Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

WYNAJMĘ MOTOLOTNIE MONOTRIKE FOX 13 TL

1,021 views
Skip to first unread message

fobiktomek

unread,
Apr 26, 2019, 7:10:46 AM4/26/19
to
Witam, do WYNAJĘCIA MOTOLOTNIA MONOTRIKE AEROS FOX 13 TL
300 zł za dzień, przypadku dłuższego wynajęcia będzie TANIEJ.
Sprzęcik można odebrać z miejscowości CIESZYN lub KRAKÓW.
Posiadam przyczepkę do transportu motolotni.
Mogę wskazać instruktorów, którzy nauczą latać.
Ull do 115 kg- nie trzeba Świadectwa kwalifikacji na motolotnię
tel. 669759596

https://www.youtube.com/watch?v=96mAZkXBEeQ&t=31s
https://www.youtube.com/watch?v=Z-xSM4FcjRc

hekto...@gmail.com

unread,
Apr 26, 2019, 4:42:52 PM4/26/19
to
Co to jest to ull115?

fotolot

unread,
Apr 27, 2019, 3:11:23 AM4/27/19
to
hekto...@gmail.com napisał:" Co to jest to ull115?"

Tego nie wiem(Tomek zapewne odpowie). Jednak gdyby ktoś miał skojarzenia z UL115 to akurat tu jest ogólnie wiadomo, że to konstrukcja amatorska, mieszcząca się w masie własnej do 115kg. Zbudowana w pojedynczym egzemplarzu(można użyć do budowy 50% elementów z seryjnych gotowców) , która może służyć jedynie jej właścicielom. (czyli zazwyczaj autorom różnych nowatorskich patentów)

Pozdrawiam Wiesiek

fobiktomek

unread,
Apr 27, 2019, 4:16:17 AM4/27/19
to
Wiesiek masz rację. I podobno do tego masa całkowita nie może przekroczyć 200kg.Chyba chodzi o to, że statek powietrzny, paliwo i pilot nie mogą razem więcej ważyć niż 200 kg.
Message has been deleted

fotolot

unread,
Apr 27, 2019, 5:49:14 AM4/27/19
to

fobiktomek napisał:
> Wiesiek masz rację. I podobno do tego masa całkowita nie może przekroczyć 200kg.Chyba chodzi o to, że statek powietrzny, paliwo i pilot nie mogą razem więcej ważyć niż 200 kg.

Cześć Tomek, z tymi przepisami to jest trochę jak z "uniwersalnością" czyli jak mają one dotyczyć wszystkiego w danej klasie to w niektórych specyficznych przypadkach, mogą być na zdrowy rozsądek, niekorzystne i nie nadawać się do zrealizowania. W przypadku lekkich minimotlotni- pustych ważących ok. 80kg nie mamy problemu, jednak przy konstrukcjach osiągających pełne 115kg ,granica wagi pilotów amatorów ok. 70-80kg, jest nieco dyskryminująca i dmc mogłaby stanowić np. połowę klasy 450kg czyli 225kg? Ale z kilkoma kolegami konstruktorami(lekkich aparatów) i tak się cieszymy, że w końcu również w PL mamy taką legalną amatorską klasę. Jesteśmy bardzo wdzięczni wszystkim zaangażowanym Ludziom ,którzy koordynowali te przepisy, w tym szczególnie Dariuszowi Lewkowi, Panu Kaczyńskiemu oraz obecnemu Prezesowi UlCu Panu Samsonowi.

furtak

unread,
Apr 27, 2019, 6:18:24 AM4/27/19
to
Raczej sam statek nie może ważyć więcej niż 115 kg .Gdzie wyczytaliscie waga 200 z pilotem

fotolot

unread,
Apr 27, 2019, 8:24:32 AM4/27/19
to
furtak napisał: Raczej sam statek nie może ważyć więcej niż 115 kg .Gdzie wyczytaliscie waga 200 z pilotem

Ja tu pochwaliłem koordynatórów projektu tych przepisów, jednak nie są nam znani utajeni autorzy niektórych "stworzonych kwiatków". Uważam za niedopuszczalne w ustroju demokratycznym, żeby tworząc regulacje, komponowali nam je po swojemu jacyś nie posiadający środowiskowego zaufania "POTAJEMNI OBCY?"(o nie wiadomym doświadczeniu w danych dziedzinach) i nie zgodnie z prawem, ponieważ nie konsultując korekt społecznościowo(tyczy również np. "debilizmu certyfikacyjnego"-jawnym autorem takiego hasła jest u2 :).

