Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Paralotniarzu, wario zrób sobie sam!! -- Wariometr EAP-R2.1 czyli moja praca inżynierska

1,377 views
Skip to first unread message

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 15, 2013, 10:57:59 AM2/15/13
to
Hej,
Mój niegdysiejszy podręcznik łączności był pracą czysto teoretyczną, a
ponieważ ja nie lubię teoretyzować wziąłem się za konkrety. Spróbowałem
na swoją pracę inżynierską zrobić własny wariometr i w sumie nawet mi
się udało. Nie jest to oczywiście urządzenie pozbawione jakichkolwiek
wad i w obecnej formie będzie stanowiło raczej ciekawostkę niż produkt
masowy, ale tak czy inaczej w internecie nie ma dużo takich opracowań.
Wszystko udostępniam na zasadzie prawie GNU/GPL (szczegóły w licencji)
dlatego ściągajcie i korzystajcie do woli :). Mam zamiar aktywnie
rozwijać ten projekt także pewnie będą pokazywały się nowości dotyczące
urządzenia

Wszystko zostało ze szczegółami opisane na moim blogu po tym adresem:
http://ebc41.elektroda.eu/?p=870 , dlatego nie będę się zbytnio
rozpisywał na jego temat na grupie. Na razie spełnia on podstawowe
funkcję, takie jakie ma mój Brauinger AV Pilot i który posłużył mi do
pewnego stopnia jako urządzenie wzorcowe. W przyszłości będę się starał
dokładać mu różnego rodzaju bajery jak GPS, czy rejestracja lotu. Został
on do tego przystosowany, ale o tym napisałem więcej na moim blogu.

Aby nie zanudzać, zainteresowanych odsyłam do podlinkowanego wpisu.
Dodatkowo macie tutaj odnośniki do plików źródłowych projektu

http://ebc41.elektroda.eu/pg/para-soft-testing_0.9.0_EAP-R2.1.zip --
Spakowane źródła oprogramowania sterującego, wraz z gotowym plikiem HEX
oraz licencją użytkowania

https://picasaweb.google.com/116678234437950717727/WariometrEAPR21 --
Galeria na mojej Picasie zawierające zdjęcia przedstawiające gotowe
urządzenie oraz proces jego powstawania.

http://ebc41.elektroda.eu/pg/dygresja_glajtowa.pdf -- Dygresja Lotnicza,
czyli jeden z rozdziałów teoretycznej części mojej pracy inżynierskiej.
Przedstawiłem tam nielatającemu gremium naukowemu na czym polega
szybowanie na paralotni i co to w ogóle jest ta paralotnia :) Jest tam
nieco uproszczeń, bo nie chciałem zbytnio odbiegać od meritum tematu,
ale może na wiosnę ujrzę mojego promotora albo recenzenta w powietrzu :) :)


Pozdrowienia i Byle do Wiosny,
pilot inżynier Mateusz Lubecki, SP8EBC

Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Rzeszowskiej

MiG

unread,
Feb 15, 2013, 11:44:27 AM2/15/13
to
Fajny projekt!

Rozważałeś może Raspberry Pi jako alternatywną platformę?

Pozdrowienia,

MiG

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 12:45:05 PM2/15/13
to
Dnia Fri, 15 Feb 2013 08:44:27 -0800 (PST), MiG napisaďż˝(a):

> Rozwa�a�e� mo�e Raspberry Pi jako alternatywn� platform�?

Pomysl malo praktyczny z racji zapotrzebowania energetycznego Raspberry.

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 15, 2013, 2:01:07 PM2/15/13
to
W dniu 15.02.2013 17:44, MiG pisze:
Szczerze nie, bo jak już zostało tu napisane za duży pobór mocy. Moje
urządzenie bierze teraz 30mA, czyli na baterii alkalicznej 9V będzie
działało jakieś 12 do 14 godzin non stop. Jest to i tak dużo lepiej niż
np Flymaster B1, której akumulator był zintegrowany z urządzeniem.
Znajomy to miał i w końcowym okresie eksploatacji to ponoć nawet 3
godzin nie wytrzymywał. Inna rzecz to cena, bo Rasbperry jednak trochę
kosztuje, a kosztorys mojego klamota wygląda tak:

Płytka: 70pln
Procesor: 35pln
Czujnik: 65pln (z Francji)
Wyświetlacz: 30pln
Drobnica, czyli elementy bierne, stabilizatory, kwarc i obudowa: 30pln.

Razem: 230pln, a to jest podajże połowa ceny Rasbperry

No i truskawka to jest w zasadzie cały komputer, na którym trzeba
postawić linuksa i na tym linuksie napisać oprogramowanie. W sumie nie
ma po co strzelać do muchy z armaty


ML

MiG

unread,
Feb 15, 2013, 2:07:12 PM2/15/13
to
W dniu piątek, 15 lutego 2013 18:45:05 UTC+1 użytkownik Kyniu napisał:
> Dnia Fri, 15 Feb 2013 08:44:27 -0800 (PST), MiG napisał(a):
>
>
>
> > Rozważałeś może Raspberry Pi jako alternatywną platformę?
>
>
>
> Pomysl malo praktyczny z racji zapotrzebowania energetycznego Raspberry.

Wersja A potrzebuje max 2.5W. Myślę, że realnie nie robiąc jakiś ciężkich obliczeń - 0.5 do 1.5. Można obniżyć taktowanie zegara. Ja bym się z tego dokładnie zdoktoryzował, bo opcja pełnego komputera z licznymi wejściami i wyjściami za $25 jest kusząca.

Taki tylko pomysł.

MiG

eltomekBW

unread,
Feb 15, 2013, 2:22:27 PM2/15/13
to



>
> Spróbowałem na swoją pracę inżynierską zrobić własny wariometr i w sumie nawet mi
> się udało. Nie jest to oczywiście urządzenie pozbawione jakichkolwiek
> wad i w obecnej formie będzie stanowiło raczej ciekawostkę niż produkt
> masowy, ale tak czy inaczej w internecie nie ma dużo takich opracowań.


Cześć Mateusz,
Świetny projekt! Nie dalej jak wczoraj pomyślałem, że kolejnym projektem, za który się wezmę będzie właśnie wario, ale od razu z GPSem, bo w tej chwili robię stację meteo, która docelowo wyląduje gdzieś w Beskidzie Wyspowym i zasadniczą funkcjonalność wario już mam. Robię to na "teksasowym" MSP430, który do tych celów wystarczy (16kB flash, 512B RAM, f do 16MHz, przy czym potrzebuję max 8MHz). Czujnik ciśnienia to Bosch BMP085, na który widziałem sporo marudzenia w internecie, a który jest bardzo prosty w obsłudze; sterownik zmieści się w 50 liniach kodu C, zresztą widzę, że ma parametry podobne do MS5611, ciekawy jestem jak obydwa by się spisywały w zastosowaniu w wario.

Wariometr to projekt bardziej aplikacyjny niż sprzętowy, bo sprzęt sprowadza się do poskładania do kupy uczciwego wyświetlacza, najlepiej graficznego, energooszczędnego procesora, sensownego czujnika ciśnienia, wydajnego zasilania no i jeśli to miałby być GPS to odbiornika, których wszędzie pełno. Jak się to zestawi to zostaje zabawa (a czasem krew, pot, sado-maso i orzeszki ;-) w warstwie aplikacyjnej. Myślałem dziś nad nakierowywaniem na strefy wznoszeń, na wzór Flymastera GPS/NAV i matematyki tu będzie chyba sporo. Wydaje mi się, że zamiast Cortexa M3 dobry byłby jakiś mikrokontroler typu M4F (np. TI Stellaris), bo ma floating point, z taką platformą można rzeźbić ;-)

Myślałeś, żeby wrzucić kod na repozytorium publiczne, np bitbucket.pl ? Chętnie bym kuknął. Jakbyś był zainteresowany to chętnie dołączyłbym do tego projektu, tylko tak na jesień raczej, bo na razie rozgrzebane mam jeszcze sprawy.

