Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Rotor H130 Przykra niespodzianka :(

3,559 views
Skip to first unread message

szym22

unread,
Nov 16, 2013, 8:31:34 AM11/16/13
to

Witam wszystkich opisuje co spotkało mnie w silniku rotor od techno-fly.

-Rotor NOWY (GWARANCJA) 2h nalotu na dotarciu, po każdym 15 min locie sprawdzana świeca zawsze wyglądała OK (czyli nigdy nie jasna). Gaźnik nowej generacji z ssaniem automatycznym, oczywiście nigdy obroty na max, moja waga 68kg. Wczoraj znów chciałem troszkę podocierac silnik i dotarłem aż za mocno bo się zatar :( w locie oczywiscie. W gaźniku nigdy nie grzebałem bo nie było potrzeby skoro świeca OK. A producent ustawił prawidłowo i jak słyszałem silniki są częsciowo dotarte. No cóż myślę stało się, tylko że nie z mojej winy. Mój dealer od którego zamawiałem silnik zrobił po wylądowaniu fotki napędu świecy itd.. i będzie dzwonił, wysyłał napęd do Pana Krzyśka. Moim zdaniem musiało się coś w gaźniku przestawic:( ale to tylko domysły, zobaczymy czy firma Techno-Fly uwzględni to w gwarancję. Jestem dobrej myśli dlatego że, gdy wybierałem napęd dużo ludzi zachwalało firmę jak i serwis. Teraz tylko czekac...

Pozdrawiam W.

demagu

unread,
Nov 16, 2013, 9:41:18 AM11/16/13
to
Pisz na grupie jak Twoja sprawa zostala zalatwiona.

pzdr
Darek

pil...@poczta.onet.pl

unread,
Nov 16, 2013, 9:57:29 AM11/16/13
to
Masz to szczęście w nieszczęściu ,że jeżeli nawet Krzysiek nie uzna tego jako awaria podlegająca gwarancji to tłok z cylindrem i uszczelkami to ok. 400zł.Moim zdaniem jednym z ważniejszych kryteriów wyboru napędu jest cena części zamiennych.Techno-Fly kupuje je bezpośrednio u producentów więc w sytuacji spornej naprawa może być darmowa albo kosztować grosze w przeciwieństwie do firm które tylko sprzedają silniki bo jak producent powie nie to muszą za swoją kasę kupić części i naprawić klientowi napęd albo go pognać.Kiedyś padł mi w Solo wał,silnik kupiony od pierwszego właściciela,nalotu może z 60h.Stało się to tydzień po gwarancji.I poszło się rozmnażać 1200 zł plus przesyłka.Za tyle zrobi się kapitalny remont Rotora/Ventora i zostanie jeszcze na dobrą flaszkę.Życzę pozytywnego załatwienia sprawy.

Michał

unread,
Nov 16, 2013, 11:10:21 AM11/16/13
to
W dniu sobota, 16 listopada 2013 15:57:29 UTC+1 użytkownik pil...@poczta.onet.pl napisał:
> Masz to szczęście w nieszczęściu ,że jeżeli nawet Krzysiek nie uzna tego jako awaria podlegająca gwarancji to tłok z cylindrem i uszczelkami to ok. 400zł.Moim zdaniem jednym z ważniejszych kryteriów wyboru napędu jest cena części zamiennych.Techno-Fly kupuje je bezpośrednio u producentów więc w sytuacji spornej naprawa może być darmowa albo kosztować grosze w przeciwieństwie do firm które tylko sprzedają silniki bo jak producent powie nie to muszą za swoją kasę kupić części i naprawić klientowi napęd albo go pognać.Kiedyś padł mi w Solo wał,silnik kupiony od pierwszego właściciela,nalotu może z 60h.Stało się to tydzień po gwarancji.I poszło się rozmnażać 1200 zł plus przesyłka.Za tyle zrobi się kapitalny remont Rotora/Ventora i zostanie jeszcze na dobrą flaszkę.Życzę pozytywnego załatwienia sprawy.

Osobiście dopinguję Krzyśkowi ale nie zgodzę sie z tym, że kryterium wyboru silnika jest koszt części zamiennych. Napęd, który jest kupiony za pieniądze i to nie małe ma działać.
Osobiście wolę latać na napędach gdzie części są drogie ale ich wymiana jest bardzo rzadka.
Message has been deleted

szym22

unread,
Nov 16, 2013, 11:52:39 AM11/16/13
to

Wiem o tym ze ciezko mi bedzie udowodnic ze kompletnie nic nie grzebalem z napedem. No ale trudno stalo sie. Dam znac jak sprawa sie wyjasnii.

Pozdrawiam W.

Michał Jackowiak

unread,
Nov 16, 2013, 12:12:39 PM11/16/13
to
Miałem identyczną sytuację z Ventorem i ............. wymienili mi silnik na nowy))). Od tamtej pory nie miałem najmniejszych problemów. Nadmienię jednak że miałem bezpośredni kontakt telefoniczny z Panem Kołodziejkiem. Słyszałem od znajomych że teraz ktoś inny zajmuje się częściami i reklamacjami i podobno nie są to już rozmowy tylko spychanie winy na klienta.
PS
Napisz jeszcze czy otrzymałeś fakturę zakupu, instrukcję obsługi i kartę gwarancyjną???

szym22

unread,
Nov 16, 2013, 12:19:59 PM11/16/13
to



>
> Miałem identyczną sytuację z Ventorem i ............. wymienili mi silnik na nowy))). Od tamtej pory nie miałem najmniejszych problemów. Nadmienię jednak że miałem bezpośredni kontakt telefoniczny z Panem Kołodziejkiem. Słyszałem od znajomych że teraz ktoś inny zajmuje się częściami i reklamacjami i podobno nie są to już rozmowy tylko spychanie winy na klienta.
> PS
> Napisz jeszcze czy otrzymałeś fakturę zakupu, instrukcję obsługi i kartę gwarancyjną???



To mnie pocieszyles :) super ciesze sie.... Oczywiscie mam wszystko :)
Tez zatar sie silnik ? Ile miales nalotu ? I jak dlugo czekales ?



valentino102wppl

unread,
Nov 16, 2013, 2:22:42 PM11/16/13
to

Hmmmm.....skad przekonanie,ze jakiekolwiek REGULACJE gaźnika mogą spowodować ZATARCIE silnika....... :?
A może oliwy niet ???

Michał Jackowiak

unread,
Nov 16, 2013, 2:39:32 PM11/16/13
to
Z informacji jakie uzyskałem to wypaliła się dziura w tłoku na skutek zbyt ubogiego ustawienia gaźnika (nic nie kręciłem i miałem zdjęcie ustawień gaźnika po przyjściu do mnie napędu. Być może złe ustawienie przez Techno Fly lub przestawienie gaźnika w transporcie).
Nalot ok 2,5h lotu (drugi lot).
Czas realizacji (czytaj wymiany silnika) ok. 4 dni.

szym22

unread,
Nov 16, 2013, 2:50:20 PM11/16/13
to

Prosze nie pisz ze zabraklo oliwy :) naped za ktory zaplacilem kosztowal 9500zl i myslisz ze zapomnialbym dodac oleju do mieszanki ?

Dokladny przypadek tak jak u mnie widac ze jest tlok wypalony i zapewne za uboga mieszanka.

Michał

unread,
Nov 16, 2013, 3:06:29 PM11/16/13
to
W dniu sobota, 16 listopada 2013 20:50:20 UTC+1 użytkownik szym22 napisał:
> Prosze nie pisz ze zabraklo oliwy :) naped za ktory zaplacilem kosztowal 9500zl i myslisz ze zapomnialbym dodac oleju do mieszanki ?
>
>
>
> Dokladny przypadek tak jak u mnie widac ze jest tlok wypalony i zapewne za uboga mieszanka.

Te silniki pracują w skrajnie wysokich temperaturach i stąd te problemy. Wystarczy lekkie niedoregulowanie albo malusieńki błąd przy regulacjie i mamy poważny problem.

Art...@autograf.pl

unread,
Nov 16, 2013, 6:49:43 PM11/16/13
to
Nowe silniki powinny pracować na ziem co najmniej 5h na niskich i średnich obrotach z bogatą mieszanką 1:25 i z kontrolą temperatury głowicy. Dopiero można brać się za latanie

szym22

unread,
Nov 16, 2013, 7:08:56 PM11/16/13
to



>
> Nowe silniki powinny pracować na ziem co najmniej 5h na niskich i średnich obrotach z bogatą mieszanką 1:25 i z kontrolą temperatury głowicy. Dopiero można brać się za latanie



Jestes chyba niepowazny... przesadzasz i napweno tak robiles....

szym22

unread,
Nov 16, 2013, 7:09:50 PM11/16/13
to



>
>
>
>
> Nowe silniki powinny pracować na ziem co najmniej 5h na niskich i średnich obrotach z bogatą mieszanką 1:25 i z kontrolą temperatury głowicy. Dopiero można brać się za latanie
>
>
>
> Jestes chyba niepowazny... przesadzasz i napweno tak robiles....

Pokaz gdzie tak jest napisane ?


Marecki

unread,
Nov 17, 2013, 3:24:28 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 00:49:43 UTC+1 użytkownik Art...@autograf.pl napisał:
> Nowe silniki powinny pracować na ziem co najmniej 5h na niskich i średnich obrotach z bogatą mieszanką 1:25 i z kontrolą temperatury głowicy. Dopiero można brać się za latanie

Świetna teza. Nie zapominaj, że Rotor nie ma wymuszonego chłodzenia i jego chłodzenie następuje podczas lotu, gdzie powietrze opływa cały cylinder. Więc niekatowanie silnika cały czas na pełnym gazie w powietrzu moim zdaniem nawet lepiej mu zrobi. Co do tych proporcji to ile ludzi tyle opinii - niektórzy są np zwolennikami 1:30(w tym ja), oraz tacy co twierdzą, że dociera się tylko na mineralnym oleju. Jeżeli zwiększysz dopływ mieszanki podczas docierania i dasz więcej oleju - moim zdaniem to w zupełności wystarczy.

PawelPoznan

unread,
Nov 17, 2013, 3:58:04 AM11/17/13
to
W dniu 2013-11-17 00:49, Art...@autograf.pl pisze:
> Nowe silniki powinny pracowa� na ziem co najmniej 5h na niskich i �rednich obrotach
> z bogat� mieszank� 1:25 i z kontrol� temperatury g�owicy. Dopiero mo�na bra� si� za latanie
>

Jak kupisz nowy samoch�d to te� go wygrzewasz na postoju przez 5h? :-)
Takie zalecenia obowi�zywa�y przy starego typu silnikach,
a nie w czasach nicasilu...

