Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Motor-Tech Woryna - moja opinia

1,419 views
Skip to first unread message

kurz...@gmail.com

unread,
May 2, 2014, 3:38:14 AM5/2/14
to
Długo myślałem czy o tym napisać, ale jeśli to choć jedną osobę ma uchronić przed niepotrzebnym wydawaniem kasy to warto. A więc od początku.
Mój Top coś ostatnio zaczął szwankować zimny na wolnych obrotach. Zacząłem podejrzewać że mogą już być zużyte uszczelniacze na wale, postanowiłem więc się temu przyjrzeć. Jak wiadomo dni w marcu były lotne więc chciałem to załatwić jak najszybciej. Mogłem przesłać silnik do Leszka Mańkowskiego, który serwisuje Topy, ale mimo że Leszek jest ekspresowy, trwało by to dla mnie z przesyłkami trochę długo. Mówię sobie: Podjadę do Pana Woryny do Motor-Techu spytać ile czasu potrzebował by na wymianę uszczelniaczy i łożysk wału, gdybym przywiózł mu sam silnik. Była środa. Gość mówi że jeśli przywiozę w czwartek, to w sobotę będzie do odbioru. Myślę- super- w niedzielę można latać. W czwartek rano miał silnik w serwisie. Zaczęliśmy gadać i wyszło że mógłby dopasować jakiś markowy tłok. Mówię że ok, nie ma sprawy. W sobotę jednak nie pojechałem do niego po odbiór. Pojechałem w poniedziałek i słyszę że silnik jeszcze nie ruszony. Dobra- mówię- przyjadę w czwartek. Minął tydzień i okazało się że nie ma tłoka, ale czeka na przesyłkę, która będzie w poniedziałek. Zacisnąłem zęby i pojechałem do domu. Oczywiście cały czas próbowałem się dodzwonić, ale nawet na stronie internetowej ma informację że z powodu nawału pracy nie odbiera telefonów. Minął rzeczony poniedziałek i we wtorek jestem z powrotem w serwisie. I słyszę informację że owszem dostał jakąś paczkę z tłokami, ale jeszcze nie otwierał i nie wie czy jest ten tłok.I że właśnie będzie rozbierał silnik. No to ja mu, że będę w czwartek po odbiór silnika. Żeby najwyżej włożył stary tłok, który moim zdaniem jeszcze nie jest taki zły. Przyjechałem w czwartek (dwa tygodnie od zawiezienia). Łożyska i uszczelniacze wymienione, ale niestety poskładany tylko karter. Reszta w rozsypce. Wkur....ny na maksa kazałem gościowi powkładać wszystko do skrzynki i spytałem ile płacę. Odpowiedź: dwie i pół stówy. Przełknąłem, zapłaciłem i tyle mnie widział. Już w domu przyjrzałem się dokładnie i co widzę? Zamiast uszczelniaczy czerwonych założył mi zwykłe czarne. Nie wiem czy czarne nadają się do uszczelniania wałów, nie wnikam w to. Okaże się w trakcie eksploatacji.Choć wiem że czerwone są odporne na temperaturę.
W międzyczasie kiedy silnik leżał dwa tygodnie w Motor-Techu, doszedłem do przyczyny gaśnięcia silnika. Okazało się że przewód WN ma przerwę niedaleko fajki. Udało mi się go naprawić, ale profilaktycznie zamówiłem nową cewkę u Leszka Mańkowskiego i na drugi dzień cewka była w domu. Poskładałem więc wszystko do kupy, dzięki wskazówkom Leszka ustawiłem zapłon. Nie będę się rozpisywał o tym że przez przypadek źle zamocowałem cewkę i nie było iskry. Krótka rozmowa z Leszkiem i wszystko gra.
I teraz to, co w zasadzie skłoniło mnie do napisania tego postu i ostrzeżenia innych potencjalnych klientów:
Pierwszy lot próbny. Po dwóch godzinach ląduję i widzę silnik ubabrany w oleju. Myślę sobie- wymieniałem olej w przekładni więc może stary nie wyszedł cały i było go teraz za dużo więc wyleciał nadmiar przez odpowietrznik. Drugi lot i to samo. Krótki test na zapach i okazuje się że to nie olej przekładniowy, który "pachnie charakterystycznie" tylko olej z mieszanki. Sprawdzam uszczelniacze - suche. Co widzę? olej leje się między połówkami karteru. To znaczy leje się mieszanka, ale benzyna wyparowuje a zostaje olej. Pan WOryna- specjalista od silników 2T, niegdysiejszy serwisant gwarancyjny Techno-Fly, po prostu nie uszczelnił dobrze karteru. Nie zdziwił bym się gdyby nie uszczelnił go wcale.
I moje doświadczenie to nie jest jedyny przypadek takiego traktowania klienta. Wiem o jeszcze dwóch przypadkach nie zadowolonych klientów napędów. Z czego od jednego klienta "wycyckał bodaj 7 stówek i nie umiał dojść przyczyny braku mocy silnika. A jak się okazało, wystarczyła tylko mała korekta śrubki H w gaźniku. O drugim przypadku nie będę pisał. Może zainteresowani się wypowiedzą.
Ja w każdym razie Motor-Techem i jego właścicielem jestem bardzo zawiedziony i nie zostawił bym u niego już nawet hulajnogi. ALe jak się kolejny raz okazuje - gdy się człowiek spieszy .....itd.

