Witam!
Możemy tak pisać i pisać :) Każdy będzie miał własne zdanie, a ja nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać do słuszności własnych koncepcji. Każde rozwiązanie ma pewne plusy i minusy. Na pewno można zrobić to lepiej. Szukałem kompromisu pomiędzy funkcjonalnością, ceną i rozmiarem. Mnie on satysfakcjonuje, nie mniej odpowiem na pytania.
Egzi siła jest zależna, właściwie powstaje, dzięki poślizgowi. Jednak wielkość poślizgu jest na tyle duża, że zmiana jego wielkości w wyniku zmian obrotów bębna (nawet kierunku) jest niewielka, a na pewno nie jest niebezpieczna dla pilota, choć oczywiście zmienia to siłę ciągu jak najbardziej.
wujek
ad.1 Auta mi w ogóle nie szkoda, gdyż hol trwa 3 do 5 min razy ilość holi, które wykonam, to jest to promil pracy mechanizmu różnicowego, którą wykona w zakrętach w czasie swojego życia. Na pewno nie rozpadnie się po 10 min bo więcej holi już zrobiłem na próbach.
ad.2 Auta z automatyczną skrzynią biegów też mają mechanizm różnicowy i tak samo się zachowają. Różnica jest taka, że mają konwerter momentu, ale on służy do czegoś innego niż rozdział mocy ma poszczególne koła.
ad.3 Słusznie nie zauważyłeś gilotyny bo to stare zdjęcia. Brak na nich właśnie gilotyny i wałki, an które najeżdżam są mniejszej średnicy obecnie.
ad.4 Paski klinowe liczyłem, dobrałem i sprawdziłem - nie ślizgają się.
ad.5 Oczywiście, że sprzęgło hydrokinetyczne nie zapewni stałej siły przy zmianie obrotów wałka napędowego, ale przy stałej prędkości obrotowego a zmiennej biernego już tak. Oczywiście z pewnymi odchyłkami, o czym już pisałem. Poza tym wyciągarki KOCH'a dokładnie tak działają.
ad.6 Pierwszą konstrukcję zrobiłem ze stali ze spawanych profili. Nie podobała mi się i była zbyt ciężka, a ponieważ nic się nie działo złego, postanowiłem drugą wykonać z profili aluminiowych. Wytrzymują bo używałem tej wyciągarki. Koniecznie trzeba też rozróżnić profile wystawiennicze od konstrukcyjnych, które są mocne i z które wykorzystałem.
Sprzęgło proszkowe zaś, które często wykorzystywałem w maszynach, które zawodowo projektuję, są mało trwałe i zastępuję je jak tylko mogę innymi rozwiązaniami. Nie mniej masz rację jest ono całkowicie niewrażliwe na obroty wałka biernego czy też zdawczego.
Co do bezpieczeństwa to poza gilotyną, której nie widać na zdjęciach, zastosowałem, jak już pisałem, sprzęgło przeciążeniowe, ustawione obecnie na wartość ok. 80 kg przy której nastąpi poślizg. Jest to już tylko sprzęgło cierne, ale w normalnej pracy nie ma prawa zadziałać, jedynie w awaryjnej, więc nie następuje jego zużycie.
Pozdrawiam
P.S. Nie wiem czy komuś będzie się chciało jeszcze to czytać!:)