Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Śmierć Paralotniarza zamieciona pod dywan!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

2,933 views
Skip to first unread message

marekmsie...@gmail.com

unread,
Dec 20, 2014, 4:53:10 PM12/20/14
to
Śmierć Paralotniarza została zamieciona pod dywan!
Co Wy na to?
Podoba się? Ma tak być kolejnym razem? Może z Wami albo ze mną?
Jak ma się pogodzić z tym faktem rodzina, przyjaciele, znajomi inni piloci?
Chodzi o śmierć tragicznie zmarłego pilota, który w sierpniu 2013 zginął na wyjeździe do Słowenii pod okiem polskiego instruktora - Arka Pomarańskiego. Czy było to w ramach szkolenia czy nie nie wiadomo do końca bo krążą różne opinie.
Tutaj znajduje się link do dyskusji dotyczącej incydentu

https://groups.google.com/forum/#!topic/pl.rec.paralotnie/tYXrV5WE_JY[1-25-false]
(proszę poprawić jak nie działa)

Czytam grupę od lat ale w końcu przełamałem się i postanowiłem napisać.
Ponad trzysta postów - wtedy to było ważne tak? Dla mnie jest nadal!
Ile jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim się sprawa wyjaśni. Antkowiak i Jędrzej pisali, że wszystko wyjaśnią odpowiednie służby...
Czemu tutaj temat został przemilczany? Nie kieruje mną wścipska ciekawość, ani chęć jakiejś zemsty po prostu cofa mnie takie pozostawianie tematu. Wręcz brzydzę się wybierać na latanie bo albo każdy ma to głęboko w dupie albo boi się dowiedzieć. A ja się pytam nadal:
Idą święta, tutaj wszyscy pitolą jak zwykle o problemach z gaźnikem, nowych modelach skrzydła i fajnych filmikach. A o czym pomyśli rodzina zmarłego jak zasiądą do stołu i kogoś im zabraknie?
Jest tak wiele tajemniczych okoliczności które nie zostały do dziś wyjaśnione.
Jaką konsekwencję poniósł złodziej, który ukradł zmarłemu kamerę i pokazał kolesiom coby mogli się pochwalić, że widzieli jak walnął?
Czy zmarły brał udział w szkoleniu u Arka Pomarańskiego?
Czy instruktor może być w jakiś sposób odpowiedzialny w takim przypadku. Czy w ramach nieumyślnego spowodowania śmierci, utraty uprawnień, nagany czy pod dywan i cicho sza? Ja rozumiem, że nikt nie chciał tej śmierci ale wyjaśnienie sięnależy. Co zrobił nadzór instruktorski? Konkretnie jakie kroki zostały podjęte, jakie zostały wyciągnięte konsekwencje? Co na to inne instytucje?
Powiem poważnie, taki porządek spraw mnie przeraża i obrzydza.
Proszę tylko nie pisać, że wypadek miał miejsce poza kreską na mapie i nic nam do tego.
Wiem, że grupa nie jest formalnie organem przed którym należy się tłumaczyć - prawo tego nie wymaga, ale zważywszy na ogrom treści tu przetwarzanych śmiem twierdzić, że jest to najsilniejsze medium w naszej branży i wymaga tego moralność. Przepraszam jeżeli wzruszam w kimś uczucia tym wpisem ale nie o sensację tu chodzi.
Proszę o zajęcie głosu i niezbijanie tematu na ortografię, religie, politykę i przepisy ruchu drogowego. Nie zamierzam wdawać się w popyskówki.
Życzę wszystkim chwilę refleksji w okresie świątecznym między innymi na ten temat.
Marek M

Mateusz SP8EBC

unread,
Dec 20, 2014, 4:59:13 PM12/20/14
to
W dniu 20.12.2014 o 22:53, marekmsie...@gmail.com pisze:
Marek M?? Hahahah... Kolejne wcielenie Gagarina vel. nie wiadomo kogo.
Myślisz, że wszyscy są tak naiwni, żeby zaobserwować tu pewną koreliacje?

Co do samego wypadku... A co to zmieni? Chcesz się bawić w komisję
macierewicza? Sorry, taki sport i tyle. Jeżeli facet na Słoweni
uczestniczył w kursie, to raczej nie był to 1 etap, a szkolenie
termiczne. Skoro szkolenie termiczne to i większe ryzyko podwinięcia. A
jeżeli był samodzielnym pilotem to ten ból dupy jest w ogóle bez sensu.


ML

wuj

unread,
Dec 20, 2014, 5:32:39 PM12/20/14
to
ty
SQ8HUJ czy jak tam masz
popierdoliłeś całą grupę że nie legalnie nadają na pasmach
a później z podwiniętym ogonem, wszystko odszczekałeś
spadaj na KF z dziadkami szmaty mielić 80m jest aktywne

Mateusz SP8EBC

unread,
Dec 20, 2014, 5:47:11 PM12/20/14
to
W dniu 20.12.2014 o 23:32, wuj pisze:

> a później z podwiniętym ogonem, wszystko odszczekałeś

A nie przypominam sobie, żebym cokolwiek odszczekiwał ani odwoływał :P
Co myślałem wtedy, myślę i teraz :D

adamparagliding

unread,
Dec 20, 2014, 5:50:32 PM12/20/14
to
W dniu sobota, 20 grudnia 2014 22:59:13 UTC+1 użytkownik Mateusz SP8EBC napisał:

Jak nie czaisz o czym mowa, to schowaj się podpierdalaczu w krzakach, tak żeby Cię nie było widać, bo w końcu ktoś ci ryja obije.

wuj

unread,
Dec 20, 2014, 5:59:44 PM12/20/14
to
dzięki Adamie :)

Mateusz SP8EBC

unread,
Dec 20, 2014, 6:02:08 PM12/20/14
to
W dniu 20.12.2014 o 23:50, adamparagliding pisze:
> W dniu sobota, 20 grudnia 2014 22:59:13 UTC+1 użytkownik Mateusz SP8EBC napisał:
>
> Jak nie czaisz o czym mowa, to schowaj się podpierdalaczu w krzakach, tak żeby Cię nie było widać, bo w końcu ktoś ci ryja obije.
>


Oooo proszę bardzo :) Towarzysz Chodorowski we własnej osobie. Ten co
miał mnie opluć i pobić na Para Rudnikach, ale brakło mu cywilnej odwagi
żeby podejść do mnie (o zrobieniu krzywdy nie mówiąc). Zresztą nie tylko
cywilnej, bo jako były trep nawet wojskowa się gdzieś zapodziala.

