Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

zgoda na start i lądowanie od właściciela terenu

1,684 views
Skip to first unread message

Conrado

unread,
Jan 30, 2013, 7:32:08 PM1/30/13
to
Założyłem nowy wątek, bo pojawił się istotny moim zdaniem, wątek poruszający
ważne kwestie dla społeczeństwa paralotniowego dotyczące miejsca startu a i
miejsca lądowania (w wątku "Propozycje Federacji do nowelizowanego
rozporzadzenia").

Jeden z wniosków w dyskusji brzmiał:

"Wszelkie starty i lądowania paralotni (każdego statku powietrznego),
jednorazowe, jak i na długi okres czasu, jednoosobowe jak i grupowe,
wymagają zgody właściciela, czy to w postaci pisemnej umowy z klubem lub "na
gębę" (najlepiej 2 świadków), takiej samej niezależnie czy to będzie park
narodowy (ze swoimi przepisami lub bez) czy prywatna posesja. Jedynym
wyjątkiem jest awaryjne lądowanie ;) - Andrzej Walczak

Warto by wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, że legalne latanie nie jest
tak wcale oczywiste jak myśli większość. Można przypłacić to poważnymi
konsekwencjami jak łamanie prawa, mandaty, brak odszkodowania i utratę
uprawnień. Z osobistych obserwacji, to jakieś 90% lotów odbywa się w taki
sposób, że w razie "W" nie ma się jak wytłumaczyć i mówię to zarówno o PG i
PPG. Tak ogromny nacisk kładziemy na licencje i ubezpieczenia, a tak mało
się mówi o tym, że taki mały szczegół wpływa na to, iż licencja i
ubezpieczenie przestaje się praktycznie liczyć (i jak łatwo ubezpieczyciele
się mogą wykręcić).
(No i startowiska używane więcej niż 14 dni w ciągu 12 miesięcy należy
oprócz zgody właściciela zgłosić.)


Osobiście i zagłębiając się w rozmyślaniach:
argumenty o używaniu miejsc publicznych jakoś do mnie nie docierają, bo nie
startujemy w większości z "oczywistych miejsc publicznych". Praktycznie
każdy fragment Ziemi jest czyjąś własnością i trafienie na miejsca należące
do Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego z których można
"legalnie i bez zgody skorzystać", jest niewiele. O upierdliwości takiego
przepisu, to już chyba nie ma co mówić. Znakomita większość właścicieli
terenu zdatnego do startowania i lądowania, traktowała paralotniarzy z
przychylnością. Jeśli właściciel był nieprzychylny, to wyrażał brak
akceptacji osobiście stosowną informacją, a wtedy: sprawca naruszenia
uzyskał świadomość, że wszedł na teren prywatny (np. dzięki uwadze
właściciela), powinien go dobrowolnie opuścić a zgodnie z art. 193 kk - "kto
wdziera się do cudzego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo
ogrodzonego terenu albo wbrew żądaniu osoby uprawnionej miejsca takiego nie
opuszcza, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do roku." Prawo daje możliwość usunięcia z terenu właściciela
niechcianego osobnika, możliwość dochodzenia odszkodowania za wyrządzone
szkody, ukarania sprawcy przez odpowiednie organy, oraz to, że informując
np. słownie, ogrodzeniem, tabliczką nie będzie miał niechcianych gości
robiących to legalnie. Odwrócenie prawa w ten sposób, że nawet jeśli teren
nie wykazuje znamion uznanego przez właściciela, jako dostępnego do startu
lub lądowania tylko i wyłącznie za jego zgodą, nakazuje paralotniarzom tę
zgodę uzyskać, jest kolokwialny, godzący bezpośrednio w interesy osób
uprawiających sport paralotniowy i traktuje nas nierówno wobec praw innych
obywateli.

Pozdrawiam
Conrado

Paralot

unread,
Jan 31, 2013, 1:39:35 AM1/31/13
to

Użytkownik "Conrado" <jarzabe...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:8deeca00-5b4c-4331...@googlegroups.com...
robiących to legalnie. Odwrócenie prawa w ten sposób, że nawet jeśli teren
nie wykazuje znamion uznanego przez właściciela, jako dostępnego do startu
lub lądowania tylko i wyłącznie za jego zgodą, nakazuje paralotniarzom tę
zgodę uzyskać, jest kolokwialny, godzący bezpośrednio w interesy osób
uprawiających sport paralotniowy i traktuje nas nierówno wobec praw innych
obywateli.

Pozdrawiam
Conrado

Czyli ze co? nie paralotniarze nie podlegaja przepisom o prawie wlasnosci i
nie musza posiadac zgody wlasciciela terenu na przebywanie na tym terenie.
nie rozumiem o co chodzi, a moze wyjac z pod prawa wlascicieli terenow!!!
Zgode zawsze powinnismy miec, jedynie co to ten zapis o rejestracji
powinnien zniknac, bo przeciez nie lotnisko, choc dla trajek (tych ciezkich)
to potrzeba prawie pasa startowego.
Mysle ze nalezy zmienic zapis o rejestracji startowiska/ladowiska


Romek

unread,
Jan 31, 2013, 2:52:19 AM1/31/13
to
Zgodę właściciela terenu na którym startujesz dobrze mieć wręcz koniecznie trzeba mieć.Razu pewnego komuś nie podobało sie moje latanie i wezwał policję.Pani jak sie okazało policjantka pierwsze zapytała czyje to pole i czy mam zgodę na start oraz wskazać właściciela łąki.Po kilku zdaniach wszystko było jasne i wyjaśnione,ciekawi policjanci pooglądali sprzęt popytali i pojechali.Jak widać dobrze mieć wszystko dograne i załatwione i nic na dzikusa.
Pozdrawiam Romerk

adamparagliding

unread,
Jan 31, 2013, 3:23:38 AM1/31/13
to
W dniu czwartek, 31 stycznia 2013 08:52:19 UTC+1 użytkownik Romek napisał:
> Zgodę właściciela terenu na którym startujesz dobrze mieć wręcz koniecznie trzeba mieć.

Wystarczy dla świętego spokoju coś takiego https://picasaweb.google.com/109650872283966737095/ParaglidingAdamChodorowski#5839525230518388146
Pozdrawiam serdecznie

3apik

unread,
Jan 31, 2013, 7:21:03 AM1/31/13
to



>
> Zgodę właściciela terenu na którym startujesz dobrze mieć wręcz koniecznie trzeba mieć.

Tak zwlaszcza w przypadku przygodnego ladowania (przelot swobodny / awaryjne ladowanie PPG itp.) taka koniecznosc bedzie nam wszystkim na reke. W razie 'W' ubezpieczyciel bedzie mial zawsze argument zeby strzelic z d...y.

Romek

unread,
Jan 31, 2013, 7:32:33 AM1/31/13
to
W dniu czwartek, 31 stycznia 2013 13:21:03 UTC+1 użytkownik 3apik napisał:
> >
>
> > Zgodę właściciela terenu na którym startujesz dobrze mieć wręcz koniecznie trzeba mieć.
>
>
>
> Tak zwlaszcza w przypadku przygodnego ladowania (przelot swobodny / awaryjne ladowanie PPG itp.) taka koniecznosc bedzie nam wszystkim na reke. W razie 'W' ubezpieczyciel bedzie mial zawsze argument zeby strzelic z d...y.

Przecież wiadomo że lądowanie awaryjne to inna sprawa.Co innego jak na kogoś pole ciągle parkują auta i goście startują i lądują rozstawiając rękawy itp nie mówiąc nikomu ani słowa.Ja już miałem wiele takich lądowań i nikt krzywo nie patrzył wręcz jak brakło paliwa to pojechali mi kupić:)))
Romek

Grzech

unread,
Jan 31, 2013, 8:46:21 AM1/31/13
to
On 31 Sty, 01:32, Conrado <jarzabekkon...@gmail.com> wrote:
> Założyłem nowy wątek, bo pojawił się istotny moim zdaniem, wątek poruszający
> ważne kwestie dla społeczeństwa paralotniowego dotyczące miejsca startu a i
> miejsca lądowania (w wątku "Propozycje Federacji do nowelizowanego
> rozporzadzenia").
>
> Jeden z wniosków w dyskusji brzmiał:
>
> "Wszelkie starty i lądowania paralotni (każdego statku powietrznego),
> jednorazowe, jak i na długi okres czasu, jednoosobowe jak i grupowe,
> wymagają zgody właściciela, czy to w postaci pisemnej umowy z klubem lub "na
> gębę" (najlepiej 2 świadków), takiej samej niezależnie czy to będzie park
> narodowy (ze swoimi przepisami lub bez) czy prywatna posesja. Jedynym
> wyjątkiem jest awaryjne lądowanie ;) - Andrzej Walczak
>
> Warto by wszyscy zdawali sobie z tego sprawę, że legalne latanie nie jest
> tak wcale oczywiste jak myśli większość. Można przypłacić to poważnymi
> konsekwencjami jak łamanie prawa, mandaty, brak odszkodowania i utratę
> uprawnień.


W skrajnych przypadkach nawet odstrzeleniem pilota. Przypominam też,
że wszelkie umowy związane z własnością ziemi wymagają formy pisemnej
sporządzonej przez notariusza.
A tak na poważnie - czy odwilże w Polsce tak bardzo rzucają się na
głowę? Kto te bzdury wymyśla?

AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 9:15:06 AM1/31/13
to



>
> W skrajnych przypadkach nawet odstrzeleniem pilota. Przypominam też,
> że wszelkie umowy związane z własnością ziemi wymagają formy pisemnej
> sporządzonej przez notariusza.

Brak postawionego flakona w przypadku prywatnej działki może zakończyć się akcją z kłonicą, a w skrajnych przypadkach - dochodzenia powypadkowego - stwierdzenia nielegalności lotu, co na wspomnianym wątku ktoś przytaczał.

