jesli masz to cos podobnego jak ponizej
http://picasaweb.google.pl/jaros1234/Parapower124#5254449461656095618
to ja bym proponował rozciąć wspornik dzwigni w jego szczytowym miejsu co
pozwoli na mozliwość zaciskania dzwigni gdy dokrecać będziesz nakrętkę.
w ktorąś szczelinę włożylbym podkładke sprężysta ząbkowana ktora przy
niewielkim dokreceniu nakretki zabezpieczalaby dzwignie gazu,
http://www.asmet.com.pl/twr/twr05.htm
zastosowałbym dłuzsza srubę ktorą musialbys wkleić od strony łba, a jako
nakrętkę uzylbym wersji motylkowej (skrzydelkowej)
np
http://www.elementy-zlaczne.pl/_pl/oferta/2,Nakretki/7,Nakretki_skrzydelkowe
zakonczenie sruby trzebaby lekko rozklepać punktakiem, to zabezpieczy przed
wykreceniem motylka
to chyba tyle, mysle ze powinno dzialać
pozdrawiam
Jarek
Z gory przepraszam za odpowiedz nie pod wlasciwym postem ale
news.neostrada.pl cos mi obcina poczatki watkow a pojawiaja sie po jakims
czasie (napiszcie jaki serwer news umozliwia pisanie postow na grupe i nie
robi takich jaj)
a wiec do Jarka:
srubki sobie odpusc, wymagaja krecenia druga reka a to z kolei wymaga
puszczenia drugiej sterowki lub motania sie z rekami razem do siebie
ustawionymi przed soba.
Ja mialem zrobiony taki myk przez jednego z naszych PPGantow Mistrza Adama
C.
skoro na jednym koncu masz przycisk do gaszenia to na tej ruchomej raczce
montujesz "stoper" taki jak stosuje sie w kurtkach do blokowania linki a na
trzymanej w reku manetce w okolicy przycisku STOP montujesz kawalek linki
tak aby byla na stale i pewnie zamocowana.a drugi jej koniec przewlekasz
przez stopera i za nim robisz wezelek aby linka w stanie luznym nie
"wysmyknela" sie ze stopera.
Dziala to tak ze przy ustalonym poziomie gazu naciskasz palcem stoper i
lekko naprezasz linke puszczasz stoper i gaz jest na stalym poziomie, w
razie naglej potrzeby tylko naciskasz stoper kciukiem lub innym palcem,
ktory ma dostep do stopera i linka luzujac sie ujmuje gazu.
Dzialalo to idealnie i nie dekoncentrowalo mnie w trakcie lotu.
Obecnie nie mam juz tego starego napedu ale w miare wolnego czasu zrobie
sobie taki patent na nowym Solo.
Krzysiek
AlfaVideo
Pozdrawiam,
Wojtas
u mnie pod manetką wisi na kawałku sznurka gumka myszka. Wkładam ją między
rączkę a dzwignie i je blokuje. Grubosc gumki dopasowalem nożykiem do
żądanych obrotów :). Wystarczy lekko docisnąć manetkę zeby wypadła -
niekłopotliwe zwalnianie blokady.
b.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
U mnie stoper mial postac takiego wydluzonego klocka o podstawie
prostokatnej i wystarczylo nozykiem obciac narozniki, posmarowac klejem i
wcisnac do ruchomej rurki manetki gazu.
Blokowanie stoperem mialo jeszcze ta zalete ze palcami jednej reki
wystarczylo odepchnac ta ruchoma rurke a stoper pozwalal na wysuwanie sie
linki, zalezalo to od sily sciskajacej.
Wewnatrz stopera jest sprezynka, ktora mozesz sobie odpowiednio
poprawic/zmodyfikowac a co do ksztaltu stopera, musisz sam poszukac takego,
ktory bedzie mial dosc "miesa" aby go obrobic i wcisnac.
Jezeli nie znajdziesz, pozostaje dokleic - najlepiej dobrym klejem na bazie
zywicy inny kawalek tworzywa, obrobic to do ksztaltu pozwalajacego na
wsuniecie w rurke i gotowe, powodzenia.
Krzysiek
> ...tym że opaska z
> rzepa jako pętla możliwa do zrzucenia z dźwigni gazu w kazdej chwili...
>
Każdy patent jest dobry pod warunkiem że niezawodnie da się odblokować jedną
ręką. W sytuacji krytycznej ( a tylko takie powodują kłopoty) operowanie dwoma
rękami moze być niemożliwe, a pracujący silnik może nam narobić problemów.
Dlatego z tych rozwiązań tylko klin z gumki i ewentualnie pętla z rzepa
(samoopadająca) spełniaja te kryteria.
Pozdrawiam
Jogi
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/