Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Zatarty wał Solo 210!

712 views
Skip to first unread message

dayg...@wp.pl

unread,
Nov 11, 2015, 11:34:04 AM11/11/15
to
Witam wszystkich paralotniarzy :)
Ostatnio przytrafiła mi się niemiła sytuacja, a mianowicie zatarłem wał Solo 210 i musiałem awaryjnie lądować w terenie przygodnym. Na szczęście lądowanie odbyło się poprawnie i obyło się bez dodatkowych strat. Szukając przyczyn udało mi się ustalić, że przede wszystkim kolega dawał złe proporcje oleju w stosunku do paliwa (1:50) oraz olej Castrol Power 1 Racing 2T nie należy do najlepszych. Dodatkowo przyczynić się mógł fakt, że przez dłuższą chwilę trzymałem manetkę gazu wciśniętą na maxa. Przewaliłem cały internet oraz wszelkie wątki dotyczące takich sytuacji i mam mętlik w głowie. Niektórzy polecają regenerować wał, dzwoniłem do Motor-Techu koszt 750 zł, do regeneracji używają korbowodu oraz łożyska z silnika o mocy 50 KM więc powinno to wytrzymać dużo więcej niż oryginalny wał od Solo 210. Zdarzają się wpisy że regenerowany wał (nie wiem w jakiej firmie) podziałał kilka godzin i znów się zatarł. Nowy kosztuje 1290 zł jest to spory koszt, a znalazłem kilka opinii, że i nowy po kilku godzinach padał. Wiem, że żywotność wału zależy tylko i wyłącznie od dbałości użytkownika więc każda z sytuacji o jakich czytałem mogła być spowodowana innymi czynnikami. Zaznaczam, że jak już usprawnię swój napęd to zmieniam olej na Motul i proporcje na 1:40! Tu pojawia się seria pytań:
1) Czy warto regenerować wał?
2) Może kilka osób ma jakieś doświadczenie latało lub lata na wale regenerowanym?
3) Ile czasu profesjonalnie zregenerowany wał wytrzyma przy prawidłowej eksploatacji?
4) Czy lepiej zainwestować w nowy wał niż regenerowany?
5) Może lepiej kupić używany oryginalny w dobrym stanie?
Najważniejsze jest dla mnie bezpieczeństwo w górze więc potrzebuję porady osób, które się na tym znają, które same przerabiały taką sytuację i mogą coś doradzić. Za odpowiedzi z góry dziękuję i pozdrawiam :)

nc-ko...@netcologne.de

unread,
Nov 11, 2015, 11:59:59 AM11/11/15
to
Witam,wal walem ale czy ta przyczyna lezy w proporcji oleju i samym oleju,nie byl bym takie pewien.Castrol moze nie jest jakims super olejem ale lata na nim przynajmniej 50 proc. i takie awarie zdarzaly by sie z tego powodu czesciej.
Zycze Ci szybkiej naprawy maszyny przyjemnych lotow.
Artur z Leverkusen

LataczPPG

unread,
Nov 11, 2015, 12:09:13 PM11/11/15
to
W 2009r. w podobnych okolicznościach też zatarłem wał w Solo. Też latałem na
Castrolu w stosunku 1:50 ale silnik był trochę za mało zaciążony i rozwjał
na max gazie ok 7000 obr/min. To dla niego było za dużo. Rozglądałem się
wówczas za możliwością jego naprawy, ale nie udało mi się nigdzie tego
dokonać więc kupiłem nowy, też za takie duże pieniądze. Zmieniłem proporcje
mieszanki oleju do paliwa na 1:35 i sam olej na półsyntetyczny z orlenu za
16zł/l. Od tamtej pory wylatałem na napędzie ok 200 godzin i nic się nie
działo. Napęd sprzedałem, dalej lata i nic się nie dzieje.


jmecz...@gmail.com

unread,
Nov 11, 2015, 12:20:07 PM11/11/15
to
Piszesz bzdury co do tego typu oleju i proporcji że to przyczyna. Ja latam od kilkunastu już lat na tym oleju Castrol 2T Reacing czy Power (wszystko jedno który) pełny syntetyk , zarówno na solowkach czy Hirthcie w proporcji - kiedyś 1:50 a od jakiś 10 lat 1:45 i NIC NIGDY ZLEGO SIE NIE ZDARZYLO . Nalot łączny aktualnie na w/w silniczkach to 901 h. Wielu tutejszych solowkowiczow czy simoniakow też na tym Castrolu lata i nie słyszałem o jakiś problemach z silnikami. Ustaw porządnie gaźnik, załóż świecę o właściwej ciepłocie i bez problemu latasz.
.

