Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

start z rozbiegu

136 views
Skip to first unread message

TomekM

unread,
Jun 1, 2012, 7:45:34 AM6/1/12
to
Witam,
Może mi ktoś odpowiedzieć na pytanie - o co chodiz ze starem z rozbiegu.
Pilot cofniety pod samo skrzydło, rozbieg - potem nastepuję dupniecię
naprężonych linek i start.
Wielokrotnie mozna zaobserwowac na startowiskach i na filmach (np.
dzisiejszy film z gardy)
Czy 'noamalny' start klasykiem w warunkach ciszy jest gorszy? Może mnie ktoś
to obajśnic?

Pozdrawiam
Tomek


uriuk

unread,
Jun 1, 2012, 7:57:55 AM6/1/12
to


Użytkownik "TomekM" napisał
Przyczyn moze bys kilka.
1. Pilot jest dupa, sam sie uczyl i inaczej nie umi
2. Skrzydlo jest sierota po DHV i inaczej sie nie da.. DHV tepilo zawziecie
wyskakiwanie skrzydel do przodu, wiec w efekcie mielismy sjkrzydla ktore
trzeba bylo wciagac przemoca. Jak ktos byl slabowity to wspomagal sie
rozbiegiem
3. Jest to prawidlowa technika startu w bezwietrzu na skrzydle
samostatecznym (ktore nie przestrzeli pilota, bo mu ta statecznoisc na to
nie pozwoli). Dodatkowo wspomaga sie jeszcze ciagiem silnika.



--
uriuk

www.uriuk.com


Łukasz Serafin "Qbaepp11"

unread,
Jun 1, 2012, 8:18:29 AM6/1/12
to
On 1 Cze, 13:57, "uriuk" <wywal-wre...@uriuk.com> wrote:

> 3. Jest to prawidlowa technika startu w bezwietrzu na skrzydle
> samostatecznym (ktore nie przestrzeli pilota, bo mu ta statecznoisc na to
> nie pozwoli). Dodatkowo wspomaga sie jeszcze ciagiem silnika.


A wygląda to tak:
http://www.youtube.com/watch?v=uLcbKl6R78M

Qba

ark

unread,
Jun 1, 2012, 8:47:07 AM6/1/12
to
Jak dla mnie to zdecydowanie ptk. 2 .Przy normalnym starcie PG i do tego
z górki nacićniesz klata i jest o'k
Przy starcie PPG na płaskim naciśniesz klatą ,pochylisz sie i jak dodasz
powera silnikiem to będziesz dociskał sie go gleby a i skrzydlo może nie
mieć komfortu bo je strugi dopaść mogą.masz wówczas 50% szans na start
czyli polecisz albo nie .
Zatem na bezwietrzu i płaskim ,lepiej podejść ,szarpniesz (tu masa
zespołu pilot-naped zrobi resztę )i jak skrzydełko bedzie nad kaskiem, w
pozycji wyprostowanej dodasz powera ,bedzie efekt = polecisz.
Przy wiaterku bez szarpania.(sie)


ZToniS

unread,
Jun 1, 2012, 8:55:50 AM6/1/12
to
Am 01.06.2012 13:57, schrieb uriuk:

> Przyczyn moze bys kilka.
> 1. Pilot jest dupa, sam sie uczyl i inaczej nie umi
> 2. Skrzydlo jest sierota po DHV i inaczej sie nie da.. DHV tepilo zawziecie
> wyskakiwanie skrzydel do przodu, wiec w efekcie mielismy sjkrzydla ktore
> trzeba bylo wciagac przemoca. Jak ktos byl slabowity to wspomagal sie
> rozbiegiem
> 3. Jest to prawidlowa technika startu w bezwietrzu na skrzydle
> samostatecznym (ktore nie przestrzeli pilota, bo mu ta statecznoisc na to
> nie pozwoli). Dodatkowo wspomaga sie jeszcze ciagiem silnika.
>

Swieta racja.
Start z rozbiegu w PG jest raczej bledem. Startowiska rzadko sa plaskie
i tak duzy impuls nie jest potrzebny. A jak jeszcze jest troche wiatru,
to juz w ogole nie ma o czym mowic.

Dodatkowym kardynalnym bledem autora filmu jest sadowienie sie w uprzezy
i puszczanie sterowek zaraz po starcie. To moze sie kiedys zle skonczyc.
Pozdrowienia
ZToniS

mimi31

unread,
Jun 1, 2012, 9:20:29 AM6/1/12
to
Ale autor nie doprecyzował co znaczy "dupnięcie naprężonych linek".

MiG

unread,
Jun 1, 2012, 9:52:40 AM6/1/12
to
Tak się robi jeszcze jak mamy małe, krótkie startowisko, poniżej przepaść, wieje trochę z tyłu a my z jakiegoś powodu zamiast zejść na nogach jak biały człowiek, to chcemy koniecznie wystartować...

Oczywiście decyzja o starcie jest błędna, ale jak chcemy się oderwać jak najszybciej to właśnie najlepiej z szarpnięcia.