Tutaj masz dyskusję o "tajemniczych korektach" do przepisów z początku 2018r. Faktycznie niedawno okazało się, że nawet konsultant techniczny z ULCu był zaskoczony tymi "200kg"? Więc kto nami wciąż w ten sam sposób rządzi? Nawiedzony aparatczyk "Fran czy jego potomstwo"? :) Mnie to ograniczenie akurat nie bulwersuje i uważam, że o te 10% na + można by to kiedyś w przyszłości skorygować , ale chciałbym wiedzieć tak samo jak M.Siekirka-kto ma takie prywatne pomysły?

http://forum.lotniczapolska.pl/read.php?1,47171,47171#msg-47171

hak...@interia.pl

unread,
Apr 27, 2019, 11:08:57 AM4/27/19
to
My tu gadu gadu a ile wytrzyma poszycie przy takim częstym składaniu ?

fobiktomek

unread,
Apr 27, 2019, 2:27:37 PM4/27/19
to
Co do częstego składania, to by trza zapytać lotniarzy co swobodnie z górach latają, no bo na szczyt zawsze złożone skrzydła taszczą.

fobiktomek

unread,
Apr 27, 2019, 2:32:11 PM4/27/19
to
acha i przed aeros fox 13 tl do 2017r, miałem skrzydło seedwings kestler z 2001 r. oryginalne poszycie, 16 lat wytrzymało i lata do dziś!

hak...@interia.pl

unread,
Apr 27, 2019, 4:35:13 PM4/27/19
to
Właśnie widziałem , niektóre wyglądają jak plisowana spódnica

fotolot

unread,
Apr 28, 2019, 1:21:40 PM4/28/19
to
fobiktomek napisał:
> acha i przed aeros fox 13 tl do 2017r, miałem skrzydło seedwings kestler z 2001 r. oryginalne poszycie, 16 lat wytrzymało i lata do dziś!

Z tą trwałością poszycia lotni, jest o wiele lepiej niż np. z tkaninami paralotni, gdyż w obiegu handlowym krążą modele również 25-letnie(i starsze) po oblocie i z przeglądem "dla kupujących.

Odnośnie użytkowania UL115 to trochę nie dokładnie napisałem, że "latać może właściciel. Niekoniecznie trzeba nim być ale dane użytkownika(ów?) raczej muszą być przypisane do danego latadła- możliwe że da się to jakoś okrężnie ogarnąć dla sytuacji jak Tomek proponujesz.
Cieszy fakt że powstają możliwości i są Instruktorzy, którzy oferują zainteresowanym, pomoc pilotom w wylaszowaniu czy przeszkoleniu na dany typ latadeł UL115(już bez wymuszeń) i jak najbardziej propagujmy możliwości dobrowolnej edukacji.
Dodam że mam świeże, optymistyczne info od Kolegi, który niedawno zarejestrował sobie UL115, był bardzo życzliwie i przychylnie traktowany przez pracowników ULCu, podczas załatwiania dość prostych formalności(szczególnie przez tych wyższych rangą). Piszę o tym celowo, ponieważ wielu Kolegów ma jakieś obawy i nieufność wobec urzędowego formalizmu, więc wciąż zwlekają(niektórzy wciąż dopracowują konstrukcje) ze zgłoszeniem do ewidencji swoich latadeł, a niestety zgłoszenie i oznakowanie jest jednym z warunków pełnego "legalu".

Pozdrawiam Wiesiek.

Tomasz Poznański

unread,
Apr 28, 2019, 1:48:28 PM4/28/19
to
W dniu 28.04.2019 o 19:21, fotolot pisze:
>
> Piszę o tym celowo, ponieważ wielu Kolegów ma jakieś obawy i nieufność wobec urzędowego formalizmu, więc wciąż zwlekają(niektórzy wciąż dopracowują konstrukcje) ze zgłoszeniem do ewidencji swoich latadeł, a niestety zgłoszenie i oznakowanie jest jednym z warunków pełnego "legalu".
>
>

Dlaczego niestety? Zgłoszenie do ewidencji i naklejenie znaków to tylko
jedna z dwóch formalność, którą musi spełnić właściciel/współwłaściciel.
Druga to ubezpieczenie i tyle. Jeszcze nigdy przedtem nie było ani nigdy
potem nie będzie latanie tak proste jak teraz. Obecnie nie istnieją
żadne podstawy prawne aby zabronić komukolwiek latania na ul 70/115.To
jak zakup skutera w hipermarkecie i w drogę. Nie wierzyłem, że
kiedykolwiek dożyję takich czasów :).