Pozdrawiam
PawelPoznan

adamparagliding

unread,
Nov 17, 2013, 4:14:17 AM11/17/13
to
Z moich skromnych doświadczeń wynika, że silniki wolnoobrotowe dają sygnał o przegrzaniu łagodnie tracąc moc. Przy szybkiej reakcji można uratować go przed zatarciem. Silniki wysokoobrotowe zacierają się bardzo szybko nie dając czasu na reakcję. Osobiście docieram silniki o pojemności ok. 200cm przez 25-30 godz. Do tego czasu pracują one na znacznie zwiększonych temperaturach, przez pierwsze 10 godz. na ziemi ani razu nie zamykam klamki do końca, staram się docierać przy niskich temperaturach, najlepiej na mrozie. Nie poddaje tego pod dyskusję , bo to mój sprawdzony sposób i działa bardzo dobrze od wielu lat, silnik odwzajemnia mi się bezawaryjną pracą. Jeśli trzeba docierać latem, to po 10 godz. na ziemi wykorzystuje minimum mocy silnika by dostać się w pierwszy komin, temperatura na np. 2000m jest zawsze niższa a i ciśnienie nie jest bez znaczenia, bo silnik dostaje bogatszą mieszankę i tam sobie pyrkam miedzy chmurami.
Pozdrawiam

adamparagliding

unread,
Nov 17, 2013, 4:33:28 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 10:14:17 UTC+1 użytkownik adamparagliding napisał:
> Z moich skromnych doświadczeń wynika, że silniki wolnoobrotowe dają sygnał o przegrzaniu łagodnie tracąc moc. Przy szybkiej reakcji można uratować go przed zatarciem. Silniki wysokoobrotowe zacierają się bardzo szybko nie dając czasu na reakcję. Osobiście docieram silniki o pojemności ok. 200cm przez 25-30 godz. Do tego czasu pracują one na znacznie zwiększonych temperaturach, przez pierwsze 10 godz. na ziemi ani razu nie zamykam klamki do końca, staram się docierać przy niskich temperaturach, najlepiej na mrozie. Nie poddaje tego pod dyskusję , bo to mój sprawdzony sposób i działa bardzo dobrze od wielu lat, silnik odwzajemnia mi się bezawaryjną pracą. Jeśli trzeba docierać latem, to po 10 godz. na ziemi wykorzystuje minimum mocy silnika by dostać się w pierwszy komin, temperatura na np. 2000m jest zawsze niższa a i ciśnienie nie jest bez znaczenia, bo silnik dostaje bogatszą mieszankę i tam sobie pyrkam miedzy chmurami.
>
> Pozdrawiam

Chciałem jeszcze dodać, że swoich doświadczeń nie opieram na podstawie jednego dotartego silnika tylko na ok. 180 silnikach Solo i kilku Simonini.
Pozdrawiam

janu...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 4:46:37 AM11/17/13
to
wg. mnie na zatarcie moze miec wplyw mnostwo czynnikow, moze sruby H L sie poluzowaly moze gdzies lewe powietrze lapal, przy regulacji najprostszych modelarskich dwusuwow nawet temperatura i gestosc powietrza maja ogromny wplyw na prace silnika wiec i te czynniki mogly sie nalozyc

A pisze to po to by powiedziec, ze serwis nie powinien uznac reklamacj...
I jak nie uzna to zadna ujma dla serwisu tylko tak po prostu sie robi.

Swoja droga, sam musze sprawdzic ustawienie srub w swoim rotorku bo ich wcale nie kontroluje i nawet nie wiem jak maja byc ustawione (silnik kupilem z drugiej reki). Wiecie moze jakie powinno byc ustawienie srub w nowym gazniku (Gaznik Star) w rotorze?

Pozdrawiam i Powodzenia zycze ;-)

Porpil

unread,
Nov 17, 2013, 4:58:08 AM11/17/13
to

> Te silniki pracują w skrajnie wysokich temperaturach i stąd te problemy. Wystarczy lekkie niedoregulowanie albo malusieńki błąd przy regulacjie i mamy poważny problem.


Dlatego częściej słyszymy o zatraciach jedostek szybkoobrotowych o małych pojemnościach. Nie przekonuje mnie fakt, że jeśli się zatrze to pikuś bo koszta tłoka cylindra i całej reszty to raptem kilkadziesiąt złoty. Osobiście uważam, że każde lądowanie awaryjne i lądowanie nie tam gdzie chcę z powodów wspomnianych dyskwalifikuje taki napęd.

Porpil

_JoJo_

unread,
Nov 17, 2013, 5:04:46 AM11/17/13
to
W dniu 2013-11-17 10:46, janu...@gmail.com pisze:
> A pisze to po to by powiedziec, ze serwis nie powinien uznac reklamacj...
> I jak nie uzna to zadna ujma dla serwisu tylko tak po prostu sie robi.

Kur.... jak się czyta takiego to aż flaki się wywalają. Nie widział a
wie. Typowy "handlarz", wszyscy winni tylko nigdy gwarant.


--
______________________________________________________________

Pozdrawiam
Michał & JoJo

jojo41 (człekokształtna) poczta kropeczka fm
______________________________________________________________

adamparagliding

unread,
Nov 17, 2013, 5:09:35 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 11:04:46 UTC+1 użytkownik _JoJo_ napisał:
> W dniu 2013-11-17 10:46, janu...@gmail.com pisze:
>
> Pozdrawiam
> Michał & JoJo
> jojo41 (człekokształtna) poczta kropeczka fm


Nie twierdzę, że producenci specjalnie nie mówią całej prawdy, ale pomyśl - jaki interes ma producent w tym, żeby napęd chodził bezawaryjnie 10 lat ? Czasy niemieckiego Solo już niestety minęły.
Pozdrawiam

_JoJo_

unread,
Nov 17, 2013, 5:15:47 AM11/17/13
to
W dniu 2013-11-17 11:09, adamparagliding pisze:
> W dniu niedziela, 17 listopada 2013 11:04:46 UTC+1 u�ytkownik _JoJo_ napisa�:
>> W dniu 2013-11-17 10:46, janu...@gmail.com pisze:
>>
>> Pozdrawiam
>> Michaďż˝ & JoJo
>> jojo41 (cz�ekokszta�tna) poczta kropeczka fm
>
>
> Nie twierdz�, �e producenci specjalnie nie m�wi� ca�ej prawdy, ale pomy�l - jaki interes ma producent
> w tym, �eby nap�d chodzi� bezawaryjnie 10 lat ? Czasy niemieckiego Solo ju� niestety min�y.
> Pozdrawiam
>
Adamie nie odpisywa�em na Twojego posta ale na posta janu...@gmail.com
a tyczy�o si� tego co powinien zrobi� serwis.

--
______________________________________________________________

Pozdrawiam
Michaďż˝ & JoJo

jojo41 (cz�ekokszta�tna) poczta kropeczka fm
______________________________________________________________

Spajk

unread,
Nov 17, 2013, 5:18:51 AM11/17/13
to
Sat, 16 Nov 2013 13:31:34 +0000 (UTC), na pl.rec.paralotnie, szym22
napisaďż˝(a):

> Witam wszystkich opisuje co spotka�o mnie w silniku rotor od techno-fly.
>
> -Rotor NOWY (GWARANCJA) 2h nalotu na dotarciu, po ka�dym 15 min locie sprawdzana �wieca zawsze wygl�da�a OK (czyli nigdy nie jasna). Ga�nik nowej generacji z ssaniem automatycznym, oczywi�cie nigdy obroty na max, moja waga 68kg. Wczoraj zn�w chcia�em troszk� podocierac silnik i dotar�em a� za mocno bo si� zatar :( w locie oczywiscie. W ga�niku nigdy nie grzeba�em bo nie by�o potrzeby skoro �wieca OK. A producent ustawi� prawid�owo i jak s�ysza�em silniki s� cz�sciowo dotarte. No c� my�l� sta�o si�, tylko �e nie z mojej winy. M�j dealer od kt�rego zamawia�em silnik zrobi� po wyl�dowaniu fotki nap�du �wiecy itd.. i b�dzie dzwoni�, wysy�a� nap�d do Pana Krzy�ka. Moim zdaniem musia�o si� co� w ga�niku przestawic:( ale to tylko domys�y, zobaczymy czy firma Techno-Fly uwzgl�dni to w gwarancj�. Jestem dobrej my�li dlatego �e, gdy wybiera�em nap�d du�o ludzi zachwala�o firm� jak i serwis. Teraz tylko czekac...
>
> Pozdrawiam W.

po takim opisie na publicznym forum to stawiasz producenta w trudnej
sytuacji - prawie bez wyboru :)

Wymiana b�dzie skuteczn� reklam�.

Co do samej sytuacji - s�ysza�em o "puchn�cych t�okach" - wada fabryczna
materia�u, mo�e doprowadzi� do zatarcia.
Ca�a reszta to zwykle jakie� nieszczelno�ci lub niedro�no�ci w uk�adzie
paliwowym (wadliwa gruszka, filtr, uszczelka, lewe powietrze itp).




kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 7:35:37 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 09:58:04 UTC+1 użytkownik PawelPoznan napisał:

> Takie zalecenia obowiązywały przy starego typu silnikach,
>
> a nie w czasach nicasilu...

Cześć Paweł,

Pewnie obowiązywały, ale porównaie ppg do samochodu to bardzo zły przykład.
Zwłaszcza obecnie, gdy najnowsze technologie służą tylko i WYŁĄCZNIE do obniżenia kosztów wytwarzania, oraz ograniczenia ilości surówców w procesie produkcji.
Współczesny samochód ma się nie nie psuć w trakcie gwarancji, oraz być całkowicie zużyty technicznie po upływie paru lat. Chodzi głównie o to aby żaden z elementów nie zużywał się przedwcześcnie, natomiast urządzenie ma być całkowicie zdegradowane po upływie zaplanowanego biznesowo jego czasu użytkowania. Najlepszy przykład z życia codziennego to tradycyjne żarówki. Jestem pełen uznania dla producentów żarówek samochodowych, które wymieniam średnio dwa razy w roku. Wymienione jednocześnie przestają świecić w odstępie najwyżej jednego dnia. Zanotowałem też rekord. Po przepaleniu się pierwszej, druga przestała świecić zaledwie po kilku minutach.
Każdy Mercedes beczka przejeżdżał bez problemu ponad milion kilometrów. Jednak pomiomo rozwoju tzw. technologii żaden ze współcześnie produkowanych samochodów osobowych nie ma szans mu dorównać.
Nie dotyczy to wyłacznie samochodów. Zagadznienie dotyczy wszystkich urządzeń codziennego użytku produkowanych masowo.
Niestety, każda Twoja kolejna pralka lub zmywarka, będzie działała krócej od poprzedniej. Takie czasy.
Generalnie temat rzeka.

Co do nicasilu, to jego jakość jest taka, jaką zamówisz u producenta cylinrów i za jaką zapłacisz. Nicasil zresztą nie jest żadnym problemem w jakimkolwiek z cylindrów używanych w ppg. Technologia znana od wielu wielu lat. Jest dobrze opanowana na całym świecie. Znacznie lepszym rozwiązaniem są pokrycia plazmowe, których cena niestety przewyższa koszt gotowego wyrobu pokrytego nicasilem.

Mój apel jest dość prosty. Okres przez który powinno się oszczędzać nowy silnik powinien być możliwie jak najdłuższy. Procedura którą zalecamy jest minimum jakie należy wykonać aby nie narażać sprzętu i pilota.

pozdrawiam,
Krzysiek

Krzysztof Kolodziejek

unread,
Nov 17, 2013, 8:12:43 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 11:18:51 UTC+1 użytkownik Spajk napisał:

> po takim opisie na publicznym forum to stawiasz producenta w trudnej
> sytuacji - prawie bez wyboru :)
> Wymiana będzie skuteczną reklamą.

Cześć,

A nieprawda. Moja sytuacja jest bardzo prosta: Jeśli wina leży po stronie użytkownika, zapłaci za naprawę, dowie się wszystkiego o przyczynach usterki, dowie się także jak unikać podobnego problemu w przyszłości.

Jeśli wina leży po naszej stronie, naprawę czy wymianę zrobimy bezpłatnie, poinfotmujemy o przyczynie i przeprosimy za zaistniałą sytuację. Postaramy się też aby podobna awaria więcej nie wystąpiła.


