--
Wyslano z Jastarni
http://augustyna.pl/news
--
uriuk powaznie zaniepokojony
Z jednej strony chwała Wiesiowi, że robi takie rzeczy, z drugiej tak
do końca legalnie to my (jako parabara) jednak radia nie używamy i tak
już pewnie pozostanie. Nie wyobrażam sobie holowania na amatorskiej i
znakowania się co kilka minut. Ale papiery warto zrobić, bo to zawsze
więcej świadomości przy kręceniu gałą.
--
Pozdrv!
Andrzej
http://glajty.w.interia.pl
http://ump.waw.pl
>Tak więc oprócz tego że jużnikt Wam nie przewierci 2metrówki na
>startowisku w Austrii czy Szwajcarii ani nigdzie w cywilizowanym
>świecie.
Moglbys rozwinac ten watek? bo brzmi jak akcja w radzieckiej czesci Kaukazu,
a nie nie w UE.
Pzdr
DejaVu
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
BartQ
Użytkownik "Darek P." <fic...@piaseczno.com.pl> napisał w wiadomości
news:48a0384f$1...@news.home.net.pl...
>
> > Witaj
> > Zbieram ekipę na zamknięty kurs krótkofalarski kat B. dla paralotniarzy
> > (m. in. na 2m).
> > Kurs odbywałby się od polowy września w wymiarze do 40g (soboty,
> > niedziele).
> > Nie byłoby obowiązku obecności, lecz wiedze należy opanować w porozumieniu
> > z prowadzącym. Egzamin w miejscu kursu czyli przy Wale Miedzeszyńskim
> > Warszawa. Koszt całkowity z licencja, i znakiem do reki 292zl.
> > Kurs byłby pod egida PSP. Warto załatwić te sprawę gdyż UE naciska na
> > profesjonalne kontrole m.in. startowisk i lotnisk. Ponadto jesienią Kat B
> > zrówna się z kat A, co daje możliwość korzystania ze wszystkich pasm
> > krótkofalarskich z mocą do 150W.
> > Poważnie zainteresowanych proszę o kontakt ze mną do piątku (niedzieli)
> > pod 0-6... , lub E-mail: 161od...@gmail.com
> > Pozdrawiam
> > Darek Parczewski
>
>
> - Pokaż cytowany tekst -
> Moglbys rozwinac ten watek? bo brzmi jak akcja w radzieckiej czesci Kaukazu,
> a nie nie w UE.
Akcja ponoć miała miejsce w Austrii, jak dogrzebię się do wątku to
podrzucę tu.
> Kurs odbywałby się od polowy września w wymiarze do 40g (soboty,
> niedziele).
> Nie byłoby obowiązku obecności, lecz wiedze należy opanować w porozumieniu
> z prowadzącym. Egzamin w miejscu kursu czyli przy Wale Miedzeszyńskim
> Warszawa.
Troche się przechwale ale jednocześnie zachęce do zdania egzaminu tych
którzy do Warszawy mają daleko i na kurs nie chcą jechać. Pewien czas
temu w piątek poczytałem troche materiałów z internetu, w sobote o 4
rano pojechałem na egzamin na Wał Międzeszyński (jestem z północy)
egzamin zdałem i mam znak i wszelkie papiery. Koszt uzyskania to koszt
egzaminu (ok 50 zł) + koszt biletu pociągiem do W-wy i troche poczytania
dzień wcześniej.
pozdrawiam
Możesz podać z jakich książek (innych materiałów) się przygotowywałeś?
BartQ
> > Z jednej strony chwała Wiesiowi, że robi takie rzeczy, z drugiej tak
>
> _________________
> Sorry nazywam się Darek nie Wiesiek (Szacun dla Wieśka domyślam się
> kto to..)
No i dobrze się domyślasz, bo ja własnie ABG miałem na myśli i nie
była to pomyłka. Bo to już cała historia z robieniem przez nas
uprawnień amatorskich.
Zapewniam jednak, że jeśli nie stanie się to pasją o grzebaniu w
trxach i przy antenach możesz zapomnieć - prościej i taniej jest kupić
gotowca przy którym grzebać nie ma sensu. Wiem po sobie.
