Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Two-liner z certyfikatem EN D: Ozone EnZo

209 views
Skip to first unread message

utom

unread,
Nov 9, 2011, 6:54:01 AM11/9/11
to

Ozone twierdzi, ze woleliby go w osobnej kategorii, ale poki co ma EN
D. Czyli moze startowac w serialu?

http://www.xcmag.com/2011/11/ozone-release-en-d-comp-wing/

PS. “not suitable for pilots who would normally choose to fly EN D
category wings”

Art

unread,
Nov 9, 2011, 7:37:23 AM11/9/11
to

Uzytkownik "utom" <uto...@gmail.com> napisal w wiadomosci
news:bbf53b2a-67c3-44be...@n38g2000yqm.googlegroups.com...
Podkreslaja to wiele razy.
Moze maja wyrzuty sumienia..?? :)
Art


Andrzej

unread,
Nov 9, 2011, 9:27:51 AM11/9/11
to
On 9 Lis, 13:37, "Art" <art...@poczta.onet.pl> wrote:
> Uzytkownik "utom" <uto...@gmail.com> napisal w wiadomoscinews:bbf53b2a-67c3-44be...@n38g2000yqm.googlegroups.com...
>
> Ozone twierdzi, ze woleliby go w osobnej kategorii, ale poki co ma EN
> D. Czyli moze startowac w serialu?
>
> http://www.xcmag.com/2011/11/ozone-release-en-d-comp-wing/
>
> PS.  not suitable for pilots who would normally choose to fly EN D
> category wings
>
> Podkreslaja to wiele razy.
> Moze maja wyrzuty sumienia..?? :)

a może zwyczajnie obchodzą ograniczenie?
zapewne czeka nas wysyp podobnych konstrukcji w przyszłym sezonie, co
z jednej strony spowoduje chaos i wypadki, a z drugiej - w odpowiedzi
- zmiany w procesie certyfikacji.
znaczy konstruktory i organizatorzy zawodów się nie dogadali, a my
konsekwencje poniosą zawodnicy, pewnie najbardziej młodzi gniewni

--
Pozdrv!
Andrzej
http://glajty.w.interia.pl
httP;//ump.waw.pl

maciek szarejko

unread,
Nov 9, 2011, 10:01:22 AM11/9/11
to

Tu jest więcej newsów http://www.facebook.com/enzoleonzo

siara

unread,
Nov 9, 2011, 10:55:44 AM11/9/11
to
Do Zbyszka G.
I teraz rozumiesz dlaczego:
- powinna być klasa Open
- nie da się zawodów sprowadzić na podwórko ludzi którzy boją się przesiąść na wyższą klasę

siara

ZToniS

unread,
Nov 9, 2011, 11:11:30 AM11/9/11
to
Super sprawa!
Jednak na pewno beda mialy waskie tasmy nosne.
Polecam moje poszerzacze, zapobiegacze skoszonych karabinkow 40/28mm
wszelkich typow...
http://www.ebay.de/itm/Gleitschirm-Tragegurteinlagen-schmale-Tragegurte-/160678842791?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item25693491a7
Pozdrowienia
ZToniS

peter

unread,
Nov 9, 2011, 11:38:06 AM11/9/11
to
ZToniS <zto...@gazeta.pl> napisał(a):


> Super sprawa!
> Jednak na pewno beda mialy waskie tasmy nosne.
> Polecam moje poszerzacze, zapobiegacze skoszonych karabinkow 40/28mm
> wszelkich typow...
> http://www.ebay.de/itm/Gleitschirm-Tragegurteinlagen-schmale-Tragegurte-/160678
> 842791?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item25693491a7
> Pozdrowienia
> ZToniS

Możesz napisać po co są te poszerzacze? Mam takie taśmy w drugim już skrzydle
i jakoś nie zauważyłem potrzeby posiadania szerokiej taśmy.


pzdr

peter

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

ZToniS

unread,
Nov 9, 2011, 11:55:30 AM11/9/11
to
Am 09.11.2011 17:38, schrieb peter:
> ZToniS<zto...@gazeta.pl> napisał(a):
>
>
>> Super sprawa!
>> Jednak na pewno beda mialy waskie tasmy nosne.
>> Polecam moje poszerzacze, zapobiegacze skoszonych karabinkow 40/28mm
>> wszelkich typow...
>> http://www.ebay.de/itm/Gleitschirm-Tragegurteinlagen-schmale-Tragegurte-/160678
>> 842791?pt=LH_DefaultDomain_77&hash=item25693491a7
>> Pozdrowienia
>> ZToniS
>
> Możesz napisać po co są te poszerzacze? Mam takie taśmy w drugim już skrzydle
> i jakoś nie zauważyłem potrzeby posiadania szerokiej taśmy.
>
>
> pzdr
>
> peter
>

To proste.
Zdecydowana wiekszosc karabinkow w obiegu, jest przeznaczona do tasm
40mm od strony uprzezy i do tasm 25-28mm od strony skrzydla.
Ostatnio modne waskie tasmy maja szerokosc 12mm, a na uszkach w ktore
wchodza karabinki ok 14mm (obszycie). W zwiazku z tym w karabinkach
przeznaczonych dla tasm szerszych przesuwaja sie podczas lotu na brzeg,
w kierunku zatrzasku lub przeciwnym, obciazajac karabinek po przekatnej,
to znaczy nie tak jak powinien wg konstruktora byc obciazony. Podobnie
niesymetryczne jest wowczas obciazone ucho na tasmie w uprzezy, w ktore
jest wsuniety karabinek.
Advance(na pewno) i Nova(chyba) tez obecnie stosuja waskie tasmy, ale w
miejscach gdzie wchodza karabinki sa one specjalnie poszerzone do tych
conajmniej 25mm.
Charly do swoich PinLockow proponuje cos takiego:
http://www.flugschule-hochries.de/shop/Zubehoer/Karabiner/CHARLY-Reduzierhuelsen-fuer-Pin-Lock::938.html?refID=6
Ale to pasuje TYLKO do PinLockow...
Problem jest prosty, ale wiekszosci pilotow dziwnym trafem w ogole nie
przeszkadza. Mnie przeszkadzal....
Pozdrowienia
ZToniS

peter

unread,
Nov 9, 2011, 12:12:33 PM11/9/11
to

> >
>
> To proste.
> Zdecydowana wiekszosc karabinkow w obiegu, jest przeznaczona do tasm
> 40mm od strony uprzezy i do tasm 25-28mm od strony skrzydla.
> Ostatnio modne waskie tasmy maja szerokosc 12mm, a na uszkach w ktore
> wchodza karabinki ok 14mm (obszycie). W zwiazku z tym w karabinkach
> przeznaczonych dla tasm szerszych przesuwaja sie podczas lotu na brzeg,
> w kierunku zatrzasku lub przeciwnym, obciazajac karabinek po przekatnej,
> to znaczy nie tak jak powinien wg konstruktora byc obciazony. Podobnie
> niesymetryczne jest wowczas obciazone ucho na tasmie w uprzezy, w ktore
> jest wsuniety karabinek.
> Advance(na pewno) i Nova(chyba) tez obecnie stosuja waskie tasmy, ale w
> miejscach gdzie wchodza karabinki sa one specjalnie poszerzone do tych
> conajmniej 25mm.
> Charly do swoich PinLockow proponuje cos takiego:
> http://www.flugschule-hochries.de/shop/Zubehoer/Karabiner/CHARLY-Reduzierhuelse
> n-fuer-Pin-Lock::938.html?refID=6
> Ale to pasuje TYLKO do PinLockow...
> Problem jest prosty, ale wiekszosci pilotow dziwnym trafem w ogole nie
> przeszkadza. Mnie przeszkadzal....
> Pozdrowienia
> ZToniS

Tak się składa że mam drugiego glajta Novej właśnie z wąskimi
taśmami(obszyte).W uprzęży najpopularniejsze chyba karaby austrialpin (czy jak
to się pisze). Nie bardzo zauważam problem o którym piszesz.
W przypadku wytrzymałości 17Kn chyba też bez znaczenia czy bliżej zamka czy nie.
No ale jak jesteś taki przewrażliwiony na punkcie położenia taśm w karabinku,
to nie przeszkadza Ci zmiana wysokości podwieszenia z Twoim poszerzaczem ?;)

Ale gadżet fajny:)

ZToniS

unread,
Nov 9, 2011, 12:34:05 PM11/9/11
to
Am 09.11.2011 18:12, schrieb peter:

> Tak się składa że mam drugiego glajta Novej właśnie z wąskimi
> taśmami(obszyte).W uprzęży najpopularniejsze chyba karaby austrialpin (czy jak
> to się pisze). Nie bardzo zauważam problem o którym piszesz.
> W przypadku wytrzymałości 17Kn chyba też bez znaczenia czy bliżej zamka czy nie.
> No ale jak jesteś taki przewrażliwiony na punkcie położenia taśm w karabinku,
> to nie przeszkadza Ci zmiana wysokości podwieszenia z Twoim poszerzaczem ?;)
>
> Ale gadżet fajny:)
>
> pzdr
>
> peter
>

Problemu nie zauwazyles, bo Nova (jak i Advance), mimo stosowania
waskich tasm, jak juz pisalem, maja poszerzone uszka tasm nosnych
wlasnie dla nalpopularniejszych karabinkow 28mm. Ozone, Swing, Skywalk
(i pewnie jeszcze inne) maja waskie uszka i tu ten problem wystepuje. W
locie nie wyglada to moim zdaniem fajnie. Jak przesuniesz uszka na
srodek karabinkow, za 10 min masz je z powrotem na brzegu.
Przesuniecie tasmy wplywa nie tyle na skrzydlo - temu jest to obojetne,
ile na ustawienie uprzezy - tu moze to juz cos znaczyc.
A co do wysokosci podwieszenia, to zmienia sie ona o ok. 1,3mm - to moge
scierpiec. ;-)
Pozdrowienia
ZToniS

ZToniS

unread,
Nov 9, 2011, 12:36:02 PM11/9/11
to
Am 09.11.2011 18:34, schrieb ZToniS:

I jeszcze jedno - wysokosc podwieszenia zmniejsza sie o te 1,3mm, a nie
zwieksza. A to chyba korzystne.
;-)
ZTS

peter

unread,
Nov 9, 2011, 12:50:09 PM11/9/11
to
ZToniS <zto...@gazeta.pl> napisał(a):
A latałeś w Skyline Phase? To moja poprzednia uprząż. ;)

Wuj

unread,
Nov 10, 2011, 3:08:37 AM11/10/11
to
On 9 Lis, 12:54, utom <uto...@gmail.com> wrote:
> PS. "not suitable for pilots who would normally choose to fly EN D
> category wings"

Moim zdaniem nie ma nic dziwnego w opisie tego skrzydła. Firma Ozone w
opisie prawie każdego modelu podkreśla, że skrzydło jest "uszyte" na
miarę pilota danej klasy. Podkreślają, że mogli by uszyć coś z jeszcze
lepszymi osiągami, ale mogło by się to odbić niekorzystnie na
własnościach lotnych, a to z kolei odbiło by się na zadowoleniu
klienta. Typowym przykładem jest Delta. Kiedy podali wydłużenie i
osiągi, dużo pilotów przyjęła to z niedowierzaniem. Jak zobaczyli jak
to lata, uwierzyli.
Jeśli chodzi o atestowaną wyczynówkę, to preferencje są inne. Tu liczą
się osiągi. Nikt nie kupi wyczynowego skrzydła o marnych osiągach.
Chociaż było by super bezpieczne.
Dlatego mają dwa modele w klasie EN D. Są one przeznaczone dla dwóch
różnych grup pilotów, pomimo tego, że posiadają ten sam atest. To, że
pojawiło się to skrzydło, jest tylko potwierdzeniem tego co mówili
wcześniej.

Pozdrawiam,
Wuj

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 17, 2011, 3:59:46 PM11/17/11
to

Użytkownik "siara" <sia...@gmail.com> napisał
To się chyba nie zrozumieliśmy. Też uważam że powinna być klasa Open, ale klasa Serial powinna być według mnie podstawową dla szeroko pojętej rywalizacji sportowej. W sytuacji, gdy dwie klasy nie moga istnieć równolegle jestem za promowaniem klasy opierającej się na skrzydłach konstruowanych z myślą o szerokim gronie pilotów.
Już pisałem, że strach przed lataniem na sprzęcie eksperymentalnym nie powinien być czynnikiem decydującym w rywalizacji sportowej. W lotnictwie nie to powinno się liczyć, a konstrukcje eksperymentalne zawsze były używane co najwyżej do bicia rekordów, a nie do szerokiej rywalizacji sportowej.
I nie zapominaj, że w poprzedniej dyskusji ustaliliśmy, że nowe konstrukcje to tylko część problemu. Dużo większym problemem jest formuła rozgrywanych zawodów która doprowadza do ewolucji skrzydeł i taktyki zawodniczej w kierunku spadku bezpieczeństwa. Jak myślisz, jak zmieniła by się rywalizacja sportowa gdyby zawodnicy byli karani za fronsztale i klapy? :)))

Zbyszek


siara

unread,
Nov 17, 2011, 4:47:57 PM11/17/11
to
Do pierwszego akapitu tylko się odniosę bo zrypany jestem.
Przed 2010 była klasa open i serial. Serial był upośledzony jesli chodzi o punkty FAI ale mozna było sobie stanąć na podium na zawodach i zostać mistrzem klasy serial (albo zwycięzca tej klasy na zawodach). Słabo ale coś było.
Teraz jak konstruktorzy pójdą tą drogą co Ozone - a to leader wyznacza kierunek to będzie tylko klasa serial. Tyle że ci którzy wcześniej nie chcieli latać na open dalej nie bedą albo zaryzykują. W każdym bądź razie ci co sobie marzyli o pudle w serialu kiedyś teraz nie dostaną ani pudła ani punktów w FAI.

siara

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 18, 2011, 4:33:00 AM11/18/11
to

Użytkownik "siara" <sia...@gmail.com> napisał
>Do pierwszego akapitu tylko się odniosę bo zrypany jestem.

Szkoda, że nie do ostatniego bo tu problemem jest kierunek ewolucji glajtów. A z wiedzy o ewolucji wynika, że specjalizacja zawsze prowadzi do tak dużych ograniczeń, że w końcu głęboko wyspecjalizowane gatunki stają się niewolnikiem warunków do których się przystosowały. Od początku skrzydła sportowe ewoluowały w kierunku jedynie maksymalnej doskonałości i maksymalnej prędkości, bo takie cechy były preferowane. Bezpieczeństwo w tym przypadku musi pozwalać na sukces przy pewnym akceptowalnym poziomie ofiar. I w tym cały problem, że zamiast wprowadzić bezpieczeństwo jako czynnik kształtujący ewolucję po prostu czeka się, aż ilość wypadków przekroczy jakiś niezdefiniowany i kształtowany emocjami poziom aby uznać konstrukcję jako nieudaną. To co zaproponowałem (oczywiście jedynie jako teoretyczny przykład) to karanie pilotów za podwinięcia. Wtedy bezpieczeństwo staje się czynnikiem w taki sam sposób kształtującym ewolucję glajtów jak ich predkość maksymalną czy doskonałość.I wtedy też nie trzeba będzie wprowadzać na przykład ograniczeń w stosowaniu speeda gdy pilot będzie wiedział, że może poprzez fronta stracić więcej punktów niż zyskać.

Zbyszek

grzeschicago

unread,
Nov 18, 2011, 4:28:44 PM11/18/11
to
On 9 Lis, 17:11, ZToniS <zto...@gazeta.pl> wrote:
> Am 09.11.2011 12:54, schrieb utom:
>
>
>
> > Ozone twierdzi, ze woleliby go w osobnej kategorii, ale poki co ma EN
> > D. Czyli moze startowac w serialu?
>
> >http://www.xcmag.com/2011/11/ozone-release-en-d-comp-wing/
>
> > PS.  not suitable for pilots who would normally choose to fly EN D
> > category wings
>
> Super sprawa!
> Jednak na pewno beda mialy waskie tasmy nosne.
> Polecam moje poszerzacze, zapobiegacze skoszonych karabinkow 40/28mm
> wszelkich typow...http://www.ebay.de/itm/Gleitschirm-Tragegurteinlagen-schmale-Tragegur...
> Pozdrowienia
> ZToniS

Jaestes upierdliwy

Ruslan Bushchak

unread,
Nov 19, 2011, 5:36:59 AM11/19/11
to
Witam!
Zbyszku wszystko z czasem wstanie na swoje miejsca. W lotniarstwie też
na początku było tak, że top piloci latali na prototypach co czasami
kończyło się tragicznie. Z czasem wprowadzono ograniczenie i
wprowadzono w życie zalecenie, latać na zawodach na lotniach
atestowanych. Co wcale nie doprowadziło do jakiegoś ograniczenia czy
zahamowania w rozwoju lotniarstwa. Nowoczesne lotnie latają
niesamowicie, mają super osiągi i super doskonałość. Atestowanie lotni
nie wprowadziło nić złego a wręcz odwrotnie same plusy. Tak samo
będzie i z glajtami. Z czasem producenci paralotni opanują jeszcze
bardzie sztukę tworzenia skrzydeł i za parę lat nikt już nie wspomni o
tym wszystkim a będą latać i ścigać się na atestowanych skrzydłach.
http://www.youtube.com/watch?v=dckv9s0Ejkw&feature=related
Serdecznie pozdrawiam Ruslan Bushchak
www.aeros.com.ua
www.aerospara.com
www.solparagliders.com.br
www.avasportcentral.com
http://kievprop.com/index.html
http://www.blu-eye.com/extreme-airsports.html
Skype: ruslan-b
GG6964149
+48 503 547 987
ae...@interia.pl

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 19, 2011, 7:54:27 AM11/19/11
to
Rusłan to co napisales kluci sie z tym co mi mowiles.

A mianowice to ze w przeciwenstwie do lotni po sprawdzeniu statystyk okazalo sie ze na zawodach jest mniej wypadkow na paralotniach niecertyfikowanych niz na paralotniach certyfikowanych.

Tu ja pisze siara byla pewna zdroworozsadkowa rownowaga, piloci mniej doswiadczeni by osiagnac wyniki nie narazajac sie na wsiadanie na konstrukcje na ktorych latali najlepsi mieli swoja klase do spelnienia swoich aspiracji.

Teraz im sie ta klase serial odbiera co doprowadzi do tego ze beda bardziej ryzykowac i wsiadac na skrzydla zdecydowanie nie dla nich kwaziserial wcisniety na sile przez producentow dla najlepszych zawodnikow by cokolwiek osiagnac, wrozy to serii tragedi ludzich za ktore odpowie w zupelnosci FAI.


Obecna sytuacja jest po prostu paranoja i kompletnie slepa na fakty tyczacych sie zeczywistej sytuacji z skrzydlami open.

Co do skrzydel niecertyfikowanych to uwazam ze producenci dbaja o ich rzeczywiste nie udawanie certyfikowane kwazi bezpieczenstwo zdecydowanie lepiej niz przed laty. Owe bezpieczenstwo nie da sie przelozyc na zapoznione testy certyfikacji ale na spora sprzedawalnosc skrzydel niecertyfikowanych co swiadczy ze poziom bezpieczenstwa jest wysoki i sa to skrzydla dla sporej grupy doswiadczonych pilotow i tym samym spory rynek.

Jest jeszcze inna klasa dla kilku pilotow na swiecie, o ktorej czesto w dyskusji sie zapomina, albo myli z niecertyfikowanymi, czyli klasa skrzydel proto. Producenci nie wypuszczaja tych skrzydel na rynek skrzydel niecertyfikowanych, lataja na nich tylko i wylacznie firmowi piloci doswiadczalni.
A wiec sprzydla niecertyfikowane sa dopusczane do sprzedazy juz jako skrzydla przetestowane i to w kwesti rzeczywistego bezpieczenstwa a nie fikcji bezpieczenstwa skrzydel serial. W przypadku skrzydel niecertyfikowanych odpowiedzialnosc producenta nie przezuca sie na odpowiedzialnosc certyfikacji stad nizsza wypadkowosc skrzydel niecertyfikowanych od skrzydel serial. To nizsza wypadkowosc wymusil sam rynek a nie sztuczne ograniczenie.