Pozdrawiam
Tomek

fobiktomek

unread,
Apr 28, 2019, 2:05:00 PM4/28/19
to
Zaproponowałem wynajem głównie dlatego, że posiadam też dużą motolotnię i na tej poprostu nie latam od grudnia, a szkoda żeby maszynka stała bezczynnie w garażu, pomyślałem, że może ktoś sie zainteresuje i przekona do takich konstrukcji, wiem że motolotnia przysparza wiele problemów logistycznych takich jak garażowanie, transport czy przygotowanie do lotu. Myślę, że ze wszystkimi sie uporałem ( po 4 sezonach i kupie wydanej kasy) ale daje też dużo frajdy takiej jak: bajecznie prosty start, wygodna pozycja w locie ( nie trzeba rąk do góry trzymać), no i prędkość lotu większa od PPG ( to niestety może być też minusem w sytuacji awaryjnej). Lądowanie też trzeba dobrze potrenować z instruktorem, ale znam takich pilotów co po godzinie z instruktorem sami polecieli(dalej latają i żyją). Kolega twierdzi, że motolotnie są do ztetryczałych starych dziadków, nie zgodze sie z Nim popatrzcie na YT na Larry'ego Mednick'a jak wymiata https://www.youtube.com/watch?v=UhsduxMP9Jk&t=81s

fotolot

unread,
Apr 28, 2019, 2:57:01 PM4/28/19
to
Tomasz Poznański napisał:
Napisałem "niestety", jakby częściowo rozumiejąc, że np. praktyczni napędowi lotniarze , woleliby zachować swoje swobody i latać po staremu bez znaków. Nie jestem przeciwny znakom, a nawet widzę w nich pewne plusy w stylach latania. Do znaków jednak dochodzi wiele, nie zawsze sensownych ograniczeń w poruszaniu się w przestrzeni ale też nie narzekam- "coś za coś" na tym częściowo polega ta ciesząca Ciebie "prostota latania". Porównanie z "zakupami marketowymi" w ogóle tu nie pasuje(chyba że piszesz o sobie) bo przyjęliśmy sprawdzone kilkudziesięcioletnie doświadczenia i logikę amerykańską- Czyli tylko ten konstruktor(nie klient marketowy), który jest na tyle łebski by samodzielnie zbudować poprawnie latający, super lekki aparat- ma prawo sam za siebie i eksploatację tego latadła, odpowiedzialnie decydować.
Po wojnie wiele rzeczy w komunistycznej Polsce było zakazanych, tak że też się cieszę tą bardzo póżną liberalizacją i zgadzam co do przeszłości. O tym co będzie w przyszłości mogą kadzić nawiedzeni jasnowidze. A czy dotychczas "istniały jakieś podstawy prawne by zabronić komukolwiek jeżdżenia swoim rowerem jeśli zna przepisy ruchu drogowego i potrafi pedałować lub wspiera się przy tym napędem elektrycznym ?

Pozdrawiam Wiesiek

hak...@interia.pl

unread,
Apr 28, 2019, 5:00:50 PM4/28/19
to
Oczywiście że lepiej ale nie jak się składa codziennie . Składać codziennie sobie można paralotnię . Jakby było inaczej nie kupował bym miejsca w hangarze plus składka do aeroklubu plus członkowskie .

Tomasz Poznański

unread,
Apr 28, 2019, 6:40:00 PM4/28/19
to
W dniu 28.04.2019 o 20:56, fotolot pisze:

>
> Napisałem "niestety", jakby częściowo rozumiejąc, że np. praktyczni napędowi lotniarze , woleliby zachować swoje swobody i latać po staremu bez znaków.

Napędowi lotniarze (startujący z nóg) nadal moga latac bez znaków

> Nie jestem przeciwny znakom, a nawet widzę w nich pewne plusy w stylach latania. Do znaków jednak dochodzi wiele, nie zawsze sensownych ograniczeń w poruszaniu się w przestrzeni ale też nie narzekam- "coś za coś" na tym częściowo polega ta ciesząca Ciebie "prostota latania".

