Motolotniarz wpadł do jeziora?

81 views
Skip to first unread message

Paweł Warzybok

unread,
May 2, 2009, 8:04:24 AM5/2/09
to
Mnie to nie wygląda na motolotnie... Ktoś zna szczegóły?

http://www.tvn24.pl/-1,1598314,0,1,motolotniarz-wpadl-do-jeziora,wiadomosc.html

Pozdrawiam,
Sułtan

mmrosz

unread,
May 2, 2009, 1:12:50 PM5/2/09
to
On 2 Maj, 14:04, Paweł Warzybok <pwarzy...@gmail.com> wrote:
> Mnie to nie wygląda na motolotnie... Ktoś zna szczegóły?
>
> http://www.tvn24.pl/-1,1598314,0,1,motolotniarz-wpadl-do-jeziora,wiad...
>
> Pozdrawiam,
> Sułtan

Już poprawili, jest "Paralotniarz" :)
swoją drogą, miał ktoś z Was kiedyś podobną przygodę?
o czym warto pamiętać, jak warto się zachować w sytuacji awaryjnego
lądowania PPG na wodzie?

mmrosz

adampar...@o2.pl

unread,
May 2, 2009, 2:08:39 PM5/2/09
to
, miał ktoś z Was kiedyś podobną przygodę?

http://www.vimeo.com/910911 przeczytaj tekst pod filmem.
Pozdrawiam


kub...@interia.pl

unread,
May 2, 2009, 2:30:35 PM5/2/09
to
> swojďż˝ drogďż˝, miaďż˝ ktoďż˝ z Was kiedyďż˝ podobnďż˝ przygodďż˝?
> o czym warto pami�ta�, jak warto si� zachowa� w sytuacji awaryjnego
> l�dowania PPG na wodzie?

Jak najszybciej odpi�� wszystkie ta�my od uprz�y i w miar� mo�liwo�ci �ci�gn��
szelki zanim siďż˝ w niej znajdziesz..
...
Albo zaopatrzy� si� w system ratunkowy na tak� okoliczno�� :)

Pozdrawiam!
Kuba

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

mmrosz

unread,
May 2, 2009, 6:44:23 PM5/2/09
to

no, aż ciarki przechodzą..

ps
ładnie napisane, czyta się z dużym zainteresowaniem :)

romank...@interia.pl

unread,
May 3, 2009, 2:31:33 AM5/3/09
to
Szuwarek :) wracaj do zdrowia i do latania
Pozdrawiam
Romek

Jogi TechnoFly

unread,
May 4, 2009, 7:00:32 AM5/4/09
to

> o czym warto pami=EAta=E6, jak warto si=EA zachowa=E6 w sytuacji awaryjnego
> l=B1dowania PPG na wodzie?
>
> mmrosz
Podstawowa zasada to oddzieli� sie od sprzetu podczas l�dowania. Je�li
l�dujesz z ca�ym skrzydlem , normalnym lotem �lizgowym, niema znaczenia czy z
wiatrem czy pod , byle jak najbli�ej brzegu lub ludzi. Przed zetknieciem z
woda rozpi�c wszystkie ta�my (pamietac o frontkontenerze) i i wystawi� jak
najbardziej w d� nog� (lub nogi -byle nie wypa��) Zachaczaj�c nogami o wod�
zostaniesz wyciagniety z uprzezy a skrzyd�o i uprz�� (naped) polec� do przodu
co uchroni pilota od kontaktu z linkami. Metoda z wyciagnietymi w dďż˝ nogami
zapobiega wyskoczeniu ze zbyt du�ej wysokosci, trzeba pamieta� ze nad wod�
bardzo trudno jest oceni� wysoko�c, nie maj�c bliskiego punktu odniesienia.

Przy ladowaniu na zapasie lub z zaklapionym skrzyd�em w rotacji nie wolno si�
rozpina� (no moze piersiow�), mocowanie V-ta�my powoduje �e wisisz na udowych
wi�c mozna wypa��. Takie ladowanie jest bardzo niebezpieczne. Kolega kt�ry w
Oludeniz robiďż˝ testowo (z premedytacjďż˝) ladowanie na zapasie w morzu, mimo
pianki do nurkowania i umiejetno�ci (nurek) mia� klopoty z wypl�taniem sie z
linek. Pomogli czujni tureccy ratownicy na motor�wce (10euro :) Ma�o przy tym
sie nie pokl�cili kt�ry ma ratowa� :)
atajmy wi�c daleko od wody !
Pozdrawiam
Jogi
TechnoFly

--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

PAPA

unread,
May 4, 2009, 8:42:25 AM5/4/09
to
M�dry pilot gdy zamierza lata� nad jeziorem powinien sprawdzic na jakiej
wysokosci ma latac aby w przypadku przerwania pracy silika doleciec do
brzegu.
Nad moim jeziorem charzykowskim i przy moim sprzecie latajacym 200m nad
srodkiem jeziora gwarantuje bezpieczny dolot do stalego l�du.
Juz raz zim� zreszta si� przyda�o !!!!

Chyba ze sie nie lata dla siebie "ino dla dup�w".
Wtedy to zupelnie inna sprawa :-))

APA
http://mysky-mojeniebo.blogspot.com/


arys

unread,
May 5, 2009, 4:16:08 AM5/5/09
to
On 2 Maj, 14:04, Paweł Warzybok <pwarzy...@gmail.com> wrote:
> Mnie to nie wygląda na motolotnie... Ktoś zna szczegóły?
>
> http://www.tvn24.pl/-1,1598314,0,1,motolotniarz-wpadl-do-jeziora,wiad...
>
> Pozdrawiam,
> Sułtan

Witam, ja znam parę szczegółów, bo to ja się skąpałem.

