Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Hadron i Snake a Nucleon (WRC) - rozmiary, parametry, stabilność

1,048 views
Skip to first unread message

fxr...@xtzclub.pl

unread,
Sep 1, 2014, 7:40:43 AM9/1/14
to
Hej,
mam prośbę do osób posiadających praktyczne porównanie tych 2/3 skrzydeł o opisanie jak wygląda kwestia stabilności/nerwowości, prędkości podróżnych tych skrzydeł - przy jakich rozmiarach i obciążeniu. W sumie jestem też ciekaw praktycznych różnic w sterowaniu/charakterystyki latania pomiędzy H i S.
Nurtuj mnie też to czy gdyby zaszła taka potrzeba w mniej spokojnym powietrzu można na Hadronie/Snake'u odpuścić/wdepnąć co się da i bez specjalnych stresów sprawnie przebijać się pod wiatr. I jak wygląda wzrost zapotrzebowania na ciąg w takim przyśpieszonym locie - czy zapotrzebowanie na ciąg będzie mniejsze/porównywalne/większe niż w analogicznej sytuacji (prędkości) na WRC.
Ja posiadam WRC i to byłby dla mnie jakiś punkt referencyjny, aczkolwiek za bezpośrednie porównanie pomiędzy H i S (lub różnymi rozmiarami tego samego modelu) też byłbym wdzięczny.

Myślę (bardzo luźno) o kolejnym skrzydle do ogólnie pojętej rekreacji (przeloty na trasie, wywijanie nad ziemią, latanie w termice) i chciałbym móc poukładać sobie w głowie różne hipotezy, które w niej siedzą - tzn. głównie to czy lepszym dla mnie wyborem byłby Snake czy Hadron. Oczywiście zdaję sobie sprawę(ba, więcej: jestem święcie przekonany), że WRC (z 2D) jest (bo jest) genialnym skrzydłem uniwersalnym/rekreacyjnym i wcale niekoniecznie zmiana na coś ostrzejszego musi mieć sens. Niemniej latałem chwilę Hadronem i wiem, że ta lekkość sterowania i zwrotność to jest coś niesamowicie kuszącego, a do dużo większej "gadatliwości" skrzydła można się przyzwyczaić i wręcz polubić. Póki co jednak mam jeszcze sporo planów związanych z WRC i zupełnie mi się nie śpieszy ze zmianą - temat pewnie najwcześniej na koniec przyszłego sezonu.
Wstępnie w.g. tego co ustaliłem Snake lepiej nadawałby się na przeloty (większa prędkość, możliwość zwiększenia samostateczności po odpuszczeniu trymera), z kolei Hadron byłby sympatyczniejszy do wywijania nad łąką (nie mam tu na myśli kręcenia slalomów na czas) i być może do termiki.

W każdym razie będę wdzięczny za wszelkie merytoryczne uwagi, obserwacje, może uda się zrobić z tego jakieś małe kompendium ;)

Na początek moje dotychczasowe pomiary/obserwacje:

Nucleon WRC 29, masa startowa ok. 150-155 (pilot 110-112), Ventor 125 + śmigło Rusłana (mocno zaciążone jak na ten silnik i dość sprawne przy dużych prędkościach - w przeciwieństwie do n.p. Werenca 125; niemniej wkręca się strasznie długo).
Zwykle latam na trymerach w połowie zaciągniętych (tzn. połowa między całkowicie zaciągniętymi a neutralem; +3)
- prędkość przelotowa z gazem: 45-47km/h (max. wznoszenie bez hamowania 1.0-1.2m/s)
- prędkość po odpuszczeniu gazu: +ok. 1-2 km/h (opadanie ustalone: 2.0m/s, po shamowaniu ok. 1.7m/s)
- prędkość na odpuszczonych trymerach: 57-58 km/h (stosunkowo niewielki wzrost zapotrzebowania na ciąg; max. wznoszenie 0.3-0.6m/s)
- prędkość na odpuszczonych + 100% speed: 68-70km/h (bardzo duży wzrost zapotrzebowania na ciąg; pełen gaz - opadanie ok. 0.5m/s)
Wniosek praktyczny: Ventor w tej konfiguracji nadaje się góra do spokojnych przelotów bez odpuszczania powyżej neutrala, warunkowo na odpuszczonych trymerach, ale z biedą i raczej nie stale (silnik kręci ok. 9000obr. do lotu poziomego; dużo zależy od śmigła i egz. silnika). Na spalanie poniżej 6.5l/h nie należy liczyć.
Moim zdaniem świetny wybór jako drugi samostatek w karierze, ew. jako pierwszy jeśli wcześniej latało się na klasyku (choć jednak sporo rzeczy jest jednak zupełnie innych; jest dużo bardziej dynamiczny niż nawet mocno przeważone 1-2).
WRC jest zauważalnie bardziej "nerwowy" niż "zwykły" Nucleon, zwłaszcza starty wymagają dużo więcej uwagi/wyczucia.
Wcześniej miałem Reactiona 31 - był mniej "ciągożerny".

