Hej,
niby na Trzęsaczu latać nie można, ale jak już się komuś zdarzy takie ryzyko podjąć, to niech chociaż nie stara się niszczyć klifu i wchodzić na start z pominięciem nie tak odległych schodów. Starty z plaży z podbieganiem po klifie też lepiej sobie darować... wiem lenistwo i wygoda, ale po co dawać argumenty przeciwnikom latania w tym miejcu? Owszem zakaz wykonywania lotów, argumentowany dobrem rzekomo gniazdujących tam jaskółek (których nigdy tam nie widziałem) jest co najmniej wątpliwy, ale prawdziwym podłożem może być właśnie niszczenie klifu.
Bardzo proszę o zachowanie minimum poszanowania tego miejsca, minimum zdrowego rozsądku i minimum wyobraźni, a także o zwracanie uwagi na niewłaściwe zachowania i piętnowanie ich. Jeden udokumentowany taki przypadek nieprzychylnym siłom wystarczy, żeby podjąć bardziej zdecydowane działania przeciwko wszystkim korzystającym z uroków latania w Trzęsaczu.
pozdrawiam
Przemek Licznerski
www.fun2fly.pl