> Co do samej sytuacji - słyszałem o "puchnących tłokach" - wada fabryczna
>
> materiału, może doprowadzić do zatarcia.

Chyba nie u nas? Pierwsze słyszę.

> Cała reszta to zwykle jakieś nieszczelności lub niedrożności w układzie
>
> paliwowym (wadliwa gruszka, filtr, uszczelka, lewe powietrze itp).

Dlatego najlepiej aby napęd dotarł do nas w całości, a potem będziemy się martwić co dalej. Nie kojarzę tego napędu i puki co, nie mam nic więcej do powiedzenia.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

PawelPoznan

unread,
Nov 17, 2013, 8:14:47 AM11/17/13
to
W dniu 2013-11-17 13:35, kolo...@gmail.com pisze:
>
> M�j apel jest do�� prosty. Okres przez kt�ry powinno si� oszcz�dza� nowy silnik powinien by� mo�liwie jak najd�u�szy.
> Procedura kt�r� zalecamy jest minimum jakie nale�y wykona� aby nie nara�a� sprz�tu i pilota.
>
> pozdrawiam,
> Krzysiek
>

Z tym siďż˝ mogďż˝ zgodziďż˝, ale utrzymywanie silnika
(nawet kilkukrotne tzn. rozruch 15min pracy przerwa i ponownie...)
przez 5h pracy do pierwszego lotu to niczym nie uzasadniona przesada.
Nie pochwal� si� jak Adam �e dociera� 180 solo itd...:-)
chyba �e mowa o nap�dach koleg�w kt�rzy robili to w ten sam co ja spos�b,
noo to wtedy troch� tego b�dzie od 99r. :-)
ja "dociera�em" kilka nap�d�w jakich by�em i jestem w�a�cicielem ale
nigdy metodďż˝ 5h pracy na ziemi.
"Nowizn�" odpala�em, popracowa�a z 10 / 15 min podregulowa�em ga�nik
je�li by�a taka potrzeba i fruu.
Pierwszy lot to max 30min. , ale lot a nie grzanie 5h na ziemi.
Wszystkie silniki (solo, JPX, Hirth ...) od nowo�ci na oleju Stihl
najzwyklejszym oleju od kosiarek, ale oryginalny Stihl,
jedynie na pocz�tku wi�ksza ilo�� oleju do benzynki.
Jako� wszystkie te silniki lata�y i nie by�o problemu z zatarciem ,
spadkiem mocy itp.
Dlatego piszďż˝ co piszďż˝ a jak do tego inni siďż˝ ustosunkujďż˝ to ich sprawa,
szczeg�lnie sprzedawcy super olei, kt�rzy od czasu do czasu tu si�
"produkujďż˝" :-)

Pozdrawiam
PawelPoznan

pav...@wp.pl

unread,
Nov 17, 2013, 9:33:55 AM11/17/13
to
Pytanie do użytkowników: czy pierścienie na tłoku wymieniacie regularnie co 100h? Mój Ventor zatarł się, bo się ukruszył kawałek pierścienia. Nie wiem dokładnie jaki miał nalot bo z drugiej ręki ale to był jeszcze hiszpan, więc pewnie ponad 100h. Dodam, że koszt i czas naprawy u Krzyśka całkowicie mnie usatysfakcjonowały. 50h po wymianie cylindra i tłoka śmiga aż miło, bez przesadnego docierania na ziemi.
pozdrawiam
Paweł

pav...@wp.pl

unread,
Nov 17, 2013, 9:53:10 AM11/17/13
to
A, jeszcze uszczelniacze przekładni. Przy okazji wymiany tłoka i cylindra, Krzysiek wymienił uszczelniacze. A olejem pluła i pluje dalej. Kiedy przestała (jakieś 30 godz. po wymianie), stwierdziłem, że nie mam oleju w przekładni - znaczy o ile da się to sprawdzić bez rozbierania- a przekładnia była wyjątkowo gorąca po locie. Wlałem przepisową ilość oleju i dalej pluje. Po każdym locie wycieram śmigło. Poczekam aż przestanie i znów doleję, tylko czy nie grozi to zatarciem przekładni? A jak się u was sprawdzają "najnowsze uszczelniacze przekładni z Vitonu"?

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 9:56:55 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 15:33:55 UTC+1 użytkownik pav...@wp.pl napisał:

> Pytanie do użytkowników: czy pierścienie na tłoku wymieniacie regularnie co 100h?

Cześć,

Problemem nie jes takieś nadmierne zużycie części tylko ryzyko przegrania.
Wszystko jest OK jeśli stanie się to szybko i wypali się tylko tłok. 10 minut i po temioacie. Nie musisz nawet do nas przyjeżdżać.
Niestety niewielkiego przegrania możesz nawet nie zauważyć. Wtedy jest gorzej.
Zapadnie się denko w tłoku, oberwie się półka pod górnym pierścieniem lub poluzuje kołek ustalający. W takim przypadku pierścień najczęściej dewastuje gładź cylindra. Silnik traci moc chociaż można jeszcze latać. Wtedy naprawa bardziej boli.

pozdrawiam,
Krzysiek

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 9:58:10 AM11/17/13
to

Krzysztof Kolodziejek

unread,
Nov 17, 2013, 10:00:45 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 15:53:10 UTC+1 użytkownik pav...@wp.pl napisał:

> A jak się u was sprawdzają "najnowsze uszczelniacze przekładni z Vitonu"?

He... zawsze były z vitonu, a skąd pluje?

K.

janu...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 10:40:59 AM11/17/13
to
Krzysiu: jak powinien byc ustawiony gaznik w rotorku ? Chodzi mi o nowy gaznik Star, śruby H L.

Pozdrawiam

andrzej...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 10:41:37 AM11/17/13
to

>
> Wlałem przepisową ilość oleju i dalej pluje. Po każdym locie wycieram śmigło.
<
Też kupiłm Raptora z drugiej ręki i postanowiłem wymienić olej w przekładni. Zaczeło pluć z uszczelniacza na sprzęgło i górą przez odpowietrznik. Wysłałem przekładnie do servisu Techno-fly, wymienili uszczelniacze, zamiast oleju naładowali jakiegoś smaru - teraz jest OK nic nie leje juz drugi sezon.
Endriu.

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 11:09:36 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 16:40:59 UTC+1 użytkownik janu...@gmail.com napisał:
> Krzysiu: jak powinien byc ustawiony gaznik w rotorku ? Chodzi mi o nowy gaznik Star, śruby H L.
>

Cześć,

Rotor: L - 1,15' H - 1,15'
Ventor L - 1 H - 1,30'
Są to nastawy wyjściowe, i zużycie paliwa może dojść do 6l/h
Dalej skręcamy nie więcej niż 5' i obserwujemy kolor świecy.

pozdrawiam,
Krzysiek


kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 11:15:58 AM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 10:33:28 UTC+1 użytkownik adamparagliding napisał:

>
> Chciałem jeszcze dodać, że swoich doświadczeń nie opieram na podstawie jednego dotartego silnika tylko na ok. 180 silnikach Solo i kilku Simonini.
>

Adaś,

A ile było tzw. szybkoobrotowych? I skąd u Ciebie obserwacje jak się zacierają jedne a jak drugie?
Adaś, wyznaj prawdę, wyrzuć to z siebie. Ile tego zatarłeś? ;-)

pozdrawiam,
Krzysiek

pav...@wp.pl

unread,
Nov 17, 2013, 11:42:56 AM11/17/13
to
W wywiadzie dla Paramotor było faktycznie "najlepsze" a nie "najnowsze". Sory ;-)
A chlapie spod uszczelniacza. Przedmuchałem odpowietrznik i dalej to samo. A może smar zamiast oleju?

Art...@autograf.pl

unread,
Nov 17, 2013, 11:49:19 AM11/17/13
to
Jestes chyba niepowazny... przesadzasz i napweno tak robiles....

No widzisz zaskoczony jesteś, ja tak zasze robie czy są to silniki modelarskie, dużej pojemności czy paralotniowe.

grzegorzstachura

unread,
Nov 17, 2013, 12:09:29 PM11/17/13
to

Procedura naprawy w moim silniku Rotor wyglądała tak :

Zlecenie na przegląd i regulacje silnika , silnik z lutego 2013 , 65 godzin pracy
1. Brak jakichkolwiek informacji ze strony serwisu o pracach , kosztach , wysyłce , po dwóch tygodniach przychodzi kurier i ma paczkę z Techno-Fly za pobraniem 450 zł

2.Naprawa za 450 zł , żadnego dokumentu , faktury paragonu, choćby zestawienia co i za ile zostało zrobione. Oglądam napęd i szukam, co za tą kasę

3. Wymieniony pasek wielorowkowy , ale syf – czyli gumowe opiłki z poprzedniego paska nadal poprzyklejane do całego silnika , czyli brak przygotowania do naprawy , nikt się nie postarał aby przy przeglądzie choćby przedmuchać sprężonym powietrzem

4. Zaglądam przez otwór na świecę i widać nowy tłok , super , tylko dlaczego komora spalania pełna starego nagaru . Remont tłok-cylinder , a głowica nie wyczyszczona ? Info z serwisu - " Widocznie nagar nie wymagał zeskrobywania go z komory spalania"
Cylinder stary , a zacieki z oleju są w tych samych miejscach co przed remontem ,
Czyli cylinder też nie umyty .

5. Założyli nową szarpaczkę , no jest akcja serwisowa , dają nowe szarpaczki, to mam i ja . Tylko dlaczego klamka i bloczek ze starej nie wróciły ? a może nie trzeba w nowej , za sznurek owinięty wokół palca się ciągnie , no nie wiem bo instrukcji nie ma i pewnie nigdy nie będzie.

6. Świecy zapłonowej nie ma, ani starej, ani nowej , idź do sklepu i kup , tylko jaką , nie ma instrukcji

7. Prosiłem o Przegląd silnika …. Gaźnik też osmarkany olejem , czyli nikt nie zaglądał , spoko pewnie to znaczy że jest dobry
8. Przegląd… , jedna z gum amortyzatora silnik- rama zaczyna się rozłazić , spoko, na razie tylko trochę , „ Jeszcze polata ,jakby pękła w czasie lotu to mamy zabezpieczenie z tasiemki , do czasu awaryjnego lądowania wystarczy. Wtedy wymienimy” Info z serwisu.

9. Przegląd …. Przerwana izolacja przewodu WN z cewki zapłonowej , a to nic można latać jak się zepsuje do końca , to się wymieni .

Dla mnie to dojenie leszcza , jakbym się w ogóle nie znał na mechanice silników , to bym żył dalej w aurze legendarnego serwisu TechnoFly ,
Do tej pory miałem przekonanie, że Techno-Fly ma porządny , wręcz legendarny serwis ,
Ale ten mit upadł , dostałem po serwisie silnik niekompletny , nie nadający się do lotu ,
I tylko chwila dzieli go od kolejnej awarii ( guma amortyzatora , kabel WN do świecy ).