ML

PS. Tak wiem, że wypisywanie takich rzeczy jest perfidne i chamskie,
aczkolwiek nie wiedzieć czemu, nie mogę się powstrzymac :)

PPS. Co do podpierdalania to nie jest tak do końca. Wy się sami
podpierdalacie, bo przy ostatniej wizycie w UKE pewien miły Pan ze
zwalczania zakłóceń sam mnie zagadnął na ten temat :)

adamparagliding

unread,
Dec 20, 2014, 6:35:28 PM12/20/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 00:02:08 UTC+1 użytkownik Mateusz SP8EBC napisał:

Wy się sami
> podpierdalacie

Na Para Rudnikach nie byłem , ale nie dziw się jak Ci sama morda obije.

paraptaszek

unread,
Dec 20, 2014, 6:48:00 PM12/20/14
to
Koledzy, zostawcie pyskówki, bo okoliczność nie jest stosowna.

Pytanie o przyczynę, okoliczności i następstwa śmierci paralotniarza jest poważne.
Po to się robi i powinno robić takie analizy wraz z podaniem do publicznej wiadomości, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości. Dlatego sadzę, że choć pewnie przepisy nie zmuszają PKBWL do wykonania i publikacji stosownej analizy to jej wykonanie byłoby pożyteczne i nie kłóciłoby się z misją PKBWL, prawda?

Z tego co wiadomo istnieje film, a do tego jakieś zeznania bezpośrednich świadków, więc można postarać się skompletować stosowny materiał i wykonać właściwą pracę. To dlaczego nie podjęto oficjalnych działań w celu wyjaśnienia sprawy łatwo wytłumaczyć stawiając biurokratyczną zasłonę, ale trudniej będzie wytłumaczyć komu i dlaczego taka postawa odpowiada. Niestety taka postawa nie służy na pewno wspólnemu interesowi paralotniarzy i ich bezpieczeństwu.

wuj

unread,
Dec 20, 2014, 6:50:15 PM12/20/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 00:02:08 UTC+1 użytkownik Mateusz SP8EBC

swoją drogą gówniarzu ciekawe jakim cudem masz prefix SP przeznaczony
dla zbowidu ?
wiem dlaczego właśnie za podpierdalanie
chyba że dzidziusiom z UKE siadasz na kolankach i bawisz się kulami :)
a ten pan od zwalczania zakłóceń miał fajną antenę Long-Wire

PawelPoznan

unread,
Dec 21, 2014, 2:35:45 AM12/21/14
to
W dniu 2014-12-20 o 22:59, Mateusz SP8EBC pisze:

> Co do samego wypadku...
> jeżeli był samodzielnym pilotem to ten ból dupy jest w ogóle bez sensu.
>
>
> ML

Kalendarz mi się spierdolił czy co?
Zwierzęta, ludzkim głosem w myśl tradycji,
mają "gadać" dopiero za kilka dni...
Przepraszam, obrażam zwierzęta,
trzeba być kompletnie pozbawionym człowieczeństwa dupkiem żeby wyrażać
swoje opinie i pisać takie teksty, w temacie w którym, jak większość z
nas wie, z pewnością będzie czytać rodzina i bliscy...

nie
Pozdrawiam
PawelPoznan




Mateusz SP8EBC

unread,
Dec 21, 2014, 3:10:43 AM12/21/14
to
W dniu 21.12.2014 o 08:35, PawelPoznan pisze:
OK. Napiszę trochę inaczej bo widzę, że nie rozumiecie. Przeczytajcie
sobie jeszcze raz pierwszy post od początku, do końca i zastanówcie się
co jest główną intencją piszącego. Aby ułatwić pozwolę sobie zacytować:

"Jaką konsekwencję poniósł złodziej, który ukradł zmarłemu kamerę i
pokazał kolesiom coby mogli się pochwalić, że widzieli jak walnął?"

"Czy instruktor może być w jakiś sposób odpowiedzialny w takim
przypadku. Czy w ramach nieumyślnego spowodowania śmierci, utraty
uprawnień, nagany czy pod dywan i cicho sza?"

"Ile jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim się sprawa wyjaśni. Antkowiak i
Jędrzej pisali, że wszystko wyjaśnią odpowiednie służby..."

Teraz zastanów się czy autorowi chodziło faktycznie o wyjaśnienie
przyczyn i okoliczności tego wypadku, czy po prostu o zrobienie koło
dupy Pomarańskiemu, kosztem czyjejś tragedii? Bo mam nieodparte
wrażenie, że chodzi jednak o to drugie, tym bardziej, że na koniec mamy to:

"Marek M"

Miało byc Marek Mastalerz? Był tu już taki, który próbował podszywać się
pod Gagarina z Lublina, używając przy tym bardzo podobnych podpisów i
adresów e-mail. Może to jest jego następne wcielenie?

Ja tam Arkadiusza Pomarańskiego nie znam, widziałem go raz na Słoweni i
to by było na tyle. Nie mam żadnego interesu, żeby go bronić ale nie
przechodzę obojętnie jak ktoś wypisuje takie rzeczy.

U nas, w tym roku też miał miejsce jeden wypadek śmiertelny, w którym
zginął mój kolega. Jak widać, nie robimy z tego szopki i nie
rozdrapujemy tematu na grupie. Dyskusja na temat jakiegokolwiek wypadku
w tym miejscu jest jałowa i bezcelowa, bo zaraz kończy się to osądami, a
przede wszystkim szukaniem winnych tam gdzie ich nie ma.

