Środków na bazie (lub zawierające) podchlorynu sodu (lub mówiąc
zwyczajnie chlor) unikaj jak tylko możesz w stosowaniu na tkaniny,
materiały lub pianki jakimi wyściełany jest kask.
"podchloryn" z zasady jest dosyć aktywy i nawet w niewielkim
rozcieńczeniu gwarantuje odbarwienie czyszczonego materiału.
Gdy będziesz miał większe stężenie możliwe że nadeżre tkaninę na
wylot lub ją uszkodzi. W dodatku nieźle śmierdzi. Podobnie działa
DOMESTOS lub stare dobre ACE - przetestuj na starych spodniach albo
jakiejś szmatce.
Ja proponowałbym Ci użyć jakiegoś dobrego środka grzybo lub
bakteriobójczego stosowanego na skórę, większość działa także
wirusobójczo - można takie rzeczy kupić w porządniejszych aptekach lub
sklepach medycznych.
Gdy tam powiesz o co chodzi bez kłopotu Ci pomogą. Są bezpieczniejsze
i mają większe spectrum działania, a co najważniejsze nie rozwalą
wyściółki kasku.
Ja co jakiś czas "psikam" wnętrze kasku takim preparatem i nic się nie
dzieje :). W Twojej sytuacji najlepiej wszystko "wypsikać", odczekać,
oczyścić wodą z mydłem, wysuszyć i jeszcze raz wypsikać. Po
wyschnięciu powinno być dobrze. Podchlorynem zaś możesz "wnętrze
kasku" załatwić na amen.
Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com