Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Przekładanie zapasów zapraszam oraz co to jest spadochron paralotniowy

861 views
Skip to first unread message

xcwalter

unread,
Feb 14, 2020, 7:08:32 AM2/14/20
to

Cześć,

Od ponad 20 lat ja i moi klienci skutecznie ratujemy się na spadakach ułożonych przeze mnie.
Jeśli ktoś z Was jeszcze nie zdecydował komu powierzy swój spadochron do przełożenia to się polecam.

Adres do wysyłki znajdziecie na mojej stronie w zakładce kontakt:

http://www.airaction.pl/cms.pl/kontakt

Cena:
- 120 zł - zwykły
- 150 zł sterowane, kwadratowe i powyżej 160 kg
Podane ceny są cenami brutto.

A tu tekst, który popełniłem jakiś czas temu w tym ważnym temacie:

Co to jest RSH tudzież SIP – jak go ugryźć? (Ratunkowy System Hamujący, Spadochron Innego Przeznaczenia, zapas, spadochron, paczka, paka).

Jeśli nie będziemy rozpatrywać sprawy od strony formalnej, to można powiedzieć że to to samo co spadochron.

Spadochrony mamy przeróżne, ale wszystkie służą do spowalniania opadania skoczka, który opuścił samolot, albo inny statek powietrzny w celu uprawiania sky divingu, człowieka który rzucił się z wysokiego budynku, anteny, mostu, czy skały – czyli uprawiającego B.A.S.E jumping. O ile Ci wyżej wymienieni posługują się tzw. spadochronami użytkowymi, to piloci samolotów, szybowców czy np. pracownicy drapaczy chmur są wyposażeni w spadochrony, których zadaniem jest ratowanie życia ludzkiego w przypadku awarii sprzętu czy pożaru.

Zadaniem SIP jest ratowanie życia i zdrowia ludzkiego
Nasze, paralotniowe spadochrony ratunkowe różnią się jedynie budową, która zależy od specyfiki warunków w jakich są używane. Gdy ratuje się skoczek spadochronowy, czy pilot samolotu to czasza spadochronu otwiera się przy dużych prędkościach i spadochron musi być do tego przystosowany. Jest tak zaprojektowany i zbudowany, że otwiera się wolniej, a otwarcie jest dla skoczka i spadochronu nieszkodliwe. Jeśli użylibyśmy w takim przypadku spadochronu paralotniowego, to prawdopodobnie w chwili otwarcia rozleciałby się (spadochron i użytkownik).

W związku z tym, że paralotniarz w krytycznej chwili jest połączony na stałe z paralotnią, która stwarza olbrzymi opór aerodynamiczny, opada dużo wolniej. W dodatku często do użycia dochodzi bardzo nisko, dosłownie 30-50 metrów nad ziemią! Dlatego nasze SIP powinny się otwierać jak najszybciej. I analogicznie: gdybyśmy do ratowania na paralotni użyli spadochronu do skoków, to w niektórych sytuacjach, zanim by się otworzył, zdążylibyśmy 5 razy spaść z całym majdanem na ziemię.

Rodzaje i cechy SIP

W dobie nowoczesnych konstrukcji spadochronów ratunkowych możemy wyróżnić trzy rodzaje.

Najbardziej popularny- torus, a ściślej jego połowa czyli przecięte poziomo ringo, zwykły jednoczaszowy, najczęściej z linką centralną,
dwuczaszowy, czyli tak naprawdę jednoczaszowy tylko, że z przeróżnymi szczelinami z boku, które mają za zadanie ustabilizowanie opadania. Mamy też spadochrony w kształcie szybującego trójkąta, oraz wprowadzane od niedawna na rynek-kwadratowe wraz z wariacjami na ten temat
Czy jedno, dwuczaszowy, sterowany, czy kwadratowy jest mało istotne. Ważne, żeby spełniał odpowiednio swoje zadanie.

Istotne cechy, które powinniśmy brać pod uwagę dokonując wyboru spadochronu ratunkowego to waga, prędkość otwarcia, prędkość opadania i stabilność opadania.

Waga spadochronu może być bardzo różna w zależności nie tylko od konstrukcji, użytych materiałów, ale także od rozmiaru. Oczywiste jest, że pilot cięży będzie potrzebować zapasu większego, a co za tym idzie cięższego, a pilot lżejszy będzie mieć zapas mniejszy i lżejszy.

Na rynku funkcjonują również tzw. super lekkie zapasy które mogą ważyć o połowę mniej od standardowych. Problem w tym, że zazwyczaj są droższe od standardowych konstrukcji.

Bywa też, że te super lekkie mogą mieć krótszy okres użytkowania, tzw. „resurs”, lub krótszy okres pomiędzy przełożeniami, dlatego przed zakupem warto dopytać sprzedawcę o szczegóły.

Do niedawna za bezpieczną prędkość opadania uważało się 6,8 m/s i niemiecka instytucja DHV dawała atest bezpieczeństwa spadochronom spełniającym ten warunek. Jednak czas pokazał, że pilot wyposażony w taki zapas ratował życie, ale niekoniecznie zdrowie.

Obecna norma bezpieczeństwa CE to 5.6 m/s, a im mniejsza będzie ta liczba tym mniejszą siłą uderzymy w ziemię.

SIP które nie posiadają żadnego atestu bezpieczeństwa, nie powinny znaleźć miejsca w naszych kontenerach, ponieważ nikt faktycznie nie jest w stanie określić, jak zachowa się taki zapas w przypadku użycia. Nikt nie zna czasu otwarcia, stabilności i prędkości opadania, a cyferki na stronach producentów, należy traktować z przymrużeniem oka.

