Jestem początkującym pilotem PPG. W maju ubiegłego roku kupiłem używane
dudkowe Nemo. Sprzęt sprawuje się bez problemu. Jednak zgodnie z wpisem do
Karty Paralotni, powinienem zrobić kolejny przegląd skrzydła. Z jednej
strony lubię mieć porządek w papierach (wpis do Karty Paralotni), z drugiej
zaś i przede wszystkim, chciałbym, aby ktoś fachowym okiem rzucił na
skrzydło podczas przeglądu. Chodzi mi tu o sprawdzenie, czy ze sprzętem
wszystko jest OK. W związku z tym mam pytanie do Grupowiczów: gdzie
najlepiej zrobić taki przegląd? Czy u producenta, a może któryś z
autoryzowanych przez producenta serwisów zrobi to lepiej? Zapewne nie będę
obecny przy przeglądzie, a boję się trochę, że może on polegać na wbiciu
pieczątki nawet bez spojrzenia na skrzydło. Czy macie w tym względzie
doświadczenia i podzielicie się nimi?
Pozdrawiam,
Wojtek Komorniczak
U�ytkownik "Wojciech Komorniczak" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:ifq03j$67d$1...@news.onet.pl...
Witam,
Jestem pocz�tkuj�cym pilotem PPG. W maju ubieg�ego roku kupi�em u�ywane
dudkowe Nemo. Sprz�t sprawuje si� bez problemu. Jednak zgodnie z wpisem do
Karty Paralotni, powinienem zrobi� kolejny przegl�d skrzyd�a. Z jednej
strony lubi� mie� porz�dek w papierach (wpis do Karty Paralotni), z drugiej
za� i przede wszystkim, chcia�bym, aby kto� fachowym okiem rzuci� na
skrzyd�o podczas przegl�du. Chodzi mi tu o sprawdzenie, czy ze sprz�tem
wszystko jest OK. W zwi�zku z tym mam pytanie do Grupowicz�w: gdzie
najlepiej zrobi� taki przegl�d? Czy u producenta, a mo�e kt�ry� z
autoryzowanych przez producenta serwis�w zrobi to lepiej? Zapewne nie b�d�
obecny przy przegl�dzie, a boj� si� troch�, �e mo�e on polega� na wbiciu
piecz�tki nawet bez spojrzenia na skrzyd�o. Czy macie w tym wzgl�dzie
do�wiadczenia i podzielicie si� nimi?
Pozdrawiam,
Wojtek Komorniczak
Łacznie z nadmuchaniem i oględzinami glajta "pod ciśnieniem"
Taka metoda pozwala na ujawnienie nawet niewielkich uszkodzeń typu
przecięcie lub rozerwanie, a nawet eygryzienie dziurki przez konika polnego
:-)
W
Użytkownik "Wojciech Komorniczak" <w.komo...@derby.waw.pl> napisał w
wiadomości news:ifq03j$67d$1...@news.onet.pl...
--
andrzej:]
Jak wygląda przegląd u dudka możesz przeczytac na jego stronie
http://www.dudek.eu/przeglady/
Przegląd trwa kilka godzin i jest wykonywany przez wyspecjalizowanych
pracowników. Chciałbym przypomnieć, że mimo iz przegląd wykonywany
jest w sposób profesjonalny i ma swoją procedurę zabezpieczającą przed
pomyłkami i błędami, to należy po otrzymaniu skrzydła z przeglądu
sprawdzić prawidłowość przebiegu wszystkich linek (czy nie jest
przepleciona przez inne linki co łatwo stwierdzić typowym sprawdzaniem
przez podnoszenie kolejnych rzędów do góry na łące), sprawdzić
dokręcenie deltek i sprawdzić czy sterówka jest solidnie zawiązana.
Należy to zrobić dlatego, że odpowiedzialność za stan techniczny
ponosi pilot i w razie jakiejkolwiek pomyłki odpowiedzialność spada na
pilota.
Zbyszek
W Polsce nie ma obowiazkowych przegladow - pilot sam odpowiada za stan
skrzydla - jesli uznasz sam ze wymaga ono przegladu oczywiscie mozesz go
zrobic jest to Twoja prywatna decyzja, a nie obowiazek.
Sam producent tez nie ma prawa Ci tego narzucic.
Fragles
To prawda. Robienie przeglądów narzuca jedynie zdrowy rozsądek i
pewnie stąd powyższa wypowiedź :)
Zbyszek
A co na to ubezpieczyciel ?? Jeśli stanie sie szkoda za którą ma
zapłacić ubezpieczyciel jak on podejdzie do faktu że skrzydło nie ma
przeglądu ?? Pewnie się wypnie i nie wypłaci odszkodowania. Jak to
jest w praktyce ?
Użytkownik "MarianG" napisał
>A co na to ubezpieczyciel ?? Jeśli stanie sie szkoda za którą ma
>zapłacić ubezpieczyciel jak on podejdzie do faktu że skrzydło nie ma
>przeglądu ?? Pewnie się wypnie i nie wypłaci odszkodowania. Jak to
>jest w praktyce ?
A od czego jestes ubezpieczony?
-od kosztow leczenia?
-od kradziezy sprzetu?
-odpowiedzialnosci cywilnej?
Bo jak ci np ukradna sprzet bez przegladu, to rzeczywiscie bedzie to jakis
argumenrt dla ubezpieczyciela ;)
Tak na marginesie, jak ktos pyta o ubezpieczenie, to powinien sobie znalezc
jakis sport, w ktorym premiowane jest bezpieczenstwo.
W paralotniarstwie duza czesc wypadkow jest spowodowana nadmiernym
asekuranctwem.
--
uriuk
Nie wiem jak to jest w praktyce, natomiast w teorii ubezpieczyciel nie
ma podstawy prawnej aby z tego powodu odmówic wyplaty odszkodowania.
Jesli nawet by tak zrobil to przegra w sadzie juz w pierwzej instancji
>Chciałbym przypomnieć, że mimo iz przegląd wykonywany
>jest w sposób profesjonalny i ma swoją procedurę zabezpieczającą przed
>pomyłkami i błędami, to należy po otrzymaniu skrzydła z przeglądu
>sprawdzić prawidłowość
Zbyszku to ogolnie fajne wytlumaczenie na ewentualne partactwo
robiacego przeglad. Nawet jesli w Polsce to tylko pilot odpowiada za
stan techniczny to czy producent lub inny podmiot wykonujacy przeglad
nie powinien, chocby tylko na okreslony czas, brac odpowiedzialnosc za
wykonane czynnosci. W koncu mamy takze swobode zawierania umów
cywilnoprawnych aby tak zrobic
Przemo
Jesli Ty nie masz obowiązku robienia okresowo przeglądu - to kurwa mac
(sorki ale nie wytrzymłem na takie debilne rozumowanie) nie oznacza ze jak
pójdziesz i zrobisz przegląd to ktoś za owy przegląd nie poniesie
odpowiedzialności.
Powiem więcej jeśli stwierdzisz że Twoje skrzydło wymaga przeglądu i
napraw bo coś nie tak, choćby twoje przeczucie, aniołek we śnie
powiedział,
to kurwa mać twoim zasranym obowiązkiem jest to zrobić. Po prostu robisz
to w razie konieczności i potrzeby. Jeśli to zaniedbasz to Ty odpowiadasz
za owe zaniedbanie wlasnie za to ze nie zrobiles przegladu!!!.