Inną kwestią są tereny otwarte dla wszelkich innych form sportu, turystyki i rekreacji - typu parki, lasy państwowe. W obecnym projekcie Rozporządzenia pozostał jeden przepis mówiący o konieczności zgody ze strony dyrekcji parku narodowego przy startach i lądowaniach w lotach swobodnych. Moim zdaniem przepis zbędny, z dwóch ustaw zakazy lotów bez napędu już usunięto (ust.o ochronie przyrody, ust. prawo lotnicze), w proponowanej postaci dotyczy też bezzałogwców - czyli jak ktoś chce pójść w górach puszczać model szybowca to pewnie dostanie mandat, bo w Dynamic Soaring przy 400mph może stwarzać zagrożenie dla turystów, nawet gdy jedynym turystą będzie strażnik.



>
> (No i startowiska używane więcej niż 14 dni w ciągu 12 miesięcy należy
> oprócz zgody właściciela zgłosić.)

W projekcie rozporządzenia http://www.aeroklub-polski.pl/media/2013/01/r_33_ust-2i4_za%C5%82_1i2_KLiP_130122.pdf para/lotnie, spadochrony i bezzałogowce (w tym latawce) są wyłączone z obowiązku rejestracji lądowiska (art93.ust.2). Obowiązek zgody właściciela pozostaje przy nie częściej niż 14 dniach startów w ciągu 12 miesięcy (?) :roll: (czyli powinny być wyłączone z art.93ust.2,3,6,9)

3apik

unread,
Jan 31, 2013, 9:21:52 AM1/31/13
to



>
> Przecież wiadomo że lądowanie awaryjne to inna sprawa.Co innego jak na kogoś pole ciągle parkują auta i goście startują i lądują rozstawiając rękawy itp nie mówiąc nikomu ani słowa.Ja już miałem wiele takich lądowań i nikt krzywo nie patrzył wręcz jak brakło paliwa to pojechali mi kupić:)))
> Romek

Mam wrazenie ze mowimy o dwu roznych rzeczach. To ze korzystanie z czyjejs wlasnosci (zwlaszcza regularne) bez zgody (lub wbrew) wlasciciela jest be to sprawa oczywista i reguluja to przepisy wlasnosci.
Ale pakowanie tego do prawa lotniczego czy innego to jakas kolejna paranoja.

Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 9:41:03 AM1/31/13
to
Zadam ci takie o to pytanie masz dwie możliwości:

1. Nie pytanie o zgodę w innych miejscach niż zarejestrowane lądowiska
i obowiązek startu lub lądowania tylko na zarejestrowanych lądowiska

lub

2. Pytać o zgodę i móc startowac i lądowac w innych miejscach niz
tylko zarejestrowane lądowiska


która odpowiedz wybierasz?
Podpowiem że inna możłiwośc nie istnieje.

W


Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 10:00:58 AM1/31/13
to
On 31 Sty, 15:15, AndRand <0lean...@gmail.com> wrote:
> > W skrajnych przypadkach nawet odstrzeleniem pilota. Przypominam też,
> > że wszelkie umowy związane z własnością ziemi wymagają formy pisemnej
> > sporządzonej przez notariusza.
>
> Brak postawionego flakona w przypadku prywatnej działki może zakończyć się akcją z kłonicą, a w skrajnych przypadkach - dochodzenia powypadkowego - stwierdzenia nielegalności lotu, co na wspomnianym wątku ktoś przytaczał.
>
> Inną kwestią są tereny otwarte dla wszelkich innych form sportu, turystyki i rekreacji - typu parki, lasy państwowe. W obecnym projekcie Rozporządzenia pozostał jeden przepis mówiący o konieczności zgody ze strony dyrekcji parku narodowego przy startach i lądowaniach w lotach swobodnych. Moim zdaniem przepis zbędny, z dwóch ustaw zakazy lotów bez napędu już usunięto (ust.o ochronie przyrody, ust. prawo lotnicze), w proponowanej postaci dotyczy też bezzałogwców - czyli jak ktoś chce pójść w górach puszczać model szybowca to pewnie dostanie mandat, bo w Dynamic Soaring przy 400mph może stwarzać zagrożenie dla turystów, nawet gdy jedynym turystą będzie strażnik.
>
>
>
> > (No i startowiska używane więcej niż 14 dni w ciągu 12 miesięcy należy
> > oprócz zgody właściciela zgłosić.)
>
> W projekcie rozporządzeniahttp://www.aeroklub-polski.pl/media/2013/01/r_33_ust-2i4_za%C5%82_1i2...para/lotnie, spadochrony i bezzałogowce (w tym latawce) są wyłączone z obowiązku rejestracji lądowiska (art93.ust.2). Obowiązek zgody właściciela pozostaje przy nie częściej niż 14 dniach startów w ciągu 12 miesięcy (?)  :roll: (czyli powinny być wyłączone z art.93ust.2,3,6,9)

Obawiam się że masz problem z czytaniem aktó prawnych


Art. 66. (level one - lotniska. przypis mój)
1. Statki powietrzne, z zastrzeżeniem art. 93 i art. 93a, mogą
startować z lotnisk i lądować na lotniskach wpisanych do rejestru
lotnisk,....

Art. 93 (lavel two - lądowiska. przypis mój)
1. Statki powietrzne, których parametry techniczne i eksploatacyjne
pozwalają na bezpieczne wykorzystywanie lądowisk, mogą wykonywać
starty z tych lądowisk i lądowania na tych lądowiskach

Art. 93a (level three - inne miejsca. przypis mój)

1. Dopuszcza się wykorzystanie do startu i lądowania statku
powietrznego terenu innego niż lotnisko wpisane do rejestru lotnisk i
lądowisko w następujących przypadkach:

Art 93a ( powrót do poziomu Two)
2. Przepis art. 93 ust. 6 stosuje się odpowiednio.


Ten ustęp powoduje że jeżeli częściej niż 14 dni to podlega wpisaniu
do rejestru lądowisk.

potrzebujesz jaśniejszego wyjaśnienia?

W

ppguser

unread,
Jan 31, 2013, 10:04:00 AM1/31/13
to
Abstrahując trochę od poważnych prawie prawniczych dyskusji, zobaczcie
ile niektórzy potrzebują miejsca by samolotem wystartować, PPG'owcy
przy nim to jak starty rejsowego lotu ;)

http://www.youtube.com/watch?v=YuE2cW8NMx8

0:58 s - żółty samolot

Conrado

unread,
Jan 31, 2013, 11:11:50 AM1/31/13
to
>Czyli ze co? nie paralotniarze nie podlegaja przepisom o prawie wlasnosci
>i nie musza posiadac zgody wlasciciela terenu na przebywanie na tym
>terenie.
>nie rozumiem o co chodzi, a moze wyjac z pod prawa wlascicieli terenow!!!

Totalnie nie o tym piszę i nie w tym rzecz, ale wytłumaczę Ci różnice.
Jestem właścicielem terenu (łąka, nieużytek). Łąka ta czeka sobie na lepsze
czasy i na obecna chwilę nie jest ogrodzona ani szczególnie użytkowana. Nie
stawiam tam też tabliczek "teren prywatny", co daje możliwość, że z tej łąki
mogliby startować paralotniarze, podobnie jak mogą teraz korzystać ludzie na
pikniku, dzieci w czasie zabaw itd (nie mam nic przeciwko), do momentu jak
terenu nie ogrodzę, nie postawie tabliczki lub np. słownie nie poinformuje.
Chodzi o to, że piknikowcy, spacerowicze, dzieci mogą zgodnie z prawem
korzystać z uroków mojej łąki a według przepisów paralotniarze muszą do mnie
przyjść i poprosić o zgodę, by ich latanie było legalne. Nie ma to nic
wspólnego z wyjmowaniem z pod prawa właścicieli terenów jak napisałeś...

Conrado

AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 11:23:36 AM1/31/13
to



>
> Obawiam się że masz problem z czytaniem aktó prawnych

Artykuł 93a dotyczy:
[quote="Prawo Lotnicze art 93a"]1) konieczności wykonania lądowania zapobiegającego znalezieniu się statku powietrznego w sytuacji stanowiącej potencjalne zagrożenie jego bezpieczeństwa, gdyby kontynuował lot;
2) transportu medycznego służącego ratowaniu życia lub zdrowia ludzi;
3) ratowania życia lub zdrowia ludzi, poszukiwania i ratownictwa, zapobiegania skutkom klęsk żywiołowych lub ich usunięcia, a także w nagłych stanach zagrożenia bezpieczeństwa i porządku publicznego;
4) jeżeli pozwalają na to przepisy wydane na podstawie art. 33 ust. 2.

więc nie ma zastosowania


>
> Art 93a ( powrót do poziomu Two)
> 2. Przepis art. 93 ust. 6 stosuje się odpowiednio.
>
> Ten ustęp powoduje że jeżeli częściej niż 14 dni to podlega wpisaniu
> do rejestru lądowisk.

ust.6. brzmi: "Przepisy ust. 2—5 nie dotyczą lądowisk wykorzystywanych nie częściej niż 14 dni w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Start i lądowanie na takim lądowisku mogą zostać wykonane za zgodą posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko."

W projekcie Rozporządzenia dotyczącego innych statków powietrznych (para/lotnie, spadochrony, bezzałogowce (w tym LATAWCE)) mają być WYŁĄCZONE spod art.93ust.2, czyli:
[quote="Prawo Lotnicze art93ust.2"]2. Lądowiska podlegają wpisowi do ewidencji lądowisk, prowadzonej przez Prezesa Urzędu, na wniosek zgłaszającego lądowisko posiadającego zgodę posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko, po uzyskaniu pozytywnej opinii instytucji zapewniającej służby ruchu lotniczego i właściwej miejscowo gminy (wójta, burmistrza, prezydenta miasta).


co powoduje, że inne statki powietrzne: para/lotnie, spadochrony, bezzałogowce (w tym LATAWCE) - muszą mieć zgodę na starty w miejscach przygodnych (nie częściej niż 14 dni).
Po co się upierać jak lepiej poprawić?

Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 11:26:44 AM1/31/13
to
Problem polega na tym że ty zakładasz, że jesteś takim właścicielem. A
ci co nie zakładają, ale co są tymi właścicielami nie bardzo życzą
sobie zazwyczaj by robić rożne rzeczy na ich polu.

