W dniu 2016-01-18 o 14:28,
grozn...@wp.pl pisze:
Co do zasady działania: w przypadku pojedynczego śmigła, część mocy jest
tracona (z punktu widzenia napędu) na skręcenie strumienia zaśmigłowego
odzyskanie tej energii np. za pomocą śmigła przeciwbieżnego, daje
potencjalną możliwość zwiększenia sprawności, natomiast ile jest tego
'zysku' zależy od stopnia skręcenia strumienia. Upraszczając trochę,
stopień skręcenia zależy od stosunku mocy do rozmiaru śmigła (im
mniejsze i szybciej się kręci tym bardziej skręca strumień).
Potencjalny zysk energetyczny dla celów napędzania PPG czy innego
ultralekkiego letadla jest niewielki (bo używane są śmigła o dużych
średnicach w stosunku do mocy je napędzającej), większą zaletą było
by pozbycie się momentu odśmigłowego.
Niestety taki układ ma też wady, poza komplikacja mechaniczną,
najpoważniejsza wadą jest generowanie dodatkowego hałasu (mijające
się blisko łopaty powodują generowanie dodatkowych fal akustycznych)
- porównaj konstrukcja syreny mechanicznej).
pozdrawiam
zxc