że Policja w Ostrowcu zajmuje się takimi tematami. Ale że dostał polecenie żeby spisać moje zeznania, to je spisał.

Dzisiaj dostałem Odpis Wyroku Nakazowego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sąd uznał mnie winnym popełnienia wykroczenia art 156 para. 1 kw. "Kto na nienależącym do niego gruncie leśnym lub rolnym niszczy zasiewy, sadzonki lub trawę, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany."
Policja z Ostrowca mówiła mi wcześniej że przepis który złamałem dotyczy nieuprawnionego wjazdu na teren prywatny. Teraz widzę że sporządzili wniosek o z zupełnie innego artykułu. Napisali też że proponowali mi mandat 100 zł, gdzie faktycznie zaproponowano mi 500. W dalszej kolejności - nie zniszczyłem żadnych zasiewów, sadzonek ani trawy - dowody, zdjęcia z miejsca zdarzenia
https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5873874608838990370&oid=115886801029410601738

Mam pytanie do kolegów którzy są Prawnikami albo mają podobne doświadczenia.

Czy mam się odwoływać od wyroku czy zapłacić i zapomnieć?
Jeżeli mam się odwoływać to jak się to robi? Jakie pismo? Co w nim napisać? Tylko że się odwołuję a wyjaśnienia podczas posiedzenia sądu, czy też może w odwołaniu napisać co jest powodem złożenia odwołania?

Liczę na mądre porady.

Zapłacić tą karę - nie jest to problem, ale chodzi o zasady.

Pozdrawiam,

Robert Grochowski

MiG

unread,
Jun 27, 2013, 2:22:04 PM6/27/13
to
Taniej będzie zapłacić.

W przeciwnym razie czeka cię udowodnienie, że policjanci kłamali (życzę szczęścia) i sprawa sądowa. Wydasz pewnie małe parę tysięcy na prawnika.

Taki wydaje mi się masz wybór.

MiG

Error

unread,
Jun 27, 2013, 3:04:34 PM6/27/13
to
Zgłoś sprawę do prokuratura i na postępowanie policji jak i sądu, z tego co napisałes to pachnie zmową miedy policja a sadem co jest czestym przypadkiem w pipidowach. Daltego wreszcie sie likwiduje pipiowo sady.

Fragles

valentino102wppl

unread,
Jun 27, 2013, 3:46:11 PM6/27/13
to

Wiec tak,wszystko zalezy jak masz daleko do tego Ostrowca, jak daleko to bedzie trudno, jak blisko wypada sie odwolac do nastepnej instancji (ale robisz to za posrednictwem tego Sadu ktory wyrok wydal wiec adres z koperty i masz na to 7 dni roboczych) jest tu troche jak napisal Kolega powyzej,bo powinienes dostac wezwanie na rozprawe bo kazdy ma prawo do przedstawienia swoich racji ,chyba ze rozprawa odbyla sie zaocznie tylko na podstawie notatek policjantow i zeznan jakie zlozyles ,wiec skladajac odwolanie zastrzez ze chcesz uczestniczyc w rozprawie odwolawczej.Ale jak masz tam przez pol Polski to skalkuluj koszty, bo moze same dojazdy wyjada Cie wiecej niz ta kara,nawet jak Cie uniewinna ,choc sam wyrok w swietle tego co napisales jest horrendalny !Powodzenia.

janusz j

unread,
Jun 27, 2013, 4:19:17 PM6/27/13
to
Odwołaj się, sprawa nakazowa to najprostsza forma i najmniej sprawiedliwa.
Będziesz wezwany na przesłuchanie i całkiem możliwe że wtedy na
przesłuchaniu się skończy po przedstawieniu Twoich racji.
po prostu po złożeniu wyjaśnień nie bedzie podstaw do dalszej sprawy.
Zniszczenie mienia prywatnego jest ścigane na wyłączne żądanie strony-
własciciela a zarzut postawiono Ci z sufitu z mienia publicznego.
często nawet konczy sie to zwykłym tzw pouczeniem.
dziś mam mało czasu na tłumaczenie szczegółów ale ja bym się odwołał.
pozdrówko Janusz
ps.


grzech

unread,
Jun 27, 2013, 5:54:22 PM6/27/13
to

>
> Dzisiaj dosta�em Odpis Wyroku Nakazowego w Ostrowcu �wi�tokrzyskim.
> S�d uzna� mnie winnym pope�nienia wykroczenia art 156 para. 1 kw.
> "Kto na nienale��cym do niego gruncie le�nym lub rolnym niszczy
> zasiewy, sadzonki lub traw�, podlega karze grzywny do 500 z�otych
> albo karze nagany." Policja z Ostrowca m�wi�a mi wcze�niej �e przepis
> kt�ry z�ama�em dotyczy nieuprawnionego wjazdu na teren prywatny.
> Teraz widz� �e sporz�dzili wniosek o z zupe�nie innego artyku�u.
> Napisali te� �e proponowali mi mandat 100 z�, gdzie faktycznie
> zaproponowano mi 500. W dalszej kolejno�ci - nie zniszczy�em �adnych
> zasiew�w, sadzonek ani trawy - dowody, zdj�cia z miejsca zdarzenia
> https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5873874608838990370&oid=115886801029410601738
>


Troch� tu jest pomieszanie z popl�taniem.
Jak daleko masz do Ostrowca?
Masz prawo do przejrzenia akt sprawy. Kwestia czy masz daleko.
Jak� kar� otrzyma�e�?
Je�li w notatce jest, �e policjant proponowa� ci 100 z� to wyrok nie
mo�e przekracza� tej kwoty.
Link nie dzia�a. Art 156 KW jest troch� popieprzony. Z tego powodu
potrzebuj� pe�n� tre�� orzeczenia. Jakby� m�g� przes�a� skan na priw to
siďż˝ zobaczy.

