Darek
DaRo
gg 5067727
darol5 @ wp (dot) pl
Darek
DaRo
gg 5067727
darol10 @ wp (dot) pl
> Witam
> Wlasnie to nas w paralotniach martwi, ze skladaja sie latwo, same i czesto
> tuz przed ladowaniem, nawet jesli nie bylo ono w planach.
A skad taki wniosek?
Skladanie sie paralotni jest wentylem bezpieczenstwa zabezpieczajacym przed
smiesznymi stanami lotu. Glajt poskladany dalej dziala, w przeciwienstwie do
koziolkujacego sztywnoplata (kiedys nad woda lecialem na 7 napelnionych
komorach i nie bylo tragedii).
Pewnego razu przyjechala do Bezgu wiekszosc polskich loniarzy (bo bylo ich
az 7), holowali sie przez tydzien, bo na tydzien starczylo im sprzetu.
Statystycznie codziennie skladalo im 1 lotnie w zupelnie nieprzewidzianych
do tego miejscach. Na koniec polamali lotnie-tandem, pozbierali to co
zostalo ze sprzetu i tyle ich widzielim.
W tym czasie latalo zupelnie bezpiecznie kilkudziesieciu glajciarzy.
Zanotowano 1 uraz, mianowicie obtarcie kolana podczas ucieczki przed napieta
lina holujaca lotnie, ktora byla laskawa zrobic lock-out a nastepnie cyrkiel
i kapotaz.
uriuk
=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+=+
503 93 41 83 gg 1519574
Sprzedaje nowy sprzet firm FreeX, Woody Valley, Air-Sport, Aeros, Jojo,
Nova, Independence, Ozone, Sup-Air, Brauniger, Flytec, Charly, Parapower i
Dynamit Sport, oraz uzywki jak mam.
No i szkole, mam sprzet dla qrsantow od 35 do 135 kg.
--
Użytkownik "Darek" napisał:
> Myślę , że to nie jest tak. I jedni i drudzy mają racje. Palotnie mają
> swoje zalety , wady i lotnie to samo. Ale nie mogę się zgodzić , że
> lądowanie na lotni kończy się kraksą. Poza tym to co na ziemi jest
> nieporęcznę to w powietrzu porusza się całkiem fajnie. Nie latałem na
> paralotni ale koledzy którzy na nich latali (i też latają na lotniach)
> mówią , że doskonałośc lotni jest zdecydowanie lepsza. Tak zgodze się ,
> że są paralotnie o doskonałości 10 ale powiedzmy sobie szczerze co do
> prędkości zostają daleko w tyle za lotniami. Znam lotniarzy z 20 letnim
> starzem , który nie mieli okazji używać spadochronu (zapasu).
Nie przeciwstawialem sie lataniu na lotni, ani nie porownywalem osiagow.
Pokazalem tylko, ze opina jakoby paralotnia byla niebezpieczna zwlaszcza
przy ladowaniu jeest wysoce nieuprawniona. Uwazam nawet, ze lotnia jest duzo
lepsza do latania, ale praktycznie wyparta przez paralotnie z powodu
trudnego i niebezpiecznego startu i ladowania. Wiec gloszenie, ze paralotnia
jest wlasnie wtedy jest niebezpieczna nosi w psychologii nazwe projekcji,
czyli wmawianie innym swoich lekow badz wad.
Tak poza tym to bardzo lubie latac razem z lotniami, korzystam wtedy z
wyszukanych przez nich kominow.
> Pewnego razu przyjechala do Bezgu wiekszosc polskich loniarzy (bo bylo ich
> az 7), holowali sie przez tydzien, bo na tydzien starczylo im sprzetu.
> Statystycznie codziennie skladalo im 1 lotnie w zupelnie nieprzewidzianych
> do tego miejscach. Na koniec polamali lotnie-tandem, pozbierali to co
> zostalo ze sprzetu i tyle ich widzielim.
> W tym czasie latalo zupelnie bezpiecznie kilkudziesieciu glajciarzy.
> Zanotowano 1 uraz, mianowicie obtarcie kolana podczas ucieczki przed
napieta
> lina holujaca lotnie, ktora byla laskawa zrobic lock-out a nastepnie
cyrkiel
> i kapotaz.
>
>
> uriuk
U Grzesia Cedry bylo w maju 6 nowych kursantow i z 5 pilotow latajacych juz
przynajmniej kilkanascie lat. Zaden z nich nigdy nawet nie pomyslal, zeby
rzucac zapas, nie mowiac juz o tym, zeby to zrobic. Lotnia nigdy nie
wywinela im numeru, ktory moglby sie tym skonczyc.
Moglibysmy sie jeszcze policytowac w tym, kto co widzial, choc pewnie ja
widzialem mniej. Watpie jednak, aby mialo to sens.
Musze przyznac, ze spotkalem sie z pilotami lotniowymi, ktorzy lataja juz
pare latek, a popelniaja bledy jakich nie robia juz kursanci w polowie
szkolenia u Grzesia. Nie wiem dlaczego tak jest, moze to zaniedbania z
poczatkow nauki latania.
