>
> --duże cytowanie automatycznie wyczyszczone--
>
> No dobra chłopy bez urazy. Czy w tym wątku chodzi o Ventora?
> Nie trzeba udowadniać co jest lepsze. Potrzebujemy opinii o C-Maxie a nie Ventorze.
Z Fast startem przyzwyczaisz się, wcale nie trzeba dużo siły, po prostu musisz pociągnąć szapraczkę raz do połowy, odpuścić i potem jeszcze raz do końca. Pali pięknie.
Chyba rzeczywiście ci się nawinął jakiś "bogaty" gaźnik, bo na podobnych ustawieniach C-maxa, na którym latałem nie czuć żadnej dziury. Choć praca silnika jest dość specyficzna :).... takie pomieszanie MZki z jakimś małym japończykiem. No i ten charakterystyczny świst w powietrzu. Nie wiem z czego on wynika, z konstrukcji wydechu ? (wcale nie przeszkadza, po prostu to coś innego , ciekawego)
Apropos, sam wydech to dość ciekawa sprawa.
Nie dość że to "pudrowany lis" bo udaje chromowany, to jeszcze rezonans wygląda jak zaadaptowany na siłę z innego napędu (vide wymłotkowane wgniecenie od wewnętrznej strony by się nie ocierał o mocowanie i dospawany uchwyt potrzebny zupełnie do niczego).
Jakość "udawanego chromu" widać niestety dobitnie po kolanku. Po kilku godzinach lotu przepaliło się bardziej niż w JPXie po ponad 100.
Może nie potrzebnie się tak bardzo uczepiłem, bo wyglądam sam rezonans i tłumik jest o niebo ładniejszy od mosterowego czarnego , który rdzewieje na potęgę już po kilkunastu godzinach, ale znów w porównaniu do JPXa widać różnice na niekorzyść C-maxa.
Tak poza tematem, wczoraj miałem okazję polatać na twoim byłym ROSie.
Wciskanie odprężnika nie jest tak bardzo problematyczne. Poza tym jak ciepły pali spokojnie nawet bez wciskania go. Choć siły potrzeba oczywiście więcej. Gdyby zastosować automatyczny byłby pewnie ideał. Ciąg bardzo podobny do "mocowej" konkurencji o większej pojemności.
Gdybym miał wybierać pomiędzy tymi dwoma, musiałbym się mocno zastanowić. Tym bardziej że nowych cena podobna.
Na korzyść ROSa od Adama przemawia niesamowicie wygodna uprząż DUDKA, do freshowej Dynamita mam kilka uwag, ciąg mają podobny, oba mają sprzęgła, kwestia odwrotnego odśmigłowego, estetyka silnika z osprzętem podobna (ładna), o kosztach remontów nie myślę i nie mówię, bo czasem jedna niefortunna wywrotka potrafi narobić więcej kosztów niż jeden wykonany remont na 100 czy 200 godzin i to niezależnie od ceny napędu. Odpalanie "fast start" na pewno leży mi bardziej. W odróżnieniu od Mosterów, o awaryjności osprzętu w przypadku jednego i drugiego się nic nie słyszy. Ktoś powie, bo mało ich lata.
Jednak z drugiej strony PAPów na Rosach lata na świecie duuużo, a świat poprzez internet się strasznie skurczył i wszelkie złe wieści rozchodzą się na wszelkie tematy 10 razy szybciej niż te dobre.