Paralotnia jest na tyle prostym urzadzeniem ze kazdy matoł jest w stanie
stwierdzić ze cos nie gra. Każdy co roku pownien sobie zmierzyc symetrie
linek, jak i naciagnac oplot, sprawdzic stan linek, sprawdzic stan czasy.
Jak sie komus nie chce tego robic albo ma na tyle samoswiadomosci i odwagi
by stwierdzic ze jest matol to niech sprawe powierzy fachowcowi.
W wielu krajach doszli do wniosku ze wszyscy piloci sa matoly i
wprowadzono kresowe przeglady, lecz wcale co nie poprawilo bezpieczenstwa,
ba nawet sa glosy ze z wiekszosci kumatych pilotow zrobiono tym przepisem
matolow i skutek jest odwrotny.
Poza tym ty masz prawo tylko do przedstartowej kontroli skrzydła, nie
wolno Ci ingerować w jego konstrukcje. Coś nie gra idziesz i
wykwalifikowania osoba robi Ci przegląd i dostajesz na to papier jeśli
zażądasz.
Inna kwestia wyjazdy zagraniczne, jesli jedziesz do kraju gdzie przeglady
sa obowiazkowe to takowy musisz miec. Wiec przed wyjazdem idziesz i robisz
i dostajesz stosowny kwit.
Fachowcy robia kursy i papiery mechanika zdaja egzaminy i robia i
naprawiaja galajty. Ale oni tez sie myla i nawet sie ubezpieczaja od owych
pomylek.
Ale twoim zasranym obowiazkiem dalej jest odpowiedzialnosc za skrzydlo w
zakresie jaki masz wpisany w SK, czyli po takowym fachowym przegladzie czy
naprawie masz obowiazek samemy dokonac kontroli przedstartowej!!!!!!
Pisze to w kontekscie pewnego pacana ktory po takowej naprawie czy cos
takiego nie dokonal kontroli przedstartowej i wystartowal. Owszem byla
wynia jakas blacha pomylka ale najweieksza byla wina owego pacana bo nie
dopelnil swojego obowiazku a dokonujac kontroli przedstartowej bez
problemu wylapal by sprawe.
Moim zdniem Polski system jest bardzo rozsadny nie zwalnia od glupoty i
jak pokazuja statystyki to dzilala. Robimy i naprawy przeglady doraznie w
razie koniecznosci jak i ten sysytem wymusza minimum niezbedne wiedzy
technicznej od pilota, a dobrodziejstwo owej wiedzy nie jest w stanie
zastapic zadne okresowe badanie.
Pwtarzam nie mamy zwolnienia od przegladow, mamy obowiazek takowe robic w
razie koniecznosci, mamy zwolnienie jedynie od okresowych przegladow.
Fragles
> Pwtarzam nie mamy zwolnienia od przegladow, mamy obowiazek takowe robic w
> razie koniecznosci, mamy zwolnienie jedynie od okresowych przegladow.
>
> Fragles
To jeszczeFragles napisz do kogo pijesz- bo jesli do mnie to nie
zrozumiales tego co napisalem,a jesli nie do mnie to sorki
Przemo
Bo twoje pytanie "retoryczne" poswiadcza ze piszesz glupoty. I tu nie
wytrzymalem i wyreczylem Zbyszka.
Jeszce raz powtarzam w Polsce nie ma obowiazku badaďż˝ okresowych.
Czyli jesli skrzydlo jest spoko to nie musisz z musu bez sensu robic badan
by muc latac.
Ale jesli cos jest nie tak, to masz obowiazek takowe badania zrobic nawet
kilka razy w roku. Ten obowiazek jest w Twoim interesie.
Ty masz uprawnienia panstwowe w ograniczonym zakresie i w ich ramach
odpowiadasz. Nie wolno Ci wykraczac poza owe uprawnienia ingerujac w
konstrukcje skrzydla.
Mechanik (producent) ma uprawnienia panstwowe w szerszym zakresie jak i ma
odpowiednie urzadzenia testowe, i w ich ramach tez za to panstwowo
odpowiada, podpisuje i wystatwia stosowne papiery, wystawia tez swoja
gwarancje czasowa stosownie do potrzeby technicznej (tu raczej ilo��
godzin latania a nie lezakowania). A cywilnie to se mozesz skarzyc kogo
chcesz za co chcesz a to inna barka.
Tu nie ma roznicy jak w innych krajach w Polsce sie przeglady robi i mamy
takowy obowiazek je robic - roznica jest tylko jedna, nie ma obowiazku
okresowo�ci bada� i zwiazanego z tym kwitka.
KPW
Fragles
> > Pwtarzam nie mamy zwolnienia od przegladow, mamy obowiazek takowe robic w
> > razie koniecznosci,
> > Fragles
>
Coś Ci się w tym zdaniu chyba pozajączkowało. Bo jeśli - jak piszesz-
nie ma zwolnienia od przeglądów to nie ma znaczenia czy zachodzi
konieczność ich robienia czy nie. Nnapisz jeszcze kiedy Twoim zdaniem
zachodzi konieczność robienia przeglądów.
Koniecznosc robienia przegladu masz zawsze jak stwierdzisz jak i
podejzewasz ze z Twoim skrzydłem jest coś nie tak lub moze byc zurzyty
mimo ze zachowuje sie poprawnie.
Co wiecej jesli kupiłes uzywane skrzdzydlo z podejzeniem ze moglo miec
sporo nalatane albo drzewione czy cos podobnego to Twoim obowiazkiem jest
zrobic takowy przeglad skrzydla. Twoim obowiazkiem jest wiedziec ile
jeszcze godzin mozesz latac na takowym skrzydle.
To ze nie ma obowiazku okresowego robienia przegladow nie znaczy ze nie
mamy myslec i nabywac wiedzy o swoim skrzydle i nie mamy w oglole robic
przegladu.
Tutaj jest wiele roznych sytuacji.
Ale generalnie mamy obowiazek zapoznac sie z instrukcja skrzydla i z jego
parametrami chocby wytrzymaloscia na zuzycie tkaniny czy linek. Parametrow
producenta nie wolno nam przekraczac i za to my odpowiadamy. A wiec jesli
zblizany sie do nalotu granicznego tkaniny czy linek to mamy obowiazek
zbadac skrzydlo i okreslic ile jeszcze mozemy latac.
Jesli okaze sie ze latamy na nie spelniajacym warunkow technicznym
skrzydle to my za to odpowidamy nawet moze sie okazac ze beda problemy z
ubezpieczeniem.
Fragles
Łopatologicznie:
1. nie ma w Polsce obowiazku robienia przegladow, wiec to napilocie
spoczywa obowiazek zadbania o prawidlowosc sprzetu
2. nawet jak sprzet jest nie ok to patrz punkt 1
3. Nawet jak sprzet jest nie ok nie musisz wysylac go do serwisu z
uprawnieniami (nota bene uprawnienia takiego serwisu wymagaja osobnego
watku) poniewaz to tylko ty stwierdzasz czy jest w porzadku czy nie. I
tu sie zgadzam ze wyslanie do serwisu jesli nie jest ok lezy w
interesie pilota
4. odnosnie prawa cywilnego to napisalem, ze moze zostac zawarta umowa
miedzy mechanikiem a pilotem ze naprawione/sprawdzone skrzydlo podlega
zamknietej w jakis umowne ramy czasowe gwarancji na dokonana usluge.