Dziś dopiero piszę, bo mnie już tak gnaty nie bolą i mogę usiąść przed
kompem.
Pisać dużo raczej nie ma co, musiałem zapłacić za parę błędów, które
wtedy popełniłem.
Leciałem do z Gdyni do Borska, z ominięciem CTR.
Pierwsza zła decyzja- przez problemy ze startem byłem spóźniony o
dobrą godzinę, termika natomiast była punktualna.
Po około 1h 20min lotu, 11km na pd od centrum Kościerzyny, do Borska
zostało mi 8km...albo 15km z ominięciem Gołuńskiego po wsch stronie..
No i tu druga zła decyzja - na skróty.
Czemu miałbym omijać? - bo nad borami było stabilniej w powietrzu, ale
na ich granicy z jeziorami/polami wiadomo - kontrasty termiczne.
Jak wleciałem nad samo jezioro przyładował mnie silny podmuch z góry,
jak packa muchę. 2s nieważkości, rzut w lewo,4s dzikiej spirali i plum
przy jakiejś stówce.
Pierwszej fazy podwinięcia nie widziałem (zaskoczenie), dopiero w
spirali dostrzegłem lewą stronę już wypełnioną, prawą do 2/3
sfarfoclowaną od komór do spływu. Kontra sterówką już za późno. Trzeci
błąd - mała wysokość i dałem się zaskoczyć.
Oba żywioły - powietrze i woda, są jednakowo mocno zazdrosne o twoje
życie.
W wodzie też liczą się sekundy, koledzy wcześniej pisaliście o
zachowaniu przy wodowaniu, ale ja nie miałem czasu, żeby rozważyć czy
jedną, czy dwie nogi po wypięciu, przed wodowaniem się wysuwa :)
Dobrze, że mój napęd dużo pali ;) miałem duży i pusty w już w
większości zbiornik, dawał wyporność i czas, żeby zacząć się odpinać;
rękawiczki wtedy bardzo nie pomagają.
Dobrze też, ze za chwilę pojawiła się żaglówka z przytomną załogą i
mnie wyratowała (jeszcze raz dzięki chłopaki !).
Potem przypłynęła żaglówka motorowa, przywiązali tamtą żaglówkę, do
tamtej przywiązali szpej i do brzegu.
Na brzegu, poza grupą obserwatorów, już było pogotowie i policja - i
to pierwsze mnie zgarnęło do szpitala.
W szpitalu to drugie jednak też już było i kazało dmuchać, oznajmiło,
że 0,0 :)
Potem rtg itp, aż na własną prośbę mnie wypuścili. Wieczorem byłem w
domu.
Wielkie podziękowania WSZYSTKIM, którzy mi pomogli, zarówno w wodzie,
jak i potem - ze sprzętem i transportem.
Ucierpiała elektronika i synteza, bo jak ja wyciągali pełną wody, to
się w środku żebra porwały. Napęd cały, na razie rozkręcony.
Ja mam poobijany krzyż, bo dostałem tam silnikiem.
Poniżej zamieszczam link do zdjęć, które Wam może troszkę lepiej
pomogą poznać, jak do wszystkiego doszło i czego unikać..
http://www.ardukt.pl/ppg/020509_golunskie.zip
Pozdrawiam,
Artur

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 5:03:49 AM5/5/09
to
[ciach]

dobrze, ze nic Ci sie nie stało :-)

PS: w jakiej konfiguracji trymerow i speeda leciales, ze na synthesis
weszła Ci klapa?

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

arys

unread,
May 5, 2009, 5:33:29 AM5/5/09
to


Trymery były na maxa odpuszczone, belki nie wciskałem, zwisała sobie.

am...@softland.net.pl

unread,
May 5, 2009, 5:41:18 AM5/5/09
to
Dobrze, że jestes i możesz to opisać...
No a w jakim zakresie wagowym skrzydła byłeś?
Pozdrawiam,
Anton (przestraszony).

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 6:15:22 AM5/5/09
to
[ciach]

> Trymery były na maxa odpuszczone, belki nie wciskałem, zwisała sobie.

kojarzysz mniej wiecej, ktora to mogla byc godzina?

PS: niezly kontrast termiczny musial tam byc na styku, skoro
doswiadczyles nieważkości po przygaszeniu :-)

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

arys

unread,
May 5, 2009, 6:20:32 AM5/5/09
to

> No a w jakim zakresie wagowym skrzydła byłeś?
130kg

arys

unread,
May 5, 2009, 6:24:04 AM5/5/09
to
>
> kojarzysz mniej wiecej, ktora to mogla byc godzina?
>
zdjęcie 3 ma oryginalną godzinę

> PS: niezly kontrast termiczny musial tam byc na styku, skoro
> doswiadczyles nieważkości po przygaszeniu :-)

piszę, jak było, nie życzę takiego nikomu :)

> --
> Pozdrawiam
> K.Gajda(cra3y)

uriuk

unread,
May 5, 2009, 6:29:49 AM5/5/09
to

U�ytkownik "arys" napisa�:

>Trymery by�y na maxa odpuszczone, belki nie wciska�em, zwisa�a sobie.


Jak kompensujesz moment obrotowy i w ktora strone byla rotacja po tej
klapie?
Wiatr miales z lewej?


--
uriuk

www.uriuk.com


am...@softland.net.pl

unread,
May 5, 2009, 6:30:50 AM5/5/09
to
Dzięki, ale jak to sie ma w Twoim przypadku do zakresu wagi skrzydła?
- Sorry, nie wiem na jakim rozmiarze Syntezy latasz. Skoro masa
startowa 130, to będzie pewnie rozmiar 31? Czyli zakres wagowy
110/135. Czyli tak, jak u mnie - brakuje 5 kg do górnej granicy
zakresu (latam na S'29).
Pozdrawiam,
Anton.

am...@softland.net.pl

unread,
May 5, 2009, 6:32:47 AM5/5/09
to
10:23 i taka termika?!
Szok!

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 6:37:51 AM5/5/09
to
On May 5, 12:29 pm, "uriuk" <wywal-wre...@uriuk.com> wrote:
> Jak kompensujesz moment obrotowy i w ktora strone byla rotacja po tej
> klapie?
> Wiatr miales z lewej?

podejrzewasz, ze leciał z zaciągnietą jedną sterówką (kompensując
moment - jednocześnie pozbywając się profilu samostatecznego z tej
strony) i to na nią weszła klapa?

Arys - mozesz potwierdzić/zaprzeczyć?

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

uriuk

unread,
May 5, 2009, 6:53:10 AM5/5/09
to


U�ytkownik "Krzysztof Gajda (cra3y)" napisa�:


> podejrzewasz, ze lecia� z zaci�gniet� jedn� ster�wk� (kompensuj�c
> moment - jednocze�nie pozbywaj�c si� profilu samostatecznego z tej
> strony) i to na ni� wesz�a klapa?

Chce sie tylko upewnic. To jest pierwszy znany przypadek poskladania
skrzydla samostetecznego lecacego z odpuszczonymi trymerami.
Pilot odpowiada sensownie, wiec jest szansa dowiedziec sie co sie tak
naprawde zdarzylo. Ze zdjecia wychodzi, ze poskladalo go przy wyjsciu z
komina.
Synthesis na odpuszczonych trymerach leci ok 48 km/h, cp rzy wyjsciu z
komina daje naprawde niezla gilotyne i moga sie zdarzyc rozne cuda.
Kiedys lecialem leciutkim, szybkim samolotem w tamtych rejonach. Bylo maslo.
Nagle wpadlem w taka wlasnie "gilotyne" i gdyby nie 4-punktowe pasy
bezpieczenstwa, to wywalilbym glowa owiewke. Co prawda 48 km/h to nie 250,
ale i powierzchnie skrzydel zdecydowanie inne.
Na normalnym skrzydle, lecac aktywnie, wychodzimy z komina powoli i
reagujemy na sygnaly od skrzydla, W samostatecznym zapitalamy ile wlezie a
sterowki sa wpiete w tasmy i nie mamy zadnej infromacji od skrzydla. Nie
mamy wiec jak bronic sie przed takimi atrakcjami. Zdjecie gazu przy
wychodzeniu z komina tez niewiele zmieni, bo pedkosc bedzie dalej taka sama.
Zaciagniecie trymerow likwiduje samostatecznosc, wiec tylko zwieksza szanse
na klape czy frontsztal. Dlatego wlasnie tak wazne jest ustalenie co sie
wlasciwie stalo.