Zdrówka
Tomek

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 3:05:06 PM2/15/13
to
Dnia Fri, 15 Feb 2013 11:07:12 -0800 (PST), MiG napisał(a):

> Wersja A potrzebuje max 2.5W.

A potem chcac projekt rozbudowac dochodzi zasilanie GPS, modulu transmisji
danych, ekran, fajnie by bylo gdyby byl kolorowy ale wtedy dochodzi
podswietlenie, w opcji komunikacji z dodatkowymi urzadzeniami BT albo
ZigBee czy Z-Wave. I z tego wszystkiego najwiecej ma zjadac CPU?

> Można obniżyć taktowanie zegara.

Nie bardzo bo cos tego linuksa na pokladzie musi ciagnac a i tak kiepsko to
juz teraz dziala. Chyba ze ktos jest tak dobry ze oprogramuje to sobie od
zera sam ale to nie lada wyzwanie. I dochodzi kwestia szybkosci tego
wszystkiego - wario jednak powinno dzialac "real time".

> Ja bym się z tego dokładnie zdoktoryzował, bo opcja pełnego komputera
> z licznymi wejściami i wyjściami za $25 jest kusząca.

Tylko po co to w wario? Moze jako "komputer nawigacyjny" w PPGG mialoby to
sens - jest wyjscie HDMI pod ekran - mozna dac taki 11-13 cali wtedy i
wyswietlac sobie wszystkie instrumenty plus mapy. Jest GPIO, UART, I2C wiec
mozna sie komunikowac z silnikiem. Jest juz gotowy projekt kamery za 25USD
na SPI wiec mozna by zrobic sobie "podglad" np. do tylu. Rzeczywiscie mozna
by puscic wodze fantazji.

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 3:10:05 PM2/15/13
to
Dnia Fri, 15 Feb 2013 20:01:07 +0100, Mateusz SP8EBC napisaďż˝(a):

> Szczerze nie, bo jak ju� zosta�o tu napisane za du�y pob�r mocy. Moje
> urz�dzenie bierze teraz 30mA, czyli na baterii alkalicznej 9V b�dzie
> dzia�a�o jakie� 12 do 14 godzin non stop.

I to na razie przy prostym wyswietlaczu z wbudowanym generatorem znakow,
bez GPS, bez innych dodatkow. Jak wpadniesz na pomysl uzycia matrycy
powiedzmy 320x240 to dojdzie kwestia generowania grafiki i obsluzenia tego
wyswietlacza. A juz GPS to pozeracz pradu.

A skoro o zasilaniu mowa - bo czytalem tez opis na stronie. Zamiast
kombinowac z paluszkiem i przetwornica czy bateriami 9V nie myslales by np.
kupic power bank i wyjac z niego plaski akumulator LiJon lub LiPol i uzyc
jako zrodla zasilania zabudowanego na stale? Od razu mozna wykorzystac
zawarty tam uklad ladowania z USB.

eltomekBW

unread,
Feb 15, 2013, 3:25:33 PM2/15/13
to



>
> Jest GPIO, UART, I2C wiec
> mozna sie komunikowac z silnikiem. Jest juz gotowy projekt kamery za 25USD
> na SPI wiec mozna by zrobic sobie "podglad" np. do tylu. Rzeczywiscie mozna
> by puscic wodze fantazji.


Z wszystkim tym poradzi sobie ARM z jakimś RTOSem, nie trzeba do tego zaprzęgać Linuksa, a wtedy można zejść z częstotliwością taktowania.

Jestem pewien, że Mateusz przeanalizował większość scenariuszy działania, popularnych platform sprzętowych i rozwiązań, tak jest jak się w czymś rzeźbi. Przy mojej stacji też dostaję od delikwentów różne "cenne" rady i pytanie że "czemu to na hallach, a nie na diodach", "a czemu to z metalu a nie z plastiku, bo byłoby Ci łatwiej", tylko jak dochodzi do szczegółów to kończy się najczęściej na podsumowaniu "no fakt, nie wziąłem tego pod uwagę" bo człowiek co to rzeźbi każdą wolną chwilę poświęca na ten temat, poznacie takiego jak lezie ze wzrokiem wlepionym w chodnik :D

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 3:32:49 PM2/15/13
to
Dnia Fri, 15 Feb 2013 20:25:33 +0000 (UTC), eltomekBW napisał(a):


> Przy mojej stacji też dostaję od delikwentów różne "cenne" rady

Nie bardzo rozumiem sens tej uwagi rzuconej pod moj adres bo chyba
przegapiles ze i ja skrytykowalem pomysl uzywania do budowy wario
Raspberry.


szybkibzykacz

unread,
Feb 15, 2013, 3:37:00 PM2/15/13
to
Gratulacje. Fajnie, że robiąc pracę inż. robiłeś coś związanego z lataniem. Nie znam się na tym, nie chce mi się czytać szczegółów ale domyślam, że sprawiło ci to sporo frajdy, a zwłaszcza jak zapipkało po raz pierwszy jak się domyślam.
Nie przejmuj się farmazonami bo zawsze znajdzie się jakiś nie dopieszczony mądrala co ci wygarnie, że nie ma kolorowego wyświetlacza i pasjansa w menu.
Fajnie, że coś robisz, może uda Ci się udoskonalić, rozbudować czy nawet wypuścić w przyszłości na rynek i trzepać na tym kasę. Jak będę miał kasę to od Ciebie kupię dla zasady.
Powodzenia!

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 15, 2013, 3:44:54 PM2/15/13
to
W dniu 15.02.2013 20:22, eltomekBW pisze:
Hurrra. Udało mi się okiełznać githuba i cały kod wariometru jest już
tam dodany:

https://github.com/SP8EBC/ParaSOFT-testing_0.9.0_EAP-R2.1

Teraz powinno się o wiele przyjemniej go przeglądać. Dodam też, że
wszystko zostało stworzone w pakiecie Keil uVision 4, ale powinno się
skompilować pod w zasadzie każdym kompilatorem dla procesorów ARM.

Co do wyświetlaczy to nad graficznymi też się zastanawiałem, ale w sumie
zdecydowałem się na alfanumeryczny... Z graficznymi jest problem
znalezienia takiego który dawał by ładny obraz nawet w ostrym słońcu a
nie miałem za bardzo jakiś sampli żeby sprawdzić jak to działa. Miałem
za to dwie sztuki HD44780 także brałem co było dostępne. Te od Nokii i
Siemensa odpadały bo są po prostu za małe i za mało wyraźne.

Co do GPSa to mam już gotową bibliotekę do parsowania danych NMEA, jest
dołączona do tego projektu i można ją zobaczyć w pliku gps_navi.c .
Sprawdzałem ją wprawdzie bez odbiornika GPS, wysyłając zapisane kiedyś
ramki NMEA przez HyperTerminal ale działało bardzo dobrze, więc sądzę,
że z odbiornikiem tez da radę.

Ten Cortex-M3 się tam w zasadzie nudzi. Zdecydowana większość jego czasu
zabiera pętla opóźniająca w sterowniku wyświetlacza. Niestety, ale są
one pod tym względem ułomne i o ile dobrze pamiętam po każdej wysłanym
znaku trzeba czekać aż 2ms!! A to jest bardzo dużo biorąc pod uwagę, że
większość rozkazów w tym procku wykonuje się w czasie poniżej 1
mikrosekundy. Z drugiej jednak strony wyświetlacz pobiera szczytowo
jakieś 200uA (dwieście mikro amperów). Wziąłem najlepszy sprzęt do
którego miałem dostęp tak aby w toku dalszego rozwoju nie było problemów
z brakiem wydajności procesora. Cortexy-M4F są faktycznie ful wypas.
Oprócz jednostki zmiennoprzecinkowej mają DSP z jakimiś fajnymi
rozkazami wspomagającymi przetwarzanie sygnałów, no i jest sprzętowa
ochrona pamięci. Można bez przeszkód napisać swój własny wielozadaniowy
system operacyjny z wywłaszczaniem procesów z prawdziwego zdarzenia :).

