No ale trudno wyśmiewajcie się dalej i krytykujcie sposoby naszych dziadków. Medycyna ludowa jest dosyć ciekawa, nie mówię o znachorach co naciągają ludzi, ale o prostych sposobach stosowanych od wieków.
Sam mam znajomego rodowitego Rosjanina który nie jednego Paraludka w bardzo szybki sposób postawił na nogi.
Jednego tak naprawił choć na pogotowiu prześwietlenie szyna i chodzenie o kulach ledwie ledwie, a on po ustawieniuczy coś tam przez tego wschodniego sąsiada, za dwa dni latał na zawodach PPG w Pile które wygrał :)
Mnie najbardziej podoba się patrzeć na szybki efekt "zablokowanego człowieka" jak sam jest pod wrażeniem że przestało blokować, lub boleć.
Z tego co wiem liczy się szybka reakcja po zdarzeniu by nie dopuścić do stanu zapalnego.
Kto z nas nie okładał liśćmi kapusty skręcenia itd., przestaje boleć i schodzi opuchlizna.
Nie chcę nikogo zniechęcać do rezygnacji z profesjonalnej diagnozy i leczenia specjalisty.
Pisząc ten post byłem pewien ataków, gdyż sam nie wierzyłem w wyleczenie moich dolegliwości jakimiś suplementami diety.
Dla tego ten post powstał bo może ktoś jest w podobnej sytuacji, nie ma czasu, wiary w tego typu "lekarstwo" na mnie zadziałało może pomogę tym choć jednemu kolanu paraludka ;)
Pozdrawiam Łukasz Szymura.