--
uriuk

www.uriuk.com


arys

unread,
May 5, 2009, 6:54:29 AM5/5/09
to

skrzydło 31m, sorki, nie napisałem, zakres 110/135

arys

unread,
May 5, 2009, 7:02:38 AM5/5/09
to

pisałem, klapa była po prawej 2/3 -spirala w prawo
wiatr 2ms wiał mi z tyłu, z lewej, tak jak się układa na wodzie ten
odrywający sie komin
korygowałem co jakiś czas lewym sts

voice

unread,
May 5, 2009, 4:35:42 AM5/5/09
to

U�ytkownik "uriuk" <wywal-...@uriuk.com> napisa� w wiadomo�ci
news:gtp5qq$hkm$1...@inews.gazeta.pl...

> Na normalnym skrzydle, lecac aktywnie, wychodzimy z komina powoli i
> reagujemy na sygnaly od skrzydla, W samostatecznym zapitalamy ile wlezie a
> sterowki sa wpiete w tasmy i nie mamy zadnej infromacji od skrzydla.

A gdyby sterowek nie wpinac w tasmy tylko trzymac w rekach ? Moze wowczas
bylby jakis sygnal od skrzydla ?

v.


Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 7:07:44 AM5/5/09
to
[ciach]

mnie tez to bardzo interesuje, jaka dokladnie byla konfiguracja
skrzydla (odpuszczone trymy to juz wiadomo) + pozycja sterowek/tst i z
ktorej strony weszla ta klapa.

PS: latam zachowujac zasade, ze jak na odpuszczonych trymach i "wali",
to rączki na sterówkach (nie zaciągnietych, tylko trzymanie w razie
"W") i sterowanie "dupo-ciężarem". jak trymy zaciagniete, to rąsie
pewnie na sterówkach (10-15% zaciagniete) + wyczulenie akcja/reakcja
na kazde miekkie/twarde na sterowkach.
Informacja od Arysa pozwoli mi sprawdzic poprawnosc stosowanego przeze
mnie modelu "latania" i/lub wprowadzic poprawki :-)

PPS: o 10:23, przy byłej pieknej pogodzie wyzowej + mijanej patelnii +
nadlatujac nad zdecydowanie chlodniejsze jezioro - musialo cos tam
byc. zwroc uwage na zaznaczoną krechą tafle jeziora.

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

arys

unread,
May 5, 2009, 7:19:46 AM5/5/09
to
On 5 Maj, 12:53, "uriuk" <wywal-wre...@uriuk.com> wrote:
> Użytkownik "Krzysztof Gajda (cra3y)" napisał:

>
> > podejrzewasz, ze leciał z zaciągnietą jedną sterówką (kompensując
> > moment - jednocześnie pozbywając się profilu samostatecznego z tej
> > strony) i to na nią weszła klapa?

>
> Chce sie tylko upewnic. To jest pierwszy znany przypadek poskladania
> skrzydla samostetecznego lecacego z odpuszczonymi trymerami.
> Pilot odpowiada sensownie, wiec jest szansa dowiedziec sie co sie tak
> naprawde zdarzylo. Ze zdjecia wychodzi, ze poskladalo go przy wyjsciu z
> komina.
> Synthesis na odpuszczonych trymerach leci ok 48 km/h, cp rzy wyjsciu z
> komina daje naprawde niezla gilotyne i moga sie zdarzyc rozne cuda.
> Kiedys lecialem leciutkim, szybkim samolotem w tamtych rejonach. Bylo maslo.
> Nagle wpadlem w taka wlasnie "gilotyne" i gdyby nie 4-punktowe pasy
> bezpieczenstwa, to wywalilbym glowa owiewke. Co prawda 48 km/h to nie 250,
> ale i powierzchnie skrzydel zdecydowanie inne.
> Na normalnym skrzydle, lecac aktywnie, wychodzimy z komina powoli i
> reagujemy na sygnaly od skrzydla, W samostatecznym zapitalamy ile wlezie a
> sterowki sa wpiete w tasmy i nie mamy zadnej infromacji od skrzydla. Nie
> mamy wiec jak bronic sie przed takimi atrakcjami. Zdjecie gazu przy
> wychodzeniu z komina tez niewiele zmieni, bo pedkosc bedzie dalej taka sama.
> Zaciagniecie trymerow likwiduje samostatecznosc, wiec tylko zwieksza szanse
> na klape czy frontsztal. Dlatego wlasnie tak wazne jest ustalenie co sie
> wlasciwie stalo.
>
> --
> uriuk
>
> www.uriuk.com

wydaje mi się że jak komin prawie ssie wodę z jeziora, to towarzyszące
mu prądy zstępujące są nie mniej silne i się w nie, prostu,
wpakowałem...
może nie być skrzydełka na to, nie wiem..

arys

unread,
May 5, 2009, 7:21:52 AM5/5/09
to

racja, powinno się trzymać łapy na sterówkach,
ale macie za to te zdjęcia ;)

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 7:43:06 AM5/5/09
to
On May 5, 1:19 pm, arys <art...@gmail.com> wrote:
> wydaje mi się że jak komin prawie ssie wodę z jeziora, to towarzyszące
> mu prądy zstępujące są nie mniej silne i się w nie, prostu,
> wpakowałem...
> może nie być skrzydełka na to, nie wiem..

hmmm mi sie bardziej wydaje, ze "to" na jeziorze to bylo duszenie,
ktore schodzilo i dawalo taki efekt.
mega komin byl z patelnii wczesniej (zeskosowany z kierunkiem wiatru)
w strone jeziora.

co musialoby byc na tym jeziorze o tej porze, zeby tam byl komin?
(plazy nie widac na zdjeciu)

PS: "komina" to bym spodziewal sie, jak zrobiloby sie chlodno (pod
wieczór) i wtedy "pierdy" z cieplego jeziora beda unosić się