Zbyszek natomiast napisal ze pierwsze co nalezy zrobic po takim
przegladzie to sprawdzic skrzydlo po mechaniku. I dalej: chodzilo mi o
to, ze powinno byc tak ze po mechaniku nie powinno sie miec potrzeby
poprawiac. Dlatego wartpscia dodana uslugi powinna byc wyzej
wspomnbiana umowa/gwarancja
Przemo
> Fragles
Jednak pozajaczkowolo- podaj mi przepis ktory mowi ze masz taki
obowiazek. No chyba ze takim przepisem jest zdrowy rozsadek.
Pytanie teoretyczne; czy wypadek Wojtka na przerobionym skrzydle
wedlug ciebie podpada pod klopoty z ubezpieczycielem?
Tobie moza stwierdzic czy jest w porzadku tylko w zakresie jaki masz w SK.
Czyli kontrola przedstartowa i regulacja dlugosci sterowek!!!
Tam nie ma nic o sprawdzaniu przewiewnosci tkaniny czy tez wytrzymalosci
linek. Ty nie masz prawa tego robic, tylko mechanik z papierami albo
cetyfikowany przez producenta, jesli masz podejzenia to twoim obowiazkiem
jest isc do uprawnionej osoby ktora potrafi kompetentnie stwierdzic te
sprawy. Jesli twoje skrzydlo ma graniczny nalot linek czy tez tkaniny to
twoim obowiazkiem jest zrobic przeglad i uzyskac fachowe informacje czy
mozesz i ile dalej latac.
Jesli przekroczysz parametry to ty odpowiadasz za nie dopelnienie
obowiazku. Jak powiesz no co wy przeciez dmuchalem ustami i bylo spoko to
sie ubezpieczyciel niezle usmieje;) Ale jesli pokazesz kwit ze dwa dni
temu ktos kompetentny stwierdzil ze mozesz jeszcze z 50 h to on odpowie
ustwowo w ramach swoich kompetencji a nie Ty. KPW.
Fragles
Fragles
> 4. odnosnie prawa cywilnego to napisalem, ze moze zostac zawarta umowa
> miedzy mechanikiem a pilotem ze naprawione/sprawdzone skrzydlo podlega
> zamknietej w jakis umowne ramy czasowe gwarancji na dokonana usluge.
> Zbyszek natomiast napisal ze pierwsze co nalezy zrobic po takim
> przegladzie to sprawdzic skrzydlo po mechaniku. I dalej: chodzilo mi o
> to, ze powinno byc tak ze po mechaniku nie powinno sie miec potrzeby
> poprawiac. Dlatego wartpscia dodana uslugi powinna byc wyzej
> wspomnbiana umowa/gwarancja
Ja odpowiem hurtem.
Po pierwsze z tego co wiem, to ubezpieczalnia mogłaby odmówić wypłaty
odszkodowania, gdyby zostało udowodnione, że wypadek nastąpił na
skutek zaniedbania przez pilota stanu technicznego sprzętu. Jak takie
udowadnianie wygląda od strony prawnej nie mam pojęcia.
Po drugie uważam że szkodliwe jest podkreślanie iż pilot może sam
wykonywać przeglądy okresowe swojego sprzętu w sytuacji, gdy właściwie
wszyscy piloci nie mają możliwości wykonania takiego przeglądu
(przewiewność, długość lin, wytrzymałość lin, wytrzymałość materiału,
integralność konstrukcji).
Po trzecie uważam, że za źle wykonany przegląd odpowiada serwisant,
ale ponieważ za swoje życie odpowiada pilot, to jedynie uprzedziłem,
że serwisant też człowiek i może się pomylić. W dodatku, jeśli pilot
nie sprawdzi elementów, w które serwis ingerował a błąd serwisu
wyjdzie podczas latania po jakimś czasie, to pilot może stracić
możliwość reklamowania usługi lub życie. Nie piszę tego aby ustalać
kto ma rację w sporze i jak się zabezpieczać umowami, ale jak przeżyć
mimo możliwych do zaistnienia pomyłek.
Zbyszek
A co nie masz polskiej SK - zapewne bo bys wiedzial co w niej jest
napisane co ci wolno.
A wiec trosze rozumu - bo kto ma prawo do tego ponad to co ci wolno w
ramach SK.
ale moze za ostro - cos dzisaj lewa noga zapewne. Sorki
masz tu podstawy prawne.
http://www.ulc.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=349&Itemid=354
"Brak karty paralotni
Do lotów innych niż wymienione wyżej karta paralotni nie jest obowiązkowa,
a za stan techniczny odpowiedzialna jest osoba używająca tego sprzętu.
Brak obowiązku posiadania karty paralotni lub karty sprzętu
spadochronowego nie zwalnia użytkownika z obowiązku używania do lotu
sprzętu w wymaganym dla niego stanie technicznym i zgodnie z instrukcją, w
tym stosowania zaleceń producenta oraz nadzorów krajowych, a także
monitorowania bieżących publikacji w tym zakresie.
Obsługa techniczna paralotni we własnym zakresie przez pilota
Zakres obsługi technicznej, którą pilot paralotni może wykonać we własnym
zakresie:
pdf plik do pobrania pdf 880.54 Kb
"
Fragles
> Pytanie teoretyczne; czy wypadek Wojtka na przerobionym skrzydle
> wedlug ciebie podpada pod klopoty z ubezpieczycielem?
Myślę, że generalnie przecenia się znaczenie ubezpieczenia. Widać to w
sytuacji, gdy ktoś ginie lub ulega trwałemu kalectwu. Nie ma takiego
ubezpieczenia, które mogłoby w minimalnym stopniu zrekompensować taka
stratę.
Co do Wojtka, to konstrukcja skrzydła nie była zmieniona, a dodatkowe
elementy nie powinny wpływać na zachowanie się skrzydła po deformacji.
Doprowadzenie do deformacji było działaniem celowym i zamierzonym a
pilot miał uprawnienia do wykonywania takich prób.
Zbyszek
????Przeciez to ty tak stwierdziles, ze nie trzeba chyba ze jest
sprzet w odczuciu pilota nie w porzadku w 5 wpisie tego watku
> Tobie moza stwierdzic czy jest w porzadku tylko w zakresie jaki masz w SK.
> Czyli kontrola przedstartowa i regulacja dlugosci sterowek!!!
>
> Tam nie ma nic o sprawdzaniu przewiewnosci tkaniny czy tez wytrzymalosci
> linek. Ty nie masz prawa tego robic, tylko mechanik z papierami albo
> cetyfikowany przez producenta, jesli masz podejzenia to twoim obowiazkiem
> jest isc do uprawnionej osoby ktora potrafi kompetentnie stwierdzic te
> sprawy. Jesli twoje skrzydlo ma graniczny nalot linek czy tez tkaniny to
> twoim obowiazkiem jest zrobic przeglad i uzyskac fachowe informacje czy
> mozesz i ile dalej latac.
Noa gdzie ja napisalez ze tak nie jest??
> Jesli przekroczysz parametry to ty odpowiadasz za nie dopelnienie
> obowiazku. Jak powiesz no co wy przeciez dmuchalem ustami i bylo spoko to
> sie ubezpieczyciel niezle usmieje;) Ale jesli pokazesz kwit ze dwa dni
> temu ktos kompetentny stwierdzil ze mozesz jeszcze z 50 h to on odpowie
> ustwowo w ramach swoich kompetencji a nie Ty. KPW.