Co się zaś tyczy towarzysza Chodorowskiego i jego kompanów z Roztocza,
to nawet mnie to bawi. Oni już chyba sobie wmówili, że to Ja zadzwoniłem
wtedy, w Krasystawie po UKE i Policje. Nie oczekuję jednak od byłego
wojskowego niczego innego. Jest kolejnym armijnym emerytem z którym
miałem "kontakt" i za każdym razem jest podobnie. Wszak chamstwo, oraz
absolutny brak własnego zdania i własnej woli są przymiotami każdego
wojaka, muszącego bezmyślnie wykonywać wydane rozkazy.


ML


1h18n...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 3:34:57 AM12/21/14
to
Na każdym wyjeździe spędzamy w sumie setki godzin w powietrzu i obserwujemy w tym czasie dziesiątki sytuacji trudnych lub niebezpiecznych z których zwykle kilka kończy się w sposób wcześniej nie planowany. Jeśli trafi na mniej doświadczonego to może się skończyć źle. Zwykle to głupi błąd pilota. Każdy wie na jakie ryzyko się decyduje. Z pewnością każdy wypadek śmiertelny jest szczegółowo obadany przez lokalne i polskie służby. Zasady bezpieczeństwa lotów każdy zna i stosuje. Po co rozdrapywać rany? Może z okazji Świąt lepiej uczcić pamięć poległych kolegów.
pozdrawiam
marcin

ark

unread,
Dec 21, 2014, 3:57:04 AM12/21/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 09:34:57 UTC+1 użytkownik 1h18n...@gmail.com napisał:
> Na każdym wyjeździe spędzamy w sumie setki godzin w powietrzu i obserwujemy w tym czasie dziesiątki sytuacji trudnych lub niebezpiecznych z których zwykle kilka kończy się w sposób wcześniej nie planowany. Jeśli trafi na mniej doświadczonego to może się skończyć źle. Zwykle to głupi błąd pilota. Każdy wie na jakie ryzyko się decyduje. Z pewnością każdy wypadek śmiertelny jest szczegółowo obadany przez lokalne i polskie służby. Zasady bezpieczeństwa lotów każdy zna i stosuje.


Ale temat jest o wypadku i pytanie, czy ktoś ten wypadek zbadał, wyjaśnił jego przyczyny ?
Nie sądzę by sluzby slowackie zbagatelizowały sprawę. Ale być może ją umorzyły z powodu tego że, był to wypadek.
Żal jest każdego życia niemniej, to jest sport lotniczy o jakimś stopniu niebezpieczeństwa dla życia.
Niedawno dzwonił do mnie kolega nie widziany przysłowiowe 100 lat. Widział jak na pokazach lata kadra ,"fajnie świrują" i pytał sie jak zacząć. Kolega jest świezo po wypadku motocyklowym. Powiedziałem mu by najpierw sprawdził czy mu to odpowiada i przeleciał sie w tandemie, wspomniałem mu o innych naprawdę wspaniałych pilotach którzy odeszli w kontekście że, jak na motocyklu (cross) bedziesz miał wypadek to masz druty w nodze, na paralotniach nawet najlepszym zdarza sie stracić życie, w prostych, wydawało by sie okolicznościach.
A kradzież kamery by zaistnieć na Y.T. cóż takie mamy wredne czasy, niektórzy dla popularności i kasy zrobia wszystko. Jak wiesz o kradzieży zgłos to do prokuratury.

ebc...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 4:36:20 AM12/21/14
to
Na odchodne. Nie znałem pilota który uległ temu wypadkowi, tym bardziej nie znam jego rodziny. Wydaje mi się, że jednak bardziej bolało by ich, że ktoś znowu rozdrapuje stare rany i rzuca te przeżycia na pożarcie. To co robi osoba podpisująca się jako Marek M, to próba wszczynania Komisji Macierewicza i roztrząsania tej sprawy bez końca i bez celu.

Napiszę to samo co na początku ale trochę inaczej. Niestety prawda jest taka, że ten sport bywa bardzo brutalny dla pilotów. Giną początkujący, giną bardo doświadczeni. Uriuk kiedyś to fajnie opisał pisząc "jeżeli nie jesteś z gadów latających (...)".

Również niestety, ciągnięcie tej dyskusji nie zwróci życia zmarłemu.

Zachowania Pana Chodorwskiego nie będe komentował, bo nie ma czego. Ale to jest uraz ciągnący się od dłuższego czasu..

benedykt....@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 4:46:12 AM12/21/14
to
Do tej pory uważałem, że Arek Pomarański sam powinien wyjaśnić na grupie ta sprawę ale z drugiej strony przecież nie musi się przed wami tłumaczyć (a to akurat rozumie z autopsji gdy pewni ludzie rzucili sie na moje paraglidingforum) ale piekłem po tym kolejnym poście pełnym nienawiści i chęci udupienia go dla zasady.

Ci co go znają, wiedzą, że wiele można mu zarzucić ale w tym wypadku jest czysty jak łza bo jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i procedury jest aż nadto przewrażliwiony.

Wyjaśnimy zatem:

1. Odpowiednie służby interesują się tą sprawą aż nadto gorliwie cały czas. O więcej informacji proszę pytać prokuraturę lub policję a nie grupe dyskusyjna.

2. Każdy - nawet na szkoleniu jest świadom, że może zginąć i podpisuje odpowiedni papier, ze robi to na własną odpowiedzialność.

3. Z tego co pamiętam to trup miał licencje pilota więc w ogóle tak naprawdę startując robił to na własną odpowiedzialność.

4. Wszystkie obowiązki i czynności instruktorskie zostały dopełnione.

5. Warunki pogodowe były odpowiednie dla uczących się (wiem bo latałem w tym czasie)

6. Dodatkowo kamera nagrała całe zdarzenie więc wszystko jest czarno na białym.


W świetle tych informacji nie widzę sensu ujadaniu pod postem anonima, którego nikt nie zna w naszym dość małym i zamkniętym środowisku.