Hadron 22, parametry j.w.
Latałem krótko, więc pomiary są dość pobieżne i należy je traktować mocno orientacyjnie. Mierzyłem tylko na zaciągniętych trymerach.
- lot poziomy z gazem: 42-44 km/h (max. wznoszenie ok. 1.0-1.3m/s)
- lot poziomy bez gazu: 48km/h (zauważalnie przyśpiesza; opadanie ustalone ok. 1.9m/s)
Zapotrzebowanie na ciąg (trymery zaciągnięte): powiedziałbym praktycznie identyczne jak w WRC 29 z trymerami +3 (połowa zaciągnięcia).
Start łatwiejszy niż na WRC.

Leciałem też Hadronem 24, ale już dość dawno temu i nie mierzyłem prędkości.
Zdecydowanie mniejsze zapotrzebowanie na ciąg do lotu poziomego (dużo niższe obroty silnika do lotu poziomego). Max. wznoszenie na zaciągniętych ok. 1.6m/s, ustalone opadanie ok. 1.8m/s.

pozdrawiam, Adam

fxr...@xtzclub.pl

unread,
Sep 1, 2014, 7:48:26 AM9/1/14
to
UPDATE:
żeby nie było, że jestem markowym szowinistą: jeśli ktoś chciałby napisać coś o nie-Dudkowych skrzydłach podobnej klasy/przeznaczenia to też fajnie.
Tylko prosiłbym konkret (parametry z pomiarów i przy jakiej konfiguracji) i ew. komentarz typu "w porównaniu do skrzydła X jest bardziej takie, ale za to mniej siakie, zwłaszcza gdy coś", niemniej bez prowokowania kolejnej dyskusji typu które skrzydło jest najbardziej "mojsze" ;)

pozdrawiam, Adam

acti...@tlen.pl

unread,
Sep 1, 2014, 11:52:55 AM9/1/14
to
Mam Hadrona 24 masa startowa około 145-150 kg.
Prędkości zaciągnięte trymy 42 km/h, odpuszczone 52 km/h + belka 62 km/h


Krzysztof Kamiński

szelma...@gmail.com

unread,
Sep 1, 2014, 12:05:22 PM9/1/14
to
ja mogę porównać nutka ze spedsterem
spedster fajny ale nutek stbilniejszy chyba szybszy mniej odczuwalne skrecanie od smigla
jedyne plusu spedstera fajnie startyje super skreca na małych srerówkach na odpuszczonych trymerach ale umieszczenie ich tylko pod dolne podwieszenie kolega ich jeszcze nie urzył bo po prostu nie dosiega do nich
ja latam z dolnym aktywnym i jest super pieknie idzie za cialem nutek opornie

Romek

unread,
Sep 1, 2014, 1:50:23 PM9/1/14
to
Nie latałem na Snayku ale osobiście polecam Hadrona.Mam rozmiar 22 i chyba zmienię na mniejszy ale jest zajebiście stabilne w termice,mozna zdrowo wywijać nad ziemią ,bardzo nośne a co za tym idzie bardzo łatwe starty porównując do nutka,dużo mniejsze zużycie paliwa.Raczej innego niż hadron już dla siebie nie widzę,o ile nie snake:)).
pozdrawiam Romek

w.bo...@wp.pl

unread,
Sep 1, 2014, 2:10:39 PM9/1/14
to
Cześć Adam!
Przesiadłem się z Nucleona WRC 27 na Snake'a 20. Masa startowa 125kg + skrzydło

Plusy dla Snake'a:
- mniejsza prędkość minimalna o około 0,5-1km/h
- większa prędkość na odpuszczonych trymerach o około 1-2km/h
- większa prędkość maksymalna o około 2-3km/h
- większe maksymalne stałe wznoszenie (Nucleon 3.2m/s, Snake 4m/s)
- zdecydowanie większa zwrotność
- skrzydło jest bardziej dociążone, przez co jest stabilniejsze w trudnych warunkach ( latałem do tyłu, w rotorze na obrzeżach miasta w południe, na odpuszczonych trymerach i skrzydło nie uciekało znad głowy)
- dużo krótsze drogi sterowania
- łatwiejszy i krótszy start