Wiec po co rozwalac najbardziej zdroworozsadkowy system ktory dziala i zabijac ludzi na skrzydlach wyczynowych z udawana certyfikacja?

Fragles

















Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 19, 2011, 2:14:23 PM11/19/11
to

Użytkownik "Ruslan Bushchak" <ruslan....@gmail.com> napisał w
wiadomości
news:10760ac1-f135-43fb...@f29g2000yqa.googlegroups.com...
Witam!
Zbyszku wszystko z czasem wstanie na swoje miejsca. W lotniarstwie też
na początku było tak, że top piloci latali na prototypach co czasami
kończyło się tragicznie. Z czasem wprowadzono ograniczenie i
wprowadzono w życie zalecenie, latać na zawodach na lotniach
atestowanych.

Rusłan poniżej masz kopię z kodeksu sportowego FAI

"
1.5.1.1 Hang glider classes
Class 1: Hang gliders having a rigid primary structure with pilot
weight-shift as the sole method of control, and
which are able to demonstrate consistent ability to safely take-off and land
in nil-wind conditions. Subsidiary
controls affecting trim and/or drag are permitted, but only if they operate
symmetrically.
Sport Class: a sub-class of Class 1. All gliders must meet the Class 1
definition above and in addition:
. They must be production models of hang gliders for which a certificate of
airworthiness for type is
in issue from either the HGMA, BHPA or DHV.
-14-
CIVL - Section 7A 1st May 2011
. Must be currently available for sale to the general public or have
previously been available for sale
for a minimum period of one year.
. Must be constructed of original parts only, except for retro-fitted
streamlined uprights and base
tubes supplied by the manufacturer.
. Must have a king post which is an essential part of the design and which
supports the majority of
the wing load when the wing is not flying.
. Pitch stability devices must be within the manufacturer's stated
tolerances.
. The pilot must be within the manufacturer's stated weight range.
Class 2 Hang gliders having a rigid primary structure with movable
aerodynamic surfaces as the primary
method of control, and which are able to demonstrate consistent ability to
safely take-off and land in nil-wind
conditions solely by the use of the pilot's legs. Chapter 19 states the
procedures for proving this ability.
Class 3: Hang gliders having no rigid primary structure (paragliders), and
which are able to demonstrate
consistent ability to safely take-off and land in nil-wind conditions. This
class is not considered further in this
sub-section.
Class 4: Hang gliders that are unable to demonstrate consistent ability to
safely take-off and/or land in nilwind
conditions, but otherwise are capable of being launched and landed solely by
the use of the pilots legs.
Class 5: Hang gliders having a rigid primary structure with movable
aerodynamic surfaces as the primary
method of control in the roll axis and which are able to demonstrate
consistent ability to safely take-off and
land in nil-wind conditions solely by the use of the pilot's legs. No pilot
fairings are permitted. No pilot
surrounding structures are permitted, apart from a harness and control
frame."

Z tego co ja wyczytałem to tylko dla klasy sport wymaga się atestu, co
notabene dokłądnie odpowiada temu co było w paralotniach.




>
>Co wcale nie doprowadziło do jakiegoś ograniczenia czy
>zahamowania w rozwoju lotniarstwa.
>

Nie doprowadziło, bo nic takiego nie zaistniało.

>
>Nowoczesne lotnie latają
>niesamowicie, mają super osiągi i super doskonałość. Atestowanie lotni
>nie wprowadziło nić złego a wręcz odwrotnie same plusy.
>

Jak wyżej wyazałem piszesz o czymś co nie ma potwierdzenia w rzeczywistości.

>
>Tak samo
>będzie i z glajtami. Z czasem producenci paralotni opanują jeszcze
>bardzie sztukę tworzenia skrzydeł i za parę lat nikt już nie wspomni o
>tym wszystkim a będą latać i ścigać się na atestowanych skrzydłach.
>

Jak narazie jest 1:0 dla mnie bo producenci raczej dostosują się do atestów,
ograniczeń ale dalej będa szli w kierunku zmaksymalizowania możliwośći. I
bedzie to często szło w kierunku przeciwnym do bezpieczeństwa.

Bo jak juz kiedys napisałem, mantra R11 w granicach predkości trymowej jest
o 300% bezpieczniejsza od EN-D bo tam gdzie EN=D dostanie klape to R11 nawet
się nie zmarszczy.


http://www.youtube.com/watch......

A co miał udowodnic ten film?

W



Ruslan Bushchak

unread,
Nov 19, 2011, 3:52:56 PM11/19/11
to
Mali nie opowiadaj bajek na temat super bezpieczeństwa wyczynowych
glajtów. Ja dokładnie widziałem na PMP 2011 w Kobali jak ty
startowałeś na swoim super bezpiecznym 2 linowcu. Za każdym razem było
bardzo grożnie i niebezpiecznie. I nie tylko ty a wprawie wszyscy
piloci mieli podobne problemy na 2 linowych skrzydłach klasy Open.
Nie wiem jak lata twoja Mantra R11 ale w ostatni dzień zawodów PMP
2011, w powietrzu było bardzo rześko i moje skrzydło SOL Torck2 w tych
warunkach nawet klapki mi nie założył. To gdzie Mali jest twoja prawda
po niebezpieczeństwie w klasie EN D?

Teraz po lotniach. Masz racje że nie ma wymagania 100% latać na
lotniach testowanych. Na zawodach piloci co latają na Combatach to te
skrzydła mają test. Piloci co latają na prototypach, to muszą mieć
papier, gdzie napisano że firma producent tej lotni całkowicie bierze
na siebie odpowiedzialność za tą lotnia. I ta lotnia prototyp ma być
zrobiona i przetestowana w firmie po wszystkich normach wymaganych dla
takich testów. Również pilot na zawodach musi dokładnie podać sędziom
z jakimi ustawieniami lata jego lotni. To są techniczne zagadnienia
wymagane na zawodach, chodzi o ustawienie kątów w anty-pikach.
Możliwie że na Świecie jest około 15-20 pilotów co bawią się w latanie
na prototypach, większość woli się ścigać na atestowanych lotniach.

Serdecznie pozdrawiam Ruslan

Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 19, 2011, 4:43:00 PM11/19/11
to

Użytkownik "Ruslan Bushchak" <ruslan....@gmail.com> napisał w
wiadomości
news:14671e79-4415-4760...@m7g2000yqm.googlegroups.com...
>Mali nie opowiadaj bajek na temat super bezpieczeństwa wyczynowych
>glajtów.
>Ja dokładnie widziałem na PMP 2011 w Kobali jak ty
>startowałeś na swoim super bezpiecznym 2 linowcu. Za każdym razem było
>bardzo grożnie i niebezpiecznie.

Oczywiśćie i każdy startował z predkością trymową.
Nikt nie mówi że galjty w klasie open są łatwe. Ale to że ja miałem problemy
ze startem wynikało raczej z meojego braku wyszkolenia i treningu.

Lepszym wyznacznikiem bedzie tu siara, który nie spalił zadnego startu a jak
wszyscy wiedza starty to jego słaba strona. A startował na dwu linowcu.
Zreszta Łosoś tez nie miał zadnych kłopotów.

Tak więc uważam że twój argument jest chybiony.

> I nie tylko ty a wprawie wszyscy
> piloci mieli podobne problemy na 2 linowych skrzydłach klasy Open.

>Nie wiem jak lata twoja Mantra R11 ale w ostatni dzień zawodów PMP
>2011, w powietrzu było bardzo rześko i moje skrzydło SOL Torck2 w tych
>warunkach nawet klapki mi nie założył. To gdzie Mali jest twoja prawda
>po niebezpieczeństwie w klasie EN D?

Ja tez w ostatnim dniu nie dostałem żadnej klapy. Czyli EN-D równa się OPEN?

Nie rusłan, to nie o to chodzi. Te Glajty open w zakresie predkosci trymowej
są owiele bardziej odporne na podwiniecia od galjtów EN-D.

>
>Teraz po lotniach. Masz racje że nie ma wymagania 100% latać na
>lotniach testowanych. Na zawodach piloci co latają na Combatach to te
>skrzydła mają test.

Na mistrzostwach swiata w pietrahicie wszystkie paralotnie mialy wymagany
atest.


>Piloci co latają na prototypach, to muszą mieć
>papier, gdzie napisano że firma producent tej lotni całkowicie bierze
>na siebie odpowiedzialność za tą lotnia. I ta lotnia prototyp ma być
>zrobiona i przetestowana w firmie po wszystkich normach wymaganych dla
>takich testów. Również pilot na zawodach musi dokładnie podać sędziom
>z jakimi ustawieniami lata jego lotni. To są techniczne zagadnienia
>wymagane na zawodach, chodzi o ustawienie kątów w anty-pikach.

No widzisz, na mistzrostwach swiata w paralotniarstwie tez kazda paralotnia
musiala posiadac papier od firmy lub atest. Musiala odpowiadac specyfikacji
i kazdy pilot musial jeszcze podpisac sie ze wie ze paralotnia jest w klasie
open i ze zna i wie jakie sie z tym wiaza ryzyka.

>Możliwie że na Świecie jest około 15-20 pilotów co bawią się w latanie
>na prototypach, większość woli się ścigać na atestowanych lotniach.

Wiekszosc? Podaj konkretne przyklady najlepiej z odniesienia się do wyników
z mistrzostw swiata.

W


er...@legal.com.pl

unread,
Nov 19, 2011, 5:00:57 PM11/19/11
to
>Teraz po lotniach. Masz racje że nie ma wymagania 100% latać na
>lotniach testowanych.
Ruslan a wiec sciemiales i sytuacja formalnie byla podobna jak z paralotniami.