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

Kacper Kowalski

unread,
May 5, 2009, 7:50:01 AM5/5/09
to
Przy analizowaniu zdarzenia - ważne jest jeszcze to, że napęd to Fresh
Breeze na Simoninim. Ten napęd ma rogi i pływające taśmy na tych
rogach. Zwykle bardzo przyjemnie wytłumia to zachowanie skrzydła w
termice (mniej wali) ale także powoduje, że wcale nie czuć termiki. O
tym, że masz komin 4m/s dowiadujesz się z varia, a nie z zachowania
całego układu. Czyli zestaw nie daje szansy na powiedzenia
czegokolwiek.

pozdrowienia,
Kacper co wylatał sporo w termie z tym napędem ale na Reactionie,

arys

unread,
May 5, 2009, 7:52:10 AM5/5/09
to

to raczej nie było duszenie, fale na wodzie układały się centrycznie i
napływały "do środka"
komin - pierwsze stadia, do ziemi, z której chwilę temu się zsunął na
wodę

uriuk

unread,
May 5, 2009, 7:54:29 AM5/5/09
to

U�ytkownik "Krzysztof Gajda (cra3y)" napisa�:

>hmmm mi sie bardziej wydaje, ze "to" na jeziorze to bylo duszenie,
>ktore schodzilo i dawalo taki efekt.
>mega komin byl z patelnii wczesniej (zeskosowany z kierunkiem wiatru)
>w strone jeziora.

>co musialoby byc na tym jeziorze o tej porze, zeby tam byl komin?
>(plazy nie widac na zdjeciu)


Ja bym sie tam ze zdjeciem nie sprzeczal ;)
Komin widac na wodzie, tuz przy brzegu. Szedl z lewej od strony ladu i sie
urwal na krawedzi jeziora. Mozna sie domyslac, ze byl pochylony w strone
zaglowki. Za kominem (czyli na jego zawietrznej) wystepuje zazwyczaj silne
duszenie i niezly burdel w powietrzu. Na wysoksci pilota ten komin mogl byc
juz na wprost niego. Po przecieciu komina skrzydlo dostalo czape z gory i
sie poskladalo.
Do tego momentu jest mniej-wiecej jasne.
Pytanie czemu sie poskladalo?
Mysle ze jeszcze malo wiemy o zachowaniu skrzydel samostatecznych w takich
warunkach. Moze pomogloby latanie na speedzie? Wtedy linki A sa bardziej
obciazone.
A moze przy gwaltownym zanurkowaniu cos dziwnego dzieje sie z srodkiem
parcia?

--
uriuk

www.uriuk.com


Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 7:55:57 AM5/5/09
to
On May 5, 1:52 pm, arys <art...@gmail.com> wrote:
> to raczej nie było duszenie, fale na wodzie układały się centrycznie i
> napływały "do środka"
> komin - pierwsze stadia, do ziemi, z której chwilę temu się zsunął na
> wodę

ok, przekonałes mnie :-)

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

arys

unread,
May 5, 2009, 7:56:17 AM5/5/09
to
On 5 Maj, 12:32, a...@softland.net.pl wrote:
> 10:23 i taka termika?!
> Szok!

Zapraszamy do Borska :) , termika gwarantowana!
Dzięki GCG za wszelką pomoc.

uriuk

unread,
May 5, 2009, 7:56:55 AM5/5/09
to

U�ytkownik "voice" napisa�:

> A gdyby sterowek nie wpinac w tasmy tylko trzymac w rekach ? Moze wowczas
> bylby jakis sygnal od skrzydla ?

Bylby jesli bysmy je ciut zaciagneli. A jesli je zaciagniemy to zlikwidujemy
samostatecznosc profilu i mamy wtedy zwykle skrzydlo, czyli duza szanse na
sklapienie, a co za tym idzie ilosc takich akcji gwaltownie by sie
zwiekszyla.

--
uriuk

www.uriuk.com


Kacper Kowalski

unread,
May 5, 2009, 7:58:27 AM5/5/09
to
Na zdjęciach widac środek komina. Może z dust devilem. Gdy jest niemal
bezwietrznie, budząca się terma jest nieobliczalna. Kiedyś w Borsku
dowinęło mnie po 3/4 na 400m, ze spiralą upadkową, skręceniem w
taśmach itp. już miałem rzucać pakę, gdy zacząłem się odkręcać w
taśmach. Wyjście, jakieś klapy. Jak się zorientowałem że już jest
wszystko ok, dokręcałem ten komin, który chciał mi zrobić kuku.

Wniosek jest jeden. Jak ktoś chce latać na napędzie w termice -
powinien sporo latać bez napędu w termice. Wówczas takie sytuacje nie
zaskakują.

pozdrowienia,
Kacper

PS
Artur 3maj sie i do zobaczenia w Borsku :-)

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 8:04:12 AM5/5/09
to
[ciach]

ok, przyznalem Arysowi racje i Tobie tez przyznaje (spojrzalem jeszcze
raz na zdjecia)

mozna powiedziec, ze "stanowisko testowe" juz mamy (wystarczy sie tam
wybrac jeszcze raz przy podobnym wietrze i patelnii) i latac w tym
położeniu do skutku (nawet modelem zdalnie sterowanym).

stawiam drobna teorie, ze wejscie w taki obszar na manecie i
wznoszeniu (taki 1.5m/s - 2m/s) mogloby zapobiec temu zdarzeniu (tak,
wiem, kto wiedzial, co tam bedzie, tak sobie glosno mysle).

a co do pasywnego bezpieczenstwa, to ciekaw jestem jakby zachowalo sie
tam skrzydlo samostateczne o powierzchnii rzedu 20m2 (mniej
powierzchni przy podobnej/wiekszej predkosci - trudniej "złamać",
wieksze obciążenie powierzchnii, po mniejszej dźwignii dziala
opadajace powietrze)

posluguje sie tutaj wiedza od O.Caldary (Bio-Air), ze dla przyladu
skrzydlo jezeli dane skrzydlo o okreslonej powierzchnii przy danym
kącie natarcia "zalamie sie" przy wejsciu w 3m/s duszeniu, to o
powierzchniii 2x mniejszej potrzebuje dwa razy takiego duszenia

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

arys

unread,
May 5, 2009, 8:06:56 AM5/5/09
to

racja, thx, Kacper, przylecę do Borska niebawem ;)

arys

unread,
May 5, 2009, 8:18:52 AM5/5/09
to

jak się domyślacie, terma w okolicy nie zaczęła się dokładnie tam o
10:23,
moja synteza naprawdę dzielnie mnie niosła, pokonując co raz różne
"dziwne" stany lotu -z ostatnim sobie tylko nie poradziła, bo nie
zdążyła..


Zbigniew Gotkiewicz

unread,
May 5, 2009, 8:18:06 AM5/5/09
to

U�ytkownik "voice" napisa�

> A gdyby sterowek nie wpinac w tasmy tylko trzymac w rekach ? Moze wowczas
> bylby jakis sygnal od skrzydla ?