Plusy dla Nucleona:
- mniejsze minimalne opadanie o około 0.4m/s
- stabilniejsze przy bardziej zaciągniętym trymerze.
- mniejsza prędkość minimalna
- wybacza więcej błędów
- lepsze do termiki i wygodniejsze w przelotach
- mniejsze obciążenie na m^2, więc większa żywotność skrzydła

Zapotrzebowanie na moc, na ucho jest podobne, dokładnie nie mierzyłem. Snake nie lubi nerwowych ruchów, dlatego trzeba do niego opanowania.
Nie kupuj Snake'a, ani Hadrona zanim na nim nie polatasz. Ważne, żeby trafić w rozmiar, bo wraz ze wzrostem obciążenia rośnie nerwowość skrzydła i możesz czuć się wtedy niekomfortowo.

Jak masz jakieś pytania to dzwoń: 796 394 026

Pozdrawiam
Wojtek Bógdał

Jaras

unread,
Sep 1, 2014, 2:52:32 PM9/1/14
to
Wojtek to, które skrzydło ma mnieszą prędkość minimalną ? Bo coś pomieszałeś chyba (albo nie zrozumiałem).

Jaras
Message has been deleted

w.bo...@wp.pl

unread,
Sep 1, 2014, 3:12:05 PM9/1/14
to
Chodzi mi o to, że nie dotykając sterówek Snake leci wolniej (nieznaczna różnica). Jeśli zaciągniesz sterówki do granic przeciągnięcia na Nucleonie lecisz wolniej.

Wojtek Bógdał

kurz...@gmail.com

unread,
Sep 1, 2014, 4:04:07 PM9/1/14
to
W dniu poniedziałek, 1 września 2014 20:10:39 UTC+2 użytkownik w.bo...@wp.pl napisał:

> Plusy dla Snake'a:
>
> - mniejsza prędkość minimalna o około 0,5-1km/h

> Wojtek Bógdał

A może 0,4-0,9km/h?
Ludzie przestańcie pisać farmazony typu: to skrzydło leci 1km/h szybciej od tamtego, ale tamto ma o 0,1m/s mniejsze opadanie, bo tego się nie da czytać!!

w.bo...@wp.pl

unread,
Sep 1, 2014, 4:15:05 PM9/1/14
to
Ale da się zmierzyć.. Chyba, że ktoś mierzy w termice :)

Wojtek Bógdał

Jaras

unread,
Sep 1, 2014, 4:30:30 PM9/1/14
to
Jeden z bardzo znanych instruktorów, dealer różnych skrzydeł - tylko nie Dudka - lata na Hadronie, mówiąc przy tym, że w życiu na lepszym skrzyle nie miał okazji latać. I, że to najlepsza konstrukcja jak do tej pory z jaką się spotkał w swojej bardzo długiej karierze.
Adam, tego instruktora znasz bardzo dobrze - nawet osobiście.

Nic mi nie pozostaje jak się z nim zgodzić.

Innych skrzydeł Dudka nie znam więc się nie mądrze. Aczkolwiek zdarzyło mi się latać na nukleonie - zbyt krótko, żeby się wypowiadać.

Jaras.

Marecki

unread,
Sep 2, 2014, 7:43:15 AM9/2/14
to
Bardzo ciekawy temat. O prędkości nie ma co się spierać, ale bardzo chętnie posłucham, bo sam jestem ciekaw która szmatka byłaby bezpieczniejsza. To chyba chęć poznania czegoś nowego skłania nas do kupna skrzydła teoretycznie bardziej niebezpiecznego. Być może różnica prędkości wynika też z braku oplotu na linkach? Fajnie by było, gdyby osoby latające na Snejku albo Hadronie powiedziały czy latają w linkach oplotowych czy nie, jak wygląda trwałość takiej linki(czy wymieniacie po roku albo dwóch). Sam mam te linki w górnej galerii i najbardziej denerwujące jest to, że łatwo się plączą. Pozdrawiam i mam nadzieję na kolejne konkretne wpisy bez rozwijania dyskusji w celu karmienia forumowych troli :)

fxr...@xtzclub.pl

unread,
Sep 2, 2014, 9:17:24 AM9/2/14
to
W dniu poniedziałek, 1 września 2014 22:30:30 UTC+2 użytkownik Jaras napisał:
> Jeden z bardzo znanych instruktorów, dealer różnych skrzydeł - tylko nie Dudka - lata na Hadronie, mówiąc przy tym, że w życiu na lepszym skrzyle nie miał okazji latać. I, że to najlepsza konstrukcja jak do tej pory z jaką się spotkał w swojej bardzo długiej karierze.
>
> Adam, tego instruktora znasz bardzo dobrze - nawet osobiście.