He he pewnie tak jak piszesz. Ale ciągle widać na startowiskach ludzi
z dziwnymi drutami wystającymi z nogawek...:-))
Pozdrowienia,
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Uczyłęm się z kursu ze strony kolegi sq9jdo
http://www.hamradio.pl/sq9jdo/_Kurs/kursy.html Oraz przejrzałem
książkę "Krótkofalarstwo i radiokomunikacja poradnik" Łukasz
Komsta SP8QED wydawnictwo WKŁ Warszawa 2001.
Dodatkowe informacje o sposobie uzyskaniu pozwolenia radiowego i formie
zdawania egzaminów, harmonogramie egzaminów i miejscach w których są one
przeprowadzane (nie tylko Warszawa!) są opisane na stronie
http://tinyurl.com/2y455w
NA STRONIE TEJ JEST TEŻ PRZYKŁADOWY TEST EGZAMINOWY NA ŚWIADECTWO
KLASY B (Zezwolenie na radia 2m 70cm) ORAZ ZESTAW PYTAŃ DO EGZAMINU.
pozdrawiam i życze powodzenia
Adam SQ4INJ :)
w odpowiedzi na Pana e-mail uprzejmie informujemy, iż nie ma
możliwosci
dokonania przydziału częstotliwosci dla potrzeb obsługi lotów
paralotniowych
w pasmie 2 m.
W zakresie częstotliwości 136 - 174 MHz dostępnych dla cywilnego
użytkowania, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29
czerwca 2005
r. w sprawie Krajowej Tablicy Przeznaczeń Częstotliwości (Dz. U. Nr
134,
poz. 1127 z późn. zm.), częstotliwości przeznaczone są do
wykorzystania w
służbie ruchomej z wyjątkiem ruchomej lotniczej, co jednoznacznie
wyklucza
możliwość wykorzystania częstotliwości dla obsługi lotów
paralotniowych.
Podobna sytuacja ma miejsce w paśmie UHF, tj. w zakresie
częstotliwości
403 - 470 MHz. W celu zapewnienia łączności możliwe jest
wykorzystanie
urządzeń typu PMR 446, przeznaczonych do używania wyłącznie w
zakresie
częstotliwości 446,0 - 446,1 MHz (urządzenia analogowe) lub 446,1 -
446,2
MHz (urządzenia cyfrowe), a także typu PR27 pracujących w zakresie
częstotliwosci 26,96- 27,41 MHz, zgodnie z rozporządzeniem Ministra
Transportu z dnia 3 lipca 2007 r. w sprawie urządzeń radiowych
nadawczych
lub nadawczo - odbiorczych, które mogą być używane bez pozwolenia
radiowego
(Dz. U. Nr 138, poz. 972 z późn. zm.).
Obsługa lotów paralotniowych może być przeprowadzana również w pasmie
radioamatorskim 144 - 146 MHz pod warunkiem uzyskania przez
wszystkich
użytkowników indywidualnych pozwoleń radiowych w służbie
radiokomunikacyjnej
amatorskiej. Używanie innych, dowolnych częstotliwości jest niezgodne
z
prawem.
(informacja przygotowana przez Departament Zarządzania Zasobami
Częstotliwości)
Pozdrawiam serdecznie
Małgorzata Skrzeczyńska
Gabinet Prezesa
Urząd Komunikacji Elektronicznej
ul. Kasprzaka 18/20, 01-211 Warszawa
tel. 022 53 49 344
Pozdrowienia,
> pozdrawiam i życze powodzenia
> Adam SQ4INJ :)
Co to (ponizej) w praktyce oznacza?
> nie ma możliwosci dokonania przydziału
> częstotliwosci dla potrzeb obsługi lotów
> paralotniowych w pasmie 2 m.
>
> W zakresie częstotliwości 136 - 174 MHz
> dostępnych dla cywilnego użytkowania
> wyklucza możliwość wykorzystania
> częstotliwości dla obsługi lotów
> paralotniowych.
> Podobna sytuacja ma miejsce w paśmie UHF,
> 403 - 470 MHz>
>
> Pozdrawiam serdecznie
> Małgorzata Skrzeczyńska
> Gabinet Prezesa
Ze jak było tak i będzie. Dopóki sie zakłócamy nikogo legalnego - nie bedzie
dymów, chociaz wiemy ze pracujemy nielegalnie.