Krzysztof Kołodziejek

unread,
May 2, 2014, 6:21:07 AM5/2/14
to
W dniu piątek, 2 maja 2014 09:38:14 UTC+2 użytkownik kurz...@gmail.com napisał:

... Zamiast uszczelniaczy czerwonych założył mi zwykłe czarne. Nie wiem czy czarne nadają się do uszczelniania wałów ...

Cześć,

Niektórzy producenci mają w oferce i czarne uszczelniacze jak np. ERIKS.
Może nie będzie źle. Chyba, że widnieje na nich oznaczenie NBR "cośtam" to wtedy długo nie pożyją.
I jeszcze małe sprostowanie. Nigdy nie mieliśmy kontaktu z Motor Techem.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

kurz...@gmail.com

unread,
May 2, 2014, 7:03:26 AM5/2/14
to
Oj tak, przepraszam Krzysztof. Motor Tech był serwisantem EC Extreme, a nie Techno Fly. Jeśli MT tak serwisował gwarancyjne napędy to przestaję się dziwić że nowy właściciel nie odnowił z nim umowy.
Dzięki za informację o uszczelniaczach.

Michał

unread,
May 2, 2014, 12:28:35 PM5/2/14
to
Ja niestety też miałem z nimi przykre doświadczenia.
Robota zrobiona na odpierdol. Wysłałem do nich silnik na przegląd po 300 godzinach. To był Moster.
Mieli sprawdzić stan silnika po tym przebiegu. Wymienili mi łożyska na wale bo były już liche i tłok ale jeszcze by pochodził. Stare części dostałem do wglądu.
Oczywiście spieprzyli najważniejszą rzecz w uszczelnieniu silnika 2T. Był źle zamontowany uszczelniacz wału od strony koła pasowego. Lał się z niego olej z mieszanki. Na szczęście usterka w porę zauważona i nie doszło do zubożenia mieszanki przez nieszczelność co mogło spowodować zatarcie silnika.
Dla mnie ta firma to dziadostwo i tyle.



W dniu piątek, 2 maja 2014 09:38:14 UTC+2 użytkownik kurz...@gmail.com napisał:
Message has been deleted

kurz...@gmail.com

unread,
May 2, 2014, 3:59:53 PM5/2/14
to
Szanowny kolego, jeśli serwis przyjmuje sprzęt do naprawy/przeglądu, to klienta guzik obchodzi jaką serwis ma sytuację. To jest podpisanie umowy między klientem i serwisem. Umowy z której obie strony mają się wywiązać. Jeśli umawiam się na konkretny termin to należy go dotrzymać. Lub powiadomić że zaszły jakieś okoliczności uniemożliwiające wywiązanie się z terminu. I rzecz najważniejsza: należy robotę zrobić starannie i dokładnie.
A niby z czego mam się cieszyć? Że jaśnie pan nie miał czasu założyć tłoka i cylindra i silnik przywiozłem do domu w częściach? Założenie tłoka i cylindra zajmuje raptem 15 minut roboty. Mam się również cieszyć że prawdopodobnie w wyniku jego partactwa czeka mnie ponowna rozbiórka silnika? Mam wykasować wpis że jestem nie zadowolony z jego usług? Może jeszcze prosić o wybaczenie że ośmielilem się na krytykę? Doprawdy dziwny jest tok Twego rozumowania.