LataczPPG

unread,
Nov 11, 2015, 12:38:55 PM11/11/15
to
Obecnie latam Rotorem i stosuje Castrola w stosunku 1:40 jak zaleca
producent i zupełnie nic się nie dzieje z napędem. Spisuje się bardzo
dobrze. Ale to silnik nowej konstrukcji wysokoobrotowy. Solo to stara dobra
konstrukcja która w chwili powstania nie słyszała o olejach syntetycznych.
Ważne żeby ten olej w ogóle był!! Nie musi być nie wiem jakiej jakości.
Olej w stosunku do benzyny 1:35 i obroty w granicach 6100-6300 i nic z
silnikiem nie będzie się działo. A wał to może nowy kup, choć podobno te
nowe już takie trwałe nie są.


adamparagliding

unread,
Nov 11, 2015, 1:46:46 PM11/11/15
to
Janusz ma zupełna rację, instrukcja silnika Solo przewiduje maksymalne obroty 6000, doświadczalnie sprawdzone, że na dłuższą metę toleruje dobrze do 6350, przy normalnej głowicy, ale nie 7000 rpm. Nie jest tu winny olej, ani jego proporcje, tylko zbyt duże obroty.
Pozdrawiam

paralot...@gmail.com

unread,
Nov 11, 2015, 1:50:04 PM11/11/15
to
Oczywiście ,że przy tym stosunku oleju do benzyny to nie jest przyczyna zatarcia. Ludzie zacznijcie rozumieć że mieszanka paliwa z olejem to co innego niż bogato a ubogo. Dwie zupełnie różne kwestie. Może zacząć stosować nową nomenklaturę tłusto/chudo bogato/ubogo
Pozdrawiam

bartoszs...@gmail.com

unread,
Nov 11, 2015, 2:40:30 PM11/11/15
to
Jak zatarłeś stopę korbowodu to raczej nie przez olej .U nas były 4 takie przypadki w tym jeden mój Solo od Igora tydzień po gwarancji.Reszta podzespołów silnika była ok więc to chyba jakiś feler z produkcji.Wszystkie silniki były względnie nowe i nie miały dużego nalotu .Wiem,że ktoś kiedyś wymieniał(dorabiał?) całe korbowody chyba czytałem u Leszka na stronie.

adamparagliding

unread,
Nov 11, 2015, 3:20:22 PM11/11/15
to
W dniu środa, 11 listopada 2015 20:40:30 UTC+1 użytkownik bartoszs...@gmail.com napisał:
> Jak zatarłeś stopę korbowodu to raczej nie przez olej .U nas były 4 takie przypadki w tym jeden mój Solo od Igora tydzień po gwarancji.Reszta podzespołów silnika była ok więc to chyba jakiś feler z produkcji.Wszystkie silniki były względnie nowe i nie miały dużego nalotu .Wiem,że ktoś kiedyś wymieniał(dorabiał?) całe korbowody chyba czytałem u Leszka na stronie.

Silniki Solo/Simonini są cierpliwe, nie zacierają się tak szybko jak szybkoobrotowe. Potrzebują normalnych dawek oleju syntetycznego 1:50, ale nie lubią przekraczania maksymalnych obrotów silnika i zubożenia mieszanki.
Pozdrawiam