J.F.

unread,
Jun 28, 2013, 2:35:22 AM6/28/13
to
Dnia Thu, 27 Jun 2013 11:18:14 -0700 (PDT), aeror...@gmail.com
>W maju opisa�em przypadek kiedy to za wjazd na ��k� w Ostrowcu �wi�tokrzyskim,
>Panowie Policjanci zaproponowali mi mandat 500 PLN. Temat byďż˝ mocno pompowany.
>Policja wiedzia�a o tym �e jedyne wykroczenie jakie pope�ni�em to wjazd na ��k�.
>Nic nie uszkodzi�em, nie zrobi�em tego po raz wt�ry. Po prostu by�em przekonany
>�e ��ka jest ��k� gminy i ka�dy mo�e na ni� wjecha� (tym bardziej �e nie
>jecha�em �rodkiem ��ki tylko po koleinami kt�re tam by�y).
>
> Dzisiaj dosta�em Odpis Wyroku Nakazowego w Ostrowcu �wi�tokrzyskim.
> S�d uzna� mnie winnym pope�nienia wykroczenia art 156 para. 1 kw.
> "Kto na nienale��cym do niego gruncie le�nym lub rolnym niszczy
> zasiewy, sadzonki lub traw�, podlega karze grzywny do 500 z�otych
> albo karze nagany." Policja z Ostrowca m�wi�a mi wcze�niej �e
> przepis kt�ry z�ama�em dotyczy nieuprawnionego wjazdu na teren
> prywatny. Teraz widz� �e sporz�dzili wniosek o z zupe�nie innego
> artyku�u.

Zarzut moze u nas zmienic i sad na rozprawie.

> Napisali te� �e proponowali mi mandat 100 z�, gdzie
> faktycznie zaproponowano mi 500. W dalszej kolejno�ci - nie
> zniszczy�em �adnych zasiew�w, sadzonek ani trawy - dowody, zdj�cia
> Mam pytanie do koleg�w kt�rzy s� Prawnikami albo maj� podobne do�wiadczenia.
> Czy mam si� odwo�ywa� od wyroku czy zap�aci� i zapomnie�?

Twoj wybor. Masz mierne szanse uniewinnienia, za to spore na trzy
rozprawy w godzinach pracy.
Jesli cie to nie boli - odwoluj sie. W imie zasad.
Przepis jest, trawa jest, ale masz tez zdjecia. Sad przywola
wlascieciela, ten naopowiada jakie to straszne szkody poczyniles, ale
sa zdjecia.
Nie widze ich, jesli tam w miare dobrze widac ze koleiny stare, ze
jest radiowoz, ze trawa nie wygnieciona ... moze jest szansa.
Przejedz sie do sadu - powinny byc w aktach i twoje zeznania, i
notatka z miejsca zdarzenia, moze i zgloszenie "ofiary" - jesli z tego
bedzie wynikalo ze zadnych szkod nie bylo - szanse rosna.

> Je�eli mam si� odwo�ywa� to jak si� to robi? Jakie pismo? Co w nim napisa�?

W wyroku masz pouczenie. Na razie musisz szybko bodajze "sprzeciw"
wyslac.
Imie, nazwisko, "wyrazam sprzeciw do wyroku numer z dnia".

> Tylko �e si� odwo�uj� a wyja�nienia podczas posiedzenia s�du, czy
> te� mo�e w odwo�aniu napisa� co jest powodem z�o�enia odwo�ania?

Jak sie sedziemu bedzie chcialo twoje wypociny czytac i zdjecia
ogladac, to moze wlasciwych swiadkow wezwac juz na pierwsza rozprawe.

Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.
Tak ta sprawiedliwosc u nas dziala - moze zrobiles cos zakazanego,
moze nie, dostaniesz propozycje mandatu i "lub skierujemy do sadu"
to moze sie przyznasz. Potem wyrok nakazowy z niska kara, i znow masz
szanse sie przyznac, tzn nic nie robic. Ale nawet jak bedziesz
uniewinniony, to i tak bedziesz uwazal zeby wiecej tego nie robic.
Ale w USA dziala identycznie.

Z drugiej strony - podobne przygody ci chyba groza, wiec moze warto
powalczyc o uniewinnienie, nie bedziesz w przyszlosci "recydywa".