MiG

PS. Ryzyko i debilizm całej akcji znacząco zmniejsza kolega trzymający krawędź natarcia i krzyczący stop. Najlepiej zanim zaczniemy startować... ;-)

hynek...@onet.eu

unread,
Jun 1, 2012, 11:04:36 AM6/1/12
to
On 1 Cze, 15:52, MiG <mgrze...@gmail.com> wrote:
> Tak się robi jeszcze jak mamy małe, krótkie startowisko, poniżej przepaść, wieje trochę z tyłu a my z jakiegoś powodu zamiast zejść na nogach jak biały człowiek, to chcemy koniecznie wystartować...
>
Nie koniecznie.
Startowisko nie musi byc zakonczone przepascia, ale jest np. dosc
plaskie, do tego wiatr w plecy (nie mowie, ze huragan) i skrzydlo
mokre albo zdeczko starszawe ale jeszcze prawie nadajace sie. Nie ma
bacy we wsi, zeby w takich warunkach wystartowal bez szarpniecia.

poz.pawel

Tomasz Trębiński

unread,
Jun 1, 2012, 12:19:58 PM6/1/12
to
Się dołożę:

a. przewiane skrzydło - nie ma jak go napełnić bo akurat na krawędzi
natarcia materiał zazwyczaj (?) jest najbardziej przewiany
b. pokurczone linki - skrzydło dużo gorzej wstaje

pozdro

Dylon

unread,
Jun 1, 2012, 1:00:53 PM6/1/12
to
Dnia Fri, 01 Jun 2012 14:55:50 +0200, ZToniS napisał(a):

> Dodatkowym kardynalnym bledem autora filmu jest sadowienie sie w uprzezy
> i puszczanie sterowek zaraz po starcie. To moze sie kiedys zle skonczyc.
> Pozdrowienia ZToniS

Dlatego w uprzężach bez kokonu idealnym rozwiązaniem jest podnóżek. Można
sie nogami "wepchnąć" do uprzęży nie tracąc możliwości kierowania.


--
Maciej Dylski
"[...]Licznik Millera jest lepszym detektorem promieniowania
i zuzywa o wiele mniej siana...[...]"

jonycoll

unread,
Jun 1, 2012, 1:17:28 PM6/1/12
to
cos wam powiem po pierwsze to nie dmuchalo wogule i nie chcialo mi sie
czekac az dmuchnie dlatego odpalalem przodem druga sprawa to tam gdzie
to robilem jest duzo miejsca i trzeba umiec odplac i tak i tak a nie
tylko alpeja a co do puszczania sterowek to nie powinno sie tego robic
tak jak ja bo moze sie zdazyc kuku ale tam bylo takie maslo ze se na
to pozwolilem to jest muj kometarz do tego tututututu pozdrwaiam
wszystkich lataczy Jan

Artur S

unread,
Jun 1, 2012, 1:58:58 PM6/1/12
to
Chyba nie chodzilo o to ze starowales klasykiem a nie alpejka.
Chodzi o start klasykiem z rozbiegu

arek_w

unread,
Jun 1, 2012, 3:35:52 PM6/1/12
to
"MiG" <mgrz...@gmail.com> napisał:

> PS. Ryzyko i debilizm całej akcji znacząco zmniejsza kolega trzymający
> krawędź natarcia i krzyczący stop. Najlepiej zanim zaczniemy startować...
> ;-)

Zawsze mam problem z pomocnikami trzymajacymi krawęź natarcia.
Ilekroć mi ktoś pomaga to wtedy mi krzywo wychodzi i
czasem muszę przerwać jak nie ma miejsca na korekty.
Od jakiegoś czasu proszę żeby mi nie pomagali i wtedy jest ok.
Może tylko ja tak mam.
Pozdrawiam
Arek

MiG

unread,
Jun 1, 2012, 7:01:13 PM6/1/12
to
W dniu piątek, 1 czerwca 2012 21:35:52 UTC+2 użytkownik arek_w napisał:

> Zawsze mam problem z pomocnikami trzymajacymi krawďż˝ natarcia.
> Ilekroďż˝ mi ktoďż˝ pomaga to wtedy mi krzywo wychodzi i

Był taki dowcip, który kończył się:

"No, teraz już wiesz Janie jak się świecę trzyma!" ;-)

MiG

ZToniS

unread,
Jun 2, 2012, 3:43:05 AM6/2/12
to
Am 01.06.2012 19:17, schrieb jonycoll:
.........
> cos wam powiem po pierwsze to nie dmuchalo wogule i nie chcialo mi sie
> czekac az dmuchnie dlatego odpalalem przodem druga sprawa to tam gdzie
> to robilem jest duzo miejsca i trzeba umiec odplac i tak i tak a nie
> tylko alpeja a co do puszczania sterowek to nie powinno sie tego robic
> tak jak ja bo moze sie zdazyc kuku ale tam bylo takie maslo ze se na
> to pozwolilem to jest muj kometarz do tego tututututu pozdrwaiam
> wszystkich lataczy Jan

Czy ty pisales kiedys dyktando z polskiego?
Nie?
Najwyzszy czas zaczac.
Albo przestac pisac w ogole.
Pozdrowienia
ZToniS

ark

unread,
Jun 2, 2012, 3:54:28 AM6/2/12
to
Nie pamietam, Czy to Wojtek czy Tamara ,ale zawsze mówia by na starcie
nie pomagać. Jak gość nie daje rady samodzielnie to lepiej by sie nie
pchał w górę.
I działa to tez w drugą stronę ,nigdy nie wiesz czy pomocnik nie odda ci
niechcący jakiejś przysługi ,typu pozostanie miedzy tobą a glajtem podczas
startu ,nadepnięciem na linki i szarpnięciem czaszy i polecisz z linka
"wolną".
Co innego pomoc słowna typu uwaga masz krawat ,czy coś w tym stylu a co
innego aktywna ,manualna pomoc .

0 new messages