Grzegorz Stachura

Art...@autograf.pl

unread,
Nov 17, 2013, 12:18:21 PM11/17/13
to
Jak kupisz nowy samochód to też go wygrzewasz na postoju przez 5h? :-) Takie zalecenia obowiązywały przy starego typu silnikach, a nie w czasach nicasilu... Pozdrawiam PawelPoznan

Zwróc uwagę na to , że są to dwa różne silniki. Samochód max temperatura 90-95stopni, zakres obrotów użytkowych około 3000 obr. Inaczej to wygląda w szlifierkach temperatyra przekracza nieraz 200* a obroty prz starcie na pewno podchodzą pod 8000 obr/m i masz przykład nawet nikasil nie pomógł.

peter

unread,
Nov 17, 2013, 12:24:17 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 18:18:21 UTC+1 użytkownik Art...@autograf.pl napisał:

>
>
> Zwróc uwagę na to , że są to dwa różne silniki. Samochód max temperatura 90-95stopni, zakres obrotów użytkowych około 3000 obr.
Inaczej to wygląda w szlifierkach temperatyra przekracza nieraz 200* a obroty prz starcie na pewno podchodzą pod 8000 obr/m i masz przykład nawet nikasil nie pomógł.


E tam 3000 obr. - nie wszyscy jeżdżą dieslami ;)


pzdr

peter

Art...@autograf.pl

unread,
Nov 17, 2013, 1:07:22 PM11/17/13
to
E tam 3000 obr. - nie wszyscy jeżdżą dieslami ;) pzdr peter

nie kumasz oco chodzi

s2rh

unread,
Nov 17, 2013, 1:10:53 PM11/17/13
to

dziura w tłoku przez zbyt uogą mieszankę???. Nie ma takiej opcji.

peter

unread,
Nov 17, 2013, 1:21:41 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 19:07:22 UTC+1 użytkownik Art...@autograf.pl napisał:
> E tam 3000 obr. - nie wszyscy jeżdżą dieslami ;) pzdr peter
>
>
>
> nie kumasz oco chodzi

Mylisz się - kumam "oco" chodzi. Ale Ty nie kumasz żartów.


pzdr

peter

Krzysztof Kolodziejek

unread,
Nov 17, 2013, 2:50:12 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 18:09:29 UTC+1 użytkownik grzegorzstachura napisał:

> Dla mnie to dojenie leszcza , jakbym się w ogóle nie znał na mechanice silników , to bym żył dalej w aurze legendarnego serwisu TechnoFly ,
>
> Do tej pory miałem przekonanie, że Techno-Fly ma porządny , wręcz legendarny serwis ,
> Ale ten mit upadł , dostałem po serwisie silnik niekompletny , nie nadający się do lotu ,
> I tylko chwila dzieli go od kolejnej awarii ( guma amortyzatora , kabel WN do świecy ).
>

Witam,

Dziękuję za opis.

Wysyłając silnik do przeglądu warto załączyć informację o własnych spostrzeżeniach. Co jest nie tak, może jakiś opis, aby ułatwić pracę i pomóc nam w trosce o Pana sprzęt. Nie dostaliśmy do przeglądu napędu, tylko wymontowany silnik. Od kogo dostał Pan zgodę aby rozmontować napęd?

Ad1. Nie udało nam się skontaktować przed wysyłką. Pomimo prób z naszej strony nie odbierał pan telefonu ani nie oddzwonił. Wysłaliśmy silnik tak aby był na miejscu na weekend plus dzień czasu dla Pana na zamontowanie silnika do ramy aby przywrócić mu gotowość do latania.

Ad2. Ponieważ nie wiedzieliśmy czy koszty naprawy napędu chciałby Pan wziąć na swoją firmę czy też na paragon, bardziej zatroszczyliśmy się o to aby dostał Pan silnik tak szybko jak tylko jest to możliwe. Na papiery jest czas określony ustawowo i nie wystawialiśmy paragonu właśnie w trosce o Pana dobro, gdyż po wystawieniu paragonu z fakturą był by trochę problem. Napęd został sprzedany za pośrednictwem naszego przedstawiciela i nie mieliśmy wcześniej żadnego kontaktu ani danych Pana firmy. Ponieważ w tym czsie nie mogliśmy uzyskać informacji od dystrybutora, zdecydowaliśmy się mimo wszystko na natychmiastową wysyłkę.
Po informacji od Pana o braku świecy bloczka i klamki uzgodniliśmy, że brakujące detale wysłane będą do dystrybutora. Przesyłkę dostał Pan 24.10.2013
Po uzyskaniu od Pana danych do faktury, w dniu 29.10.2011 została wystawiona Faktura Vat nr P 01/10/2013 i natychmiast wysłana.

Faktura zawierała:
1. usługa serwisowa 3 godziny po 66,67 netto,
2. pasek napędowy 60,98 netto
3. tłok silnika rotor 64,23 netto
4. wysyłka 40,65 netto
razem do zapłaty 450,01

Ad3. Syf na silniku, oczywiście wyciągnę konsekwencje. Bez dyskusji. Ogromnie przepraszam. Nie tak to powinno wyglądać.

Ad4. Panie Grzegorzu, przez otwór świecy nie widać komory spalania. Znowu rozkręcał Pan silnik? Już wywiercił Pan otwór w wydechu, pomimo, że na termoparę przeznaczone jest dedykowane miejsce? Zapytał Pan wogóle kogoś o zgodę? Za jakiś czas napisze Pan na grupie, źe nie uznali Panu za coś tam gwarancji?
Stary cylinder... zacieki się same nie przemieściły. Nie zniknęły też bo nie było na to zlecenia. Wiem, że wyczyszczenie sprzętu jest podstawowym obowiązkiem serwisu, jednak wystarczy naprawdę niewiele wysiłku aby utrzymać własny sprzęt w jakimś przyzwoitym stanie. Niestety brak troski o napęd, a mam na myśli proste czynności zajmujące cztery minuty po lataniu powoduje, że z cylindra Pana silnika można usunąć zabrudzenia tylko śrutowaniem. Śrutowanie zajęło by znowu ileś tam czasu a Pan nie mógłby latać. Zresztą wniskując po stanie silnika w jakim do nas dotarł sądziliśmy, że bardziej zależy Panu na czasie niż na wyglądzie zewnętrznym.

Ad5. Z instrukcją rzeczywiście zawaliliśmy. Może ją dostać mailem każdy, kto się do nas z tym zwróci. Instrukcja będzie umieszczona na nowej stronie, mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni. Jeszcze raz przepraszam.

Ad6. Zwykle nie wkręcamy świecy do silników wysyłanych luzem. Może wyrzucił ją Pan z opakowaniem? Czy zapytał Pan w mailu jaką świecę kupić? Nie. Wysłał Pan maila z pretensjami, że nie powiadomiliśmy Pana o wysyłce. Wnioskuję, że znał Pan oznaczenie świecy. W przeciwnym wypadku zadał by Pan chyba takie pytanie?

Ad7. Gaźnik usmarkany olejem ma każdy silnik który był chociaż raz uruchomiony i nie mam żadnego pomysłu co i kiedy wypłynie z silnika podczas transportu. W każdym silniku gromadzi się olej, który chętnie wypłynie przy każdej nadarzającej się okazji.
Ponieważ Pana silnik był przegrzany co najmniej raz, wymieniliśmy tłok. Stan gażnika był sprawdzany w mojej obecności i jest spoko. Dobry.

Ad8. Łatwiej by nam było pracować gdybyśmy mieli jakąś informację o Pana spostrzeżeniach. Pewnie byłby wymieniony na gwarancji. Nikt nie żałuje u nas amortyzatora na wymianę. Serwisant nie zauważył i amortyzator wrócił. Gdyby miał napisane co należy wymienić pewnie nie było by problemu. Co robić, jesteśmy tylko ludźmi.

Ad9. Przerwana izolacja cewki. Nie mam odpowiedzi na to pytanie. Kiedy Pan ją zauważył?

Panie Grzegorzu, dużo Pan lata. Ma Pan nadal niesprawny amortyzator i przewód WN. Co Pan zrobił aby zmienić ten stan rzeczy? Czy zwrócił się Pan do kogoś w tej sprawie? Jak ta sprawa została załatwiona? Aerokrak ma skład cześci do naszych napędów. Zwracał się Pan w tej sprawie do nich? Coś odpowiedzieli? Odmówili?
Co będzie dalej Panie Grzegorzu? Odmówiliśmy uznania Pana ządań? Dalej jest coś nie tak? Nie dostał Pan faktury? Nie może Pan wrzucić kosztów latania w koszty firmy? Uważa Pan, że za dużo Pan zapłacił? Może za wcześnie wysłaliśmy silnik?

pozdrawiam,
Krzysiek

andar1979

unread,
Nov 17, 2013, 3:09:34 PM11/17/13
to

Mam wrażenie , że ktoś chce za wszelką cenę zdyskredytować TF. No cóż walka o rynek napędów trwa. TF na rynku już trochę lat jest, więc o czymś to świadczy. Sam osobiście mam jedynie pozytywne relacje z tą firmą. W lipcu tego roku zakupiłem u nich napęd i co - po paru odpaleniach okazało się , że z gaźnikiem jest coś nie tak a silnik po dodaniu gazu na full nagle sam zwalniał. Wobec tego skontaktowałem się z TF z pytaniem o co kaman. W rozmowie z Panem Adamem ten zasugerował mi , że napęd musi zobaczyć ktoś z serwisu. Ponieważ byłem przejazdem przez Warszawę dostarczyłem " cały napęd" do TF. Pan Krzysiek wiedząc, że przebyłem kawałek drogi a konkretnie przyjechałem z opolszczyzny takie pół niemieckie województwo- co powiedział cyt"... przejechał Pan kawałek drogi więc prosze nam dać 2-3 godziny a my ogarniemy temat'. I co, a no to, że po 3 godzinach odebrałem napęd z nowym gaźnikiem i słowami przepraszam od Pana Krzyśka . Więc się pytam- jeśli ich serwis jest zły to jaki jest dobry. tyle na temat. AHA- napęd śmiga bez problemu

pav...@wp.pl

unread,
Nov 17, 2013, 3:25:55 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 16:00:45 UTC+1 użytkownik Krzysztof Kolodziejek napisał:
Może się niejasno wyraziłem. Olej wycieka przez simmering - na śmigło.

grzegorzstachura

unread,
Nov 17, 2013, 3:35:59 PM11/17/13
to

Próba dodzwonienia sie do mnie była jedna , popołudniem w dniu wysyłki silnika ,
nawet jeśli bym odebrał , to i tak jest to po naprawach . Trochę słabo jak na dzisiejsze sprawy.


Dużo latam ? trochę przesadzone, napęd ma 60 godzin / pół roku , to chyba nie jest dużo.
Nie pisze że chcę napraw w ramach gwarancji , chciałem uczciwy przegląd i regulacje.
A kto jak nie fabryczny serwis powinien zrobić to najlepiej.
Nie zgłaszam pretensji do rezonansu , zrobiłem dodatkowy otwór , jak mi pęknie rura rezonansowa ,
to będę miał do siebie pretensje.
Komorę spalania i wnętrze cylindra można zobaczyć nie odkręcając głowicy , wystarczy mieć odpowiednio wyposażony warsztat.

Przegląd to przegląd , a nie wymiana tłoka , paska i wysyłka do klienta.
Klient może się nie znać na silniku , on chce na nim latać . A uszkodzenia dotyczące
gum amortyzatora i zapłonu , zobaczyłem podczas przeglądu , po Waszej naprawie ,
gdyż widząc niechlujność wykonanych prac , zacząłem mieć obawy czy aby przegląd został wykonany
należycie starannie .
Brak elementów takich jak świeca czy bloczek i klamka nie powinny się zdarzać , a zdarzyły się
w moim przypadku po raz drugi . Na pewno nie było ich w przesyłce , sprawdziłem.

Sumując, moje zastrzeżenia dotyczą prac serwisu , a nie samego napędu.
Pomijając sam temat szarpaczek , śmigieł , i danych technicznych dotyczących deklarowanej mocy i siły ciągu napędu.