adamparagliding

unread,
Nov 11, 2015, 3:40:23 PM11/11/15
to
Nie pamiętam parametrów Solo, bo to dawno było, ale Simonini radzi sobie dobrze przy ustawieniu gaźnika na zużycie 2,7l/h. Zużycie pomiędzy 2,7 a 2,3 a nawet mniej jest dopuszczalne na zawodach na ekonomię i nie czyni szkody, ale na dłuższą metę , jest kontrowersyjne i na długich przelotach wypala dziurkę w tłoku.
Jeśli ktoś chce być ostrożny, to powinien ustawić zużycie dla simo na poziomie 3l/h a dla Solo 3,5l/h i nigdy nie będzie miał problemów. Oczywiście jest to moja prywatna opinia poparta wieloletnim doświadczeniem i nie każdy musi się z tym zgodzić.
Pozdrawiam serdecznie zwolenników silników wolnoobrotowych :)

adamparagliding

unread,
Nov 11, 2015, 3:56:55 PM11/11/15
to
Sorry, że pisze sam do siebie, ale jeszcze kilku pilotów lata na Solo i to jest do nich. Zdarzyło mi się wystartować na nowiutkim silniku Solo zupełnie bez oleju ( mea culpa), Po osiągnięciu 300-stu metrów na łagodnym wznoszeniu silnik zaczął słabnąć, zderzyły się szare komórki w mózgu i zgasiłem napęd. Po dodaniu oleju do paliwa silnik wylatał następne kilkaset godzin bez żadnego problemu. W przypadku silnika szybkoobrotowego po uruchomieniu silnika usłyszałbym tylko pisk i wszystko do wymiany.Niczego nie sugerując , pozdrawiam serdecznie

Tomasz Poznański

unread,
Nov 11, 2015, 4:05:20 PM11/11/15
to
W dniu 2015-11-11 o 21:20, adamparagliding pisze:

> Silniki Solo/Simonini są cierpliwe, nie zacierają się tak szybko jak szybkoobrotowe. Potrzebują normalnych dawek oleju syntetycznego 1:50, ale nie lubią przekraczania maksymalnych obrotów silnika i zubożenia mieszanki.
> Pozdrawiam
>

Jaka jest Adam "norma" dla Simonini Fresh Breeze jeśli chodzi o max.
obroty. Pytam bo mam różne śmigła, niektóre kręcą trochę więcej niż
oryginalne szablaste.

Pozdrawiam
Tomek

dayg...@wp.pl

unread,
Nov 11, 2015, 4:24:26 PM11/11/15
to
Muszę widzę dodać parę istotnych informacji, wiem co to jest zbyt uboga i zbyt bogata mieszanka i wiem czym się różni od mieszanki oleju w paliwie. Jeśli chodzi o moje spalanie na tym solo to około 4,5 l na godzinę, posiadam synthesis 29 i ważę 82 kg więc taka konfiguracja wymaga dużo energii od napędu, robiłem kilka tras po niecałe dwie godziny i aby nie tracić wysokości musiałem trzymać 3/4 gazu. Napęd nigdy nie robił problemów z odpalaniem ani nie strzelał w gaźnik, nie zachowywał się dziwnie ani na wysokich ani na niskich obrotach. Produkcja napędu 2011 rok. Niestety nie mogę powiedzieć jakie maksymalnie rozwijał obroty bo nie sprawdzałem tego miernikiem. Śmigło standardowe 124 oryginalne Igorowe. W ten felerny dzień jakby troszkę oporniej niż zwykle wyglądało wznoszenie, nie wiem może jakieś rzadsze powietrze? Przytrzymałem manetkę około 4 minuty na max obrotach i nagle zaczął słabnąć po czym zgasł na dobre. Po powrocie do domu i rozkręceniu na części pierwsze silnika okazało się że korbowód zrobił się fioletowy w miejscu przy przeciwwagach i podczas obracania wydobywa się z niego dźwięk charakterystyczny dla zatarcia łożyska. Dodam, że po rozebraniu całości tylko wał uległ uszkodzeniu, ale zaobserwowałem suszę w skrzyni korbowej. Albo słabe smarowanie albo temperatura wysoka?
Message has been deleted

adamparagliding

unread,
Nov 11, 2015, 4:34:27 PM11/11/15
to
Nie wiem Tomek, nie testuję tylko latam. U mnie max rpm to 6500. 530 godzin ze spalaniem ok. 2,5 l/h, na poprzednim Simo nalot ok. 100 godz z tymi samymi parametrami na zaciągniętych trymerach na przelocie , lub w termice.
Pozdrawiam serdecznie