Natomiast mnie martwi co innego - taki kurs który tu kolega zorganizował to
ewidentne wskazanie "posłuchajcie, to da sie zrobić".
Kto wie czy za rok na holu nie usłyszysz "Radio masz? To pokaż papiery ze
legalnie używasz....."
Wiec po mojemu - nie tędy droga. Oczywiscie mozna isc w kursy, legalizowanie
wszystkiego, nadawanie numerów paralotniom i dać sie zbiurokratyzować do
reszty. Koszty, kursy, egzaminy.
Po mojemu powinniśmy robic naciski (moze poprzez PSP) na legislacje aby
urząd przydzielił nam jednak jakies pasmo. Można sie zgodzic na jakąś drobną
biurokrację np zamiast pełnej licencji krótkofalarskiej - moze by
wystarczyło tzw zgłoszenie do urzedu.
Oczywiscie zmiana w przepisach to masakra jakas, ale może warto tak uderzyć
by jednak legalnie nadawać.
b.
> > Co to (ponizej) w praktyce oznacza?
> Ze jak było tak i będzie. Dopóki sie zakłócamy nikogo legalnego - nie
bedzie
> dymów, chociaz wiemy ze pracujemy nielegalnie.
> Natomiast mnie martwi co innego - taki kurs który tu kolega zorganizował
to
> ewidentne wskazanie "posłuchajcie, to da sie zrobić".
> Kto wie czy za rok na holu nie usłyszysz "Radio masz? To pokaż papiery ze
> legalnie używasz....."
Ja tak tylko skromnie zauważę że licencja amatorska wcale nie rozwiązuje
zagadnienia. Już kiedyś o tym pisałem - gdybyś chciał być do końca legalny,
słyszałbyś w eterze kwiatki typu
"Sierra Papa Sześć Queen Alfa Delta łamane Alfa, tu Sierra Papa Sześć Zulu
Golf Kilo przez Portable, TNIJ... a, już za późno..."
Zresztą nawet i w takim razie nie byłbyś w porządku, bo licencja amatorska
uprawnia do korzystania z radia w celu amatorskiego sportu RADIOWEGO, a nie
dowolnym innym. Zajmowanie pasma w jakichkolwiek innych celach (zwłaszcza
trącących działalnościa zarobkową, a za taką uznanoby holowanie i szkolenie)
bardzo szybko zostałoby ukrócone. Tym bardziej że jeden z reklamujących
wątek wspomniał o przemiennikach... to naprawdę byłaby chwila. Faceci
blokujący przemiennik są tępieni bezlitośnie.
Z czego wynika że legalnie zostaje nam to radio, do którego nie trzeba
papierów. PMR.
--
pzdr,
Jędrzej
Kto nie może - nie musi. Przysłowie ludowe
Zwijasz? www.zwijaj.pl
cześć Budyń! Nie wiesz gdzie utknęła ta wódka co miała przyjść do mnie
pocztą??:D
http://groups.google.pl/group/pl.rec.paralotnie/browse_thread/thread/eb21c8e79f29c07e/412b0455e1b77b01?hl=pl&lnk=st&q=#412b0455e1b77b01
Ano właśnie. Ja kiedyś zacząłem chodzić na kurs krótkofalarski (na
początku było szkolenie z ratownictwa - dla niego samego było warto),
ale dałem sobie spokój, bo stwierdziłem, że to jest dla ludzi, którzy
chcą być krótkofalowcami. Przepraszam, jeśli kogoś urażę, ale mnie się
to kojarzy z czatem lub IRCem, tylko przy użyciu innego nośnika.
Przysłuchiwałem się takim rozmowom - albo było to coś w rodzaju "cześć,
cześć, skąd jesteś, jaka u ciebie pogoda, fajnie się gadało, cześć",
albo pitolenie godzinami o tym, co było na obiad. Zdałem sobie sprawę,
że ja wcale nie chcę być krótkofalowcem i nawet kolekcja kartek z
drugiego końca świata tego nie zmieni. I sobie poszedłem...