Nie bardzo Cię Wiesiek rozumiem, bo do znaków nie dochodzą żadne
ograniczenia, nawet sensowne. Chyba, że chodzi Ci o większą swobodę od
odpowiedzialności, jak niektórzy "ridersi" niegdyś na WSK-ach we wsi lub
obecnie na ścigaczach z podgiętą tablicą rejestracyjną. Lecz dla mnie to
nie żadna forma swobody easy ridera, ale de facto z założenia umyślna
działalność przestępcza.

> Porównanie z "zakupami marketowymi" w ogóle tu nie pasuje(chyba że piszesz o sobie) bo przyjęliśmy sprawdzone kilkudziesięcioletnie doświadczenia i logikę amerykańską- Czyli tylko ten konstruktor(nie klient marketowy), który jest na tyle łebski by samodzielnie zbudować poprawnie latający, super lekki aparat- ma prawo sam za siebie i eksploatację tego latadła, odpowiedzialnie decydować.

OK, oczywiście nie kupisz w hipermarkecie UL 115. Nigdzie nie jest
jednak napisane, że pilot musi sam zbudować sobie sprzęt UL 115, bo może
go kupić od innego amatora, może sobie zamówić części u kolegi, co taki
sprzęt kiedyż zrobił, może zlecić wykonawstwo newralgicznych elementów
nawet w firmie lotniczej lub zamówić zestaw do samodzielnego montażu.

> Po wojnie wiele rzeczy w komunistycznej Polsce było zakazanych, tak że też się cieszę tą bardzo póżną liberalizacją i zgadzam co do przeszłości. O tym co będzie w przyszłości mogą kadzić nawiedzeni jasnowidze. A czy dotychczas "istniały jakieś podstawy prawne by zabronić komukolwiek jeżdżenia swoim rowerem jeśli zna przepisy ruchu drogowego i potrafi pedałować lub wspiera się przy tym napędem elektrycznym ?

Rowerem nie ale już paralotnią tak. Istniały w przeszłości przepisy,
które mogły zabronić wykonywania lotów na paralotni.

Tomek

fotolot

unread,
Apr 28, 2019, 8:19:22 PM4/28/19
to
Tomasz Poznański napisał:
> Napędowi lotniarze (startujący z nóg) nadal moga latac bez znaków
>
Do znaków jednak dochodzi wiele, nie zawsze sensownych ograniczeń w poruszaniu się w przestrzeni ale też nie narzekam- "coś za coś" na tym częściowo polega ta ciesząca Ciebie "prostota latania".
>
> Nie bardzo Cię Wiesiek rozumiem, bo do znaków nie dochodzą żadne
> ograniczenia, nawet sensowne. Chyba, że chodzi Ci o większą swobodę od
> odpowiedzialności,..... ale to de facto z założenia umyślna
> działalność przestępcza.

Nie zrozumiałeś mnie bo mamy prawdopodobnie zupełnie odmienne poglądy . Wydaje mi się po Twoich malowniczych interpretacjach, że nie potrafisz przełknąć czyichś swobód i leży Ci na sercu "prawne zabranianie"(w czasie przyszłym..?). Nie wiem jak jest na startowiskach ale mam wrażenie, że tutaj w swoich wizjach z góry upatrujesz wśród innych pilotów przestępców ?

Wyjaśniam co miałem na myśli: niektórzy dotychczasowi "napędowi lotniarze" uznali, że "praktyczniej" i bezpieczniej dla nich będzie, mieć możliwość startów z kólek. Niestety ta niewielka modyfikacja o kilka kg. , poprawiająca ich bezpieczeństwo, wymaga nie tylko znaków ale i stosowania się do kilku dyskryminujących(względem lotni)ograniczeń, utrudniających swobodę przelotów termicznych, pułapami itp. Chodzi tu o zdroworozsądkowe rozwiązania, a nie chęci bycia "ridersami",które wśród nas upatrujesz bracie pilocie?

Wiesiek

Conrado

unread,
Apr 29, 2019, 3:01:17 AM4/29/19
to
> Kolega twierdzi, że motolotnie są do ztetryczałych starych dziadków, nie
> zgodze sie z Nim popatrzcie na YT na Larry'ego Mednick'a jak wymiata
> https://www.youtube.com/watch?v=UhsduxMP9Jk&t=81s

Rev X to piękna motolotnia. Łapie się ona w UL115?