Wojtek to samo i mi mówił, z tym, że (w.g. mnie) stwierdzenie, że komuś najlepiej lata się na tym czy owym tak na prawdę nic nie mówi o samym skrzydle i czego można od takiego skrzydła oczekiwać - ergo czy może być fajne w mojej sytuacji.
Ludzie mają różne doświadczenia, przyzwyczajenia, oczekiwania i potrzeby, więc nie może być jednego skrzydła "najlepszego" dla każdego w każdej sytuacji.
Ten wątek założyłem właśnie z myślą o zebraniu subiektywnych (bo inaczej się nie bardzo da) danych i porównań charakterystyk/cech skrzydeł, ale nie ich ocen, bo to już jest sprawa indywidualna.
Ja zmieniając Reactiona (31) oblatałem Speedstera (26), Hadrona (24) i WRC (29) i ostatecznie wybrałem tego ostatniego, ale nie twierdzę, że był "najlepszy" - po prostu uznałem (choć decyzja nie była łatwa), że ten w mojej sytuacji będzie najlepszym wyborem.
Hadron (na którego byłem najbardziej napalony) wtedy za bardzo mnie stresował (trochę turbulentnie w powietrzu było - choć na Reactionie byłoby to pewnie ledwo odczuwalne) + musiałbym mocno napinać się finansowo. Odpuściłem, mimo kilku rad, żeby jednak przełamać się, bo szybko się przyzwyczaja do "gadania" skrzydła (oczywiście były też rady "za wcześnie" i "sam musisz ocenić" ;) ).
Z kolei Speedster kręcił cudnie, ale/choć charakterystyka sterowania była zupełnie inna niż byłem przyzwyczajony (bardzo płynna, nie zmieniał tak prędkości przy manewrach jak Reaction (i Nucleon)) - co było i fajne, ale zarazem niepokojące, bo skrzydło reagowało inaczej niż się spodziewałem. Odruchy "nie działały", a były wręcz niebezpieczne, n.p. gwałtowne ściągnięcie sterówek nie powodowało takiego "wystrzelenia" w górę jak w R/N; próbując lądować (jak zwykle) "z wytrzymaniem" (flare) zdrowo tupnąłem w ziemię, bo okazało się, że skrzydło wcale nie wypłaszcza lotu tak jak byłem przyzwyczajony. Prawdopodobnie pomogłoby odpuszczenie trymera, przez co skrzydło miałoby większą energię (bo faktycznie prędkość trymowa była sporo niższa niż to do czego byłem przyzwyczajony) - niedawno dowiedziałem się, że na Speedsterze można ładnie zrobić wytrzymanie lądując na całkowicie odpuszczonych trymerach (rzecz zupełnie nie do pomyślenia w n.p. Nucleonie).
Speedster na zaciągniętych trymerach był bardzo "nośny" (choć też niespecjalnie szybki), ale ich odpuszczanie i depnięcie speeda drastycznie zwiększało zapotrzebowanie na ciąg - mój silnik nie wyrabiał (w S. odpuszczanie trymera i deptanie speeda daje dokładnie taki sam efekt; analogicznie jest w Hadronie, w N. i R. trymer działa inaczej i jego używanie wiąże się z dodatkowymi konsekwencjami). Niestety nie pamiętam pomiarów prędkości, w każdym razie wyszło mi, że Nucleon (z tym że porównuję S26 do N29WRC) daje trochę większą prędkość maksymalną przy zauważalnie mniejszym zapotrzebowaniu na ciąg (choć na zaciągniętych trymerach wypada zauważalnie gorzej - z tym, że też leci szybciej). Speedster mocno kusił, ale finalnie zwyciężyła opcja "zdroworozsądkowa" - N29WRC - taka bardziej nerwowa wersja Reactiona jak mi się z początku wydawało. Przeważył argument, że w razie czego N. łatwiej sprzedać.
I z początku wcale nie byłem na 100% przekonany, czy WRC to był dobry wybór - dużo bardziej (niż totalnie betonowy Reaction) stresował w turbulencji (obecnie tego nawet nie rejestruję - kwestia przyzwyczajenia i punktu odniesienia), a starty dużo bardziej wymagające + musiałem zmienić ich technikę (bardzo delikatne sygnały na taśmach oraz bardzo duża łatwość przestrzeliwania przez głowę z tendencją do klap/frontów przy braku szybkiej reakcji - coś chyba niemożliwego w Reksiu nawet przy ekstremalnie brutalnym starcie).
Polatałem trochę WRC i teraz skrzydło na zaciągniętym trymerze nawet w termice już nie stresuje tylko po prostu informuje co się dzieje. Przy okazji sporo mi wybaczyło przy nauce używania 2D i bardziej dynamicznych manewrów (tutaj dopiero poczułem przepaść pomiędzy tym skrzydłem a Reactionem, choć spora w tym zasługa obecności 2D).
Po tych doświadczeniach okazało się, że w międzyczasie Hadron przestał być taki straszny, a zrobił inspirujący i kuszący, no i tak właśnie powoli myślę o jakichś zmianach... z tym, że bez pośpiechu, bo mam kilka pomysłów i rzeczy do sprawdzenia/ogarnięcia, które wolałbym zweryfikować mając jeszcze Nucleona i pewność jaką on daje.
A speedster, ale większy wciąż kusi, bo to byłby chyba fajny glajt do termiki (Nucleon za bardzo topi i jest za szybki - próba ciaśniejszego krążenia powoduje jeszcze większe topienie...). Jeszcze a propo Speedstera - ten glajt aż się prosi o seryjne 2D, bo na samych głównych sterówkach to było jedno z najbardziej tępych skrzydeł na jakich leciałem. A z kolei równoczesne trzymanie dużych i małych sterówek (niesamowicie skutecznych) nie daje możliwości pracy różnicowej (centropłat/stabil) i strasznie ogranicza możliwości precyzyjnego sterowania - no po prostu aż się prosi o 2D. Z drugiej strony na samych dużych sterówkach dałoby się pewnie fajnie płasko krążyć w kominie...