Isiu, a mo�e jest ju� najwy�szy czas rozprawi� si� z kolejnym paralotniowym
mitem, �e poprzez ster�wki jakie� istotne informacje o stanie skrzyd�a
docieraj� do pilota. Wed�ug mojego do�wiadczenia jedyne informacje dotycz�ce
stanu skrzyd�a jakie docieraj� do pilota to czucie poprzez uprz�� i
ewentualnie obserwacja wzrokowa. To wszystko.

A co do opisanej sytuacji, to odczuwanie stanu niewa�ko�ci bierze si� z
powodu, �e pilot opada swobodnie razem ze skrzyd�em. Dzieje si� to w
momencie, gdy skrzyd�o ca�kowicie utraci si�� no�n�. Utrata si�y no�nej
powoduje, �e zanikaj� si�y nadaj�ce skrzyd�u kszta�t i rozpi�to��, co
powoduje �e skrzyd�o przybiera form� r�yczki. Pilot po sekundzie takiego
spadania powinien zacz�� obserwowa� skrzyd�o, poniewa� najbardziej
niebezpieczne w tym wszystkim jest niesymetryczne wype�nienie skrzyd�a. Z
r�yczki wystrzeliwuje jedno stabilo i wtedy trzeba je zdecydowanie
przytrzyma� dop�ki nie wystrzeli drugie. Je�li si� tego nie zrobi, to
stabilo podejmuje lot do przodu zamieniaj�c ca�y uk�ad w �mig�o lub
doprowadzaj�c do spirali.
Teraz kwestia utraty si�y no�nej na profilu samostatecznym. Mo�e to jak
wida� nast�pi� przy silnym podmuchu z g�ry w d�. Z takimi zjawiskami
spotykam si� przy wyj�ciu z nosze� na ich stron� zawietrzn�, ale s� to
zjawiska bardzo rzadkie i mia�em do czynienia z nimi mo�e dwa - trzy razy w
ca�ej swojej karierze. Zdmuchni�cie ca�ej si�y no�nej z g�rnej powierzchni
doprowadza jedynie do swobodnego spadania bez dodatkowych komplikacji.
Komplikacje mogďż˝ siďż˝ pojawiďż˝ podczas niesymetrycznego otwarcia i dlatego gdy
odczuwamy podczas lotu powinni�my po pierwszej sekundzie takiego spadania
popatrze� na skrzyd�o. Zdecydowane u�ycie ster�ki tej normalnej, czy te� TST
mo�e by� w takiej sytuacji zupe�nie wystarczaj�cej aby zapobiec rotacji.

Zbyszek

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 8:26:48 AM5/5/09
to
On May 5, 2:18 pm, arys <art...@gmail.com> wrote:
> jak się domyślacie, terma w okolicy nie zaczęła się dokładnie tam o
> 10:23,
> moja synteza naprawdę dzielnie mnie niosła, pokonując co raz  różne
> "dziwne" stany lotu -z ostatnim sobie tylko nie poradziła, bo nie
> zdążyła..

nie, no oczywiste :-)

PS: mam wrazenie, ze coniektorym pilotom, ktorzy przeczytaja ten wątek
zostanie w głowie "a jednak synthesis zaklapił, zawiódł itp". moze i
dobrze, bo uchroni to moze niektorych przed startem w warunkach, na
ktore normalnie by sie nie odważyli, ale ze skrzydlem samostatecznym
to pierwsi by startowali (no bo przeciez nic se nie moze stac). wiesz,
co mam na mysli :-)

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

uriuk

unread,
May 5, 2009, 8:29:43 AM5/5/09
to

U�ytkownik "arys" napisa�:

> moja synteza naprawd� dzielnie mnie nios�a, pokonuj�c co raz r�ne
> "dziwne" stany lotu -z ostatnim sobie tylko nie poradzi�a, bo nie
> zd��y�a..

Zauwazylem, ze Synthesis tez w pewnym sensie "klapi". Zanczy sie jak sie na
normalnym skrzydle wjedzie w takie warunki, ze sie pol skrzydla spada, to na
Synthesisie tez spada, ale poniewaz pilot wisi glownie na rzedzie A, to
skrzydlo sie nie podwija, tylko ta polowka mocno idzie w dol, czyli mamy
silne wahniecie poprzeczne. Analogicznie przy frontsztalu mamy po prostu
opadniecie.
Mysle ze w tym przypadku skrzydlo opadlo tak szybko, ze oderwalo strugi od
gornej powierzchni skrzydla.

--
uriuk

www.uriuk.com


mgrz...@gmail.com

unread,
May 5, 2009, 8:59:29 AM5/5/09
to
Parę uwag od "swobodnego":

1. Skrzydło nie musi się złożyć, żeby nas zabić. W odpowiednio mocnym
duszeniu wbije nas w glebę nawet ze skrzydłem nad głową. Tak,
zazwyczaj nad ziemią "wybierze". Ale nie zawsze.
2. Liny są miękkie. Serio. Więc jak skrzydło dostanie czapę z góry, to
może się nie złoży, ale liny zluzuje. I rację ma Zbyszek, że jakby w
tracie tych 2s mieć sterówki w ręce i popatrzeć na skrzydło to by
pewnie uratowało tyłek. Prawdopodobnie po czapie skoczyło
niesymetrycznie do przodu i stąd kłopot.
3. Ewidentnie z lewej strony, na granicy lądu i wody odchodził komin.
Widać po wodzie dokładnie linię gdzie ścierał się wiatr baryczny z
szkwałem wciągającym powietrze do komina. Kolega władował się po
stycznej dokładnie w zawietrzną komina.
4. Ja bym tam wolał z większej wysokości atakować ten las. Ale ja
cykor jestem...

Pozdrowienia i gratulacje z okazji ponownych narodzin,

MiG

Message has been deleted

Kaligoola

unread,
May 5, 2009, 12:17:28 PM5/5/09
to
> Dobrze �e pilotowi nic si� nie sta�o,ale nie mog� powstrzyma� si� od
> przypomnienia niedawnej dyskusji dotycz�cej por�wnania Syntchesisa i
> Burana Reflex,niekt�rzy z Koleg�w byli tak mocno przekonani,�e takie
> skrzyd�o jak Syntchesis jest sztywne,super bezpieczne i nie ma prawa
> si� posk�ada�,no bo przecie� jest zaprojektowane do gazu,cisni�cia
> beli i pr�dko�ci "kosmicznej"..a prawda jest taka,�e ka�de
> skrzyd�o,nawet te najlepsze z profilem samostatecznym Dudki,w
> nieprzewidywalnych warunkach termicznych,przy zaci�gni�tych trymerach
> mog� si� posk�ada�,trzeba o tym pami�ta�,lata� ostro�nie i z
> rozwag�,bo licho nie �pi !
>
>
> Pozdrawiam - Rafi

Rafi, daj ju� spok�j. Nikt w tamtym w�tku nie pisa�, �e Synthesis "�yka"
wszystko w ka�dych warunkach i tutaj te� nikt tego nie powtarza. Wr�cz
przeciwnie. Ale Ty wje�d�asz znowu ze swoim Buranem... Daj poczyta� o ciekawym
przypadku, z kt�rego mo�na si� czego� dowiedzie� i czego� nauczy�.