ak...@poczta.fm

unread,
Nov 11, 2015, 4:53:52 PM11/11/15
to
Latałem 8 lat na solówce i też lałem 1:50, tyle że motul i moim zdaniem na pewno nie jest to przyczyną zatarcia. Kiedyś z rozpędu mając stary wał dałem go do regeneracji. Solówkę sprzedałem 4 lata temu a wał zregenerowany leży. Dałem za robociznę z częściami jakieś 6 lat temu około 300 zł. Jeśli jesteś zainteresowany, to myślę że 400 zł byłoby rozsądną ceną za gotowy wał. Co do pytania, czy warto regenerować czy kupić nowy, to myślę że nikt nie udzieli Ci jednoznacznej odpowiedzi ani na żaden nie da gwarancji. Wiadomo, że nowe to nowe ale cóż...kosztuje. Z moich obserwacji wynika, że zatarcie stopy korbowodu jest spowodowane niewłaściwym olejem lub też jego brakiem a zatarcie tłok-cylinder temperaturą spalania (uboga mieszanka, puszczające simeringi, lewe powietrze).
Pozdrawiam, powodzenia z remontem. W razie czego dzwoń: 501148144.

Adam 9P

adamparagliding

unread,
Nov 11, 2015, 5:07:56 PM11/11/15
to
Każdy silnik ( nawet lotniczy) ma ograniczenia pracy na pełnej mocy np. Rotax (30 s wartość przykładowa). W swoim napędzie używałem BYĆ MOŻE pełnego palnika do startu w tandemie w ciszy a i to do momentu oderwania od ziemi. Szanujmy swoje silniki, choć trend jest na malutkie skrzydła i pałowanie cały czas, dlatego nie dziwi mnie, że Simo po 50 godzinach może być wrakiem , mnie nieznajomi mają za czubka, gdy pisze o zużyciu paliwa, ale każdy lata tak jak lubi.
Pozdrawiam serdecznie

avekamil

unread,
Nov 11, 2015, 5:58:53 PM11/11/15
to
Ja zatarłem wał w zeszłym roku. Wymieniłem na nowy u Kajana. Też myślałem że to wina oleju bo zacząłem latać na oleju z biedry a okazało się że winnym był uszczelniacz wału, który zaczął puszczać lewe powietrze. Po prostu miałem niefart bo napęd ma naprawdę mały nalot.

adamparagliding

unread,
Nov 12, 2015, 2:19:09 AM11/12/15
to
W dniu środa, 11 listopada 2015 23:58:53 UTC+1 użytkownik avekamil napisał:

Uszczelniacze wału to bolączka i przyczyna zatarć wielu silników. Niby jest na to sposób serwisowania napędu ( czytaj - wymienianie części jeszcze dobrych ). Tak z ręką na sercu, ilu pilotów i ile serwisów to rzetelnie robi ?
Pozdrawiam serdecznie

jmecz...@gmail.com

unread,
Nov 12, 2015, 2:36:31 AM11/12/15
to
Nie mówię żeby po każdym locie ale warto czasami tak dla profilaktyki sprawdzić kolor świecy a tym bardziej gdy zobaczymy że nasz motorek jakby mniej palił niż w poprzednich naszych lotach czy wchodzi na wyższe obroty niż zwykle. Warto zadać sobie samemu wtedy pytanie DLACZEGO i być czujnym pod tym względem. No i to co mowi Adam , byt długie trzymanie ma max obrotach jeszcze żadnemu silniczkowi na dobre nie wyszło. Pamiętam dawne spotkanie w Dęblinie z pilotami amerykanskimi po Pustynnej Burzy (jeden z F-16 i dwóch z F-15). Na początku, w pierszych lotach po zrzucie bomb wiali z Iraku ile fabryka dała na "małej" do Aviano we Włoszech. Trochę silniczkow wtedy w efusiach zajechali bo za długo lecieli na maksie - ale oni mogli sobie na to pozwolić. Na SU-22 , zakres FORSARZ można maksymalnie 10 minut , potem trzeba robić remont silnika - to tak dla zobrazowania . Pozdro
0 new messages