Klasyczny tube-bag - to właśnie moj "garniturowy"- posiada wiele
niepotrzebnych tasieme, które sluza do spiecia ulozonego komorami
glajta - prawie niemozliwe to pozapinac przy silnym wietrze :-(; jest
luzny - po zapakowaniu w niego glajta całosc jeszcze trzeba spiac
tasma kompresyjna.
Kiszka Gina składa się z 2 połówek o szerokości mniej wiecej grubości
profilu skrzydła, koncowka "góra" kiszki (strona gdzie sie układa
krawedz natarcia) jest usztywniona, we wnatrz usztywnienia sa 2 tasmy
sluzace do spiecia komor w okolicy wlotow, nowsze kiszki w dole maja
jeszcze kieszenie na tasmy - starsze tego nie miały,
Składanie glajta - nie odpinam taśm od uprzezy - składam jednoosobowo:
- po wylądowaniu naprezam/porzadkuje linki ?(nie rozkładam skrzydła)
- wstepnie porzadkuje krawedz natarcia tzn. układam komora po komorze
w "pionie"
- porzadkuje krawedz spływu układajac w harmonijkę - dowolną! i
wrzucam luzne linki do czaszy
- wyrownuje, jeszcze raz składam krawedz natarcia,
- zapinan krawedz natarcia (okolice wlotów) do kiszki
- zapinam kiszke na suwak i przenosze w okolice uprzezy
- zwijam linki i wkładam do kiszki
- wkładam kiszke do plecaka, pozniej uprzaz i zapinam plecak.
Dokladniej juz mi sie nie chce :-(
pozdrawiam
hancu