hak...@interia.pl

unread,
May 2, 2014, 4:16:10 PM5/2/14
to
W dniu piątek, 2 maja 2014 21:16:14 UTC+2 użytkownik yani...@gmail.com napisał:
> > Ja w każdym razie Motor-Techem i jego właścicielem jestem bardzo zawiedziony i nie zostawił bym u niego już nawet hulajnogi. ALe jak się kolejny raz okazuje - gdy się człowiek spieszy .....itd.
>
>
>
> Troche sie chyba zagalopowales piszac te wszystkie niezadowolenia na Motor-Tech
>
> nie wiesz przede wszystkim jaka w danej chwili mieli sytuacje...moze mieli problemy o ktorych Ci nie chcieli mowic i tak to sie potoczylo,moze jeszcze co innego ale nigdy nie pisz na nikogo nic zlego zanim sie nie upewnisz jak jest naprawde bo istnieje cos takiego jak solidarnosc zawodowa i nastepnym razem nie doprosisz sie nic u nikogo jak sie dowiedza z kim maja przyjemnosc,ze to taki a taki co pisal po grupie pierdoly,najlepiej wszystko wykasuj i usun moze zapomną

A nie grzebałeś ty przypadkiem w tym silniku ? Usuń może zapomną ? Oddaj mu forsę .

pil...@poczta.onet.pl

unread,
May 2, 2014, 4:16:35 PM5/2/14
to
Zamiast dawać napęd do płatnej naprawy lepiej napisać na grupie ,że ma się kłopot i zawsze ktoś pomoże .Tanio albo za darmo i można być przy naprawie.W każdej okolicy jest jedna ,dwie latające osoby które się znają na silnikach.Ja osobiście nie oddaję nawet auta do mechanika tylko naprawiam sam .Teraz czeka mnie naprawa i nabicie klimy i zastanawiam się jak to rozegrać żeby nie zapłacić dużo i nie zostać wydymanym bo nie bardzo mam jak zweryfikować co i jak zrobili...

kurz...@gmail.com

unread,
May 2, 2014, 4:24:30 PM5/2/14
to
Silnik nie stanowi dla mnie żadnej tajemnicy. Jak już pisałem, zawiozłem go do serwisu bo zależało mi na czasie. Gdybym miał sam wymieniać uszczelniacze i łożyska, to stracił bym teoretycznie więcej czasu, bo wpierw musial bym rozebrać silnik, potem poszukać po sklepach części, pożyczyć z pracy ściągacz. A serwis te wszystkie rzeczy ma, a w każdym razie powinien mieć na miejscu.

kurz...@gmail.com

unread,
May 2, 2014, 4:28:37 PM5/2/14
to
I jeszcze jedno. Nie mam zastrzeżeń co do wymiany uszczelniaczy bo pofatygowałem się odkręcić dziś sprzęgło i sprawdzić jakie uszczelniacze są włożone. Wydaje się że są to typowe uszczelniacze na wał firmy YEI.
Message has been deleted

coole...@gmail.com

unread,
May 3, 2014, 2:57:58 AM5/3/14
to
dobrze trzeba pietnowac partaczy i zadna sytuacja tego nie zmienia to nie jest jakis garazowy pan Kaziu ktory młotkiem bedzie cos tam naprawiac to serwis wiec wymaga sie od nich solidnosci dokladnosci a nie patractwa

PIĘTNOWAĆ PIĘTNOWAĆ

kurz...@gmail.com

unread,
May 3, 2014, 3:21:45 AM5/3/14
to
W dniu sobota, 3 maja 2014 08:37:34 UTC+2 użytkownik yani...@gmail.com napisał:
> klienta guzik obchodzi jaką serwis ma sytuację. To jest podpisanie umowy między.... Doprawdy dziwny jest tok Twego rozumowania.
>
>
>
> Moze i dziwny ci sie wydaje tok rozumowania ale takie sprawy zalatwia sie bez naglasniania po forach,
>
Jak załatwił byś taką sprawę?? Zawiózł byś jeszcze raz do takiego mechanika silnik na poprawkę? Silnik, który musiałeś sam do końca poskładać? I czekać kolejne dwa tygodnie?