Conrado

Viking

unread,
Apr 29, 2019, 6:12:00 AM4/29/19
to
On 29.04.2019 00:39, Tomasz Poznański wrote:

> OK, oczywiście nie kupisz w hipermarkecie UL 115. Nigdzie nie jest
> jednak napisane, że pilot musi sam zbudować sobie sprzęt UL 115, bo może
> go kupić od innego amatora, może sobie zamówić części u kolegi, co taki
> sprzęt kiedyż zrobił, może zlecić wykonawstwo newralgicznych elementów
> nawet w firmie lotniczej lub zamówić zestaw do samodzielnego montażu.

Kolejny raz widać jak słomianym pomysłem jest inwestowanie w UL115.
Pomijam już fakt, że wymagania dla kategorii zmieniły się na przestrzeni
relatywnie krótkiego czasu to jeszcze od samego zarania jest bardzo
kontrowersyjny wymóg potwierdzenia przynależności do klasy UL115 przez
wykazanie, że w locie poziomym na pełnej mocy nie przekracza się
prędkości 102Km/h CAS. Dlaczego kontrowersyjny? Bo w typowym przypadku
kiedy ktoś usiłuje się wcisnąć z UL na bazie seryjnej lotni nie dostanie
na rynku takiej, która posiada Vne > 90Km/h. Nie można bo obecnie nie
istnieje dla lotni system testujący odporność strukturalną w locie
powyżej 90Km/h. Czyli w takim przypadku nie można przeprowadzić testu
przynależności do UL115 bez wychodzenia poza dopuszczalny zakres
prędkości zastosowanego podzespołu (konkretnie płatowca). Ciekawe jak
"konstruktorzy pasjonaci" obchodzą zagadnienie w praktyce?

Pozdrawiam,
Viking

Statler

unread,
Apr 29, 2019, 8:21:52 AM4/29/19
to
W dniu niedziela, 28 kwietnia 2019 20:05:00 UTC+2 użytkownik fobiktomek napisał:
na YT na Larry'ego Mednick'a jak wymiata https://www.youtube.com/watch?v=UhsduxMP9Jk&t=81s

No,no. Po czterdziestce to się ma trochę z osła, trochę z lwa;)
Zauważcie co on robi w 2 minucie i 6 sekundzie.

Ale po pięćdziesiątce to przechodzi. Jak się dożyje.

Tomo

unread,
Apr 29, 2019, 8:46:25 AM4/29/19
to
Lekkie zahaczenie końcówką skrzydła i gleba przy 80kmh gwarantowana. Ja na to mówię "całowanie lwa po dupie". To już nie jest kwestia czy przywali, tylko kwestia kiedy!

Tomasz Poznański

unread,
Apr 29, 2019, 1:21:28 PM4/29/19
to
W dniu 29.04.2019 o 12:11, Viking pisze:

>
> Kolejny raz widać jak słomianym pomysłem jest inwestowanie w UL115.
> Pomijam już fakt, że wymagania dla kategorii zmieniły się na przestrzeni
> relatywnie krótkiego czasu
Tu rzeczywiście zgoda, beztroskie żonglowanie parametrami definiującymi
te klasę już po wprowadzeniu legislacji jest wysoce nieprofesjonalne i
świadczy o jakimś dyletanctwie. W dodatku to nowe kryterium (obciążenie
powierzchni) nadal nie jest uniwersalne, bo nie przystaje do wiropłatów.

> kontrowersyjny wymóg potwierdzenia przynależności do klasy UL115 przez
> wykazanie, że w locie poziomym na pełnej mocy nie przekracza się
> prędkości 102Km/h CAS. Dlaczego kontrowersyjny? Bo w typowym przypadku
> kiedy ktoś usiłuje się wcisnąć z UL na bazie seryjnej lotni nie dostanie
> na rynku takiej, która posiada Vne > 90Km/h. Nie można bo obecnie nie
> istnieje dla lotni system testujący odporność strukturalną w locie
> powyżej 90Km/h. Czyli w takim przypadku nie można przeprowadzić testu
> przynależności do UL115 bez wychodzenia poza dopuszczalny zakres
> prędkości zastosowanego podzespołu (konkretnie płatowca). Ciekawe jak
> "konstruktorzy pasjonaci" obchodzą zagadnienie w praktyce?

