W dniu wtorek, 16 grudnia 2014 22:55:46 UTC+1 użytkownik Przemo Boosh napisał:
> Stribo, miałem taki kosz przy poprzednim napędzie i nie było najmniejszego problemu z jego sztywnoscią pod warunkiem, że naciągnąłem oplot jak strunę. Teraz mam jednoringowy kosz z EC... W porównaniu z Dynamitowym jest wiotki jak cholera ale za to szybko się składa lecz niestety zajmując przy tym znacznie więcej miejsca w aucie.
> Przemo
Przemo, to się kłuci z zasadami mechaniki ( jeśli przeanalizować sobie gdzie, w jakim kierunku i jakie siły występują oraz jak się ma sztywność siatki do sztywności reszty konstrukcji). Dla pewności właśnie poszedłem sprawdzić co nie co na jednym takim napędzie, który u mnie akurat stoi. To jest Technofly-owy, ten z rozpórkami węglowymi. Podobny system, tyle, że o wiele poprawniej skonstruowany :). Niestety przy mocno naciągniętym oplocie oraz przy zluzowanym nie odczułem istotnej różnicy, co mnie w ogóle nie dziwi.
Niestety, szczerze też powiem, że ten kosz, dyskutowany w wątku ma według mnie drobne wady. Jeśli się przyjrzysz jak przebiegają linki na siatce w okolicach zapięcia, to zauważysz, że linka napinająca "walczy" z kilkoma linkami siatki i nie pozwala równomiernie rozłożyć sił. To jest pewnie główna przyczyna słabo naciągniętej siatki. Porównaj to sobie np z systemem Miniplane'a. To, że się jeszcze zapięcie luzuje i trzeba to mocno pilnować, to też nie za dobrze. Przede wszystkim jednak jestem przekonany, że płaszczyzna śmigła jest za blisko kosza a raczej odwrotnie, bo to kosz mógłby być dużo płytszy. O aerodynamice tego rozwiązania też można by podyskutować ale to nie w tym temacie :).
Co do jednoringowego z ECextreme, to akurat cały ostatni sezon na tym przelatałem i nie zauważyłem żadnych problemów z mało sztywnym koszem a bardzo często startuję ostro, pomagając sobie silnikiem ( to już chyba z lenistwa :), więc nie rozumiem jaki problem tam miałeś.
Stribo