Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

PPG- przyczyny odcięcia silnika- ankieta

328 views
Skip to first unread message

Jogi TechnoFly

unread,
Apr 30, 2010, 5:37:24 AM4/30/10
to
Witam
Zbyszek Gotkiewicz poruszy� ciekawy temat awaryjnych l�dowa� PPG.
Prosz� podzielcie si� do�wiadczeniami z jakich przyczyn musieli�cie l�dowac i
jak si� to ko�czy�o. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
podw�jnego zap�onu (dwie �wiece, dwie cewki) ma w PPG sens.
Pozdrawiam
Jogi

www.techno-fly.com

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
Apr 30, 2010, 5:46:27 AM4/30/10
to
On Apr 30, 11:37 am, "Jogi TechnoFly" <twitoWYTNI...@onet.pl> wrote:
> Zbyszek Gotkiewicz poruszył ciekawy temat awaryjnych lądowań PPG.
> Proszę podzielcie się doświadczeniami z jakich przyczyn musieliście lądowac i
> jak się to kończyło. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podwójnego zapłonu (dwie świece, dwie cewki) ma w PPG sens.

przypadki, ktore znam osobiscie (bylem swiadkiem lub na sobie)
1) gaznik plywakowy + start na zakreconym kraniku, 1.5-2min lotu po
czym zgasl
2) spadla fajka ze swiecy (wylamal sie drucik w fajce, ktory "zapiera
sie" za gwint)
3) upalil sie wewnetrznie kabelek miedzy cewka statora a cewkomodulem
(simonini mini 2)
4) padla swieca (palila na niskich, na wysokich nie chciala) - swieca
NGK
5) rozruszala sie srubka od cewki (cos jak stary zaplon solo, ale inny
silnik) i zaczela dotykac magneta
6) wciagnelo "szmate" do komina powietrza (komin jak ten u fresh-
breeze, szmata byla zeby "sie nie kurzylo")

jak sobie jeszcze cos przypomne, to dam znac

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
Apr 30, 2010, 5:53:26 AM4/30/10
to
[ciach]
7) po zmianie zbiornika z dolnego na gorny zawalilo sie 2x sitko
(geste) w walbro. zmienialem olej, zmienialem paliwo - to samo.
pomoglo sitko rzadsze od WB32 (mowie o sitku ze strony pompy). od
tamtej pory problem ani razu nie wystapil, gaznik po sezonie
czysciutki. instalacja paliwowa miala filtr paliwa.

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

relax

unread,
Apr 30, 2010, 6:02:33 AM4/30/10
to
spadla fajka ze swiecy (wylamal sie drucik w fajce, ktory "zapiera
sie" za gwint)
Pozdr Relax

BartQ

unread,
Apr 30, 2010, 6:08:54 AM4/30/10
to
Mo�e lepiej od razu poruszy� wszelkie problemy z silnikami bo cz��
problem�w wykrytych na ziemi mo�e spowodowa� problemy w locie a co za tym
idzie konieczno�� awaryjnego l�dowania.


- cz�sto do transportu u�ywamy specjalnego korka bez dziurki a do lotu z
dziurk� odpowietrzaj�ca - problem mo�e powsta� je�li zapomnimy zmieni� -
odci�cie dop�ywu paliwa
- padaj�ca �wieca (NGK) prawie nowa - sama z siebie - u mnie na szcz�cie na
startowisku
- brak paliwa - wielu lata bez czujnik�w i zapomina o kontroli. Najlepiej
jednak startowa� z pe�nym bakiem dolewaj�c przed ka�dym startem.
- z�a konstrukcja oplotu kosza umo�liwiaj�ca dostanie si� linki gazu i
przewod�w odcinaj�cych zap�on pod �mig�o co mo�e doprowadzi� do zablokowania
gazu (r�wnie� na maksymalnych obrotach) i braku mo�liwo�ci zgaszenia silnika
- p�kni�cie silikonowej z��czki ��cz�cej t�umik z rezonansem (nie nadaj� si�
�adne inne gumowe nawet zbrojone ��czniki z uwagi na wysok� temperatur�) -
resztki r�nych wynalazk�w to tylko zagro�enie dla �mig�a
- odkr�caj�ce si� �ruby ��cz�ce elementy t�umika - pomimo zastosowanych
spr�yn (najlepiej zabezpieczy� ka�d� �rub� zawleczk� poprzez nawiercenie
otworu w ko�c�wce �ruby i zabezpieczeniem stalowym drutem), niestety �ruby
odpadaj�c cz�sto uszkadzaj� �mig�o. D�ugotrwa�e loty z niedokr�conymi
prawid�owo �rubami doprowadzaj� do wyrwania �rub z kartera a to jest ju�
znacznie trudniejsze do naprawy.
- odpadaj�ca siateczka chroni�ca otw�r wlotu powietrza do t�umika szmer�w
- odpadaj�cy ca�y t�umik szmer�w (p�kaj� opaski plastikowe trzymaj�ce filtr
do ramy) - oczywi�cie t�umik wpada w �mig�o - co dalej... wiadomo
- zbyt lu�no spi�ty kosz, zbyt ma�e dystanse mi�dzy ko�c�wk� �mig�a a ram�
kosza mo�e spowodowa� ugi�cie przy starcie i zmielenie �mig�a

Ale jednak z tego co obserwuj� najcz�stsza przyczyna problem�w i uszkodze�
to odpadaj�ce elementy silnika i uszkodzenie �mig�a, wynika to g��wnie z
tego �e �ruby nie s� zabezpieczane zawleczkami tak jak to si� stosuje w
lotnictwie. Tam gdzie nie da siďż˝ zastosowaďż˝ zawleczki stosuje siďż˝ loctite
(otwory nieprzelotowe).

BartQ

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
Apr 30, 2010, 6:16:31 AM4/30/10
to
[ciach]
8) odpadl (no prawie, bo trzymal sie na zabezpieczeniu) tlumik od solo
(ten puszkowy). to "prawie odpadniecie" powodowalo, ze na jalowych i
niskich pracowal, na chwile wchodzil na wysokie po czym moc spadala i
tak w kółko.