> z zycia to wziete ja naprawiam motocykle i z praktyki ci powiem ze gosciu co pisze po forach ze jest niezadowolony z jakiejs naprawy ma juz przerabane u wszystkich mechanikow,nikt mu nawet nie chce odpisac na problem nawet na forum motocyklowym,koledzy motocyklisci tez go unikaja
>

Jeżeli takie macie zwyczaje wśród motocyklistów to koleżeństwio macie pod psem. W cywilizowanym społeczeństwie ludzie ostrzegają się o nie uczciwych warsztatach, sklepach, przedsiębiorcach. Dowód: strona internetowa OPINEO.

> co ci to dalo ze opisales publicznie,jaka korzysc odniosles z tego,ile ludzi uwierzy ze tak naprawde bylo? moze i tak bylo ;)
>

Po pierwsze czuję że zarzucasz mi kłamstwo pisząc że "może i tak było". Nie mam w zwyczaju oczerniać kogokolwiek. Może odezwą jeszcze osoby które nie były zadowolone z usług Motor Techu.
Po drugie: co mi to dało? Ano będę miał satysfakcję że ktoś po przeczytaniu mojej opinii zastanowi się zanim zawiezie silnik do przeglądu lub naprawy.

To opiszę Ci jeszcze teraz jak wyglądała mniej więcej rozmowa w czwartek kiedy odbierałem silnik.

ja: DZień dobry, i co, zrobione?
MT: nie, jeszcze nie.
ja: Panie ale to już dziś dwa tygodnie jest, a Pan jeszcze nic nie zrobił?
MT: nie, dół jest poskładany, zostałą jeszcze góra.
ja: to przyjadę po południu, o której?
MT: no mam jeszcze tu robotę do skończenia, niech pan zadzwoni koło osiemnastej.
ja: przecież Pan i tak nie odbiera telefonów.
MT: (tylko się uśmiechnął)
Po jego uśmiechu kazałem wszystko spakować do skrzynki i spytałem o cenę.

Jeszcze jedno. Do ceny też nie mam zastrzeżeń. Nie pytałem o cenę przed robotą, więc nie umawialiśmy się na konkrety.

niebieski

unread,
May 3, 2014, 4:18:04 AM5/3/14
to
Trochę zdziwiony jestem tym postem bo kilka razy korzystałem z usług tego pana i mam inne wrażenia. Wręcz polecałem go znajomym. Nie zdzierał, zawsze jakieś prezenty (olej, części itp) kupę sensownych rad dot eksploatacji. Koszt wymiany oryginalnego kosza (z przełożeniem szpeju) wyszedł mnie taniej niż koszt samego kosza w EC
Owszem czasami nie odbiera telefonów, czasami miewa poślizgi, jest pasjonatem i strasznym gadułą (dlatego nie ma czasu na pracę i odbieranie telefonów)
Jeżeli ktoś traktuje go jak firmę i wymaga wysokich standardów obsługi klienta to może się rozczarować. Jak zmieni się podejście to wsparcie techniczne jest całkiem ok.

bi...@jtech.tv

unread,
May 3, 2014, 8:59:25 AM5/3/14
to
To co Mirek napisal i przytoczyl moj przyklad jest oczywiscie zrozumiale i prawdziwe. Moje zle doswiadczenie z Piotrem W opisalem juz w swoim poscie i powiem szczerze nie chce miec nic wspolnego z Panem Piotrem , czekalemponad miesiac , skasowal 700 a wkoncu pomogli znajomi , Mirek Slawek i Cygan , kazdy z nich obstawial to samo i wyszlo ze gaznik wyregulowany czego nawet nie sprawdzil Pan Piotr , wracajac do nazekamia i oczerniania kogos na forum to jestem ostatni do takich rzeczy , ale jestesmy tu przeciez po to by sobie pomagac i uczyc sie na bledach innych a takim bledem jest miedzy innymi zly dobor serwisu to urzadzen dzieki ktorym mozemy stracic zycie , warto sie nad tym zastanowic bo wkoncu powierzamy komus nasz sprzet a ten ktos ma w dupie to czy bedziemy czuli sie bezpiecznie w powietrzu liczy sie hajs i jeszcze raz hajs . Pozdrawiam
Message has been deleted