Co do tego skladania lotni to chyba troszke przesadziles, lotnia sie sama
nie sklada, to diabelnie mocna konstrukcja, nigdy sie z tym nie spotkalem,
ani nie slyszalem o tym od nikogo procz Ciebie.
Jesli cos tam lamali to moze sterownice przy startach czy ladowaniach, no
coz, jak ktos sie za mlodu nie nauczyl tych manewrow i w tym trwa to
faktycznie. Jednak zauwaz, ze lamia sie sterownice, a nie kregoslupy jak
przy nieudanych startach na paralotni. Widzialem cos takiego przy starcie za
wyciagarka, bardzo smutne. W lotni natoamist rurka kosztuje kilkadziesiat
zlotych, cala sterownica profilowana kilkaset conajwyzej, w porownaniu do
kregoslupa to chyba niewiele.
Jacek Juskowiak
Leszno
Pegaz napisal, ze latwiej sie paralotnie po ladowaniu sklada, a mi chodzilo
o to, ze owszem, ale one czesto skladaja sie same jeszcze zanim ladowanie
nastapi, moze to byc i w srodku lotu, na poczatku, czy kiedykolwiek,
niekoniecznie nalezalo to rozumiec, ze na podejsciu do ladowania szczegolnie
czesto. Chociaz faktycznie napisalem to na tyle niezrecznie, ze mozna to
bylo tak odebrac.
Co do startu i ladowania to bezpieczenstwo zalezy tu glownie od wyszkolenia
pilota. Jak pisalem wczesniej w Polsce nie bylo z tym najlepiej, zanim nie
zaczal szkolic Maestro Grzegorz Cedro przynajmniej.
Lotnie zostaly wyparte przez to ze trudno sie na nich nauczyc latac i ciezko
sie je nosi, ale to tylko kwestia dopracowania metod szkolenia i organizacji
na lotnisku, jedynie w gorach noszenie bedzie trudniejsze do pominiecia.
Jacek JJ
> Uwazam nawet, ze lotnia jest duzo
> lepsza do latania, ale praktycznie wyparta przez paralotnie z powodu
> trudnego i niebezpiecznego startu i ladowania.
Co do lądowania masz rację wymaga to przemyślenia i dokładnego zaplonowania z
powodu większej doskonałości, prędkość jest więkasza co grozi potencjalnie
większymi obrażeniami gdyby nie poszło tak jak trzeba.
Jednak start z sztywnym skrzydłem bez deformacji i gotowym do lotu profilem
jest duzą zaletą lotni. Najkrytyczniejszy moment holu pierwsze kilkanaście,
kilkadziesiąd metrów można wykonać na zmniejszonych kątach natarcia. Daje to
duży margines bezpieczenstwa ze wzgledu na zapas predkości. Podsumowując start
na holu na lotni w porównaniu do startu na glacie na holu jest "pptencjalnie"
bezpieczniejszy. Powyższe zdanie nie sugeruje ze start na paralotni jest
niebezpieczny:)
Pozdrawiam
Kopara
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
bierze sie tu w ogole pod uwage rodzaj paralotni? Np. DHV 3 przy gwaltownej
zmianie kierunku wiatru/
--
Piotrek
staryp
>
faktycznie. Jednak zauwaz, ze lamia sie sterownice, a nie kregoslupy jak
> przy nieudanych startach na paralotni. Widzialem cos takiego przy starcie za
> wyciagarka, bardzo smutne. W lotni natoamist rurka kosztuje kilkadziesiat
> zlotych, cala sterownica profilowana kilkaset conajwyzej, w porownaniu do
> kregoslupa to chyba niewiele.
>
> Jacek Juskowiak
> Leszno
>
>
Jacek JJ
Jakiś czas temu: 10-07-2003 01:00, Jacek (JJ) napisał(a) był(a):
> Co do tego skladania lotni to chyba troszke przesadziles, lotnia sie sama
> nie sklada, to diabelnie mocna konstrukcja, nigdy sie z tym nie spotkalem,
Nie chce wrzucac kolejnego powodu do kontunuowania tej swietej wojny,
bo chyba ma ona malo sensu wychodzac z zalozenia ze "kazde latanie jest
fajne". Ale to jednak prawda. Lotnie czasem sklada, tylko one sie
pozniej nie rozkladaja ... kilka lat temu w Bassano poskladalo tak
wlasnie lotnie krazaca troche ponizej mnie, po prostu sie zamknela. i
spadla, naszczescie po chwili spadanie spowalnial juz zapas swigneity
przez pilota. Lotnia "wbila sie miedzy drzewa" po chwili widac juz bylo
pilota ktory krzata sie dookola, co bylo dla meni wystarczajacym powodem
o zaprzestania obserwacji i rozpoczecia ponownego skrobania sie w
kierunku nieba. Porobilem nawet kilka fitek wtedy, ale zabij nei mam
pojecia gdzie je mam. Tak czy inaczej, rzadko pewni nawet bardzo, ale
zdaza sie, albo raczej moze sie zdazyc.
Bezpiecznego latania i oby Twoja lotnia sie nie poskaldala nigdy!
--
Pozdrawiam, Jakub
*Magazyn Paralotniowy LOOP* http://www.mag-loop.net
Come on my friends lets make for the hills