--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

Message has been deleted

Qbaepp11

unread,
Apr 30, 2010, 6:30:49 AM4/30/10
to
Z moich doświadczeń to wygląda tak.
1. Start i na 50 m silnik gaśnie.Na szczęście mam gdzie lądować.
Przyczyna paproch w gażniku.
2. Lece z Mirosławic nadSlęże.Ok 100 m nad szczytem silnik gaśnie.
Odpalam i nic.
Macam ręką po kablu do świecy i czuje że spadł. Zakładam odpalam
chwile lece i znowu gaśnie. I tak ze 3 razy.
Jak stwierdziłem że mam dolot na boisko ląduje. Uwalił sie drucik
trzymający fajke na gwincie od świecy. Reperuje, startuje i wracam na
lotnisko.
Warto latac z zestawem MCgaywera:)
3. Wracam z przelotu i wiem że braknie paliwa na dolot. Wg starej
zasady jak nie wiesz co robić rób wysokość buduje sobie jak najwięcej
metrów nad glebą. Silnik staje ale mam ponad 400 m i czas na
znalezienie miejsca. Odrzucam lądowanie na kilku fajnych z góry
łąkach bo widze druty. Wybieram łąke pomięczy ścianą lasu a
zabudowaniami. Jest długa, w miare szeroka ,pod wiatr i przy głównej
drodze. Ląduje bez problemu i dzwonie po transport. Zabrakło ok 0,5 l
na dolot do lądowiska.

Qba

Anton

unread,
Apr 30, 2010, 6:33:17 AM4/30/10
to
Cześć.
Solo 210. 3 razy mi zgasło:

1. w spirali (podobno tak się zdarza - wyczytałem potem na grupie),
2. padła cewka,
3. spadła fajka ze świecy.

Zdecydowanie jestem "za" zdwojeniem elementów zapłonu!

Anton.

mchmielo

unread,
Apr 30, 2010, 6:50:29 AM4/30/10
to
Urwana tuż przy gaźniku linka od gazu - powodem było przegrzanie przy
lutowaniu/spawaniu do stalowego haczyka służącego do zaczepienia za
wajchę przy gaźniku.

pozdrowienia

Marek

Tatanka

unread,
Apr 30, 2010, 7:01:29 AM4/30/10
to
Gaznik WB37 zostaje przepompowany przez mikro -pompke. Ale widocznie nie
dosc dobrze zostala wcisnieta membrana podczas przelewania i zebralo sie tam
cisnienie, ktore wypycha podczas lotu cienki wezyk gumowy, spada z tej
pompeczki i silnik gasnie. Dosc duza wysokosc i szeroko na dole. Po
wyladowaniu zakladam mini-opaske plastikowa i lece dalej.


Jogi TechnoFly

unread,
Apr 30, 2010, 8:38:46 AM4/30/10
to
> Urwana tu� przy ga�niku linka od gazu ....
>
> Marek
>
Ale odzew!
Super
Zacz��em to zbiera� w punktach w dzia�ach:

-Zap�on i elektryczne:
-Ga�nik i uk�ad paliwowy:
-Wydech:
-Uszkodzenia mechaniczne:
-B��d pilota i z�a kontrola przedstartowa:

Je�li mo�na prosi� to podawajcie przyczyny odci�cia silnika, nawet jak sie ju�
wcze�niej pojawia�y.Ja te powtarzaj�ce sie zliczam. Na koniec wyjda nam
najcz�strze przyczyny. Opublikuje to na grupie a mo�e dopisz� do Poradnika
Pilota PPG :
http://www.techno-fly.com/index.php?id=94
Jedno juz wiem, fajka ze �wiecy stanowczo za cz�sto spada!Niby g�upota ale
przyczynek do wypadku...
Pozdrawiam
Jogi

Krzysztof Gajda (cra3y)

unread,
Apr 30, 2010, 9:02:48 AM4/30/10
to
[ciach]

piszcie piszcie o padajacych zaplonach ;-)
(na koncu jest usmieszek)

no bo niby ktory z producentow w PL jeszcze jest zdolny wprowadzic
podwojny zaplon?
1) Igor? eee leniwy i tylko kasa kasa za to samo (hyc z ceny napedu na
solo z 8600 na 9600)
2) Rysiek w JPX? eee nie bedzie chcialo mu sie grzebac
3) Robert w swoich raketach? eeee - Jemu sie nawet nie chce sprzedawac
jednostki + smiglo - bo nie
4) Dynamit? eee te W(F)200 to i bez tego sie rozlatuja
5) paraelement? argumentacja jak u Ryska

zostaje Technofly i Motoparafly, bo w obu widac, ze pojawiaja sie
innowacje (Tadek solo V innowacje, Jogi i Krzysiek dwa ventory, EGT
i ... zaplon? :-) )

jakby to powiedzial pewien prezes "Do roboty chłopy!" :-)

PS: a redundacje gaznika robi sie tak: gaznik plywakowy + dwie pompki
(po jednym podcisnieniu do kazdej, jak siadzie ktoras, to druga
nadrobi) - to tez z malych ULMow i motolotni podpatrzone, ale wiem ...
gazniki plywakowe sa tu znienawidzone, a taki np Rafi ma w swoim TOP
80 (uriuk, chyba to nie jest przestazaly naped?)

http://www.youtube.com/watch?v=rVk7bfqTNOg

mozna tam znalezc ciekawe rozwiazanie podawania paliwa + wielokrotne
filtrowanie, ale to juz dla chcacych :-)

--
Pozdrawiam
K.Gajda(cra3y)

andrzej:]

unread,
Apr 30, 2010, 9:05:29 AM4/30/10
to
1 gaznik plywakowy - zanieczyszczenie dyszy
2 padniety uklad zaplonowy (lot z coraz mniejsza moca awaryjne ladowanie
po ktorym silnik zgasl i sie juz nie odezwal)
3 padnieta swieca (chyba w zwiazku z psujacym sie ukladem zaplonowym)
4 kiepskie rozwiazanie odpowietrzenia zbiornika wytworzenie sie
podcisnienia w zbiorniku i w zwiazku z tym niedostarczenie paliwa

--
andrzej :]

RobertM

unread,
Apr 30, 2010, 1:43:54 PM4/30/10
to
On 30 Kwi, 11:37, "Jogi TechnoFly" <twitoWYTNI...@onet.pl> wrote:
> Witam

> Zbyszek Gotkiewicz poruszył ciekawy temat awaryjnych lądowań PPG.
> Proszę podzielcie się doświadczeniami z jakich przyczyn musieliście lądowac i
> jak się to kończyło. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podwójnego zapłonu (dwie świece, dwie cewki) ma w PPG sens.
> Pozdrawiam
> Jogi
>
> www.techno-fly.com
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl

Solo 210
1 zabrakło paliwa na dolot jakieś 0,5 l teraz mam lusterko
2 rozsypała się koronka w łożysku wału silnik stanął dęba nad środkiem
rzeki na szczęście miałem zapas wysokości i polankę w pobliżu

ada...@gmail.com

unread,
Apr 30, 2010, 2:42:01 PM4/30/10
to
> Proszę podzielcie się doświadczeniami z jakich przyczyn musieliście lądowac i
> jak się to kończyło.