J.

ppguser

unread,
Jun 28, 2013, 2:46:25 AM6/28/13
to

Od paru lat odruchowo uruchamiam dyktafon w komórce
podczas kontroli przez wszelakie służby. Przynajmniej 3 razy
kiedy mundury dowiedziały się że rozmowa jest nagrana,
nagle kończyło się na pouczeniu "słownym".
Takie głupie czasy, ale przyznam że w 90% "Policjanty" to
równe chłopy i problemu na siłę nie robią, no straż miejska
to inna historia, ale oni nie dostaliby się do policji :)

Radekgo

unread,
Jun 28, 2013, 3:04:34 AM6/28/13
to
jeśli mas dowody to w odwołaniu muszisz napisac że takowe posiadasz zdiecia + świadkowie, kwalifikacje czynu uwazasz ża nieuzasadniona i jesli juz idziesz do sadu to musisz walić z grubej rury i opisać wszystko propozycje jaiki mandat ci proponowano oraz ze zgłasza formalny wniosek o to czy nie zostało popełnione przestepstwo ze strony organów i za co. oraz na kazdy argument musisz mieć odpowiedz pod postacia na artykuły z prawa lotniczego o lądowanu przygodnym świadczacym na twoją korzyść.
wg mnie to powinna być sprawa cywilna.

adifly

unread,
Jun 28, 2013, 3:25:21 AM6/28/13
to
Z tymi wyrokami nakazowymi tak już jest... Mój brat zastał uznany winnym (dokładnie kara nagany) za tamowanie ruchu poprzez poruszanie się środkiem jezdni w myśl art 90 kw. Brak znajomości ustawy Prawo o Ruchu Drogowym było w tym przypadku ewidentnie gdyż rzecz działa się w strefie zamieszkania :) Czyli z definicji nie ma tam podziału chodnik-jezdnia gdyż cały ten obszar to jeden chodnik i z definicji pieszy ma pierwszeństwo przed poruszającymi się pojazdami itd... Oczywiście po odwołaniu został wezwany na normalną sprawę i w następstwie uniewinniony. Te sprawy są załatwiane z definicji szybko, a statystycznie także i skutecznie gdyż właśnie ludziom się nie chce pałować z sądami...
Jeśli jesteś pewny co do swojej niewinności to będąc na Twoim miejscu bym się odwołał.
Powinieneś napisać sprzeciw od wyroku nakazowego który powinien zawierać:
sprzeciw, uzasadnienie, opis sytuacji, okoliczności dodatkowe takie jak proponowanie maksymalnego mandatu - rozbieżności co do jego wysokości, następnie że np. wnosisz o uniewinnienie z uwagi na powyższe.

Pozdr
A.

Peter_1965

unread,
Jun 28, 2013, 5:17:47 AM6/28/13
to
poradnik na oficjalnej stronie prokuratury:
www.pg.gov.pl/upload_doc/000000666.doc

najlepiej zleć napisanie sprzeciwu kancelarii prawnej, niekoniecznie adwokackiej, to może zrobić również radca prawny

grzech

unread,
Jun 28, 2013, 6:15:40 AM6/28/13
to


> Link nie dzia�a. Art 156 KW jest troch� popieprzony. Z tego powodu
> potrzebuj� pe�n� tre�� orzeczenia. Jakby� m�g� przes�a� skan na priw to
> siďż˝ zobaczy.

Dosta�em skan i mam nadziej�, �e nie obrazisz si� za odpowied� publiczn�.
Sprawa ma dwa aspekty.
Je�li czujesz si� pokrzywdzony wyrokiem to mo�esz si� odwo�ywa�. Problem
polega na tym, �e sam mo�esz nie posiada� odpowiedniej wiedzy i w
zwi�zku z tym potrzebny b�dzie do pomocy prawnik, a to s� koszty i czas.
Art 156 KW nie okre�la �adnej granicy wyrz�dzonej szkody. W zwi�zku z
tym z�amanie dw�ch trawek teoretycznie mo�e wyczerpywa� znamiona tego
wykroczenia. W praktyce twoja obrona by�aby bardzo trudna. Masz dowody
na to, �e nie z�ama�e� trawek?
Z drugiej strony policjanci poszli ci na r�k� i wpisali w notatce, �e
proponowali mandat 100 z�. Nie mog�e� otrzyma� wy�szej kary, ale mog�e�
dosta� nawi�zk�. Nie dosta�e� jej. Masz do zap�acenia 180 z�. Policz
sobie koszty dojazdu, straconego czasu i inne koszty i skalkuluj czy ci
si� op�aca. Wyrok ten nie jest rejestrowany w CRS. Mo�esz w ankietach
podawa�, �e jeste� niekarany.
Wed�ug mnie gra nie jest warta �wieczki.

grzech

unread,
Jun 28, 2013, 6:20:12 AM6/28/13
to

>
> Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
> sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.

Panie prawniku od kiedy to w przypadku odwo�ania si� tylko obwinionego
mo�na otrzyma� wy�sz� kar�?

>
> Z drugiej strony - podobne przygody ci chyba groza, wiec moze warto
> powalczyc o uniewinnienie, nie bedziesz w przyszlosci "recydywa".
>
> J.

Proponuj� te� nie u�ywa� s��w kt�rych znaczenia si� nie zna.

grzegor...@gmail.com

unread,
Jun 28, 2013, 6:43:51 AM6/28/13
to
W dniu czwartek, 27 czerwca 2013 20:18:14 UTC+2 użytkownik aeror...@gmail.com napisał:
> Witam Kolegów,

> https://plus.google.com/u/0/photos?pid=5873874608838990370&oid=115886801029410601738

> Mam pytanie do kolegów którzy są Prawnikami albo mają podobne doświadczenia.
> Czy mam się odwoływać od wyroku czy zapłacić i zapomnieć?
> Jeżeli mam się odwoływać to jak się to robi? Jakie pismo? Co w nim napisać? Tylko że się odwołuję a wyjaśnienia podczas posiedzenia sądu, czy też może w odwołaniu napisać co jest powodem złożenia odwołania?