A to w tym wypadku bzdury piszesz. Nie bedzie odpowiadal.
Dopoki ubezpieczyciel nie udowodni ze przyczyna wypadku byl stan
techniczny za ktory ty odpowiadasz to nie ma takiego prawa aby odmowic
wyplaty odszkodowania. Dlatego brak przepisu nakazujacego przeglad
jest dla nas pozytywny. Co nie jest zabronione, jest dozwolone.
Ponadto przejrzyj sobie dzial wypadki na PSP- nie znajdziesz zadnego
ktory bylby spowodowany zlym stanem technicznym skrzydla lub uprzezy.
Dalej nie wskazales przepisu o "obowiazku" przegladu w razie
zauwazenia ze twoj sprzet wymaga jakiejs ingerencji mechanika.
A i jeszcze jedno: odnosilem sie do pytania kolegi MarianaG ktory
pytal czy jesli skrzydlo nie ma przegladu to czy ubezpieczyciel sie
czasem nie wypnie na wyplate odszkodowania, i dalej podtrzymuje ze nie
bedzie mial prawa odmowic gdyz w Polsce nie ma obowiazku dokonywania
przegladow paralotni.
Co do Wojtka opieram sie tylko na doniesieniach grupowych i z tego
mozna zalozyc ze wprowadzenie dodatkowej linki i podpiecie jej do
jednej z tasm wykracza poza to co zaprojektowal konstruktor skrzydla
Uff troche dlugo
Przemo
Odnoszac sie konkretnie do tego co napisales, to mylse ze skoro skrzydlo
ma karte paralotni to widocznie bylo uzywane przez jakos szkole. W szkole
takie skrzydlo moglo byc dosc intensywnie uzywane, nie tylko latac ale i
byc mocno ciorane jak i intensywnie lezakowane na sloncu. Jesli nie masz
tez szegolow badania do tego skrzydla (a powinienes dostac z karta) - to
hmm faktycznie warto bys zrobil przeglad.
Po prostu Twoim obowiazkiem jest posiadac zetelna wiedze o stanie skrzydla.
Fragles
Zgadzam sie. Jesli by udowodnil! Natomiast dalej nie mamy obowiazku do
posiadania przegladow
> Po drugie uważam że szkodliwe jest podkreślanie iż pilot może sam
> wykonywać przeglądy okresowe swojego sprzętu w sytuacji, gdy właściwie
> wszyscy piloci nie mają możliwości wykonania takiego przeglądu
> (przewiewność, długość lin, wytrzymałość lin, wytrzymałość materiału,
> integralność konstrukcji).
Tu zgadzam sie tylko czesciowo. Na ogol kazdy pilot latajacy troche
wiecej doskonale wie co jest nie halo z jego sprzetem. Jasne ze
najprosciej wyslac do serwisanta i zaufac jego ocenie, ale z
doswiadczenia wiem ze mozna niezle sie przejechac. W moim glajcie po
wymianie 6 linek na nowe mechanik tak wspaniale dobral dlugosci ze
mialem o 17cm przeciagniety rzad c lewej strony. A teraz wyobraz sobie
moj start w ostrych warunkach z takim przeciagnieciem- ja zapamietam
go na dlugo..
> Po trzecie uważam, że za źle wykonany przegląd odpowiada serwisant,
> ale ponieważ za swoje życie odpowiada pilot, to jedynie uprzedziłem,
> że serwisant też człowiek i może się pomylić. W dodatku, jeśli pilot
> nie sprawdzi elementów, w które serwis ingerował a błąd serwisu
> wyjdzie podczas latania po jakimś czasie, to pilot może stracić
> możliwość reklamowania usługi lub życie. Nie piszę tego aby ustalać
> kto ma rację w sporze i jak się zabezpieczać umowami, ale jak przeżyć
> mimo możliwych do zaistnienia pomyłek.
W zwiazku z powyzej przeze mnie napisanym tu sie zgadzam z Toba w
100%.
Przemo
> Ponadto przejrzyj sobie dzial wypadki na PSP- nie znajdziesz zadnego
> ktory bylby spowodowany zlym stanem technicznym skrzydla lub uprzezy.
Ja przypominam sobie conajmniej trzy. Nie wiem, które z nich były
zgłoszone na stronę PSP w dziale "Zdarzenia".
Skrzętla. Urwanie się lin na skutek zderzenia w powietrzu. Smierć
jednego pilota.
Bydgoszcz. Wypadnięcie z uprzęży pilota na skutek rozerwania
zbutwiałej uprzęży przywiązanej na sztywnej linie do drzewa przy
silnym wietrze. Śmierć pilota.
Piła. Przeciągnięcie na holu na skutek zbyt skróconych sterówek. Inne
przeciągniecia i spadochronowania na skutek skrócenia się tylnych
linek.
Przyłogi. Wypadek pilota latającego na kilkunastoletnim skrzydle marki
UP flasch z napisem po niemiecku: "Zabrania się latać. Skrzydło po
próbach przeciążeniowych".
We wszystkich tych przypadkach nic mi nie wiadomo o problemach z
ubezpieczycielem.
Zbyszek
Jezuu Fragles! Karta paralotni jest zdaje sie dostarczona razem ze
skrzydlem przy zakupie nowego skrzydla. Jesli jej nie ma to mechanik
paralotniowy moze wystawic nowa po zrobieniu przegladu. Ponadto pewnie
masz racje ze skrzydlo kupione od jakiejs skoly taka karte bedzie
mialo jesli oczywiscie bylo uzywane do szkolenia. Bo jesli nie bylo
uzywane do szkolenia to jej posiadac nie musi, gdyz, wracajac do
naszej dyskusji, w Polsce nie ma takiego obowiazku. A nawet jesli bylo
uzywane do szkolenia to tez karty posiadac nie musi, gdyz jak wyzej w
Polsce nie ma takiego obowiazku i sprzedajacy nie musi dostarczac
takiego dokumentu
Przemo
> Zgadzam sie. Jesli by udowodnil! Natomiast dalej nie mamy obowiazku do
> posiadania przegladow
Prawnego nie mamy (to dobrze). Mamy moralny, ale sam wiesz jak to jest
z moralnością :) Chyba tak samo, jak z kultura techniczną.
> Tu zgadzam sie tylko czesciowo. Na ogol kazdy pilot latajacy troche
> wiecej doskonale wie co jest nie halo z jego sprzetem.
Nie zgadzam się. Pewne zmiany zachodzą na tyle wolno, że pilot się do
nich przyzwyczaja. I do cięższego stawiania i do bardziej leniwych
zakrętów i do podwieszania przy wejściu w noszenia i do gorszej
doskonałości. Te zmiany sa powolne, ale bardzo niebezpieczne i mogą
doprowadzić do śmierci. Innych zmian znowóż pilot nie jest w stanie
zauważyć, jak na przykład spadek wytrzymałości lin głownych o 50%, bo
ich wytrzymałość spadnie ze 180 kg do 90. A jak się dowie to już
będzie za późno. Jest gdzieś taki filmik z Rosji, jak komuś
odmaszerowuje rząd A w czasie holu. Nie miał zapasu, ale miał
szczęście.
> Jasne ze
> najprosciej wyslac do serwisanta i zaufac jego ocenie, ale z
> doswiadczenia wiem ze mozna niezle sie przejechac. W moim glajcie po
> wymianie 6 linek na nowe mechanik tak wspaniale dobral dlugosci ze
> mialem o 17cm przeciagniety rzad c lewej strony.