Pobór prądu można by było zredukować jeszcze bardziej. Kilka mA biorą
rezystory podciągające do napięcia 5V. STM operuję w logice na poziomach
napięć 3.3V a wyświetlacz na 5V. Gdyby to podłączyłem bezpośrednio do
sterownik w wyświetlaczu po prostu nie rozróżniał zer od jedynek,
dlatego magistrala została przestawiona z Push-pull na otwarty dren i
podciągnięta zewnętrznie (wszystkie piny wytrzymują 5V). Kupienie
wyświetlacza natywnie pracującego przy tych poziomach co procek
zaoszczędziło by myślę około 3mA. Można by też obniżyć jeszcze bardziej
taktowanie rdzenia i powyłączać część peryferiów (np port szeregowy).
Ale wg noty aplikacyjnej producenta nie da się zejść z poborem mocy dla
uC poniżej podajże 10mA. Szczerze to i tak się zastanawiałem dlaczego to
jest aż 30mA tym bardziej, że czujnik i wyświetlacz razem wzięte to
dalej <1mA.


ML

eltomekBW

unread,
Feb 15, 2013, 3:47:20 PM2/15/13
to
Nie, to rzuciłem w odniesieniu do wszystkich uwag typu "a nie myślałeś o ....?".


eltomekBW

unread,
Feb 15, 2013, 3:53:57 PM2/15/13
to



>
> Cortexy-M4F są faktycznie ful wypas.
> Oprócz jednostki zmiennoprzecinkowej mają DSP z jakimiś fajnymi
> rozkazami wspomagającymi przetwarzanie sygnałów, no i jest sprzętowa
> ochrona pamięci. Można bez przeszkód napisać swój własny wielozadaniowy
> system operacyjny z wywłaszczaniem procesów z prawdziwego zdarzenia :).


Pierwotnie chciałem zrobić anemometr ultradźwiękowy, ale nie wiedziałem jeszcze wtedy o M4F i uznałem, że wszystkie stałoprzecinkowce wysiądą :) Aż tu nagle niespodzianka w sklepie Teksasa - lanczpady Stellaris Cortex-M4F za 5 dolarów z przesyłką :) No i leży na razie i czeka na lepsze czasy.

Dzięki za kod, chętnie pooglądam, jeszcze raz, gratuluję działającego projektu!

Zdrówka
Tomek

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 15, 2013, 4:10:50 PM2/15/13
to
W dniu 15.02.2013 21:53, eltomekBW pisze:
Aha, tylko nie przejmuj się fragmentami takimi jak ten poniżej:

"
char dupa[7];
char duupa[7];
char dupa1[] = {0x45, 0x49, 0x35, '\0'};
int dupa2[8];
"
To są i tak zmienne które gdzieś tam wykorzystywałem podczas testów i
prawdopodobnie można by je było spokojnie wywalić. Nazywają się tak a
nie inaczej, bo ponoć to słowo to pierwsze czego używa programista jak
mu brakuję nazwy na zmienną :)

Aktualnie ostro walczę z biblioteką do obsługi systemu plików FAT32
która nie chce mi się za cholerę skompilować. Problemem jest to, że ona
wykorzystuje kiszkowatą STM32 Standard Firmware Library do komunikacji
ze sprzętem. Ja z niej nie korzystałem (bo jest wielka i ociężała) a
jednocześnie bardzo kłóci się z plikami nagłówkowymi przezemnie
używanymi. Do tego została przygotowana dla innego kompilatora niż Keil
i czekają mnie małe przeróbki :/ Jak będę miał ją opanowaną to chyba
wezmę się za pliki IGC i G-Record.

Generalnie ja preferuję minimalizm (m.in dlatego latam na paralotni, a
nie np. na szybowcu) dlatego nie używam żadnych gotowych OSów, albo
bibliotek. Im mniejszy plik binarny mi wyjdzie tym lepiej, bo będzie
szybciej działał i będzie posiadał dużo mniej elementów które mogą
poskładać się w najmniej oczekiwanej chwili.


Mateusz SP8EBC

3apik

unread,
Feb 15, 2013, 4:15:51 PM2/15/13
to

No widze ze sie towarzystwo "rozkreca" :-)
Mnie ostatnio chodzi po głowie inny nieco pomysl. Poniewaz mam vario (stary FlyTec 4005 ale jako samo wario dziala calkiem dobrze) i 76CSX to w zasadzie do mojego latania brakuje mi tylko wskaznika wiatru i ewentualnie zgubionego noszenia. Pomyslalem sobie ze mozna by takiego "dinksa" do 76CSX dorobic co rozszerzylby tego gpsa o te funkcjonalnosci plus np. opcjonalnie dodatkowy logger. Gdyby NMEA w garminach pozwalalo (nie sprawdzilem tego) modyfikowac w locie wspolrzedne punktow nawigacyjnych to zrobienie tego powinno byc stosunkowo proste.

Co Wy na to?

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 15, 2013, 4:43:16 PM2/15/13
to
W dniu 15.02.2013 21:37, szybkibzykacz pisze:
No właśnie strasznie mi zależało żeby zrobić pracę związaną z glajtami,
swoją drogą jestem ciekaw ile takich powstało na mojej Polibudzie. Ja
wiem o jeszcze jednej która nazywała się podajże "Integracja Zespołu
Napędowego i Paralotni" :) . Ja robiłem swoją w Zakładzie Systemów
Elektronicznych i Telekomunikacyjnych, czyli w miejscu kompletnie
niezwiązanym z jakimkolwiek lotnictwem. Kobieta (swoją drogą bardzo
fajna) z którą miałem przedmiot Energoelektronika bardzo dziwiła się
dlaczego nie poszedłem na Lotnictwo ale tłumaczyłem, że lotnictwo a
latanie to dwie różne rzeczy. Mnie nie interesuje po prostu Wytrzymałość
Materiałów i Podstawy Konstrukcji Maszyn :D :D :D . Każdy kto przez to
musiał przejść pewnie wie o czym piszę.

Powoli zastanawiam się nad tematem pracy magisterskiej i też będzie coś
z glajtów :)

Pierwsza idea to w pełni elektryczna wyciągarka (a raczej przeróbka
spalinowej na elektryczną). Ale nie jest to zbyt realne, bo pojawia się
problem kasy i materiałów. Musiałbym mieć swobodny dostęp do odpowiednio
mocnego silnika oraz komponentów do jego sterowania czyli tyrystorów
albo tranzystorów mocy. No i bateria akumulatorów również była by
wskazana, a to wszystko kosztuje

Drugi pomysł to tzw. "radiowyczep". Chodzi o urządzenie które mogło by
pomagać instruktorom we wstępnym szkoleniu na wyciągarce. Scenariusz
zastosowania miałby być taki: Kursant na linie zaczyna wyczyniać
niebezpieczne dla niego rzeczy. Na komendę wyciągarkowy daje tyle luzu
na linie jak tylko może. Instruktor wciska guzik na Motoroli a ta wysyła
melodyjkę wywołania selektywnego. Jak radiowyczep to odbierze to
wyczepia linę czyniąc kursanta względnie bezpiecznym (przynajmniej
lockouta nie zaliczy).... Takie ogólne założenie ale trzeba by się było
zastanowić nad praktyczną przydatnością takiego urządzenia i szczegółami
konstrukcyjnymi...

ML

eltomekBW

unread,
Feb 15, 2013, 4:46:51 PM2/15/13
to



>
> Co Wy na to?

