Paragliding Podlasie
unread,Mar 20, 2018, 11:40:31 AM3/20/18You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to
Hej,
Wcześniej latałem z leBipBip. Gdy pojawił się leGPSbip kupiłem w ciemno, bo tylko GPSa brakowało mi w tej małej kostce.
Le GPSbip to nadal urządzenie, o którego ładowaniu nie trzeba w ogóle myśleć. Wbudowana bateria i panel słoneczny wystarczają mu na... całe życie (z włączonym GPS).
Raz, na Kobali, zdarzyło mi się, że xcTrack po 3,5h zaczął wskazywać 75% naładowania.
Po wylądowaniu i odłączeniu od e-inka "kobitka, co gada z głośnika" powiedziała, że jest 100 - więc to pewnie wina xcTrack'a.
Vario jest super czułe, ma specyficzne pikanie, inne niż powiedzmy "mainstream". Jedni lubią inni nie, mi się podoba.
Nie podoba mi się jedynie nowy dźwięk buzzera (wskazanie zerek), leBipBip robił to ładniej, łagodniej - nowy dźwięk mnie drażni i męczy, mam wyłączony, zerka wyczówam dupskiem.
Jakość sygnału jest dobra, nie doświadczyłem utraty sygnału. Długo natomiast trwa wyszukiwanie satelit przy pierwszym włączeniu danego dnia. Warto odpalić kwadrans przed lotem, a potem wyłączyć i włączyć żeby uniknąć niechcianego tracka z ziemi (czasami wykrywa start zbyt wcześnie, lub interpretuje chodzenie na starcie jako lot, itp.).
Loty są zapisywane w osobnm filderze urządzenia. Każdy dzień lotny, miesiąc i rok są w osobnych folderach w logicznej strukturze podfolderów, a vario działa jak pendrive. Zapis igc i xml, g-record poprawny.
Sporo opcji do skonfigurowania przy pomocy pliku html.
W zestawie kabelki, w tym microUSB do microUSB - nie ma problemu żeby dodać lot na xcPortal ze smartfona, zaraz po lądowaniu, jeszcze w uprzęży ;).
Co mi przeszkadza? Brak bluetooth. Niby mała waga, pełna autonomia energetyczna, ale niestety łączenie z appkami na telefon tylko po kablu. Niby można dokupić trój-kabel i łączyć telefon i powerbank na raz, ale powstaje przez to pewien kłopot.
A mianowicie duże zakłócenia pracy radia, które potwornie szumi i trzeszczy. Radio zaś zakłóca transmisję danych z vario na telefon, xcTrack często wtedy traci sygnał przez fale radiowe. Wszystko wraca do normy, jak radio zaczepię na ramię.
Czasami, w silnym kominie, vario potrafi zrobić stop na 0,25 sekundy, dziwne. Chyba, że tylko ja to mam i winny jest egzemplarz, nie produkt.
Jak wario jęczy w duszeniu, to ja przynajmniej, bałem się :D. Dźwięk był złowieszczy ;). Jakby zaraz miało coś mocno walnąć po skrzydle. Przywykłem, po 3 godzinach przestaje robić wrażenie.
Ogólnie: to moje jedyne vario, to nie zapasówka, starczy mi jako wyłączne urządzenie do vario-wania i zapisu igc.
Do nawigacji mam jeszcze Garmina, z kabli zrezygnowałem.
Taki duet jest po prostu idealny.
Brak mu tylko starego dźwięku buzzera.
Polecam dla wszystkich ultralajtowców. SkyFasolki fajne, ale nie-słoneczne - zrezygnowałem jeszcze na etapie czytania specyfikacji. Choć może komuś to pasuje.
Zdarzało mi się "padnąć radio" w locie. Vario na szczęście nie ;).
Pozdrawiam,
TM