Pozdrawiam
Rafal "RAV" Miszczak r...@e-rav.pl http://www.e-rav.pl/
Skype: rav_wroc_pl GG: 9783 tel: 0606-198315
Jak to po co? Żeby mieć większy zasięg! ;-)
> kwiatki typu
> "Sierra Papa Sześć Queen Alfa Delta łamane Alfa,
> tu Sierra Papa Sześć Zulu
> Golf Kilo przez Portable, TNIJ... a, już za późno..."
Pozdrowienia,
Witaj
I chcesz powiedzieć, że w tym sporcie wygrywa ten, który dalej powie co żarł
na obiad, lub zda relację o pogodzie? I gotowi są ludzi ścigać, że się im w
tym zbożnym dziele przeszkadza? :)
Chyba mnie przekonałeś, kupię sobie radio :)
pozdr. Atlantyda
> O!!! I tym optymistycznym akcentem wejdźmy w legal :-))) na wysokości.
Eeeetam, a jak zabierzesz maszt z kompletem anten kierunkowych? Lipa..
;)
M :)
PS: i tak jak Jędrzej napisał, 'legal' to to nie będzie.
jasny gwint, zapomniałem :-) Wyslij mi adres, kiedys wysyłałes juz, ale nie
mam. A nie bedziesz w mojej okolicy? Dostaniesz jeszcze uścisk prezesa,
chetnie bym zobaczył ten twój wynalazek :)
b.
---Jak z dziećmi... masz adres i telefon do UKE (na końcu odpowiedzi
od UKE którą zamieściłem) zadzwoń jeden z drugim i się zapytaj jak nie
wierzysz. Ja zadałem sobie choć tyle trudu i wiem co mówię a Ty
niestety mówisz co wiesz a nie jest to za wiele ;-)
>---Jak z dziećmi... masz adres i telefon do UKE (na końcu odpowiedzi
>od UKE którą zamieściłem) zadzwoń jeden z drugim i się zapytaj jak nie
>wierzysz. Ja zadałem sobie choć tyle trudu i wiem co mówię a Ty
>niestety mówisz co wiesz a nie jest to za wiele ;-)
Przylozmy do tego co napisales zasady logiki.
Jesli bedzie legalne, to znaczy ze bedziemy musieli nadawac na pasmie
amatorskim. Z tego co sie orientuje krotkofalarze bawia sie w ten sposob, ze
nawiazuja lacznac z innymi krokofalarzami i rozmawiaja o tym, ze ta lacznosc
nawiazali i maja z tego jakas tam frajde (jestem mocno uposledzony w tym
rodzaju percepcji, bo ja tam sie ciesze, jak sie do mnie nie odzywa ktos nie
majacy mi nic waznego do przekazania).
Wiec jesli zrobimy soebie te licencje i bedziemy nadawac w pasmie
amatorskim, to zaraz odezwa sie stada krotkofalarzy, ktorzy zechca sobie
legalnie nawiazac z nami lacznosc np w czasie komndy "tnij line" albo
"prawy, kurwa, prawy!!!" i zeby bylo smieszniej, to oni beda w tym momencie
bardziej praworzadni niz my. Tak wiec jak mawial Jaro, pomysl dobry, ale
glupi.
Jedyna mozliwosc legalnej komunikacji radiowej, to wykupienie
czestotliwosci.
uriuk
PZDR
Elektryk
Użytkownik <j.jaszczy...@vp.pl> napisał w wiadomości
news:08b8.000007...@newsgate.onet.pl...
BartQ
Drogi Mariuszu
Jeżeli potrafisz, to wykaż się odrobiną taktu i zaangażowania zadzwoń
do UKE (telefon masz wyżej) i tak ich zrugaj, żeby im w pięty poszło,
a potem zmuś naszych dorogich parlamentarzystów aby oddali nam
paralotniarzom polskim jakiekolwiek pasmo na własność i strzegli go
jak oka w głowie aby nam nikt nie zagłuszał cięcia liny.
Jak nie potrafisz tego zrobić to używaj sobie czego chcesz i jak
chcesz i na jakich chcesz zasadach. Ale nie zdziw się jak Ci ktoś
kiedyś zarzuci piractwo radiowe; czego Ci broń Panie nie życzę...