Świetne, tylko czy jest opracowany sposób na modyfikację firmware Garmina tak, żeby takie "dinksy", w postaci kolejnych plansz dołożyć? Jeśli nie, a wydaje mi się, że ten firmware jest mocno strzeżony, to pozostaje zrobić to na jakimś PocketPC, a takie coś istnieje, np LK8000.

AndRand

unread,
Feb 15, 2013, 4:51:56 PM2/15/13
to

własnie się dowiedziałem, że jakiś Francuz będzie skarżył Renault po tym gdy włączył na autostradzie tempomat w lagunie na 100kmh. A ten przyspieszył do 160kmh i się zaciął. Facet musiał wezwać policję i w jej asyście przejeżdżał przez bramki az do Belgii póki mu się paliwo nie skończyło...
Ja bym miał wątpliwości co do wyczepu na Motoroli :lol:

btw. szukam kogoś kto zaprojektuje gwizdek - stall alarm. Żeby gwizdało dla pewnego wąskiego zakresu, regulowanej prędkości 25-40kmh :geek:

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 15, 2013, 5:03:00 PM2/15/13
to
W dniu 15.02.2013 22:51, AndRand pisze:
Chłopie lepszego radia niż Motorola to już nigdzie na świecie nie
znajdzie :) :). Oczywiście radiowyczep miałby zachować normalną
funkcjonalność standardowego wykonania w postaci rączki dla pilota.
Zdalny wyczep miał by być zapewniany przez cewkę w której szczelinie
poruszała by się ten drut od rączki do tego kółka. Oczywiście fragment
zamiast plastikowy musiał by być stalowy. Miało by to działać na
zasadzie działa elektromagnetycznego, czyli bateria kondensatorów o
bardzo dużej pojemności (setki tysięcy mikrofaradów) zwierana po
załączeniu tyrystora przez tą cewkę. Przepływ prądu spowodowałby
powstanie siły magnetycznej która sama pociągnęła by za rączkę za
spanikowaneg kursanta :)

Mateusz SP8EBC,
Akademicki Klub Lotniczy PRz

3apik

unread,
Feb 15, 2013, 5:55:00 PM2/15/13
to



>
>
> Świetne, tylko czy jest opracowany sposób na modyfikację firmware Garmina tak, żeby takie "dinksy", w postaci kolejnych plansz dołożyć? Jeśli nie, a wydaje mi się, że ten firmware jest mocno strzeżony, to pozostaje zrobić to na jakimś PocketPC, a takie coś istnieje, np LK8000.

Mnie chodzilo o "dinks" sprzetowy nie programowy. Pobierasz dane z GPS przez NMEA, wyliczasz co trzeba i przez to samo NMEA modyfikujesz punkt na ktory w GPS-ie jest ustawiona nawigacja. To jest sedno tego pomyslu tylko nie jestem pewien czy to jest wykonalne po NMEA.

emil

unread,
Feb 15, 2013, 6:29:34 PM2/15/13
to

> Chłopie lepszego radia niż Motorola to już nigdzie na świecie nie
> znajdzie :) :). Oczywiście radiowyczep miałby zachować normalną
> funkcjonalność standardowego wykonania w postaci rączki dla pilota.
> Zdalny wyczep miał by być zapewniany przez cewkę w której szczelinie
> poruszała by się ten drut od rączki do tego kółka. Oczywiście fragment
> zamiast plastikowy musiał by być stalowy. Miało by to działać na
> zasadzie działa elektromagnetycznego, czyli bateria kondensatorów o
> bardzo dużej pojemności (setki tysięcy mikrofaradów) zwierana po
> załączeniu tyrystora przez tą cewkę. Przepływ prądu spowodowałby
> powstanie siły magnetycznej która sama pociągnęła by za rączkę za
> spanikowaneg kursanta :)

Nie prościej odbiornik i serwo RC ?
Albo sygnał serwa PWM puścić przez radio.

BTW przerabiałem na vario Nokie 3310 (jest ekran, głośnik, bateria,
obudowa i przyciski, tylko trzeba było płytę wymienić na coś z atmegą i
czujnikiem) ale projekt zdechł po zakupie Braunigera...

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 7:28:16 PM2/15/13
to
Dnia Fri, 15 Feb 2013 22:43:16 +0100, Mateusz SP8EBC napisał(a):

> Pierwsza idea to w pełni elektryczna wyciągarka (a raczej przeróbka
> spalinowej na elektryczną).

I trzymaj sie tego - pierwsze pomysly to dobre pomysly. Zreszta to nie jest
skomplikowane i o tym nizej.

> Ale nie jest to zbyt realne, bo pojawia się problem kasy i materiałów.

Pogadaj z jakims aeroklubem, stowarzyszeniem paralotniowym, etc. Na pewno w
zamian za przekazanie po obronie gotowego rozwiazania moglbys liczyc na
wsparcie i pomoc. Tak finansowa jak i merytoryczna. Skadinad widzialem
gdzies taka elektryczna wyciagarke ktora samodzielnie obslugiwal sam pilot
przez radio - odpadal wyciagarkowy i kierownik startu - moze ktos pamieta
link na youtube? Bylo to ciut wieksze niz typowa wyciagarka montowana na
autach terenowych.

> Musiałbym mieć swobodny dostęp do odpowiednio mocnego silnika oraz
> komponentów do jego sterowania czyli tyrystorów albo tranzystorów mocy.

Rzecz w tym ze ten silnik wcale nie musi byc "az tak" mocny.

> No i bateria akumulatorów również była by wskazana, a to wszystko kosztuje

Taka typowa spalinowa wyciagarka to zazwyczaj przyczepka ciagana za autem.
A auto ma alternator. Ergo, gdyby sie okazalo ze akumulator za slaby,
mozna zasilac wyciagarke z samochodu. Po prostu na czas holu musi pracowac
silnik.

> Drugi pomysł to tzw. "radiowyczep". Chodzi o urządzenie które mogło by
> pomagać instruktorom we wstępnym szkoleniu na wyciągarce. Scenariusz
> zastosowania miałby być taki: Kursant na linie zaczyna wyczyniać
> niebezpieczne dla niego rzeczy. Na komendę wyciągarkowy daje tyle luzu
> na linie jak tylko może.

Za duzo kombinacji - mozna zrobic proste - a przynajmniej tak mi sie teraz
wydaje - zwalniadlo ktore zwolni sie samodzielnie po wykryciu luzu. Czyli
podczepiamy kursanta, idzie komenda jazda, lina jest wybierana, kursant
biegnie, lina sie napina (zakladam ze kursanci sie nie strzelaja tylko
biegaja) i zaczyna sie hol - w tym momencie nastepuje naciagniecie jakiegos
elementu sprezynujacego i uklad jest blokowany jak dlugo trwa naciag. Idzie
luz na linie, mechanizm sprezynowy wraca, nastepuje wypiecie.

> Takie ogólne założenie ale trzeba by się było zastanowić nad praktyczną
> przydatnością takiego urządzenia i szczegółami konstrukcyjnymi...

No wlasnie - czy jest taka potrzeba.

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 7:37:12 PM2/15/13
to
Dnia Fri, 15 Feb 2013 23:03:00 +0100, Mateusz SP8EBC napisał(a):

> Miało by to działać na zasadzie działa elektromagnetycznego, czyli
> bateria kondensatorów o bardzo dużej pojemności (setki tysięcy
> mikrofaradów)

Po co komplikowac. Teraz sa "super capacitors" znane tez jako battery cap -
po kilka, kilkadziesiat faradow - pierwszy lepszy wygoglany
http://www.sparkfun.com/datasheets/Components/TS12S-R.pdf co prawda sa na
nieduze napiecia ale to juz pikus.