Grzegorz Stachura

der

unread,
Nov 17, 2013, 3:46:20 PM11/17/13
to

Hmm ,
Kiedy zaprowadzam swoje auto do serwisu na przegląd, zwykle robią go na podstawie określonej checklisty, po dokonaniu której informują mnie o koniecznych naprawach/wymianach oraz orientacyjnych kosztach.
Tak działają cywilizowane serwisy samochodowe. I to niekoniecznie autoryzowane.
Czasem informują o bzdetach, o których bym nawet nie pomyślał by sprawdzić, a oni tego się dopatrują dzięki tej liście i naprawiają problem w jego zalążku.

Jeśli wykonują usługę na zlecenie, do wykonania której wykorzystują części za jakie i tak ja płacę, to mają to głęboko w nosie, czy jestem domorosłym mechanikiem lub amatorem wiejskiego tuningu.

Argumenty typu "nie sprawdziliśmy wszystkiego, bo przyprowadziłem auto
'" wymontowanymi do prania fotelami" które i tak ich nic nie obchodzą, jest niewyobrażalny.

Fajne czasy nadejdą, kiedy w , motoparalotniarstwie będzie można spodziewać się tego samego poziomu. Na początek chociaż na poziomie producenta lub głównego przedstawiciela.

Krzysztof Kolodziejek

unread,
Nov 17, 2013, 3:48:27 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 17:42:56 UTC+1 użytkownik pav...@wp.pl napisał:

>
> A chlapie spod uszczelniacza. Przedmuchałem odpowietrznik i dalej to samo. A może smar zamiast oleju?

Zdecydowanie smar, ale tylko po wymianie uszczelniacza :-/

pozdrawiam,
Krzysiek

demagu

unread,
Nov 17, 2013, 3:53:32 PM11/17/13
to
Panie Krzysku,

A jak sprawa sie przedstawia z moja obudowa sprzegla, ktora ma wady fabryczne?

Obiecal Pan sprawa sie zajac - kilka miesiecy temu. Cierpliwie czekam ale cisza w eterze. Doczekam sie?


pzdr
Darek

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 4:06:30 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 21:46:20 UTC+1 użytkownik der napisał:
> Hmm ,
>
> Kiedy zaprowadzam swoje auto do serwisu na przegląd ...

> Fajne czasy nadejdą, kiedy w , motoparalotniarstwie będzie można spodziewać się tego samego poziomu. Na początek chociaż na poziomie producenta lub głównego przedstawiciela.

Ja też czasami odstawiam auto na przegląd i dobrze wiem jakie mi zadają pytania.
Jednym z pytań jest o usterki jakie sam zauważyłem.
Wyślij wymontowany silnik z Twojego auta na serwis i zażądaj wpisu do książki gwarancyjnej. Potem będziesz się bujać czy załączyłeś wtryskiwacze albo dlaczego odesłali Ci silnik bez turbiny, a nie daj boże z pudełka po butach zginął Ci katalizator. Możesz dostarczyć nawet samo nadwozie bez reflektorów i wiesz gdzie ja to mam?

DAJĘ GWARANCJĘ NA NAPĘD I CHCĘ ŻEBY MI TEN NAPĘD DOSTARCZONO W CAŁOŚCI A NIE KURWA W CZĘŚCIACH NA KTÓRYCH ROZMONTOWANIE NIE WYRAZIŁEM ZGODY. NIE MAM CZASU NA LICZENIE BLOCZKÓW, SZNURKÓW, SZNUROWADEŁ I INNYCH CHUI. WCHODZI NAPĘD - WYCHOZI NAPĘD, KUMASZ KURWA?

Serdecznie przepraszam Ciebie Der i wszystkich czytających, Nigdy mnie tak nie poniosło, ale chłopaki dajecie ostro po garnuchach. Grupa jest nie tylko dla Was. ja też chcę mieć jej kawałek.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

Marecki

unread,
Nov 17, 2013, 4:19:50 PM11/17/13
to
Ja wiem, że najłatwiej kogoś zgnoić na forum, bo przecież każdy polaczek wymaga kupienia sztabki złota w cenie obornika. To tak jak w TV, rzucą oskarżenie, grono HEJTERÓW(którzy może nawet nie latają PPG tylko to 15-letni PG z 25 letnim doświadczeniem) bardzo chętnie stanie murem za "biednym klientem".

Krzysiek wg mnie ma rację.

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 4:20:55 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 21:53:32 UTC+1 użytkownik demagu napisał:

>
> Obiecal Pan sprawa sie zajac - kilka miesiecy temu. Cierpliwie czekam ale cisza w eterze. Doczekam sie?
>

Oczywiście. Pana obudowa ma wady raczej estetyczne. Są gotowe. Proszę o kontakt z Adamem.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

hak...@interia.pl

unread,
Nov 17, 2013, 4:34:48 PM11/17/13
to
Ja tu czegoś nie rozumiem. Mam gdzieś wszelkie opisy usterki awarię niedopatrzenia przeprosiny i oburzenia w dupie mam również cenę części rączkę szarpaczki sznurek i instrukcje obsługi mam też koło nosa fakturę paragon i dilera Ale pytam : Czy ja dobrze rozumiem że w firmie o której mowa przegląd gwarancyjny wraz z usunięciem usterek gwarancyjnych lub usunięciem usterek nie obejmujących gwarancji jednak w okresie gwarancji kosztuje SIEDEM DYCH ZA GODZINĘ ? i czy w związku z tym są ustalone czasy (roboczogodziny ) dla danych czynności

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 5:29:44 PM11/17/13
to
W dniu niedziela, 17 listopada 2013 22:34:48 UTC+1 użytkownik hak...@interia.pl

> Ja tu czegoś nie rozumiem. Mam gdzieś wszelkie opisy usterki awarię
...
>jednak w okresie gwarancji kosztuje SIEDEM DYCH ZA GODZINĘ ? i czy w związku z tym są ustalone czasy (roboczogodziny ) dla danych czynności

Cześć,

Siedemdziesiąt złotych kosztuje godzina pracy serwisu. Części są liczone osobno. Jeśli mamy naprawę gwarancyjną, nie obciążamy pilota godzinami ani kosztami części. Pan Stachura nie zapłacił ani złotówki za nową szarpaczkę, za nową ośkę koła pasowego ani za czas pracy związany z wymianą tych części.
Być może Pan Stachura nie ma nawet świadomości co jeszcze zostało wymienione w Jego silniku, a ponieważ zupełnie się tym nie intersuje, nie widzę też powodu aby o go tym informować i tracić swój czas. Od zawsze wymieniamy w naszych silnikach wszystkie części które uznajemy za problematyczne, a w tym konkretnym przypadku chodziło między innymi o wymianę osi koła pasowego na nową, w której jest wykonane specjalne gniazdo do ułatwienia napinania paska. Pan Stachura prawdopodobnie nie zauważył zmiany, gdzyż nie było takiej pozycji na fakturze do zapłaty.
Niestety, przegrzany tłok z łożyskiem igiełkowym, uszczelki etc. uruchomienie, wsztępne dotarcie silnika musiały kosztować.

Pozdrawiam,
Krzysiek

janu...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 5:35:41 PM11/17/13
to
cos ostatnio jest nagonka na producentow napedow ;-)

Osobiscie uwazam, ze nie ma lepszych producentow silnikow w Polsce (no i w sumie nie tylko) niz technofly'e, z tego co wiem to sprzedaja mnostwo silnikow/napedow na export, duzo w polsce i trzeba zrozumiec ze czasem cos moze sie zawieruszyc przy takim przemiale towaru.

Rada dla Krzyska: by uniknac takich sytuacji zrobic tak jak vittorazi, czyli zrobic siec dealerow i uzytkownicy kupowali by napedy u dealera i WSZYSTIE reklamacje czy przeglady bylyby zalatwiane z Toba przez dealerow to oni by wysylali napedy do Was lub we wlasnym zakresie drobne prace robili i problem z glowy. O wiele prosciej miec 10-ciu dealerow i kontaktowac sie tylko i wylacznie z 10-cioma przedstawicielami niz z tyiacami pojedynczych klientow, a ten kto chce kupic to i tak kupi.

To jest polska trzeba zrozumiec, inni ludzie inne myslenie...
Zeby tylko nie doszlo do takiej sytuacji ze technofly'e beda sprzedawali napedy tylko na export ;-)

Pozdrawiam

PS. Zobaczcie jakie ladne napedy robia angole:
http://www.airconception.com/paramoteurs/ultimate-130.html
http://www.airconception.com/paramoteurs/ultra-130.html

janu...@gmail.com

unread,
Nov 17, 2013, 5:39:15 PM11/17/13
to

der

unread,
Nov 17, 2013, 5:47:04 PM11/17/13
to



>
> W dniu niedziela, 17 listopada 2013 21:46:20 UTC+1 użytkownik der napisał:
>
> > Hmm ,
> >
> > Kiedy zaprowadzam swoje auto do serwisu na przegląd ...
>
>
>
>
> > Fajne czasy nadejdą, kiedy w , motoparalotniarstwie będzie można spodziewać się tego samego poziomu. Na początek chociaż na poziomie producenta lub głównego przedstawiciela.
>
>
>
> Ja też czasami odstawiam auto na przegląd i dobrze wiem jakie mi zadają pytania.
> Jednym z pytań jest o usterki jakie sam zauważyłem.
> Wyślij wymontowany silnik z Twojego auta na serwis i zażądaj wpisu do książki gwarancyjnej. Potem będziesz się bujać czy załączyłeś wtryskiwacze albo dlaczego odesłali Ci silnik bez turbiny, a nie daj boże z pudełka po butach zginął Ci katalizator. Możesz dostarczyć nawet samo nadwozie bez reflektorów i wiesz gdzie ja to mam?
>
> DAJĘ GWARANCJĘ NA NAPĘD I CHCĘ ŻEBY MI TEN NAPĘD DOSTARCZONO W CAŁOŚCI A NIE KURWA W CZĘŚCIACH NA KTÓRYCH ROZMONTOWANIE NIE WYRAZIŁEM ZGODY. NIE MAM CZASU NA LICZENIE BLOCZKÓW, SZNURKÓW, SZNUROWADEŁ I INNYCH CHUI. WCHODZI NAPĘD - WYCHOZI NAPĘD, KUMASZ KURWA?
>
> Serdecznie przepraszam Ciebie Der i wszystkich czytających, Nigdy mnie tak nie poniosło, ale chłopaki dajecie ostro po garnuchach. Grupa jest nie tylko dla Was. ja też chcę mieć jej kawałek.
>
> pozdrawiam serdecznie,
> Krzysiek


Hola hola Drogi Krzysztofie.
Na początku zaznaczam, że nie mam pojęcia kim jest zdegustowany klient. Nie staję w jego obronie, ale jedynie chęci wyprostowania tak chorej sytuacji.

Napęd z tego co wiem, jest własnością kupującego i nie ma on na celu pytać swojego sprzedawcę co może z nim po zakupie zrobić oraz w jakiej postaci ma oddać na przegląd.
Podstawową, aczkolwiek najistotniejszą różnicę jaką widzę, to taką, że właściciel napędu, odesłał co prawda sam silnik, ale nie do serwisu składacza napędów Pana Zenia (vide serwisu samochodowego majstra Henia), ale do producenta tego silnika, którym jest firma technofly, która zna na wylot skład kompletnego silnika własnej produkcji i tym bardziej powinna dbać o równą kompletność jego odsyłki. Dostrzegasz różnicę ?
Wpisu do książki gwarancyjnej jaki mi sugerujesz i tak raczej nie dostał, skoro do dziś nie zna szczegółowych czynności jakie zostały wykonane a i te gwarancyjnymi okazały się nie być, zakładając, że takową książkę w ogóle posiada ?

