Nemo kupiłem jako nowe jeszcze w trakcie kursu. Głównym powodem były
moje znikome umiejętności i duuuże bezpieczenstwo jakie to skrzydełko
oferuje....
- zaliczyło ze mną kilka ładnych godzin na żaglu w kujawsko pomorskim
(starogród, nowe marzy, unisław itd) i jakoś dawało
radę,niejednokrotnie ja jeszcze latałem, gdy inni spadali
- zaliczyłem kilka wyjazdów w góry (Bassano, Lijak) i tu tez
kilkanaście ładnych godzi zaliczyłem latając, kręcąc i bawiąc się w
różne takie wywijasy w stylu zwalenie połówki, latanie z krawatami czy
zrobienie fronta itd...
- między bajki wsadź gadanie co niektórych że Nemo służy tylko do
zlotów - trzeba umieć wycisnąć ze skrzydła co tylko się da a nie po
jednym zlocie marudzić że materac i zlatuje, że topi i w ogól nie jest
do latania..Da się i można, tylko trzeba zrozumieć że jako skrzydło
szkolne ma swoje ograniczenia - jak się wykorzysta wszystkie jego
zalety i pamięta o wadach można polatać i tyle. Biorąc pod uwagę, że
gość po kursie właściwie niewiele umie bezpieczeństwo jest chyba
najważniejsze....
- w międzyczasie zacząłem latać z napędem i tu także bez kłopotu
dawało radę - super bezpieczne i łatwo wstające, niestety do latania z
kolegami już średnio bo niestety ze speedem mogłem bardzo często
marzyć by ich dogonić....
Podsumowując
- Nemówka w mojej SUBIEKTYWNEJ i OSOBISTEJ opinii jest skrzydełkiem
łatwym, prostym i przyjemnym. Daje dużo bezpieczeństwa, ale nie jest
zbyt szybkie. Wstaje właściwie gdy mocniej tupniesz nogą, samo ładnie
wychodzi z atrakcji i pozwala w sposób odpowiedni, małymi kroczkami
uczyć się co i jak. Jest to jak najbardziej skrzydło do nauki i jako
takie powinno się je traktować - nie jest to wyścigówka, nie jest to
przelotówka tylko ładne, zgrabne skrzydełko szkolne dzięki któremu
poczujesz co to latanie jeszcze niewiele umiejąc.
- Niestety prawie pewne jest, ze po 1-2 sezonach, gdy poznasz co i jak
będzie zbyt "ograniczające" i staniesz przed alternatywą zakupu nowego
skrzydła - o lepszych osiągach, mniejszym bezpieczeństwie itd....Jeśli
na Nemo patrzeć z perspektywy skrzydełka przejściowego po kursie to
jest to dobrą alternatywa jednak opinie są podzielone i warto pomyśleć
czy lepiej by nie było gdybyś nie pomyślał czy nie lepiej kupić np
Plusa na początek...? Też niezbyt wymagający a możliwości w nim
drzemią większe (okoliczni koledzy latają, robią przeloty a pod PPG
też się nieźle sprawuje), zresztą możliwości jest cała masa....
- Używane Nemo kupisz dziś w cenie ok 3-4 tysięcy i to dobra cena za
tego glajta.
- Piszesz o PPG - wygodniej gdybyś kupił od razu w wersji NEMO MOTO -
chyba najprostsze i najbezpieczniejsze skrzydło na sam początek,
jednak czy warto wydawać kilka tysięcy z założeniem, że i tak za rok
czy dwa będziesz sprzedawał i kupował coś "poważniejszego"?
Pozdrawiam/ŁukaszBorysBorkowski
www.paraglidepara.blogspot.com