Kyniu

unread,
Feb 15, 2013, 7:44:17 PM2/15/13
to
Dnia Sat, 16 Feb 2013 01:28:16 +0100, Kyniu napisaďż˝(a):

No i odpowiem sam sobie https://www.youtube.com/watch?v=rPuZi7UoTk0

Kenia

unread,
Feb 16, 2013, 12:55:04 AM2/16/13
to
a może poszedłbyś w stronę wykonania abrolki?
takiej montowanej na quadzie jeszcze nie było (przynajmniej nie słyszałem).
kiedyś rzuciłem taki pomysł na grupę ale nie było odzewu i dyskusji. idea takiego rozwiązania to zachowanie stałego regulowanego elektronicznie naciągu liny.
http://www.albertech.pl/katalogi/merobel_artykul.pdf
dla ciebie w takim rozwiązaniu najdroższy mógłby być hamulec proszkowy, mały silnik elektryczny do zwijania liny(ale można na korbie ręcznie) ewentualnie akumulatory.

Kenia

unread,
Feb 16, 2013, 1:10:13 AM2/16/13
to

> a może poszedłbyś w stronę wykonania abrolki?
>
> takiej montowanej na quadzie jeszcze nie było (przynajmniej nie słyszałem).
>
> kiedyś rzuciłem taki pomysł na grupę ale nie było odzewu i dyskusji. idea takiego rozwiązania to zachowanie stałego regulowanego elektronicznie naciągu liny.
>
> http://www.albertech.pl/katalogi/merobel_artykul.pdf
>
> dla ciebie w takim rozwiązaniu najdroższy mógłby być hamulec proszkowy, mały silnik elektryczny do zwijania liny(ale można na korbie ręcznie) ewentualnie akumulatory.

jeszcze czujnik siły, on może być najdroższy:(
PS. gratuluje wykonania waria.

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 16, 2013, 2:26:43 AM2/16/13
to
W dniu 16.02.2013 07:10, Kenia pisze:
Czujnik siły jest zaj... drogi. Tzn czujnik momentu obrotowego wału,
takie kosztują około 7 do 8 tysięcy złotych. To jest kawałek dokładnie
wykonanego wałka a znanych parametrach mechanicznych. Na niego jest
naniesiony tzw. "mostek tensometryczny" do pomiaru jego skręcania.
Moment obrotowy na wale jest równy momentowi skręcającemu dlatego
ogólnie idea pomiaru nie jest trudna, gorzej z wykonaniem. Sygnał z tego
mostka (a to są napięcia rzędu mV) musi być przeniesiony przez szczotki
i pierścienie do jakiegoś urządzenia na zewnątrz. Mamy takie cuda na
polibudzie i faktycznie super się to sprawdza. Można nawet rejestrować
przebieg momentu i prędkości na karcie SD. Druga metoda którą widziałem
używa tarczy stalowej przy której w bliskiej odległości znajdują się dwa
magnesy zamontowane na ułożyskowanej belce. Przykładanie momentu
obciążenia do silnika powoduje że ta belka odchyla się w jedną czy drugą
stronę i to wychylenie jest wprost proporcjonalne do momentu obciążenie,
czyli z dużym przybliżeniem (po pominięciu momentów oporowych w samym
silniku) jest to moment silnika..

Dlatego teraz już wiem dlaczego w glajciarskich windach nie mierzy się
momentu obrotowego silnika, tylko naciąg liny i to w dodatku w kg a nie
w niutonach :) Dużo prościej i taniej coś takiego zrobić pomimo, że
jednostka miary się nieco nie zgadza :)


A tak w ogóle to jaką moc musi mieć silnik w wyciągarce żeby się dobrze
holowało? 20kW? 30kW? 40kW?

Mateusz SP8EBC

Ziutek

unread,
Feb 16, 2013, 2:50:47 AM2/16/13
to
Mateusz!
Gratulacje za inż.
Widzę, że włożyłeś dużo pracy w to urządzenie. (O pasji nie wspomnę,
to się wie!).
Widzę, że jest tu wielu radzących z różnymi przemyśleniami.
Pamiętasz, co Ci mówiłem?
Rad wysłuchaj wszystkich uważnie. Wybierz z nich te, które Ci się
przydadzą. Resztę odrzucisz.
Radzących nie lekceważ.
Ogólnie widzę, że już wiesz, co i jak ma działać.
Kontynuuj! Mówiłem, że będą z Ciebie ludzie!
Trzymam za Ciebie i realizację pomysłów.
Pozdrowienia
Ziutek
PS. Rozkminiłeś tamtą instrukcję, czy nie miałeś jeszcze czasu?

adamparagliding

unread,
Feb 16, 2013, 3:21:22 AM2/16/13
to
Podłącze się pod temat wariometru reklamując wyszukany na allegro prosty, niezawodny, nie wymagający baterii wysokościomierz
http://allegro.pl/wysokosciomierz-i3027360808.html
Używam taki sam od 1976 roku, wskazania do 6000m i dla Ppganta jest całkowicie wystarczający
https://picasaweb.google.com/109650872283966737095/ParaglidingAdamChodorowski#5523811316733324930

Ps. aukcja na allegro nie jest moja.

der

unread,
Feb 16, 2013, 4:16:05 AM2/16/13
to



>
> własnie się dowiedziałem, że jakiś Francuz będzie skarżył Renault po tym gdy włączył na autostradzie tempomat w lagunie na 100kmh. A ten przyspieszył do 160kmh i się zaciął. Facet musiał wezwać policję i w jej asyście przejeżdżał przez bramki az do Belgii póki mu się paliwo nie skończyło...
> Ja bym miał wątpliwości co do wyczepu na Motoroli :lol:
>
> btw. szukam kogoś kto zaprojektuje gwizdek - stall alarm. Żeby gwizdało dla pewnego wąskiego zakresu, regulowanej prędkości 25-40kmh :geek:


Chyba w to nie wierzysz ?
Ta historyjka już była w przypadku toyoty, narażono ją na milionowe straty na okoliczność przeglądów problemów pedałów gazu, których w rzeczywistości nie było.

Czego to ludzie nie wymyślą, by uniknąć płatności mandatu za prędkość.



Kenia

unread,
Feb 16, 2013, 7:07:31 AM2/16/13
to
Według mnie około 10kW, był taki temat:
https://groups.google.com/forum/?hl=pl&fromgroups=#!searchin/pl.rec.paralotnie/Kenia/pl.rec.paralotnie/J4aZLeZVugA/3o4P9ESOIusJ
mówisz o czujniku na wałku? ja myślałem raczej o takim jak w linku który podałem.
np. http://www.wobit.com.pl/produkty/czujniki_sily/czujniki_sily.php.

Egzi

unread,
Feb 16, 2013, 7:40:17 AM2/16/13
to
W dniu sobota, 16 lutego 2013 10:16:05 UTC+1 użytkownik der napisał:
> > własnie się dowiedziałem, że jakiś Francuz będzie skarżył Renault po tym gdy włączył na autostradzie tempomat w lagunie na 100kmh. A ten przyspieszył do 160kmh i się zaciął. Facet musiał wezwać policję i w jej asyście przejeżdżał przez bramki az do Belgii póki mu się paliwo nie skończyło...

> Chyba w to nie wierzysz ?