Cześć, Kolego!
jak najbardziej się odwołuj!
możesz napisać w odwołaniu prośbę o rozpatrzenie pod nieobecność pozwanego czyli twoją - nie musisz wtedy nigdzie jeździć, tylko trezba wszystkiew zeznania dac pisemnie i bardzo dobrze wyjaśnić, uzasadnić opisać dokładnie przebieg zdarzenia
dorzuć zdjęcia - każde z numerkiem, opisane w odwołaniu co dane zdjęcie przedstawia
napisz jak zachowali się policjanci i z jakiego art. chcieli dać mandat - można by się uprzeć, że mandat był za co innego a rozprawa późniejsza za co innego - niezwiązana z wykroczeniem i tylko w celu "udupienia Cię"

ewentualnie mogę zapytać kolegę prawnika, który pomagał w mojej sprawie, co należy zrobić

adifly

unread,
Jun 28, 2013, 7:13:47 AM6/28/13
to
W dniu piątek, 28 czerwca 2013 12:15:40 UTC+2 użytkownik grzech napisał:
> > Link nie działa. Art 156 KW jest trochę popieprzony. Z tego powodu
>
> > potrzebuję pełną treść orzeczenia. Jakbyś mógł przesłać skan na priw to
>
> > się zobaczy.
>
>
>
> Dostałem skan i mam nadzieję, że nie obrazisz się za odpowiedź publiczną.
>
> Sprawa ma dwa aspekty.
>
> Jeśli czujesz się pokrzywdzony wyrokiem to możesz się odwoływać. Problem
>
> polega na tym, że sam możesz nie posiadać odpowiedniej wiedzy i w
>
> związku z tym potrzebny będzie do pomocy prawnik, a to są koszty i czas.
>
> Art 156 KW nie określa żadnej granicy wyrządzonej szkody. W związku z
>
> tym złamanie dwóch trawek teoretycznie może wyczerpywać znamiona tego
>
> wykroczenia. W praktyce twoja obrona byłaby bardzo trudna. Masz dowody
>
> na to, że nie złamałeś trawek?
Przepraszam ale nie tędy droga. Winę trzeba najpierw udowodnić więc ten argument akurat mu sprzyja.

grzech

unread,
Jun 28, 2013, 7:33:38 AM6/28/13
to
.
>>
>> Art 156 KW nie okre�la �adnej granicy wyrz�dzonej szkody. W zwi�zku z
>>
>> tym z�amanie dw�ch trawek teoretycznie mo�e wyczerpywa� znamiona tego
>>
>> wykroczenia. W praktyce twoja obrona by�aby bardzo trudna. Masz dowody
>>
>> na to, �e nie z�ama�e� trawek?
> Przepraszam ale nie t�dy droga. Win� trzeba najpierw udowodni� wi�c ten argument akurat mu sprzyja.

Je�li mo�esz udowodni�, �e samoch�d wa��cy oko�o 1 tony nie jest w
stanie uszkodzi� trawy po kt�rej przejedzie to prze�lij ekspertyz�
koledze i mnie. Ch�tnie poczytam.

adifly

unread,
Jun 28, 2013, 8:11:48 AM6/28/13
to
W dniu piątek, 28 czerwca 2013 13:33:38 UTC+2 użytkownik grzech napisał:
> .
>
> >>
>
> >> Art 156 KW nie określa żadnej granicy wyrządzonej szkody. W związku z
>
> >>
>
> >> tym złamanie dwóch trawek teoretycznie może wyczerpywać znamiona tego
>
> >>
>
> >> wykroczenia. W praktyce twoja obrona byłaby bardzo trudna. Masz dowody
>
> >>
>
> >> na to, że nie złamałeś trawek?
>
> > Przepraszam ale nie tędy droga. Winę trzeba najpierw udowodnić więc ten argument akurat mu sprzyja.
>
>
>
> Jeśli możesz udowodnić, że samochód ważący około 1 tony nie jest w
>
> stanie uszkodzić trawy po której przejedzie to prześlij ekspertyzę
>
> koledze i mnie. Chętnie poczytam.
hmm oczywista oczywistość...

Kenia

unread,
Jun 28, 2013, 8:52:23 AM6/28/13
to
jestem w stanie udowodnić na podstawie zdjęć. jeśli poruszał się po koleinach to w tych koleinach nie mogło być trawy. zdjęcia rozumiem będą dokumentowały to, że NIE zniszczył inaczej ich prezentacja nie ma sensu.

J.F

unread,
Jul 1, 2013, 1:56:14 PM7/1/13
to
Użytkownik "grzech" napisał w wiadomości
>> Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
>> sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.

>Panie prawniku od kiedy to w przypadku odwołania się tylko
>obwinionego można otrzymać wyższą karę?

A na jakiej podstawie nie ?

>> Z drugiej strony - podobne przygody ci chyba groza, wiec moze warto
>> powalczyc o uniewinnienie, nie bedziesz w przyszlosci "recydywa".

>Proponuję też nie używać słów których znaczenia się nie zna.