Sorry, Artur, �e nazywam to "ciekawym" - najwa�niejsze, �e jeste� ca�y.
Powodzenia w sk�adaniu sprz�tu do kupy!
A jak psycha?

Najlepszego,

Kali

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Art

unread,
May 5, 2009, 10:53:45 AM5/5/09
to

U�ytkownik "arys" <art...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:a2fbf4c4-80a6-4b3b...@b1g2000vbc.googlegroups.com...

On 5 Maj, 13:43, "Krzysztof Gajda (cra3y)" <cra...@gmail.com> wrote:
> On May 5, 1:19 pm, arys <art...@gmail.com> wrote:
>
> > wydaje mi si� �e jak komin prawie ssie wod� z jeziora, to towarzysz�ce
> > mu pr�dy zst�puj�ce s� nie mniej silne i si� w nie, prostu,
> > wpakowa�em...
> > mo�e nie by� skrzyde�ka na to, nie wiem..
>
Tego dnia latalismy w Borsku
Je�dz� tam od prawie 10 lat. Ale takich dust devili w zyciu nie widzia�em
jakie przechodzi�y wtedy przez lotnisko.
Nikt nie ochodzi� od skrzyde� - bo to by�a chwila jak je porywa�
O ma�o co samochody nie przestawia�y :)
pozdro
Art


arys

unread,
May 5, 2009, 1:58:34 PM5/5/09
to
On 5 Maj, 18:17, "Kaligoola" <kaligoolaWYTNI...@o2.pl> wrote:
> > Dobrze że pilotowi nic się nie stało,ale nie mogę powstrzymać się od
> > przypomnienia niedawnej dyskusji dotyczącej porównania Syntchesisa i
> > Burana Reflex,niektórzy z Kolegów byli tak mocno przekonani,że takie
> > skrzydło jak Syntchesis jest sztywne,super bezpieczne i nie ma prawa
> > się poskładać,no bo przecież jest zaprojektowane do gazu,cisnięcia
> > beli i prędkości "kosmicznej"..a prawda jest taka,że każde
> > skrzydło,nawet te najlepsze z profilem samostatecznym Dudki,w
> > nieprzewidywalnych warunkach termicznych,przy zaciągniętych trymerach
> > mogą się poskładać,trzeba o tym pamiętać,latać ostrożnie i z
> > rozwagą,bo licho nie śpi !
>
> > Pozdrawiam - Rafi
>
> Rafi, daj już spokój. Nikt w tamtym wątku nie pisał, że Synthesis "łyka"
> wszystko w każdych warunkach i tutaj też nikt tego nie powtarza. Wręcz
> przeciwnie. Ale Ty wjeżdżasz znowu ze swoim Buranem... Daj poczytać o ciekawym
> przypadku, z którego można się czegoś dowiedzieć i czegoś nauczyć.
>
> Sorry, Artur, że nazywam to "ciekawym" - najważniejsze, że jesteś cały.
> Powodzenia w składaniu sprzętu do kupy!

> A jak psycha?
>
> Najlepszego,
>
> Kali
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl

Spoko, nawet dobrze, że mogę być ciekawym przypadkiem - ważne, żeby
wszyscy zainteresowani, łącznie ze mną, wynieśli z tego lekcję.
Sprzęt się wyprowadzi, psychy nie trzeba, tym bardziej, że dobre słowo
ze strony Forum ją dziś podbudowało wystarczająco :)
Pozdrawiam
Artur

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 5, 2009, 3:25:35 PM5/5/09
to
On May 5, 3:40 pm, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
> skrzydło,nawet te najlepsze z profilem samostatecznym Dudki,w
> nieprzewidywalnych warunkach termicznych,przy zaciągniętych trymerach
> mogą się poskładać,trzeba o tym pamiętać,latać ostrożnie i z

Rafi, odpuszczonych trymerach - odpuszczonych. przy zaciagnietych
bedzie czesciej skladac sie jak tapczan ;-)

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

Jarek Jaszczyk

unread,
May 6, 2009, 2:45:39 AM5/6/09
to

> (...) por�wnania Syntchesisa i Burana Reflex (...)
> Syntchesis jest sztywne, super bezpieczne i nie ma prawa (...)

Synthesis przeszedl testy i ma "C". Ani Buran Reflex,
ani Thrust HP, ani Revolution takiego atestu nie maja.
Ktos, kto sie zdecyduje na skrzydlo Dudka ma punkt odniesienia.
Szkoda, ze nie ma takiego wspolnego mianownika dla pozostalych.


Pozdrowienia,

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 6, 2009, 3:38:08 AM5/6/09
to
On May 6, 8:45 am, "Jarek Jaszczyk" <j.jaszczykWYTNI...@vp.pl> wrote:
> Synthesis przeszedl testy i ma "C". Ani Buran Reflex,
> ani Thrust HP, ani Revolution takiego atestu nie maja.
> Ktos, kto sie zdecyduje na skrzydlo Dudka ma punkt odniesienia.
> Szkoda, ze nie ma takiego wspolnego mianownika dla pozostalych.

o to chodzi, ze test EN/DHV maja sie nijak do samostatecznych.
pokazuja, jak sie zachowuje skrzydlo po klapie, czy innych duperelach,
ale nie mowi kompletnie nic o tym, jak trudno ten stan wywolac itp.

m.in. dlatego powstala ta petycja:
http://www.paramotorclub.org/petition/

wspolny mianownik w testach EN/DHV robi sie wtedy, kiedy bierzesz to
skrzylo, zaciagasz trymery (tylko w takiej pozycji idzie na
certyfikat) i latasz bez napedu - wtedy sie zgadza.

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

JJ

unread,
May 6, 2009, 4:21:33 AM5/6/09
to

> pokazuja, jak sie zachowuje skrzydlo po klapie, czy innych duperelach,
> ale nie mowi kompletnie nic o tym, jak trudno ten stan wywolac itp.

Mimo wszystko uwazam, ze lepszy taki test niz zaden
i chcialbym (jako potencjalny klient) zobaczyc taki atest
dla innych skrzydel.

Proponuje nie ciagnac tego sub-watku.

czwo...@interia.pl

unread,
May 6, 2009, 4:46:12 AM5/6/09
to

witam,

na jakiej wysokości leciałeś?
z relacji wynika że max 100m

pawel

nie...@autograf.pl

unread,
May 6, 2009, 5:29:13 AM5/6/09
to
On 6 Maj, 08:45, "Jarek Jaszczyk" <j.jaszczykWYTNI...@vp.pl> wrote:
> > (...) porównania Syntchesisa i Burana Reflex (...)