Nie widzę powodu, dla którego miałby odsyłać cały napęd, skoro... odesłał silnik na przegląd, to jest tożsame ze zleceniem. Zapewne zrobił to z jednego zasadniczego powodu, któy znamy obaj, ale ty traktujesz go jako jakiś dziwny argument do spychologii. Kosztów przesyłki oraz ewentualnych uszkodzeń w transporcie ramy i kosza. Poza tym widocznie ocenił, że jego kosz ani rama, a tym bardziej uprząż przeglądu nie wymagają. Miał do tego prawo ?
Co w związku z tym możecie zrobić ?
Co najwyżej odmówić mu jakiejkolwiek naprawy gwarancyjnej. tzn wykonanej na wasz koszt (co z resztą widzę i tak z automatu się stało). Ale na Boga, nie możesz mu zarzucać, że zrobiliście tylko to co Wam akurat wyszło, bo klient przysłał niekompletny napęd rozmontowując go "bez Twojej zgody".

Ja to zrozumiałem, nie jako pretensje klienta o brak estetyki w kwestii gaźnika, ale o szczegóły , które sugerują, że szereg czynności które na takowym przeglądzie powinny być wykonane mogły się nie odbyć.
Gość czyta info o silniku z 2 godzinnym nalotem z dziurą w tłoku i najzwyczajniej w świecie martwi się także o swój jaki właśnie został wymieniony.

A już tym bardziej zarzucać, że ewentualne braki w przesyłce zwrotnej są wyłącznie z winy wysłania do was niekompletnego napędu. Jaka masakra.
Robicie masę silników, napędów, do dziś nie prowadzicie ewidencji odbiorczo-zdawczych ?

Klient nie określa formy dokumentu zapłaty, dostaje z automatu imienną fakturę i już. Paragon zostaje u Was na okoliczność gdyby jednak mu się przypomniało, że napęd ma wrzucony w środku trwałe.
Zróbcie sobie z tym porządek, bo w końcu ściągniecie sobie UKS na głowę, czego Wam absolutnie nie życzę !

I ja pozdrawiam.

Paweł Radziszewski

unread,
Nov 17, 2013, 6:11:17 PM11/17/13
to
W dniu 17.11.2013 23:47, der pisze:

> Nie widzę powodu, dla którego miałby odsyłać cały napęd

Jeśli mówimy o preglądzie gwarancyjnym, to dlatego, że kupił napęd a nie
silnik, a tym samym gwarancja dotyczy napędu, a nie silnika.

Gdyby na wymagany w warunkach gwarancji przegląd samochodu został
dostarczony wymontowany z niego silnik, gwarancja zostałaby unieważniona.

--
PMR

--- news://freenews.netfront.net/ - complaints: ne...@netfront.net ---

der

unread,
Nov 17, 2013, 6:37:35 PM11/17/13
to

Zupełnie nie rozumiem waszego podejścia "z samochodem bez silnika" w naprawie gwarancyjnej.
Czy Stachura napisał gdziekolwiek że wysłał silnik na naprawę gwarancyjną ? czy na przegląd ?


>
> Procedura naprawy w moim silniku Rotor wyglądała tak :
>
> Zlecenie na przegląd i regulacje silnika , silnik z lutego 2013 , 65 godzin pracy
>


Panowie, zejdźcie na ziemię. Coście się tej naprawy gwarancyjnej tak uczepili.
Technofly uznał że te naprawy nie są gwarancyjne i kazał sobie za nie zapłacić. Klient zapłacił, jednak wyraził wątpliwości co do dokładności określenia czynności wchodzących w taki płatny przegląd, jakości wykonania tej usługi oraz kompletności zestawu jaki wysłał i jaki otrzymał.
Oburzony producent powstałą sytuacje próbuje zrzucić na klienta.

Proste ? proste.


der

unread,
Nov 17, 2013, 6:49:34 PM11/17/13
to

I jeszcze jedno, w świetle "szurowadeł i innych chui".
Technofly z tego co wiem sprzedało i nadal sprzedaje mnóstwo silników do konstrukcji indywidualnych napędów. Pakowali i pakują je w swoje kosze różni składacze napędów.
Nie pytam już w odniesieniu do jakichkolwiek napraw gwarancyjnych, bo tu już w ogóle zaczyna się materiał na film sensacyjny, choć zapewne jakaś papierowa gwarancja na takie silniki powinna istnieć, ale co z obsługą pogwarancyjną ?
Jakie są wyznaczone kryteria postępowania na tę okoliczność ?

Skoro nie masz czasu na liczenie chui w silnikach pochodzących z napędu na jakim miałeś z pewnością większy narzut niż na samym silniku, to co będzie z "cudzymi chuiami"?

Proszę nie traktuj moich wypocin jako jakikolwiek atak na firmę technofly.
Ale w dobie kryzysu webmasterskiego, braku papierowych warunków gwarancji, braku instrukcji obsługi, dobrze by było gdyby zadowoleni użytkownicy produktów firmy technofly wiedzieli jak postępować na taką okoliczność.
Wyjdzie to z pewnością obu stronom na zdrowie. Uniknie się wtedy tego typu słownej przepychanki jaka zrodziła się między technofly a klientem.

miro11

unread,
Nov 17, 2013, 7:28:24 PM11/17/13
to



>
> wg. mnie na zatarcie moze miec wplyw mnostwo czynnikow, moze sruby H L sie poluzowaly moze gdzies lewe powietrze lapal, przy regulacji najprostszych modelarskich dwusuwow nawet temperatura i gestosc powietrza maja ogromny wplyw na prace silnika wiec i te czynniki mogly sie nalozyc
>
> A pisze to po to by powiedziec, ze serwis nie powinien uznac reklamacj...
> I jak nie uzna to zadna ujma dla serwisu tylko tak po prostu sie robi.
>
> Swoja droga, sam musze sprawdzic ustawienie srub w swoim rotorku bo ich wcale nie kontroluje i nawet nie wiem jak maja byc ustawione (silnik kupilem z drugiej reki). Wiecie moze jakie powinno byc ustawienie srub w nowym gazniku (Gaznik Star) w rotorze?
>
> Pozdrawiam i Powodzenia zycze ;-)


Witam Kolegow.
Widze ze wielu kolegow jezdzi sobie po Krzysku Kolodziejku jak po starej szmacie.Z mojego punktu widzenia troche to jest nie Fair! To co pamietam zawsze Krzysiek staral sie jak mogl pomagac wszystkim kolegom w jakichs problemach zwiazanych z maszym lataniem nie tylko w kwesti silnikow Rotor czy Ventor ale rowniez innych producentow bez robienia wielkiego rozglosu,zametu ze ten czy inny producent to be.
Wszystcy wrzeszczeli do okola jaki to T.F super,ach i och i tak dalej, teraz jak jeden z drugim nie zostali przez krzyska w dupke podmuchani to juz dawac mu do oporu,a niech ma, a co.Pamowie nie tedy droga.Zgnoic nawet najlepszego produceta to zaden problem,patrzac jak sobie konkurencja rece zaciera i pisze negatywne posty obcymi paluchami.
Byc producentem napedow od podstaw to naprawde bardzo ciezki kawalek chleba i wielu z kolegow nie maja zadnego pojecia ile to jest nie przespanych nocy wyrzeczen i roznych problemow z tym zwiazanych.
Takze Panowie szanujmy to co Polskie, bo tego juz na swiecie duzo nie ma.
Pozdrawiam serdecznie brac latajaca.
Miro

P.S.Odnosnie zatartego silnika,czy wypalonej dziury w tloku,w nowym czy uzywanym silniku, sprobuj zrobic jakies roszczenia do producenta czy przedstawiciela napedow w niemczech,to bedziesz po prostu wysmiany.Jest to twoj problem a nie ich,nie umiesz sie obchodzic z takowym sprzetem.



demagu

unread,
Nov 17, 2013, 7:49:46 PM11/17/13
to
Nikt by po nim nie jezdzil gdyby komunikacja w TF byla prowadzona na poziomie ktory przystaje powaznym producentom.

By kogokolwiek wysmiac w kwestii gwarancji trzeba mu te gawarancje czy instrukcje obslugi wczesniej dac, a tutaj juz wielokrotnie dowiedziono ze TF ma wiele w tej kwestii jeszzce do zrobienia.


pzdr
Darek

grzegorzstachura

unread,
Nov 18, 2013, 1:44:42 AM11/18/13
to

Panie Krzysztofie , poruszył Pan temat ośki paska napędowego i świetnie ,
gdyż ten element był do kitu zapewne od początku .
Nie można było w cywilizowany sposób przeprowadzić regulacji paska , bo
- nie ma instrukcji jak to wykonać ,
- nie wiem czy uzytkownik napędu może ty wykonać samodzielnie , czy ma wysłać cały napęd do producenta
- po zluzowaniu srub nie dało się nijak tą mimośrodową osią poruszyć , więc skręciłem wszystko z powrotem
i dostałem radę by psiknąć pasek preparatem do pasków , może na jakiś czas pomoże , pewnie pomogło ,
ale pasek na przeglądzie poszedł do wymiany ( 60 zł netto ) . Ciesze się że przy okazji naprawiliscie oske
i teraz będzie mozna przeprowadzać regulacje naciągu.

To nie jest kowadło do napędu od kosiarki , tylko silnik , może nie lotniczy , ale do latania

Wysyłka za 40 netto do Krakowa , to też cena warszawska , bo w drugą stronę kosztowała 25 zł brutto
i to dla osoby nie mającej żadnej umowy z firmą kurierską , pewnie z wiaterm było , wtedy taniej.

Nie jade po Krysztofie jak po szmacie , jade po tym kimś kto robił serwis silnika , byc może Krzysztof się zna
na silnikach jak mało kto, ale firmę należy tak prowadzić by kontrolować co i jak sie w niej wykonuje.

Mnie już nie pomożecie , ale ta dyskusja może pomóc komuś innemu , komu serwis baczniej się przyłoży do swoich obowiązków.

Grzegorz Stachura

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 18, 2013, 1:48:09 AM11/18/13
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2013 00:37:35 UTC+1 użytkownik der napisał:
> Zupełnie nie rozumiem waszego podejścia "z samochodem bez silnika" w naprawie gwarancyjnej.
>
> Czy Stachura napisał gdziekolwiek że wysłał silnik na naprawę gwarancyjną ? czy na przegląd ?
>
>
> Panowie, zejdźcie na ziemię. Coście się tej naprawy gwarancyjnej tak uczepili.
>
> Technofly uznał że te naprawy nie są gwarancyjne i kazał sobie za nie zapłacić.
>
> Proste ? proste.

Pan Stachura wysłał silnik na przegląd. W trakcjie przeglądu wymienione zostały części objęte gwarancją oraz wykonana została naprawa płatna.
Właśnie dlatego Pan Grzegora zapłacił więcej, gdyż wysłał sam silnik. Gdyby wysłał kompletny napęd zapłacił by sporo mniej.