Ja przez ten czas w porozumieniu z PSP zdam egzamin KF i bedę używał
radia w pasmie które zasugerowało UKE jako póki co organ właściwy,
O.K?
P.S. co do mojego dwoistego oblicza, sorry nadaję z kilku kont
użytkownika, to się zdaża, postaram się pilnować abyś mógł kontynuować
dyskusję w sposób komfortowy;-) Fickus
Swego czasu też dostałem w podobnie zbywającym tonie odpowiedz,która
odbiegała od meritum tematu jakiś czas temu później przyszła chwila na
zastanowienie czy bój o częstotliwość nam się wszystkim opłaci.
Historia dotyczyła uzyskania uprawnień radio operatora stacji
pokładowej w celu komunikowania się z FIS i wieżą a radosny pan z UKE
zaproponował używanie PMR.
Owszem można doprowadzić do rozmów z UKE w sprawie zmiany przepisów w
celu wydzielenia częstotliwości dla paralotni lub uzyskania świadectwa
radiooperatora w służbie lotniczej tu bardziej pole do popisu dla
SILPU, bo niema w Polsce ośrodków paralotnowych, w których można by
się wyszkolić w zakresie "Radia" tak jak to maja szybowniczy.
Jeśli UKE będzie miało zgłoszony ośrodek, który będzie szkolił w
zakresie radia to wszystko ok.
Nie znam programu szkolenia dla szybowców ale z ustawy wynika
jasno że trza mieć odbyte szkolenie które traw minimum 15 godzin
w powietrzu. Jest jeszcze kilka innych wymagań, które wymagało by
zmiany kilku innych przepisów i sprawa załatwiona.
Nie należy zapominać o tym że możemy ukręcić bata na samych siebie bo
może okazać się żeby pozlatywać z pobliskiego pagóra trzeba będzie
taszczyć ze sobą całą mase niepotrzebnych nikomu gratów pozwoleń
papierów i nici wyjda nam z radości jak na razie nieskrępowanego
przepisami latania.
W którymś z PLAR padł postulat by wszystko co lata miało traspondery
Paralotnie też.
Mała przestroga jeśli wejdzie w życie jakiś przepis krępujący tę formę
latania to może okazać się że uwolnienie się od niego później będzie
niemożliwe.
Radek
Arkadiusz Zygmunt
Zaborze
ul. cieszyńska 61
43-520 chybie
oto ten adres:) a twoja okolica to mianowicie jest co????????????morze
nie mieszkamy wcale daleko od siebie
Użytkownik "Radek" napisał:
>Nie znam programu szkolenia dla szybowców ale z ustawy wynika
>jasno że trza mieć odbyte szkolenie które traw minimum 15 godzin
>w powietrzu. Jest jeszcze kilka innych wymagań, które wymagało by
>zmiany kilku innych przepisów i sprawa załatwiona.
Nie chodzi o czestotliwosc w pasmie lotniczym i modulacja AM, tylko o pasmo
2 m i modulacje FM, tak jak maja np firmy ochroniarskie lub budowlane.
--
uriuk
Ale zwróć uwagę na to co koledzy piszą (ja nie wiem czy mają rację). Jesli
ten kurs i licencja nie pozwoli legalnie nadawac z powietrza - to kursanci
mogą poczuc sie wprowadzeni w błąd.
Życzę kursu bez zgrzytów :)
b.
A co do wątpliwości cytuję jak dla mnie jasną odpowiedź UKE:
"W zakresie częstotliwości 136 - 174 MHz dostępnych dla cywilnego
użytkowania, zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 29
czerwca 2005
r. w sprawie Krajowej Tablicy Przeznaczeń Częstotliwości (Dz. U. Nr
134,
poz. 1127 z późn. zm.), częstotliwości przeznaczone są do
wykorzystania w
służbie ruchomej z wyjątkiem ruchomej lotniczej, co jednoznacznie
wyklucza
możliwość wykorzystania częstotliwości dla obsługi lotów
paralotniowych."
