W dniu niedziela, 27 stycznia 2013 18:21:31 UTC+1 użytkownik Kyniu napisał:
> Dnia Sun, 27 Jan 2013 09:09:33 -0800 (PST), peter napisał(a):
>
>
>
>
> To byl przyklad ze skoro producent poszedl na takie uproszczenia i latwizne
>
> to kto wie co za niespodzianki tam jeszcze sie czaja. Ponadto zaklocenia od
>
> cewki zaplonowej to zmora szczegolnie ukladow analogowych i gdyby producent
>
> chcial do tego dodac vario to tak czy inaczej bedzie sie trzymal od zaplonu
>
> tak daleko jak tylko bedzie mogl. Czyli sam sobie niejako podlozyl noge pod
>
> dalszy rozwoj projektu z racji zlych poczatkowych zalozen.
>
Może inaczej: po co do muchy strzelać z działa za milion, jak wystarczy packa za 10 zł?
Da się - tylko po co?
>
> Nie, nie probowalem i nie zamierzam. Jak kiedys pisalem - z silnikiem
>
> bedzie motolotnia. Plan jest taki by w tym roku zaczac szkolenie.
>
> > Mam znajomego, który też postanowił czekać z seksem do ślubu i też twierdził że to świadomy wybór. Zmienił zdanie jak spróbował:)
>
>
>
> Zly przyklad bo kierowala nim ideologia (inny napisze religia) a nie
>
> logika. Ja nie chce silnika spalinowego na plechach o czym bylo niedawno
>
> przy okazji dyskusji o napedach elektrycznych.
Chęć latania latania z logiką ma mało wspólnego ale to chyba wiesz.
BTW jak upowszechnia sie
>
> napedy elektryczne to te konstrukcje bazujace na ukladzie zaplonowym beda
>
> do wyrzucenia - uklad z halotronem nadal mozna zastosowac. I znowu wychodzi
>
> na to ze trzeba myslec przyszlosciowo. Tylko po co - lepiej sprzedac
>
> klientowi nowy sprzet. A klient glupi i da sie robic w konia.
Nie wiem czy ten fly coś tam działa czy nie. Jak działa to super - jak nie to lipa. Po co kupować coś, co kosztuje dwa razy tyle ale ma "możliwośći" , które może uda się wykorzystać w bliżej nieokreślonej przyszłości?
Komplikacja w lotnictwie się nie sprawdza - więcej rzeczy które mogą się popsuć - patrz Dreamliner:)
Z punktu widzenia marketingowego pewnie znajdą się klienci na takie zabawki z
wieloma funkcjami i możliwościami. Powiem więcej - masa takich się znajdzie - wiem z 8 letniego doświadczenia w sprzedaży elektronicznych zabawek a/v
Ale ppg-anci chyba szukają czegoś innego - przynajmniej niektórzy:)
pzdr
peter