> > Syntchesis jest sztywne, super bezpieczne i nie ma prawa (...)
>
> Synthesis przeszedl testy i ma "C". Ani Buran Reflex,
> ani Thrust HP, ani Revolution takiego atestu nie maja.
> Ktos, kto sie zdecyduje na skrzydlo Dudka ma punkt odniesienia.
> Szkoda, ze nie ma takiego wspolnego mianownika dla pozostalych.
>
> Pozdrowienia,
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl

zapomniales o roadsterze, ktory posiada EN C / DMSV B i viperze2
posiadajacym EN C.

K.

xcszuwar

unread,
May 9, 2009, 4:42:27 AM5/9/09
to


U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:gtpbd1$5qn$1...@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> U�ytkownik "voice" napisa�


>> A gdyby sterowek nie wpinac w tasmy tylko trzymac w rekach ? Moze wowczas
>> bylby jakis sygnal od skrzydla ?
>

> Isiu, a mo�e jest ju� najwy�szy czas rozprawi� si� z kolejnym
> paralotniowym mitem, �e poprzez ster�wki jakie� istotne informacje o
> stanie skrzyd�a


Zbyszku a jak to sie ma do latania z nap�dem w termice na zwyklym
skrzydle???
Uwa�am �e nie masz racji
Latam na PPG z Advance E5 Solo+kajan+g�rne podwieszenie na bananach
dodatkowo mocowanie napedu na szelkach
taki uk�ad daje mi mo�liwo�� sterowania cia�em przy spokojnych warunkach bez
potrzeby u�wania ster�wek
Latam g��wnie w termice z PPG (cho� wo�a�bym swobodnie :):) ) i nie raz
uratowa�a mnie w�asnie si�a na ster�wkach kiedy robi si� cicho i si�a spada
do zera to r�ka samaidzie w d� . To w�asnie si�y na ster�wkach daja mi
sygna� ze wywali�o mnie z komina - dzirki czemu klapy w termie moge
policzy� na palcach jednej r�ki .
Na samostatecznym skrzydle lata�em w spokojnych warunkach wiec nie wiem-
moze tam faktycznie nie odczuwa sie tych sygna��w
pozdrawiam szuw

> docieraj� do pilota. Wed�ug mojego do�wiadczenia jedyne informacje
> dotycz�ce stanu skrzyd�a jakie docieraj� do pilota to czucie poprzez
> uprz�� i ewentualnie obserwacja wzrokowa. To wszystko.
>
> A co do opisanej sytuacji, to odczuwanie stanu niewa�ko�ci bierze si� z
> powodu, �e pilot opada swobodnie razem ze skrzyd�em. Dzieje si� to w
> momencie, gdy skrzyd�o ca�kowicie utraci si�� no�n�. Utrata si�y no�nej
> powoduje, �e zanikaj� si�y nadaj�ce skrzyd�u kszta�t i rozpi�to��, co
> powoduje �e skrzyd�o przybiera form� r�yczki. Pilot po sekundzie takiego
> spadania powinien zacz�� obserwowa� skrzyd�o, poniewa� najbardziej
> niebezpieczne w tym wszystkim jest niesymetryczne wype�nienie skrzyd�a. Z
> r�yczki wystrzeliwuje jedno stabilo i wtedy trzeba je zdecydowanie
> przytrzyma� dop�ki nie wystrzeli drugie. Je�li si� tego nie zrobi, to
> stabilo podejmuje lot do przodu zamieniaj�c ca�y uk�ad w �mig�o lub
> doprowadzaj�c do spirali.
> Teraz kwestia utraty si�y no�nej na profilu samostatecznym. Mo�e to jak
> wida� nast�pi� przy silnym podmuchu z g�ry w d�. Z takimi zjawiskami
> spotykam si� przy wyj�ciu z nosze� na ich stron� zawietrzn�, ale s� to
> zjawiska bardzo rzadkie i mia�em do czynienia z nimi mo�e dwa - trzy razy
> w ca�ej swojej karierze. Zdmuchni�cie ca�ej si�y no�nej z g�rnej

> powierzchni doprowadza jedynie do swobodnego spadania bez dodatkowych

> komplikacji. Komplikacje mog� si� pojawi� podczas niesymetrycznego
> otwarcia i dlatego gdy odczuwamy podczas lotu powinni�my po pierwszej
> sekundzie takiego spadania popatrze� na skrzyd�o. Zdecydowane u�ycie
> ster�ki tej normalnej, czy te� TST mo�e by� w takiej sytuacji zupe�nie
> wystarczaj�cej aby zapobiec rotacji.
>
> Zbyszek


Zbigniew Gotkiewicz

unread,
May 10, 2009, 3:26:25 AM5/10/09
to

U�ytkownik "xcszuwar" napisa� ...
> Latam g��wnie w termice z PPG (cho� wo�a�bym swobodnie :):) ) i nie raz
> uratowa�a mnie w�asnie si�a na ster�wkach kiedy robi si� cicho i si�a
> spada do zera to r�ka samaidzie w d� . To w�asnie si�y na ster�wkach
> daja mi sygna� ze wywali�o mnie z komina - dzirki czemu klapy w termie
> moge policzy� na palcach jednej r�ki .

Pilot jest o to, �eby zapobiega�. Je�li mi�kn� mu ster�wki, to znaczy, �e
nie ma ju� za co ci�gn��. A o tym, �e si� wypad�o z komina to pilot
orientuje si� o zachowaniu skrzyd�a bez potrzeby ci�gni�cia za ster�wki. W
tej sytuacji gdy robi si� cicho i si�a spada do dlatego, �e pr�dko��
wzgl�dem powietrza te� tak jakby spada�a do zera i wtedy to ja podnosz� r�ce
do g�ry a nie ci�gn� za mi�kkie ster�wki. I prawd� jest, �e ster�wki
zmieniaj� swoj� twardo�� w zale�no�ci od pr�dko�ci. Ja jedynie nie zgadzam
si� na podzia� skrzyde� na te, kt�re co� przekazuj� pilotowi za pomoc�
ster�wek i te, kt�e tego nie robi�. I sprawa ostatnia, to taka, �e si�y na
ster�wkach to ja czuj� jedynie jak nabieram wysoko�ci i pilnuj� skrzyd�a.
Ka�da prosta jest na odpuszczonym skrzydle, bo ci�gni�cie za ster�wki psuje
doskona�o��. Owszem, uczy si� lata� z lekko przyci�gni�tymi ster�wkami, ale
to ze wzgl�du na czas reakcji i potrzeb� zwi�kszenia bezpiecze�stwa. Potem
trzeba siďż˝ tego oduczyďż˝. A z profilem samostatecznym po odpuszczeniu trymera
to ju� zupe�nie nie ma mowy o ci�gni�ciu str�wek i odczuwaniu czegokolwiek w
ten spos�b.