Fragles

Ruslan Bushchak

unread,
Nov 19, 2011, 6:25:47 PM11/19/11
to
Mali nie mogę zrozumieć ciebie, czemu tak się upierasz do atestowania
glajtów? Jak sam widzisz że firma OZONE już ma R12 z testem EN D, za
chwile większość firm też atestuje podobne poaralotnie w klasie EN D.
Osiągi będą podobne do klasy Open, po bezpieczeństwu, to będą
wypełniać normy EN D. Nie rozumiem co ci to przeszkadza w lataniu?
Stary same zalety.
Jak sam widzisz że w ostatnich kilku latach firmy paralotniowe zrobiły
dosyć poważny krok do przodu w konstrukcjach. Za parę lat paralotnie
atestowane dojdą prawdopodobnie go granic możliwości paralotni i
problem z osiągami atestowanych glajtami zniknie. Dojdą do maksymalnej
możliwej doskonałości i prędkości i wtedy zaczną się liczyć inne
walory w glajtach bo doskonałość i prędkość mają już na maksa. Na
pierwszym miejscu z takich walorów będzie bezpieczeństwo. Tak mi się
wydaję że wprowadzenie na zawody tylko skrzydeł EN D jest dobrym
kierunkiem rozwoju w glajtach. Czym wcześniej będą rozwijać walor
bezpieczeństwa tym lepiej. Bo z osiągami lada moment będzie już sufit.
Serdecznie pozdrawiam Ruslan

Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 20, 2011, 1:02:11 AM11/20/11
to

Użytkownik "Ruslan Bushchak" <ruslan....@gmail.com> napisał w
wiadomości
news:ca4a9270-69e1-4bb7...@o9g2000vbc.googlegroups.com...
>
>Mali nie mogę zrozumieć ciebie, czemu tak się upierasz do atestowania
>glajtów?
>

Choćby z czystej przekory.
Ale bardziej z faktu ze spowoduje to wiecej zlego niz dobrego.

>
>Jak sam widzisz że firma OZONE już ma R12 z testem EN D, za
>chwile większość firm też atestuje podobne poaralotnie w klasie EN D.
>Osiągi będą podobne do klasy Open, po bezpieczeństwu, to będą
>wypełniać normy EN D. Nie rozumiem co ci to przeszkadza w lataniu?
>Stary same zalety.
>

Ciekawe po co więc ten cały komentarz do EnZo że to jest EN-D ale tylko dla
mega zawodników?

>
>Jak sam widzisz że w ostatnich kilku latach firmy paralotniowe zrobiły
>dosyć poważny krok do przodu w konstrukcjach. Za parę lat paralotnie
>atestowane dojdą prawdopodobnie go granic możliwości paralotni i
>problem z osiągami atestowanych glajtami zniknie.
>

Czyli według ciebie skończy się rozwuj paralotniarstwa? Biedny jednak
jesteś.
Ja jednak jestem przekonany że paralotniarstwo bedzie się rozwijać jeszcze
bardzo ale to bardzo dlugo.

>Dojdą do maksymalnej
>możliwej doskonałości i prędkości i wtedy zaczną się liczyć inne
>walory w glajtach bo doskonałość i prędkość mają już na maksa.
>

O naiwności.

>
>Na
>pierwszym miejscu z takich walorów będzie bezpieczeństwo.
>

Oczywiście, gdybyśmy mówili tu nie o sporcie a o niedzielnym lataniu, o
braku konkurencji i porównywaniu sie to bym się z toba zgodził.
Dopuki jednak bedziemy pisac o rywalizowaniu, to jak w kazdej dyscyplinie
sportu bedą ci co poswiecą życie by wygrać i nie ważne jaki to będzie koszt.

>
>Tak mi się
>wydaję że wprowadzenie na zawody tylko skrzydeł EN D jest dobrym
>kierunkiem rozwoju w glajtach. Czym wcześniej będą rozwijać walor
>bezpieczeństwa tym lepiej. Bo z osiągami lada moment będzie już sufit.
>

Mówimy o bezpieczeństwie czy mówimy o atestach. Atest EN-D nie wiele wnosi w
kwestii bezpieczeństwa.

W





Serdecznie pozdrawiam Ruslan


Ruslan Bushchak

unread,
Nov 20, 2011, 2:25:52 AM11/20/11
to

>
> Ciekawe po co więc ten cały komentarz do EnZo że to jest EN-D ale tylko dla
> mega zawodników?

Tego akurat nie wiem po co firma OZONE piszę o tym EN D.
a) po prostu firma OZONE pokazała nowy glajt z testem EN D. I
prawdopodobnie na sezon 2012 pojawią się też wyczynowe EN D dla
zawodników. A na ile to skrzydło bezpieczne to czas pokaże, bardzo
szybko się dowiemy co i jak. Mali tak jak pisałem powoli wchodzimy w
nową i ciekawą przyszłość.
>
>
>
> >Jak sam widzisz że w ostatnich kilku latach firmy paralotniowe zrobiły
> >dosyć poważny krok do przodu w konstrukcjach. Za parę lat paralotnie
> >atestowane dojdą prawdopodobnie go granic możliwości paralotni i
> >problem z osiągami atestowanych glajtami zniknie.
>
> Czyli według ciebie skończy się rozwuj paralotniarstwa? Biedny jednak
> jesteś.
> Ja jednak jestem przekonany że paralotniarstwo bedzie się rozwijać jeszcze
> bardzo ale to bardzo dlugo.

JA nie powiedziałem że kończy się rozwój paralotni a jedynie to że w
osiągach dochodzą do pewnego pułapu, sufit. Zobacz jak mniej więcej
wygląda sytuacja w lotniarstwie i szybowcach. W lotniach doszli to
pewnego pułapu i teraz niewielkimi kroczkami drepczą do przodu w
osiągach. Ale w innych zagadnieniach związanych z konstrukcją,
sterowanie, materiałami, to jest ogromne pole do popisów. Co rok to
coś wymyślają nowego ale jak lotni doszły do 17-18 doskonałości, to
dalej stanęło, bo na dzień dzisiejszy doszli do pewnego pułapu. Może
za 10-20 lat coś się poprawi. Tak samo będzie z paralotniami. Osiągi
dojdą do określonego pułapu i ciężko będzie je przeskoczyć.
>
> >Dojdą do maksymalnej
> >możliwej doskonałości i prędkości i wtedy zaczną się liczyć inne
> >walory w glajtach bo doskonałość i prędkość mają już na maksa.
>
> O naiwności.
>
>
>
> >Na
> >pierwszym miejscu z takich walorów będzie bezpieczeństwo.
>
> Oczywiście, gdybyśmy mówili tu nie o sporcie a o niedzielnym lataniu, o
> braku konkurencji i porównywaniu sie to bym się z toba zgodził.
> Dopuki jednak bedziemy pisac o rywalizowaniu, to jak w kazdej dyscyplinie
> sportu bedą ci co poswiecą życie by wygrać i nie ważne jaki to będzie koszt.

Mali ja nie znam takich pilotów w śród moich kolegów co chcą poświęcić
swoje życie w zamian za wygraną w zawodach!!! Ty znasz takich? Tych
kogo znam to raczej interesują osiągi i bezpieczeństwo a nie tylko
osiągi i brak bezpieczeństwa.
>
>
>
> >Tak mi się
> >wydaję że wprowadzenie na zawody tylko skrzydeł EN D jest dobrym
> >kierunkiem rozwoju w glajtach. Czym wcześniej będą rozwijać walor
> >bezpieczeństwa tym lepiej. Bo z osiągami lada moment będzie już sufit.
>
> Mówimy o bezpieczeństwie czy mówimy o atestach. Atest EN-D nie wiele wnosi w
> kwestii bezpieczeństwa.

Mali to powiedz co wnosi według ciebie test EN D?

Możliwie że z czasem będą korekty w przepisach testowania skrzydeł i
nadawania literek, nie znam się dokładnie na tym. W danej chwili jak
jest test EN D to skrzydło ma się zachowywać tak jak to wymaga test.
Owszem w teście nie piszę o tym jak często skrzydło wchodzi w
deformacje a jedynie jak z niego wychodzi, jak się mówi lepiej rydz
jak nic.
Mali czy ty robiłeś testy tego prototypu na którym latałeś na PMP
2011? I z czystym sumieniem możesz powiedzieć że po bezpieczeństwu
będzie tak samo bezpieczny jak skrzydło z testem EN D? Bo jak sam
piszesz że test EN D nie wiele wnosi w kwestii bezpieczeństwa.

Odnośnie startów Siary to raz mi podniósł ciśnienie jak wystartował z
prawym krawatem. Dobrze że Siara ma duże doświadczenie i nie jest
początkującym zawodnikiem i udało mu się poradzić z ta dosyć nie
sympatyczną sytuacją. A te reszta krawatów zawiązanych w trakcie
startów, to nie były aż tak groźne i Siara po entym szarpnięciu zawsze
wyprowadzał na prostą.

Ruslan
>
> W
>
> Serdecznie pozdrawiam Ruslan

ZToniS

unread,
Nov 20, 2011, 4:14:59 AM11/20/11
to
Am 19.11.2011 20:14, schrieb Wojciech Maliszewski:

.......
> Nie doprowadziło, bo nic takiego nie zaistniało.
>
>>
>> Nowoczesne lotnie latają
>> niesamowicie, mają super osiągi i super doskonałość. Atestowanie lotni
>> nie wprowadziło nić złego a wręcz odwrotnie same plusy.
>>
>
> Jak wyżej wyazałem piszesz o czymś co nie ma potwierdzenia w rzeczywistości.

Lotniarze twierdza, ze ma, wiec nie wiem mali czy masz racje.

..................

> Bo jak juz kiedys napisałem, mantra R11 w granicach predkości trymowej jest
> o 300% bezpieczniejsza od EN-D bo tam gdzie EN=D dostanie klape to R11 nawet
> się nie zmarszczy.

Nikt nie twierdzi mali, ze R11 i podobne mu dwulinowce nie sa stabilne,
wrecz stabilniejsze od skrzydel EN czy LTF i prawie nie klapia. Z
pewnoscia sa.
Tu chodzi jednak o to "prawie". Bo calkiem wyeliminowyc klapy w
szmatolocie sie nie da.
Wyglada na to, ze problem jest podobny do tzw. "samostatkow" PPG.
Po ostatnich MS w Hiszpanii pojawilo sie wiele fachowych artykulow
(prasa) i wypowiedzi (fora i inne) w tym temacie.
Pozdrowienia
ZToniS

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 20, 2011, 4:33:41 AM11/20/11
to
>Tu chodzi jednak o to "prawie". Bo calkiem wyeliminowyc klapy w
>szmatolocie sie nie da.