Toż przecież pisałem o tym. Należy sprawdzać co serwisant robił z
naszym skrzydłem, a informację o pomyłkach serwisu upubliczniać dla
dobra wszystkich. Były już takie problemy. Nazwa serwisu nie została
upubliczniona mimo ewidentnego błędu serwisu, bo klient tego nie
chciał. A serwis zamiast opublikować info o procedurach jakie
wprowadził, aby uniknąć w przyszłości podobnych wpadek po prostu
poszedł w zaparte. Ze względu na tytuł watku muszę dodać, że nie był
to serwis Dudka. Dlatego mam dość jasne stanowisko dotyczące
serwisowania i mogę ją najkrócej określić starą maksymą, że najwyższą
formą zaufania jest kontrola.
Zbyszek
Kiedys szukalem opisu tego wypadku i nie znalazlem. Z tego co pamietam
pilot odpadl od skrzydla a zapas zostal uzyty juz zbyt nisko. Kiedy to
było?
Masz wiecej informacji ode mnie, wiec nawet nie bede probowal
polemizowac. Natomiast to i tak na szczescie w ilosci wypadkow
niewielki promil.
Dopisze tylko ze nie jestem przeciwny robieniu przegladow, uwazam
jednak ze troche wiecej powinni odpowiadac mechanicy za swoja prace i
zrzucanie calej odpowiedzialnosci za swoja prace na pilota (bo to w
koncu tylko pilot jest odpowiedzialny za sprzet) jest bardzo nie w
porzadku
> We wszystkich tych przypadkach nic mi nie wiadomo o problemach z
> ubezpieczycielem.
O, to duzy pozytyw
Przemek
> Kiedys szukalem opisu tego wypadku i nie znalazlem. Z tego co pamietam
> pilot odpadl od skrzydla a zapas zostal uzyty juz zbyt nisko. Kiedy to
> było?
Znajdziesz pełne badanie tego wypadku na stronie PKBWL i na innych
stronach, gdzie są zamieszczane raporty z badań komisji.
> Dopisze tylko ze nie jestem przeciwny robieniu przegladow, uwazam
> jednak ze troche wiecej powinni odpowiadac mechanicy za swoja prace i
> zrzucanie calej odpowiedzialnosci za swoja prace na pilota (bo to w
> koncu tylko pilot jest odpowiedzialny za sprzet) jest bardzo nie w
> porzadku
Oczywiście, że błędów nie można akceptować, ale dopóki będą możliwe,
to będą się zdarzać. Kupujesz nową paralotnię i też musisz ją
sprawdzić, bo traf chciał coś może być nie zszyte, albo masz założone
liny od innego rozmiaru skrzydła. Albo niedokręcone deltki, albo słabo
zawiązaną sterówkę. Zdarza się. Jedziesz na zmianę opon, a po
kilkudziesięciu kilometrach odpada ci koło. Wiem, że jesteś wkurzony,
ale przecież te opony musi ktoś zmienić. Nawet ty sam. I też możesz
czegoś nie dokręcić. Więc oprócz zrobienia piekła w warsztacie dobrze
jest mieć zasadę, że po przejechaniu 10 kilometrów po zmianie koła
warto się zatrzymac i przynajmniej popatrzeć na śruby.
Zbyszek
Jak co to dostaniesz naklejke (np. DHV na 3 lata) i opis techniczny
paralotni od producenta.
Karta paralotni to masz Polski papier Państwowy!!!!!! tak Państwowy, a nie
producenta z Izraela czy Ugandy.
Ruznica polega na tym ze jak ci spierdoli serwis to on odpowiada, ale jak
ty spierdolisz cos robac w skrzydle cos do czego nie masz uprawnien to ty
sam odpowiesz w praktyce nawet z ubezpieczeniem.
Wiec masz wolny wybor ale nie pisz ze tak mozna bo prawo Polskie tego co
zrobiłeś zabrania!!!!!
Jeszce raz napisze, Polskie prawo nie zwalnia od przegladow, nie
słuchajcie tego pacana, wam wolno robić przeglady technicznie tylko to co
macie w uprawnieniach i jest napisane w rozporzadzeniu. Podłem linka do
stosownego PDF.
Prawo Polskie nie nakłada tylko obowiazku robienia okresowego przegladu,
takiego podobnego do samochodowego i posiadnia karty paralotni takie
podobnej jak dowód rejestracyjny z pieczatkami okresowego przegladu.
Czyli jesli wymaga tego sytuacja przekracajaca wasze kompetencje w SK
przeglad musicie zrobic. Jeski nie zadbacie o nalezyta i kompetentna
wiedze o waszej paralotni to odpowiadacie za takowe zaniedbanie.
Fragles
Twoim jezykiem. Chlopie co ty pierdolisz. Przeciez to ty optowales w
tym watku ze przegladow robic nie trzeba. I w miare rozwijania sie
watku zaczales skrecac o 180 stopni i wedlug ciebie juz teraz
koniecznie rzeba? Przejrzyj sobie ten watek jeszcze raz co pisales na
poczatku a co piszesz teraz.
L-ke robilem wtedy gdy ty na pomidorki mowiles jeszcze pindolki
Skrzydla nowego nie kupowalem wiec co do karty paralotni dla skrzydla
nowego nie bede sie upieral. Natomiast kilkanascie razy serwisowalem
skrzydla u roznych mechanikow i gdy skrzydlo karty nie mialo byla
wystawiana nowa. Naklejki dhv tez mam
> Ruznica polega na tym ze jak ci spierdoli serwis to on odpowiada, ale jak
> ty spierdolisz cos robac w skrzydle cos do czego nie masz uprawnien to ty
> sam odpowiesz w praktyce nawet z ubezpieczeniem.
Wskaz gdzie napisalem ze mozna w paralotni robic cos na co nie mamy
uprawnien. Mylisz pojecia- zreszta nie pierwszy raz. I jesli myslisz
ze jak cos spierdoli serwis to bedzie odpowiadal to grubo sie mylisz
poniewaz to TY jako pilot odpowiadasz ostatecznie za sprzet. Miedzy
innymi to dlatego nie ma wymogu prawnego do robienia przegladow. Jest
za to wymog o ktorym wspomnial Zbyszek- wymog moralny
> Wiec masz wolny wybor ale nie pisz ze tak mozna bo prawo Polskie tego co
> zrobiłeś zabrania!!!!!
Pierdolisz jak polamany- sorki ale kompletnie nie wiem co masz na
mysli. Czego zabrania? Co zrobilem?
>
> Jeszce raz napisze, Polskie prawo nie zwalnia od przegladow, nie
> słuchajcie tego pacana, wam wolno robić przeglady technicznie tylko to co
> macie w uprawnieniach i jest napisane w rozporzadzeniu. Podłem linka do
> stosownego PDF.
Znajdz mi przepis gdzie prawo polskie nakazuje robienie takich
przegladow. Nigdzie tez nie napisalem ze mozna je robic sobie samemu.
Ale przypomne ci ze TO TY wlasnie jak skonczony pacan na poczatku tego
postu napisales ze nie trzeba takich przegladow robic. Musisz sie
ostro zastanowic nad zmiana zielska bo to co jarasz az za bardzo ci
szkodzi
> Czyli jesli wymaga tego sytuacja przekracajaca wasze kompetencje w SK
> przeglad musicie zrobic. Jeski nie zadbacie o nalezyta i kompetentna
> wiedze o waszej paralotni to odpowiadacie za takowe zaniedbanie.