Zbyszek

siergiej...@neostrada.pl

unread,
May 10, 2009, 5:37:04 AM5/10/09
to
On 10 Maj, 09:26, "Zbigniew Gotkiewicz" <z_go...@poczta.onet.pl>
wrote:
> Użytkownik "xcszuwar" napisał ...
>
> > Latam głównie w termice z PPG (choć wołałbym swobodnie :):) )  i nie raz
> > uratowała mnie własnie siła na sterówkach kiedy robi się cicho  i siła
> > spada do zera to ręka samaidzie  w  dół . To własnie siły na sterówkach
> > daja mi sygnał ze wywaliło mnie z komina  - dzirki czemu klapy w termie
> > moge policzyć na palcach jednej ręki .
>
> Pilot jest o to, żeby zapobiegać. Jeśli miękną mu sterówki, to znaczy, że
> nie ma już za co ciągnąć. A o tym, że się wypadło z komina to pilot
> orientuje się o zachowaniu skrzydła bez potrzeby ciągnięcia za sterówki. W
> tej sytuacji gdy robi się cicho i siła spada do dlatego, że prędkość
> względem powietrza też tak jakby spadała do zera i wtedy to ja podnoszę ręce
> do góry a nie ciągnę za miękkie sterówki. I prawdą jest, że sterówki
> zmieniają swoją twardość w zależności od prędkości. Ja jedynie nie zgadzam
> się na podział skrzydeł na te, które coś przekazują pilotowi za pomocą
> sterówek i te, któe tego nie robią. I sprawa ostatnia, to taka, że siły na
> sterówkach to ja czuję jedynie jak nabieram wysokości i pilnuję skrzydła.
> Każda prosta jest na odpuszczonym skrzydle, bo ciągnięcie za sterówki psuje
> doskonałość. Owszem, uczy się latać z lekko przyciągniętymi sterówkami, ale
> to ze względu na czas reakcji i potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa. Potem
> trzeba się tego oduczyć. A z profilem samostatecznym po odpuszczeniu trymera
> to już zupełnie nie ma mowy o ciągnięciu strówek i odczuwaniu czegokolwiek w
> ten sposób.
>
> Zbyszek

Jeżeli już złamie samostateczne, to jak nawet będziesz trzymać ręce na
sterówkach to i tak nie zdążysz nic zrobić bo to tak szybko
(dynamicznie) dzieje się . I trzeba odczekać co dalej i już potem
ingerować.Kolega Tomek poleciał w silnej termice i lekko przerażony
bujaniem prawo lewo próbował pilotować aktywnie. Potem przyznał
się ,że i tak to nic nie dało.Pozdr. Siergiej

siergiej...@neostrada.pl

unread,
May 10, 2009, 6:04:44 AM5/10/09
to
On 5 Maj, 13:52, arys <art...@gmail.com> wrote:
> On 5 Maj, 13:43, "Krzysztof Gajda (cra3y)" <cra...@gmail.com> wrote:
>
>
>
> > On May 5, 1:19 pm, arys <art...@gmail.com> wrote:
>
> > > wydaje mi się że jak komin prawie ssie wodę z jeziora, to towarzyszące
> > > mu prądy zstępujące są nie mniej silne i się w nie, prostu,
> > > wpakowałem...
> > > może nie być skrzydełka na to, nie wiem..

>
> > hmmm mi sie bardziej wydaje, ze "to" na jeziorze to bylo duszenie,
> > ktore schodzilo i dawalo taki efekt.
> > mega komin byl z patelnii wczesniej (zeskosowany z kierunkiem wiatru)
> > w strone jeziora.
>
> > co musialoby byc na tym jeziorze o tej porze, zeby tam byl komin?
> > (plazy nie widac na zdjeciu)
>
> > PS: "komina" to bym spodziewal sie, jak zrobiloby sie chlodno (pod
> > wieczór) i wtedy "pierdy" z cieplego jeziora beda unosić się
>
> > --
> > Pozdrawiam
> > K.Gajda(cra3y)

>
> to raczej nie było duszenie, fale na wodzie układały się centrycznie i
> napływały "do środka"
> komin - pierwsze stadia, do ziemi, z której chwilę temu się zsunął na
> wodę

Artur. Jeżeli mnie pamięć nie zawodzi, to swój pierwszy lot na
Syntezie i Simoniaku wykonałeś rok temu u nas w Elblągu, kiedy Kamil
miał tu kurs.A my cie szpeili i kibicowali? Pozdr. Siergiej

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
May 10, 2009, 9:46:21 AM5/10/09
to
On May 10, 11:37 am, siergiej.samus...@neostrada.pl wrote:
> ingerować.Kolega Tomek poleciał w silnej termice i lekko przerażony
> bujaniem prawo lewo próbował pilotować aktywnie. Potem przyznał
> się ,że i tak to nic nie dało.Pozdr. Siergiej

jak termicznie i samostatek to jedyne sterowanie "dupo-ciężarem" (przy
ruchomych wyporach da sie tak sterowac, z wagami tez, ale mialem
slabszy efekt i zakrety bardziej wojewódzkie) lub TST (jezeli sa)

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

uriuk

unread,
May 10, 2009, 11:13:48 AM5/10/09
to

U�ytkownik siergiej.samusjew napisa�:

>Je�eli ju� z�amie samostateczne, to jak nawet b�dziesz trzyma� r�ce na
>ster�wkach to i tak nie zd��ysz nic zrobi� bo to tak szybko
>(dynamicznie) dzieje si� . I trzeba odczeka� co dalej i ju� potem
>ingerowa�.Kolega Tomek polecia� w silnej termice i lekko przera�ony
>bujaniem prawo lewo pr�bowa� pilotowa� aktywnie. Potem przyzna�
>si� ,�e i tak to nic nie da�o.Pozdr. Siergiej

Szybowiec ma 3 stery, a paralotnia 2. Brakuje tego, ktorym moglibysmy sie
przeciwstawiac wahaniom poprzecznym, wiec nie da sie z nimi walczyc, bo niby
czym?
A kiwa sie, bo tak reaguje na turbulencje. Wyobrazmy sobie ze wchodzi klapa.
Jako ze wisimy na rzedzie A, to ona sie nie podwinie pod skrzydlo, a tylko
opadnie w dol, a wiec kiwnie. A jak juz kiwnie, to sie potem kiwa az drgania
wygasna, jak to w wahadlach bywa.

uriuk

www.uriuk.com


Reply all
Reply to author
Forward
0 new messages