Chetnie sie dowiem od fachowego prawnika

-nastepnym razem policja i sad spyta "czy oskarzony byl sadownie
karany ?" ... i co, do wyrokow sadowych za wykroczenia przyznawac sie
nie trzeba ?
(podstawa by sie przydala)

-dawniej jakis rejestr wykroczen/mandatow byl, teraz zanikl ?
Bo co sad zrobi jak odkryje ze obwiniony notorycznie niszczy trawe ?

J.

der

unread,
Jul 2, 2013, 5:40:39 AM7/2/13
to

To pół biedy, ważne że jej nie pali :lol:

grzech

unread,
Jul 2, 2013, 6:11:49 AM7/2/13
to
W dniu 2013-07-01 19:56, J.F pisze:
> Użytkownik "grzech" napisał w wiadomości
>>> Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
>>> sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.
>
>> Panie prawniku od kiedy to w przypadku odwołania się tylko obwinionego
>> można otrzymać wyższą karę?
>
> A na jakiej podstawie nie ?
>

Na podstawie podstawowych przepisów prawa karnego. Art 434 KPK.





>>> Z drugiej strony - podobne przygody ci chyba groza, wiec moze warto
>>> powalczyc o uniewinnienie, nie bedziesz w przyszlosci "recydywa".
>
>> Proponuję też nie używać słów których znaczenia się nie zna.
>
> Chetnie sie dowiem od fachowego prawnika

W Wikipedii jet to dość sensownie wyjaśnione. Z opisu wynika, ze choćby
kolega do końca życia jeździł po polach i był skazywany z art 156 KW to
recydywistą nie zostanie.
>
> -nastepnym razem policja i sad spyta "czy oskarzony byl sadownie karany
> ?" ... i co, do wyrokow sadowych za wykroczenia przyznawac sie nie trzeba ?
> (podstawa by sie przydala)

Nie trzeba.




>
> -dawniej jakis rejestr wykroczen/mandatow byl, teraz zanikl ?


Nie było i nie ma.

Toro

unread,
Jul 4, 2013, 9:33:08 PM7/4/13
to
Może to zabrzmi nieładnie.
Daruj sobie te 100 złotych, nie warto psuć sobie nerw.
A tak na marginesie, zemsta jest słodka. Ten dzierżawca gruntu, który Ci
dokuczył pewnie ma psa, a może nawet dwa...
No...


Pozdrawiam
Toro



Arizona Tom

unread,
Jul 4, 2013, 11:49:24 PM7/4/13
to
W dniu piątek, 5 lipca 2013 03:33:08 UTC+2 użytkownik Toro napisał:
> Mo�e to zabrzmi nie�adnie.
>
> Daruj sobie te 100 z�otych, nie warto psu� sobie nerw.
>
> A tak na marginesie, zemsta jest s�odka. Ten dzier�awca gruntu, kt�ry Ci
>
> dokuczy� pewnie ma psa, a mo�e nawet dwa...
>
> No...
>
>
>
>
>
> Pozdrawiam
>
> Toro

Tiaa, Toro, najlepiej potraktuj sam siebie tak jakbyś chciał aby kol. Robert potraktował psy...

Toro

unread,
Jul 6, 2013, 8:40:52 PM7/6/13
to
Wiedziałem, że tak będzie.....(Grzegorz Halama)

W filmie "Sami Swoi" jest taka scena:
Pawlak wybiera się na pierwszą rozprawę sądową w powojennej Polsce.
Sprawa dotyczy kota, czy on należy do Kargula czy Pawlaka.
Matka Pawlaka daje mu dwa granaty na drogę.
- A na co mi granaty ? - pyta Pawlak.
- Jak to na co, sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie.

Historia ta była kontynuacją konfliktu, który zapoczątkowało to, że
przed wojną na kresach dziad Pawlaka przejechał kosą po żebrach dziadowi
Kargula, za to że ten zaorał miedzę na głębokość trzech palcy na
niekorzyść Pawlaka.

Konflikt typowo polski. Taką jest też sprawa Roberta.
Jeśli chce dochodzić sprawiedliwości to może to zrobić na drodze
sądowej, albo ... w inny sposób.

Teoretycznie na drodze sądowej powinien wygrać sprawę, ale w praktyce
polegnie. Nawet jak uzyska korzystny wynik dla siebie, będzie on
ostatecznie niekorzystny. Bilans zysków i kosztów prawdopodobnie będzie
taki, że jeśli nie zapłaci teraz zasądzone 100 zł i zacznie dochodzić
swoich racji, to wydata z kieszeni więcej niż 500 zł mandatu, którym
chciała go ukarać Policja. Tu nie jest walka o rację, ale tak naprawdę
walka z systemem sprawiedliwości, który wymaga głębokiej reformy, i
który broni się przed tym rękami i nogami.

To temat na osobną dyskusję.

Myślę, że warto się przyjrzeć naszemu ubezpieczeniu OC.
Wyjeżdżając za granicę wykupuję ubezpieczenie turystyczne, które
gwarantuję mi pomoc prawną, i to jest standardem w większości ofert tego
typu. Pomoc prawna to najczęściej koszty reprezentowania mnie przed
sądem przez prawnika. Kwota oscyluje ok. 10 000 zł.
Nasze ubezpieczenia powinny mieć możliwość rozszerzenia OC o taki zakres.
Daję to do przemyślenia Finansowej Chacie i PSP. Nie powinno być
problemu, bo to leży w interesie ubezpieczyciela.
Osobiste ubezpieczenia OC z pomocą prawną funkcjonują już od lat.