Podpisany z imienia i nazwiska.
Benedykt Kroplewski

PawelPoznan

unread,
Dec 21, 2014, 4:58:30 AM12/21/14
to
W dniu 2014-12-21 o 10:46, benedykt....@gmail.com pisze:
>
> Wyjaśnimy zatem:
>
> 3. Z tego co pamiętam to trup miał licencje pilota
>
> nie widzę sensu ujadaniu
>
> Podpisany z imienia i nazwiska.
> Benedykt Kroplewski
>

"Trup"
"ujadanie"

Idę sprawdzić pod choinkę czy leżą już prezenty,
to musi być 24 grudnia...


Ku-wa, czy tak trudno dobierać odpowiednie słowa jeśli już musicie się
produkować...


Pozdrawiam
PawelPoznan


Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 21, 2014, 5:02:55 AM12/21/14
to
Paraptaszek. Z tego co wiem to jest raport powypadkowy zrobiony przez słoweńską komisję. Nie widziałem go, ale jeśli tylko będzie taka możliwość to postaram się o jego tłumaczenie i opublikuje. Z pewnością raport polskiej komisji tez powstanie, gdyż wypadek został zgłoszony co skutkuje przystąpieniem komisji do jego zbadania. Komisja odstępuje od badania wypadku jeśli stwierdzi działania niezgodne z prawem, ale to też chyba nie jest zawsze a jedynie wtedy jeśli przyczyną wypadku było działanie niezgodne z prawem na przykład latanie pod wpływem alkoholu lub bez wymaganych uprawnień. To są jedynie moje domniemania i lepiej by było aby osoby zainteresowane dowiadywały się o te zagadnienia bezpośrednio w PKBWL.

Zbyszek Gotkiewicz

paraptaszek

unread,
Dec 21, 2014, 5:03:34 AM12/21/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 10:36:20 UTC+1 użytkownik ebc...@gmail.com napisał:
> Na odchodne. Nie znałem pilota który uległ temu wypadkowi, tym bardziej nie znam jego rodziny. Wydaje mi się, że jednak bardziej bolało by ich, że ktoś znowu rozdrapuje stare rany i rzuca te przeżycia na pożarcie. To co robi osoba podpisująca się jako Marek M, to próba wszczynania Komisji Macierewicza i roztrząsania tej sprawy bez końca i bez celu.


To jest jakieś kompletne niezrozumienie interesu paralotniarzy i sensu pracy PKBWL.
Ustalanie przyczyn wypadków stanowi o przyszłym bezpieczeństwie i nie służy jedynie ustaleniu i wskazaniu winnych, ale - być może przede wszystkim - o wyeliminowanie takich sytuacji na przyszłość. Stąd w ogóle istnienie PKBWL i to, że jej raporty są podawane do wiadomości publicznej. Ponadto nie jest to wyłącznie reguła dla paralotniarzy, ale reguła stosowane we wszelkich tego typu dziedzinach. To jest poza dyskusją.

Jak można mylić analizę przyczyn wypadku z "rozdrapywaniem ran"? To po prostu krótkowzroczność i głupota w czystej postaci, żeby nie powiedzieć wprost zła wola. A sprawa będzie "bolesna", dopiero wtedy, gdy się takich badania nie wykona i to samo spotka kolejnych.

Znam przykład polskiego instruktora, u którego na szkoleniach i wyjazdach miały miejsce co najmniej 2 śmiertelne wypadki i wtedy środowisko instruktorów "jednomyślnie zwarło szeregi" aby uniemożliwić mu prowadzenie w Polsce szkoły. Nie wiem, czy PKBWL wydał wtedy stosowne opinie, bo - o ile pamiętam - wypadki miały miejsce za granicą; niemniej analogiczne wydarzenia posłużyły instruktorom za podstawę do ostrej reakcji. Gość prowadził dalej szkolenia w oparciu o licencję słowacką. Czy pomiędzy tymi wypadkami jest jakakolwiek różnica to powinien pokazać raport PKBWL, a nie jakaś uznaniowa opinia poparta nieznanym publicznie uzasadnieniem.

Uważam też, że wyjaśnienie przyczyn i okoliczności oraz podanie ich do publicznej wiadomości leży przede wszystkim w OBOWIĄZKU i interesie instruktora. To, że tego nie wykonał, jest dla mnie smutną zagadką. Jeśli się nie mylę to p. Arek Pomarański jest powszechnie szanowanym, zasłużonym mentorem i nauczycielem nowych instruktorów więc jego pozycja jest wyjątkowo ... zobowiązująca. Zobaczymy....

paraptaszek

unread,
Dec 21, 2014, 5:07:34 AM12/21/14
to
Zbyszku, na stronie z raportami PKBWL nie ma dokumentacji wskazujacej na podjęcie sprawy przez stronę polską. Są tam już raporty za 2013, w tym także z okresu po rzeczonym wypadku. W sytuacji, gdy wypadkowi towarzyszyło naruszenie prawa, jak latanie bez uprawnień lub po alkoholu, taka informacja też by się tam znalazła.

ebc...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 5:13:53 AM12/21/14
to
Cz. Nie zrozumiałeś mnie. Nie chodzi mi o to, ze wyjaśnianie przyczyn wypadków jest złe, wręcz przeciwnie. Uważam, że raport powinien powstać jak najszybciej. Chodzi mi o samą formę postu gościa podpisującego się jako "Marek M". Jemu chodzi raczej o wykorzystanie tego zdarzenia do walki z A. Pomarańskim... I to jest przykre i żałosne, ponieważ próbuje wykorzystać cudzą tragedię do jakichś niezidentyfikowanych celów.

ML

skowro...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 5:14:04 AM12/21/14
to
Na pewno wyjasnienie tej sprawy oczyci atmosfere. Dzieki Zbychu za deklaracje pomocy i wklad. czekam z niecierpliwoscia, moze uda Ci sie cos wyciagnac od Slowencow- trzymam za to kciuki.