-Oraz:
"Obsługa lotów paralotniowych może być przeprowadzana również (poza CB
i PMR) w pasmie
radioamatorskim 144 - 146 MHz pod warunkiem uzyskania przez
wszystkich
użytkowników indywidualnych pozwoleń radiowych w służbie
radiokomunikacyjnej
amatorskiej.
Używanie innych, dowolnych częstotliwości jest niezgodne
z
prawem."
>>>Proszę i błagam: niech ktoś zamiast pisać dywagacje zadzwoni do
UKE (numer tel. 022 53 49 344) do Pani Małgorzaty Skrzeczyńskiej,
która wysłała mi odpowiedź lub innej wskazanej (nie pierwszy zresztą
raz) i zapyta wprost: Czy Pani/Pan wie co pisze?, a może Pani jest
niespełna...???
-
Prawda jest taka, masz papier -możesz używać; to trochę tak jak byś
pytał czy jak zrobisz prawo jazdy to będziesz mógł jeździć samochodem
drogą osiedlową?
Jak Cię przyłapie mieszkaniec osiedla na parkowaniu na jego miejscu to
po prostu Cię opie.....li, natomiast jak przypadkiem okaże się, że nie
masz prawa jazdy; no, to -dopowiedz sobie sam...
-Całkiem obrazowo mi to wyszło!:-)
Generalnie Kolego załatw coś co będzie uniwersalne, bez kosztów
pozwoleń i zapewni pewną, (lepszą niżPMR) łączność a dostaniesz Nobla,
gwarantuję...
On przynajmniej nic nie zrobil. I chwala mu za to.
Moja babacia zawsze powtarza, ze lepiej z madrym zgubic niz z glupim
znalezc.
--
uriuk
I wszystko jasne;...precz z pozwoleniami, swiadectwami kwalifikacji,
licencjami, prawem jazdy i pozwoleniem na broń!
ważne żeby się zabawić.
Użytkownik "Fickus" napisał:
>I wszystko jasne;...precz z pozwoleniami, swiadectwami kwalifikacji,
>licencjami, prawem jazdy i pozwoleniem na broń!
>ważne żeby się zabawić.
Duzo to ty z tego nie zrozumiales.
Dokladnie odwrotnie. Nie wyobrazam sobie szkolenia ludzi przy pomocy radia w
pasmie amatorskim tylko poto zeby miec watpliwej jakosci kwity.
Chcesz sobie zrobic te papiorki, to je zrob i nie zawracaj glowy. Ale nie
ubieraj nas w te buty.
Myslisz ze nikt przed toba nie wpadl na twoj pomysl? Wpadl, tylko chwile
pomyslal zanim zaczal dzialac i dal sobie spokoj.
Jak nie wiesz co robic, to najpierw zapytaj. Np tutaj. A dopiero potem
podejmuj dzialania.
Potrzebna nam jest czestotliwosc na wylacznosc, a nie kolejne skladki do
placenia w zamian za nakaz stosowania sie do regulaminow napisanych dla
gosci ktorym radio sluzy do pogawedek.
Jesli zrobimy te kwity to pogrzebiemy szanse na porzadne zalatwienie tej
sprawy.
Widze ze sie nasluchales plotek o tym, jak to scigaja nielegalnych. Te
plotki to ja slysze od kilkunastu lat i jakos nie spotkalem nikogo, kogo by
dotknely represje. Jak jestes podatny na tego rodzaju stany lekowe, to zmien
dyscypline, bo akuracik w lataniu na szmatach to nie poplaca.
--
uriuk
W innych dziedzinach życia juz do tego doszli, np. karta pływacka nie jest
już dokumentem wymaganym jakimikolwiek przepisami (ale WOPR ją ciągle
wydaje), rowerem można jeździć "na dowód" (osobisty). Podobnie my nie
potrzebujemy świadectwa kwalifikacji wydawanego przez Urząd Lotnictwa
Cywilnego (bo my jesteśmy para-rozrywko-lotniactwem niepoważnym i fztyt
przynosimy takiej poważnej instytucji).
pozdrawiam
zxc
PS.
Dlaczego nie ma ma jeszcze Urzędu Narciarstwa i Saneczkarstwa ?!
"Fickus" <fic...@piaseczno.com.pl> wrote in message
news:1c39e3fd-f14d-4b82...@a1g2000hsb.googlegroups.com...
