W dniu 22.11.2016 o 10:48,
airon...@gmail.com pisze:
Podbijam... :-)
> gdybym nie miał podstaw do tego by jakiegoś kopiowacza ganiać to bym tego nie robił.
To dowiemy się w końcu jakie to podstawy?
była tylko identyczna, czy też miała wygrawerowaną nazwę Twojej firmy
lub taki sam kolor?
> Zrobiłem to raz i zamierzam zrobić co najmniej jeszcze raz. Mina i prośby o litość są dla mnie bezcenne. Nagle się budzą "no wiesz Michał trzeba było porozmawiać albo coś a nie tak od razu z grubej rury, może jakoś się dogadamy, przecież nie będziemy się ganiać po sądach itp."
To "kopista" musiał się nieźle przestraszyć jeśli się prawie popłakał i
prosił o litość.
> Nie robię tego dla eliminowania konkurencji.
Ale tak to wygląda.
> Po co?
dla wyeliminowania konkurencji :-)
> Jak ktoś wymyślił swoją własną rzecz i ją buduje to spoko. JAK JEST TO DEBIL który nie potrafi nic samemu wymyśleć tylko rżnie od kogoś i to jeszcze źle to sory.
Faktycznie to jego problem, znaczy się tego "debila" :-)
> Nie robię tego również jak ktoś na własny użytek sobie samemu coś tam zbuduje.
A ten "kopista" o którego Ci chodzi to robił to seryjnie? znaczy się
kopiował Twój wyrób? czy to od niego pierwszy egzemplarz trajki
wykonanej na wzór Twojej?
> Bywały nawet przypadki gdzie doradzałem i pomagałem niektórym. Nie widzę w tym problemu.
Tak robi inteligentny człowiek który w ten sposób buduje markę sobie i
firmie którą reprezentuje.
> Marcin to nie są próby eliminowania konkurencji
Tu bym dyskutował.
> tylko eliminacja potencjalnego zagrożenia dla moich produktów i dla użytkowników.
w zdaniu wyżej wyrażasz obawę o swoje produkty, potencjalnie, to może
być Twoja konkurencja więc jednak chodzi o jej wyeliminowanie.
Dalej w tym samym zdaniu piszesz o zagrożeniach dla użytkowników,
rozumiem że masz obawy o użytkowników wszystkich innych trajek, poza
Twoimi trajkami?
> Ja nikomu nie zabraniam robić wózków. Niech ludzie sobie robią na potęgę.
> Niech tylko robią to dobrze a nie z oszczędności odwalają takie gówna, że masakra.
Powiem Ci że widziałem w życiu dziesiątki jeśli nie setki konstrukcji i
to znanych producentów jak i tych garażowych samoróbek.
Nie wiem czy to była masakra, ludzie latali, latają i dobrze się z tym mają.
> Jak gówno powstanie to później słyszysz, że różnic nie ma. Jak pierdziele jaka błazenada.
To po co z takimi rozmawiasz , jak coś jest gównem i widać to na
pierwszy rzut oka to gównem pozostanie, pytanie tylko czy z wyglądu, czy
pod względem własności użytkowych. :-)
> Marcin jeśli, wymiary z naszej najnowszej konstrukcji ( z ostatniego roku) są zerżnięte co do milimetra, elementy odwzorowane na ile taki debil da radę technicznie odwzorować, tam gdzie nie mogą już zrobić czegoś co mamy tylko my wstawiają jakieś zastępcze gówno ( idelany przykład nasze tylne koła) to co to według Ciebie jest? Chamskie kopiowanie z tandetnym wykonaniem czy moje straszenie?
To jednak nie taki debil ten "kopista" bo wychodzi na to że gdyby udało
mu się kupić koła jakie stosujecie była by identyczna.
Zdolna bestia a nie debil.:-)
> Nie pozwolę na takie zachowania, będę ganiał i koniec.
To może przynieść efekt, pytanie tylko czy zamierzony.
> Marcin robię swoje i naprawdę staram się przymykać oczy na opluwaczy tutaj widocznych, przymykam też oczy na wiele rzeczy z jakimi muszę się spotykać.
> W naszym kraju nie jest łatwo mieć dobry produkt, który ma dobrą opinię bo często jest to nie na rękę tym co go nie mają albo tym co kupili podobny ale jest gorszy a próbują wmówić wszystkim, że tak nie jest.
>
> Budujemy te trajki z poświęceniem, wkładam w nie swoje serce i pełne zaangażowanie bo lubię to robić, jest to moja druga pasja. Poświeciłem na dochodzenie do niemal bezawaryjnych produktów lata pracy i bardzo dużo pieniędzy. Zamiast latać jak jak latałem po setki godzin rocznie teraz latam może z 50 godzin na rok.
> Pracuję bardzo ciężko i z drugiej strony od czasu do czasu muszę komuś jebnąć jak już przegina. To tyle
>
> To nie jest żaden marketing. Wolałbym żeby tego postu nie było i żeby była cisza i spokój.
>
> A i jeszcze jedno.
> Jak tylko powstanie lepsza kopia to pogadamy ;-)
>
> Również pozdrawiam
> Michał
>
Doradził bym, nie walczyć z wiatrakami, bo to raczej przynosi odwrotny
od zamierzonego skutek, a efekt dla Ciebie i tak będzie żaden poza
negatywnymi opiniami z jakimi się spotkasz, robić swoje i tyle. Dobry
produkt nie wymaga "extra" reklamy.
Co innego jeśli ktoś będzie swój wyrób próbował sprzedawać jako Twój.
PS.
Nie mam żadnych powiązań ani producentem ani z "kopistą"
:-)
Pozdrawiam
PawelPoznan