Pozdrawiam
Toro




computer...@hotmail.com

unread,
Jul 6, 2013, 10:57:52 PM7/6/13
to
Robert,

Mysle, ze nie powinienes tak tej sprawy zostawic bo w ten sposob sam rezygnujesz ze swoich praw. Wcale nie powinienes ponosic duzych dodatkowych kosztow nawet jesli mieszkasz daleko. Pamietaj, ze przeciwko Tobie jest policja/prokurator. Natomiast sedziowie to bezstronni profesjonalisci, ktorzy nie sa wcale przeciwko Tobie. Podejdz do sprawy tak samo: na spokojnie i tez profesjonalnie.

Wyrok nakazowy to tylko taka wersja zapytania sadu "Czy przyznaje sie Pan do winy?". Teraz sad czeka na Twoj ruch. Znaczy przyznaj sie i zaplac wymierzona kare za wykroczenie lub sie nie przyznaj i bron sie. Jesli nie poczuwasz sie do winy lub uwazasz, ze kara jest nieadekwatna napisz sprzeciw do wyroku nakazowego. Nie musi byc to wcale jakis specjalnie przygotowywany dokument. Najnormalniej napisz na komputerze lub odrecznie po krotce dlaczego sie sprzeciwiasz i ze masz wspomniane zdjecia i je dolacz. To bedzie oznaka dla sadu, ze chcesz przedstawic swoje racje i ze sprawa nie jest taka czarno biala jak opisuje policja. Tak naprawde, to nic poza tym ze sie sprzeciwiasz nie musisz pisac jesli nie masz czasu, a zostalo malo czasu. Zrob to jak naszybciej bo masz tylko 7 dni na to od doreczenia Ci wyroku. Gdy to zrobisz to ten wyrok staje sie niewazny. Sad wtedy pzeprowadzi normalne postepowanie.

Bedzie to postepowanie o wykroczenie, a nie o przestepstwo kryminalne. Czyli tak jak na przyklad o mandat za szybka jazde, a nie jak o zabojstwo. Wykroczenia nie "brudza kartoteki". Wiec nawet jak zostaniesz uznany winnym zniszczenia tej pechowej trawy to ciagle nie bedziesz w rejestrze osob karanych ani nie bedziesz osoba karana. "Karalnosc" jest zarezerwowana dla ciezszych przestepstw, z kodeksu karnego, nie kodeksu wykroczen.

W swoim sprzeciwie do wyroku nakazowego nie musisz dokladnie wszystkiego opisywac. Na to przyjdzie czas w czasie skladania przez Ciebie wyjasnien przed sadem. Wcale nie bedziesz musial jechac do sadu, ktory prowadzi ta sprawe jesli jest poza miejscem Twojego zamieszkania (jesli nie chcesz tego). Wystarczy, ze poprosisz sad abys mogl zlozyc wyjasnienia przed swoim lokalnym sadem. Na to spotkanie dobrze sie przygotoj wraz ze zdjeciami i z tym co chcesz na spokojnie powiedziec. Tak samo jak tutaj na grupie wytlumacz tez sadowi, ze nie chciales niczego niszczyc ani wejsc na teren prywatny bez pozwolenia i ze jest Ci przykro z tego powodu i ze nastapilo to pomylkowo przez Twoja niewiedze.

Potem sad majac Twoje wyjasnienia i zeznania policjantow i ewentualnych swiatkow podejmie decyzje. Jesli nie zniszczyles upraw i zdjecia to potwierdza, a policjanci i dzierzawca/wlasciciel nie przedstawia dowodow, ze jednak zniszczyles trawe w jakims innym miejscu niz fotografowane koleiny to jest duza szansa, ze sad da Ci wiare. Natomiast jesli jednak przedstawione zostana wiarygodne dowody/zeznania, ze zniszczyles trawe to sad moze nawet wymierzyc Ci kare wieksza niz ta zasadzona w wyroku nakazowym. Wazne jest wiec abys sam sobie odpowiedzial na pytanie czy kara z wyroku nakazowego nie jest dla Ciebie czasem wyrokiem korzystnym.

Pamietaj tez prosze, ze jednak wszedles bez pozwolenia na czyjas lake i w czasie swojej dzialalnosci paralotniowej na tej lace mogles zniszczyc troche trawy i jej wlasciciel moze byc zly o to na Ciebie. Dla ludzi z miasta trawa nie jest postrzegana jako dobro materialne, a nim jest. Bo i mleko i ser i gulasz wolowy w sklapach sie z niej biora i dzieki trawie rolnicy hodujacy zwierzeta moga utrzymac siebie i swoje rodziny. A czy najnormalniej poszedles do wlasciciela i go przeprosiles i podaliscie sobie rece? W wiekszosci ludzie po prostu chca aby ich i ich majatek szanowac. Pamietaj, ze na uprzejme przeprosiny od serca nigdy nie jest za pozno. Bo ja tak sobie mysle, ze tak naprawde to w tej sprawie chodzi nie o to ile trawy zostalo zniszczone tylko o urazona dume osob w ta sprawe zamieszanych.