I wszystko jasne;...precz z pozwoleniami,
swiadectwami kwalifikacji, licencjami, ...
> Użytkownik "Fickus" napisał:
> --
> uriuk
Chylę czoła przed Twoim zdaniem jako wytrawnego pilota, lecz z Twoim
pojmowaniem żeczywistości niestety zgodzić się nie mogę...
Nowej częstotliwości dla PP nie przyznają, lotniczej nie użyczą (to wiem
ze swoich źródeł)ale to wcale nie oznacza, że nie ma wyjścia. Wyjście jest
i ma z krótkofalowcami tyle wspólnego co do tej pory.
Powtórzę jeszcze raz: chcesz się bawić bronią- zrób pozwolenie, chcesz sie
bawić radiem- zrób pozwolenie- takie prawo (nie podoba się prawo to je
zmień...idź w politykę).
Oczywiście nie mam uprawnień ;-)aby Cię zmuszać.
Zadałem temat i przekonałem się, że jest sporo myślących podobnie kolegów.
Szkoda, że przy tej okazji Ciebie nie poznam- bo w sumie każdy kurs czy
wspólny wyjazd to nowi znajomi i choćby dla tego warto wydać te marne 300
setki.
Pozdrawiam
--
Wyslano z Jastarni
http://augustyna.pl/news
> Dobrze mówisz!
> W innych dziedzinach życia juz do tego doszli, np. karta pływacka nie jest
> już dokumentem wymaganym jakimikolwiek przepisami (ale WOPR ją ciągle
> wydaje), rowerem można jeździć \"na dowód\" (osobisty). Podobnie my nie
> potrzebujemy świadectwa kwalifikacji wydawanego przez Urząd Lotnictwa
> Cywilnego (bo my jesteśmy para-rozrywko-lotniactwem niepoważnym i fztyt
> przynosimy takiej poważnej instytucji).
> pozdrawiam
> zxc
> PS.
> Dlaczego nie ma ma jeszcze Urzędu Narciarstwa i Saneczkarstwa ?!
Wszystko dobrze jak latamy z koziej górki na pazurki. Ale w naszych
ambicjach leży latać daleko i wysoko. Ja jednak czułbym się nieswojo gdyby
mi przed samolotem przeleciało stado paralotniarzy, święcie zdziwionych,
że są jakieś korytarze w powietrzu, jakieś TMA czy MATZ albo CTRy...
Wolę obecny stan rzeczy, chcesz latać; (choćby na miotle) poznaj zasady
poruszania się w powietrzu aby nie szkodzić sobie i innym. A żeby tę naukę
udokumentować musisz mieć papier -no chyba, że jesteś zawziętym anarchisą
;-)
Temat rzeka...
"Panstwowe" szkolenie do swiadectwa kwalifikacji skupia sie na
umiejetnosciach pilotarzowych paralotni a powinien to byc co najwyzej
panstowy egzamin z przepisow ruchu lotniczego (i byc moze ratownictwa, zasad
wzywania pomocy, itp), uprawniajacy do latania na sprzecie "nielotniczym"
(lotnie, paralotnie, motolotnie, szybowce, male samoloty, male wiatrakowce,
latawce osobowe, wiechcie baloników, sterowce, miotly i latajace dywany)
poza przestrzeniami zarezerwowanym dla lotnictwa.
pozdrawiam
zxc (znaki: "paralotnia zulu exrey charlie")
PS.
Jedyna legalna (i posiadajaca jakis sens merytoryczny) droga uzywania radia,
w/g mnie, jest uzyskanie swiadectwa radiooperatra w ruchu lotniczym. Znaki
to jest problem czysto biurokratyczny -> w lotnictwie tez sa uzywane
radiostacje bez znakow (np. "Rudniki Kwadrat").
.. exrey charlie
"Fickus" <fic...@piaseczno.com.pl> wrote in message
news:48aa7733$1...@news.home.net.pl...