W

AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 11:29:23 AM1/31/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
> Problem polega na tym że ty zakładasz, że jesteś takim właścicielem. A
> ci co nie zakładają, ale co są tymi właścicielami nie bardzo życzą
> sobie zazwyczaj by robić rożne rzeczy na ich polu.
>
> W

i od tego mają prawo cywilne, a nie lotnicze

Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 11:33:26 AM1/31/13
to
A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
zarejestrowanych lądowisk.

W

Kenia

unread,
Jan 31, 2013, 11:56:52 AM1/31/13
to

> Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
>
> zarejestrowanych lądowisk.
>
>
>
> W

zaraz usłyszymy Fraglesa: a nie mówiłem, że AP chce zagnać bydełko na lotniska?a nie mówiłem żeby nie podawać startowisk!!
i kuźwa co najgorsze będzie miał rację!!!

Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 12:00:11 PM1/31/13
to
Absolutnie jestem przeciwny zaganianiu czegokolwiek i kogokolwiek na
lotniska. Jednak w dyskusji gdy komuś tłumaczysz że nie ma możliwości
i sa dwie alternatywy a on jak Rejtan pod Samosierą że przylecą
kosmici to czasem może człowieka ponieść.

A jeszcze gorsze jest, że potem gdzies kroś przeczyta zapędy jednego i
drugiego i mówi na wszelki wypadek NIE.

W


AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 12:04:54 PM1/31/13
to



>
> Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
> zarejestrowanych lądowisk.

Przecież to bez sensu i będzie martwym przepisem.


Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 12:08:57 PM1/31/13
to
Tak ci się wydaje? Jeśli SILiP przejmie nadzór i będzie wiedziało
gdzie pojechać to z martwego przepisu będzie kupa pozbawionych
uprawnień.

Większość martwych przepisów jest konsekwencją braku chęci do ich
wyegzekwowania. A to wcale nie jest trudne w brew pozorom.


W
Ps. przepraszam SILiP za użycie ich jako przykładu. Nie maiłem żadnego
złego zamiaru ani nie domniemam że SILiP będzie złym podmiotem
prowadzącym nadzór.


Conrado

unread,
Jan 31, 2013, 12:14:34 PM1/31/13
to
> A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
>
> Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
>
> zarejestrowanych lądowisk.
>
>
>
> W

No i wszystko stało się przypadkiem jasne :)

Conrado

AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 12:14:55 PM1/31/13
to



>
> Tak ci się wydaje? Jeśli SILiP przejmie nadzór i będzie wiedziało
> gdzie pojechać to z martwego przepisu będzie kupa pozbawionych
> uprawnień.

Już widzę te gromady strażników polujących na latawce, modele zdalnie sterowane i inne statki powietrzne z kategorii "inne statki powietrzne", które to będzie obowiązywać.

a latacze będą się wozić z ubezpieczelniami - wy już na poważnie w absurdzie czy jeszcze na żarty?


Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 12:19:46 PM1/31/13
to
W absurdzie to żyjesz, bo myślisz ze skoro masz pomysł to
rzeczywistość musi sie do niego dostosować.

W

AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 12:22:00 PM1/31/13
to



>
> W absurdzie to żyjesz, bo myślisz ze skoro masz pomysł to
> rzeczywistość musi sie do niego dostosować.

Ja z założenia od absurdu trzymam się z daleka :D


Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 12:24:23 PM1/31/13
to
Tak tak:
Alkoholik twierdzi że nie jest alkoholikiem
Uzależniony że wcale nie jest uzależniony
A oderwany od rzeczywistości że trzyma się od absurdu z daleka.

W

AndRand

unread,
Jan 31, 2013, 12:31:36 PM1/31/13
to



>
> A oderwany od rzeczywistości że trzyma się od absurdu z daleka.

Żyjesz w absurdzie, który jest dla ciebie rzeczywistością.
Może ludzie absurdu powinni mieć mniejszy wpływ na rzeczywistość?



Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 12:38:12 PM1/31/13
to
Oczywiście, w twoim absurdzie.

W
Message has been deleted

Wojciech Maliszewski

unread,
Jan 31, 2013, 1:28:35 PM1/31/13
to
On 31 Sty, 19:22, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
> > A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
> > Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
> > zarejestrowanych lądowisk.
> > W
>
> To dlatego mali z takim zaangażowaniem podajesz koordynaty czyichś lądowisk ?
>
> R

Nie Rafi, robię to po to byś ty nie miał gdzie latać.

W
Ps. alboś tak głupi albo chcesz by tak myśleli inni.


Message has been deleted

Tomasz Poznański

unread,
Jan 31, 2013, 3:26:40 PM1/31/13
to
W dniu czwartek, 31 stycznia 2013 18:14:55 UTC+1 użytkownik AndRand napisał:
> >

> Już widzę te gromady strażników polujących na latawce, modele zdalnie sterowane i inne statki powietrzne z kategorii "inne statki powietrzne", które to będzie obowiązywać.

Z tym nie ma zadnego problemu. Widzialem prawdziwych modelarzy, ktorzy mieli prawdziwe modele i startowali z prawdziwego modelarskiego lotniska. Wiem, że teren mieli wynajety. Moje modele albo lataja w domu, albo wypuszczam je z reki, stojac na polnej drodze, wiec nie korzystam z zadnych terenow do startu :)
Co prawda czasem laduje na skraju pola, czy laki, ale to zazwyczaj ladowania awaryjne sa, albo przymusowe, czesto polaczone niestety z powaznymi uszkodzeniami sprzetu co jest udokumentowane na ponizszym filmie :)
http://tinyurl.com/a3xaeas
Wiec da sie rowniez z modelami i latawcami postepowac zgodnie z prawem :)

Tomek

PawelPPGKrakow

unread,
Jan 31, 2013, 3:42:07 PM1/31/13
to
On 31 Sty, 19:36, Rafi <rafi....@gmail.com> wrote:
> > Nie Rafi, robię to po to  byś ty nie miał gdzie latać.
> > W
>
> U nas zgodę na latanie załatwiamy w prostszy sposób:
>
> https://www.google.pl/search?q=w%C3%B3dka+wyborowa&hl=pl&client=firef...
>
> więc mali niech się wali  ;D
>
> R

Hahaha racja idziesz do chlopa i mowisz tak i tak , dajesz flakona i
po sprawie, a nie jakies pierd....
Wazne by po sobie posprztac, co przyniosles ze soba zabierz spowrotem.
ładnie podziekowac na koniec, a nawet w dobrej intencji zrobic pare
fotek z lotu i poprostu dac.
Pozdrawiam

AndRand

unread,
Feb 1, 2013, 7:26:29 AM2/1/13
to



>
>
> > A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
> > Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
> > zarejestrowanych lądowisk.
>
>
>
> To dlatego mali z takim zaangażowaniem podajesz koordynaty czyichś lądowisk ?
>
> R

Jest jeszcze jedna kwestia - skoro starty i lądowania (szczególnie starty, bo lądowania mogą być awaryjne) w terenie przygodnym bez zgody właściciela terenu nie są legalne:

art93ust.6:
Przepisy ust. 2—5 [rejestracja lądowisk] nie dotyczą lądowisk wykorzystywanych nie częściej niż 14 dni w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Start i lądowanie na takim lądowisku mogą zostać wykonane za zgodą posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko.

to obowiązywanie (nie wyłączenie) spod art93ust6 może być nawet podstawą do zakwestionowania lotu w XCC. Tak samo pozostawienie w Zał1p.5.7i Zał2p.5.8 (zgoda parków narodowych) przy startach ze szlaków, a nie z miejsc zatwierdzonych przez dyrekcje parków.
http://www.aeroklub-polski.pl/media/2013/01/r_33_ust-2i4_za%C5%82_1i2_KLiP_130122.pdf

Może ktoś ma jakieś argumenty za pozostawieniem i obowiązywaniem tych zapisów?

Czas na zmiany jest do 6.2.2013 http://www.ulc.gov.pl/_download/prawo/projekty/projekty_2013/r_33_ust.2i4_konsultanci_obligatoryjni.pdf

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 7:39:47 AM2/1/13
to
On 1 Lut, 13:26, AndRand <0lean...@gmail.com> wrote:
> > > A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
> > > Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
> > > zarejestrowanych lądowisk.
>
> > To dlatego mali z takim zaangażowaniem podajesz koordynaty czyichś lądowisk ?
>
> > R
>
> Jest jeszcze jedna kwestia - skoro starty i lądowania (szczególnie starty, bo lądowania mogą być awaryjne) w terenie przygodnym bez zgody właściciela terenu nie są legalne:
>
> art93ust.6:
> Przepisy ust. 2--5 [rejestracja lądowisk] nie dotyczą lądowisk wykorzystywanych nie częściej niż 14 dni w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Start i lądowanie na takim lądowisku mogą zostać wykonane za zgodą posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko.
>
> to obowiązywanie (nie wyłączenie) spod art93ust6 może być nawet podstawą do zakwestionowania lotu w XCC. Tak samo pozostawienie w Zał1p.5.7i Zał2p.5.8 (zgoda parków narodowych) przy startach ze szlaków, a nie z miejsc zatwierdzonych przez dyrekcje parków.http://www.aeroklub-polski.pl/media/2013/01/r_33_ust-2i4_za%C5%82_1i2...
>
> Może ktoś ma jakieś argumenty za pozostawieniem i obowiązywaniem tych zapisów?
>
> Czas na zmiany jest do 6.2.2013http://www.ulc.gov.pl/_download/prawo/projekty/projekty_2013/r_33_ust...


Człowieku, zaczynam coraz bardziej przychylać się do stanowiska ludzi
którzy mówią że należy cie ignorować.

Naucz się czytać akty prawne lub poproś kogoś kto potrafi to robić by
ci wytłumaczył.

Art. 93 odnosi się do zarejestrowanych lądowisk,

W myśl obecnych przepisów szystkie starty wykonane z miejsc które nie
są zarejestrowane jako lądowiska a wykonywane częsciej niz 14 dni w
ciagu 12 miesiecy sa wykonane z naruszeniem obowiązującego prawa.