Do Benedykta:
Ad. 3 - czy naprawde trzeba w tej sprawie uzywac takich slow?!
Ad 5. bylem tego dnia na Kobali, Nemo ktore latalo ze mna w kominie (troche ponizej mnie) dostalo kilka ladnych klap czyt. "jebalo w powietrzu pozadnie!", wie pozwole sobie nie zgodzic z panem!! to nie byly spokojne warunki.
Ad 6. Co z ta kamera? czy odnalazla sie? czy widzial ktos ten film? czy ma pan informacje na ten temat?

pozdrawiam
Dawid W.

paraptaszek

unread,
Dec 21, 2014, 5:34:03 AM12/21/14
to
Dziękuję za wyjaśnienie. Nie wiem jakie są "prawdziwe intencje" autora, o których piszesz, ale bez względu na to analiza i raport powinny wprowadzić więcej argumentów merytorycznych w miejsce emocji.

Na miejscu p. Pomarańskiego, SILiP, PKBWL i innych zaangażowanych osób i instytucji dołożyłbym starań dla wyjaśnienia i upublicznienia raportu, bo to jest jedyna droga do budowy zarówno autorytetu, jak i zdrowego środowiska, które potrafi sobie radzić także w sytuacjach trudnych i bolesnych. Takie rzeczy, gdy są niewyjaśnione, wloką się latami za ludźmi i nigdy nie "przysychają". To nie działa. Trochę to niesprawiedliwe, bo pracuje się na opinię latami al można ją zepsuć "od ręki" i niekoniecznie w zasłużony sposób. Dlatego wyjaśnienie wyjdzie wszystkim na dobre.

Sądzę ponadto, że każdy z paralotniarzy czułby się lepiej wiedząc, że ewentualnie w jego wypadku także zachowany byłyby obiektywizm i dołożono by stosownych starań. W przeciwnym razie nikt nie ufałby nikomu, i każdy by każdego podejrzewał, co po trochu staje się faktem. Ja wolałbym aby było nieco inaczej.

TM

unread,
Dec 21, 2014, 5:51:00 AM12/21/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 11:07:34 UTC+1 użytkownik paraptaszek napisał:
> Zbyszku, na stronie z raportami PKBWL nie ma dokumentacji wskazujacej na >podjęcie sprawy przez stronę polską.


Nieprawda. PKBWL podjęło sprawę.
To właśnie w okresie poprzedniej dyskusji w 2013 Zbyszek podał link do informacji PKBWL o podjęciu działań w celu wyjaśnienia wypadku. Sam go przeczytałem. Raportu końcowego nie widziałem.
Tadeusz

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 21, 2014, 5:52:26 AM12/21/14
to
Paraptaszek napisał

Znam przykład polskiego instruktora, u którego na szkoleniach i wyjazdach miały miejsce co najmniej 2 śmiertelne wypadki i wtedy środowisko instruktorów "jednomyślnie zwarło szeregi" aby uniemożliwić mu prowadzenie w Polsce szkoły. Nie wiem, czy PKBWL wydał wtedy stosowne opinie, bo - o ile pamiętam - wypadki miały miejsce za granicą; niemniej analogiczne wydarzenia posłużyły instruktorom za podstawę do ostrej reakcji. Gość prowadził dalej szkolenia w oparciu o licencję słowacką. Czy pomiędzy tymi wypadkami jest jakakolwiek różnica to powinien pokazać raport PKBWL, a nie jakaś uznaniowa opinia poparta nieznanym publicznie uzasadnieniem. 

Nie wiem nic o działaniach środowiska instruktorów w opisywanym przez ciebie przypadku. Pierwszy wypadek śmiertelny w tej szkole to było zderzenie dwóch kursantów gdzie obaj zginęli. Jako przyczynę tego wypadku przyjęto zawał serca u jednego z pilotów. Wtedy uznałem, że to zbyt mało i zacząłem publikować zasady zachowania separacji, które w tamtym czasie były sprowadzane do zasady że pilot mający stok po prawej ma pierwszeństwo. Ograniczanie się pilotów jedynie do niej doprowadziło do wielu sytuacji niebezpiecznych i nie było żadnego organu który by stwierdził tej nieprawidłowości. Później w tej samej szkole miały miejsce jeszcze dwa wypadki śmiertelne, ale nie zostały zgłoszone. Gdy zapytałem w ULC, które już wtedy sprawowało nadzór nad szkołami co zrobili aby ustalić przyczyny tych wypadków, to mi urzędnik odpowiedział że nie mogą nic zrobić bo instruktor nie odpowiada na ich wezwania. Prawdopodobnie te wezwania były przyczyną przejścia instruktora na słowackie papiery. Wypadek na Słowenii doprowadził do tego, że rok temu zrobiliśmy ocenę poziomu szkolenia dlatego, że prawdopodobnie komisja badająca przyczyny wypadku nie sięgnie tak daleko, podobnie jak w opisywanym zderzeniu gdzie zawał był podany jako przyczyna, a mógł być równie dobrze skutkiem zderzenia. Niestety tego typu wiedzę można uzyskać jedynie zbierając doniesienia o zdarzeniach niebezpiecznych od pilotów nie skupiając się na wypadkach śmiertelnych które są zaledwie czubkiem góry lodowej. Wypadków śmiertelnych jest zadziwiająco mało w stosunku do niebezpiecznych sytuacji jakie są udziałem pilotów paralotniowych. Jedynie zbieranie tych informacji i ich opracowywanie może podnieść poziom bezpieczeństwa. Zgłaszajcie takie zdarzenia na stronie PSP. Wielu pilotów te zgłoszenia już uratowały.

Zbyszek Gotkiewicz

0lea...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 10:03:53 AM12/21/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 11:52:26 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
>Jedynie zbieranie tych informacji i ich opracowywanie może podnieść poziom bezpieczeństwa. Zgłaszajcie takie zdarzenia na stronie PSP. Wielu pilotów te zgłoszenia już uratowały.
>
> Zbyszek Gotkiewicz
Nooo Gotek... zachęcasz podpierdalaczy...