> zxc napisal i wyslal takie slowa:
>
>> W innych dziedzinach życia juz do tego doszli, np. karta pływacka nie
>> jest
>> już dokumentem wymaganym jakimikolwiek przepisami (ale WOPR ją ciągle
>> wydaje), rowerem można jeździć \"na dowód\" (osobisty). Podobnie my nie
>> potrzebujemy świadectwa kwalifikacji wydawanego przez Urząd Lotnictwa
>> Cywilnego (bo my jesteśmy para-rozrywko-lotniactwem niepoważnym i fztyt
>> przynosimy takiej poważnej instytucji).
>
Znakiem tego skoro chce porozmawiać przez radio, wskazane byłoby
posiadanie stosownych uprawnień lub używanie sprzętu i częstotlowości,
na który zezwolenie nei jest potrzebne.
Radiooperatora w ruchu lotniczym nie zrobię bo jako takiego
oddzielnego kursu na to nie ma. Pozostaje więc licencja
krótkofalarska.
Ja wychodzę z założenia. Chcesz robić robisz, nie chcesz nie robisz.
Szkoda czasu na zbędną dyskusję. Lepiej w tym czasie polatać.
Mi znaki do szczęścia nie są potrzebna, ale ochrona własnej d....
rzeczą nadrzędną. Zamiast na mandat wolę pieniądze przeznaczyć na inne
przyjemności.
Pozdrawiam serdecznie
Czarek
W ŚK wydanej w lipcu zeszlego roku mam tylko napisane "uwagi i
ograniczenia:" i nic wiecej.
Co bedzie napisane w nowej przekonam sie pewnie za tydzien.
Pozdrawiam,
KN
Pozdrawiam
Czarek
niem...@autograf.pl napisał(a):
> On 20 Sie, 17:29, "CZ@rek" <cez...@zionkowski.com> wrote:
> > Co wy macie wpisane do �K w cz�ci XIII??
> > Ja czytam co� takiego: 'Loty tylko bez ��czno�ci radiowej'.
> >
> > Pozdrawiam serdecznie
> > Czarek
>
> W �K wydanej w lipcu zeszlego roku mam tylko napisane "uwagi i
Jestes pewien, ze nie ma takich kursow?
Pozdrawiam
Czarek
j.jaszczykWYTNI...@vp.pl napisał(a):
> > Radiooperatora w ruchu lotniczym nie zrobi� bo jako takiego
> > oddzielnego kursu na to nie ma.
>
> Jestes pewien, ze nie ma takich kursow?
>
> Pozdrowienia,
>
>
>
> --
> Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Mi znaki do szczęścia nie są potrzebna, ale ochrona własnej d....
> rzeczą nadrzędną. Zamiast na mandat wolę pieniądze przeznaczyć na inne
> przyjemności.
>
> Pozdrawiam serdecznie
> Czarek
-Co do ochrony d....py; dowiedziałem się własnie że podczas naszego
kursu poznamy m.in ciekawą możliwość jaką daje radyjko; lokalizacja on
line, podobna do tej jaka jest możliwa za pomocą telefony komórkowego
i sieci bazowej.
Oczywiście, jezeli pilot uruchomi taką możliwość, będzie możliwe
kibicowanie mu widząc go jak się przesuwa po mapie na ekranie
komputera (i czy nie lata na boki :-).
-Prowadzacy kurs jak sie okazuje też latający wydaje się czuć temat.
Do tego jest mocno obsadzony w środowisku UKE i obiecał wyjaśnić o co
biega z częstotliwościami do latania itp.
Egzamin jest. Pytania są. To wiem, czytałem je. Wątek, o którym
piszesz śledzę.
Tylko aby podejść do egzaminu wymagana jest praktyka. I tu zaczynają
się schody.
Bo krótkofalarską licencję zrobisz bez praktyki, a już na radiostacje
lotnicze trzeba mieć kilka godzin (o ile nie 15) pod okiem
'instruktora', który stosowne zaświadczenie wydaje.
Mam jednak nadzieję, że sprawa częstotliwości/uprawnień do używania
radia zostanie w najbliższym czasie wyjaśniona.
CZ@rek napisał(a):
Godzine temu odebralem nowe ŚK i zapisy mam takie same jak w tym bez
hologramu czyli "uwagi i
ograniczenia:" i nic wiecej.
K.
xray raczej :-)
/WhiskeyOskarJuliet/