1. pekniety tłumik
2. zatarcie lozyska na walku smigla
3. spadniecie fajki ze swiecy
4. pekniecie mocowania cewki, w nastepstwie spadly z niej kabelki
5. brak paliwa - 2x
6. krawat w skrzydle
7. burza na trasie

wszystkie zakonczone bezpiecznym ladowaniem

pozdrawiam mecik

Romek

unread,
Apr 30, 2010, 3:03:11 PM4/30/10
to
Witam,mi odci�o silnik dwa razy bez ostrze�enia nad Auchan w bielsku,nie
wiedz�c czemu.Jak si� okaza�o w ga�niku walbro 32 przepuszcza�a membrana.Na
wolnych obrotach paliwo schodzi�o do baku i by�o takie "yyyyyyyyy"jak da�em
gazu.Po wymianie bez zarzutu,wi�c warto co jaki� czas wymieni� uszczelki.
Pozdrowienia

PrzeMo

unread,
Apr 30, 2010, 3:42:46 PM4/30/10
to
W manetce gazu odlutował sie jeden z przewodow i zwarł sie z drugim co
automatycznie wygasiło silnik. Lądowanie bezpieczne -duży zapas
wysokości gdyz latałem nad miastem. Zanim wygłówkowałem czemu napęd
nie działa dużo wody w rzece upłyneło.
pozdrawiam
Przemek

CEZAR PPG

unread,
Apr 30, 2010, 3:44:20 PM4/30/10
to
On 30 Kwi, 11:37, "Jogi TechnoFly" <twitoWYTNI...@onet.pl> wrote:
> Witam
> Zbyszek Gotkiewicz poruszył ciekawy temat awaryjnych lądowań PPG.
> Proszę podzielcie się doświadczeniami z jakich przyczyn musieliście lądowac i
> jak się to kończyło. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podwójnego zapłonu (dwie świece, dwie cewki) ma w PPG sens.
> Pozdrawiam
> Jogi
>
> www.techno-fly.com
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl


Witam !
Silnik JPX
W moim przypadku rozsypało się łożysko i zablokowało silnik
praktycznie bez żadnych wcześniejszych objawów typu spadek mocy itp.
Sytuacja była na tyle niebezpieczna ze wydarzyło mi się to na
wysokości 15m i uratował mnie tylko fakt że akurat leciałem pod wiatr
inaczej na pewno nie dał bym rady obrócić skrzydła a lądowanie z
wiatrem mogło by zakończyć się mało przyjemnie.

seiller

unread,
Apr 30, 2010, 4:07:33 PM4/30/10
to
W sumie w ciągu siedmiu sezonów mojego latanie silnik gasł dobre 10
razy.

Z tego co pamiętam.

1) urwanie sie tłumika ze trzy razy
2) zsunięcie zeswiecy kapturka
3) zalanie gaźnika
4) zatarcie korbowodu i łożysk (chyba dawno i dokladnie nie pamietam)

Nie ma silników bezawaryjnych zawsze mam wrażenie że zaraz zgasnie i
tak latam żeby bezpiecznie wyladować.

Maciek
Elbląska Grupa Paralotniowa
www.paralotnie24.pl

MarcinN

unread,
Apr 30, 2010, 5:08:04 PM4/30/10
to
Witam. Super temacik

Mnie w ciągu czterech lat ppg-nia trochę się farci, ani razu nie zgasł
mi freesh breze bez rezonansu z gaźnikiem bing 84.
Ale zdałem sobie sprawę z wagi dokładnego przeglądu przedstartowego, a
oto moje wykryte usterki przed startem, które mogłyby unieruchomić
silnik:
- linka gazu w manetce w miejscu zacisku śrubą trzymała się na ok.
czterech włoskach linki,
- pękła kolumna, na której zamocowana jest oś śmigła,
- tankowanie przez lejek z drobnym sitkiem, po tankowaniu na sitku
nie wiadomo skąd zostały trzy nieduże szkiełka - mogłyby zatkać
kruciec paliwa w baku,
- przy wolnym obracaniu śmigła ręką było słyszalne tarcie magnesu o
cewkę - poluzowanie cewki,
- pęknięcia mocowania tłumika i poluzowanie śrub mocujących tłumik,
- biała "rdza" wewnątrz gaźnika przy dyszy powodowała poważne
trudności z odpaleniem napędu, kiedy już zapalił było OK - dokładne
czyszczenie gaźnika i jest OK
- standardowo - pęknięcia elestycznej rurki łączacej gaźnik z
cylindrem, bez poważniejszych konsekwencji,

- a sorry raz zgasł w spirali,

pozdrawiam Marcin

Krzysiek

unread,
Apr 30, 2010, 6:28:36 PM4/30/10
to

...

> gazu.Po wymianie bez zarzutu,wi�c warto co jaki� czas wymieni� uszczelki.
> Pozdrowienia
> _________________________


Czy po wymianie uszczelek konieczna jest regulacja gaznika?
Pytam bo po zimie mialem podobny objaw:
start, ok lot okolo 15 minut i przy planowym podejsciu do ladowania zdjalem
obroty i silnik (solo210) zgasl.
niby ok, pomyslalem ze to przypadek ale po wyladowaniu z rury dolotu
powietrza dosc szybko kapalo paliwo.
Po rozebraniu gaznika przeplukaniu i profilaktycznie oczyszczeniu sitka (i
tak bylo czyste) silnik pracuje jakby ok.
Wstrzymuje sie przed wymiana membrany bo nie wiem, czy po tej operacji
nalezy regulowac sklad mieszanki wskutek innego naprezenia gumy membranowej.