Natomiast zmiana którą zaproponowano powoduje że umożliwi to legalne
startowanie z tych miejsc z zastrzeżeniem, że przy startach z parków i
planowanych lądowaniach w parkach trzeba posiadać zgodę dyrektora
parku. Wymóg ten wynika ze szczególnego przeznaczenia parków. (znamy
stanowisko Ministra ochrony środowiska w sprawie kompromisowego
zapisu. W przypadku nie określenia szczególnego traktowania Parków
narodowych Własciwy minister złoży właściwe wątpliwości co całkowicie
uniemożłiwi nam legalne latanie.

Ja wybieram e pierwszą opcję, a ty możesz jak f... tupać nóżkami.

W


W


AndRand

unread,
Feb 1, 2013, 7:52:05 AM2/1/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
>
> Człowieku, zaczynam coraz bardziej przychylać się do stanowiska ludzi
> którzy mówią że należy cie ignorować.
>
> Naucz się czytać akty prawne lub poproś kogoś kto potrafi to robić by
> ci wytłumaczył.
>
> Art. 93 odnosi się do zarejestrowanych lądowisk,
>
> W myśl obecnych przepisów szystkie starty wykonane z miejsc które nie
> są zarejestrowane jako lądowiska a wykonywane częsciej niz 14 dni w
> ciagu 12 miesiecy sa wykonane z naruszeniem obowiązującego prawa.
>
> Natomiast zmiana którą zaproponowano powoduje że umożliwi to legalne
> startowanie z tych miejsc

Jak mam to wyboldować?
Zmiana nie delegalizuje startów ze startowisk przygodnych (używanych nie częściej niż 14 dni), nie zgłoszonych właścicielowi/zarządcy.

> z zastrzeżeniem, że przy startach z parków i
> planowanych lądowaniach w parkach trzeba posiadać zgodę dyrektora
> parku. Wymóg ten wynika ze szczególnego przeznaczenia parków. (znamy
> stanowisko Ministra ochrony środowiska w sprawie kompromisowego
> zapisu. W przypadku nie określenia szczególnego traktowania Parków
> narodowych Własciwy minister złoży właściwe wątpliwości co całkowicie
> uniemożłiwi nam legalne latanie.
>
> Ja wybieram e pierwszą opcję, a ty możesz jak f... tupać nóżkami.
>

Masz cały wątek ludzi, którzy nóżkami zagłosują za tą organizacją, która to zmieni.

Właściwy minister może jedynie zgłosić wątpliwości dlaczego z dwóch właściwych ustaw (o ochronie przyrody i prawo lotnicze) już dawno usunięto zakaz lotów para/lotni nad terenem parków słusznie uznając loty bez napędu za nieszkodliwe.
Nie ma żadnego powodu (poza wystawianiem mandatów) by łażenie z plecakiem po szlakach było uznane za szkodliwe.

cienias

unread,
Feb 1, 2013, 7:59:44 AM2/1/13
to

> A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
>
> Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
>
> zarejestrowanych lądowisk.


To już wiem dlaczego nie zgłaszasz żadnych lotów do xcc. Ci co zgłaszają sami się podpierdzielają.

cienias

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 8:04:54 AM2/1/13
to
Cienias a gdzie jest twój Pan z postulatami. W końcu On jako Prezes
SILiP może złożyć taki wniosek.

I może ci tez jasno i dosadnie wytłumaczyć, bo był jednym z tych
którzy już dawno chcieli by latac można było wszędzie, ale alternatywą
było że będzie można latać tylko tam gdzie nam wskażą. On jak i wielu
innych wybrało kompromis.

W
Ps. Kompromis - metoda rozwiązania konfliktu, oznaczająca wspólne
stanowisko, możliwe do przyjęcia dla stron negocjujących.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 8:13:20 AM2/1/13
to
Założę się że jest jeszcze większy wątek ludzi którzy zagłosują za tą
"Partią" która całkowicie wykreśli paralotnie z ustawy prawo lotnicze.
Zacznij do trgo nawoływać.

A teraz trcchę histori

rok 1991 - ustawa o ochronie lasów

w tym czasie latanie na lotni, motolotni i spadolotni nie podlega pod
żadne przepisy prawa.
Więc w celu zapewnienia ochrony lasów znajduje się zapis który
zabrania latania startów i lądowania w obszarach leśnych

rok 2001 - pojawia się ustawa prawo lotnicze

Ustawa ta określa zasady użytkowania lotni, motolotni i paralotni.

Rok 2004 - pojawia sie ustawa o ochronie środowiska

nie ma potrzeby określania zasad dla paralotni, lotni lub motolotni
gdyż te zasady juz zostały określone w prawie lotniczym.

I taka była kolej rzeczy a nie jak ty to przedstawiasz.

No ale dawaj dalej założę sie również, że jak fragles będziesz dalej
pisał to że ty wiesz lepiej....

W





cienias

unread,
Feb 1, 2013, 8:25:35 AM2/1/13
to

>
> Cienias a gdzie jest twój Pan z postulatami. W końcu On jako Prezes
>
> SILiP może złożyć taki wniosek.
>
>
>
> I może ci tez jasno i dosadnie wytłumaczyć, bo był jednym z tych
>
> którzy już dawno chcieli by latac można było wszędzie, ale alternatywą
>
> było że będzie można latać tylko tam gdzie nam wskażą. On jak i wielu
>
> innych wybrało kompromis.

Hej mali po co tyle złości.
Nie mam Pana i władcy a jedynie swój puchatkowy rozumek.
Dla ciebie proponuję jakieś kropelki i film na wieczór np. http://www.filmweb.pl/Wszystko.Za.Zycie

Jeśli piszesz o peszku to ja nie zgadzam się z nim w wielu kwestiach.
Dla jasności osobiście jestem za:
- likwidacją licencji - czy innych kwitów jak je zwał.
- obowiązkiem posiadania ubezpieczenia OC
- brakiem innych regulacji no może poza prawem drogi

cienias


AndRand

unread,
Feb 1, 2013, 8:34:53 AM2/1/13
to



>
> I może ci tez jasno i dosadnie wytłumaczyć, bo był jednym z tych
> którzy już dawno chcieli by latac można było wszędzie, ale alternatywą
> było że będzie można latać tylko tam gdzie nam wskażą. On jak i wielu
> innych wybrało kompromis.

Kto przedstawiał taką alternatywę?
Wyłączenie paralotni z rejestru też przedstawia alternatywę, że nie można latać na nierejestrowanej?

Wyłączenie para/lotni spod art93p2i6 sprawi, że starty i lądowania będą dozwolone wszędzie tam gdzie nie są zakazane.

AndRand

unread,
Feb 1, 2013, 8:36:58 AM2/1/13
to



>
>
> Rok 2004 - pojawia sie ustawa o ochronie środowiska
>
> nie ma potrzeby określania zasad dla paralotni, lotni lub motolotni
> gdyż te zasady juz zostały określone w prawie lotniczym.
>

I w tej ustawie pojawia się - "zakaz zakłócania ciszy". A ta ustawa jest podstawą do tworzenia regulaminów parków, a nie prawo lotnicze.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 8:46:41 AM2/1/13
to
On 1 Lut, 14:25, cienias <cinc...@gmail.com> wrote:

> Hej mali po co tyle złości.

A jak ty mierzysz tę złość?
Skoro wyszło ci jej aż tyle.
No i właściwie tyle to znaczy ile?

> Nie mam Pana i władcy a jedynie swój puchatkowy rozumek.
> Dla ciebie proponuję jakieś kropelki i film na wieczór np.http://www.filmweb.pl/Wszystko.Za.Zycie
>

Nie ma potrzeby, doskonale radzę sobie bez kropelek.


> Jeśli piszesz o peszku to ja nie zgadzam się z nim w wielu kwestiach.
> Dla jasności osobiście jestem za:
> - likwidacją licencji - czy innych kwitów jak je zwał.
> - obowiązkiem posiadania ubezpieczenia OC
> - brakiem innych regulacji no może poza prawem drogi
>
> cienias

Ja też, ale po drugiej stronie jest 465 posłów i milion urzędników
którzy reprezentują interesy wszystkich innych którzy nie koniecznie
latają na paralotniach. I jeśli można w pewnych kwestiach uzyskać
kompromis to do tego należy dążyć. Jeśli jednak się przegnie, to z
kompromisu zostają nici a to ONI na koniec mówią "Tak ma być i już".

Mądrzy ludzie nie potrzebują ani jednego przepisu, im społeczeństwo
durniejsze tym więcej regulacji jest potrzebnych

W

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 8:48:25 AM2/1/13
to
Zacznijmy od podstaw. Kto uchwala ustawy?

W


Message has been deleted

AndRand

unread,
Feb 1, 2013, 9:12:55 AM2/1/13
to



>
>
> Zacznijmy od podstaw. Kto uchwala ustawy?
>

Podstawa jest wcześniej - jak się zgłasza poprawki do ustaw? :)

Obecnym kompromisem z PN może być ustalenie, że ponieważ loty nad parkami są od dawna dozwolone więc para/lotniarzy powinien w parkach obowiązywać ten sam regulamin co wszystkich innych turystów. To dotyczy Zał1p5.8 i Zał2p5.7.

Co do art93ust2i6 - to nie wiem z kim ma być ten kompromis?

cienias

unread,
Feb 1, 2013, 9:15:44 AM2/1/13
to

>
> A jak ty mierzysz tę złość?


No tak, mogła być to zwykła złośliwość.


>
> Ja też, ale po drugiej stronie jest 465 posłów i milion urzędników


Którzy może się okazać, że postrzegają to wszystko tak samo jak my i tak samo ustanowiliby prawo, gdybyśmy im jasno powiedzieli co chcemy. Ale może tymi małymi kompromisami kiedyś dotrzemy do tego co wiemy już teraz. I tego tobie jak i sobie życzę.

cienias

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 10:01:45 AM2/1/13
to
To dlaczego nie zaproponowali ci Oni takiego rozwiązania jak ty
myślisz?