Co mamy zrobić aby ten silnik chociaż uruchomić i sprawdzić jak wogóle działa?
Nie dopalę go na stole. Musimy zamontować go do jakiejś ramy podłączyć układ paliwowy manetki śmigło itp. Potem trzeba go z tej ramy wymontować, zlać paliwo ze zbiornika oraz wykonać szereg innych niepotrzebnych rzeczy, których nie musielibyśmy robić gdyby silnik przyszedł w ramie nawet bez kosza i śmigła.


pozdrawiam,
Krzysiek

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 18, 2013, 1:53:54 AM11/18/13
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2013 07:44:42 UTC+1 użytkownik grzegorzstachura napisał:

>
> Wysyłka za 40 netto do Krakowa , to też cena warszawska , bo w drugą stronę kosztowała 25 zł brutto
>
> i to dla osoby nie mającej żadnej umowy z firmą kurierską , pewnie z wiaterm było , wtedy taniej.
>

Panie Grzegorzu,

Koszt wysyłki z naszej strony jest oprócz kosztu firmy kurierskiej kosztem pracy ludzi. Nie jest to cena warszawska.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

luk...@poczta.wp.pl

unread,
Nov 18, 2013, 2:19:06 AM11/18/13
to
Nie jestem z nikim związany, nie trzymam żadnej strony ale myślę ze ta dyskusja może dotyczyć wszystkich nas płacących niezły pieniądz w błogiej świadomości, ze nikt nas nie wydyma, że dostaniemy dobry produkt i że sami nic nie "spier..olimy" z braku wiedzy lub umiejętności.
Sądzę, ze uwidocznionego problemu można by uniknąć gdyby zastosować banalnie proste rozwiązanie :
- dobrą instrukcję i jasne warunki gwarancji dołączone do silnika w momencie sprzedaży (rzecz jasna na piśmie). Napisać jasno co obejmuje gwarancja, co można, co trzeba a czego w żadnym wypadku nie dotykać. Dodatkowo czego się spodziewać i na co uważać szczególnie. Jak przesłać napęd/silnik na przegląd, co takowy przegląd obejmuje i po ilu godzinach trzeba go zrobić by gwarancja trwała.
- przy każdym obowiązkowym przeglądzie wprowadzić standardową listę czynności pomiarowych i obsługowych oraz protokół z wykonanego procesu przeglądu. W ten sposób producent ma podkładkę że wszystko sprawdził lub wymienił, a użytkownik wie, ze niczego nie pominięto, co dokładnie sprawdzono. Oczywiście kopi kwitu do archiwum
- gwarancja i transport "door to door" co jest tanim i wygodnym rozwiązaniem dla każdej ze stron.

Powyższe rozwiązanie może wydawać się skomplikowane ale na dłuższą metę pozwoli Wam zaoszczędzić kłopotów w stylu wymontowałeś silnik jesteś bebe, nie przetarliście szmatą jakiejś plamki i w ogóle nie wiadomo co kto grzebał przy moim silniku. Proste, transparentne, a co najważniejsze jasne zasady pozwolą Wam uniknąć spięć i dyskutowania.


Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com

grzegorzstachura

unread,
Nov 18, 2013, 2:19:40 AM11/18/13
to

układ paliwowy , to weżyk do gaźnika ,
manetka była kompletna i zamontowana ,
nie wyobrażam sobie że serwis nie ma ramy , stanowiska do testowania silników ,
na stronie , której nie ma , w dziale serwis napisano , ze należy wysyłać napędy , bez kosza i śmigła






der

unread,
Nov 18, 2013, 3:26:05 AM11/18/13
to
> http://www.paraglidepara.blogspot.com


Ufff, chociaż jeden zrozumiał moje intencje a nie tłumaczy serwis jego ogólną historyczną zajebistością i potrzebą
wyrozumiałości z powodu nawału pracy.

Właśnie o to postuluję od początku standardy standardy i jeszcze raz standardy. I jasne zasady.
To nic nowego.
każdy Heniek czy Zdzisiek może sobie wyrobić ISO9001:2009. A potem już tylko jasno w związku z nim postępować.
Nikt nie twierdzi tutaj że serwis ma występować w roli dojnej krowy.
To, że przegląd nie ważne czy w trakcie gwarancji czy już po jest płatny to jest oczywiste. To że części eksploatacyjne lub uszkodzone z winy użytkownika wymienia się odpłatnie, również. Tak jak to, że wady fabryczne usuwa się niezależnie od sposobu użytkowania i sposobu dostarczenia na koszt producenta. Ale nie uzależniajmy sposobu obsługi klienta od formy w jakiej dostarczył materiał na zlecenie.
Pytanie o "sznurówki i chuie" silników sprzedanych "luzem" zapytałem już powyżej.


valentino102wppl

unread,
Nov 18, 2013, 5:11:29 AM11/18/13
to



>
> Prosze nie pisz ze zabraklo oliwy :) naped za ktory zaplacilem kosztowal 9500zl i myslisz ze zapomnialbym dodac oleju do mieszanki ?
>
> Dokladny przypadek tak jak u mnie widac ze jest tlok wypalony i zapewne za uboga mieszanka.


o zapewne nalales, ale zna wypadek gdzie nie nalano oliwy do silnika który kosztowal nie 9000 jak Twój naped a 20 000 zl i to sam silnik............:(
Errare humanum est..........:)

zugle...@gmail.com

unread,
Nov 18, 2013, 5:55:15 AM11/18/13
to
Witam Kolegów .
W pełni się zgadzam z kolegą.Standardy postępowania powinny być równe u wszystkich producentów i obowiązywać nas nabywców również.
Chciałbym wiedzieć co mi wolno a co nie,na okres gwarancji chciałbym mieć porobione plomby które świadczą o grzebaniu lub nie.
Jak komuś serwis sprzedaje części to są one na gwarancji czy nie ? (serwis nie musi wierzyć ,że została zamontowana zgodnie ze sztuką więc może uprzedzić nabywcę; albo my ci to założymy albo nie masz gwarancji).
Co się dzieje w wypadku uszkodzenia mechanicznego napędu: jest jeszcze gwarancja czy nie??? Powinno się odesłać do serwisu i niech dokona oceny i udokumentuje jak coś nie gra.
Chciałbym ,żeby każdy napęd miał u producenta swoją kartę z wpisami, dokumentacja zdjęciową przeprowadzonych napraw i przeglądów.Wtedy nie byłoby problemu co zostało a co nie zostało zrobione. W dobie smartfonów to przecież żaden problem
Napęd powinien iść do serwisu nie umyty a wręcz przeciwnie ma być widać wszystkie wycieki, to powinno pomóc serwisowi w ocenie stanu.
Czyli jak kolega napisał standardy postępowania i jeszcze raz standardy.
Pozdrawiam Waldek Lewicki
PS nie jestem stroną w tym konflikcie.

Paweł Radziszewski

unread,
Nov 18, 2013, 6:52:04 AM11/18/13
to
On 18.11.2013 09:26, der wrote:

> każdy Heniek czy Zdzisiek może sobie wyrobić ISO9001:2009. A potem już tylko jasno w związku z nim postępować.

<trochę offtopic>

Tak mi się nasunęło pewne prześmiewcze stwierdzenie a propos norm
jakości, które kilka(naście?) lat temu gdzieś usłyszałem:

"Jeśli wchodzisz do serwisu samochodowego i w recepcji widzisz wiszący
na ścianie certyfikat jakości ISO9xxx, to wcale nie oznacza to, że w tym
serwisie naprawią Ci dobrze samochód, tylko że nie zgubią Twojego zlecenia."

Coś w tym jest ;->

</trochę offtopic>

der

unread,
Nov 18, 2013, 7:36:21 AM11/18/13
to

Nie bardzo wiem co w tym śmiesznego.
Po to przecież te normy wymyślono.
Nie po to by podnosić umiejętności pracowników, ale usystematyzować ich pracę i relacje z klientem.
Co z tego, że ma się najlepszych pod słońcem pracowników, jeśli ci nie wiedzą co i komu mają zrobić.
Gdyby w technofly w ogóle istniało coś takiego jak druk zlecenia, warunki oraz zakres wykonywanych czynności w związku ze zlecaną usługą, nie było by tej całej szopki, która żadnej ze stron dobrze nie posłużyła.



Paweł Radziszewski

unread,
Nov 18, 2013, 7:44:49 AM11/18/13
to
On 18.11.2013 13:36, der wrote:

> Nie bardzo wiem co w tym śmiesznego.

Śmieszne jest to tylko trochę.
Straszne - bardziej.

Conrado

unread,
Nov 18, 2013, 8:00:20 AM11/18/13
to
Czytam te wszystkie posty o tym czyja wina, czy gwarancja czy nie i dochodzę
do jedynego wniosku...

- silniki PPG powinne być sprzedawane dotarte tak ja się sprzedaje wszystkie
silniki lotnicze, bo przecież takimi są.

W powietrzu nie ma czasu na oszczędzanie, cackanie się a i nie ma też
miejsca na "wkalkulowane" awarie, bo to może skutkować kalectwem lub
śmiercią... Wiem, że to może odważne i trochę nie po linii sprzedaży ale
kurczę nie każdy jak widać musi być mistrzem świata w docieraniu i
odpowiadać za to, że nie miał wiedzy na temat jakiejś tam śrubki godzinę po
zakupie gotowego do pracy napędu. Wśród latających są osoby, które się po
prostu nie znają na specyfikacji każdego silnika i nie pisali doktoratu z
przebiegu "krzywej temperaturowej spalania mieszanki". Jeśli silnik przez
pierwsze kilka godzin wykazuje tak bardzo wysokie ryzyko zatarcia, powinien
te godziny przepracować u producenta pod bacznym okiem specjalisty. Ciekaw
jestem, czy któryś z producentów za kwotę spalonego przy docieraniu paliwa
wziął by na siebie docieranie a następnie oddał kupującemu silnik mówiąc "-
Proszę o to dotarty silnik, można dawać w palnik bez obawy o zatarcie a jak
się zatrze to wymieniamy sprzęt gwarancyjnie. Może Pan latać a nie bawić się
w oblatywaczo-docieraczo-testera i zjawić się na kontrolę po 20h pracy."

Conrado

czwo...@interia.pl

unread,
Nov 25, 2013, 12:37:41 PM11/25/13
to
W dniu poniedziałek, 18 listopada 2013 14:00:20 UTC+1 użytkownik Conrado napisał:
> Czytam te wszystkie posty o tym czyja wina, czy gwarancja czy nie i dochodzę
>
> do jedynego wniosku...
>
>
>
> - silniki PPG powinne być sprzedawane dotarte tak ja się sprzedaje wszystkie
>
> silniki lotnicze, bo przecież takimi są.
>
>
>
> W powietrzu nie ma czasu na oszczędzanie, cackanie się a i nie ma też
>
> miejsca na "wkalkulowane" awarie, bo to może skutkować kalectwem lub
>
> śmiercią... Wiem, że to może odważne i trochę nie po linii sprzedaży ale
>
> kurczę nie każdy jak widać musi być mistrzem świata w docieraniu i
>
> odpowiadać za to, że nie miał wiedzy na temat jakiejś tam śrubki godzinę po
>
> zakupie gotowego do pracy napędu.
...
> Conrado


Mistrzem docierania być nie musi, ale dobrze jak by jakiś kurs PPG ukończył, lub chociaż koledzy na lotnisku mu powiedzieli że latamy tak aby mieć w zasięgu "swobodnego lotu" miejsce do lądowania ;). Oczywiście prawie nikt tak nie lata, jednak mam nadzieje że z pełną świadomością ryzyka.
A silniki nasze NIE są lotnicze, a przynajmniej nie noszą takich znamion (zdwojone układy zasilania i zapłonu).

