W dniu wtorek, 22 kwietnia 2014 16:18:13 UTC+2 użytkownik
tantu...@gmail.com napisał:
> Witam. Panowie zaznaczam na starcie że jestem początkujący w ppg i nie zamierzam póki co latać w termice.
>
>
>
> Mam do was pytanie, krótko mówiąc: jakie warunki są w porządku do latania na ppg?
>
> Dodam że latam na nucleonie.
>
> Teraz rozwinę :) Oczywiście wiem jaki ma być wiatr, no i fakt że nie powinno być zagrożenia deszczem, wiem też żeby nie latać w środku dnia, wiem też że najlepiej latać z bardziej doświadczonymi ludźmi i nie startować jako pierwszy (pozwolić innym wybadać warunki)... no i na tym w sumie kończy się moja wiedza na temat warunków do latania.
>
>
>
> Na kursie moim zdaniem powinien być bardzo duży nacisk na nauczenie klienta jak ma rozpoznawać dobre warunki do latania, a w praktyce prawie się o tym nie mówi.
>
>
>
> Nie zawsze mam możliwość startować ze startowiska gdzie zawsze jest 10 osób. Czasem latam w pojedynkę ponieważ taka moja lokalizacja nieszczęsna.
>
>
>
> Największy problem mam z rozpoznawaniem pogody po chmurach...
>
>
>
> Wczoraj meteo pokazywało przez cały dzień u mnie wiatr średni 4 m/s i maks porywy do 7-10 m/s. Oprócz tego na wieczór miał być minimalny opad, widząc to byłem już pogodzony z tym że latał nie będę. Wieczorem jednak postawiłem rękaw, wyciągnąłem wiatromierz i stwierdziłem że jest średni wiatr 3 m/s i maks porywy 5-6, ale raczej porywy były wykle do 4,5 m/s. Rękaw był trochę zwichrowany, kierunki się zmieniały ale półtorej godziny przed zmrokiem wiatr był prawie 0 i minimalne podmuchy więc wystartowałem godzinę przed zmrokiem.
>
>
>
> Przez cały dzień i wieczorem było trochę wypiętrzonych ciemnych cumulusów. Daleko jakiś mały CB i inne wysokie chmury. W powietrzy byłem 30 minut, ogólnie tłukło niemiłosiernie, noszenia, duszenia, nad polami masakra, nad domami masakra, latałem do 250 metrów i na każdej wysokości była kaszanka. Trymery na maksa odpuszczone ale i tak nie czułem się zbytnio bezpiecznie, co chwilę przy bardzo delikatnych zakrętach czułem jak mi sterówka od ALC traci naciąg. Wylądowałem pierwszy raz w życiu na trymerach odpuszczonych na -7 (praktycznie zawsze ląduje na maks zaciągniętych) bo bałem się zaciągnąć bardziej.
>
>
>
> Dzisiaj meteo mówi że u mnie jest 1-2 m/s i maks porywy do 4-5-6 m/s więc warunki ok (tym bardziej że meteo zawsze przesadza). Przewidywany jest jakiś bardzo minimalny opad konwekcyjny którego ani widu ani słychu. Ma być małe zachmurzenie (poniżej 2 okt) średnie, wysokie i niskie, po zmroku ma przybyć chmur wysokich do prawie pełnego zachmurzenia. Wiatr o 16:00 jest dość spokojny jak na tę godzinę i mocne nasłonecznienie, ale zmienny. Chmur jest więcej niż prognoza mówi, około 1/3 nieba pokrytych cumulusami mocno wypiętrzonymi, jakieś CB daleko od rana się budują ale nie mogą zbudować itd. ogólnie chmury troszkę ciemne. Założę się że o 18 czyli półtorej godziny przed zmrokiem będzie na ziemi zero wiatru ale po wczorajszym podobnym dniu założę się też że gdybym wystartował to byłaby kaszanka.
>
>
>
> Więc jeżeli macie jakieś rady odnośnie określania warunków w powietrzu to bardzo chętnie przyjmę :)
W ogóle to moim zdaniem ktoś powinien organizować kursy doszkalające dla ppg, i nie chodzi mi o rzeczy typu SIP tylko po prostu latanie w warunkach gorszych niż typowo kursowe masełko, pod okiem doświadczonego instruktora tak żeby dało się pod koniec dnia przegadać z instruktorem z godzinę i uzyskać odpowiedzi na swoje wątpliwości i poznać swoje błędy.
Widzę jacy są piloci i jasne jest że z 80% się uśmiechnie na myśl że miałby płacić komuś za kurs który nie jest ustawowo wymagany ale na pewno wielu by się znalazło. Dla kierowców motocykli są takie kursy doszkalające i mają wzięcie, dla samochodów też ale tu akurat mniej chętnych jest.
Problem z lataniem w grupie jest taki że nieraz nawet piloci z doświadczeniem jeżeli latają od 10 lat na jednej łące z tymi samymi ludźmi mają utrwalone pewne teorie które po skonfrontowaniu z wiedzą kogoś doświadczonego z poza tej grupy okazują się bzdurami więc nie zawsze wychodzi na dobre nauka od takich specjalistów.