Myślę, że "konstruktorzy pasjonaci" deklaratywnie podchodzą do tego
parametru , podobnie jak zupełnie deklaratywny jest parametr wykonania
konstrukcji w 51 %. Myślę, że w tej idei najważniejsza jest masa pustego
statku pow. (w łatwy sposób do ustalenia) i pojemność zbiornika paliwa.

Pewnym problemem jest napęd elektryczny, bo funkcjonują różne koncepcje
wliczania jego masy. Niemniej jednak podanie MTOW zamyka temat nawet dla
elektryków.



Pozdrawiam

Tomek

Tomasz Poznański

unread,
Apr 29, 2019, 1:51:48 PM4/29/19
to
W dniu 29.04.2019 o 02:19, fotolot pisze:

>
> Nie zrozumiałeś mnie bo mamy prawdopodobnie zupełnie odmienne poglądy . Wydaje mi się po Twoich malowniczych interpretacjach, że nie potrafisz przełknąć czyichś swobód i leży Ci na sercu "prawne zabranianie"(w czasie przyszłym..?). Nie wiem jak jest na startowiskach ale mam wrażenie, że tutaj w swoich wizjach z góry upatrujesz wśród innych pilotów przestępców ?

Nie leży mi na sercu prawne zabranianie latania i chciałbym latać do
momentu kiedy tego będę chciał a nie do czasu gdy ktoś mi na to nie
pozwoli. Zdaję sobie sprawę, że nie na każdym sprzęcie ale są sprzęty
których charakterystyki lotno techniczne umożliwiają takie latanie bez
ograniczeń administracyjnych, czyli bez nadmiernego ryzyka dla osób
trzecich. Posiadanie znaków nie jest żadnym ograniczeniem i nadal nie
wiem o czym gadamy.

>
> Wyjaśniam co miałem na myśli: niektórzy dotychczasowi "napędowi lotniarze" uznali, że "praktyczniej" i bezpieczniej dla nich będzie, mieć możliwość startów z kólek. Niestety ta niewielka modyfikacja o kilka kg. , poprawiająca ich bezpieczeństwo, wymaga nie tylko znaków ale i stosowania się do kilku dyskryminujących(względem lotni)ograniczeń, utrudniających swobodę przelotów termicznych, pułapami itp. Chodzi tu o zdroworozsądkowe rozwiązania, a nie chęci bycia "ridersami",które wśród nas upatrujesz bracie pilocie?

Wiesiek kółka w lotni to nie są ograniczenia administracyjne ani
fizyczne. Kółka to nowe możliwości bo ograniczeniem są właśnie nogi
pilota. Dlatego wiec większość nadzorów lotniczych łącznie z największą
agencją przeciwlotniczą świata EASA (obecnie EUASA) w ogóle się
lotnictwem bez kółek nie zajmuje, bo wie że to lotnictwo bez kółek jest
bardzo upośledzone czyli ograniczone samo w sobie. Zakładając kółka do
lotni i doczepiając jakiegoś rotaxa 912 możesz spokojnie wkroczyć w
rewiry, które przez wszystkie władze świata sa ściśle kontrolowane i
mocno koncesjonowane.
Pewnym wyjątkowym, nowym zjawiskiem, jest UL 70/115, który może posiadać
kółka a jednocześnie nie podlega takim restrykcjom. Lecz jak wiadomo
wolność nie jest dana raz na zawsze, a władza jakakolwiek by nie była,
to w imię swoich ideałów, a zwłaszcza w imię ideału wolności, bardzo nie
lubi jak lud jest zbyt wolny. Dlatego małe lotnictwo na całym świecie
mozolnie walczy o swoje status quo i musi ciągle się borykać z coraz to
ciekawszymi nowymi ograniczeniami.

Pozdrawiam
Tomek

fotolot

unread,
Apr 29, 2019, 4:43:04 PM4/29/19
to
Tomo napisał:
> Lekkie zahaczenie końcówką skrzydła i gleba przy 80kmh gwarantowana. Ja na to mówię "całowanie lwa po dupie". To już nie jest kwestia czy przywali, tylko kwestia kiedy!

Niekoniecznie ten motolotniarz kiedyś przywali?:(. Prawdziwy pilot napomina drugiego ale złowieszczo raczej nie wypada innym wyrokować. Bo zazwyczaj nikt z nas nie jest święty i nigdy nie wiadomo jak idiotyczny błąd sami możemy popełnić.

Niektórzy PPGanci pomimo ryzyka kraks, też przecież głaszczą matkę ziemię stabilami .