Ni jest to juz tajemnica i sie o tym powszechnie mowi, ale wypadkowosc na zawodach jest wieksza w klasie D niz w Open.

Wezmy wypadki na polskich zawodanikow na zawodach, ile ich bylo w tym roku na D a ile na openach. Jeden filmik z takowego jest bardzo popularny.

Decyzja o rezygnacji z open byla czysto emocjonalna i przypadkowa bez poparciaw w faktach (zginela wazna osoba dla PWC) i jak sie potem po zbadaniu sprawy i zebraniu danych z zawodow okazalo - byla to decyzja niewlasciwa jesli chodzi o statystyki.

Tu problem jest nieco inny wsrod pilotow wyczynowych po przejsciu na D faktycznie powinna spasc nieco wypadkowosc (mniejsza predkosc maksymalna), ale przez stworzenie podklasy wyczynowej w ramch D czego wlasnie dokonal Ozone, dojedzie w klasie D ogolnie do znacznego wzrostu wypadkow bo dotychczasowi piloci z D przesiada sie na Ozony. Czy Ozone w tym wypadku postapil niemoralnie? Mysle ze wieksza odpowiedzialnosc ponosi DHV. Moze tu kompromisem jest propozycja Ozone stworzenia nowej certyfikowanej kasy E.


Fragles

Ps.
Niestety ale ta decyzja stworzyla mit wlasnie ludziom bez wiekszego pojecia o zawodach ze materace sa bezpieczniejsze, przyjeli ten glupkowaty mit by sie dowartosciowac na materacach.





Ruslan Bushchak

unread,
Nov 20, 2011, 5:16:10 AM11/20/11
to

> Ni jest to juz tajemnica i sie o tym powszechnie mowi, ale wypadkowosc na zawodach jest wieksza w klasie D niz w Open.

Fragles to tylko statystyka a nie realia. Jedną z składowych jaka
wchodzi w dane statystyczne jest pogoda. A jak wiesz to pogoda nie raz
pokazuje pazur i nikt nie podskoczy jej. Owszem dane z statystyki jest
jakimś odnośnikiem do debatowania ale nie kluczowym elementem całej
układanki.
>
> Wezmy wypadki na polskich zawodanikow na zawodach, ile ich bylo w tym roku na D a ile na openach. Jeden filmik z takowego jest bardzo popularny.
> Decyzja o rezygnacji z open byla czysto emocjonalna i przypadkowa bez poparciaw w faktach (zginela wazna osoba dla PWC) i jak sie potem po zbadaniu sprawy i zebraniu danych z zawodow okazalo - byla to decyzja niewlasciwa jesli chodzi o statystyki.

Fragles do niedawna skrzydła klasy EN D nie były tak mocno rozwijane
jak klasa Open. W danej chwili sytuacja się odwróciła i skrzydła klasy
EN D wchodzą w nową erę rozwojową. Nie ma co bić pianę za to co było,
patrz w przyszłość. Fragles ja rozumiem ciebie że ty latasz na
skrzydle starszej daty i tak naprawdę nie masz bladego pojęcia o
nowoczesnych konstrukcjach, choć aktywnie się udzielasz na temach ich
bezpieczeństwa i osiągach. Prorok czy co?!!!

>
> Tu problem jest nieco inny wsrod pilotow wyczynowych po przejsciu na D faktycznie powinna spasc nieco wypadkowosc (mniejsza predkosc maksymalna),
Fragles znów bawisz się w proroka. Stary przestań, czas pokaże co i
jak.

- ale przez stworzenie podklasy wyczynowej w ramch D czego wlasnie
dokonal Ozone, dojedzie w klasie D ogolnie do znacznego wzrostu
wypadkow - Fragles ty nawet nie widziałeś na oczy jeszcze tego glajta
a już trujesz że jest niebezpieczny oszalałeś?!!!

-bo dotychczasowi piloci z D przesiada sie na Ozony. Czy Ozone w tym
wypadku postapil niemoralnie? Mysle ze wieksza odpowiedzialnosc ponosi
DHV. Moze tu kompromisem jest propozycja Ozone stworzenia nowej
certyfikowanej kasy E.

Wiele pilotów co się decydują na klasę skrzydeł EN D nie kupują z
reguły w ciemno. Robią to przemyślanie i dosyć ostrożnie. Z jednej
strony zależy im na osiągach a z drugiej na parametrach
bezpieczeństwa. Na przykład na ile jest stabilny glajt na max speedzie
w turbulencji? W termie? Jak poprawnie wychodzi z często zdarzających
się w trakcie latania deformacji. Pilot co kupuje skrzydło EN D na
zawody, przeloty jest raczej dojrzałym drapieżcą i na co poluje.

> Ps.
> Niestety ale ta decyzja stworzyla mit wlasnie ludziom bez wiekszego pojecia o zawodach ze materace sa bezpieczniejsze, przyjeli ten glupkowaty mit by sie dowartosciowac na materacach.

Fragles czy ty wo-gule czytasz to co piszesz?

Ruslan

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 20, 2011, 5:40:08 AM11/20/11
to
Ruslan wize ze z powodu braku argumentow zaczynasz uzywac argumentow personalnych - uwazaj wiec.

Latam na competitionie wedkarskim z przed 4 lat, od tej pory jedyna rewolucja to dwuzedowce, mialem okazje dosc czesto z nimi latac i je dokladnie obejzec w realu.


Co do statystyki to jest to jedyna realna zecz jaka dal nam Bozio bysmy mogli zobaczyc choc kawalek prawdziwego swiata i go choc troche moc kontrolowac. Obecnie wszytko wokol ciebie Ruslan co czlowiek stoworzyl powstalo dzieki statystyce, ale nie masz o tym zelonego pojecia, wiec zapytaj zone i dzieci bo wiedza o tym wiecej od Ciebie.


Zapytam sie jeszcze raz Ruslan - co najczesciej sie zdarza pilotom open zerobia sobie krzywde i co to cos ma wspolnego z certyfikacja na D!!!!!!!


Fragles

Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 20, 2011, 7:43:39 AM11/20/11
to

Użytkownik "ZToniS" <zto...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jaage3$qil$1...@inews.gazeta.pl...
> Am 19.11.2011 20:14, schrieb Wojciech Maliszewski:
>
> .......
>> Nie doprowadziło, bo nic takiego nie zaistniało.
>>
>>>
>>> Nowoczesne lotnie latają
>>> niesamowicie, mają super osiągi i super doskonałość. Atestowanie lotni
>>> nie wprowadziło nić złego a wręcz odwrotnie same plusy.
>>>
>>
>> Jak wyżej wyazałem piszesz o czymś co nie ma potwierdzenia w
>> rzeczywistości.
>
> Lotniarze twierdza, ze ma, wiec nie wiem mali czy masz racje.
>
> ..................

Pewnie znamy róznych lotniarzy. I pewnie ogladamy rózne wyniki zawodów.

>
>> Bo jak juz kiedys napisałem, mantra R11 w granicach predkości trymowej
>> jest
>> o 300% bezpieczniejsza od EN-D bo tam gdzie EN=D dostanie klape to R11
>> nawet
>> się nie zmarszczy.
>
> Nikt nie twierdzi mali, ze R11 i podobne mu dwulinowce nie sa stabilne,
> wrecz stabilniejsze od skrzydel EN czy LTF i prawie nie klapia. Z
> pewnoscia sa.
> Tu chodzi jednak o to "prawie". Bo calkiem wyeliminowyc klapy w
> szmatolocie sie nie da.
> Wyglada na to, ze problem jest podobny do tzw. "samostatkow" PPG.
> Po ostatnich MS w Hiszpanii pojawilo sie wiele fachowych artykulow (prasa)
> i wypowiedzi (fora i inne) w tym temacie.
> Pozdrowienia
> ZToniS

Ale tak jest. Gdyby uzywać paralotni o profilu samostatecznym w zakresie
predkosci porównywalnym z glajtami o profilu tradycyjnym to okazalo by sie
ze są bezpieczniejsze. Tyle ze ludzie wolą wykożystać mozliwosci w celu
przesuwania barier a tym samym isc w stronę ryzyka.

To nie sprzet jest temu winien tylko ludzie.

W


er...@legal.com.pl

unread,
Nov 20, 2011, 9:07:59 AM11/20/11
to
>Ale tak jest. Gdyby uzywaæ paralotni o profilu samostatecznym w zakresie
>predkosci porównywalnym z glajtami o profilu tradycyjnym to okazalo by sie
>ze s± bezpieczniejsze. Tyle ze ludzie wol± wyko¿ystaæ mozliwosci w celu
>przesuwania barier a tym samym isc w stronê ryzyka.

Juz byla nie jedna dyskusja na ten temat na PPG, profil samostateczny przekazuje mniej informacji do pilota co pozwala na to ze pilot wleci nieswiadomy ryzyka w znacznie wieksza dupe niz na klasyku. A jak sie juz skrzydlo zwali w takiej dupie to juz nie jest ruzowo. Po prostu skrzydlo klasyczne nie pozwoli samo z siebie na latanie tak gleboko dupie, taki samoczynny zawor bezpieczenstwa.

Szuka sie tu jakiegos kompromisowego rozwiazania, trzyzedowka R10 miala dodatkowy trymer do samostatka. Mysle ze w PG zawsze powinna byc mozliwosc wylaczenia samostatka i w wyraznie trudnych warunkach wymagajacych wyczucia przejscie na klasyka. Obsluga samostatka to tez spora wiedza i umiejetnosci w stresie zawodow PG to moim zdniem zabawa dla waskiego grona w ramach najlepszych zawodnikow. Moja zabawa w samostatka na Mercuraku wyraznie mnie przerosla i zmienilem tasmy na klasyka.


Jest jeszcze kwestia samostatkow jak sie juz poskladaja - nie wiem jak obecnie postepy w tym kierunku, ale dawniej to paskudnie sie je wyprowadzalo, przy niekorzystym ustwieniu trymerow to zaliczalo sie po froncie cos w rodzaju motyla a potem dlugiego liscia.

Fragles






Art

unread,
Nov 20, 2011, 9:19:15 AM11/20/11
to

Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:ja58t5$csd$1...@node2.news.atman.pl...