"Trochę" się rozpisałem, ale chciałem się podzielić swoim (niedużym, fakt; i subiektywnym ;) ) doświadczeniem i przy okazji pokazać dlaczego szukanie "najlepszego" skrzydła czy udowadnianie wyższości jednego nad drugim nie ma (moim zdaniem) żadnego sensu. Każde jest fajne - a choćby i po to, żeby bardziej docenić swoje ;)


Co do linek bez oplotu - u siebie mam takie w górnej galerii. Skrzydło ma 2 lata i ok. 150h powiedziałbym intensywnego rekreacyjnego nalotu i widać pierwsze istotne objawy zużycia (wyblaknięcia i delikatny brak gładkości) - zwłaszcza w dolnej części odcinka linki (na zszyciu przed pętlą).
Widziałem mocno zużytego Hadrona i tam linki były prawie zupełnie białe, a włókna traciły spoistość (po sprężeniu odcinka linki włókna które się nań składały rozchodziły się), było to szczególnie widoczne przy deltkach.

pozdrawiam, Adam

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Sep 2, 2014, 10:16:54 AM9/2/14
to
Zasada jest prosta: im bardziej "nośne" skrzydło tym mniej samostateczne a co za tym idzie te bardziej nośne będą bardziej niespokojne. Jedynym sposobem jest ich doważanie. Kolejne cechy są związane z umiejętnością takiego opracowania skrzydła aby było sztywną bryłą i nie pracowało jak akordeon lub glizda. Sterowanie to kolejny temat, ale tu więcej zależy od tego dla kogo skrzydło jest przeznaczone niż od ograniczeń konstrukcyjnych.