Zamiast złowieszczego wyrokowania, proponuję podyskutować o tym jakie niesprzyjające czynniki mogą "pilota cyrkowego" zaskoczyć w takich przypadkach?. Potwierdzam dwie naiwne zaskoczki : w jednym było to "efektowne" wyprowadzanie spirali, stabilem po ziemi. Okazało się jednak że podczas wieczornego spływu, łączka silnie dusiła(obok było wygrzane zboże) i pilot nawykowo się przeliczył -efekt: wlot w zboże i poszczerbione od twardych kłosów śmigło. W drugim przypadku kręcąc niskie bączki, pilot wleciał w strefę zawietrznej od niedalekich zabudowań i drzew ogrodowych-skutki: połamany kosz i śmigło.

Statler

unread,
Apr 30, 2019, 2:45:11 AM4/30/19
to
W dniu poniedziałek, 29 kwietnia 2019 22:43:04 UTC+2 użytkownik fotolot napisał:

> Niektórzy PPGanci pomimo ryzyka kraks, też przecież głaszczą matkę ziemię stabilami .

Kolego. Ja bym nie porównywał głaskania ziemi stabilem miękkopłata
a lotnią, bo w przypadku lotni nawet lekkie muśnięcie ziemi końcówką skrzydła przeważnie kończy się spektakularną kraksą.

Conrado

unread,
Apr 30, 2019, 2:51:50 AM4/30/19
to
> Lekkie zahaczenie końcówką skrzydła i gleba przy 80kmh gwarantowana. Ja na
> to mówię "całowanie lwa po dupie". To już nie jest kwestia czy przywali,
> tylko kwestia kiedy!

Końcówką, to on przytarł i to na całkiem pokaźnym odcinku co widać tutaj
http://www.deltadesign.pl/img/Rev_X.jpg
Fajnie to widać w zwolnionym tempie tutaj https://youtu.be/UhsduxMP9Jk?t=131
(trzeba samemu zwolnić odtwarzanie w youtube, bo w zwolnieniu na filmie
ominęli ten fragment z przytarciem)

Conrado

fotolot

unread,
Apr 30, 2019, 6:09:33 AM4/30/19
to
Statler napisał:
fotolot napisał:
>
> > Niektórzy PPGanci pomimo ryzyka kraks, też przecież głaszczą matkę ziemię stabilami .

> Kolego. Ja bym nie porównywał głaskania ziemi stabilem miękkopłata
> a lotnią, bo w przypadku lotni nawet lekkie muśnięcie ziemi końcówką skrzydła przeważnie kończy się spektakularną kraksą.

A ja sobie pozwoliłem wyszukać takie podobieństwa(spójrzmy na siebie) w "cyrkowych popisach"( wstyd ale oba przypadki zdarzyły się kiedyś w mojej rodzinie..)ponieważ latałem dość aktywnie na obu urządzeniach(teraz bardzo nisko-trochę mniej "aktywnie"). Oczywiście, że pod względem mechanicznym to nie to samo, motolotnią czy lotnią można zrobić tzw. "cyrkiel" i nawet w ostatniej fazie zwolnienia przy lądowaniu poturbować się i rozwalić lotnię. Dopiszę więc że w obu przykładach nie tyle chodziło o te pozorne miękkie "stabile" co o przytarcia koszami i ich następstwa. Napisałem o tym głównie dlatego, że nawet jeśli się coś ćwiczyło z precyzją wielokrotnie to takie "szurnięcia" tego motolotniarza czy paralotniarzy(przy okazji "stabila" przyduszenie i muśnięcie koszem) tylko utwierdzają, że nic się nie stanie...). Chodziło mi głównie o to aby doświadczeni Koledzy podawali pod wyobrażnię, CZYNNIKI mogące sprzyjać temu, że można się czasem bardzo zdziwić i jednak przeliczyć o te kilka, kilkanaście centymetrów, gdyż ruchów powietrza w którym się poruszamy nie widzimy, ale powinniśmy je z WYOBRAŻNIĄ potrafić przewidywać.

Pozdrawiam Wiesiek

hak...@interia.pl

unread,
Apr 30, 2019, 8:07:02 AM4/30/19
to
Szorowanie końcówką skrzydła motolotni po ziemi w zakręcie to brak umiejętności Oczywiście że ten na filmie zrobił to niechcący ale jak już mu się udało to "miszcz"
0 new messages