>
> Fragles
Nie badz cymbalem za jakiego inni cie uwazaja i czytaj ze
zrozumieniem. Ze zrozumieniem tzn najpierw przeczytaj, pozniej
pomysl, nastepnie jeszcze raz przeczytaj
Znow lopatologicznie:
"obowiazek" bylby wtedy gdyby w jakimkolwiek przepisie bylo jasno
napisane na przyklad tak: raz w roku/raz na jakis czas skrzydlo musi
przejsc przeglad wykonany przez uprawnionego mecanika
lub na przyklad tak: jesli obsluga paralotni przekracza kompetencje
udzielone pilotowi na podstawie wpisu do SK, pilot jest zobowiazany do
dokonania przegladu skrzydla u uprawnionego mechanika i uzyskania
dopuszczenia do lotow
Przekonasz mnie jesli znajdziesztak lub podobnie brzmiacy przepis.
Nie jest tozsamym to co juz przytoczyles, o kontroli wzrokowej
skrzydla, sprawdzaniu linek itp co kazdy z nas ma zezwolone na
wykonanie przy skrzydle. Nie wynika z tego "obowiazek" robienia
przegladu jesli cos przekracza uprawnienia juz nam udzielone. Nie mamy
takiego obowiazku!Co oczywiscie nie oznacza ze tak robic nie nalezy.
Przemo
PSWnioskuje ze wszystkich twoich wpisow ze logiki to ty nigdy nie
studiowales lub slabo bylo z tego przedmiotu. Probujesz operowac
terminami prawnymi i niestety ci nie wychodzi glownie dlatego ze
pomijasz doslownosc sformulowan i slow. "Obowiazek" oznacza obowiazek
i nie ma terminologi posredniej typu "mozliwosc" czy "powinno sie"
U�ytkownik "Wojciech Komorniczak" napisa� w wiadomo�ci grup
dyskusyjnych:ifq03j$67d$1...@news.onet.pl...
Witam,
Jestem pocz�tkuj�cym pilotem PPG. W maju ubieg�ego roku kupi�em u�ywane
dudkowe Nemo. Sprz�t sprawuje si� bez problemu. Jednak zgodnie z wpisem do
Karty Paralotni, powinienem zrobi� kolejny przegl�d skrzyd�a. Z jednej
strony lubi� mie� porz�dek w papierach (wpis do Karty Paralotni), z drugiej
za� i przede wszystkim, chcia�bym, aby kto� fachowym okiem rzuci� na
skrzyd�o podczas przegl�du. Chodzi mi tu o sprawdzenie, czy ze sprz�tem
wszystko jest OK. W zwi�zku z tym mam pytanie do Grupowicz�w: gdzie
najlepiej zrobi� taki przegl�d? Czy u producenta, a mo�e kt�ry� z
autoryzowanych przez producenta serwis�w zrobi to lepiej? Zapewne nie b�d�
obecny przy przegl�dzie, a boj� si� troch�, �e mo�e on polega� na wbiciu
piecz�tki nawet bez spojrzenia na skrzyd�o. Czy macie w tym wzgl�dzie
do�wiadczenia i podzielicie si� nimi?
Pozdrawiam,
Wojtek Komorniczak
Zawsze byla mowa o okresowych przegladach tu w dyskusji i sprzeciw wobec
nich wprowadzenia, chyba jestes jedny pacanek ktory tego nie zalapal. I
tak durno interpretowal ze to zwalnia z jakichkolwiek przegladow. Jak
sobie to wyobrazasz ze co sam bedziesz robil badania zrywalnosci linek?
Owszem prosze bardzo ale jak spierdolisz to mozesz sie pozregnac z
ubezpieczeniem. Natomiast jak cos spierdolisz w ramach swoich uprawnien z
SK i zle ustawisz sterowke to masz prawo do bledu i nie tracisz
ubezpieczenia od i to zasadnicza ruznica. KPW pacanku.
A teraz dalej
jeszcze raz.
"Brak karty paralotni
Do lotów innych niż wymienione wyżej karta paralotni nie jest obowiązkowa,
a za stan techniczny odpowiedzialna jest osoba używająca tego sprzętu.
Brak obowiązku posiadania karty paralotni lub karty sprzętu
spadochronowego nie zwalnia użytkownika z obowiązku używania do lotu
sprzętu w wymaganym dla niego stanie technicznym i zgodnie z instrukcją, w
tym stosowania zaleceń producenta oraz nadzorów krajowych, a także
monitorowania bieżących publikacji w tym zakresie.
Obsługa techniczna paralotni we własnym zakresie przez pilota
Zakres obsługi technicznej, którą pilot paralotni może wykonać we własnym
zakresie:
pdf plik do pobrania pdf 880.54 Kb "
I co masz tu Kurwa Mac słowo obowiazek tak czy nie i czego to dotyczny.
I jak chcesz owy obowiazek wypelnic jesli sytuacja wymaga by go wypelnic
to musisz wyjsc poza swoje uprawnienia!!!!!!!!!!!! by stwierdzic wlasciwy
satan techniczny. A poza owe uprawnienia nie masz prawa wyjsc.
Jak kurwa to co wtedy robisz - jest tylko jedna logiczna mozliwosc
wypelniena owego obowiazku, zrobic przeglad u osoby ktora ma wlascie ku
temu uprawnienia.
Jak masz inny logiczny zgodny z prawem pomysl - to konkretnie nas oswiec -
a nie pierdol w kolko jak paradupa ze nie bo nie bez jakiegokolwiek
dowodu.
Ale po holere ja sie wysilam wobec partyzanta z tymi perswazjami, i tak w
jego wypadku nie ma najmniejszego znaczenia czy ma w dobrym czy w zlym
stanie paralotnie bo i tak ponosi pelna odpowiedzilanosc za wszytko co
uczynil i to na prywatne konto, bo nie ma prawa do ubezpieczenia.
Fragles
O ile wiem (nie jest to z pierwszej reki informacja nie czytalem tez
raportu, jak masz dostep do niego o chetnie przeczytam) to odnosnie
tego skrzydla to bylo ostrzezenie producenta ze jest wada w parti
linek i podejzewam ze w takich okolicznosciach pilot skrzydlo kupil
okazyjnie i nie sprawdzil na stronie producenta informacji o owej
wadzie i numeru swojego skrzydla.
Poza tym hmm w tych okolicznosciach i ukladzie splatania kiedy pilot
wisal na jednej lince i po jej zerwaniu na kolejnej jednej i na
kolejnej jednej i tak az zabraklo linek i poszlo jak zamek
blyskawiczny, to nie sadze by nawet nowe linki wytrzymaly.
> Bydgoszcz. Wypadnięcie z uprzęży pilota na skutek rozerwania
> zbutwiałej uprzęży przywiązanej na sztywnej linie do drzewa przy
> silnym wietrze. Śmierć pilota.
To chyba partyzant.
> Piła. Przeciągnięcie na holu na skutek zbyt skróconych sterówek.
A takowy blad to dopuszczalny w ramach ubezpieczenia;)
> Inne
> przeciągniecia i spadochronowania na skutek skrócenia się tylnych
> linek.
Jakos nie znalazlem raportu z takowa bezposrednia przyczyna,
jeden raport wspominal o mozliwym posredniej takowej przyczynie,
bezposrednia bylo wypuszcenie klap za nisko.