Pozdrawiam,
Krzysiek
AlfaVideo

Darekb52

unread,
May 1, 2010, 2:46:26 AM5/1/10
to
Witam.1.Snap 100 /Fly Castelucio?\/ wypali�a si� dziura w t�oku ,fabryczne nastawy
ga�nika.Wysoko�� ok 300m wi�c l�dowanie bez problem�w. 2. Simonini 2 /Fresh
Breeze/ p�k� wa� od strony magneta w miejscu wyfrezowania pod klin /przy spokojnym
locie/.Wysoko�� ok 60m ,15 sek czasu na wyb�r l�dowiska,l�dowanie na wybranej
��czce, wszysko Ok.

adamm Poznań

unread,
May 1, 2010, 3:12:12 AM5/1/10
to

z własnego podwórka ....
poprawianie siedziska ręką z manetką i w efekcie linka zahaczyła o
śmigło (wadliwy oplot ? wadliwy nawyk cofania ręki z manetką?). Linka
zablokowana na średnich obrotach i przerwany przewód zapłonu = brak
możliwości zgaszenia napędu. Zgasiłem silnik w powietrzu poprzez
sięgnięcie do fajki i zerwanie jej ze świecy. Szczęśliwe lądowanie.
uszkodzone śmigło - naprawione :). wymiana linki gazu.

Adam

ppguser

unread,
May 1, 2010, 3:34:25 AM5/1/10
to
Moja solówka zgasła 2x

urwany tłumik, standartowa puszka (brak kontroli dokręcenia śrb)
zabrakło 200 ml paliwa przed lądowiskiem (aż wstyd)

W obydwu przypadkach z mojej winy.
Od tego czasu sprawdzam śruby przed lotem i mam ze sobą lusterko.

Reszta ok.

aha i jeszcze raz zgasł bo miał za niskie obroty, ale to
przez nieopaczne zahaczenie czymś gaźnika podczas transportu,
przekręcenie śruby iglicy

Pawlasty

unread,
May 1, 2010, 3:07:15 PM5/1/10
to
JPX M25Y. P�kni�ty kr�ciec filtra paliwa przez kt�ry do paliwa dostawa�y
si� p�cherzyki powietrza. Innym razem to samo z powodu p�kni�cia
sztywnych przewod�w paliwowych. Po tych przebojach wymieni�em
przezroczyste w�yki na porz�dne samochodowe :)

Pawlasty

adamm Poznań

unread,
May 1, 2010, 6:10:20 PM5/1/10
to
..i kolejny przypadek z przed kilku godzin !!!!
właśnie wróciłem do domu po ...lądowaniu awaryjnym z powodu zgaśnięcie
silnika w locie - ale na szczęście jestem cały i zdrowy :)
a było to tak ...
kilka razy już mi się zdarzało że przy ciągnięciu szarpaczki
rozrusznika ( silnik Radne Raket 120 ) nie chciała odskakiwać -
popuknięciu w obudowę odskakiwała...ale miałem wrażenie że pracuje
jakoś z oporem.
dziś odpaliłem bez kłopotów, lot około 30 minut i nagle !!!! chrup
chrup i silnik stoi ... na szczęście ładne lądowanie w świeżym zbożu.
Przed chwilą odkręciłem obudowę rozrusznika/szarpanki i niestety ....
wszystko przemielone ! wciągnęło linkę i przemieliło cały mechanizm
szarpanki :( .... a jutro pogoda do latania !!!!

Adam

Romek

unread,
May 2, 2010, 3:44:20 AM5/2/10
to
Ja wymieni�em wszystkie membrany wyczy�ci�em sitka wymy�em i za�o�y�em.Wszystkie
�ruby regulacyjne na maxa dokr�ci�em i odpowiednie ustawienie W/g
instrukcji.Chodzi jak z�oto i spala ponad 1,2 litra mniej.Pali� 4,5 litra a
teraz zszed�em do 3 litr�w.

Sztajfa

unread,
May 2, 2010, 8:32:49 AM5/2/10
to

> Witam
> Zbyszek Gotkiewicz poruszy� ciekawy temat awaryjnych l�dowa� PPG.
> Prosz� podzielcie si� do�wiadczeniami z jakich przyczyn musieli�cie l�dowac i
> jak si� to ko�czy�o. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podw�jnego zap�onu (dwie �wiece, dwie cewki) ma w PPG sens.
> Pozdrawiam
> Jogi
>
> www.techno-fly.com

urwany wal od kola pasowego w wyniku czego kolo ze smiglem odpadlo w sina
dal.silnik solo-prawdopodobnie lozyskowanie zawiodlo i ucielo wal w miejscu
gdzie wystawal z polki.ladowanie ok ale na podjecie decyzji na wybor
miejsca do ladowania ze wzgledu na linie energetyczne, zabudowania i ulice
mialem kilka sekund
pzdr
Artur

BartQ

unread,
May 2, 2010, 4:36:53 PM5/2/10
to
Ja bym mia� ma�� pro�b� do wszystkich kt�rzy podaj� usterki zwi�zane
(poniek�d) z nalotem ile go by�o - szczeg�lnie je�li chodzi o �o�yska - bo
jak wida� jest to cz�sta przyczyna a skutki s� kosztowne (zakup nowego
�mig�a) w por�wnaniu do koszt�w wymiany �o�yska.

Aha, tak jeszcze z przypadk�w tandemowych - pasa�er kt�ry w ataku panicznego
strachu chce wysiadaďż˝ pomimo 100m do ziemi
- nie testowa�em ale pono� je�li jest oporny i nie reaguje na polecenia
najlepiej og�uszy� z �okcia czy jako� tak :) - ale mo�e s� lepsze
rozwi�zania? - bo to wbrew pozorom spory cho� rzadki problem...

BartQ

Kuba Rybiński

unread,
May 2, 2010, 7:04:50 PM5/2/10
to
Simo mini2 Fresh Breeze:

1. Po pierwszych 70h zatarte �o�ysko na wale - l�dowanie bezpieczne (lot w
tandemie).
2. Po ok. kolejnych 70 i po naprawie gwarancyjnej zerwany waďż˝ od strony
magneta (lot w tandemie na minimalnych obrotach - lekki pasa�er ok 50kg).
L�dowanie bezpieczne - tandem.
3. Zerwany t�umik, kt�ry uderzy� w �mig�o a to rzuci�o nim dalej z efektem
rozwalenia 1/2 kosza, zerwanie t�umika szmer�w ssania a sam silnik zawis� na
jednej �rubie. (te� lot w tandemie i na 1/3 gazu po ok 5 min od startu).
Nadmieni�, �e przed tym lotem przegl�da�em nap�d gruntownie (wszystkie
�ruby, podk�adki i mocowania - zabezpieczenie odpadni�cia t�umika - stalowa
linka - by�o na swoim miejscu a zwraca�em na to uwag� szczeg�lnie, bo ju�
spotyka�em si� nie tylko u siebie z przypadkami awarii tego elementu u
siebie i innych u�ytkownik�w tego nap�du). L�dowanie bezpieczne - tandem.
4. Poluzowanie kabla na wtyczce pr�du (nie na �wiecy) - l�dowanie
bezpieczne - tandem.