bi...@jtech.tv

unread,
May 3, 2014, 10:50:54 AM5/3/14
to
Najlepiej niech ktos cos spierdoli , sasije kase i niech lapie dalej leszczy , inaczej by bylo gdyby cos zrobil ale nie zrobil a skosowal , nie uwazasz ze od takich ludzi trzeba ostrzegac innych ? Jezeli nie to twoj wybor i twoja sprawa , powinno miec to raczej skutek odwrotny typu " Mirek jezeli jestes niezadowolony z serwisu u Pana PW to zapraszamy do nas u nas napewno bedziesz zadowolony" jak nie chcesz Mirkowi wiecej pomoc to swiadczy tylko o Tobie i braku profesjonalizmu . Jezeli jakis serwis nie bedxie chcial pomoc przez taki wpis to swiadczy tylko o tym ze jego brudy tez wyjda na jaw a nie ze bedzie sie czym pochwalic i ktos pochwali jego serwis . Coz moze mam inne podejscie odnosnie profesjonalnemu prowadzeniu firmy i dobrej reklamy . Pozdro

PeterS

unread,
May 3, 2014, 11:14:17 AM5/3/14
to
Nie rozumiem tłumaczenia partactwa tym, że są zarobieni, albo że Pan Czesiek z warsztatu coś spitolił, bo wczoraj mu się córka urodziła i wicie, trochę zapił z sąsiadem. To trochę jak tłumaczenie przez któregoś użytkownika wiadomego produktu TechnoFly, że jest gut, tylko szarpaczka w nim była wzięta od innego wytwórcy.Za wadliwość odpowiada przedsiębiorca/sprzedawca a nie osoby, którymi się posłuzył/jego podwykonawcy.
Tak się składa, że jeżdżę też motocyklem, czytam fora tematyczne i od 10 lat naprawiam moto w serwisie (bo to już nie to samo co ETZ). Owszem, jest tam sporo różnego rodzaju skarg na serwisy - tylko gdy wchodzimy w szczególy, okazuje się, że uzytkownik sam sobie coś tam spierdolił po drodze, nie posłuchał dobrych rad "na do widzenia" czy pogrzebał pod zaślepką. W przypadku jaki został opisany na wstępie, nie wydaje się by dało się coś spieprzyć przez niewłaściwe zachowanie klienta. Warsztat miał rozpołowić silnik, założyć uszczelniacze i złożyć wszystko do kupy. Złożył ale cieknie.
Dla mnie sprawa jest prosta jak budowa cepa. Albo umie/jest w stanie naprawić albo nie i odmawia przyjęcia do serwisu. Nauczyłem się by w takich sytuacjach w miarę możliwości nie dawać do poprawić temu samemu - bo już pokazał że nie umie.
Co do chrumkań niezadowolonych klientów. Też pracuję w uslugach i tez zdarzają mi się klienci, którzy narzekają, że ktoś przede mną spieprzył. Owszem, zapala mi się wtedy czerwona lampka, że trafiam na malkontenta, który wydumał sobie misssion imposssible i po mnie też bedzie jeździł - ale w elekcie okazuje się, że 10-30% klientów ma w tym przypadku rację.
Message has been deleted

kurz...@gmail.com

unread,
May 3, 2014, 12:26:24 PM5/3/14
to
W dniu sobota, 3 maja 2014 17:15:04 UTC+2 użytkownik kaja...@wp.pl napisał:
>
> Jak porobisz kilkadziesiat lat w swojej firmie uslugowej to zmienisz zdanie co do kientow,

czyli im dłużej będziesz miał firmę bardziej będziesz robił robotę na odpierdol?

> zawsze sie znajdzie narzekacz pomimo najlepszych staran i checi mu dogodzenia i osmaruje cie publicznie bo nie byles w jego typie.

w tak prostej czynności nie trzeba było wiele starań i chęci aby zrobić to dobrze

> jesli chodzi o mnie to taki kto narzeka na drugiego ma u mnie psesrane

To nie było narzekanie, to była opinia.

Dziwię się trochę Kajan że popierasz partactwo. Pachnie mi to kółkiem wzajemnej adoracji. Ale Twoje prawo i je szanuję. Powinieneś też szanować moje prawo do wyrażania swojej opinii. Opinii o dość znanej w naszych kręgach firmie, która na takie faux pas nie powinna sobie pozwalać.

ZToniS

unread,
May 3, 2014, 12:29:05 PM5/3/14
to
Am 02.05.2014 09:38, schrieb kurz...@gmail.com:
> D�ugo my�la�em czy o tym napisa�, ....

A czy ten Pan Woryna to niegdys zanany zuzlowiec?
Woryna i Wygleda to byl niegdys dobry duet....
Czy to ten sam?
Pozdrowienia
ZToniS

Message has been deleted
0 new messages