Użytkownik "siara" <sia...@gmail.com> napisał
>Do pierwszego akapitu tylko się odniosę bo zrypany jestem.

Szkoda, że nie do ostatniego bo tu problemem jest kierunek ewolucji glajtów.
A z wiedzy o ewolucji wynika, że specjalizacja zawsze prowadzi do tak dużych
ograniczeń, że w końcu głęboko wyspecjalizowane gatunki stają się
niewolnikiem warunków do których się przystosowały.

Zbyszek
To nie jest zniewolenie . TO własnie jest ewolucja. gdyby nie człowiek i
jego wpływ na środowisko kazdy organizm miałby setki tysięcy lat na
dopracowanie swojego miejsca na ziemi.
Nawet my jesteśmy niewolnikami własnego postepu. Nawet my za nim nie
nadążamy.


Od początku skrzydła sportowe ewoluowały w kierunku jedynie maksymalnej
doskonałości i maksymalnej prędkości, bo takie cechy były preferowane.
Bezpieczeństwo w tym przypadku musi pozwalać na sukces przy pewnym
akceptowalnym poziomie ofiar. I w tym cały problem, że zamiast wprowadzić
bezpieczeństwo jako czynnik kształtujący ewolucję po prostu czeka się, aż
ilość wypadków przekroczy jakiś niezdefiniowany i kształtowany emocjami
poziom aby uznać konstrukcję jako nieudaną.

Ależ właśnie tak jest , że bezpieczeństwo jest czynnikiem zwiększającym
rozwój.
To nie mozliwość nieograniczonego eksperymentowania jest metodą rozwoju, a
jedynie przeszkody które okazuje się trzeba pokonać. Najprościej podając :
zobacz jak latają obecnie najlepsze skrzydła 1-2. Są w stanie rywalizować ze
starszymi 2-3. I to własnie czynnik bezpieczeństwa- czyli ta przeszkoda jaką
trzeba było uwzglednić spowodował, że udało sie połączyć osiagi i
bezpieczeństwo.



er...@legal.com.pl

unread,
Nov 20, 2011, 9:57:59 AM11/20/11
to
>Najpro¶ciej podaj±c :
>zobacz jak lataj± obecnie najlepsze skrzyd³a 1-2. S± w stanie rywalizowaæ ze
>starszymi 2-3. I to w³asnie czynnik bezpieczeñstwa- czyli ta przeszkoda jak±
>trzeba by³o uwzgledniæ spowodowa³, ¿e uda³o sie po³±czyæ osiagi i
>bezpieczeñstwo.

Dodam ze glownym czynnikiem generujacym owy postep w 1-2 byly doswiadczenia wlasnie w klasie open - skrzydla D (2-3) to zazwyczaj ugrzecznione i nieco wykastrowane po eksperymentach skrzydla Open. Eliminacja open zawezi oksperymentowanie tylko do skrzydel proto co napewno odbije sie nawet na rozwoju owych 1-2.

Myslenie Gotkiwicza sprowadza konkretnie do tego, po co w ogole rozwoj 1-2 przeciez mozna bylo by latac do dzis na spadolotach z poczatku lat 9tych, przy tej samej klasie bezpieczenstwa.

Dla mnie lepsze osiagi przekladaja sie bezposrednio na bezpieczenstwo zracji samego zasiegu dolotu i predkosci pod wiatr jak mnie przytrzyma, bo jak wlece z dupe do zdolam wyleciec z niej na 1-2 (B) a wtopie w drzewa na owym 1-2 z lat 90tych. Oczym Gotkiewicz nie ma zelonego pojecia, a przekonal sie o tym Staszek ostatnio na Cwilinie jak wyciagnal swojego zabytka. Dawniej takie loty byly standardem dla mnie na Elfie czy Vipie.

Fragles













Ruslan Bushchak

unread,
Nov 20, 2011, 11:52:54 AM11/20/11
to

> Dla mnie lepsze osiagi przekladaja sie bezposrednio na bezpieczenstwo zracji samego zasiegu dolotu i predkosci pod wiatr jak mnie przytrzyma, bo jak wlece z dupe do zdolam wyleciec z niej na 1-2 (B) a wtopie w drzewa na owym 1-2 z lat 90tych. Oczym Gotkiewicz nie ma zelonego pojecia, a przekonal sie o tym Staszek ostatnio na Cwilinie jak wyciagnal swojego zabytka. Dawniej takie loty byly standardem dla mnie na Elfie czy Vipie.
>
> Fragles

Fragles mam do ciebie prośbę. Pisz o swoich fantazjach erotycznych o
wlatywaniu w dupę na raz-dwa gzie indziej, bo normalna dyskusja
zaczyna zamieniać się dzięki tobie w bagno.
I po drugie odnośnie Zbyszka Gotkiewicza. Jaki Zbyszek jest taki jest,
ja go lobię bo znam go od dawna i dla mnie jest w porządku.
Fragles piszesz że Zbyszek nie ma zielonego pojęcia o skrzydłach 1-2 i
tak dalej. A ja myślę że to ty nie masz nawet zielonego pojęcia o
projektowaniu paralotni i później pracą nad prototypami a Zbyszek to
robi cały czas. Jak się nie mylę to on cały czas pracuje u Dudka i
pomaga w projektowaniu. A to czy robi to dobrze czy źle, to niech
ocienia Dudek a nie ty Fraglesie. Bo prawdopodobnie ty Fraglesie ani
razu w życiu nie pracowałeś nad żadnym skrzydłem paralotniowym w
żadnej firmie a masz szczelność wydawać takie opinie na forum. Stary
opamiętaj się wreszcie.
NA zakończenie Pucharu Beskidu Wyspowego przyniosłeś cały worek
grzybów Kania. Czy przypadkiem nie pomyliłeś kanie z jakimś
muchomorem?
Ruslan

ZTS

unread,
Nov 20, 2011, 12:35:44 PM11/20/11
to
Am 20.11.2011 13:43, schrieb Wojciech Maliszewski:

>> Lotniarze twierdza, ze ma, wiec nie wiem mali czy masz racje.
>>
>> ..................
>
> Pewnie znamy róznych lotniarzy. I pewnie ogladamy rózne wyniki zawodów.

Zapewne mali. Moi niektorzy maja 30-letni staz.

> Ale tak jest. Gdyby uzywaæ paralotni o profilu samostatecznym w zakresie
> predkosci porównywalnym z glajtami o profilu tradycyjnym to okazalo by sie
> ze s± bezpieczniejsze. Tyle ze ludzie wol± wyko¿ystaæ mozliwosci w celu
> przesuwania barier a tym samym isc w stronê ryzyka.

Musisz mali te mysl przekazac prostszymi slowami bo nie bardzo wiem co
chcesz przekazac. Piwo temu kto zrozumial.

> To nie sprzet jest temu winien tylko ludzie.

Naturalnie! Nie swieci garnki lepia i tez nie oni buduja paralotnie.

Pozdrowienia
ZToniS


JJR

unread,
Nov 20, 2011, 12:57:21 PM11/20/11
to
Uzytkownik "ZTS" <ovov...@poczta.onet.pl> napisal

> Musisz mali te mysl przekazac prostszymi slowami bo nie bardzo wiem co chcesz
> przekazac. Piwo temu kto zrozumial.

To ja poprosze. Tylko przyslij szybko, bo za tydzien wyjezdzam :)


--
pzdr,
Jedrzej

Kazdy kto nie interesuje sie modelami samolotów ma cos z glowa - Paul
MacCready

uriuk

unread,
Nov 20, 2011, 1:39:07 PM11/20/11
to
ZTS < napisał:

> > Ale tak jest. Gdyby uzywać paralotni o profilu samostatecznym w zakresie
> > predkosci porównywalnym z glajtami o profilu tradycyjnym to okazalo by sie
> > ze są bezpieczniejsze. Tyle ze ludzie wolą wykożystać mozliwosci w celu
> > przesuwania barier a tym samym isc w stronę ryzyka.
>
> Musisz mali te mysl przekazac prostszymi slowami bo nie bardzo wiem co
> chcesz przekazac. Piwo temu kto zrozumial.
>


Teraz rozumiem, skad sie biora twoje teksty.
Po prostu nie rozumieesz tego co czytasz, a uparcie odpisujesz,
Poprosze to piwo z dostawa do poludniowego Maroka (przyda sie po calym dniu
latania w upale)



uriuk



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 20, 2011, 1:39:30 PM11/20/11
to
Jaki z Gotka jest "konstruktor i tester i marketingowiec zarazem" to oceniaja wymowna mina i wymownym dzwiekiem piloci na startowisku PG jak padnie slowo Dudek. Sam sproboj i wypowiedz to "magiczne" slowo na startowisku;)

Ruslan to ty wyszedles poza dyskusje wlac jakies personalne kity, wiec cie ostatni raz ostrzegam i grzecznie prosze bez personalnych wyjazdow rodzinnych kto co wie zna i naczym lata i wrocmy do setna dyskusji. Bo jak zaczne po swojemu to....

Wiec pytam sie jeszcze raz, co jest najczestrza przyczyna wypadkow w klasie open i co ma to wspolnego z certyfikacja na D?

Fragles

Ps. Chyba to miales na swoim slubie;)

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 20, 2011, 2:07:49 PM11/20/11
to

Użytkownik "Art" <art...@poczta.onet.pl> napisał
> To nie jest zniewolenie . TO własnie jest ewolucja. gdyby nie człowiek i
> jego wpływ na środowisko kazdy organizm miałby setki tysięcy lat na
> dopracowanie swojego miejsca na ziemi.
> Nawet my jesteśmy niewolnikami własnego postepu. Nawet my za nim nie
> nadążamy.