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 21, 2014, 10:49:42 AM12/21/14
to
Nooo Gotek... zachęcasz podpierdalaczy...

No widzisz Oleander. Teraz wszyscy zapamiętają twój głupi anonimowy wpis. Możesz być z siebie dumny :(


Zbyszek Gotkiewicz

paraptaszek

unread,
Dec 21, 2014, 10:56:45 AM12/21/14
to
Jest taka praktyka stosowana przez PKBWL, że zamieszcza ona oryginalne raporty ze zdarzeń, które miały miejsce poza granicami kraju.
Najnowsze dostępne raporty dotyczą 2013 roku. Są do wglądu tu:

http://www.mir.gov.pl/Transport/Transport_lotniczy/PKBWL/Rejestr_zdarzen/Strony/Rejestr_2013.aspx

Zbyszku, na stronie z raportami jest pozycja "1768/13", do której brak jakichkolwiek informacji, z których wynikałoby, że PKBWL cokolwiek w tej sprawie robiła/robi/zrobi. Nie wim skąd masz takie dane,ale z danych pobranych z oficjalnej strony PKBWL to nie wynika.

Widać, że autorami raportów "zagranicznych" są zarówno komisje obce, jak i sami użytkownicy. Raporty komisji słowackiej są w niektórych wypadkach dostępne także w wersji angielskiej, więc - jak rozumiem - nic PKBWL nie powstrzymuje przed upublicznieniem tego raportu, chyba taki raport ISTNEJE?! Dlaczego PKBWL tego nie robi? Jakie są w tym raporcie zawarte tam wnioski, jaką stwierdzono przyczynę?
Czy tamtejsza komisja posiadała do swojej dyspozycji słynny "zaginiony" film?
Kilka powszechnie znanych osób na grupie dało publicznie do zrozumienia, że film widziało i "mają zwoje na ten temat zdanie", inni, że "niebawem na tej podstawie zobaczymy raport" i co? Wszyscy się wycofali "pod dywan" i siedzą cicho. To wszystko były znane, wpływowe i sanowane osoby.

Co z wami się dzieje, gdzie wasza odpowiedzialność? Czy nie można poważnych spraw załatwiać na poziomie z myślą o dobru i bezpieczeństwie innych? Przecież ta sprawa dotyczy wszystkich latających, tak jak wszystkich dotyczą normy powszechne wypracowywane w oparciu o doświadczenia i błędy pilotów oraz pracę osób zaangażowanych przy analizie wypadków.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Dec 21, 2014, 11:20:41 AM12/21/14
to
Nie potrafię ci odpowiedzieć na twoje pytania. Najlepiej je skierować bezpośrednio do PKBWL. Ja tego nie zrobię, ponieważ po zrezygnowaniu z prowadzenia działu bezpieczeństwa w PSP straciłem mandat społeczny do takich działań.

Zbyszek Gotkiewicz
Message has been deleted

paraptaszek

unread,
Dec 21, 2014, 12:01:56 PM12/21/14
to
Rafi, między tymi dwiema sprawami oraz wypowiedziami jest ta zasadnicza różnica. W odróżnieniu od ciebie nie chcę wykonywać samosądu przy pomocy Grupy i YT przez złośliwą publikację filmu, przytaczanie publicznie prywatnej korespondencji etc., ale apeluję do ludzi wykwalifikowanych i powołanych do tego o działanie zgodne z ich misją i pozycją. Nie realizuję tego będąc w sporze z kimkolwiek z zainteresowanych. Nie staram się również o udostępnianie publicznym tego filmu ani o publiczną wiwisekcję.

W poprzedniej wypowiedzi - zacytowanej przez ciebie - sprzeciwiam się robieniu z wypadku prywatnej wojny w twoim stylu, gdzie ludzie się wzajemnie obrzucają błotem. Do wyjaśniania przebiegu wypadków są odpowiednie instytucje, a nie prywatne publikacje filmów na YT wbrew zainteresowanym. Dowolna ilość wpisów na Grupie i dowolna oglądalność YT nie wyjaśni. Wzbudza tylko chorą sensację pomagającą tylko w zwalczaniu tego czy innego.

Mam nieodparte wrażenie, że nic z całej sprawy nie rozumiesz wciągając mnie w personalną pyskówkę.

mali...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 12:14:54 PM12/21/14
to
Paraptasek - skoro uwazasz ze sa wlasciwe instytucje to pozostan przy tym ze stosowne instytucje prowadza dochodzenie, postepowanie czy badanie. Gdy to zakoncza to byc moze rodzina poinformuje cie o ich wyniku badz tez nie. tak sie sklada ze postepowanie wyjasniajace jest z zasady niejawne.

W

paraptaszek

unread,
Dec 21, 2014, 12:28:17 PM12/21/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 18:14:54 UTC+1 użytkownik mali...@gmail.com napisał:
> Paraptasek - skoro uwazasz ze sa wlasciwe instytucje to pozostan przy tym ze stosowne instytucje prowadza dochodzenie, postepowanie czy badanie. Gdy to zakoncza to byc moze rodzina poinformuje cie o ich wyniku badz tez nie. tak sie sklada ze postepowanie wyjasniajace jest z zasady niejawne.
>
> W

Mam nadzieję, że tak jest i ktoś się badaniem sprawy rzeczywiście zajmuje. Liczę tylko na kompetentny raport a nie na kolejną szarpaninę na Grupie.
Ponieważ PKBWL opublikowała już raporty za 2013, to przypuszczam, że gdyby się tym zajmowali mielibyśmy już jakieś efekty.

zet555

unread,
Dec 21, 2014, 12:38:53 PM12/21/14
to
Mali jezeli sie nie myle? To Ty widziales filmik z zaginionej kamerki..moze Ty jako znawca powiesz cos na ten temat
pozdrawiam Witek

marekm

unread,
Dec 21, 2014, 12:49:54 PM12/21/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 09:10:43 UTC+1 użytkownik ebc...@gmail.com napisał:

> Teraz zastanów się czy autorowi chodziło faktycznie o wyjaśnienie
> przyczyn i okoliczności tego wypadku, czy po prostu o zrobienie koło
> dupy Pomarańskiemu, kosztem czyjejś tragedii? Bo mam nieodparte
> wrażenie, że chodzi jednak o to drugie, tym bardziej, że na koniec mamy to:
>
> "Marek M"
>
> Miało byc Marek Mastalerz?