Na nic nam się zda błyskawiczny czas otwarcia i minimalne opadanie, gdy mamy spadochron o niestabilnym opadaniu. Opadając na zestawie, który kiwa się na boki, ryzykujemy poważnymi obrażeniami. Spotykając się z ziemią w złej fazie takiego wahnięcia, mając na plecach 30 kg, możemy nie wyjść z w jednym kawałku.

Wybierając spadochron ważne jest, żebyśmy brali pod uwagę wszystkie w/wymienione cechy. Najlepszy będzie ten który łączy w sobie niską wagę, szybki czas otwarcia ok.2.5-3.5 sek. ( zdarzają się 5 s! ), powolne opadanie, do 5.5 m/s (te najgorsze mają nawet 8!), a stabilność opadania oceniona jest na 4-5 ( a nie 1! ).

Czas otwarcia to cecha która zależna jest od wielu czynników, m.in.

sposobu i poprawności ułożenia,
czasu od ostatniego przełożenia,
sposobu wyrzucenia,
prędkości opadania pilota w chwili użycia,
a dopiero na samym końcu rodzaju użytego spadochronu
Dlatego powinniśmy zwracać baczną uwagę nie tylko na cyferki w tabelkach na stronach producentów, ale również na terminowe przekładanie i właściwe użytkowanie swoich RSH.

Jeżeli chodzi o spadochrony sterowane, to mają on tyle samo przeciwników co zwolenników. Część z nich twierdzi, że jeśli sterowany spadochron otworzy się blisko skał i będzie skierowany do nich, to zanim wyprowadzimy go w otwartą przestrzeń, uderzymy w te skały. Zwolennicy wybierają ten typ spadochronu ratunkowego, bo chcą mieć wpływ na miejsce lądowania. Rzucając w górach, będą mieli szansę odlecieć od skał w które niechybnie wpadną i wybiorą dogodne miejsce do przyziemienia.

W przypadku pilotów PPG mankamenty związane z użyciem „sterowańca” w górach schodzą na dalszy plan, a możliwość skierowania w bezpieczny teren, opadanie w okolicach 3 m/s i prędkość ok. 15 km/h wydają się być kuszące.

Po co przekładać spadochron?

Oprócz rozprostowania pozaginanych włókien i pozbycia się wilgoci, głównym powodem dla którego spadochron należy przekładać jest pozbycie się ładunków elektrycznych, które są przyczyną przyciągania się do siebie warstw tkaniny. Im spadochron dłużej jest nieprzekładany, tym bardziej „posklejany”, a to może być przyczyną dłuższego czasu otwarcia, a przy wyjątkowym pechu może nawet uniemożliwić otwarcie.

Sposób postępowania z naszym SIP ściśle określa jego instrukcja obsługi, którą każdy dostaje w chwili zakupu, lub może ściągnąć ze strony producenta. Instrukcja zawiera wskazówki dotyczące częstotliwości oraz sposobu układania i wietrzenia, który waha się pomiędzy 3 miesiące, a 2 lata, w zależności od producenta i modelu. Jak widać różnica może być znaczna.

W instrukcji powinniśmy również znaleźć informacje na temat trwałości zakupionego spadochronu, tzn. okresu przydatności do użycia. Najczęściej jest to 10 lat, chociaż przy odrobinie pecha można się zaopatrzyć w sprzęt ciut tańszy za to z pięcioletnim resursem.

Bywają także zapasy, które po 10 latach użytkowania, można nadal zapinać do swojej uprzęży, pod warunkiem wykonywania corocznych przeglądów fabrycznych. Jest to jednak zabieg dość kosztowny, co przy realnej wartości takiego spadochronu, chyba nie do końca uwarunkowany ekonomicznie.

O ile okres zdatności do użycia określa instrukcja obsługi, to po każdym użyciu zapas i uprząż powinny być poddane przeglądowi w specjalistycznym warsztacie, który stwierdzi czy:

struktura tkaniny nie została naruszona,
czy szwy są w należytym stanie,
czy taśma nośna i linki są nieuszkodzone
Podczas ratowania zapas może się uszkodzić poprzez przepalenie, nadtopienie czy naciągnięcie elementów konstrukcyjnych. Wpływ na to mają takie czynniki jak sposób ułożenia i podpięcia go do uprzęży, szybkość przy jakiej wyrzucaliśmy zapas i miejsce lądowania (drzewa).

Każdy pilot paralotni posiada uprawnienia do przekładania i montażu do uprzęży WŁASNEGO zapasu.
Samo przełożenie RSH nie jest czynnością skomplikowaną. Należy spadochron wyjąć z uprzęży czy kontenera, wietrzyć w stanie rozwieszonym w suchym miejscu przez conajmniej 24 godziny, a następnie złożyć wg instrukcji, na suchej i nieelektryzującej się powierzchni ( np. brezencie rozłożonym na równym boisku, czy na parkiecie sali gimnastycznej ). Tą powierzchnię niestety nie może być dywan w dużym pokoju.

Składając zapas samemu powinniśmy pamiętać o:

właściwym przewietrzeniu,
właściwym ułożeniu i zamknięciu w pokrowcu,
poprawnym połączeniu z uprzężą,
zamocowaniu uchwytu
właściwym ułożeniu w kontenerze,
właściwym zamknięciu kontenera, przetknięciu zawleczek i zamocowaniu uchwytu przy uprzęży,
odliczeniu wszystkich narzędzi, linek itp., których używaliśmy do składania
Niedawno widziałem zapas w którym układacz pozostawił woreczek z ołowiem, takie narzędzie pomagające w układaniu!!!
Podczas mojej wieloletniej praktyki widziałem też spadochron, który miał uchwyt przymocowany do do frontkontenera zamist do tzw majtek, widziałem też taki ze zbyt krórtką tasiemką łączącą uchyt z pokrowcem wewnętrznym ( majtkami), błędnie przetkniete zawleczki zabezpieczające, czy nawet w ogóle nie połączony zapas z V-taśmą uprzęży. Wszystkie te przypadkiw chwili krytycznej uniemożliwiały skuteczne użycie naszej "ostatniej deski ratunku".
Jeśli nie dysponujesz odpowiednim miejscem i nie masz wprawy, sugeruję powierzyć tą czynność specjaliście (mechanik paralotniowy), który uniknie błędów, jakie nam mogą się zdarzyć.

Jeśli chodzi o samo przechowywanie spadochronu w uprzęży, to nie wymaga on jakiegoś specjalnego traktowania. Jednak na pewno należy chronić go przed wilgocią i w miarę możliwości nie zgniatać. Zimą, gdy powietrze jest suche oraz podczas lotu, zapas na pewno nam nie zmoknie. Natomiast niedbałe porzucenie uprzęży w śniegu może spowodować, że do środka dostanie się śnieg. Wówczas po powrocie do domu, gdy śnieg roztopi się, wniknie w głąb uprzęży a także do zapasu. Pozostawiony na kilka dni wilgotny zapas, bez dostępu powietrza spleśnieje, wytrzymałość jego włókien drastycznie spadnie i sprzęt będzie się nadawał na śmietnik. Oczywiście latanie z mokrym zapasem jest równie niebezpieczne co z nieprzekładanym czy na naelektryzowanym.

Podobnie sprawa wygląda z pozostawieniem uprzęży na mokrej trawie porannej czy wieczornej łąki.

Jeśli tylko zaistnieje cień podejrzenia, że do zapasu dostała się wilgoć, należy go przewietrzyć i ułożyć ponownie.

Zawsze powinniśmy mieć pod ręką zapasowy uchwyt i osłonkę na spadochron. Najczęściej zdarza się, że w chwili wyrzutu, jesteśmy w takim stresie, że zupełnie nie zwracamy uwagi, gdzie spadnie rączka i pokrowiec. Nie mamy dodatkowego zestawu, to mamy po lataniu.

Niektórzy producenci w dawnych czasach łączyli na stałe osłonkę z czaszą naszego spadochronu, ale ze względów bezpieczeństwa zaniechano tej praktyki.

Kupując zapas używany powinniśmy domagać się od sprzedającego świeżego przeglądu technicznego, który upewni nas o stanie technicznym naszego nowego nabytku. Warto też jest zajrzeć do środka, aby sprawdzić czy to co mamy na papierze jest zgodne z tym, co mamy w pokrowcu. W zasadzie nieuniknione są rozmycia pieczątek i oznaczeń wykonanych pisakiem, dlatego tym faktem przejmujemy się mniej, niż np. niezgodnością numeru fabrycznego, czy wypisywanymi własnoręcznie przez sprzedawcę zakresami wagowymi, czy datami. Naciągnięcia tkaniny, przerwane szwy czy nie daj boże łaty są absolutnie nie do przyjęcia.

Zwyczajowo się przyjęło, że rocznie RSH traci ok. 10% swojej pierwotnej wartości. By w wieku 10 lat stać się bezwartościowym elementem ozdobnym sali gimnastycznej. Więc łatwo policzyć, że zapas który kosztuje ok. 1400-zł w 8-9 roku swojego istnienia, powinien być oddawany za symboliczne 200 zł, a nie za 800, jak to sobie życzą niektórzy Allegrowicze.

Jak odpowiednio dobrać zapas?

Nie powinniśmy przeciążać, ani obciążać zapasu w jego maksymalnej masie. Zwłaszcza jeżeli nasz zapas posiada atest DHV, gdyż w przypadku ratowania się będziemy opadać ze zbyt dużą szybkością. Na masę, która będzie opadać, składa się ciężar naszego ubranego i obutego ciała, wyposażonego w aparaty fotograficzne, radia GPS-y, telefony i wariometry oraz napęd z paliwem (czyli ok. 30-40kg). Jeśli chcemy dobrać właściwie rozmiar spadochronu, dokładnie policzmy kilogramy, dodajmy 20 kg i dopiero wówczas musimy zmieścić się w maksymalnej masie. Należy pamiętać, że nie ma za dużych zapasów i nie zawsze spadniemy na pole golfowe. Czasem lepiej wziąć nieco cięższy pakunek, niż zasuwać we wsiowe podwórko wypełnione maszynami rolniczymi 8 m/s, z 40 kilowym Thorem 250 na plecach.

Nie będę się rozpisywać na temat techniki wyrzutu i co robić dalej, bo na to jest czas na kursach. Wspomnę tylko, że jak będziemy się starać ustać lądowanie na zapasie za wszelką cenę to możemy sobie zrobić krzywdę. Pamiętajmy, że dużą cześć energii uderzenia pochłonie napęd, część mięśnie naszych nóg, ale część przyjmie na siebie nasz tyłek i kręgosłup.

Gdzie mocować zapas?

Jeżeli twoja uprząż nie posiada miejsca na zapas to możesz go zamocować w kontenerze zewnętrznym na trzy sposoby.

Z boku. Wtedy paczka nie przeszkadza Ci w codziennym użytkowaniu napędu. W zasadzie jest bezobsługowa i musisz o niej pamiętać tylko w chwili użycia. Wadą tego rozwiązania jestobsługa jedną ręką. W skrajnych przypadkach może być niemożliwe użycie właśnie tą ręką przy której jest zamontowany.

Z przodu. Zamocowany do taśm nośnych uprzęży, na taśmie piersiowej, lub do specjalnych mocowań. Stale widoczna rączka do wyrzucania, łatwy dostęp obiema rękami. Dobrze widoczne przyrządy zamocowane na pulpicie. Wada- stale trzeba go z jednej strony zapinać i odpinać przy wsiadaniu i wysiadaniu uprzęży, co wydłuża czas przygotowania do startu i stwarza zagrożenie niewłaściwego zapięcia.
Na koszu, za głową. Polecane raczej przy napędach, których nie rozkłada się do transportu. Wada-bardziej od pozostałych rzuca cień aerodynamiczny na śmigło. Łatwo zalać benzyną, w przypadku górnego zbiornika paliwa.
Czy zawsze trzeba latać z zapasem?

Tak zawsze. Jak już wcześniej wspomniałem różnie bywa i nawet gdy planujemy latanie nisko nad ziemią, to może się zdarzyć, że coś nas zmusi do polecenia wysoko. Wypadki chodzą po ludziach i nigdy nie przewidzimy co nas podczas lotu zaskoczy. Nasza paralotnia może się poskładać od niespodziewanego rotora, strug zaśmigłowych naszego kolegi, czy naszych własnych. Możemy się również zderzyć i splątać w powietrzu. Kiedyś mój kolega ratował się RSH, ponieważ wysoko nad nim przeleciał niespodziewanie samolot odrzutowy.



Mój serdeczny kolega,Tomek Sikora zginął, ponieważ nie mógł zapanować nad paralotnią, która wymknęła mu się spod kontroli przy wykonywaniu prostego manewru. Spadochron zostawił na ziemi, ponieważ nie planował niczego niebezpiecznego.


Sam używałem zapasu, zaskoczony zawietrzną, gdy wykonywałem bezpieczny lot kończący latanie tego dnia. W czasie mojej kilkunastoletniej przygody z lataniem widziałem dziesiątki ratowań w najprzeróżniejszych sytuacjach. Dlatego latając na bezpiecznych paralotniach samostatecznych, czy w łagodnych warunkach nie można lekceważyć spadochronu ratunkowego.
Jako instruktor i sprzedawca często zderzam się ze stwierdzeniem: " nie latam ze spadakiem, bo latam nisko". Odpowiadam wtedy: Latasz nisko, bo latasz bez spadaka.
Brak spadochronu trzyma nas przy ziemi i nie pozwala polecieć wyżej. Gdy tylko go podepniemy, otwierają się przed nami nowe persektywy, nadal możemy latać nisko, ale już nie musimy.

Latając z SIP czujemy się bezpieczniej, latamy mniej zachowawczo, szybciej się uczymy, rozwijamy, możemy czerpać z latania jeszcze więcej przyjemności.
I zawsze mamy pod ręką ostatnią deskę ratunku.

pozdrawiam

Walter Wojciechowski





voytas07

unread,
Feb 14, 2020, 1:09:51 PM2/14/20
to
A ja to widzę tak:
Arek dał prostą wiadomość tu i tu, robię to i to.
Ale pewien gostek "wyczuł" "biznes" i się "zareklamował".
Walterowi gól skoczył i gostka przygasił.

pozdrawiam Wojtek

JaroXS

unread,
Feb 14, 2020, 4:06:18 PM2/14/20
to
Hej,

Walter, zamiast pisać może lepiej po prostu film zrób i opublikuj w sieciach społecznościowych. Można sobie puszczać kiedy się chce i gdzie się chce odnajdując szybko. Tak to się napisałeś...

Przed wczoraj odwiozłem do SKY'a 4 paki swoje na przełożenie, bo nie chce mi się i wole czas z rodziną spędzić, którego i tak jest mało...

Pozdrawiam,

Jarek Borowiec

adamparagliding

unread,
Feb 14, 2020, 4:59:09 PM2/14/20
to
W dniu piątek, 14 lutego 2020 22:06:18 UTC+1 użytkownik JaroXS napisał:

> Przed wczoraj odwiozłem do SKY'a 4 paki swoje na przełożenie, bo nie chce mi się i wole czas z rodziną spędzić, którego i tak jest mało...
>
> Pozdrawiam,
>
> Jarek Borowiec

Jareczku drogi a ile zajęła Ci podróż do tego Sky'a, bo ułożenie czterech zapasów zajmuje godzinę i jeszcze dzieciom na lody zostanie :)
Pozdrawiam serdecznie

xcwalter

unread,
Feb 15, 2020, 1:20:04 AM2/15/20
to
Jarek, nie zamiast tylko również :)
Są tacy co lubią pisać, czytać, grać w filmach i je oglądać.
Ten tekst jeszcze trzeba przeredagować i na jego podstawie skręcę jakiś dramat psychologiczny.
Ahoj ze Słowacji
:)

g...@o2.pl

unread,
Feb 15, 2020, 6:03:53 AM2/15/20
to

>
> Jareczku drogi a ile zajęła Ci podróż do tego Sky'a, bo ułożenie czterech zapasów zajmuje godzinę i jeszcze dzieciom na lody zostanie :)
> Pozdrawiam serdecznie

Adamie nieco przesadzasz , abo z czasochłonnością albo z lodami , przełożenie 4 zapasów to jak ostatnio widzę to koszt od 400-600 zł

adamparagliding

unread,
Feb 15, 2020, 6:30:13 AM2/15/20
to
No może przesadziłem, to do tych lodów dodam sporo dobrego czeskiego piwa :)
Pozdrawiam

Jarosław Szmidt

unread,
Feb 15, 2020, 7:14:39 AM2/15/20
to
Gdzie i jak się robi kurs na układacza zapasów?

JaroXS

unread,
Feb 15, 2020, 11:03:58 AM2/15/20
to
Hej Adam

Sky ma fabryke w zasadzie "kolo" mojego domu :) Mnie sie z tym nie chce szarpac w domu jak za 200pln robia fachowcy ktorzy z tego zyja. Wole zaplacic i wspomoc miejscowy biznes. A czas to zabiera.

Pozdro

Jarek

g...@o2.pl

unread,
Feb 15, 2020, 1:42:49 PM2/15/20
to
Jarku to oni pracują za miskę ryżu ,za 50 zł ? od sztuki !

Przemo Boosh

unread,
Feb 15, 2020, 3:02:10 PM2/15/20
to
Adam,
to są cywile od urodzenia...
Nie stresuj ich.

JaroXS

unread,
Feb 15, 2020, 8:37:52 PM2/15/20
to
Hej,

Wiekszosc z was zle na to patrzy. W sumie to normalne bo wydaje sie ze 50zl to nic. Osoby jednak ktore przekladaja to osoby zatrudnione na full time na umowie o pracę. Ich nie interesuje stawka za zapas ale stawka godzinowa w firmie. Ja uwazam ze 50pln to normalna cena. Dla porównania, godzina nauki mojego syna na nartach kosztuje 60 pln w Czechach. Czyli 10zl wiecej a ile trzeba sie narobic w porownaniu do zapasau.

Takze 4 paczki ktore mam mnie w Czechach kosztuja 200-240 pln zwykle. Gdybym mial jedna to pewmie bym przelozyl sobie samemu ale ze jest ich wiecej to wole dac zarobic ludziom ktorych znam.

Pozdrawiam,

Jarek Borowiec

voice

unread,
Feb 16, 2020, 1:20:57 PM2/16/20
to
W dniu 15.02.2020 o 19:42, g...@o2.pl pisze:
Umówmy się, Jarek nigdzie żadnych zapasów nie zaniósł.
Jako znany acro pilot i prowadzący SIV kursy doskonale potrafi ułożyć
zapas i pewnie robi to na luzie.
Jego wpis miał jedynie przekonać niezdecydowanych żeby oddali zapasy do
przełożenia....
A wy przeżywacie..
Tak myślę...
Ja znam Jarka...

wysokości
v.

JaroXS

unread,
Feb 16, 2020, 1:35:27 PM2/16/20
to
:D

Rozbawiles mnie Isiu. No umiem sobie przelozyc ale zanioslem te swoje 4 paczki Pani ktora sklada miesiecznie dziesiatki, jak nie setki zapasow. Polecam aby inni robili tak samo jak nie czuja sie na silach i oddali za kase ukladaczom. Czas otwarcia moze byc kiedys kluczowy. Wiem ze inni przekladaja za 100-150pln i jest drozej niz w Czechach ale czy to tak naprawde duzo i nie damy zarobic kolegom?

Pozdrawiam,

Jarek

voice

unread,
Feb 16, 2020, 1:51:49 PM2/16/20
to
W dniu 16.02.2020 o 19:35, JaroXS pisze:
> :D
>
> Rozbawiles mnie Isiu. No umiem sobie przelozyc ale zanioslem te swoje 4 paczki Pani ktora sklada miesiecznie dziesiatki, jak nie setki zapasow.

I to już nie jest dobre, bo to sugeruje rutynę. A to może być pierwszy
krok do błedu.

Ale tak z ciekawości, na cholerę Ci 4 zapasy? OK po dwa do uprzęży acro,
znaczy masz dwie uprzęże, ale po grzyba Ci dwie, latasz w jednej (tak mi
się wydaje). Chyba że masz osobna uprząż acro na osobna pogodę i tak
zakładasz/używasz

Masz cztery uprzęże? Hmmm, miałbym Cię raczej za bardziej pragmatycznego
człowieka...


A co z napędem, latasz na napędzie przecież, to powienienes mieć kolejny
zapas, piąty. Jak nie to znaczy że dwa w uprzęży acro, jeden w napedzie,
to jeden zostaje "wolny". Chyba że acro na napędzie, nie widziałem
takich uprzęży ale pewnie masz no to wtedy dwa do PPG...

Chyba że masz skitrany zapas w dużym pokoju jeden, w samochodzie drugi,
w komórce trzeci a czwarty u kumpla od latania, dzięki czemu gdzie się
nie "ockniesz" to masz zapas pod ręką i nie zapomnisz :-))))))))))))

Myślę Jarek że niczego nigdzie nie zaniosłeś :-)))))))
Pogadamy na Zarze przy piwie, bywasz czasami?

wysokości
v.

JaroXS

unread,
Feb 16, 2020, 2:51:22 PM2/16/20
to
:D

zanioslem.
Mam 2 zapasy w uprzezy do acro. Jeden jest dopasowany do masy startowej, a drugi mniejszy ponizej mojej wagi calkowitej. Ten mniejszy jest po lewej stronie bo pake przywzyczajony jestem rzucac prawa reka mimo ze jestem leworeczny ;)

Mam jeszcze 3 zapas ultralekki w utltralekkiej uprzezy do biegania po gorach.

No i mam jeszcze 4 zapas w napedzie.

No i myslalem zeby kupic 5 zapas i dolozyc jeszcze jeden do napedu skoro tez zaczalem robic na nim jakies figury.

Ze sprzetu korzystam roznie wiec ilosc zapasow jest uzasadniona. Nie moge miec jednego czy dwoch nawet bo ciagle bym musial to wszystko przekladac. Najczesciej korzystam z uprzezy do akro, a najrzadziej z napedu bo latanie na ppg jest nudne po prostu...

Pozdrawiam,

Jarek

voice

unread,
Feb 16, 2020, 3:44:03 PM2/16/20
to
W dniu 16.02.2020 o 20:51, JaroXS pisze:

>
> zanioslem.
Nie napisałeś czy bywasz... ;-)

pozdrawiam
v.
ps. może jakaś fota w stylu "15 lat potem".... Rysiu, co Ty na to ;-)

JaroXS

unread,
Feb 16, 2020, 4:27:26 PM2/16/20
to
Nie bywam na Zarze. Na Skrzyczniaku tez juz nie bo od 4 lat w Czechach wycinaja praktycznie wszystkie drzewa w gorach z powodu kornikow. Mieszkam w miejscu gdzie w promieniu 10km mam wszystkie mozliwe kierunki startu i laduje pod domem.

Czasami przegladam rozne watki i widze ze Zar dorobil sie nazwy PatoZar ;)

Zapraszam w moje okolice, loze szydercow damy rade zrobic pod kazdym szczytem ;)

To o tym Zarze troche moze podkolorowalem ale po 15 latach cos tam sie chyba zmienilo. Po obejrzeniu kilku filmow z piesciami i wyzwiskami na youtube nie wiem czy tam ludzie panuja nadal nad regionem ;)

Pozdrawiam

Jarek

voice

unread,
Feb 16, 2020, 4:55:56 PM2/16/20
to
W dniu 16.02.2020 o 22:27, JaroXS pisze:
> Nie bywam na Zarze. Na Skrzyczniaku tez juz nie bo od 4 lat w Czechach wycinaja praktycznie wszystkie drzewa w gorach z powodu kornikow. Mieszkam w miejscu gdzie w promieniu 10km mam wszystkie mozliwe kierunki startu i laduje pod domem.

Ciekawe Ci powiem. Kornik niszczy drzewo i drzewa nie ma, to wytnijmy
drzewo nie będzie kornika (drzewa tez)

Człowiek kaszle i przenosi zarazki i chorują ludzie, to wytnijmy....

>
> Czasami przegladam rozne watki i widze ze Zar dorobil sie nazwy PatoZar ;)
>

No nie jest juz to miejsce co było, ale to nie tylko wina glajciarzy
(chyba). A o tym 'patozarze" to pierwsze słyszę ( ale ja wybrałem życie
bez twarzyboga)


> Zapraszam w moje okolice, loze szydercow damy rade zrobic pod kazdym szczytem ;)
>

A twój "domowy" to teraz jaki?

> To o tym Zarze troche moze podkolorowalem ale po 15 latach cos tam sie chyba zmienilo. Po obejrzeniu kilku filmow z piesciami i wyzwiskami na youtube nie wiem czy tam ludzie panuja nadal nad regionem ;)

Mnie jeszcze nie pobili ale po pierwsze tez zbyt często nie bywam a po
drugie może jeszcze nie biją staruszków...

Mam zdjęcia na których "murek" pełen ludzi, stok pod internatem zasłany
glajtami, pełno podziwiaczy i parapilotów, także tych którzy juz
odeszli, Rafała, Kuby... wszyscy uśmiechnięci, zadowoleni...

Kiedy byłem ostatnio... było powiedzmy, dużo wolnego miejsca. Choć murki
nowe...

wysokości
v.

JaroXS

unread,
Feb 17, 2020, 2:01:54 AM2/17/20
to
Moja okolica to Frenstat pod Radhostem.
Miasto w zasadzie otoczone górami.

A co do Żaru to oczywiście wina pilotów/instruktorów jeżeli jest faktycznie tak źle jak mi mówili inni oraz z tego co czytałem.

Co do korników, to cóż... kornik jest teraz królem Beskidów i stwierdzili że część wytną bo inaczej wszystko zje. Dla nas paralotniarzy to dobrze, ale dla przyrody na pewno nie. Mam zdjęcia od teścia czeskiego z 1920 roku, wtedy większość szczytów była tutaj gołych, także to normalny okres przejściowy. Wytną, zasadzimy, urosną, wytniemy itd.

Pozdrawiam,

Jarek

u2

unread,
Feb 17, 2020, 7:56:16 AM2/17/20
to
W dniu 2020-02-14 o 22:06, JaroXS pisze:
> Walter, zamiast pisać może lepiej po prostu film zrób i opublikuj w sieciach społecznościowych. Można sobie puszczać kiedy się chce i gdzie się chce odnajdując szybko. Tak to się napisałeś...


Filmy preferuja ci, ktorzy nie umieja czytac, albo czytaja powoli
(skladaja literki). Tekst Waltera da sie przeczytac w 90 sekund. Filmik
bylby wielokrotnie dluzszy. Tym bardziej ze zrobienie fimyu to duza
sztuka (gadajaca glowa stekajaca cos do kamery to nie jest film, tylko
dowod na brak umiejetnosci wyrazenia swoich mysli w cywilizowany sposob)

--
u2


Merytoryczne dyskusje paralotniowe przeniosly sie na www.pgforum.pl

hynek...@onet.eu

unread,
Feb 17, 2020, 8:39:15 AM2/17/20
to
W dniu poniedziałek, 17 lutego 2020 13:56:16 UTC+1 użytkownik u2 napisał:
(gadajaca glowa stekajaca cos do kamery to nie jest film, tylko
> dowod na brak umiejetnosci wyrazenia swoich mysli w cywilizowany sposob)
>
> --
> u2
>
Dlaczego od razu gadajaca glowa? Mistrz filmu niemego pokazal jak sie robi doskonale dziela filmowe, oczywiscie te przekazujace glebokie mysli:
https://www.youtube.com/watch?v=hvxVd_0G2Aw
https://www.youtube.com/watch?v=xhTxVPeX7NQ
Message has been deleted

blazej.ma...@gmail.com

unread,
Feb 17, 2020, 9:00:28 AM2/17/20
to
Jaroxs,
jesli chcesz sie przycznic do poprawy sytuacji na Żarze i pomoc robiac absolutnie nic, to nie wypowiadaj sie na jego temat w sposob szyderczo-ironiczny. Tak sie zachowuja niektore lokalne jednostki, ktorym zalezy wlasnie zeby taka opinia szla w swiat. Zakladam, ze nieswiadomie ale stajesz obok nich w szeregu. Pozwol, ze my sami poradzimy sobie z problem. A na marginesie to jestes tutaj zawsze mile widziany, tak jak kazdy zreszta. Pzdr.

u2

unread,
Feb 17, 2020, 9:06:56 AM2/17/20
to
W dniu 2020-02-17 o 14:39, hynek...@onet.eu pisze:
Widze, ze dzielo bylo zbyt trudne w odbiorze :)
Pozwol, ze ci objasnie. Autor bez zbednej sofistyki zadaje klam
pogloskom rozsiewanym przez niechetne Ogarom osrodki, jakoby Ogar
potrzebowal do startu calej dlugosci lotniska i jeszcze troche. Start z
pasa dlugosci 700 m z oderwaniem w polowie jego dlugosci, w upalny
dzien, znakomicie podkreslony przez krotkie gacie kamerzysty, obala w
sposob bezdyskusyjny krazace mity. Film zostal opublikowany na potrzeby
sprzedazy Ogara i znakomicie spelnia sie w swojej roli, chwyta za serce
i nie pozostawia obojetnym, choc jak widac jest niedoceniany przez
jednostki slabo orientujace sie w tematyce lotniczej ;)
Jak widomo jeden obraz wart jest tysiaca slow. Pod warunkiem, ze nie
jest to obraz gegajacej glowy ze miernie opanowana dykcja i majaca
problem z wyslowniem sie na zadany temat.

hynek...@onet.eu

unread,
Feb 17, 2020, 9:17:39 AM2/17/20
to
W dniu poniedziałek, 17 lutego 2020 15:06:56 UTC+1 użytkownik u2 napisał:

> Widze, ze dzielo bylo zbyt trudne w odbiorze :)
> Pozwol, ze ci objasnie. Autor bez zbednej sofistyki zadaje klam
> pogloskom rozsiewanym przez niechetne Ogarom osrodki, jakoby Ogar
> potrzebowal do startu calej dlugosci lotniska i jeszcze troche.

Rozumiem, ze ten film https://www.youtube.com/watch?v=xhTxVPeX7NQ pokazuje, ze ogar w ogole lata.

u2

unread,
Feb 17, 2020, 9:37:16 AM2/17/20
to
W dniu 2020-02-17 o 15:17, hynek...@onet.eu pisze:
> Rozumiem, ze ten filmhttps://www.youtube.com/watch?v=xhTxVPeX7NQ pokazuje, ze ogar w ogole lata.


Owszem. Zachecal potencjalnych klientow do zakupu i swoja role spelnil.
Szybowce rzadko kiedy lataja nad cumulusami, a dla Ogara to maly pikus.
Film trwa 27 sekund. Ciezko byloby na polowie kartki przekazac pisemnie
wrazenia lotu nad chmurami w piekny, termiczny dzionek.
Film jest narzedziem, ktorym mozna bardzo wiele przekazac. Takze
analbabetom daje okazje zapaoznania sie z nieznanym im swiatem tekstu,
stad popularnosc filmikow typu gadajace glowy. To nie jest moj sposob
przekazu, poniewaz z pisaniem sobie radze. Z czytaniem rowniez.
Postawilem na inny rodzaj przekazu, polegajacy na krotkich filmach
pozbawionych motazu i podkladu musycznego. Jak widac, ten rodzaj
tworczosci moze byc trudny w odbiorze i wymaga wprowadzenia. Ale nie
martw sie, w miare rozwoju powinienes dac rade ogarnac temat. Pomysl, ze
podczas jednego z pierwszych pokazow fimowych, przedstawiajacego
lokomotywe wjezdzajaca na stacje, wiekszosc widziaw w poplochu uciekla z
sali w obawie przed rozjechaniem. W pozniejszych spektaklach juz tego
nie bylo, bo widzwie rozwineli sie artystycznie i poznawczo.
Cwicz dalej, Dasz rade ;)

hynek...@onet.eu

unread,
Feb 17, 2020, 10:10:20 AM2/17/20
to
W dniu poniedziałek, 17 lutego 2020 15:37:16 UTC+1 użytkownik u2 napisał:

>
> Owszem. Zachecal potencjalnych klientow do zakupu i swoja role spelnil.


Dalej nie rozumiem, po co filmy o lataniu ogara nad cumulusami. Na prawde jest ktos, kto tego nie wie? To komu byl sprzedawany ten ogar? Pani sprzataczce?
Tak samo ten start. Kazdy wie, ze oderwanie go od ziemi wymaga sporo miejsca i wlasnie ten film o starcie to udowadnia.To po co on jest (tem film)? Ze sie w ogole da wystrtowac? to tez kazdy wie.


u2

unread,
Feb 17, 2020, 10:29:32 AM2/17/20
to
W dniu 2020-02-17 o 16:10, hynek...@onet.eu pisze:
> Dalej nie rozumiem, po co filmy o lataniu ogara nad cumulusami. Na prawde jest ktos, kto tego nie wie? To komu byl sprzedawany ten ogar? Pani sprzataczce?
> Tak samo ten start. Kazdy wie, ze oderwanie go od ziemi wymaga sporo miejsca i wlasnie ten film o starcie to udowadnia.To po co on jest (tem film)? Ze sie w ogole da wystrtowac? to tez kazdy wie.


Dziekuje za udzielenie swiatlych wskazowek w sprawie technik
marketingowych przy sprzedazy Ogara. Twoja wiedza jest wprost bezcenna ;)

JaroXS

unread,
Feb 17, 2020, 10:37:25 AM2/17/20
to
W dniu poniedziałek, 17 lutego 2020 15:00:28 UTC+1 użytkownik blazej.m...@gmail.com napisał:
> Jaroxs,
> jesli chcesz sie przycznic do poprawy sytuacji na Żarze i pomoc robiac absolutnie nic, to nie wypowiadaj sie na jego temat w sposob szyderczo-ironiczny. Tak sie zachowuja niektore lokalne jednostki, ktorym zalezy wlasnie zeby taka opinia szla w swiat. Zakladam, ze nieswiadomie ale stajesz obok nich w szeregu. Pozwol, ze my sami poradzimy sobie z problem. A na marginesie to jestes tutaj zawsze mile widziany, tak jak kazdy zreszta. Pzdr.

Hej Błażej,

spoko, przekazuję tylko informację które docierają dalej i masz rację że trochę z ironią wspomniałem o tym miejscu które kiedyś częściej odwiedzałem. Przepraszam. Zapewne jakoś sobie poradzicie. Peace!

Jarek

xcwalter

unread,
Feb 20, 2020, 8:10:54 AM2/20/20
to
Kochani,
Nie przysyłajcie do mnie gołego zapasu, owiniętego tylko folią strecz, bo po pierwsze jest narażony na uszkodzenie w czasie transportu, po drugie wydobycie go z takiego pakunku tylko za pomocą paznokci zwiększa koszt przekładki.

Worek foliowy chroniący przed ew. wilgocią i tekturowe pudełko to najlepszy sposób na wysyłkę.

:)

Romek

unread,
Feb 20, 2020, 8:19:02 AM2/20/20
to
Goły zapas? Bez majtek ci posyłają? 😁

Oli

unread,
Feb 20, 2020, 9:44:14 AM2/20/20
to
Lepszy zapas bez majtek niż kursant bez wyżej wymienionych :))

Romek

unread,
Feb 20, 2020, 9:52:18 AM2/20/20
to
Pytam dlatego bo chyba ciężko złożyć i spakować zapas bez tych majtek,i odsyłać je streczu 😊😊😊,tak na marginesie jak można tak zapas wysłać? Hmmm🤔🤔🤔🤔🤔

midia...@gmail.com

unread,
Feb 20, 2020, 10:04:13 AM2/20/20
to
W dniu czwartek, 20 lutego 2020 15:52:18 UTC+1 użytkownik Romek napisał:
> Pytam dlatego bo chyba ciężko złożyć i spakować zapas bez tych majtek,i odsyłać je streczu 😊😊😊,tak na marginesie jak można tak zapas wysłać? Hmmm🤔🤔🤔🤔🤔

Nie widzę w tym nic dziwnego, że ktoś chce sam, nawet jeśli nie umie złożyć, przewietrzyć swój zapas, zobaczyć stan sprawdzić ew. numery i rok produkcji. Dla mnie to zupełnie naturalne. Spakowanie do wysyłki to już inna sprawa.

Romek

unread,
Feb 20, 2020, 10:11:38 AM2/20/20
to
Nic dziwnego? To jak ułożyć linki zapiac, złożyć czasze?, do czego chcesz to spakować? chyba nie widziałeś tego nigdy na oczy 😁,może od razu bez majtek do uprzęży włożyć, jakoś się po kawałku wyciągnie.

xcwalter

unread,
Feb 20, 2020, 10:47:05 AM2/20/20
to
W dniu czwartek, 20 lutego 2020 14:19:02 UTC+1 użytkownik Romek napisał:
> Goły zapas? Bez majtek ci posyłają? 😁

Nie no w majtach i w folii. I to wszystko

midia...@gmail.com

unread,
Feb 20, 2020, 11:30:45 AM2/20/20
to
W dniu czwartek, 20 lutego 2020 16:11:38 UTC+1 użytkownik Romek napisał:
> Nic dziwnego? To jak ułożyć linki zapiac, złożyć czasze?, do czego chcesz to spakować? chyba nie widziałeś tego nigdy na oczy 😁,może od razu bez majtek do uprzęży włożyć, jakoś się po kawałku wyciągnie.

Sorry to nie porozumienie, ja zrozumiałem to z opisu Waltera tak, że ktoś wyflaczył zapas, przejrzał, przewietrzył i wrzucił ten bałagan w folię strech razem z majtkami osobno bo chyba trudno wrzucić zapas z powrotem w majtki bez ułożenia. I wyobraziłem sobie Waltera który rozcina strech nożyczkami mając bezpośrednio pod nim delikatną tkaninę spadaka:) Teraz dla mnie jasne, że Walter narzeka na brak kartonu. Absolutnie nie podważam wiarygodności układaczy tym nie mniej wg mnie nie jest głupie przyjrzenie się i sprawdzenie raz w czy dwa razy w roku przed wysyłką tak zupełnie niezależnie od układacza co tam się wozi w tym kontenerze i czy bez kłopotu się to wszystko wyciąga i rozkłada.

xcwalter

unread,
Feb 21, 2020, 5:39:50 AM2/21/20
to
Spadak był w majtkach, ale biały stretch, ściśnięty dodatkowo peźroczystą taśmą klejącą dawał iluzję wybebeszonego spadaka. Opisałeś to idealnie, bo wziąłem nożyczki do ręki, ale forma pakunku nie pozwala ich bezpiecznie użyć.
Przy okazji zachęcam gorąco do próbnego wyrzutu, Zawsze to przy okazji trening i kontrola prawidłowości montażu.
Zrobicie mi uprzejmość jeśli po takim działaniu, nie skołtunicie straszliwie linek, taśmy i czaszy.
:)
0 new messages