Ewolucja posługuje się bardzo prostym mechanizmem polegającym na wymieraniu gatunków gorzej przystosowanych. Wymarcie może nastapić na skutek zwykłego wyginięcia, lub na skutek wyparcia przez gatunki lepiej przystosowane i zajmujące tą samą niszę ekologiczną (w tym przypadku będzie to nisza latania wyczynowego). Ocena, który gatunek jest lepszy sprowadza się w przypadku skrzydeł wyczynowych do kilku czynników, które biorą zawodnicy pod uwagę. Najważniejszym czynikiem branym pod uwagę jest to, czy na danym skrzydle wygrywa ktoś zawody. I w zasadzie to wystarcza, aby dane skrzydło odniosło sukces, nawet gdy w niszy znajdują się skrzydła z identycznym potencjałem. Dlatego na sukces skrzydeł zawodniczych należy patrzeć bardziej jak na dobór płciowy, gdzie niekoniecznie cechy sprzyjające walce o przetrwanie są najważniejsze (takie jak na przykłąd ogon pawia lub rogi jelenia).


> To nie mozliwość nieograniczonego eksperymentowania jest metodą rozwoju, a
> jedynie przeszkody które okazuje się trzeba pokonać. Najprościej podając :
> zobacz jak latają obecnie najlepsze skrzydła 1-2. Są w stanie rywalizować ze
> starszymi 2-3. I to własnie czynnik bezpieczeństwa- czyli ta przeszkoda jaką
> trzeba było uwzglednić spowodował, że udało sie połączyć osiagi i
> bezpieczeństwo.

Według mnie skrzydła rekreacyjne i tak by się rozwijały, gdyż ich rozwój w bardzo małym stopniu korzysta z rozwiązań stosowanych w skzydłach zawodniczych. Wiele z obecnych rozwiązań można było zastosować już 10 lat temu (na przykład trzy rzędy - Dudek zrobił taki prototyp Vipa) ale wtedy korzyści z wyścigu kosztem bezpieczeństwa nie były na tyle wyraźne, żeby w to wchodzić. I nadal jest tak, że wszelkie poprawianie aerodynamiki wprowadza się w taki sposób, aby bezpieczeństwo pozostawało na tym samym poziomie (z góry założonym jako wyjątkowo wysoki jak na konstrukcje lotnicze).

Zbyszek

ZToniS

unread,
Nov 20, 2011, 2:35:56 PM11/20/11
to
Am 20.11.2011 19:39, schrieb uriuk:
> ZTS< napisał:
>
>>> Ale tak jest. Gdyby uzywać paralotni o profilu samostatecznym w zakresie
>>> predkosci porównywalnym z glajtami o profilu tradycyjnym to okazalo by sie
>>> ze są bezpieczniejsze. Tyle ze ludzie wolą wykożystać mozliwosci w celu
>>> przesuwania barier a tym samym isc w stronę ryzyka.
>>
>> Musisz mali te mysl przekazac prostszymi slowami bo nie bardzo wiem co
>> chcesz przekazac. Piwo temu kto zrozumial.
>>
>
>
> Teraz rozumiem, skad sie biora twoje teksty.
> Po prostu nie rozumieesz tego co czytasz, a uparcie odpisujesz,
> Poprosze to piwo z dostawa do poludniowego Maroka (przyda sie po calym dniu
> latania w upale)
>
>
>
> uriuk

Nie misisz przy kazdej okazji chwalic sie gdzie jestes. My to wiemy i
zazdroscimy ci bo u nas zimno.
;-)
A jezeli chodzi o to piwo, to jeszcze musisz wytlumaczyc malego tak zeby
cwok Toni zrozumial. Na poczatek wez pierwsze zdanie z cytowanego
akapitu. ;-)
Pozdrowienia
ZToniS

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 20, 2011, 5:17:12 PM11/20/11
to

Użytkownik "Art" <art...@poczta.onet.pl> napisał
> Najprościej podając :
> zobacz jak latają obecnie najlepsze skrzydła 1-2. Są w stanie rywalizować ze
> starszymi 2-3. I to własnie czynnik bezpieczeństwa- czyli ta przeszkoda jaką
> trzeba było uwzglednić spowodował, że udało sie połączyć osiagi i
> bezpieczeństwo.

Porównałem osiągi skrzydeł i zrobiłem wykres. Jest na stronie PSP.
http://psp.org.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1&lang=polish

Zbyszek

ZToniS

unread,
Nov 21, 2011, 2:23:58 AM11/21/11
to
Am 20.11.2011 10:33, schrieb er...@legal.com.pl:

...........
>Mysle ze wieksza odpowiedzialnosc ponosi DHV. Moze tu kompromisem
...........
Za co jeszcze DHV ponosi odpowiedzialnosc error?
Moze za tragedie pod Smolenskiem?
Pozdrowienia
ZToniS




--
Bezpieczeństwo paralotniarza nie zależy od typu skrzydła. Ono zależy od
typu pilota.

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 21, 2011, 2:58:19 AM11/21/11
to
No widzisz nie wszyscy kumaja D wiec po staremu DHV - wiec w certyfikacji D bedzie to iluzoryczne zaufanie do owej liteki D co zadecyduje o zakupie certyfikowanej R10 mimo ostrzezen firmy.

Ruslan jednak nie zakumal widocznie byl na slubie w muszce a nie w krawacie;)

Ale do rzeczy najwiekszym postrachem na competitionach ale i tez na D sa krawaty, to one ubijaja pilotow. Klapy fronty negatywki motyle to pikus piloci competitionow sobie z tym radza potrafia nawet kontrolowanie przeciagac skrzydla jak sie robi bajzel nad glowa. Z takimi problemami piloci sobie szybko radza nawet kilka razy w trakcie lotu. Tu nikt nie czeka na certyfikowane samoczynne wyjscie z klapy po tylu czy tylu stopniach. Wiec czemu zasadniczo takie testowanie w klasie D sluzy?

Od dawna glowna czyczyna tragedi jest znana, krawat brak pelnej kontroli kierunku i uderzenie w skale, albo rotacja do ziemi czesto przy tym zwlekanie z paczka.

A teraz pytanie - co maja krawaty do D. Czy jak na tescie wejdzie akurat krawat to jest to brane pod uwage?

Co mozna sensownego z tym zrobic, bo ja widze ze nic nie zrobiono tylko poszlo to w demagogie na temat bezpieczenstwa i owalenie opena bez rozwiazania problemu.

Moze by producenci sie zlozyli i wspolnie opracowali chocby jakis lepszy dla pilota system wypuszczania paczki w ekstremalnej rotacji?
Z krawatami paradoksalnie dzieki sporym wydluzeniom i ugieciom jest nieco lepiej bo latwiej nawet ze sporym krawatem utrzymac kierunek przy odpowiedniej reakcji. Ale jak widzielismy u Losia to i w klasie D jest to glowny problem.


Fragles















Sam mialem kilka.

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 21, 2011, 5:23:02 AM11/21/11
to

Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisał
> zobacz jak latają obecnie najlepsze skrzydła 1-2. Są w stanie rywalizować ze
> starszymi 2-3. I to własnie czynnik bezpieczeństwa- czyli ta przeszkoda jaką
> trzeba było uwzglednić spowodował, że udało sie połączyć osiagi i
> bezpieczeństwo.

Porównałem osiągi skrzydeł i zrobiłem wykres. Jest na stronie PSP.
http://psp.org.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1&lang=polish

Rzeczywi.ście obecne skrzydła klasy B dorównują osiągami wyczynówkom sprzed 10 lat. Co ciekawe wymagania dotyczące skrzydeł turystycznych nie zmieniły sie wiele w tym okresie i nadal sa wysokie. To zapewne powoduje, że gros tych skrzydeł nie przekracza wydłużenia 5,5 a nawet jeśli jest wyjątek, to nie ma on lepszych osiągów niż te o mniejszym wydłużeniu. Widać wyraźnie, że ucieczka wyczynówek w wysokie wydłużenia pociągnęła za sobą jedynie skrzydła sportowe, które obecnie trudno zdefiniować gdyż mają bardzo duży rozrzut wydłużeń. Spowodowane jest to z jednej strony chęcią zapewnienia pilotom pewnej ciągłości w stopniowaniu trudności sprzętu przez producentów, a z drugiej ta nowa sytuacja wynika z liberalizacji podejścia do testów dla skrzydeł przeznaczonych domyślnie dla pilotów latających dużo (minimum 50 godzin rocznie w termice) i regularnie. Stąd widać wyraźnie, że wzrost poziomu bezpieczeństwa wraz z wydłużeniami wynika bardziej ze zmiany zasad oceny, choć widać w skrzydłach klasy B, że postęp nastąpił. Uważam jednak, że wskazywanie wyścigu w skrzydłach niecertyfikowanych jako zasługę w poprawie osiągów skrzydeł turystycznych za nieuprawniony. Czyli według mnie skrzydła przeznaczone dla większosci pilotów będą się rozwijały bez względu na to czy piloci będą mogli ścigać się na skrzydłach eksperymentalnych.

Zbyszek

Pawel Faron

unread,
Nov 21, 2011, 9:31:02 AM11/21/11
to
On 21 Lis, 11:23, "Zbigniew Gotkiewicz" <z_go...@poczta.onet.pl>
wrote:
> Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_go...@poczta.onet.pl> napisał
>
> > zobacz jak latają obecnie najlepsze skrzydła 1-2. Są w stanie rywalizować ze
> > starszymi 2-3. I to własnie czynnik bezpieczeństwa- czyli ta przeszkoda jaką
> > trzeba było uwzglednić spowodował, że udało sie połączyć osiagi i
> > bezpieczeństwo.
>
> Porównałem osiągi skrzydeł i zrobiłem wykres. Jest na stronie PSP.http://psp.org.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1&lang=polish
Czolem Zbyszku
Postep w jakiejkolwiek dziedzinie rozwija sie dzieki
eksperymentalistom. Zatem mysle ze sie mylisz. Nawet konsrtukcja EN b
wywodzi sie od jakiegos protoplasty, który w swoim czasie byl zyletą.
Ja widze to tak ze w danej firmie jest udany model skrzydla np. EN B i
dalszy jego rozwój odbywa sie na danym przykladzie ale pierwszy
egzemplaz powstal w oparciu o konstrukcje jakiegos starszego ostrego
prototypa. ktory mial takie a nie inne cechy sprzyjajace powstaniu
obecnego EN B czy DHV 1,2
Pozrawiam
bubu

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 21, 2011, 10:35:03 AM11/21/11
to

Użytkownik "Pawel Faron" <pawel...@gmail.com> napisał
>Postep w jakiejkolwiek dziedzinie rozwija sie dzieki
>eksperymentalistom. Zatem mysle ze sie mylisz. Nawet konsrtukcja EN b
>wywodzi sie od jakiegos protoplasty, który w swoim czasie byl zyletą.
>Ja widze to tak ze w danej firmie jest udany model skrzydla np. EN B i
>dalszy jego rozwój odbywa sie na danym przykladzie ale pierwszy
>egzemplaz powstal w oparciu o konstrukcje jakiegos starszego ostrego
>prototypa. ktory mial takie a nie inne cechy sprzyjajace powstaniu
>obecnego EN B czy DHV 1,2

To znaczy, że firmy samochodowe chcąc zrobić auto rodzinne zawsze jako podstawę rozwoju takiego auta brały by jakąś prototypową rajdówkę?
Skrzydła niższych klas zawsze projektuje się od podstaw i z przeznaczeniem do tej klasy. Nie zawsze się to udaje i wtedy wychodzi skrzydło klasy na przykład turystycznej z wynikami testów klasy sportowej. Odwrotnie raczej się nie zdarza :) A jeśli firma taka jak NOVA od dziesięciu lat nie robi ostrych prototypów, ale za to robi przyzwoite skrzydła niższych klas to jak myślisz, skąd bierze rozwiązania skoro wogóle nie eksperymentuje z prototypami skrzydeł wyczynowych?