Ja ladujac na czyims polu staram sie wyladowac na miedzy i skladac moje skrzydlo na miedzy aby niczego nie zniszczyc. Jesli wlasciciel jest w poblizu to usmiecham sie i witam. Czasem o droge zapytam. Zachowuje sie jakbym byl gosciem w jego domu bo takim gosciem niezapowiedzianym jestem. Nie ma co warczec na siebie i obrzucas cie kodeksem wykroczen od niszczenia traw versus prawo lotnicze. Po prostu badzmy dla siebie mili i wyrozumiali.

To w jaki sposob zachowali sie policjanci to juz zupelnie inna bajka. Czesto sa to prosci ludzie uwiklani w polska rzeczywistosc i uklady wiec i postepuja w sposob daleki od profesjonalizmu.

Proponuje abys do calej sprawy podszedl jak do interesujacego doswiadczenia w jaki sposob dzial w Polsce policja oraz jakie sa formalnosci zwiazane wymiarem sprawiedliwosci. Takie doswiadczenie moze Ci sie przydac w przyszlosci gdy moze juz nie bedzie chodzilo o 100zl i trawe ale o cos powazniejszego.

Zycze powodzenia.

Jarek.

J.F.

unread,
Jul 7, 2013, 2:35:33 PM7/7/13
to
Dnia Tue, 02 Jul 2013 12:11:49 +0200, grzech napisał(a):
> W dniu 2013-07-01 19:56, J.F pisze:
>>>> Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
>>>> sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.
>>> Panie prawniku od kiedy to w przypadku odwołania się tylko obwinionego
>>> można otrzymać wyższą karę?
>> A na jakiej podstawie nie ?
>>
> Na podstawie podstawowych przepisów prawa karnego. Art 434 KPK.

I to sie stosuje do sprzeciwu do wyroku nakazowego ?
Czy raczej stosuje sie art 506 ?

>>>> Z drugiej strony - podobne przygody ci chyba groza, wiec moze warto
>>>> powalczyc o uniewinnienie, nie bedziesz w przyszlosci "recydywa".
>>> Proponuję też nie używać słów których znaczenia się nie zna.
>> Chetnie sie dowiem od fachowego prawnika
> W Wikipedii jet to dość sensownie wyjaśnione. Z opisu wynika, ze choćby
> kolega do końca życia jeździł po polach i był skazywany z art 156 KW to
> recydywistą nie zostanie.

Chodzi o to "pozbawienie wolnosci" ?

Tym niemniej ... gdyby kolega codziennie zlosliwie po polu jezdzil i
trawe niszczyl, to mam nadzieje ze sad potrafi go powstrzymac
skuteczniej niz wymierzajac 100zl grzywny. bo to moze byc moje pole,
albo twoje :-)

>> -nastepnym razem policja i sad spyta "czy oskarzony byl sadownie karany
>> ?" ... i co, do wyrokow sadowych za wykroczenia przyznawac sie nie trzeba ?
>> (podstawa by sie przydala)
> Nie trzeba.

A jakas podstawa ?

>> -dawniej jakis rejestr wykroczen/mandatow byl, teraz zanikl ?
> Nie było i nie ma.

No coz, kolega twierdzi ze widzial, ale to bylo dawno, i moze
nieprawda.

Tym razem wiki twierdzi jednak ze w Krajowym Rejestrze Karnym sa
wpisywani skazani za wykroczenia ... na areszt.
Ale nadal jestem ciekaw - przy odpowiedzi nalezy zachowac zgodnosc z
KRK, czy jakos inaczej ?

J.

grzech

unread,
Jul 9, 2013, 6:19:37 AM7/9/13
to
W dniu 2013-07-07 20:35, J.F. pisze:
> Dnia Tue, 02 Jul 2013 12:11:49 +0200, grzech napisał(a):
>> W dniu 2013-07-01 19:56, J.F pisze:
>>>>> Moze tez sie skonczyc wyzsza kara - uprzedzam. Plus dojda koszty
>>>>> sadowe, raczej niewielkie, ale drozej.
>>>> Panie prawniku od kiedy to w przypadku odwołania się tylko obwinionego
>>>> można otrzymać wyższą karę?
>>> A na jakiej podstawie nie ?
>>>
>> Na podstawie podstawowych przepisów prawa karnego. Art 434 KPK.
>
> I to sie stosuje do sprzeciwu do wyroku nakazowego ?
> Czy raczej stosuje sie art 506 ?


Do wszelkich wyroków w prawie karnym, cywilnym i administracyjnym.
Fachowo określa się to jako zakaz reformationis in peius. Zainteresowani
mogą sobie na ten temat poczytać.





>> W Wikipedii jet to dość sensownie wyjaśnione. Z opisu wynika, ze choćby
>> kolega do końca życia jeździł po polach i był skazywany z art 156 KW to
>> recydywistą nie zostanie.
>
> Chodzi o to "pozbawienie wolnosci" ?
>

Tak



> Tym niemniej ... gdyby kolega codziennie zlosliwie po polu jezdzil i
> trawe niszczyl, to mam nadzieje ze sad potrafi go powstrzymac
> skuteczniej niz wymierzajac 100zl grzywny. bo to moze byc moje pole,
> albo twoje :-)
>
>>> -nastepnym razem policja i sad spyta "czy oskarzony byl sadownie karany
>>> ?" ... i co, do wyrokow sadowych za wykroczenia przyznawac sie nie trzeba ?
>>> (podstawa by sie przydala)
>> Nie trzeba.
>
> A jakas podstawa ?