Ja myślę, że oni jednak inaczej na to patrzą, choćby ze względu że
pewnie nie latali nigdy na paralotni. Będąc w Ministerstwie
usłyszałem, że paralotnia to jest to trójkątne skrzydło z silnikiem od
trabanta, a gdy pokazałem Zdjęcie to mnie oświecili że to jest
spadochron.

W

cienias

unread,
Feb 1, 2013, 10:54:45 AM2/1/13
to
a gdy pokazałem Zdjęcie to mnie oświecili że to jest
>
> spadochron.


Może warto to wykorzystać i zapytać czy pilot takiej szmaty naprawdę powinien zarejestrować swój pas startowy za stodołą?

A wracając do mojego pierwszego wpisu, to jeśli Pan A przejrzy loty Pana B (za którym nie przepada) na xcc i wśród jego lotów znajdzie takie, które rozpoczynają się w jakimś popularnym miejscu, a które nie zostało zgłoszone lub nie uzyskano zgody właściciela (myślę że klify są dobrym przykładem) to czy będzie mógł wystąpić o cofnięcie jego uprawnień, czy nie?

cienias

3apik

unread,
Feb 1, 2013, 11:26:07 AM2/1/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
> Będąc w Ministerstwie
> usłyszałem, że paralotnia to jest to trójkątne skrzydło z silnikiem od
> trabanta, a gdy pokazałem Zdjęcie to mnie oświecili że to jest
> spadochron.

Nie zebym sie zglaszal na ochotnika ,-) ale moze zamiast forsowac zgnile kompromisy lepiej bylo by zainwestowac czas i energie w uswiadomienie ustawodawcy co ustanawia. Wylaczenie z tych przepisow para/lotni (przynajmniej tych bez napedu i/lub podwozia) bylo by chyba najrozsadniejszym rozwiazaniem.

3apik

unread,
Feb 1, 2013, 11:31:05 AM2/1/13
to



>
>
> A wracając do mojego pierwszego wpisu, to jeśli Pan A przejrzy loty Pana B (za którym nie przepada) na xcc i wśród jego lotów znajdzie takie, które rozpoczynają się w jakimś popularnym miejscu, a które nie zostało zgłoszone lub nie uzyskano zgody właściciela (myślę że klify są dobrym przykładem) to czy będzie mógł wystąpić o cofnięcie jego uprawnień, czy nie?

Wg mie wszystkie przeloty swobodne sa nielegalne bo swiadomie i z premedytacja pilot oddala sie na odleglosc nie zapewniajaca mu 100% dolotu do oficlalnego ladowiska. Zatem ponosi wszystkie konsekwencje przygodnego ladowaia. Dokladnie tak jak ze spozywaniem alkoholu.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 11:38:26 AM2/1/13
to
On 1 Lut, 17:31, 3apik <newb...@op.pl> wrote:
> > A wracając do mojego pierwszego wpisu, to jeśli Pan A przejrzy loty Pana B (za którym nie przepada) na xcc i wśród jego lotów znajdzie takie, które rozpoczynają się w jakimś popularnym miejscu, a które nie zostało zgłoszone lub nie uzyskano zgody właściciela (myślę że klify są dobrym przykładem) to czy będzie mógł wystąpić o cofnięcie jego uprawnień, czy nie?
>
> Wg mie wszystkie przeloty swobodne sa nielegalne bo swiadomie i z premedytacja pilot oddala sie na odleglosc nie zapewniajaca mu 100% dolotu do oficlalnego ladowiska. Zatem ponosi wszystkie konsekwencje przygodnego ladowaia. Dokladnie tak jak ze spozywaniem alkoholu.

A podasz jakieś przepisy na poparcie tego odkrywczego wniosku.

W

3apik

unread,
Feb 1, 2013, 11:59:14 AM2/1/13
to



>
>
> A podasz jakieś przepisy na poparcie tego odkrywczego wniosku.
> W

Przeciez sam je juz podales. Skoro nie mozna ladowac "byle gdzie" to takie odkrzywcze wnioski same sie nasuwaja.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 12:04:07 PM2/1/13
to
Albo nie umiesz czytać albo manipulujesz.


Póki co obowiązuje art 93a ust 1. ppkt 4.

W

AndRand

unread,
Feb 1, 2013, 12:24:01 PM2/1/13
to



>
> Póki co obowiązuje art 93a ust 1. ppkt 4.
>

Wyczuwam zapętlenie:
- art 93a ust 1. ppkt 4 "Dopuszcza się wykorzystanie do startu i lądowania statku powietrznego terenu innego niż lotnisko wpisane do rejestru lotnisk i lądowisko"..."jeżeli pozwalają na to przepisy wydane na podstawie art. 33 ust. 2. ":
[art33ust2]Minister właściwy do spraw transportu, w drodze rozporządzenia, [...] może wyłączyć zastosowanie niektórych przepisów niniejszej ustawy [...] niektórych rodzajów statków powietrznych, o których mowa w załączniku II do rozporządzenia nr 216/2008/WE.

Rozporządzenie o którym mówimy (przynajmniej jego projekt) umożliwia te lądowania ze względów technicznych, kwestia zgody na korzystanie to art93ust6, z którego para/lotnie nie są wyłączone :
"Wyłącza się z zastosowania przepisów ustawy w zakresie art. 31, 32, rozdziału 2 w dziale III, art. 45, 46 ust. 2, 48, 49, 52, 53, 53c, 93 ust. 2,[m1] 159 ust. 1 oraz art. 160 ust. 3 pkt"
[rozporządzenie]
§ 6. Statki powietrzne, o których mowa w § 2, mogą startować i lądować również z innych
miejsc niż lotnisko lub lądowisko, jeżeli:
1) pozwalają na to ich właściwości techniczne z uwzględnieniem wymagań dotyczących
wymiarów terenów;
2) szczegółowe wymagania techniczno-eksploatacyjne, podane w ich instrukcjach
użytkowania w locie, nie stanowią inaczej.

Radekgo

unread,
Feb 1, 2013, 4:35:40 PM2/1/13
to





dla mnie sprawa startu i ladowania jest oczywista tak samo jak
terenu publicznego ogolnie dostepnego juz sie wypowiadalem
powiem wiecej zapis ze paralotnia może startowac z kazdego miejsca był
karta przetargowa przy zakładaniu startowska na bylym poligonnie
poprostu miasto nie moglo odmowic skoro w przepisach stoi ze moze
startowac z kazdego miejsca (w domysle publicznie dostepnego nie
ograniczonego dostepem)
to tez nie bylo podstawy prawnej by dac odpowiedz odmowna.
przestancie sie w koncu palowac przepisem o ilosci startow i
zglaszaniu lub nie startowiska skoro sama ustawa nie definiuje
jak okreslic to miejsce a sposobow na ominiecie tego zapisu jest tyle
ze srednio rozgarniety szympans nie powinien miec z tym problemów

a wiec do sedna

z definicji kazde "miejsce" w domysle publiczne jesli nie jest na nie
wstep uwarunkowany spelnieniem okreslonych wymagan b innymi przepisami
wyzszego rzedu
moze byc wykozystane do startu i ladowania i tego nalezy sie trzymac w
razie tlumaczenia z organami wszelakimi na razie to dziala
o co prawda prawo administracyjne budowlane troche inaczej rozumieja
te te pojecia ale wystarczy siegnąć do wyroków NSA publicznośc
miejsca nie ma nic wspólnego z wlasnościa
działa to elastycznie w skrocie jesli wlasciciel trawnika zezwala na
wstep swobodny i nieograniczony to trawnik staje sie miejscem
publicznym nawet jesli wlasciciel robi impreze
i trawnik jest ogrodzony a wstep maja osoby ktore kupily bilety to
dalej jest to teren publiczny ale jesli wlasciciel zaprosi dane osoby
imiennie to juz jego trawnik nie jest miejscem publicznym.
były twierdzenia wpoprzednich watkach ze teren parku to nie teren
publiczny ale takie myslenie jest bledne wystarczy prosty eksperyment
robimy wycieczkę nago pijąc z gwinta czysta po szlaku turystycznym w
parku i czekamy na reakcje straży i na postawione zarzuty.

dlatego proponuje aby w wylaczeniach nalazł dopisek --pblicznych--
wtedy zapis otrzryma brzmienie

mogą startować i lądować również z innych ---publicznych--- miejsc niż
lotnisko lub lądowisko, jeżeli:

rk

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 1, 2013, 5:33:33 PM2/1/13
to
Poddaję się.

Fakt z idiotą nie wygrasz.

W

mimi31

unread,
Feb 2, 2013, 2:13:17 AM2/2/13
to
Nasi posłowie przy was to pikusie.

AndRand

unread,
Feb 2, 2013, 8:50:52 AM2/2/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
> Poddaję się.

Mali, nie poddawaj się tak łatwo - może znajdziesz jeszcze jakiś argument przeciwników swobodnego latania :)

Po co chcesz w prawie lotniczym i rozporządzeniach do niego jakikolwiek zapis dotyczący startów i lądowań oprócz art93A i §6 Rozporządzenia, czyli, że para/lotnie mogą startować i lądować tam gdzie są w stanie startować i lądować?
Zgody wynikają z prawa własności, które określa kodeks cywilny - lądowania przygodne, jeśli nie są regularne, nie są wtargnięciem a stanem wyższej konieczności (art93Aust1).
Regulaminy parkowe określa prawo o ochronie przyrody - nie ma zakazu para/lotniarstwa bo byłby sprzeczny z prawem lotniczym.