Ale jak znasz taki raport to prosze zapodaj go.
> Przyłogi. Wypadek pilota latającego na kilkunastoletnim skrzydle marki
> UP flasch z napisem po niemiecku: "Zabrania się latać. Skrzydło po
> próbach przeciążeniowych".
Jak pisalem naszym obowiazkiem jest znac stan techniczny skrzydla,
jak kupujemy uzywane bez wiarygdnej wiedzy o historii owego skrzydla
i tym bardzej bez przegladu to musimy zrobic przeglad obowiazkowo.
Bo jak sie okaze ze nie spelnia wymogow techniczych to mu odpowiadamy.
> We wszystkich tych przypadkach nic mi nie wiadomo o problemach z
> ubezpieczycielem.
Zbyszek nie wiem jak ty hmm, ale ja nie chcialbym byc pierwszy z tych
komu ubezpieczyciel cos zakwestionuje.
> Zbyszek
Fragles
Sorrki przepraszam wszystkich.
Fragles
> A co nie masz polskiej SK - zapewne bo bys wiedzial co w niej jest
> napisane co ci wolno.
>
> A wiec trosze rozumu - bo kto ma prawo do tego ponad to co ci wolno w
> ramach SK.
>
> ale moze za ostro - cos dzisaj lewa noga zapewne. Sorki
>
> masz tu podstawy prawne.
>
> http://www.ulc.gov.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=349&I...
> Fragles
No więc faktycznie KARTY PARALOTNI mieć nie trzeba.
ale
Do lotu należy używać paralotni w wymaganym dla niej stanie
technicznym, a także zgodnie z instrukcją sprzętu oraz z zachowaniem
wszystkich określonych przez instrukcję ograniczeń.
ORAZ
Przeglądy techniczne paralotni, wystawianie kart paralotni oraz
wydawanie dopuszczeń do lotu wykonywane jest przez podmioty wpisane do
ewidencji prowadzonej przez Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego.
Ewidencję podmiotów prowadzących działalność techniczną w zakresie
paralotni. prowadzi w imieniu Prezesa ULC Inspektorat Certyfikacji
Wyrobów Lotniczych (LTT3).
zwracam uwagę na stwierdzenie
"wydawanie dopuszczeń do lotu"
Nowa paralotnia ma dopuszczenie do lotu przez ULC lub inny honorowany
przez ulc ośrodek certyfikacji. Każda nowa paralotnia ma ważny
przegląd do ...(xx.yy.20zz)
Na to pozwala w swojej instrukcji producent
No więc znowu : Do lotu należy używać paralotni w wymaganym dla niej
stanie technicznym, a także zgodnie z instrukcją sprzętu oraz z
zachowaniem wszystkich określonych przez instrukcję ograniczeń.
Czyli jak Ci się skończy resus to OBOWIĄZKIEM pilota jest poddanie
skrzydła do dopuszczenia do lotów przez certyfikowany przez ulc
ośrodek.
A karte paralotni możesz wykorzystać jako Czarnego Piotrusia lub
podpałkę do grilla.
Poza tym to sie serio domyslilem ze nie masz polskiego SK z Twoich
wypowiedzi, bo mieszaly Ci sie wymagania prawne Czeskie z Polskimi.
aha samo PLA to za malo by latac zgodnie z prawem w Polsce. Co wiecej samo
PLA to za malo na IPPI 3 zgodnie ze znanym mi programem szkolenia na
czeskie PLA.
Czyli formalnie jestes piaratem na calego, choc nie watpie ze
umiejestnosci posiadasz na SK jak najbardziej - lecz proszke popracuj nad
polskim prawem lotniczym zanim bedziesz proponowal innym patyzanckie
zwyczaje jako norme.
Odnosnie Polakow z Czeskimi papierami to mam pewien pomysl by je
zalegalizowac, moze nawet da sie wsytychnac na dudka Czechow niechetnych
legalizacji w Polsce czeskich papierow na podstawie PLA;) Bo obecnie do
zrownania z polska SK Czesi wymagaja wyskolenia sie na PLB
Na razie to tajemnica zwlaszcza przed Czechami;) Ale moze zakancze to
wojne Polsko - Czeska niezaleznie czy chca tego Czesi czy nie;)
Fragles
Grupy dyskusyjne: pl.rec.paralotnie
Od: errorwyt...@lega.com.pl (Fragles)
Data: Sun, 2 Jan 2011 21:46:38 +0000 (UTC)
Lokalna: Niedz. 2 Sty 2011 22:46
Temat: Re: Przegląd skrzydła Dudek
Poza tym nie masz obowi zku robi tego przegladu! jesli nie jest to
tamdem.
W Polsce nie ma obowiazkowych przegladow - pilot sam odpowiada za
stan skrzydla - jesli uznasz sam ze wymaga ono przegladu oczywiscie
mozesz
go zrobic jest to Twoja prywatna decyzja, a nie obowiazek.
Sam producent tez nie ma prawa Ci tego narzucic.
Fragles
Tak naprawde? jesli masz cos takiego w ogolnych zaleceniach fabryczych
tyczacych sie wszytkich krajow to mi to pokaz? Tylko nie myl z gwarncja
producenta.
Tobie myla sie wymagania z innych krajow zwlaszcza z Niemieckich gdzie
masz (xx.yy.20zz) z Polskimi wymaganiami. W Polsce masz przestrzegac
wymagan technicznych nie wymagan obowiazkowych przegladow okresowych DHV.
Jak piszesz resursu, to nie sztywna data z kalendarza !!!
Napisales prawde ale zdeczko przez przypadez czyli z falszywych przeslanek
- to logicznie poprawne.
A teraz zapoznaj sie z pojeciem resurs.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Resurs
Choc w przypadku paralotni to raczej pojecie resurs tez nie pasuje do
konca, ale raczej podaje sie dopuszczalne parametry materialu ktore nie
moga byc przekroczone.
W praktyce po prostu powinno zbadac sie skrzydlo jak mam sie konczy czas
nalotu w ramach gwarancji i wtedy niech nam mechanik obaczy ile jeszcze
godzin mamy do przekroczenia dopuszczalnych parametrow podanych przez
producenta.
Dobry mechanik zna, ba ma obowiazek znac takowe parametry dla danego typu
skrzydla jesli ma wziasc za takowe badnie i ocene stytacji ile mazna
jeszcze polatac kase.
Fragles
Jestem początkującym pilotem PPG. W maju ubiegłego roku kupiłem używane
dudkowe Nemo. Sprzęt sprawuje się bez problemu. Jednak zgodnie z wpisem do
Karty Paralotni, powinienem zrobić kolejny przegląd skrzydła. Z jednej
strony lubię mieć porządek w papierach (wpis do Karty Paralotni)
Pacanku wynika z niego jak byk ze tu chodzi o formalnosc, czyli o
obowiazkowy przeglad okresowy z karty paralotni ktora posiada. Pilot sam
napisal ze sprzet sprawuje sie bez problemu.
Pytajacy zakladal ze owa karta go formalnie obowiazuje!!!
Wiec mu napisalem ze nie ma obowiazku przegladu okresowego zgodnie z owa
karta o ktorej wspomnial, bo owa karta sie jego nie dotyczny obowiazkowo.
Ale jak chce to moze se zrobic przeglad z karta i uzyskac se wpis w owej
karcie jego wola.