Fresh nauczy� mnie latania ze sporym marginesem bezpiecze�stwa i konieczno�i
posiadania w ka�dym momencie lotu awaryjnego miejsca l�dowania - jak wida�
przydawa�o si� :)

Co do napad�w strachu przez pasa�er�w i konieczno�ci� "og�uszania" - nie
spotka�em si� z takim przypadkiem, aczkolwiek zdarzy�o si�, �e po starcie
pasa�er wyra�nie sygnalizowa�, �e jednak woli na ziemi� :)
A co do patent�w "tandemowych" to wychodz� z za�o�enia, �e jednak warto
przed lotem troch� postraszy� tym, �e polecenia nale�y wykonywa�
bezwzgl�dnie, bo robienie innych rzeczy mo�e spowodowa� du�e kuku. Dzia�a!


--
Pozdrawiam!

Kuba Rybi�ski
tel. 607 886 046
www.para-pro.pl
www.white-devil.pl


U�ytkownik "BartQ" <paral...@mv.net.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hrknp5$21g2$1...@news2.ipartners.pl...

Spajk

unread,
May 4, 2010, 3:11:48 PM5/4/10
to
Fri, 30 Apr 2010 11:37:24 +0200, na pl.rec.paralotnie, Jogi TechnoFly
napisaďż˝(a):

Ze 4 razy silnik zgas� mi zaraz po starcie przy pe�nym gazie na wysoko�ci
7m - l�dowanie z telemarkiem i w po�lizgu polu uratowa�o sprz�t i nogi.
Pow�d - zaw�r w gruszce/pompce paliwa si� blokowa� i paliwo nie dochodzi�o.
Po wymianie gruszki problem znikn��.

Raz nap�d zgas� mi przy l�dowaniu - nie doszed�em dlaczego, ale
prawdopodobnie zbyt niskie wolne obroty. L�dowanie w okolicy planowanego
miejsca l�dowania bez stres�w.

Jeszcze na kursie zgas� mi bo zabrak�o paliwa - instruktor twierdzi� �e
wystarczy. L�dowanie w r�ysku.

vip27

unread,
May 4, 2010, 4:27:34 PM5/4/10
to
1 raz silnik nagle zgasł -(spawka na świecy)

kajan

unread,
May 4, 2010, 4:44:18 PM5/4/10
to
> Witam
> Zbyszek Gotkiewicz poruszy� ciekawy temat awaryjnych l�dowa� PPG.
> Prosz� podzielcie si� do�wiadczeniami z jakich przyczyn musieli�cie l�dowac i
> jak si� to ko�czy�o. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podw�jnego zap�onu (dwie �wiece, dwie cewki) ma w PPG sens.
> Pozdrawiam
> Jogi
>
> www.techno-fly.com
>
> --
> Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Ja osobiscie nie znam przypadku odciecia silnika przez tzw.broka na swiecy
to stare dzieje jak bylo dawno w kukuryznikach na platynkach,jak lapalo broka na
swiecy..i nie widze takiej
potrzeby aby montowac drugďż˝ swiece w silnikach z zaplonem nowoczesnym ,a
szczegolnie w napedach PPG..moze sie myle? poprawka..kajan

TS

unread,
May 4, 2010, 5:01:55 PM5/4/10
to
On 30 Kwi, 11:37, "Jogi TechnoFly" <twitoWYTNI...@onet.pl> wrote:
> Witam
> Zbyszek Gotkiewicz poruszył ciekawy temat awaryjnych lądowań PPG.
> Proszę podzielcie się doświadczeniami z jakich przyczyn musieliście lądowac i
> jak się to kończyło. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podwójnego zapłonu (dwie świece, dwie cewki) ma w PPG sens.
> Pozdrawiam
> Jogi
>
> www.techno-fly.com
>
> --
> Wysłano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl

____________________________

U mnie trochę inaczej się zaczęło - od problemów z wyłączeniem
napędu...

Napęd Solo210 Parapower bez przeróbek:
10 godzin nalotu - w trakcie podejścia do lądowania orientuję się
10-15 m nad ziemią, że nie działa wyłączanie silnika, obawiam się
lądowania z odpalonym napędem - wiało trochę i bałem się żółwia z
wirującym śmigłem, oraz tego, że ktoś z obecnych może ucierpieć
próbując mi pomóc w zgaszeniu napędu na plecach - odlatuję i kombinuję
z zakręcaniem paliwa - nie wychodzi, odlatuję i nad lądowiskiem
zatykam wlot powietrza do gaźnika - iiiiiiiiii - jest - upragniona
cisza - ląduję bezpiecznie.
Po starcie oberwał się przewód masy - fabryczna spinka z oczkiem
przykręcana do ramy napędu była zbyt cienka lub zbyt sztywna moim
zdaniem i po tych kilku godzinach zmęczyła się na tyle, że pękła. To
chyba najtańszy element tego napędu nie licząc miliona plastikowych
opasek a jego "awaria" może kosztować czyjeś zdrowie. Sprzęt za prawie
10 tys. a nawala w nim element za 5 groszy - bez komentarza. Żeby nie
było - przed startem na ziemi odpaliłem i zgasiłem napęd bez problemu
na plecach więc jeszcze spinka "działała" i pęknięcia nie można było
zauważyć bo było pod łbem śruby/wkręta.

15 godzin nalotu - przymusowe lądowanie bo napęd przerywał w locie
jeśli unosiłem łapki w górę - np do zaciągnięcia trymerów. Kilka
ruchów pozwoliło się zorientować, że jest jakieś zwarcie w kablu
idącym do przycisku w manetce. Ograniczyłem ruchy łapy z manetką do
zbędnego minimum. Lądowanie bez problemów bo byłem blisko startowiska/
lądowiska. To jedna z miliona plastikowych (fabrycznie montowanych)
opasek tak mocno obejmowała wiązkę (linka gazu+przewód do wyłącznika),
że każdy ruch manetką powodował naprężanie izolacji przewodów pod tą
opaską - w końcu izolacja pękła a kable zaczęły się zwierać przy
podnoszeniu manetki.Tym razem zawinił drobiazg za 10 groszy zbyt mocno
"FABRYCZNIE" ściśnięty. Przy tej okazji wymieniłem linkę gazu, i
kabel, bo kolejne zagrożone miejsce zauważyłem przy manetce, w
miejscu, gdzie kończy się metalowy wylot linki gazu - pancerz linki
tam pęka przez co jest możliwe jej zablokowanie, oraz przetarcie
izolacji i zwarcie kabli. Teraz to miejsce zabezpieczyłem dodatkowym
kawałkiem wężyka, aby załamanie linki i kabli nie było możliwe na tym
krótkim odcinku.
Problem ucisku kabli opaskami definitywnie został rozwiązany przez
Roberta Werenca poprzez zamontowanie linki gazu i kabla w plastikowej
rurce (ala peszel) na całej długości, co powoduje że opaski są
zaciśnięte na tej rurce a nie na lince czy przewodzie - proste,
skutecznie eliminuje takie przypadki w przyszłości - po około 40
godzinach nic się nie dzieje.

Jedna z kontroli przedstartowych ujawniła, ze poluzowała się śruba na
zacisku blokującym linkę gazu przy gaźniku, przez co nie było możliwe
uzyskanie pełnej mocy, a każdorazowe dodanie gazu do oporu powodowało,
że linka się coraz bardziej wysuwała z tego zacisku - mniej dokładna
kontrola i byłoby kolejne awaryjne lądowanie.

W miniony "długi weekend" miałem awaryjne glebowanie ale to nie wina
napędu chyba, bo dzisiejszy przegląd u specjalisty nic nie wykazał
poza skutkami - będę jeszcze o tym pisał i pytał.. Od dzisiaj moje
Solo zostało uzbrojone w nową dzidę - śmigło made by Werenc :)))


p.s.

Mimo moich zgryźliwych uwag pod adresem Solówki, to nie uważam, ze to
zły napęd - we wszystkich coś się dzieje i nie ma konstrukcji wolnych
od wad.. Jeśli natomiast prawdą jest, że solówka jest "najmniej
awaryjna" to nie chce wiedzieć co nawala w tych droższych a z tego co
czytam w tym wątku, to wszystko jest możliwe - ważne, żeby zawsze był
czas i miejsce na bezpieczne lądowanie.

Parę zdań nie na temat mi się napisało - sorki...

Pozdrowienia,
TS

BartQ

unread,
May 4, 2010, 6:07:39 PM5/4/10
to
> Ja osobiscie nie znam przypadku odciecia silnika przez tzw.broka na swiecy
> to stare dzieje jak bylo dawno w kukuryznikach na platynkach,jak lapalo
> broka na
> swiecy..i nie widze takiej
> potrzeby aby montowac drugďż˝ swiece w silnikach z zaplonem nowoczesnym ,a
> szczegolnie w napedach PPG..moze sie myle? poprawka..kajan
>
> --

A jednak... z opisywanych wy�ej przyczyn wynika �e zdarzaj� si� sytuacj�
(spadni�ta fajka, uszkodzenie �wiecy - mi osobi�cie, cho� na ziemi) w
kt�rych mog�o by pom�c posiadanie drugiej �wiecy w cylindrze - to du�y
problem z takim zdublowanym zap�onem? - bo trzeba pami�ta� �e im wi�cej
sprz�tu tym wi�cej mo�e si� popsu� :)

BartQ

mielec

unread,
May 4, 2010, 8:04:49 PM5/4/10
to
przez kilka ostatnich miesięcy zajmowała mnie bezpieczna i wygodna
manetka, przełączniki i przewody więc mam kilka pomocnych uwag
dotyczących montażu wynikających z moich eksperymentów:
1. zrobiłem profesjonalne testy zmęczeniowe różnych przewodów w firmie
Kamot SA i najbardziej odporny na zmęczenie okazał się kabel w
silikonowej izolacji. dodatkowo owinięcie kabla co 10-15cm wokół
pancerza linki pod oplotem powoduje mniejsze naprężenia i zdecydowanie
wydłuża jego żywotność;
2. prowadzenie jednego bieguna po kablu a masy po pancerzu ogranicza
możliwość przerwania obwodu do minimum i zyskujemy kilka gramów;
3. linka powinna być mocowana miękko do ramy by nie zgniatać
przewodów. najprościej zamocować opaską poprzez np.krótki odcinek
gumowego przewodu paliwowego;
4. najlepsze są przełączniki membranowe hermetyczne z dużym zapasem
obciążenia. są zaprojektowane na kilkaset tysięcy cykli. trudno też o
przypadkowe wyłączenie o uprząż czy taśmy bo membrana jest dość
sztywna. ich jedyną wadą jest cena;
5. linka powinna wychodzić od ramy pod odpowiednim kątem
uniemożliwiającym wchodzenie między elementy kosza, spod pachy, po
ramieniu i być możliwie krótka by namiar nie miał szans wejść w
śmigło;
6. pancerz zarówno przy manetce jak przed gaźnikiem powinien być
mocowany sztywno by zapobiec degradacji linki i pancerza.

wracając do ankiety, awaryjnie lądowałem raz w zbożu nad rzeką i
daleko od cywilizacji bo rozpadł się tłumik. od tamtej pory zawsze
zabieram ze sobą taśmę kompresyjną i nie latam bez kombinezonu nawet w
największe upały bo nie jest łatwo przedzierać się przez krzaczory z
żelazem na garbie i wysypującym się zewsząd skrzydłem i bezlitośnie
kąsającymi komarami, gzami, bąkami i innymi krwiopijcami.

bezawaryjnie wysokich,
mielec

Jogi TechnoFly

unread,
May 5, 2010, 5:24:42 AM5/5/10
to
Awaryjne l�dowanie po zapchaniu siteczka w ga�niku Wb37 (Ventor V120)

Po prawid�owym starcie ok 20minutowy lot bez problem�w, potem zauwa�y�em
trudniejsze wchodzenie silnika na obroty, a po ok 10min zej�cie obrot�w poni�ej
lotu poziomego. Jeszcze z pracuj�cym silnikiem wyb�r l�dowiska i bezpieczne
przyziemienie w wysokiej trawie 150m od drogi.
Prawdopodobnie zanieczyszczone paliwo (�el na sitku). Silnik mia� od nowo�ci 20h
a 6h wcze�niej sitko by�o kontrolowane (by�o czyste)

Zbieram wszystkie wypowiedzi i w formie skr�conej(lista i wypunktowanie)
opublikuj� z podaniem podstawowej statystyki (co najcz�ciej by�o przyczyn�)
Pozdrawiam
Jogi

www.techno-fly.com

--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

adamparagliding

unread,
May 5, 2010, 7:48:34 AM5/5/10
to
Latając na WSK 175 urwało mi się w powietrzu chyba wszystko, co
możliwe najpierw kilka razy tłumik, potem gaźnik, sypały się wszystkie
łożyska i normalne lądowanie w zaplanowanym miejscu było ewenementem.
Kupiłem Solo z rezonansem od Fresh Breeze na Bingu. Chodził bez
zarzutu do póki nie zacząłem kombinować ze zużyciem paliwa, bo 3,5l/
godz wydawało mi się tragedią ( przecież to nie mały Fiat ). Robiłem
próby oszukania gaźnika powietrzem na lotnisku i po wejściu na 20-30m
było buuuuuuuu i lądowanie. Udało mi się w końcu zejść do 3l/h. Z tym
gaźnikiem napęd to smok. Możliwe też, że w tym czasie miałem zbyt małe
wiadomości na temat doboru dysz, iglic itd. Przez ostatnie 1000 godz
nie lądowałem awaryjnie.
Pozdrawiam

stribo

unread,
May 5, 2010, 5:12:41 PM5/5/10
to
Miniplane Top 80
1. Mimowolne zgaszenie wyłacznikiem manetki o taśmy. Odpaliłęm w
ułamku sekundy.... bo byłem nad drutami i chałupami. Zastosowałem
osłonkę własnej konstrukcji i juz się nie zdarza.
2. Brak paliwa.... 4 x, tak totalnie z zaskoczenia tylko raz, bo jakoś
krzywo w termice wisiałem i lustrowałem z tej strony gdzie akurat było
dużo więcej :)
3. Wyszły szpilki od tłumika z karteru. Lądowałem bo głośno i, że może
jeszcze coś odpadnie? Silnik pracował w miarę ok. Wyszczerbiona śmiga!
4. Niekoniecznie awaryjnie ale, że coś nie tak. Kilka razy. Objawy
ewidentnie, że coś ze świecą, zapłonem. Ostatecznie był to upalony,
węglowy rdzeń przewodu bezpośrednio przy cewce. Iskra skakała z pół
centymetra. Cośmy sie nakombinowali...!!?
5. Zaraz po serwisie i wymianie tłoka z łożyskiem sworznia tłoka,
rozsypało się w pierwszym locie, zaraz po starcie, łożysko na wale.
Tym razem wymiana wszystkiego!!! Lądowanie z prostej. Fajnie jest
mieć nowy silnik :(
6. Przypadek z szalikiem w wentylatorze i szarpaczce ( było na grupie
pt. 'Nie róbcie tego!!!'). Lądowanie bezpieczne..... " ze ściśniętym
gardłem" .
7. Wykręciła się "samhamowna", plastikowa nakrętka mocująca tł.
szmerów, który trzymając się na szczęście na gaźniku oparł się na
wydechu i zaczął się topić. Niespiesznie ale trzeba było lądować.

Solo 210
8. Gościnnie u kolegi. Chciałem się chwile przelecieć na jego
zestawie. Benzyny było 2 L. Miał zbiornik paliwa, samoróbkę z ujściem
paliwa nie po tej stronie!!!! Po 15 minutach nad moim domem dodałem
ostro gazu i...... po jabłonkach na orankę, bo moment od śmigła tak go
skręcił, że paliwo było po przeciwnej od wężyka! Się zapowietrzył.

W planach?
1. Urywa się blacha alu pod cylindrem dopełniająca komorę wentylatora.
Jak na czas nie zaspawam..... ?
2. Kupić kolejny napęd i też go wykończyć ! :)
3. c.d.n. ... zwłaszcza zdażeń nie do przewidzenia. Tego można być
pewnym.

stribo

mielec

unread,
May 5, 2010, 10:47:00 PM5/5/10
to
On 5 Maj, 13:48, adamparagliding <adamparaglid...@o2.pl> wrote:
> Przez ostatnie 1000 godz
> nie lądowałem awaryjnie.

i o to chodzi!

m.

andrzej_

unread,
May 6, 2010, 6:47:32 AM5/6/10
to
Witam wszystkich,

Snap 100, WB-32.
2 x zła regulacja gaźnika - pośpiech przy starcie i za szybkie
sprawdzenie. Na ziemi OK, pełny palnik do startu i na ~ 15 m spadek
mocy, szybkie odjęcie gazu i znów pełna moc, przez chwilę OK i znowu
moc spada. Powrót nad start i na ziemię.

pozdrawiam,
andrzej_

Borys

unread,
May 6, 2010, 7:23:39 AM5/6/10
to
> Witam
> Zbyszek Gotkiewicz poruszy� ciekawy temat awaryjnych l�dowa� PPG.
> Prosz� podzielcie si� do�wiadczeniami z jakich przyczyn musieli�cie l�dowac i
> jak si� to ko�czy�o. Przy okazji odpowiemy sobie na pytanie, czy wstawianie
> podw�jnego zap�onu (dwie �wiece, dwie cewki) ma w PPG sens.

> Pozdrawiam
> Jogi
>
> www.techno-fly.com
>
> --
> Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Cze��
Ja mia�em awaryjne l�dowanie w oststni weekend 1.05, cho� nie by�o ono
zwi�zane z prac� silnika.

Wystarowa�em z Che�mu w Goleszowie (rano, zanim pogoda si� zrobi�a).
Po kilku minutach lotu zacz�o pada�, wi�c szybko podj��em decyzj� o l�dowaniu.
Teren nowy dla mnie, w dodatku zbocze. Robi� podej�cie na szczyt, ale widz�,
�e si� nie zmieszcz�. Decyduj� si� na lot na d�, ale z nap�dem nie jestem w
stanie wyesowa� si� na tyle by zmie�ci� sie w trawiaste l�dowisko, niesie mnie
na zaorane pole. Postanowi�em zrobi� drugie podej�cie. Odwr�ci�em si� do stoku
i gaz do dechy. Niestety w tym momencie deszcz by� na tyle silny, �e mia�em
zero wznoszenia. Wyl�dowa�em na szczycie lec�c do stoku. Na szcz�cie w
deszczu wiatr siad� do zera, a ja mia�em idealn� wysoko�� do wej�cia na szczyt.

Moim zdaniem przyczyn� nadrz�dn� by�y moje b��dne decyzje: o starcie, kiedy
zanosi sie na deszcz (kto m�g� wiedzie�, �e za kolejne 10 minut zrobi sie
pi�kna pogoda), uleganie presji wyl�dowania jak najbli�ej miejsca, gdzie mog�
si� schroni� przed deszczem (bezpieczniej by�oby wyl�dowa� na �rodku pola i
daďż˝ siďż˝ zlaďż˝- jedyne ryzyko, to katar).

Wniosek: �apie mnie deszcz, to l�duj� na najwi�kszej ��ce przy minimalnej
ilo�ci manewr�w.

Pozdrawiam
Borys

Elektryk

unread,
May 13, 2010, 10:35:06 AM5/13/10
to
1. Solo przytarte w powietrzu, najpierw spadek mocy i dało się odczuć
gorąco zza pleców. Coś z gaźnikiem - dokładnej przyczyny nie znam albo
nie pamiętam ;-) Strasznie dawno to było.
2. Na MP PPG w Rewalu zmienione śmigło na "lepsze" szklane. Tylko, że
miało mniej "mięsa" pod śrubami i było trochę bliżej przekładni/
silnika. Na postoju było OK, pod obciążeniem łopaty przysuwały się do
przodu i zawadzały o końcówkę wału. No i tak tyrpało przez całą
konkurencję - zupełnie nieodczuwalnie dla mnie - a utyrpało jak już
witałem się z gąską i widziałem niedaleko latarnię morską :-
( Śmigło odmaszerowało w locie i rozwaliło bak.
3. Zabawa na trajce w lądowanie i bez opuszczenia skrzydła od razu
start (na konwojer) - bo jeszcze jest paliwo, można wypalić ;-)
Paliwo jeszcze było, ale najwyraźniej za mało na dynamiczne zabawy. Po
oderwaniu obcięło na może 3 metrach - nieprzyjemne lądowanie z
zaskoczenia i w wahadle tył-przód. Aż rżysko jęknęło.

To były moje, a ze słyszenia: coś zaczęło się łomotać przy przelocie
koło Komendy ul. Paderewskiego w Kielcach. Ledwie dolot do ronda
Żytnia - i szybko w długą :-) Odkręciło się śmigło.

PZDR

Elektryk

Wojciech Maliszewski

unread,
May 13, 2010, 10:55:50 AM5/13/10
to

U�ytkownik "Elektryk" <luka...@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:8d8e76a2-9ae5-49e8-84fb

> To by�y moje, a ze s�yszenia: co� zacz�o si� �omota� przy przelocie
> ko�o Komendy ul. Paderewskiego w Kielcach. Ledwie dolot do ronda
> �ytnia - i szybko w d�ug� :-) Odkr�ci�o si� �mig�o.

A ja my�la�em �e ko�o w radiowozie :-)

W


Radekgo

unread,
May 13, 2010, 3:24:34 PM5/13/10
to
gmerałem przy trymerach podczas lotu
troche nie wygodnie było bo manetka przeszkadzała
przez przypadek nacisnołem wyłącznik i silnik zgasł mimo woli
decyzja ladowanie w między czasie próby odpalenia szarpaczka w locie
nie powiodły się
przydało sie wcześniejsze latanie swobodne lądowanie w polu.

wnioski

przycisk powinien mieć osłonke gumke zabezpiecająca przed z byt
łatwym wylączeniem gasić momentalnie przy zdecydowanym naciśnięciu
ale nie dać sie wyłączyć przy lekkim naciśnięciu.
manetka do lewej reki jesli prawa zamierzamy obsługiwać cokolwiek.
szarpaczka zainstalować nad głowe łatwiej odpalić
zapisac sie na silownie może się przydac przy próbie szarpania
cięzko się porusza z żelastwem na plecach

rk


Micha�

unread,
May 15, 2010, 6:44:08 PM5/15/10
to
Warto przeczytaďż˝!!!!
Standardowy lot nad ��k�. Nap�d solo Igora jeden z wielu katowanych przeze mnie
od lat przez setki godzin. Nigdy �adnych problem�w nie mia�em - ani �wieca,
fajka, czy co� czego mo�na by si� spodziewa� (mo�e to fart)
Ale kiedy� silnik zacz�� �le pracowa� i kiedy odpu�ci�em delikatnie manetk�
zgas�. Uda�o sie awaryjnie wyl�dowa�. Po l�dowaniu okaza�o si� �e ci�gle leci
ciurkiem paliwo z ga�nika tak jakby by� wci�ni�ty guzik do przelewania ( Walbro
). kurcze co jest pomy�la�em. Nacisn��em guzik ponownie tak jakbym go chcia�
zala� przed odpaleniem na zimno. Paliwo przesta�o ciekn�� a nap�d p�niej
dzia�a� bezawaryjnie ponad 200 godzin. Po konsultacji z Igorem stwierdzili�my �e
czasem raz na milion przeleci mikroskopijny paroch przez filtr i akurat stanie w
momencie zamykania zaworka ( taki ma�y sto�kowy z gumow� ko�c�wk� - jest
po��czony z dzwigienk� do przelewania) Spowodowa�o to jego niedomkni�cie i
zalanie silnika. W momencie kiedy nacisn��em guziczek paproch przelecia� dalej i
po sprawie.
My�l� �e zak�adaj�c zdublowane systemy zwi�kszymy bezpiecze�stwo. Ale
wszystkiego nie przewidzimy i zawsze trzeba bra� poprawk� na to �e lecimy na
urz�dzeniu, kt�re w ka�dej chwili mo�e nas zaskoczy�. Sam osobi�cie w chwili
euforii i szale�stwa zapominam o tym albo licz� na to, �e si� nic nie stanie a
to chyba z�e liczenie.
0 new messages