Tak więc życzę wszystkim oleju w benzynie jak i w głowie ;)
i zrobiło się świątecznie :)

cygan


janusz j

unread,
Nov 25, 2013, 3:23:03 PM11/25/13
to


>>Użytkownik "Conrado" napisał w wiadomości grup
>>dyskusyjnych:528a0f65$0$2276$6578...@news.neostrada.pl...

>>Czytam te wszystkie posty o tym czyja wina, czy gwarancja czy nie i
>>dochodzę do jedynego wniosku...

>>- silniki PPG powinne być sprzedawane dotarte tak ja się sprzedaje
>>wszystkie silniki lotnicze, bo przecież takimi są.

>>Proszę o to dotarty silnik, można dawać w palnik bez obawy o zatarcie a
>>jak się zatrze to wymieniamy sprzęt gwarancyjnie. Może Pan latać a nie
>>bawić się w oblatywaczo-docieraczo-testera i zjawić się na kontrolę po 20h
>>pracy."

>>Conrado



hmmm , kupie silnik polatam godzinke albo dwie na maksymalym gazie i do
producenta ???
Tego zaden silnik nie wytrzyma.
Pozdrówko janusz

Mecenas

unread,
Nov 25, 2013, 5:07:55 PM11/25/13
to
Ładne czy nie to rzecz gustu klienta, na wschodzie Polski też robią ładne http://paraserwis.strefner.pl/index.php/nap%C4%99dy/hornet-130.html
pozdrawiam
Mecenas

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 26, 2013, 1:35:56 AM11/26/13
to
W dniu sobota, 16 listopada 2013 14:31:34 UTC+1 użytkownik szym22 napisał:
> Witam wszystkich opisuje co spotkało mnie w silniku rotor od techno-fly.
>
> -Rotor NOWY (GWARANCJA) 2h nalotu na dotarciu, po każdym 15 min locie sprawdzana świeca zawsze wyglądała OK (czyli nigdy nie jasna)...
.
.
Teraz tylko czekac...
>

Cześć,

Próbujemy się jakoś z Tobą skontaktować. Adam wysyłał Ci maila, dostałeś go?
Ni mamy do Ciebie żadnego telefonu, możesz zadzwonić lub wysłać sms-a na 796703706?

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

Conrado

unread,
Nov 26, 2013, 3:08:22 AM11/26/13
to
>A silniki nasze NIE sďż˝ lotnicze, a przynajmniej nie noszďż˝ takich znamion
>(zdwojone uk�ady zasilania i zap�onu).

Tak, masz racj� to s�owo mog�em pomin�� bo chodzi�o mi nie o klasyfikacj�, a
�e u�ywane s� w lotnictwie (w lataniu) i tutaj jest troch� mniej miejsca na
awaryjno�� ni� w kosiarce do trawy. Czasem ta awaryjno�� to te� odpadanie
cz�ci silnika mog�cych kogo� zabi� (s�ysza�em o t�umiku kt�ry spad� na plac
zabaw...)

A przy okazji docierania tak jak kto� pisa� poni�ej nie chodzi o pi�owanie
2h po zakupie na maks, bo tego raczej nikt nie robi a jednak silniki siďż˝
zacieraj�. My�l�, �e zarzucanie komu�, �e wydaj�c kup� ci�ko zarobionych
pieni�dzy na silnik swoich marze� a potem celowo go zaciera to troch�
nadu�ycie. Mo�na powiedzie� wtedy, �e nie potrafi� go dotrze� i w�a�nie o
tym m�wi�, �e nie ka�dy mo�e to potrafi� i chyba nie musi. Ludzie kupuj�
kosiarki, pi�y spalinowe, skutery i ca�� mas� innych urz�dze� bez wiedzy o
czarnej magii a mimo wszystko jako� nie s�yszy si� o problemach z
nieumiej�tno�ciami czarnej masy w docieraniu. Okazuj� si� jednak, �e silniki
PPG jak wida� stawiaj� wi�ksze wymagania co do umiej�tno�ci docierania
kupuj�cego od kupuj�cego np. kosiark� czy skuter. Skoro tak, to czy te osoby
kt�re si� na tym nie znaj� nie powinny mie� mo�liwo�� pozostawienie dotarcia
specjalistom? I nie m�wi� tu, jak kto� pisa� - by da� kolegom z podw�rka, bo
jak siďż˝ jednak silnik zatrze z kolegami to gwarancje i tak szlag trafi.
Chodzi mi o jasny i przejrzysty spos�b by dotrze� silnik w taki spos�b aby
producent ZAWSZE uznawaďż˝ gwarancjďż˝ a nie tylko wtedy gdy uzna to za
stosowne.

Wiec, albo wierzy klientowi albo robi to sam lub nadzoruje.

Zale�y jaki uk�ad mu bardziej odpowiada, ale �eby to by�o klarowne i jasne.
Og�lnie to wygl�da na zrzucenie odpowiedzialno�ci za w�a�ciwe przygotowanie
silnika do normalnej pracy na klienta oraz pozbawienia go gwarancji w razie
komplikacji. Ja siďż˝ na silnikach znam i potrafiďż˝ zastosowaďż˝ siďż˝ do zaleceďż˝
producenta, ale nie jestem pewien czy to wystarczy w razie, gdy mimo
do�o�enia wszelkich stara�, co� si� jednak spapra. I nie pij� tu do �adnego
konkretnego przyk�adu ale wida�, �e problem jest i nale�y go rozwi�za�.

Conrado

ps z uporem maniaka zwracam lub wymieniam spalone i s�abiej ju� �wiec�ce
�ar�wki ("ekologiczne" - rt�ciowe) w okresie gwarancji (prawo UE daje 2 lata
a producent sam czasem dok�ada jeszcze d�u�sz� np. 5 lat). W du�ych sklepach
nie ma z tym najmniejszego problemu bo zasady s� jasne. W ma�ym sklepie
chcia�em zrobi� to samo a pan do mnie kr�c�c nosem, �e pewnie j� ...
spali�em...


kolo...@gmail.com

unread,
Nov 26, 2013, 4:58:56 AM11/26/13
to
W dniu wtorek, 26 listopada 2013 09:08:22 UTC+1 użytkownik Conrado napisał:
> >A silniki nasze NIE sďż˝ lotnicze, a przynajmniej nie noszďż˝ takich znamion
>

Cześć Conrado,

Z mojej dość długiej praktyki dobrze wiem, że docieranie i układanie silnika nikomu nie sprawia żadnych problemów. Mało tego, im pilot posiada mniejsze doświadczenie w osbsłudze tego typu sprzętu, tym więcej dokłada starań aby to zrobić możliwie jak najlepiej.
Nie zrzucamy odpowiedzialności na nikogo, gdyż żadne zatarcia nowego sprzętu jeszcze nigdy u nas nie miały miejsca.
W tym akurat przypadku powodem uszkodzenia silnika było zastosowanie najbardziej złej świecy jaką tylko można było zamontować - tj DENSO K20 TT.
Jeśli pilot potrzbuje wymienić świecę na nową, najlepiej jeśli zamontuje świecę o takim samym oznaczeniu. Jeśli jej nie może kupić, najlepiej zastosować jakiś zamiennik np. NGK
Niestety w tym przypadku nie możemy uznać gwarancji. Fabrycznie zamontowana świeca została zastąpiona świecą przeznaczoną do samochodów z instalacją gazową o bardzo niskiej wartości cieplnej. NIe wiemy kto ani dlaczego zamontował taką świecę. Napęd nie został wyprodukowany u nas w firmie, dostaczyliśmy tylko silnik. Czekamy na jakiś kontakt od właściciela. Podobno robił zdjęcia świecy.
Warto by było zobaczyć jaka świeca jest na zdjęciach.

podrawiam serdecznie,
Krzysiek

Conrado

unread,
Nov 26, 2013, 5:15:44 AM11/26/13
to
>W tym akurat przypadku powodem uszkodzenia silnika by�o zastosowanie
>najbardziej z�ej �wiecy jak� tylko mo�na by�o zamontowa� - tj DENSO K20 TT.
>Je�li pilot potrzbuje wymieni� �wiec� na now�, najlepiej je�li zamontuje
>�wiec� o takim samym oznaczeniu. Je�li jej nie mo�e kupi�, najlepiej
>zastosowaďż˝ jakiďż˝ zamiennik np. NGK

No to si� przejecha�. Nie m�wi�c ju� o winie kogokolwiek, mo�e warto
wyci�gn�� z tego wnioski i napisa� w instrukcji �e stosowa� taka a tak�
�wiec� lub jej zamiennik, gdy� �le dobrana �wieca mo�e doprowadzi� do
uszkodzenia silnika. Jak widaďż˝, to co jest oczywiste dla nas nie jest
oczywiste dla wszystkich kupuj�cych a ich wiedza jak wida� jest mizerna.
Je�li temat z zatarciami nie wyst�puje to w�a�ciwie ca�e gadanie jest po
nic, bo to oznacza �e problemu nie ma a by� to tylko incydent.

Conrado

kolo...@gmail.com

unread,
Nov 26, 2013, 1:10:26 PM11/26/13
to
W dniu wtorek, 26 listopada 2013 11:15:44 UTC+1 użytkownik Conrado napisał:
> >W tym akurat przypadku powodem uszkodzenia silnika by�o zastosowanie
>

Cześć Conrado,

Całkiem niedawno myślałem aby naklejać oznaczenie świecy na silniku. Wydawało się jednak zbyteczne aby powielać bardzo trwałe i czytelne oznaczenie na samej świecy, która jak by nie było jest dobrze widocznym elementem silnika. Biorąc ją do ręki po wykręceniu z głowicy, nie sposób nie widzieć jej symbolu. Znam przypadki w których piloci udając się do sklepu, zabierali świecę w kieszeń na wzór.
Instrukcja mówi, że nie można stosować innych części niż zalecane przez producenta a w razie jakichkolwiek wątpliwości należy się skontaktować z nami.

Jakiś czas temu pilot po odebraniu nowego silnika wymontował zapłon i wstawił ninny - kupiony na allegro. Zapłon CDI z regulowanym kątem wyprzedzenia miał działać jak w bajce. Nie zadziałał. Pilot wylądował awaryjnie w polu wkrótce po starcie. Zresztą tuż po naprawie silnika, zapłon z allegro został ponownie zamontowany i wielokrotnie przerywał w czasie lotu skutecznie robiąc nam obciach na maksa. Co mam robić w takich przypadkach? Brak mi wyobraźni aby dorównać usprawniaczom. Wystarczy, że napiszę, że niezgadzam się na żadne przeróbki, modyfikacje, stosowanie nie oryginalnych części a przynajmniej bez uzgodnienia z nami a zwłaszcza w trakcie gwarancji.

pozdrawiam serdecznie,
Krzysiek

Conrado

unread,
Nov 27, 2013, 2:50:14 AM11/27/13
to
> Wystarczy, �e napisz�, �e niezgadzam si� na �adne przer�bki, modyfikacje,
> stosowanie nie oryginalnych cz�ci a przynajmniej bez uzgodnienia z nami a
> zw�aszcza w trakcie gwarancji.

Nie no jasne. Og�lnie to jak wida� wychodz� kwiatki jak przer�bki,
"modyfikacje" i stosowanie cz�ci niezgodnych z zaleceniami producenta co
zupe�nie zmienia posta� rzeczy. Bez dw�ch zda�, nie da si� zrobi� silnika
idiotoodpornego. Inaczej by� przedstawiony w�tek przez autora na pocz�tku a
okaza�o si� co innego. Dobrze, �e metanolu nie lej� bo b�dzie mocniejszy....

Conrado

0 new messages