Zbyszek

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 21, 2011, 11:08:56 AM11/21/11
to
A ja tez sprawdzilem i to nieprawda co gotkiewicz napisal. i to siegnilem nawet do lat 90 tych i wynika z tego ze systematycznie procentowo wydluzenie i osiagi wzrastaly we wszytkich klasach podobnie. Byla to systematyczna ewolucja, owszem zdarzaly sie chwilowe wynalazki jak 2005 Magic FR2 7,2 z niemal wspolczesnym wydluzeniem Mantry r11 7,5, ale generalnie byla to systematyczna powolna ewolucja we wszytkich klasach i to jest naturalne.

To co wypisuje Zbyszek to o kant Du..py mozna se rozbic, po prostu sami sprawdzcie kilka firm ktore z tamtych lat przetrwaly do naszych czasow i policzcie procentowo, czyli jak zmienia sie cos z 4 na 5 to nie to samo jak sie zmienia z 6 na 7.


Fragles

Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 21, 2011, 1:27:43 PM11/21/11
to

Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:jadr36$tb$1...@node2.news.atman.pl...

Użytkownik "Pawel Faron" <pawel...@gmail.com> napisał
>>Postep w jakiejkolwiek dziedzinie rozwija sie dzieki
>>eksperymentalistom. Zatem mysle ze sie mylisz. Nawet konsrtukcja EN b
>>wywodzi sie od jakiegos protoplasty, który w swoim czasie byl zyletą.
>>Ja widze to tak ze w danej firmie jest udany model skrzydla np. EN B i
>>dalszy jego rozwój odbywa sie na danym przykladzie ale pierwszy
>>egzemplaz powstal w oparciu o konstrukcje jakiegos starszego ostrego
>>prototypa. ktory mial takie a nie inne cechy sprzyjajace powstaniu
>>obecnego EN B czy DHV 1,2
>
>To znaczy, że firmy samochodowe chcąc zrobić auto rodzinne zawsze jako
>podstawę rozwoju takiego auta brały by jakąś prototypową rajdówkę?
>

Tak jest. W samochodach Cytoen stosuje się amortyzatory testowane w klasie
N. Chamulce tarczowe wentylowane pochadzą w prostej lini z samochodów
rajdowych. ABS, ESP system kontroli trakcji oraz asystent chamowania to
wszytko wymysly z Wyscigów samochodowych.

Sekwencyjna skrzynia biegów, Synchronizatory o zmiennym stożku. Zmienny kont
wtrysku, Turbo w silnikach to wszytko wzielo się z Wyscigów.

>
>Skrzydła niższych klas zawsze projektuje się od podstaw i z przeznaczeniem
>do tej klasy. Nie zawsze się to udaje i wtedy wychodzi skrzydło klasy >na
>przykład turystycznej z wynikami testów klasy sportowej.
>

Możesz podac jakis konkret np ze stajni Dudka?

>
>Odwrotnie raczej się nie zdarza :) A jeśli firma taka jak NOVA od
>dziesięciu lat nie robi ostrych prototypów,
>ale za to robi przyzwoite skrzydła >niższych klas to jak myślisz, skąd
>bierze rozwiązania skoro wogóle nie eksperymentuje z prototypami skrzydeł
> >wyczynowych?

Dwa lata temu latałem z prototypowym skrzydłem NOVAj i nie było ono jakoś
nieżyletowe. W mexyku tez ył ich prototyp a i w kilku innych miejscach tez
je widziałem. Twoja wiedza nie wykracza po za twoje podwórko. czas się
podszkolić, ewentualnie pojechac na kilka zawodów rangi światowej by
zobaczyć na twoje oczy.

W



Zbyszek


siara

unread,
Nov 22, 2011, 6:37:34 AM11/22/11
to
Potwierdzam że występowało skrzydło Triton niecertyfikowane dostępne dla teamu Novej.
Obaj z Pesonem 2 lata temu daliśmy mu jednak radę na seryjnych Tritonach :)

siara

Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 22, 2011, 7:43:38 AM11/22/11
to

Użytkownik "siara" <sia...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:5761686.3030.1321961854504.JavaMail.geo-discussion-forums@yqzz20...
>
>Potwierdzam że występowało skrzydło Triton niecertyfikowane dostępne dla
>teamu Novej.
>Obaj z Pesonem 2 lata temu daliśmy mu jednak radę na seryjnych Tritonach :)
>

Głównie dlatego że cześciej chłop spadał jak latał :-)

W


MiG

unread,
Nov 22, 2011, 8:47:42 AM11/22/11
to
W dniu niedziela, 20 listopada 2011, 23:17:12 UTC+1 użytkownik Zbigniew Gotkiewicz napisał:

> Porównałem osiągi skrzydeł i zrobiłem wykres. Jest na stronie PSP.
> http://psp.org.pl/index.php?option=com_frontpage&Itemid=1&lang=polish

Zbysiu, w jakim sofcie graficznym udało ci się zaprojektować tak zajebiście oldschoolowy diagram?

:-P

MiG

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 22, 2011, 8:52:22 AM11/22/11
to
A ja obstawial ze to zrobil przedszkolak;)

Fragles

zxc

unread,
Nov 22, 2011, 9:39:26 AM11/22/11
to
Strona graficzna niewątpliwie odbiór tez ważnej pracy, ale jak wiele
merytorycznych treści niesie ten zaawansowany wykres!

Twórca zadbał o łatwą weryfikowalność danych - po charakterystycznym
kształcie krzyżyka przypisanego do konkretnego producenta i modelu od razu
wiadomo jakiej paralotni dotyczy punkt pomiarowy a styl jego wykreślenia
upewnia nas o obiektywizmie badacza w zakresie wyboru próbek.

Ponadto, zawansowany aparat matematyczny użyty do wykreślenia cytrynowej KPŻ
i nowatorskie podejście do skali osi poziomej gwarantuje głębokie
zrozumienie idei autora, nawet przez osoby pozbawione artyzmu życiowego.
Wysiłek twórczy podjęty w celu polepszenia zrozumienia autora przez szerokie
grono pilotów zasługuje na nasz szczery szacunek.

Serdecznie pozdrawiam
zxc


Użytkownik "MiG" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:10805778.18.1321969662740.JavaMail.geo-discussion-forums@vbmh5...

zxc

unread,
Nov 22, 2011, 9:40:41 AM11/22/11
to
Strona graficzna, niewątpliwie ułatwia odbiór tez ważnej pracy, ale jak

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 22, 2011, 9:56:41 AM11/22/11
to

Użytkownik "MiG" <mgrz...@gmail.com> napisał
Zbysiu, w jakim sofcie graficznym udało ci się zaprojektować tak zajebiście oldschoolowy diagram?

Zabrałem dziecku mazaki :)
Rozumiem, że skupiasz się na formie z powodu braku pojęcia o treści?

Zbyszek

Wojciech Maliszewski

unread,
Nov 22, 2011, 10:19:26 AM11/22/11
to

Użytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:jagdia$jbv$1...@node2.news.atman.pl...
>
>Zabrałem dziecku mazaki :)
>

Zbysiu, twoje dziecko maluje juz oczy a nie rysunki.

W


Art

unread,
Nov 22, 2011, 11:41:46 AM11/22/11
to

Użytkownik "Wojciech Maliszewski" <cor...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:jageht$9vq$1...@news.onet.pl...
:) Dobre :)


MiG

unread,
Nov 22, 2011, 12:32:12 PM11/22/11
to
W dniu wtorek, 22 listopada 2011, 16:19:26 UTC+1 użytkownik Wojciech Maliszewski napisał:
> U�ytkownik "Zbigniew Gotkiewicz" <z_g...@poczta.onet.pl> napisa� w
> wiadomo�ci news:jagdia$jbv$1...@node2.news.atman.pl...
> >
> >Zabra�em dziecku mazaki :)
> >
>
> Zbysiu, twoje dziecko maluje juz oczy a nie rysunki.

A czy Zbyszek napisał czyjemu dziecku zabrał flamastry? ;-)

MiG

PS. Widzę to oczyma wyobraźni - Zbyszek Gotkiewicz doznaje olśnienia, musi szybko zapisać dla potomności tę ważną ideę. Rozgląda się swoim sokolim wzrokiem i widzi 5-letnią dziewczynkę. Dziewczynka rysuje w zeszycie laurkę dla mamuni.....

er...@legal.com.pl

unread,
Nov 22, 2011, 1:27:25 PM11/22/11
to
>Zbysiu, twoje dziecko maluje juz oczy a nie rysunki.


...a moze Zbysiu zostal dziadkiem;)

Fragles

Zbigniew Gotkiewicz

unread,
Nov 22, 2011, 4:11:05 PM11/22/11
to
On 22 Lis, 18:32, MiG <mgrze...@gmail.com> wrote:

> PS. Widzę to oczyma wyobraźni -

Czym? :) Czas na okultystę.

Zbyszek
0 new messages