Conrado

unread,
Feb 2, 2013, 6:42:33 PM2/2/13
to
Jak czytam coś takiego:
"Problem polega na tym że ty zakładasz, że jesteś takim właścicielem. A
ci co nie zakładają, ale co są tymi właścicielami nie bardzo życzą
sobie zazwyczaj by robić rożne rzeczy na ich polu.
A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
zarejestrowanych lądowisk.
Wojciech Maliszewski"

Mam dziwne wrażenie, że osoby i instytucje, które powinny reprezentować nasze interesy, czyli interesy paralotniarzy (po to są powołane), reprezentują strony zupełnie innych grup, które mają już swoich przedstawicieli i swoje prawa (np właściciele terenu. Tak jak pisałem jestem właścicielem terenu i tam gdzie nie chce paralotniarzy tam ich nie będę miał, bo prawo cywilne dba o moje interesy i środki do egzekwowania mojej prywatności. Człowieku nie decyduj za mnie, czy chce kogoś na swój teren wpuszczać czy nie, od tego mam już dawno ustanowione prawo cywilne i możliwości jego egzekwowania. Od reprezentantów społeczności paralotniowej oczekuje reprezentowanie interesów paralotniarzy). Totalnie nie rozumiem, że będąc członkiem PSP czy AP, dołączam do grona osób chcących mnie ograniczać i narzucać ograniczenia, tłumacząc tym interesy innych grup (my chcemy Was ograniczyć dla dobra prywatnych właścicieli terenu.... ) Nie pchajcie się w moje prawo cywilne jako właściciela terenu - obejdę się i mam od tego inne instytucje!. Myślę, że minęły już czasy, żeby wciskać ludziom "ja cię chcę ograniczyć dla twojego dobra"..... Cały czas chodzi tylko o to, by nie dać furtki firmom ubezpieczeniowym i policji. Każdy normalny paralotniarz założy kask, zapyta jeśli to możliwe i oczywiste o możliwość skorzystania z terenu do startowania jeśli to możliwe i jeśli ma zamiar startować tam częściej. Totalną bzdurą jest mówienie, że dla naszego dobra trzeba wprowadzić loty tylko w kaskach, tylko za zgodą właściciela, tylko na skrzydłach danej firmy bo jest "najbezpieczniejsza" etc, etc.... To nie jest dla nas, tylko przeciwko nam... Jeśli stając na pięknym pustym polu, jeden jedyny raz, i to przez chwilę, gdzie nie ma żywego ducha, mam szukać kto jest jego właścicielem, bo inaczej w razie "W" latam nielegalnie, zostanę ukarany lub nie będę ubezpieczony i ktoś mi mówi, że to dla mojego dobra, albo dobra innych to ja przepraszam ale nie chcę takich przedstawicieli moich interesów...

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 12:27:00 AM2/3/13
to
Każdy ma swoje przekonania. Ty uważasz jedno ja uważam drugie.
Widocznie różnimy sie w przekonaniach, jednak nic nie stoi na
przeszkodzie, byś starał się być na tym spotkaniu w ULC zamiast mnie.
Możesz przecież wystąpić jako przedstawiciel PFP i przedstawić swoje
racje.

Możesz nawet wnosić o całkowite wyłączenie paralotni z pod prawa
lotniczego. W końcu to kawał szmaty a nie żaden statek Powietrzny, a
człowiekowi do niego przywiązanemu to bliżej do alpinisty niż do
pilota.

Ja natomiast będę czynił to co w moim odczuciu jest realnie do
uzyskania, a nie będę głosił postulatów które mają marne szanse by
zostały uwzględnione.

W









ppguser

unread,
Feb 3, 2013, 3:12:17 AM2/3/13
to
On 3 Lut, 00:42, Conrado <jarzabekkon...@gmail.com> wrote:
> W dniu sobota, 2 lutego 2013 14:50:52 UTC+1 użytkownik AndRand napisał:
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
>
> > > --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
> > > Poddaję się.
>
> > Mali, nie poddawaj się tak łatwo - może znajdziesz jeszcze jakiś argument przeciwników swobodnego latania :)
>
> > Po co chcesz w prawie lotniczym i rozporządzeniach do niego jakikolwiek zapis dotyczący startów i lądowań oprócz art93A i §6 Rozporządzenia, czyli, że para/lotnie mogą startować i lądować tam gdzie są w stanie startować i lądować?
>
> > Zgody wynikają z prawa własności, które określa kodeks cywilny - lądowania przygodne, jeśli nie są regularne, nie są wtargnięciem a stanem wyższej konieczności (art93Aust1).
>
> > Regulaminy parkowe określa prawo o ochronie przyrody - nie ma zakazu para/lotniarstwa bo byłby sprzeczny z prawem lotniczym.
>
> Jak czytam coś takiego:
> "Problem polega na tym że ty zakładasz, że jesteś takim właścicielem. A
> ci co nie zakładają, ale co są tymi właścicielami nie bardzo życzą
> sobie zazwyczaj by robić rożne rzeczy na ich polu.
> A od tego jest prawo lotnicze by nie wyłączać z niego nic co lata.
> Więc paralotnie startować i lądować powinny tylko z lotnisk lub
> zarejestrowanych lądowisk.
> Wojciech Maliszewski"
>
> Mam dziwne wrażenie, że osoby i instytucje...

Zgadzam się z Tobą w 100%. Parę razy startowałem z nieużytku za
miastem.
Kiedyś przypadkiem przejeżdżał właściciel i był trochę zdziwiony że
biegam po jego "trawniku", ale od razu spytałem czy mu to przeszkadza
bo jeśli tak to mogę się przenieść na inną łąkę. Facet powiedział że
na razie spoko, ale jak coś zasieje to już sobie nie będzie życzył.
Podziękowałem mu grzecznie i po sprawie.
Generalnie jak cywilizowani ludzie w cywilizowanym świecie.
Liczyłem się również z tym że mógł przyjechać z awanturą, mieć
pretensje i mnie przegonić, wtedy bym sobie pojechał i już, takie jego
prawo (cywilne, nie lotnicze). Teraz się zastanawiam jak technicznie
miałbym szukać właściciela pola leżącego jakieś 7 km za miastem i parę
km od najbliższej wsi? Szczególnie że powiedzmy jestem z żoną na
weekendowym wyjeździe i chcę pozwiedzać okolicę z powietrza. Jechać z
koordynatami do urzędu ? Pytać w najbliższych wsiach w okolicy 5 km,
czy wysłać oficjalne pismo za każdym razem jak zobaczę jakieś rozległe
miejsce umożliwiające bezpieczny start zgodny z przepisami lotniczymi
(przestrzeń etc.) Respektuje prawo własności i lotnicze, pewnie nie
wystartowałbym stamtąd nawet gdybym zobaczył wbitą tabliczkę pt.
"teren prywatny", gdyż to by był raczej znak że koleś sobie nie życzy
deptania jego ziemi i już.

ppguser

unread,
Feb 3, 2013, 3:33:59 AM2/3/13
to
On 1 Lut, 16:01, Wojciech Maliszewski <mali7...@gmail.com> wrote:

> pewnie nie latali nigdy na paralotni. Będąc w Ministerstwie
> usłyszałem, że paralotnia to jest to trójkątne skrzydło z silnikiem od
> trabanta, a gdy pokazałem Zdjęcie to mnie oświecili że to jest
> spadochron.


No fakt w takich warunkach ciężko cokolwiek (z kimkolwiek) negocjować.
Niestety wiem o czym piszesz i
rozumie na jakie trudności natrafiasz :(


Conrado

unread,
Feb 3, 2013, 8:02:57 AM2/3/13
to
> Możesz nawet wnosić o całkowite wyłączenie paralotni z pod prawa
>
> lotniczego. W końcu to kawał szmaty a nie żaden statek Powietrzny, a
>
> człowiekowi do niego przywiązanemu to bliżej do alpinisty niż do
>
> pilota.
>
>
>
> Ja natomiast będę czynił to co w moim odczuciu jest realnie do
>
> uzyskania, a nie będę głosił postulatów które mają marne szanse by
>
> zostały uwzględnione.
>
>
>
> W

Do tej pory nie przypominam sobie bym brał udział w jakiejkolwiek dyskusji o prawu paralotniowym. Zostawiałem to bardziej obytym z tematem. Okazało się jednak, że sporą cześć moich lotów można uznać za nielegalne a i legalne latanie w przyszłości będzie problematyczne a cytując ppguser
"Teraz się zastanawiam jak technicznie miałbym szukać właściciela pola leżącego jakieś 7 km za miastem i parę km od najbliższej wsi? Szczególnie że powiedzmy jestem z żoną na
weekendowym wyjeździe i chcę pozwiedzać okolicę z powietrza. Jechać z
koordynatami do urzędu ? Pytać w najbliższych wsiach w okolicy 5 km,
czy wysłać oficjalne pismo za każdym razem jak zobaczę jakieś rozległe
miejsce umożliwiające bezpieczny start zgodny z przepisami lotniczymi
(przestrzeń etc.) Respektuje prawo własności i lotnicze, pewnie nie
wystartowałbym stamtąd nawet gdybym zobaczył wbitą tabliczkę pt.
"teren prywatny", gdyż to by był raczej znak że koleś sobie nie życzy
deptania jego ziemi i już."

Nie chodzi o wywrócenie do góry nogami tego co jest, nie chodzi też o wyłączenie paralotni zupełnie z prawa lotniczego. Chodzi tylko o to by usunąć zapis, lub wyłączyć paralotnie z zapisu mówiącego o obowiązku zgody od właściciela terenu dla przygodnego startu i lądowania ("startowiska" i lądowiska używane mniej niż 14 dni w roku). Czy to jest zupełnie nierealne i niemożliwe a po zmianie będzie godzić w nasze interesy?

Conrado

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 8:12:22 AM2/3/13
to
No właśnie, gdybyś zamiast się zastanawiać posłuchał, doszedł byś do
wniosku że dla paralotni zgodę masz uzyskać tylko gdy będziesz lądował
lub startował w parku. I to tylko dla tego że park narodowy ze swojego
przeznaczenia nie ma być "lotniskiem"

W



Conrado

unread,
Feb 3, 2013, 8:41:01 AM2/3/13
to
> No właśnie, gdybyś zamiast się zastanawiać posłuchał, doszedł byś do
>
> wniosku że dla paralotni zgodę masz uzyskać tylko gdy będziesz lądował
>
> lub startował w parku. I to tylko dla tego że park narodowy ze swojego
>
> przeznaczenia nie ma być "lotniskiem"
>
>
>
> W

W takim razie skąd się biorą opisywane tu sytuacje gdzie w razie wypadku, kontroli policja wymaga podanie zgody właściciela terenu
"policjantka pierwsze zapytała czyje to pole i czy mam zgodę na start oraz wskazać właściciela łąki." jak i opisywane wypadki gdzie żądano podania zgody od właściciela terenu. Czy mogę w sytuacji kontroli policji lub żądań ubezpieczyciela, stwierdzić że takie zezwolenie nie jest wymaganie? Skąd sie bierze taka postawa policji, czy nie wie czegoś czego my nie wiemy, a może wie więcej?