Podstawę prawną to musi mieć pytający. Nie przypominam sobie aby w
prawie było pytanie o ogólną karalność za wszystkie czyny. Występują
pytania o karalność za czyny określone. Dla przykładu przy przesłuchaniu
w charakterze świadka jest pytanie o karalność za fałszywe zeznania.
Przy przyjęciu do niektórych prac może być pytanie o karalność za
przestępstwa przeciwko mieniu lub karno-skarbowe itd. Generalnie jest to
związane z rejestrem karnym. Gdy nie ma nic w rejestrze możemy śmiało
mówić, że nie jesteśmy karani.




>>> -dawniej jakis rejestr wykroczen/mandatow byl, teraz zanikl ?
>> Nie było i nie ma.
>
> No coz, kolega twierdzi ze widzial, ale to bylo dawno, i moze
> nieprawda.
>
Był i jest rejestr kierowców popełniających przestępstwa i wykroczenia
drogowe, ale to inna bajka.



> Tym razem wiki twierdzi jednak ze w Krajowym Rejestrze Karnym sa
> wpisywani skazani za wykroczenia ... na areszt.
> Ale nadal jestem ciekaw - przy odpowiedzi nalezy zachowac zgodnosc z
> KRK, czy jakos inaczej ?
>

j/W

J.F.

unread,
Jul 10, 2013, 7:57:46 AM7/10/13
to
Dnia Tue, 09 Jul 2013 12:19:37 +0200, grzech napisał(a):
> W dniu 2013-07-07 20:35, J.F. pisze:
>>>>> Panie prawniku od kiedy to w przypadku odwołania się tylko obwinionego
>>>>> można otrzymać wyższą karę?
>>>> A na jakiej podstawie nie ?
>>> Na podstawie podstawowych przepisów prawa karnego. Art 434 KPK.
>> I to sie stosuje do sprzeciwu do wyroku nakazowego ?
>> Czy raczej stosuje sie art 506 ?
> Do wszelkich wyroków w prawie karnym, cywilnym i administracyjnym.
> Fachowo określa się to jako zakaz reformationis in peius. Zainteresowani
> mogą sobie na ten temat poczytać.

To jak rozumiec
§ 6. Sąd rozpoznający sprawę po wniesieniu sprzeciwu nie jest związany
treścią wyroku nakazowego, który utracił moc.

>>>> -nastepnym razem policja i sad spyta "czy oskarzony byl sadownie karany
>>>> ?" ... i co, do wyrokow sadowych za wykroczenia przyznawac sie nie trzeba ?
>>>> (podstawa by sie przydala)
>>> Nie trzeba.
>> A jakas podstawa ?
> Podstawę prawną to musi mieć pytający. Nie przypominam sobie aby w
> prawie było pytanie o ogólną karalność za wszystkie czyny. Występują

A jednak takie pytanie pada.
Nastepnym razem moze spytam o podstawe, ale to moze potrwac :-P

> pytania o karalność za czyny określone. Dla przykładu przy przesłuchaniu
> w charakterze świadka jest pytanie o karalność za fałszywe zeznania.

Art. 191.
§ 1. Przesłuchanie rozpoczyna się od zapytania świadka o imię,
nazwisko, wiek, zajęcie, miejsce zamieszkania, karalność za fałszywe
zeznanie lub oskarżenie oraz stosunek do stron.

... oskarzenie, co to jest ?
I czy to sie w ogole tyczy obwinionego ?

P.S.
http://www.policja.swinoujscie.pl/pomocnik/data/druki/side_F.html
Wniosek, rubryka 22 - podstawy nie znam, ale policjant spyta na pewno.
Co odpowiadasz ?

> Przy przyjęciu do niektórych prac może być pytanie o karalność za
> przestępstwa przeciwko mieniu lub karno-skarbowe itd. Generalnie jest to
> związane z rejestrem karnym. Gdy nie ma nic w rejestrze możemy śmiało
> mówić, że nie jesteśmy karani.

Ale podstawa na to jakas jest ?
Bo co z tego ze w rejestrze nie ma, skoro mozesz trafic na tego samego
sedziego lub policjanta.

Oskarzony jeszcze pol biedy, niby wolno mu klamac, ale swiadka tez
nalezy zapytac. Byl pan karany za wykroczenia drogowe ? Nie.
A PJ pan ma ? Nie, zabrali mi za punkty :-)

>>>> -dawniej jakis rejestr wykroczen/mandatow byl, teraz zanikl ?
>>> Nie było i nie ma.
>> No coz, kolega twierdzi ze widzial, ale to bylo dawno, i moze
>> nieprawda.
> Był i jest rejestr kierowców popełniających przestępstwa i wykroczenia
> drogowe, ale to inna bajka.

Wtedy jeszcze nie bylo. A twierdzi ze mu wynalezli poprzednie mandaty.
Ha, a moze juz byl ... no to tym bardziej pytanie wraca.
Byl pan karany ? ... a w aktach wydruk z rejestru ...

J.
0 new messages