Tak bylo. Ale nie 160 tylko 200km/h i samochodem przystosowanym dla niepelnosprawnego

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/koszmar-kierowcy-przez-godzine-pedzil-200-km-h-z-zablokowanym-gazem,306264.html

Kenia

unread,
Feb 16, 2013, 9:12:04 AM2/16/13
to

> mówisz o czujniku na wałku? ja myślałem raczej o takim jak w linku który podałem.
>
> np. http://www.wobit.com.pl/produkty/czujniki_sily/czujniki_sily.php.
ewentualnie takim http://www.wikapolska.pl/products_PE_pl_pl.WIKA?ActiveID=7295 gdzie nacisk liny generowałby ciśnienie cieczy i pomiar ciśnienia zmieniony na sygnał elektryczny.

der

unread,
Feb 16, 2013, 9:22:19 AM2/16/13
to
Zajebiście, i do tego "chce pozwać koncern" ... Co najwyżej może sobie pozwać warsztat który mu to montował, bo żaden producent nie montuje takich zestawów na życzenie.



optl...@gmail.com

unread,
Feb 16, 2013, 9:29:12 AM2/16/13
to
>
> Wszystko udostępniam na zasadzie prawie GNU/GPL (szczegóły w licencji)
>
> dlatego ściągajcie i korzystajcie do woli :). Mam zamiar aktywnie
>
> rozwijać ten projekt także pewnie będą pokazywały się nowości dotyczące
>
> urządzenia
>

A już z nim latales? Bo mój działał świetnie na ziemi, przy bieganiu po schodach, przy jeździe na rowerze (z górki i pod górkę), ale na paralotni zdecydowanie zbyt słabo odfiltrowywał zakłócenia o niskiej częstotliwości.

Tomek

pil...@poczta.onet.pl

unread,
Feb 16, 2013, 4:25:48 PM2/16/13
to
Wariometr,malinka itd... może w końcu grupa zamieni się w źródło informacji "open source" zamiast wzajemniego opluwania :).U modelarzy nie ma takich klimatów jak u nas a jak coś to rzadziej.Tam wszyscy dzielą się wiedzą i wychodzi to tylko na dobre.Szacun za domowe wario i pomysł może to napędzi kolejne tanie nowości ze światka pg/ppg :)

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 16, 2013, 5:13:58 PM2/16/13
to
W dniu 16.02.2013 15:29, optl...@gmail.com pisze:
Nie, nie latałem. Kiedy zmontowałem to jako tako to był już środek
stycznia czyli pora na różne dziwne rzeczy ale nie na latanie :)
Aktualnie ma on ustawioną stałą czasową na jedną sekundę czyli tak samo
jak mam w AV Pilot (mniej nie da się tam ustawić). W suchych badaniach
wychodzi na to, że jest to wystarczająco dużo żeby odfiltrować szum.
Wskazania bujają się tylko na +/- 0.1m/s i to też nie ciągle, czyli jest
to jak najbardziej do zaakceptowania. Męczyłem ten czujnik nieco i w
sumie zakłóceń niskich częstotliwości nie generował, tzn nie było dryftu
temperaturowego czy innych takich znajwisk.... A twoje wario na jakim
przetworniku było zrobione?

ML

Mateusz SP8EBC

unread,
Feb 16, 2013, 5:22:11 PM2/16/13
to
W dniu 16.02.2013 01:37, Kyniu pisze:
Napięcie nie jest tak istotne, jak maksymalny prąd który jest w stanie
wytrzymać. W zależności od siły szarpnięcia którą chciało by się uzyskać
impuls prądu jest różny ale raczej duży. W internecie widziałem
opracowania Nailgunów (jak ktoś młócił w Quake 1 to wie o co chodzi) i
tam bateria była sporawa ale i udar był też duży. Szczytowo powyżej 1kA
przez uzwojenie cewki, schodź z drugiej strony jest to czas mierzony w
mikrosekundach. Wydaje mi się, że do wyczepienia wyczepu nie potrzeba aż
takiej siły jak do posłania morderczego gwoździa, aczkolwiek to wszystko
jest do przemyślenia. Tak samo do przemyślenia jest czy jest
zapotrzebowanie na takie urządzenie u instruktorów czy też nie.

ML

ZK

unread,
Feb 17, 2013, 11:35:11 AM2/17/13
to
On 15 Lut, 22:10, Mateusz SP8EBC <ebc4...@gmail.com> wrote:


> Generalnie ja preferuję minimalizm (m.in dlatego latam na paralotni, a
> nie np. na szybowcu) dlatego nie używam żadnych gotowych OSów, albo
> bibliotek. Im mniejszy plik binarny mi wyjdzie tym lepiej, bo będzie
> szybciej działał i będzie posiadał dużo mniej elementów które mogą
> poskładać się w najmniej oczekiwanej chwili.
>
> Mateusz SP8EBC- >


Mateusz też preferuję minimalizm ale nie skupia się on na jednym
wynalazku latającym,jestem za tym by na wszystkim spróbować.Pozytywnie
mnie zaskoczył taki wynalazek


http://www.garnek.pl/szybol/16405132


co nie zmienia faktu przyjemności pożyrandolowania gdzieś na zboczu
czy na termice glajtem.Pomysłu i wykonanej pracy gratuluję na pewno
przyniesie dużo frajdy gdy zapika w noszeniu a że może mieć dokładność
gorszą od fabrycznych to mniej ważne.Takim małym sukcesem może też być
znalezienie (w końcu) małego metalizowanego rezystora 999kohma 0.5%
który nie wiedzieć dlaczego sobie zwiększył R do 1.623M i unieruchomił
mi przyrząd.


ZK

Ziutek

unread,
Feb 17, 2013, 1:10:43 PM2/17/13
to
On 16 Lut, 23:22, Mateusz SP8EBC <ebc4...@gmail.com> wrote:
> W dniu 16.02.2013 01:37, Kyniu pisze:
>
> > Dnia Fri, 15 Feb 2013 23:03:00 +0100, Mateusz SP8EBC napisał(a):
>
> >> Miało by to działać na zasadzie działa elektromagnetycznego, czyli
> >> bateria kondensatorów o bardzo dużej pojemności (setki tysięcy
> >> mikrofaradów)
>
> > Po co komplikowac. Teraz sa "super capacitors" znane tez jako battery cap -
> > po kilka, kilkadziesiat faradow - pierwszy lepszy wygoglany
> >http://www.sparkfun.com/datasheets/Components/TS12S-R.pdfco prawda sa na
> > nieduze napiecia ale to juz pikus.
>
> Napięcie nie jest tak istotne, jak maksymalny prąd który jest w stanie
> wytrzymać. W zależności od siły szarpnięcia którą chciało by się uzyskać
> impuls prądu jest różny ale raczej duży. W internecie widziałem
> opracowania Nailgunów (jak ktoś młócił w Quake 1 to wie o co chodzi) i
> tam bateria była sporawa ale i udar był też duży. Szczytowo powyżej 1kA
> przez uzwojenie cewki, schodź z drugiej strony jest to czas mierzony w
> mikrosekundach. Wydaje mi się, że do wyczepienia wyczepu nie potrzeba aż
> takiej siły jak do posłania morderczego gwoździa, aczkolwiek to wszystko
> jest do przemyślenia. Tak samo do przemyślenia jest czy jest
> zapotrzebowanie na takie urządzenie u instruktorów czy też nie.
>
> ML

Mateusz, pomyśl o takim urządzeni, jako zabezpieczeniu paralotniarza,
który sam się nie potrafi z windy wypiąć.
Wymyśliłem to dziś, żeby elektroniki i zasilania nie nadwyrężać.
To tylko idea, którą trzeba by zweryfikować praktycznie.
Prawda, że to prostsze od elektryki (i chyba tańsze)?
Wystarczy, że się wstępnie napnie przed rozpoczęciem holu.

