On 11/2/2018 08:17,
0lea...@gmail.com wrote:
Andrelo mocno dezinformujesz szkodząc lotniarstwu:
> - trzeba mieć transport na dwie paczki 2x20kg, 5m długości
Nie trzeba, mało kto dzieli lotnię na dwie części, większość ponadto
sama logistycznie sobie daje radę, nie miałeś, nie latałeś na sztywniaku
nie dezinformuj.
> - miejsce przechowywania (garaż, dom) dwóch paczek 2x20kg, 5m
Tak to bywa problem, mały garaż nie jest tak długi, mnie to dotknęło
musiałem powiększać garaż.
> - trzeba zrezygnować w Polsce z latania górskiego (jedyny dostępny osobówką start to Bezmiechowa)
Chyba chciałeś powiedzieć "Zrezygnowałem w Polsce z latania górskiego...
> - trzeba ograniczyć się do dwóch miejsc holowania lotni (Leszno, Pińczów)
Każda wyciągarka para pociągnie lotnię, trzeba przeszkolić wyciągarkowego.
> - trzeba mieć miejsca do lądowania z prędkością 50km/h, doskonałością 20
Cóż to za bzdury, prędkość minimalna lotni jest dużo mniejsza niż 50
km/h a doskonałość do lądowania można zbić klapami, spadochronikiem czy
też innymi metodami.
> Próbowałem przez 10 lat stosować lotnie mobilne - plecak 23kg, 2m długości plus 8kg z przodu (uprząż, zapas, picie) i niestety każdy lot każdorazowo zwiększał zniechęcenie do tej wersji latania, wydłużał czas obmyślania koncepcji logistycznych i pesymistycznych what-if. Do tego lotnia składana jest konstrukcją miękką, nadającą się do lotu w bardzo spokojnych warunkach.
Nie udało Ci się w lotniarstwie i nie wmawiaj sobie i innym że to z
powodów sprzętowych, wszyscy inni mieli te same problemy i sobie z nimi
poradzili. Obecnie z sukcesem latam na lotni ale 20 lat temu zaczynałem
na paralotni i mi to nie wyszło, bynajmniej nie z powodów że para się
składa, jest wolna albo niebezpieczna albo inne frazesy, byłem zbyt
młody na to, nie stać mnie było, nie miałem a właściwie to nie umiałem
sobie znaleźć towarzystwa, możliwości wyjazdowe miałem mierne i tak
dalej, niewykluczone że w innych okolicznościach byłbym paralotniarzem.
pozdrawiam
Remigiusz