Zbyszek Gotkiewicz

stribo

unread,
Sep 2, 2014, 11:13:55 AM9/2/14
to
W dniu wtorek, 2 września 2014 16:16:54 UTC+2 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:
> Zasada jest prosta: im bardziej "nośne" skrzydło tym mniej samostateczne a co za tym idzie te bardziej nośne będą bardziej niespokojne. Jedynym sposobem jest ich doważanie. Kolejne cechy są związane z umiejętnością takiego opracowania skrzydła aby było sztywną bryłą i nie pracowało jak akordeon lub glizda. Sterowanie to kolejny temat, ale tu więcej zależy od tego dla kogo skrzydło jest przeznaczone niż od ograniczeń konstrukcyjnych.
>
>
>
> Zbyszek Gotkiewicz

A mi się w tym kontekście przypomniało, że jeszcze nie tak dawno były ostre dyskusje, że ten profil samostateczny to zabija :). Wielu opierając się na doświadczeniach z PG, gdzie po dużej klapie traciło się sporo wysokości, przewidywało, że jak już taki samostatek zaliczy taką bombę, to amen w pacierzu.
Teraz najbardziej samostateczny Snake, na pełnej prędkości, parę metrów nad ziemia, zrzuca połówkę a goście dalej ciągną sobie slalom i problemem jest tylko aby czasu za dużo nie stracić :). Hadron zresztą też potrafi się nieźle wybronić z podobnych sytuacji.
Ot właśnie geniusz sukcesywnego rozwoju i odważnego postępu!

Żeby zaś bardziej w temacie, to jako, że ćwiczyłem kolejno N 27, H 20, H 18, S 16 i przez chwilę nawet 15, a testowo również inne rozmiary, to taki wniosek generalny, że do dobrego się człowiek szybko przyzwyczaja i wszelkie strachy szybko stają się przydatnymi informacjami, niemniej jednak jeśli nie liczyć na wynik w zawodach, to chętnie zatrzymał bym się na H 18 ( masa startowa 105 kg). S 18 też byłby ok ale jednak Hadron wydaje się sprawniejszy w termice. Za to S 18 daje większą dynamikę szaleństwa "nadłąkowego", tyle, że można to wykorzystać tylko przy stosunkowo mocniejszym motorze.
Dla mnie pojęcie "stabilności" jest trochę dziwne. Może przewrotnie powiedział bym tak, że im bardziej "stabilne" miałem skrzydło i podwieszenie, tym częściej pakowałem się w warunki, w których może nie powinienem latać :). Niemniej jednak nie mam problemu latać w silnej termice na H 18 z ruchomym podwieszeniem. Stateczność podłużną ma całkiem dobrą i nawet migacze się nie pojawiają, więc chyba jest ok. Oczywiście przy dużo mniejszym obciążeniu na m2 to już może być inaczej ale tego nie sprawdzałem.
Hadron jest też jednak bezpieczniejszy w sensie przypadkowego użycia niedozwolonej konfiguracji w przypadku S ( odpięty pap i speed na zamkniętym trymerze, pap+full speed+ centropłat). Tak do fajnego latania, to przecież wystarczy. Reszta zależy od obciążenia powierzchni i siły ciągu na plecach.

Stribo.

Marecki

unread,
Sep 7, 2014, 10:52:44 AM9/7/14
to
Stribo, bardzo fajny opis. A może zdradzisz jaki napęd miałeś przy swoim H18? Interesuje mnie zapotrzebowanie na moc w ww konfiguracji, bo ważę podobnie i chciałbym poznać Twoją opinię.

stribo

unread,
Sep 7, 2014, 7:06:15 PM9/7/14
to
W dniu niedziela, 7 września 2014 16:52:44 UTC+2 użytkownik Marecki napisał:
> Stribo, bardzo fajny opis. A może zdradzisz jaki napęd miałeś przy swoim H18? Interesuje mnie zapotrzebowanie na moc w ww konfiguracji, bo ważę podobnie i chciałbym poznać Twoją opinię.

Najwięcej latałem z Ventorem. Teraz z Mosterem Plus a sporadycznie z Topem 80.
Top do normalnego se latania w zupełności wystarcza. Ventor daje radę spokojnie w pełnych zakresach prędkości i jak czasem trzeba było 1,5 h polecieć na pełnej beli z max odpuszczonym trymerem, to też bez problemu. Do slalomów to już jednak moc napędu jest kluczowa i wtedy w Ventorze było mało. Moster natomiast to już w zupełności wystarcza, choć wiadomo, że na Hadronie i tak zawodów slalomowych nie sposób wygrać, bo i tak nie da się wykorzystać jego pełnej prędkości, bo jak się trochę za dużo trymer odpuści to już się może poskładać.
Natomiast z mocą Ventora, czy tym bardziej Mostera, to freestyle idzie pełną parą :). Hadron to na prawdę świetne skrzydło, bo i szybkie i stosunkowo bardzo bezpieczne, no i bardzo nośne nawet przy dużym obciążeniu powierzchni.

Stribo
0 new messages