Conrado

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 8:53:17 AM2/3/13
to
Podejrzewam, że z braku ochoty przeczytania projektu rozporządzenia, z
braku zrozumienia lub porostu z chęci dokopania komuś.

W

Conrado

unread,
Feb 3, 2013, 9:07:55 AM2/3/13
to
> Podejrzewam, że z braku ochoty przeczytania projektu rozporządzenia, z
>
> braku zrozumienia lub porostu z chęci dokopania komuś.
>
>
>
> W

Ale piszesz też:

"Zadam ci takie o to pytanie masz dwie możliwości:

1. Nie pytanie o zgodę w innych miejscach niż zarejestrowane lądowiska
i obowiązek startu lub lądowania tylko na zarejestrowanych lądowiska

lub

2. Pytać o zgodę i móc startowac i lądowac w innych miejscach niz
tylko zarejestrowane lądowiska


która odpowiedz wybierasz?
Podpowiem że inna możłiwośc nie istnieje.

W"

To jak to w końcu jest, bo mam wrażenie, że to trochę "w koło Macieju"

AndRand

unread,
Feb 3, 2013, 9:59:52 AM2/3/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
> No właśnie, gdybyś zamiast się zastanawiać posłuchał, doszedł byś do
> wniosku że dla paralotni zgodę masz uzyskać tylko gdy będziesz lądował
> lub startował w parku. I to tylko dla tego że park narodowy ze swojego
> przeznaczenia nie ma być "lotniskiem"
>
> W

Mieszasz dwie sprawy - jedna to całkowite wyłączenie startowisk i lądowisk z obowiązku rejestrowania i posiadania wg prawa lotniczego zgody właściciela. Jak się korzysta z takiego miejsca to żeby nie spotkać bojowo nastawionego właściciela lub wezwanej policji warto taką zgodę mieć - ale to nie ma nic wspólnego z prawem lotniczym (i w związku z tym legalnością lotów).

Druga to parki narodowe - prawo lotnicze mówi, że można latać nad parkami bez napędu, regulaminy parków, że pieszo można poruszać się po szlakach - więc strażnicy mogą pilnować zejścia ze szlaku, ale będą się musieli postarać z wykazaniem tego. Opowieści o zadeptaniu parku przez obciążonych 15kg plecakiem paralotniarzy można wsadzić między bajki.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 10:09:48 AM2/3/13
to
Mylisz to co jest z tym co byśmy chcieli by było.

Propozycja jest by poza parkami narodowymi nie było potrzeby uzyskiwać
zgody.

W

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 10:11:58 AM2/3/13
to
A ty jak katarynka wciąż to samo.
Napisz pismo do ministra i jak fragles załatwisz sprawę od ręki.

W

AndRand

unread,
Feb 3, 2013, 10:37:50 AM2/3/13
to



>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
> A ty jak katarynka wciąż to samo.
> Napisz pismo do ministra i jak fragles załatwisz sprawę od ręki.
>
> W

5.2.2013 są konsultacje ULC z organizacjami w tej sprawie - wystarczy przedstawić z argumentacją.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 10:42:01 AM2/3/13
to
To zgłoś się do jakiejś organizacji przedstaw jej swoje argumenty może
usna je za właściwe.

Ja nie podzielam twojego zdania i już.

W

AndRand

unread,
Feb 3, 2013, 11:02:32 AM2/3/13
to

Tylko że to twoje propozycje są w tych uwagach AP http://www.aeroklub-polski.pl/media/2013/01/r_33_ust-2i4_za%C5%82_1i2_KLiP_130122.pdf mimo że jak widać na wątku zarówno latający swobodnie i z napędem widzą sprawę inaczej. Jeśli po prostu coś przeoczyłeś to lepiej się cieszyć z DARMOWEGO proof-readingu na forum zamiast roziwjać argumentację na kilka stron.

Zapis umożliwiający lądowania przygodne bez uznawania tego za wtargnięcie na teren prywatny jest niezbędny. A więc art93ust6 do wyłączenia.
W przypadku regularnych startów i lądowań właściciele mają naprawdę bardzo dużo możliwości zniechęcenia do korzystania z ich własności, dodatkowe delegalizowanie lotów to tylko kłopot w sprawach z ubezpieczeniami i policją, a nawet jak ktoś zauważył, umożliwieniem utraty ŚK.

Zaś parki narodowe nie powinny mieć możliwości wystawiania mandatów za to, że ktoś w plecaku ma paralotnię.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 11:39:51 AM2/3/13
to
On 3 Lut, 17:02, AndRand <0lean...@gmail.com> wrote:
> Tylko że to twoje propozycje są w tych uwagach APhttp://www.aeroklub-polski.pl/media/2013/01/r_33_ust-2i4_za%C5%82_1i2...mimo że jak widać na wątku zarówno latający swobodnie i z napędem widzą sprawę inaczej. Jeśli po prostu coś przeoczyłeś to lepiej się cieszyć z DARMOWEGO proof-readingu na forum zamiast roziwjać argumentację na kilka stron.
>
> Zapis umożliwiający lądowania przygodne bez uznawania tego za wtargnięcie na teren prywatny jest niezbędny. A więc art93ust6 do wyłączenia.
> W przypadku regularnych startów i lądowań właściciele mają naprawdę bardzo dużo możliwości zniechęcenia do korzystania z ich własności, dodatkowe delegalizowanie lotów to tylko kłopot w sprawach z ubezpieczeniami i policją, a nawet jak ktoś zauważył, umożliwieniem utraty ŚK.
>
> Zaś parki narodowe nie powinny mieć możliwości wystawiania mandatów za to, że ktoś w plecaku ma paralotnię.

Nie mam czasu ani ochoty ci tłumaczyć.

Poproś jakiegoś prawnika to ci wytłumaczy twój błędny punkt patrzenia

W
Message has been deleted
Message has been deleted

Conrado

unread,
Feb 3, 2013, 1:43:43 PM2/3/13
to
> Poproś jakiegoś prawnika to ci wytłumaczy twój błędny punkt patrzenia
>
>
>
> W

Jak widać sprawa nie jest oczywista. Chciałbym mieć pewność, że startując lub lądując w przygodnym terenie nie muszę mieć zgody właściciela. Policja jak widać żąda wykazania się zezwoleniem. Jeśli nie muszę go mieć, potrzeba mi jasnych i twardych dowodów, które mogę na miejscu przedstawić a nie dopiero z prawnikiem po założeniu sprawy.
Czy jest szansa aby jakaś osoba prywatna lub organizacja (np PSP w ramach swej działalności) opublikowała przepis wraz z krótkim uzasadnieniem, który będzie można sobie wydrukować, wsadzić w licencje i okazać policjantowi w razie kontroli? (oczywiście zgodny z obowiązującym stanem faktycznym). Myślę, że załatwiło by to temat raz na zawsze.
Wiem, że można temat zbagatelizować, latać i nie martwic się o nic, ale prędzej czy później wiedza taka przyda się w kontakcie ze stróżami prawa, wiedząc ze na 100% zapytają mnie o zezwolenie. Tam gdzie latam stale oczywiście postaram się o zgodę dla świętego spokoju, ale nie zawsze się tak da.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 3, 2013, 2:02:51 PM2/3/13
to
Jeżeli rozporządzenie wyłączy stosowanie art 93a ust 2 wobec statków
określonych w rozporządzeniu (paralotnia,lotnia) to załatwi nam
sprawę, że nie będzie potrzeby uzyskania zgody na start i lądowanie w
miejscu innym niż lądowisko i lotnisko i będzie można wykonywać takie
starty i lądowania w takich miejscach które nie są lotniskami lub
lądowiskami a charakterystyka statku powietrznego pozwala na
bezpieczne wykonanie startu lub lądowania w takim miejscu. Równiez to
wyłączenie pozwoli na wykonywanie tych startów i lądowań częściej niż
14 dni w roku bez obowiązku rejestracji takiego miejsca jako
lądowisko.

Czy o to ci chodzi?
Jesłi tak, to twój postulat jest propozycją do rozporządzenia.

W


ropiterppg

unread,
Feb 3, 2013, 2:31:35 PM2/3/13
to

>
> > > Poproś jakiegoś prawnika to ci wytłumaczy twój błędny punkt patrzenia
>
> >
>
> > > W
Witam, przeczytalem te 99 postow i zbaranialem do konca.Prawie wszystkie moje starty sa na "nieużytku" sasiada /sam to ogarniam koszac chwasty/-ocywiscie zgoda jest bo dla mnie to normalne ze trzeba pojsc zapytac.Teraz panie Wojtku prosze mi wytlumaczyc najprosciej jak jest to mozliwe -jak ma sie te 14 startow do zglaszania takiege ugoru i komu jesli juz to mam to to zglaszac.Z Gory dziekuje za odpowiedz .Romek


Conrado

unread,
Feb 3, 2013, 2:36:16 PM2/3/13
to
> Jeżeli rozporządzenie wyłączy stosowanie art 93a ust 2 wobec statków
>
> określonych w rozporządzeniu (paralotnia,lotnia) to załatwi nam
>
> sprawę, że nie będzie potrzeby uzyskania zgody na start i lądowanie w
>
> miejscu innym niż lądowisko i lotnisko i będzie można wykonywać takie
>
> starty i lądowania w takich miejscach które nie są lotniskami lub
>
> lądowiskami a charakterystyka statku powietrznego pozwala na
>
> bezpieczne wykonanie startu lub lądowania w takim miejscu. Równiez to
>
> wyłączenie pozwoli na wykonywanie tych startów i lądowań częściej niż
>
> 14 dni w roku bez obowiązku rejestracji takiego miejsca jako
>
> lądowisko.
>
>
>
> Czy o to ci chodzi?
>
> Jesłi tak, to twój postulat jest propozycją do rozporządzenia.
>
>
>
> W

Dokładnie o to. Czyli na obecną chwilę zgodę trzeba mieć obowiązkowo, a jeżeli rozporządzenie wyłączy stosowanie art 93a ust 2 wobec statków określonych w rozporządzeniu (paralotnia,lotnia), to będzie można startować i lądować poza lotniskami i lądowiskami bez konieczności uzyskania zgody.