Fragles
a pozniej zaczales sam udowadniac ze nie masz racji. Ta moja teoria o
zazywanych przez ciebie ziolach coraz bardziej wydaje sie realna.
Jestes zajebisty. Juz niedlugo sam zapoczatkujesz temat a nastepnie
rozpoczniesz polemike sam ze soba. Bez wzgledy na to ktory Fragles
bedzie mial racje poczujesz blogostan
pozdro
Przemo
Wiec sorki za moje zachowanie wczoraj.
Wielokrotnie byla mowa w dyskusjach o okresowych przegladach i
wieleokrotnie podkreslalem ze jak ichniema to nie oznacza ze ludziska nie
beda robic przegladow i mechanicy nic nie zarobia, a wrecz przeciwnie
ludziska beda robic w razie koniecnosci i nie beda wzlekac z nimi jak i z
naprawami uszkodzen do terminu okresowego przegladu by se przyoszczedzic
co poprawi bezpieczenstwo.
Jak chcesz to przejzyj grupe se te moje wypowiedzi znajdz.
Jestes jedyny ktory sobie cos takiego wymyslil ze przeglagow nie bedzie
wcale, ale widocznie jest ci wygodnie tak sobie myslec po partyzancku. Ale
widze ze moje pisanie juz pomoglo nawet w Twoim wypadku, bo przyjoles ze
mam racje tylko teraz sie czepiasz ze udowodnilem cos sam sobie;) A sobie
tam mysl ja wiem najlepiej co mialem na mysl - grunt ze ostatecznie
wszyscy lacznie z toba zalapali o co biega.
Milego Dzionka Wszystkim
Fragles
Wiec udzielilem mu odpowiedzi w kontekscie ze w Polsce obowiazkowych
przegladow takowych nie ma. Tylko na tamdem, ale i potem skojazylem ze
Nema to szkolne skrzydla i ze tez w przypadku szkolen sa karty i
obowiazkowe przeglady, wiec prawdopodobnie skrzydlo ma po szkole
paralotniowej. Wiec jak chce to niech decyduje sam czy robic czy nie
przeglad do tej karty jego wola nie obowiazek.
Jeszcze raz wiec napisze skoro ktos to zrozumial ze zwalna nas to w ogule
z jakichkolwiek przegladow, ze tak nie jest. Sa sytacje kiedy musimy
zrobic przeglad bo nie mamy innej mozliwosci sprawdzenia kompetentnie
stanu technicznego skrzydla, a znajomosc stanu technicznego wlasnego
skrzydla jest naszym obowiazkiem i ponosimy za to odpowiedzialnosc.
Owszem ktos moze sobie zrobic cos do czego nie ma uprawnien, jak zbadac
zrywaniem wytrzymalosc linek i uznac ze jest ok, w razie czego, jak
walniemy w zabytkowy dach kosciola czy glowna linie energetyczna, jak
bedzie ok to nikt nie bedzie pytal, ale jak sie sypnie i linka sie zerwie
to on poniesie odowiedzialnosc za to ze robil cos do czego nie ma
uprawnien w skrzydle i ubezpieczyciel moze sie wypiac. Ubezpieczenie
obejmuje tylko nasze czynnosci i nawet nasze bledy ale w ramach naszych
uprawnien. Ale jak zamiast niego zrobi to ktos z uprawnieniami ku temu, to
ten ktos z uprawnieniami bedzie odpowiadal (a raczej jego ubezpieczenie).
Fragles
> Czyli jak Ci się skończy resus to OBOWIĄZKIEM pilota jest poddanie
> skrzydła do dopuszczenia do lotów przez certyfikowany przez ulc
> ośrodek.
Oczywiście, nawet jeśli nie jest to wprost zapisane w przepisach.
> A karte paralotni możesz wykorzystać jako Czarnego Piotrusia lub
> podpałkę do grilla.
Karta paralotni jest dokumentem powołanym wyłącznie przez polskie
przepisy i jeśli ktoś kupuje skrzydło zagraniczne, nawet fabrycznie
nowe, to nie może na tym skrzydle prowadzić działalności zarobkowej
bez założenia tej paralotni nowego dokumentu o nazwie karta paralotni.
Fakt, że na przykład wozi pasażerów lub robi odpłatnie zdjęcia latając
na nowym sprzęcie, który jest na gwarancji nie zwalnia z obowiązku
założenia karty paralotni.
Zbyszek
"Jestem początkującym pilotem PPG. W maju ubiegłego roku kupiłem używane
dudkowe Nemo. Sprzęt sprawuje się bez problemu. Jednak zgodnie z wpisem do
Karty Paralotni, powinienem zrobić kolejny przegląd skrzydła."
Powinienem =/= muszę
to moja definicja
twoja fragles wyglada tak
powinienem=muszę
więc skoro powinienes przestać pisać, bo nie umiesz tego robić, to by
znaczyło że musisz przestać.
A czy ty czujesz przymus?
>
> Wiec udzielilem mu odpowiedzi w kontekscie ze w Polsce obowiazkowych
> przegladow takowych nie ma.
Chłop się nie pytał co musi, a czego nie. Pytał się gdzie może to zrobić. I
ewentualnie o to czy zostanie to wykonane poprawnie.
(...)
Dalej było sześc razy to samo tylko w róznych formach
W
> Fragles
>
>
>
>
>
> Jak piszesz resursu, to nie sztywna data z kalendarza !!!
A dlaczego nie
Resurs (ang: resource - zasób) - ustalona teoretycznie lub
doświadczalnie miara zdolności użytkowej urządzenia, wyrażona w
odpowiednich dla tego urządzenia jednostkach - http://pl.wikipedia.org/wiki/Resurs
Opony rajdowe też mają resurs i jednym z parametrów jest tam sztywna
data jak na słoiku konfitur.
Spadochrony ratunkowe ( te dla skoczków i pilotów samolotowych) też
mają resurs wyrażony sztywną datą. Większość z nich jest wycofywana z
eksploatacji pomimo tego, że nie były użyte ani razu.
> Choc w przypadku paralotni to raczej pojecie resurs tez nie pasuje do
> konca, ale raczej podaje sie dopuszczalne parametry materiału które nie
> moga byc przekroczone.
To co napisałeś powyżej wyczerpuje definicje resursu do której się
odwołujesz
> W praktyce po prostu powinno zbadac sie skrzydlo jak mam sie konczy czas
> nalotu w ramach gwarancji i wtedy niech nam mechanik obaczy ile jeszcze
> godzin mamy do przekroczenia dopuszczalnych parametrow podanych przez
> producenta.
Czyli zrobić przegląd ( a nie tylko przewiewność). A za tą czynność
każdy szanujący się mechanik paralotniowy zainkasuje pewną symboliczną
kwotę. A jeżeli jest naprawde szanującym się mechanikiem to da na
piśmie gwarancje że sprzęt będzie działał do określonej DATY- bo tak
mu nakazują przepisy ULC. ( 8.13. poz 7 rozpożądzenia)
Czy Ja czy Ty zrozumialem wlasciwie owo powinienem to sam autor moze
roztrzygnac.
Jesli uwaza ze nic mu nowego nie odpisalem to prosze bardzo niech mnie tu
opitoli. Ale jesli tym co napisalem wyjasnilem mu kwestie owej karty, to
moze mi tu podzekuje.
Fragles
Ps.
Jak juz zapodales o balonie, to jak tam mali jest z tym balonem w
samochodzie na zakrecie;)
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl