Mam pytanie odnosnie lotow zaglowych i predkosci wiatru jakie sa do tego
uzyteczne?
Przy jakiej sile wiatru moze dojsc do "przewiania" paralotni na zawietrzna?
Srednio predkosc optymalna paralotni to okolo 36 km/h = 10m/s czyli taka,
przy ktorej powinno sie co najmniej rozwazac start (przypadek poczatkujacego
zaglowca ;)). Biorac pod uwage uzycie speeda ta predkosc zwieksza sie do
ponad 45km/h? Jak to wiec mozliwe ze jednak przewiewa?
Pozdrawiam,
Jacek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Speed na żaglu.
co do speeda na żaglu - to najlepiej, jak na samym wstępie rozważań
CAŁKOWICUE ODRZUCISZ EWENTUALNOŚĆ JEGO UŻYCIA.
Profil wiatru.
Różne góry mają różny profil wiatru. Na przykład w Podobinie ze wzrostem
wysokości nad szczyt prędkość wiatru się nasila /zazwyczaj/, w Donovaly jest
odrotnie. Więc nie zawsze to co zmierzysz na starcie obowiązuje paredziesiąt
metrów wyżej.
Zmienność w czasie,
Nie wiem jak jest na klifie z tą prędkościa wiatru, natomiast w górach
prędkość wiatru nawet w pochmurny dzień potrafi zmieniać się "falowo" -
słabnie i narasta, zwłaszcza przy kierynkach południowych. Możesz chwile po
starcie zdziwić się jak bardzo prędkość wiatru wzrosła.
Termika na żaglu.
No i jeszcze jedno - jak jest termika - to musisz uważać przy przechodzeniu
komina. Charakterystyczne jest, że wtedy "mniej wieje" i łatwiej utrzymać
wysokość. Wykorzystaj to, nabierz wysokości i wyjdź na przedpole, bo jak
komin przejdzie, to zacznie się ostra jazda - wiatr znacznie przyspieszy i
może Ci braknąć prędkości glajta.
Odpowiednia prędkość wiatru.
A co do prędkości wiatru odpowiedniej do żagla - nie da sie powiedzieć.
Spotykałem już żagiel na tej samej górze, przy tym samym kierynku i
prędkości 3 do 4 m/s, a innym razem nie stykało 5 do 6 m/s.
Trza próbować i nabierać doświadczenia, najlepiej w towarzystwie kogoś
doświadczonego i znającaego daną góre,
Pozdrawiam,
Muzzy
--
__________________________________________
moj adres mailowy: K_Wejdm...@op.pl
strona o parabara: http://paraptaki.republika.pl
strona MuzzyLoggeRa: http://www.rcprojekt.com
Użytkownik "Jacek" <jac...@interia.peel> napisał w wiadomości
news:cb2h8l$6rm$1...@nemesis.news.tpi.pl...
> Speed na żaglu.
> co do speeda na żaglu - to najlepiej, jak na samym wstępie rozważań
> CAŁKOWICUE ODRZUCISZ EWENTUALNOŚĆ JEGO UŻYCIA.
A dlaczego? Chodzi o niebezpieczenstwo frontsztala? Jak wieje od dolu to
chyba raczej malo prawdopodobne?
Pozdrawiam,
J
Przeczytaj sobie np. ostanie tlumaczenia artykulow z DHV dotyczace klap na
speedzie a nie bedziesz zadawal glupich pytan. Jak mocno wieje, to mocno
wzrasta turbulencja i oczywiscie BARDZO zwieksza sie prawdopodobienstwo
dostania klapy zwlaszcza w poblizu ziemi. W dodatku latanie na zaglu to
latanie nisko (np. zwykle nizej niz 200m nad ziemia).
Robert
PS o klapach chyba nic nie bylo? ;)
Pozdr,
J
"Robert" <rw...@interia.pl> wrote in message
news:cba44i$g4e$1...@atlantis.news.tpi.pl...
> ....ktos madry powiedzial kiedys ze nie ma glupich pytan...
> Powiedz w takim razie co bys robil jak Cie przewiewa na zawietrzna i juz
> prawie przewialo?
>
> PS o klapach chyba nic nie bylo? ;)
Jak rozumiem chodzilo o to, ze podejmujac decyzje o starcie nie nalezy
zakladac uzycia speeda.
No bo jezeli stwierdzisz: "wieje mocno, no ale mam przeciez speed", i na
podstawe takiego rozumowania wystartujesz i pomylisz sie w kalkulacjach, to
juz nie bedziesz mial co wiecej wcisnac zeby sie uratowac przed przewianiem.
Natomiast zakladajac, ze nie bedziesz latal na speedzie, w razie pomylki, lub
nasilenia wiatru speed pozostaje Ci jako srodek ostateczny.
A jesli chodzi o rzekoma odpornosc skrzydla na klapy "bo wieje przeciez z
dolu", to moim zdaniem to nieprawda. Kat natarcia skrzydla jest mierzony
wzgledem oplywajacych strug i nie zalezy od kierunku wiatru tylko od
zaciagniecia sterowek, pracy cialem, itd. Lecac w ustalonym noszeniu z
odpuszczonymi sterowkami masz taki sam kat natarcia jak lecac w ustalonym
duszeniu. Jedyna roznica jest w momencie wejscia w noszenie - czujesz to jako
przeciazenie, wciskajace Cie w uprzaz. Wtedy kat natarcia jest chyba wiekszy.
Rowniez odwrotnie - wychodzac z noszenia czujesz zwiekszajace sie opadanie i
wtedy kat natarcia jest mniejszy, co przeklada sie na empiryczna wiedze, ze
wychodzac z komina trza trzymac skrzydlo za morde bo lubi klapic i
fronsztalic.
Mozna tez jezykiem fizycznym:
Klapa jest reakcja skrzydla na to co dzieje sie w powietrzu przez ktore leci.
Ukladem odniesienia jest powietrze. Czyli skrzydlo i powietrze tworza uklad
zamkniety - mechalika lotu skrzydla jest niezalezna od punktu odniesienia
jakim jest ziemia. Jezeli lecisz we wznoszacym sie powietrzu i ono jest
turbulentne, to dostaniesz taka sama klape jak w "nie wznoszacym sie", rownie
turbulentnym powietrzu. A w przypadku zagla jestes dodatkowo najczesciej dosc
nisko, co zwieksza "koszty ludzkie" ew. klapy z komplikacjami.
Alem sie rozpisal - szkoda kasowac - niech idzie w Swiat... ;-)
Pozdrawiam,
MichalG
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
> Jak rozumiem chodzilo o to, ze podejmujac decyzje o starcie nie nalezy
> zakladac uzycia speeda.
Dokładnie o to chodziło.
A co zrobić jak mimo wszystko przewiewa - no cóż, tonący chwyta się brzytwy.
Trzeba rozważyć różne możliwości, przyjrzeć się ukształtowaniu terenu,
przewiewa zazwyczaj powoli, jakbyś szedł na piechotę z wiatrem, więc czasu
troche jest . Czasem wystarczy uciec z dyszy, czasem po skosie wyjść za
krawędź wzgórza, gdzie nie ma już zawietrznej - trza kombinować. Zawietrzna
też jest gorsza i lepsza - jak już nie da się przed nią wybronić, to trza
sobie wybrać tą lepszą.
Pozostaje jeszcze w tył zwrot i w długą/w zależności od wysokości i
ukształtowania terenu/ , można założyć uszy żeby obniżyć wysokość jeśli górą
wieje mocniej no i speed. O speedzie na małej wysokości przy silnym wietrze
wiedz, że potrafi zrobić krzywdę podobną jak zawietrzna, więc nad jego
użyciem należy śię dobrze zastanowić, no i jeśli już, to używać z umiarem -
im głębiej depniesz tym niebezpieczniej. Jak już jedziesz na speedzie, to
obserwuj teren, omijaj z daleka samotne drzewa, krzaki, wysokie miedze,
krawędzie lasu - wszystko co może puścić rotor, no i broń Boże nie puszczaj
sterówek.
Zdrówka i rozsądku życzę,
Muzzy
Tak jak napisali poprzednicy: nie startujesz i problem masz z glowy ;-)
Podczas startu NIE zakladasz uzywania speeda do ochrony przed zawietrzna.
Jesli decydujesz sie na start, to MUSISZ byc pewien ze nie wieje za mocno.
Tu juz troche wieksze gory sa o tyle bezpieczniejsze, ze ludzie czuja przed
nimi respekt i juz nie raz widzialem jak ekipa w Szczyrku nie decydowala sie
startowac przy wietrze ok. 6m/s, bo za mocno wialo (duzo lepsza jest wlasnie
taka decyzja niz wpakowanie sie w za trudne warunki). Na krawezniku pewnie
te 6m/s nie zrobiloby wiekszego wrazenia.
Jesli jednak wczesniej wystartowales i zdarzylo sie ze wiatr sie znaczaco
wzmogl i nie zauwazyles tego wczesniej (tu przydaje sie GPS - jesli
stwierdzasz, ze masz 1-cyfrowa predkosc pod wiatr lub 70km/h z wiatrem, to
zly znak) a zaczyna cie przewiewac na zawietrzna, to masz przynajmniej kilka
mozliwosci:
1) przebijac sie na speedzie,
2) poleciec gdzies w bok, gdzie moze slabiej wieje,
3) uzyskac jak najwieksza wysokosc i odpalic na zawietrzna,
4) wyladowac w poblizu szczytu na klapach,
5) inne.
ad. 1) niestety jesli masz wdepnietego speeda to masz wieksze ryzyko
zrobienia nieprzewidzianych akrobacji (czyt. np. art. DHV o klapach). Jesli
jestes nisko, sa przeszkody i jest turbulentnie to generalnie kicha i musisz
byc b. czujny.
ad. 2) jesli wpakowales sie w dysze, to moze sie uda z niej uciec w bok (a
moze nie...)
ad. 3) czasem moze to byc stosunkowo bezpieczne rozwiazanie pod warunkiem ze
zdobedziesz przynajmniej okolo 100 m ponad start. Nawet niektore startowiska
maja taka specyfike ze startujesz na nawietrznej i potem odpalasz z wiatrtem
omijajac gorke, lecisz na zawietrzna i tam sie wykrecasz (np. Schmittenhohe
w Zell am See). Innym przykladem jest Skrzyczne z wiatrem E, gdzie aby
wyladowac na Kaimowce musisz poleciec na zawietrzna od garbiku, ktory idzie
w strone Skalitego, przewyzszenie 50m ponad garbik zwykle wystarcza, ale to
chyba minimum. itd. A moze to nie tylko wiatr, lecz komin i wykrecisz w nim
nie 100, ale 1000m nad gran i polecisz "w pizdu" ? Wszystko zalezy od
miejsca i warunkow.
ad. 4) po zalozeniu klap moze opadanie wzrosnie na tyle, ze przestaniesz sie
wznosic i wrecz wyladujesz sobie na szczycie, pod lub troche za nim.
Warunkiem jest brak przeszkod przed i w miejsu ladowania.
ad. 5) moze to byc dowolny sposob wymyslony w danej sytuacji, byle
bezpieczny i skuteczny.
Jak widzisz metod jest sporo, a opisalem tylko te, ktore mi na szybko
przyszly do glowy. W zaleznosci od sytuacji wybierasz sobie najlepsza z nich
w danym miejscu i warunkach.
To sie rozpisalem... zycze bezpiecznych lotow, abys nie musial miec takich
dylematow w praktyce
pzdr
Robert
Jeszcze ważny jest sposób depnięcia. Skrzydło przy szybkim wdepnięciu speeda
może skoczyc do przodu (zanim ty je dogonisz) i wtedy jest bardzo
prawdopodobne że kąt natarcia zmniejszy sie za bardzo i mamy frontsztal. Mi
to sie nie zdarzyło, ale moze jest tu ktoś komu skrzydło podwinęło sie w
czasie wciskania speeda?
Deptać trzeba z czuciem.
pozdro
marekm
Co rozumiesz przez "wieje od dołu"? Pamiętaj, że w ustalonym noszeniu
(np. na żaglu) kąty natarcia są takie same, jak bez noszenia (oczywiście
przy tym samym ustawieniu sterówek i speeda). Czyli ryzyko frontsztala
spowodowanego speedem na żaglu jest takie samo, jak w innych warunkach.
Pozdrawiam
Rafal "RAV" Miszczak r...@pol.pl http://www.rav.pol.pl/
0606-198315 GG: 9783
> Co rozumiesz przez "wieje od dołu"? Pamiętaj, że w ustalonym noszeniu
> (np. na żaglu) kąty natarcia są takie same, jak bez noszenia (oczywiście
> przy tym samym ustawieniu sterówek i speeda). Czyli ryzyko frontsztala
> spowodowanego speedem na żaglu jest takie samo, jak w innych warunkach.
Mialem na mysli to, ze skoro jestem caly czas w ustalonym noszeniu to nie
powinno byc (wlasciwie) turbulencji wiec nie powinno frontsztalic. Z drugiej
strony (dzieki za odpowiedzi!) blisko ziemi zawsze jest turbulentnie.
Swoja droga podziwiam przypadki (bylem swiadkiem) wciskania speeda zaraz po
starcie...
Pozdrawiam,
Jacek