AndRand

unread,
Feb 3, 2013, 3:59:57 PM2/3/13
to



>
> Równiez to
> >
> > wyłączenie pozwoli na wykonywanie tych startów i lądowań częściej niż
> >
> > 14 dni w roku bez obowiązku rejestracji takiego miejsca jako
> >
> > lądowisko.
> >
> >
> >
> > Czy o to ci chodzi?
> >
> > Jesłi tak, to twój postulat jest propozycją do rozporządzenia.
> >
> >
> >
> > W
>


Dokładnie o to. Czyli na obecną chwilę zgodę trzeba mieć obowiązkowo, a jeżeli rozporządzenie wyłączy stosowanie art 93a ust 2 wobec statków określonych w rozporządzeniu (paralotnia,lotnia), to będzie można startować i lądować poza lotniskami i lądowiskami bez konieczności uzyskania zgody.

art93ust2 mówi, że podlegają wpisowi do ewidencji lądowisk, prowadzonej przez Prezesa Urzędu, na wniosek zgłaszającego lądowisko posiadającego zgodę posiadacza nieruchomości, na której znajduje się lądowisko, po uzyskaniu pozytywnej opinii instytucji zapewniającej służby ruchu lotniczego i właściwej miejscowo gminy (wójta, burmistrza, prezydenta miasta).

jest jeszcze art93ust6, o który walczy mali, żeby go nie wyłączać - czyli konieczna zgoda właściciela startowiska/lądowiska przygodnego (używanego nie częściej niż 14 dni w 12 miesięcy).

dla wyjaśnienia :)

Conrado

unread,
Feb 3, 2013, 5:02:07 PM2/3/13
to
> jest jeszcze art93ust6, o który walczy mali, żeby go nie wyłączać - czyli konieczna zgoda właściciela startowiska/lądowiska przygodnego (używanego nie częściej niż 14 dni w 12 miesięcy).
>
>
>
> dla wyjaśnienia :)

O Dżizus....

AndRand

unread,
Feb 4, 2013, 7:15:33 AM2/4/13
to

Strasznie jestem uparty w sprawie tych kilku zapisów ponieważ moim zdaniem delegalizują one formy latania korzystające z przygodnych startowisk:
- loty XC ze startowisk przygodnych
- latanie biwakowe
- hike&fly (wejście&zlot)
- speedriding
- speedgliding
- latanie na klifach
- latanie na wydmach (dune gooning)
- rajdy ppg

Delegalizacja oznacza:
- wyłączenie obowiązywania OC
- możliwe mandaty (policja, strażnicy)
- możliwość zakwestionowania lotu na XCC, po cofnięcie ŚK włącznie

Utrzymanie zapisów dot. parków narodowych praktycznie wyłącza takie latanie we wszystkich partiach wyższych polskich gór (karkonoski, stołowy, babiogórski, tatrzański, pieniński, magurski, gorczański, bieszczadzki)

AndRand

unread,
Feb 6, 2013, 8:24:50 AM2/6/13
to

cd. się przeniósł na inny wątek


>
> On 6 Lut, 12:38, AndRand wrote:
>
> > mali, to odpowiedz czy X-Alps mógłby być organizowany w Polsce czy jak pod obecnymi propozycjami, byłby nielegalny?
>
>
>
> Nie bo nie mamy Alp, ale X-polska jaka najbardziej mógłby byc
> organizowany i to w pełni legalnie.
>
> W




>
> On 6 Lut, 13:20, AndRand wrote:
>
> > > No właśnie, więc oby słowo BYŁA Wymagana pozostało po podpisie
> > > Ministra.
> >
> > > W
> >
> > a możesz załączyć aktualny, przedstawiony ULC, projekt Rozporządzenia o wyłączeniach niektórych statków powietrznych?
>
>
>
> Jutro ma się odbyć spotkanie robocze w sprawie tego rozporządzenia i
> tak naprawdę po nim będzie wiadomo które propozycje przeszły a które
> nie. Jednak nawet jeśli w projekcie sie pojawią to wcale nie będzie
> oznaczało że Minister to podpisze w takiej formie. Już wiemy że pewne
> propozycje ULC zostały zakwestionowane przez Ministerstwo na
> niekorzyść naszą.
>
> W



AndRand

unread,
Feb 7, 2013, 4:40:42 PM2/7/13
to



>
> Niby wszystko unia załatwiła, ale jednak się okazuje że nie wszystkie
> nasze pomysły zostały zaakceptowane.
>
> I należy pamiętać o tym, że Urzędnicy ULC zaakceptowali nasze
> postulaty nie oznacza to że podzieli ich zdanie MTiGM.
>
>
> Z najważniejszych spraw
>
> - udało się wykreślić obowiązek uzyskiwania zgody na przelot nad
> parkami.

Przelot to już był w Prawie Lotniczym. Co ze startami i lądowaniami?

> Natomiast nie udało się
> - wyłączyć art 93a ust 2 - jednak uzyskaliśmy zapewnienie ULC że
> podejmą starania o sprostowanie błędu w ustawie gdyż zapis art 93a
> ust. 2 zdaniem urzędu jest błędem. A nie można wyłączać błędu bo
> wyłączenie błędu było by uznaniem że nie jest to błąd. Ponadto mają
> opracować zmianę w rozporządzeniu która ma jasno określać ze wymóg
> rejestracji lądowisk nie dotyczy miejsc z których wykonuje się starty
> i lądowania na paralotniach niezależnie od ilości startów i lądowań.
> /quote]
> Jak na razie z tego co widać nadal te sporty będą nielegalne - wyłączenie z biurokratycznego korowodu rejestracji dla startów przygodnych nieiwele daje przy konieczności uzyskania zgody właściciela:

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 7, 2013, 4:53:30 PM2/7/13
to
Nie ma szansy by to wykreślić. Nawet dziś to zaproponowałem, ale
wywołało to uśmiech politowania nad moja propozycją. natomiast sam lot
jak najbardziej został wykreślony bo Park kończy sie na najwyższym
drzewie rosnącym w tym lesie :-). Ale spoko, sa oficjalne pisma
dostarczone do ULC przez dyrektorów parków i inne instytucje badawcze
potwierdzające że to nie sam hałas jest taki szkodliwy co zaskakujący
cień :-) Co do chmur, to zjawisko naturalne jest co nie...., jednak
urzędnicy z ULC uznali że z tym cieniem to przeginka, jednak numer z
wykreśleniem potrzeby uzyskania zgody parkowców na start i lądowanie
będzie potrzebny. Chyba że lądowanie jest wykonywane w warunkach
zapobiegawczych powstaniu zagrożenia.

W

AndRand

unread,
Feb 7, 2013, 4:56:36 PM2/7/13
to



>
> Chyba że lądowanie jest wykonywane w warunkach
> zapobiegawczych powstaniu zagrożenia.

W lataniu swobodnym... każde :)
Chodzi tylko o starty.


Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 7, 2013, 4:59:51 PM2/7/13
to
Niestety ale znów nie masz racji.

W

AndRand

unread,
Feb 7, 2013, 5:03:50 PM2/7/13
to



>
> Niestety ale znów nie masz racji.
>
> W

To jakie lądowanie przygodne nie spełnia:
Art. 93a. 1. Dopuszcza się wykorzystanie do startu i lądowania statku powietrznego terenu innego niż lotnisko wpisane do rejestru lotnisk i lądowisko w następujących przypadkach:
1) konieczności wykonania lądowania zapobiegającego znalezieniu się statku powietrznego w sytuacji stanowiącej potencjalne zagrożenie jego bezpieczeństwa, gdyby kontynuował lot;

AndRand

unread,
Feb 8, 2013, 2:16:12 AM2/8/13
to

Czyli nadal:
- RedBull nie mógłby w Poslce zorganizować wersji X-Alps
- przewodnicy paralotniowi nie mogą organizować Hike&Fly
- rajdy ppg wymagają uprzedniego zorganizowania miejsc startów i lądowań ze zgodami właścicieli terenu (a przynajmniej tam gdzie nie ma zakazu)

Propozycja wyłączenia wszystkich miejsc, niezależnie od liczby startów i lądowań w 12 miesięcy, spod obowiązku rejestracji nic ni zmienia bo potrzebne jest WYŁĄCZENIE art.93 ust.6

Można zaproponować propozycję kompromisową:
- starty i lądowania w miejscach gdzie odbywa się to mniej razy niż 14 w ciągu 12 miesięcy są dozwolone tam gdzie uprawnianie para/lotniarstwa nie jest zakazane odrębnymi przepisami.

Wojciech Maliszewski

unread,
Feb 8, 2013, 2:40:04 AM2/8/13
to
Chyba ze ten X-polska chcesz realizować czymś co nie jest paralotnia
lub lotnia.

Art 93 ust 6 dotyczy się zarejestrowanych lub niezarejestrowanych
lądowisk nie dotyczy się innych miejsc niż lądowiska bo to określa art
93a

W

AndRand

unread,
Feb 8, 2013, 4:59:39 AM2/8/13
to



>
> Art 93 ust 6 dotyczy się zarejestrowanych lub niezarejestrowanych
> lądowisk nie dotyczy się innych miejsc niż lądowiska bo to określa art
> 93a
>
> W

To w takim razie przekonałeś mnie, że jeśli tego zapisu lub innego odnosżącego do zgody właściciela na mniej niż 14 dni lądowań nie będzie to starty/lądowania będą dozwolone tam gdzie nie są zakazane.

0 new messages