Ziutek

unread,
Feb 17, 2013, 1:13:00 PM2/17/13
to

ZToniS

unread,
Feb 18, 2013, 1:31:52 AM2/18/13
to
Am 15.02.2013 16:57, schrieb Mateusz SP8EBC:
> Hej,
> Mój niegdysiejszy podręcznik łączności był pracą czysto teoretyczną, a
> ponieważ ja nie lubię teoretyzować wziąłem się za konkrety. Spróbowałem
.......
>
> Pozdrowienia i Byle do Wiosny,
> pilot inżynier Mateusz Lubecki, SP8EBC
>
> Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Rzeszowskiej

Gratulacje majstrkowiczowi!
Intryguje mnie jednak rola jaka odegrala w realizacji projektu flaszka z
liliowym plynem widoczna po prawej stronie na zdjeciu z podpisem:
"Montaż urządzenia w modelarni SKNLu na Politechnice Rzeszowskiej.
Piwnica budynku L-27"
;-)
Pozdrowienia
ZToniS
P.S. Swoja droga miales niezly burdel na stole roboczym... :-)

eltomekBW

unread,
Feb 18, 2013, 2:58:29 AM2/18/13
to



>
> P.S. Swoja droga miales niezly burdel na stole roboczym... :-)

Nieład artystyczny po prostu... Albo wręcz przeciwnie, niektórzy stan w którym niby wszystko mają pod ręką zwą porządkiem, tylko jak coś trzeba znaleźć, to nigdy nie wiadomo w której szufladzie to coś wylądowało. A tak to problem z głowy.

ebc...@gmail.com

unread,
Feb 18, 2013, 3:19:01 AM2/18/13
to
W dniu poniedziałek, 18 lutego 2013 08:58:29 UTC+1 użytkownik eltomek BW napisał:
> >
>
> > P.S. Swoja droga miales niezly burdel na stole roboczym... :-)
>
>
>
> Nieład artystyczny po prostu... Albo wręcz przeciwnie, niektórzy stan w którym niby wszystko mają pod ręką zwą porządkiem, tylko jak coś trzeba znaleźć, to nigdy nie wiadomo w której szufladzie to coś wylądowało. A tak to problem z głowy.

Na tym stole jest mnóstwo rzeczy o których istnieniu wszyscy dawno zapomnieli, albo spisali je na straty :) Ten delikatnie mówiąc nieporządek panuję tam od zawsze i jeszcze dzień dłużej. W każdym bądź razie od bardzo dawna nikt tam nie sprzątał i nie zanosi się na to aby ktoś powziął takie mocne postanowienie i to zrobił. Zresztą nie jesteście pierwszymi których bardzo ta sprawa intryguję. Ja to tłumaczę zawsze w ten sposób: bałagan na tym stole stanowi odzwierciedlenie skomplikowanych procesów myślowych zachodzących przy projektowaniu tego wariometru :D :d

A denaturatem proszę się nie przejmować, służy tylko do celów technicznych. Studenci zaopatrują się w produkty szpyrytusowe na akademikach :D

Mateusz SP8EBC,

ebc...@gmail.com

unread,
Feb 18, 2013, 10:48:53 AM2/18/13
to
W dniu niedziela, 17 lutego 2013 19:13:00 UTC+1 użytkownik Ziutek napisał:
> Jeszcze link:
>
> https://picasaweb.google.com/111585753343865992114/17Lutego2013?authkey=Gv1sRgCObn4dmPwuynsQE#5845919152258137186

Ja pomyślałem o urządzeniu elektronicznym z racji kierunku studiów :). Patrzę na ten rysunek i jednak widzę jedną wadę. Gdyby w momencie startu lina wyluzowała się na chwilę to wyczep się otworzy. Kiedyś widziałem ordynarnie prosty patent polegający się na holowaniu się przy użyciu (proszę się nie śmiać, na żywe oczy to widziałem) żeliwnego haka. Lina sama z niego spadała jak wyciągarka (tzn hol był ręczny także mam tu na myśli osobę) wyluzowała linę. Pomimo wielu prób zachęcenia mnie do takiego rodzaju startu jednak się nie zdecydowałem...

ML

Ziutek

unread,
Feb 18, 2013, 12:34:05 PM2/18/13
to
On 18 Lut, 16:48, ebc4...@gmail.com wrote:
> W dniu niedziela, 17 lutego 2013 19:13:00 UTC+1 użytkownik Ziutek napisał:
>
> > Jeszcze link:
>
> >https://picasaweb.google.com/111585753343865992114/17Lutego2013?authk...
>
> Ja pomyślałem o urządzeniu elektronicznym z racji kierunku studiów :). Patrzę na ten rysunek i jednak widzę jedną wadę. Gdyby w momencie startu lina wyluzowała się na chwilę to wyczep się otworzy. Kiedyś widziałem ordynarnie prosty patent polegający się na holowaniu się przy użyciu (proszę się nie śmiać, na żywe oczy to widziałem) żeliwnego haka. Lina sama z niego spadała jak wyciągarka (tzn hol był ręczny także mam tu na myśli osobę) wyluzowała linę. Pomimo wielu prób zachęcenia mnie do takiego rodzaju startu jednak się nie zdecydowałem...
>
> ML

Tak, Mateusz. Masz rację. On nie nadaje się również do holowania z
zawracaniem (u nas rzadkie).
Trzeba jeszcze tę część, co idzie do zaczepu uwiązać do reszty
urządzenia jakąś nicią, która łatwo się przerwie w przypadku ucznia-
sieroty, lecz nie zgubi jej po zwykłym zwolnieniu wyczepu. Ale, jak
będę musiał, to przemyślę rozwiązanie mechaniczne, które będzie miało
pewną zwłokę (w przypadku chwilowego zluzowania liny).
Pozdrowienia i powodzenia.
PS. Trzymam za Twoją magisterkę. Myślę, że praca będzie równie
ciekawa.
PZDR
Ziutek

optl...@gmail.com

unread,
Feb 18, 2013, 2:06:56 PM2/18/13
to

> Nie, nie latałem. Kiedy zmontowałem to jako tako to był już środek
>
> stycznia czyli pora na różne dziwne rzeczy ale nie na latanie :)
>
> Aktualnie ma on ustawioną stałą czasową na jedną sekundę czyli tak samo
>
> jak mam w AV Pilot (mniej nie da się tam ustawić). W suchych badaniach
>
> wychodzi na to, że jest to wystarczająco dużo żeby odfiltrować szum.
>
> Wskazania bujają się tylko na +/- 0.1m/s i to też nie ciągle, czyli jest
>
> to jak najbardziej do zaakceptowania. Męczyłem ten czujnik nieco i w
>
> sumie zakłóceń niskich częstotliwości nie generował, tzn nie było dryftu
>
> temperaturowego czy innych takich znajwisk.... A twoje wario na jakim
>
> przetworniku było zrobione?
>
>
>
> ML

Nie wiem jak dobra jest Twoja wiedza o filtrowaniu sygnałów - ja poznałem podstawy problemu. Ogólnie chodzi o to, żeby wario jak najszybciej reagowało na zmiany ale jednocześnie żeby dobrze odfiltrowywało szum. Są to dwa przeciwstawne cele, bo oczywiście każdy szum odfiltrujesz odpowiednim filtrem, ale wprowadzi on opóźnienie.

Jako szum nie mam na mysli dryftu temperaturowego i innych tego typu wolnych zmian, bo one nie maja żadnego znaczenia (moze jedynie dla dokladnosci wysokosci, ale ta i tak jest tylko przyblizona). Chodzi o zmiany cisnienia powstajace przy zawirowaniach powietrza, w czasie lotu. Zawirowania powstaja np. na zawietrznej kolan czy kokona. Dodam ze zawirowania w czasie jazdy na rowerze nie wystepowaly, pojawily sie dopiero przy locie na paralotni.

Prosty filtr usredniajacy (czyli liczacy srednia z ostatnich pomiarow) jest zbyt slaby na to (wg mnie). Tzn. nie odfiltruje ci tych szumow o których mowilem. Wydaje mi sie, ze bedziesz musial zaprojektowac jakis filtr cyfrowy. Jest na ten temat duzo literatury. Proponuje wykonac probny lot, zebrac zapis wszystkich odczytow z czujnika z jakiegos czasu i potem poeksperymentowac na sucho z różnymi filtrami. Mozna tez sprobowac jakiejs automatycznej metody tworzenia filtru (przez optymalizacje, np. algorytmami genetycznymi itp).

Ja uzylem przetwornika TI z serii ADS1011 (chyba, bo juz nie pamietam oznaczenia). Bardzo maly (ziarnko ryzu), o malym poborze pradu, 16 bitowy, 8 sps, i tani (choc mialem go z bezplatnych sampli). Teraz żałuje, bo te 8sps to bylo za malo - tzn. filtr analogowy przed przetwornikiem byl za slaby i powstawal mi aliasing, ktorego nie bylem w stanie odfiltrowac cyfrowo. Konieczna bylaby zmiana przetwornika, ale tego juz mi sie nie chcialo robic.

Dodam, ze jako wyswietlacza uzylem wyswietlacza z nokii 3310 - bardzo tani, latwy w programowaniu i widoczny w sloncu.

TS

ebc...@gmail.com

unread,
Feb 19, 2013, 1:24:17 PM2/19/13
to
Szczerze ale generalnie pojętym cyfrowym przetwarzaniem sygnałów jakoś się nie zajmowałem :) Nie tak dawno temu na pewnym forum dyskutowaliśmy użycie filtrów cyfrowych do dekodowania danych zakodowanych przy użyciu AFSK (kluczowanie z przesuwem częstotliwości fonicznej) do wykorzystania w radiomodemie podpinanym do zwykłego radiotelefonu FM. Tutaj jest wszystko opisane: http://forum.aprs.pl/index.php?topic=2086.15 ... Zastanawiałem się czy nie wymodzić czegoś takiego do filtrowania szumu z przetwornika, ale zdałem sobie sprawę z tego, że w Brauingerze AV Pilot i innych prostych urządzeniach nie może być takich algorytmów. Jeżeli bazują one na starej '51 to moim zdaniem ma ona zbyt małą wydajność i możliwości (8 bitów na stałym przecinku) aby myśleć o uprawianiu jakiejkolwiek większej matematyki. Wszystkie nowe czujniki są o tyle dobre, że same się kalibrują i zwracają już gotowy wynik pomiaru w hPa, to bardzo ułatawia wszelakie pomiary

Mateusz SP8EBC,
AKL PRz

ebc...@gmail.com

unread,
Feb 19, 2013, 1:31:26 PM2/19/13
to
W niektórych szybowcach jest zamontowany samowyczep. Widziałem to na własne oczy i działa to niby tak, że lina sama się wypina jeżeli znajdzie się pod odpowiednim kątem. Kolega szybownik opowiadał, że takie rozwiązanie było nie wiadomo dlaczego dość popularne w NRD. Co ciekawe tego wyczepu ponoć nie dało się ręcznie zwolnić, dlatego w wypadku pęknięcia liny trzeba było ją wlec do ziemi.

Tak czy inaczej taki wyczep powinien dać możliwość uwolnienia kursanta od liny w dowolnym momencie na dowolnej wysokości. Trzeba tylko wybrać pomiędzy dwoma rzeczami. Albo wyczep sprężynowy który będzie się zwalniał bo ustaniu siły ciągu, co może robić problemy przy starcie (sory, ja się nigdy nie holowałem to nie wiem jak to dokładnie wygląda). Albo zaprzęgamy w to elektronikę, kursant musi wozić ze sobą dodatkowy sprzęt ale za to wyczep można zwolnić w dowolnym momencie......

ML

ZK

unread,
Feb 19, 2013, 4:16:04 PM2/19/13
to
>
> > On 18 Lut, 16:48, ebc4...@gmail.com wrote:
>>
> W niektórych szybowcach jest zamontowany samowyczep. Widziałem to na własne oczy i działa to niby tak, że lina sama się wypina jeżeli znajdzie się pod odpowiednim kątem. Kolega szybownik opowiadał, że takie rozwiązanie było nie wiadomo dlaczego dość popularne w NRD. Co ciekawe tego wyczepu ponoć nie dało się ręcznie zwolnić, dlatego w wypadku pęknięcia liny trzeba było ją wlec do ziemi.
>
> Tak czy inaczej taki wyczep powinien dać możliwość uwolnienia kursanta od liny w dowolnym momencie na dowolnej wysokości. Trzeba tylko wybrać pomiędzy dwoma rzeczami. Albo wyczep sprężynowy który będzie się zwalniał bo ustaniu siły ciągu, co może robić problemy przy starcie (sory, ja się nigdy nie holowałem to nie wiem jak to dokładnie wygląda). Albo zaprzęgamy w to elektronikę, kursant musi wozić ze sobą dodatkowy sprzęt ale za to wyczep można zwolnić w dowolnym momencie......



Tu się bardzo mylisz a NRD nie miało ani jednego szybowca swojego
natomiast zaczepy z samowyczepem są stosowane w całej Europie
najbardziej popularny Tost Europa G72. Powiem więcej Niemiecka EASA
nie dopuści szybowca do użykowania który nie ma zabudowanego takiego
zaczepu do startu za windą .Troche inaczej jest przy zaczepach
przednich stosowanych do startu za samolotem. Taki minimalizm...



ZK

ebc...@gmail.com

unread,
Feb 19, 2013, 5:07:31 PM2/19/13
to
Hm... A jaki jest powód stosowania tego samowyczepu?? Chodzi o uczniów, czy jest to coś innego?

ZK

unread,
Feb 19, 2013, 5:43:22 PM2/19/13
to
> Hm... A jaki jest powód stosowania tego samowyczepu?? Chodzi o uczniów, czy jest to coś innego?- Ukryj cytowany tekst -
>
> - Pokaż cytowany tekst -

Głównie chodzi o bezpieczeństwo takiej metody startu.Specyfika holu
glajta i szybowca z pozycji tego co jest holowany jest zupełnie
inna .Kąt wznoszenia jest na tyle dyży że podczas wznoszenia nie ma
szans widzieć windy a ocena tego kąta przez osoby mniej wprawione czy
uczace sie jest trudniejsza.Na szmacie podczas prawidłowego utrzymania
kierunku i nie ściagania sterówek nie dzieje się praktycznie nic
groznego zakładam prawidłową siłę ciągu .Natomiast na szybowcu przy
nieodpowiednim ustawieniu przez pilota kąta wznoszenia może dojść do
przekroczenia kąta natarcia i zerwania strug.Początkowa faza korka i
nie wyczepienie liny w tym momencie przez pilota która się owinie na
stateczniku pachnie grobem.Aby temu zapobiec stosuje się zaczepy które
po przekroczeniu ustalonego kąta wyczepiają same linę oczywiście taki
zaczep ma zawsze tez mozliwość wyczepienia przez pilota w każdym
momencie.Chodzi tu też o nie przekraczanie sił występujacych w
konstrukcji płatowca które bardzo rośnie przy zwiększaniu kata
wznoszenia a są one dość duże,prędkości wznoszenia za windą wynoszą
średnio 13 -20m/s.Jest jeszcze jeden plus takich zaczepów nie jest
możliwe nie wyczepienie a brak reakcji pilota czy np. uszkodzenie
cięgieł w kabinie nie powoduje konieczności jej cięcia przez
windowego.



ZK

ebc...@gmail.com

unread,
Feb 25, 2013, 4:38:37 PM2/25/13
to
Hm.. Wierzę na słowo bo się nie znam :) Słyszałem tylko, że narzekają na te samowyczepy bo lubią strzelać na samym początku holu jak windowy za mocno szarpnie albo lina nie jest naprężona. Te tradycyjne nie robią problemów, ale może tamten jest w jakiś sposób uszkodzony...


A tak w ogóle to muszę się pochwalić, że udało mi się zmusić do pracy bibliotekę do obsługi kart SD (co ważne również SDHC) z systemem plików FAT16/32. Bo kilku dniach bojów w końcu działa, dlatego będę się mógł zabrać za tworzenie swoich funkcji do obsługi plików IGC. Na koniec odbiornik GPS i mamy gotowy logger, ale to już powinno pójść dużo prościej :)

Mateusz SP8EBC
0 new messages