To ja w ramach obrony swojego, jak mniemam dobrego, imienia napiszę tylko, że Marek M zakładający ten wątek, to nie jest Marek Mastalerz, gdyż to ja nim jestem, a schizofrenii póki co nie mam.

pozdrawiam
marekm vel marek mastalerz

ebc...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 2:40:34 PM12/21/14
to
Nie miałem na myśli Ciebie, jako autora pierwszego posta :) Tamten kolo to prawdopodobnie kolejne wcielenie gościa gagarincośtam.... Przybiera ksywki podobne do instruktorów i zaczyna robić dym.. W międzyczasie chyba miał jeszcze jeden inny login..

ML
Message has been deleted

pan77...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 3:44:58 PM12/21/14
to
Zgadza się, warun był trudny. Wypadek miał miejsce około 13tej z tego co pamiętam , czyli najbardziej nieodpowiednia pora do nauki latania,zwlaszcza na Stołu. Poza tym pisano tu ze pilot nie posiadał świadectwa kwalifikacji !!!. Jeśli nie miał kwitu musiał być pod opieka osoby która zezwoliła na start !!! I o to tutaj chodzi.

Janusz

Ps
W tym czasie kiedy mial miejsce wypadek inne szkoły siedziały na Stołu i czekały aż warunki się poprawia.

onufryz...@gmail.com

unread,
Dec 21, 2014, 4:50:32 PM12/21/14
to
odwiedzając tę grupę dość regularnie i widząc jak ona działa twierdzę że masz jaja chłopie:)Trzymaj się jestem z Tobą!!

janz...@gmail.com

unread,
Dec 22, 2014, 4:14:26 AM12/22/14
to
W dniu niedziela, 21 grudnia 2014 09:10:43 UTC+1 użytkownik ebc...@gmail.com napisał:
> W dniu 21.12.2014 o 08:35, PawelPoznan pisze:
> > W dniu 2014-12-20 o 22:59, Mateusz SP8EBC pisze:
> >
> >> Co do samego wypadku...
> >> jeżeli był samodzielnym pilotem to ten ból dupy jest w ogóle bez sensu.
> >>
> >>
> >> ML
> >
> > Kalendarz mi się spierdolił czy co?
> > Zwierzęta, ludzkim głosem w myśl tradycji,
> > mają "gadać" dopiero za kilka dni...
> > Przepraszam, obrażam zwierzęta,
> > trzeba być kompletnie pozbawionym człowieczeństwa dupkiem żeby wyrażać
> > swoje opinie i pisać takie teksty, w temacie w którym, jak większość z
> > nas wie, z pewnością będzie czytać rodzina i bliscy...
> >
> > nie
> > Pozdrawiam
> > PawelPoznan
> >
> >
> >
> >
>
> OK. Napiszę trochę inaczej bo widzę, że nie rozumiecie. Przeczytajcie
> sobie jeszcze raz pierwszy post od początku, do końca i zastanówcie się
> co jest główną intencją piszącego. Aby ułatwić pozwolę sobie zacytować:
>
> "Jaką konsekwencję poniósł złodziej, który ukradł zmarłemu kamerę i
> pokazał kolesiom coby mogli się pochwalić, że widzieli jak walnął?"
>
> "Czy instruktor może być w jakiś sposób odpowiedzialny w takim
> przypadku. Czy w ramach nieumyślnego spowodowania śmierci, utraty
> uprawnień, nagany czy pod dywan i cicho sza?"
>
> "Ile jeszcze wody w Wiśle upłynie zanim się sprawa wyjaśni. Antkowiak i
> Jędrzej pisali, że wszystko wyjaśnią odpowiednie służby..."
>
> Teraz zastanów się czy autorowi chodziło faktycznie o wyjaśnienie
> przyczyn i okoliczności tego wypadku, czy po prostu o zrobienie koło
> dupy Pomarańskiemu, kosztem czyjejś tragedii? Bo mam nieodparte
> wrażenie, że chodzi jednak o to drugie, tym bardziej, że na koniec mamy to:
>
> "Marek M"
>
> Miało byc Marek Mastalerz? Był tu już taki, który próbował podszywać się
> pod Gagarina z Lublina, używając przy tym bardzo podobnych podpisów i
> adresów e-mail. Może to jest jego następne wcielenie?
>
> Ja tam Arkadiusza Pomarańskiego nie znam, widziałem go raz na Słoweni i
> to by było na tyle. Nie mam żadnego interesu, żeby go bronić ale nie
> przechodzę obojętnie jak ktoś wypisuje takie rzeczy.
>
> U nas, w tym roku też miał miejsce jeden wypadek śmiertelny, w którym
> zginął mój kolega. Jak widać, nie robimy z tego szopki i nie
> rozdrapujemy tematu na grupie. Dyskusja na temat jakiegokolwiek wypadku
> w tym miejscu jest jałowa i bezcelowa, bo zaraz kończy się to osądami, a
> przede wszystkim szukaniem winnych tam gdzie ich nie ma.
>
> Co się zaś tyczy towarzysza Chodorowskiego i jego kompanów z Roztocza,
> to nawet mnie to bawi. Oni już chyba sobie wmówili, że to Ja zadzwoniłem
> wtedy, w Krasystawie po UKE i Policje. Nie oczekuję jednak od byłego
> wojskowego niczego innego. Jest kolejnym armijnym emerytem z którym
> miałem "kontakt" i za każdym razem jest podobnie. Wszak chamstwo, oraz
> absolutny brak własnego zdania i własnej woli są przymiotami każdego
> wojaka, muszącego bezmyślnie wykonywać wydane rozkazy.
>
>
> ML

Cześć. Szanowny Kolego czytam Twoje posty i widzę, że chyba byłeś w wojsku i żołnierze zawodowi wg. Ciebie trepy dobrze dali Ci w dupę. Myślę, że za mało. A jak zawsze w takich sprawach ludzi osądzasz jednostkowo. Nie wiem jaki wykonujesz zawód, ale w ten sposób można by i Ciebie ocenić. W każdym zawodzie wykonuje się rozkazy ale czy bezmyślnie - to sprawa dyskusyjna. Sądzę, że armijnym emerytom po prostu zazdrościsz. Życzę Ci mniej frustracji w Nowym Roku wielu szczęśliwych chwil spędzonych w powietrzu. Janusz

paraptaszek

unread,
Dec 22, 2014, 5:08:42 AM12/22/14
to
Rafi, ja sobie nie życzę wyzwisk i epitetów którymi kończą się twoje posty.
Nie jesteśmy i nie będziemy na takim poziomie poufałości żebyś sobie na to pozwalał. Chamstwo i insynuacje przychodzą ci nadzwyczaj łatwo, bo oceniasz innych wg własnej natury.

cm...@wp.pl

unread,
Dec 22, 2014, 5:31:54 AM12/22/14
to
Mateusz i wojsko ?
Dajże spokój, chłopak za młody jest by wiedział co to wiek poborowy :)

unawa...@gmail.com

unread,
Dec 22, 2014, 5:33:26 AM12/22/14
to
Piszę z jedną prośbą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jeżeli cokolwiek w przyszłości ma się mi przytrafić .
BŁAGAM NIE ŻYCZĘ SOBIE PUBLICZNEJ DYSKUSJI NA TEN TEMAT.
Podjudzania, nakręcania używania cudzych nazwisk bez podawania swojego ,całej schizy,zachowań bliskich hieny i całego tego poniżającego szumu.
Nie we wszystkich rzeczach wierzę w system, natomiast akurat w tej bezapelacyjnie.
Cisną mi się na usta bardzo brzydkie słowa ale nie zniżę się do poziomu obywatela marka m.
Równie beziteresownie jak w.w życzę abyś na gwiazdkę spotkał takich ludzi jak ty. Na mikołaja życzę abyś mógł posprzątać po reniferach, i to wszystko.
A dla jasności nie wierzę aby post miał cokolwiek wspólnego z próbą wyjaśnienia sprawy.

Świątecznie pozdrawiam całą Resztę Osób na grupie (z wyłączeniem marka m)
Krzysztof Jeryś (JERY's)
Message has been deleted

voice

unread,
Dec 22, 2014, 3:55:58 PM12/22/14
to
W dniu 2014-12-21 10:46, benedykt....@gmail.com pisze:
> Do tej pory uważałem, że Arek Pomarański sam powinien wyjaśnić na grupie ta sprawę ale z drugiej strony przecież nie musi się przed wami tłumaczyć (a to akurat rozumie z autopsji gdy pewni ludzie rzucili sie na moje paraglidingforum) ale piekłem po tym kolejnym poście pełnym nienawiści i chęci udupienia go dla zasady.
>
> Ci co go znają, wiedzą, że wiele można mu zarzucić ale w tym wypadku jest czysty jak łza bo jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i procedury jest aż nadto przewrażliwiony.
>
> Wyjaśnimy zatem:
>
> 1. Odpowiednie służby interesują się tą sprawą aż nadto gorliwie cały czas. O więcej informacji proszę pytać prokuraturę lub policję a nie grupe dyskusyjna.
>
> 2. Każdy - nawet na szkoleniu jest świadom, że może zginąć i podpisuje odpowiedni papier, ze robi to na własną odpowiedzialność.
>
> 3. Z tego co pamiętam to trup miał licencje pilota więc w ogóle tak naprawdę startując robił to na własną odpowiedzialność.
>
> 4. Wszystkie obowiązki i czynności instruktorskie zostały dopełnione.
>
> 5. Warunki pogodowe były odpowiednie dla uczących się (wiem bo latałem w tym czasie)
>
> 6. Dodatkowo kamera nagrała całe zdarzenie więc wszystko jest czarno na białym.
>
>
> W świetle tych informacji nie widzę sensu ujadaniu pod postem anonima, którego nikt nie zna w naszym dość małym i zamkniętym środowisku.
>
> Podpisany z imienia i nazwiska.
> Benedykt Kroplewski
>

No i tak ma być. Jest sprawa, jest rzecznik, wszystko jasne...

v.

voice

unread,
Dec 22, 2014, 4:12:52 PM12/22/14
to
W dniu 2014-12-22 11:08, paraptaszek pisze:
> Rafi, ja sobie nie życzę wyzwisk i epitetów którymi kończą się twoje posty.
> Nie jesteśmy i nie będziemy na takim poziomie poufałości żebyś sobie na to pozwalał. Chamstwo i insynuacje przychodzą ci nadzwyczaj łatwo, bo oceniasz innych wg własnej natury.
>

Rafi to podobno chrześcijanin....

pozdrawiam
v.

sla...@ratka.com.pl

unread,
Dec 22, 2014, 4:32:30 PM12/22/14
to
RafiHood

Stratotanker

unread,
Dec 23, 2014, 5:40:48 AM12/23/14
to
Skoro wytykasz komuś kim jest (chodzi o Rafiego)to może powiedz kim Ty jesteś bo mniemam że masz się za lepszego.

piotr'sky'antoniak

unread,
Dec 23, 2014, 6:39:39 AM12/23/14
to
no juz dosyc sypaniem sie piaskiem po oczkach.
otrzepac ubranka i buciki z piaseczku,
zabrac łopatki, foremki i wiadereczka do domku
i do swiat grzeczniutko bo pod choineczka bedzie ruzga dla niegrzecznych chlopczykow.

no, no, no, ...

bo wujek piotrus bedzie zly na was...

pzdr/sky
0 new messages